IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 23:32
Dzwoniliscie kiedys pod 112 z komorki. Ja dzwonilem. Raz mnie rozlaczylo, raz
polaczylo po ok 2ch minutach z komenda odlegla a sprawa nagla i wymagala
szybkiej interwencji, raz sie udalo ale tylko po czesci.
Jakie sa Wasze doswiadczenia i czy warto dzwonic na ten numer?
Obserwuj wątek
    • Gość: Luk Re: tele 112 IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 21:25
      tak, zawsze cos trzeba schrzanic. nie daj Bog a by ci zmarli: mama, kolezanka,
      ciocia
      • Gość: alf Re: tele 112 IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 21:57
        Co się dziwić.Ja ostatnio próbowałem dwa razy dzwonić pod
        997 (jak nakazuje obywatelski obowiązek i redaktorzy
        Gazety) i nic.Tak długo zgłaszała się gaduła, że kierowca
        który wpadł w poślizg i uderzył w przypadkowy samochód
        spokojnie uciekł, a innego dnia kilka łepków skroiło
        jeszcze pewnie kilka osób 100 metrów od komisariatu na
        Pstrowskiego.Dobrych snów życzę panu komendantowi i jego
        podwładnym.Statystyki są OK, resztę mamy w d****.
        • Gość: XVZ Re: tele 112 IP: 62.89.84.* 22.01.03, 15:33
          mam pocieszajaca wiadomosc - w innych miastach jest podobnie - system
          ratownictwa 112 nie dziala tak jak powinien - prosze o spokoj i cierpliwosc
          (wiem wiem ja tez korzystalem i kiedy tam sie dzwoni to raczej ciezko o spokoj
          i cierpliwosc) pozdrawiam
          • ol4 Re: tele 112 22.01.03, 16:55
            Gość portalu: XVZ napisał(a):

            > system
            > ratownictwa 112 nie dziala tak jak powinien - prosze o spokoj i cierpliwosc

            hehe. wyobraz sobie sytuacje:

            "Pali sie" - automatyczna sekretarka spod 112 odpowiada : prosze o cierpliwosc,
            po czym polaczenie sie urywa. tak to ma wygladac?
    • toja77 Re: tele 112 22.01.03, 16:37
      A ja sie nie zawiodłem, choc kilka razy z tego numeru korzystałem. Kiedyś
      goniłem kilkunastoletnich bandziorów na ZAtorzu, którzy zabrali babce torebkę i
      biegnąc z komórką w ręku rozmawiałem z policją (dzwoniąc własnie pod numer
      112). I wszystko zagrało jak należy. Zdarzyło mi sie rzeczywiście kiedyś, że
      czekałem z minutę czy dwie (od tego nie zależało moje zycie lub śmierć więc sie
      nie denerwowałem zbytnio), ale nie przejechałem sie jeszcze na tym numerze. Ale
      skoro WY macie złe wspomnienia to przypuszczam, że kiedys przyjdzie taki dzień,
      że i ja będę sie wściekał, bo nie będę mógł sie dodzwonić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka