Gość: Hakenbu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.07.06, 08:23
Przed kilkoma dniami do ogólnopolskiej "Gazety" dołączono dodatek opiewający
piękno Olsztyna, podkreślono zalety miasta wśród, których najważniejszymi
okazały się być: "wściekła czerwień nieba podczas zachodu słońca nad
Olsztynem". Brzmi nieźle, co?
Ale to jeszcze nic. Wymieniono najważniejsze inwestycje w mieście w ostatnich
latach. Cóż przed wyborami samorządowymi czerwone chłopaki chcą nam pokazać
jacy są super skuteczni i wogóle. Otóż wśród zasług Małkowskiego i ekipy
mogliśmu odnależć, uwaga! - Inwestycję LG pod Mławą. Toć to niezprzeczalny
sukces władz Olsztyna i nieprzebrane korzyści dla jego mieszkańców. Te głupie
100 km to przecież prawie przedmieścia Olsztyna.
Na bardzo lichej liście inwestycji było ledwie 6 pozycji. Kolejnym kuriozum
okazało się wymienienie na niej hotelu SPA Ireny Eris w Wysokiej Wsi. My w
Ostródzie z ostrożnością używamy terminu, że jest to "pod Ostródą" bo to
jednak około 20 km. Do Olsztyna stamtąd jest niemal 3 razy dalej.
Ale to przecież "prawie jak w Olsztynie!" Proponuję ekipie lewactwa
olsztyńskiego kilka innych inwestycji, które można by podciągnąc pod
"olsztyńskie". Basen w Ostródzie jak najbardziej się kwalifikuje, rozbudowę
linii ramwajowych w Elblągu też by można sobie przywłaszczyć, albo nawet
budowę autostrady A1, którą buduje się całkiem bliziutko od Olsztyna
najpewniej dzięki osobistemu wstawiennictwu w GDDKiA Małkowskiego. W linii
prostej będzie do niej jedynie głupie 120 km, co dla dobrego olsztyńskiego
kierowcy jest fraszką zważywszy, że pierwsze 10 km aż po sam Gietrzwałd tej
trasy pokona śliczną nową drogą nr 16.
Olsztyn jest naprawdę wielki!