Dodaj do ulubionych

Hiperprotest w Realu

27.03.03, 20:45
Nie jestem fanatykiem hipermarketów,ale protest związkowców jest
dla mnie niezrozumiały.Przy 20-sto procentowym bezrobociu
wydawało mi się,że ludzie będą cenić każdą pracę.Cóż,pomyliłem
się.Nie wszyscy chyba zdają sobie sprawę z sytuacji na rynku.Oby
nagle sobie tego nie uświadomili,będąc na bezrobociu.
Obserwuj wątek
    • being28 Re: Hiperprotest w Realu 27.03.03, 20:50
      Tak trzymac!!! Trzeba walczyc o swoje. Ludzie zarabiaja po
      400zl, a ogromna kasa wyjezdza za granice.
      • thor_tr Re: Hiperprotest w Realu 27.03.03, 21:22
        400zł to bardzo mało,ale te osoby pracują na pół etatu.To tylko 4 godziny
        dziennie.Poza tym to jest płaca netto.Na czysto.Nie wliczając ubezpieczenia i
        wszystkich świadczeń.
    • thor_tr Re: Hiperprotest w Realu 27.03.03, 20:56
      Po co wogóle są związki zawodowe?W dzisiejszych realiach to
      głupota.Stosunki pomiędzy pracodawcą,a pracownikiem powinny być
      regulowane każdorazowo oddzielnym porozumieniem(nie jest
      potrzebny kodeks pracy).Przy tak wielkim bezrobociu żądania
      pracownicze są nie do pomyślenia.A najlepiej o tym wiedzą
      osoby,które były np. w USA.Tam się PRACUJE.
      • Gość: being28 Re: Hiperprotest w Realu IP: *.icpnet.pl 27.03.03, 21:19
        W tym przypadku zwiazki zawodowe sa potrzebne. Co innego gornicy, hutnicy i
        inni zawsze niezadowoleni. Pracowac 8 godzin dziennie, w soboty, niedziele i do
        tego ogrom pracy w czasie wszelkich swiat za tak male pieniadze to po proatu
        niewolnictwo. Markety biedne nie sa, sciagaja mase pieniedzy-czesto wciskajac
        ludziom tandete w stylu TIP, piwo TESCO, myte plynem do mycia kurczaki. Do tego
        zyski wychodza za granice.
        Stany zjednoczone to inna bajka, tam po 3 miesiacach firmy proponuja
        ubezpieczenia, rozne dodatki, bonusy itp. Firmy dbaja o pracownikow. Stawka
        najnizsza 5$ za godzine, a wiekszosci tansze niz w Polsce.
        • Gość: do beninga Re: Hiperprotest w Realu IP: *.cg.shawcable.net 28.03.03, 03:37
          przestan pieprzyc o trzech miesiacach i tych dodatkach,co
          kolega napisal ,nigdzie i nikt nie daje za darmo.kazdy liczy
          sie z kazdym dolarem,oczywiscie sa pewne wyjatki,ale nie mow ze
          wszyscy i od razu.mieszkam w
          kanadzie ,dentysta,lekarstwa,ubezpieczenie zdrowotne dla
          mnie,zony ,oraz dwoch synow wynosi $125 kanadyjskich,miesiac w
          miesiac pobierane z mojej pensji.chorujesz,czy nie
          placisz.pozdrawiam jacek
          • being28 Re: Hiperprotest w Realu 28.03.03, 09:35
            Gość portalu: do beninga napisał(a):

            > przestan pieprzyc o trzech miesiacach i tych dodatkach,co
            > kolega napisal ,nigdzie i nikt nie daje za darmo.kazdy liczy
            > sie z kazdym dolarem,oczywiscie sa pewne wyjatki,ale nie mow ze
            > wszyscy i od razu.mieszkam w
            > kanadzie ,dentysta,lekarstwa,ubezpieczenie zdrowotne dla
            > mnie,zony ,oraz dwoch synow wynosi $125 kanadyjskich,miesiac w
            > miesiac pobierane z mojej pensji.chorujesz,czy nie
            > placisz.pozdrawiam jacek

            Ile dni pracy w Kanadzie to 125$? Jeden, ze szmata w reku 2 dni. W Polsce za
            125$ ludzie zyja przez caly miesiac z cala rodzina.
            Kazdy w Polsce placi na opieke zdrowotna tylko nie mamy zadnego wyboru, a w
            szpitalach i tak chca zalegalizowac lapowki.
            Dodatki, bonusy sa w wiekszych firmach.
      • Gość: adam7512 Re: Hiperprotest w Realu IP: 131.114.13.* 28.03.03, 13:39
        thor_tr , nie chce sugerowac stanu twojego zrowia psychicznego.
        ale przestan pieprzyc. kto w stanach bedzioe pracowal za 100
        dolarow miesiecznie. Poza tym nie udawaj ze nie wiesz (chyba ze
        naprawde nei wiesz,ale wtedy przestan sie wypowiadac, bo jestes
        niedoinformowany), ze te pol etatu to fikcja bo w supermarketach
        èarcuje sie niezaleznie od umowy po 10 godzin dziennie. Idz sie
        napic zimnej wody i schlodz mozgownice.

        thor_tr napisał:

        > Po co wogóle są związki zawodowe?W dzisiejszych realiach to
        > głupota.Stosunki pomiędzy pracodawcą,a pracownikiem powinny
        być
        > regulowane każdorazowo oddzielnym porozumieniem(nie jest
        > potrzebny kodeks pracy).Przy tak wielkim bezrobociu żądania
        > pracownicze są nie do pomyślenia.A najlepiej o tym wiedzą
        > osoby,które były np. w USA.Tam się PRACUJE.
        • thor_tr Re: Hiperprotest w Realu 28.03.03, 14:30
          Dziękuję za troskę o moją psychikę.Ale martw się o siebie,bo to żyjesz w swoim
          zamkniętym świecie,którego nie pojmuję.Jak nie rozumiesz co napisałem to czytaj
          do skutku,aż Ci się to uda.Napisałem przecież,że w USA się pracuje.Nie ma tam
          nic o płacy za 100 $ na miesiąc!!!Może dostrzegasz jakieś sygnały
          podprogowe,ale to jest Twój problem i Twojego psychiatry.

          • Gość: adam7512 Re: Hiperprotest w Realu IP: 131.114.13.* 28.03.03, 15:09
            poniwaz nie umiesz czytac miedzy wierszami, uzyje zwyklej
            lopaty . Sugerujesz piszac "w stanach to sie pracuje" jakoby w
            polsce zdolnosc pracy ograniczala sie do grzebania palcem w
            tylku, a ludziom nie chcialo sie ruszyc z miejsca. A jak jest w
            USA?. Gdybys zaproponowal jakiemus amerykaninowi place za 100 $
            miesiecznie, nawet za 4 h dziennie (to wychodzi ile za godzine?
            moze 1 dolara?) wysmiano by cie.Chyba ze jestes meksykanskim
            imigrantem, ale chyba nie o to chodzi ludziom, by pracowac
            niemal jak niewolnicy, za marne grosze. Kazdy chce lepszego
            zycie, albo przynajmniej godnego.
            Zwlaszcza, ze w supermarketach, wiem to i na pewnooTy to wiesz,
            praca na pol etatu to czysta formalnosc, opod grozba zwolnienia
            pracuje sie w pelnym wymiarze, ukrywajac to przed PIP chociazby.
            czyli pracujesz po 6-7 godzin za 400 PLN , co daje nam okolo (20-
            24 dni pracy po 6 godz)czyli 3 PLN, czyli ok 75 centow per h.
            A teraz wyjdz na ulice w NY czy LA i znajdz pracownika za te
            place zobaczysz, jak amerykanie chetnie pracuja i jaki w nich
            ped do budowania wlasnej fortuny i kariery!
            Nie wiem, skad piszesz, ale chyba nie znasz polskich warunkow.
            A juz na pewno nie pracowales w supermarkecie, inaczej bys
            spiewal.
            Dalej lopatologicznie: nie sugeruj, ze w polsce nie zna sie
            wartosci pracy, zna sie i wlasnie dlatego sa takie protesty.
            Polacy potrafia pracowac, za godziwa zaplate, co widac zreszta w
            US czy Niemczech, gdzie potrafia 12 godzin gary zmywac czy
            azbest zrywac i sa szczesliwi ze zarabija jak ludzie, choc i tak
            mniej niz tubylcy
            Nie zyje we wlasnym swiecie jak sugerujesz, znam rzeczywistosc
            finansowa Polski, i wiem, ze za pensje z supermarketu nie mozna
            nawet mieskzania oplacic, nie mowiac o zywnosci. Nie dziwie sie
            ludziom, nedza pcha ich do desperavckich krokow a strajk jest
            chyba jedyna forma walki ze zbyt chciwa na zyski dyrekcja firmy.

            OKI jesli teraz mnie nie zorzumiesz to chyba sobie w leb
            strzele, bo nie wiem, jak to proscie i mniej skomplikowanie
            napisac.
            • thor_tr Re: Hiperprotest w Realu 28.03.03, 15:37
              Gość portalu: adam7512 napisał(a):

              > poniwaz nie umiesz czytac miedzy wierszami, uzyje zwyklej
              > lopaty . Sugerujesz piszac "w stanach to sie pracuje" jakoby w
              > polsce zdolnosc pracy ograniczala sie do grzebania palcem w
              > tylku, a ludziom nie chcialo sie ruszyc z miejsca. A jak jest w
              > USA?. Gdybys zaproponowal jakiemus amerykaninowi place za 100 $
              > miesiecznie, nawet za 4 h dziennie (to wychodzi ile za godzine?
              > moze 1 dolara?) wysmiano by cie.Chyba ze jestes meksykanskim
              > imigrantem, ale chyba nie o to chodzi ludziom, by pracowac
              > niemal jak niewolnicy, za marne grosze. Kazdy chce lepszego
              > zycie, albo przynajmniej godnego.
              > Zwlaszcza, ze w supermarketach, wiem to i na pewnooTy to wiesz,
              > praca na pol etatu to czysta formalnosc, opod grozba zwolnienia
              > pracuje sie w pelnym wymiarze, ukrywajac to przed PIP chociazby.
              > czyli pracujesz po 6-7 godzin za 400 PLN , co daje nam okolo (20-
              > 24 dni pracy po 6 godz)czyli 3 PLN, czyli ok 75 centow per h.
              > A teraz wyjdz na ulice w NY czy LA i znajdz pracownika za te
              > place zobaczysz, jak amerykanie chetnie pracuja i jaki w nich
              > ped do budowania wlasnej fortuny i kariery!
              > Nie wiem, skad piszesz, ale chyba nie znasz polskich warunkow.
              > A juz na pewno nie pracowales w supermarkecie, inaczej bys
              > spiewal.
              > Dalej lopatologicznie: nie sugeruj, ze w polsce nie zna sie
              > wartosci pracy, zna sie i wlasnie dlatego sa takie protesty.
              > Polacy potrafia pracowac, za godziwa zaplate, co widac zreszta w
              > US czy Niemczech, gdzie potrafia 12 godzin gary zmywac czy
              > azbest zrywac i sa szczesliwi ze zarabija jak ludzie, choc i tak
              > mniej niz tubylcy
              > Nie zyje we wlasnym swiecie jak sugerujesz, znam rzeczywistosc
              > finansowa Polski, i wiem, ze za pensje z supermarketu nie mozna
              > nawet mieskzania oplacic, nie mowiac o zywnosci. Nie dziwie sie
              > ludziom, nedza pcha ich do desperavckich krokow a strajk jest
              > chyba jedyna forma walki ze zbyt chciwa na zyski dyrekcja firmy.
              >
              > OKI jesli teraz mnie nie zorzumiesz to chyba sobie w leb
              > strzele, bo nie wiem, jak to proscie i mniej skomplikowanie
              > napisac.

              Ale ja to wszystko rozumiem i łopatologia mi niepotrzebna.
              Nie żyjemy jednak w USA tylko w Polsce.To nie moja wina,że mamy 20% bezrobocia
              i pracodawcy to wykorzystują obniżając wynagrodzenia.
              Zgadzam się z Tobą w w/w kwestiach.Jednak nigdy nie napisałem,że płaca 100$
              jest normalna w USA.I tylko o to miałem pretensje,o nic więcej.
              W mojej opini strajk jest niepotrzebny,ale to moja subiektywna opinia.A Ty masz
              prawo do swojej(bez wzajemnego obrażania się).
              Aha.Jeśli chcesz wiedzieć to jestem z Olsztyna.
              Do usłyszenia.
              • Gość: adan7512 Re: Hiperprotest w Realu IP: 131.114.13.* 28.03.03, 16:10
                Fajnie ze sie rozumiemy. Po prostu zasugerowales, ze strajk
                wynika z winy pracownikow, podczas gdy jest on odpowiedzia na
                niemal nieludzkie warunki pracy,a 20 % bezrobocie wcale nie
                upowaznia do upadlania czlowieka.A niezadowolenie bierze sie z
                niskiej pensji, nie z niecheci do pracy. W efektywnosci pracy
                mozemy doscignac zachod, ale trzeba dac nam szanse. Ale obawiam
                sie ze jestesmy raczej jako narod skazani na wegetacje.
                Nie chcialem cie obrazac, ale wsciekam sie jak slysze sugestie
                typu; polacy nie umieja pracowac, tylko by strajkowali, nie
                znaja etosu pracy itp. I wcale nie tylko o Twoje wypowiedzi mi
                chodzi- taki belkot uprawia masa analitykow i specow od rynku
                pracy (do niedawna belkotala tak takze GW, zanim bieda nie
                dotarla do warszawki)- ze polakom sie pracowac nie chce, ze wola
                brac zasilek niz pracowac (ale to jasne, ze lepiej brac zasilek
                360 i szukac pracy na czarno by dorobic, a nie siedziec 10
                godzin za kasa za 400). Ci specjalisci nie dostrzegaja ludzkiego
                czynnika na rynku pracy, spolecznych uwarunkowan itp.
                Oki duzio by pisac a ja mm wiele do zrobieia. ...Pozdrowienia

                thor_tr napisał:
                > Ale ja to wszystko rozumiem i łopatologia mi niepotrzebna.
                > Nie żyjemy jednak w USA tylko w Polsce.To nie moja wina,że
                mamy 20% bezrobocia
                > i pracodawcy to wykorzystują obniżając wynagrodzenia.
                > Zgadzam się z Tobą w w/w kwestiach.Jednak nigdy nie
                napisałem,że płaca 100$
                > jest normalna w USA.I tylko o to miałem pretensje,o nic więcej.
                > W mojej opini strajk jest niepotrzebny,ale to moja subiektywna
                opinia.A Ty masz
                >
                > prawo do swojej(bez wzajemnego obrażania się).
                > Aha.Jeśli chcesz wiedzieć to jestem z Olsztyna.
                > Do usłyszenia.
    • Gość: Janusz Re: Hiperprotest w Realu IP: 213.76.0.* 28.03.03, 06:31
      Ja też chcę podwyżkę. Koniecznie 30%.
    • Gość: Marka Re: Hiperprotest w Realu IP: *.indykpol.com.pl / 192.168.0.* 28.03.03, 07:20
      Do Pana Jacka z Kanady
      niech Pan tam wraca
      to że Pan płaci 125$ to nic , a ile Pan zarabia ?
      Ja także płacę czy choruję czy nie, jeśli Pan nie wie ,że tak w
      Polsce jest to szkoda ,
      A co do cenienia pracy jakakolwiek by ona była , to zapraszam do
      hipermarketu na kasę , proszę spróbować
      • Gość: tata Re: Hiperprotest w Realu IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 08:02
        zgadzam sie z toba w calej rosciaglosci. ja pracuje ponad
        20-lat i wlasciwie nie wiem co zrobic z ta kasa. albo
        place za mieszkanie albo jem. jak dlugo beda nam wciskac
        ze mam sie cieszyc ze pracuje. to nie do pomyslenia zeby
        pracowac i cieszyc sie z tego jednoczesnie niedojadajac.
        a gdzie dzieci,zona itp. nawiazujac do wyp. kanadyjczyka,
        niech zacznie sie leczyc w spolecznej sluzbie zdrowia. ja
        czasami mysle, ze w polsce wprowadza sie spartanska
        selekcje. plac i nie choruj bo jak juz ci sie zdazy to po
        tobie. ciekawei mnie ile to trzebaby zarobic w firmie
        zeby tak normalnie bez stresu przezyc miesiac?? moze
        macie jakies propozycje.
        te 125 dolcow to pewnie bedzie cala wyplata tych z marketow.
      • Gość: mar do pana Jacka z Kanady IP: 217.237.165.* 28.03.03, 09:19
        Ubezpieczenie zdrowotne ma to do siebie, ze sie placi pewna sume caly czas a
        gdy jest sie chorym - ubezpieczalnia ponosi koszty leczenia. Dziwi mnie, ze pan
        tego nie wie. A 125$ kanadyjskich za ubezpieczenie calej rodziny to wcale nie
        tak duzo. Jesli chce pan placic wtedy i tylko wtedy gdy jest pan (albo ktos z
        rodziny) chory, to prosze przestac placic te 125$ lub ubezpieczyc sie
        prywatnie. Zapewniam, ze wypadna panu wlosy z glowy, gdy zobaczy pan pierwszy
        rachunek za "przywitanie w gabinecie" (czyt: podanie reki przez lekarza - to
        nie jest zart).
        pozdrawiam z Niemiec
    • thor_tr Rita ma rację 28.03.03, 07:51
      Rita ma rację pisząc na wątku"Związki zawodowe...",że jest to temat rzeka.Jak
      zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Temat wywołuje uzasadnione
      emocje,ale warto o nim chociaż przez chwilę pomyśleć jak najbardziej chłodno.To
      da jakiś punkt odniesienia.
      Każdy ma prawo do własnej opinii,ale wydaje mi się,że nie jest to dobry powód
      do kłótni.
      Życzę wszystkim miłego dnia :-)
    • Gość: domin Re: Hiperprotest w Realu IP: *.swm.uni-mannheim.de 28.03.03, 10:03
      jest kwestia sporna, czy 125 dolarow kanadyjskich to malo czy duzo. ale za te
      pieniadze czworo ludzi ma zapewniona opieke medyczna- karetka przyjedzie za 10
      minut do grypy dziecka czy wodoglowia taty i tata nie poniesie zadnych
      dodatkowych kosztow zwiazanych z leczeniem u specjalisty w czystym szpitalu w
      jednoosobowym pokoju- brzmi smiesznie? panie jacku, prosze zadzwonic na
      kanadyjskie pogotowie i spytac sie delikatnie ile by kosztowal przyjazd
      karetki do czlowieka nieubezpieczonego i czy by w ogole raczyli przyjechac.

      czy supermarkety powinny strajkowac? oczywiscie ze tak. nie mowcie, ze wszyscy
      maja ciezko i ze 400 zlotych to duzo pieniedzy. w erpe czelnosc maja
      strajkowac tylko pracujacy w budzetowce, a ludzie na kasach, ktorzy przed
      swietami nie maja czasu spokojnie sie wysikac zarabiajacy psie pieniadze maja
      byc gorsi? strajk w pelni popieram. organizujcie sie i walczcie o swoje.

      pozdrawiam
      • Gość: student Re: Hiperprotest w Realu IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 10:51
        Znam skuteczniejszy sposób na rozwiązanie problemu, niż zasygnalizowany
        protest.
        W takiej sytuacji o jakiej mowa, najskuteczniejszym sposobem na wyegzekwowanie
        swoich praw jest napisanie skargi na adres: Europejska Komisja Praw Człowieka;
        Rada Europy; 67000 Strasbourg Cedex; Francja. Wystarczy wypełnić skargę wg
        określonego wzoru i uzasadnić ewidentne naruszenie art. 11 EKPCz, który
        stanowi: "Każdy ma prawo do swobodnego pokojowego zgromadzania się oraz do
        swobodnego zrzeszania się z innymi, włącznie z prawem tworzenia i
        przystępowania do związków zawodowych dla ochrony swoich interesów.
        To skutkuje i przy okazji przekonacie się o korzyściach płynących z członkostwa
        w Unii Europejskiej o czym piszący miał okazję się niejednokrotnie przekonać.
        Pozdrawiam i życzę sukcesów.
        • Gość: ak do p. Jacka Re: Hiperprotest w Realu IP: *.vit.de / 172.16.2.* 28.03.03, 11:23
          No panie Jacku, wcale nieźle, też bym tak chciał 125$ miesięcznie. Tutaj na
          rodzinne idzie nam ponad 600 Euro też miesiąc w miesiąc, a do wszystkiego są
          jeszcze dopłaty. Stomatolog 35-50% własnego udziału, za załóżko w szpitalu, za
          każdy lek na recepcie, połowy badań kasa wcale nie płaci. Szkoda gadać. Faktem
          jest że relacja zarobków do cen w Polsce jest na warunki europejskie fatalna, a
          w Kanadzie lub USA jest to wręcz niewyobrażalne. Na razie macie lepiej. Też
          jestem zdania, że należy się cieszyć, że ma się pracę, ale pod warunkiem że ma
          się też płacę. Tego szybko się nie porawi, ani lokalnie, ani wejściem do UE,
          która teraz socjalnie przerabia lekcje znane w Kraju nad Wisłą z końcówki epok
          Władysława G., a potem niejakiego Edwarda. Historia lubi się powtarzać,
          szczególnie ta nie najlepsza.
    • Gość: Dariusz Re: Hiperprotest w Realu IP: 213.25.91.* 28.03.03, 12:00
      To jaies bzdury- w regionie warminsko mazyrskim gdzie bezrobocie
      przekroczylo 30 % a znaczna czesc ludzi otrzymuje place
      minimalna czyli 588 zl netto na pelnym etacie zwiazkowcy w Realu
      domagaja sie podwyzek o 20%- biorca pod uwage podany przyklad ze
      kasjerka na 1/2 etatu dostala 400 zl netto ( 600 brutto) to na
      plnymetacie zarabia sie w Realu 1200 zl brutto. Niezlych
      podwyzek im sie zachciewa przy 0,5 % inflacji(srednio o 300 zl)
      Tez bym chcial taka dostac
      • Gość: student Re: Hiperprotest w Realu IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 12:32
        Gość portalu: Dariusz napisał(a):

        > To jaies bzdury- w regionie warminsko mazyrskim gdzie bezrobocie
        > przekroczylo 30 % a znaczna czesc ludzi otrzymuje place
        > minimalna czyli 588 zl netto na pelnym etacie zwiazkowcy w Realu
        > domagaja sie podwyzek o 20%- biorca pod uwage podany przyklad ze
        > kasjerka na 1/2 etatu dostala 400 zl netto ( 600 brutto) to na
        > plnymetacie zarabia sie w Realu 1200 zl brutto. Niezlych
        > podwyzek im sie zachciewa przy 0,5 % inflacji(srednio o 300 zl)
        > Tez bym chcial taka dostac
        Przykład komunizmu w czystej postaci. Sam nie zjem i drugiemu nie dam. Kiedy
        wyleczycie się z tych równych żołądków?
        Pozdrawiam
      • toja77 Re: Hiperprotest w Realu 28.03.03, 18:36
        Gość portalu: Dariusz napisał(a):

        > To jaies bzdury- w regionie warminsko mazyrskim gdzie bezrobocie
        > przekroczylo 30 % a znaczna czesc ludzi otrzymuje place
        > minimalna czyli 588 zl netto na pelnym etacie zwiazkowcy w Realu
        > domagaja sie podwyzek o 20%- biorca pod uwage podany przyklad ze
        > kasjerka na 1/2 etatu dostala 400 zl netto ( 600 brutto) to na
        > plnymetacie zarabia sie w Realu 1200 zl brutto. Niezlych
        > podwyzek im sie zachciewa przy 0,5 % inflacji(srednio o 300 zl)
        > Tez bym chcial taka dostac


        Tak, tak drogi Darku, więc przy takim bezrobociu z jakich pensji powinnismy być
        zadowoleni??? Wziąć te 400 zł i się cieszyć, że ma się choć tyle??? Pewnie
        pracownicy Reala się cieszą. Ale rozważanie, że przy pełnym etacie zarabiali
        brutto 1200 zł to nieporozumienie. Idąc tym tropem mozna powiedziec, że 2 etaty
        to byłoby już 2400zł, a trzy...... POdejrzewam jednak, że żadna kasjerka nie
        pracuje tam na pełnym etacie.
    • Gość: radek Re: Hiperprotest w Realu IP: *.olsztyn-nagorki.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 18:31
      Nie jestesm fanem związków zawodowych ale w pełni popieram
      protest związkowców. Niech pan Dyrektoir weźmie na wypłatę choć
      przez jeden miesiąc 400 zł netto. Odrazu zacząłby mysleć o
      podwyżce. A propo's byłemw grudniu w Paryżu i poznałem czarną
      francuskę emigrantkę z Senegalu która od 7 lat mieszka we
      Francji i pracuje w L' Eclerc jako Kasjerka. ZAoytałem się jej
      ile zarabia. Powiedziała że ok 900 Eoru na miesiąc. Jeśli chodiz
      op ceny to piwo można było nabyc za 25 centów a chleb od 30
      centów.
      Wniosek POlacy we własnym kraju są traktowani gorzej niż murzyni
      na zachodzie.
      Pozdrawiam was Związkowcy i popieram walczcie o swoje prawa.
      Walczcie o godne życie....
      Nie bądźmy sługusami i niewolnikami za 400 zł netto
      • Gość: do Radka Re: Hiperprotest w Realu IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.03.03, 19:30
        Gość portalu: radek napisał(a):

        A propo's byłemw grudniu w Paryżu i poznałem czarną
        > francuskę emigrantkę z Senegalu która od 7 lat mieszka we
        > Francji i pracuje w L' Eclerc jako Kasjerka. ZAoytałem się jej
        > ile zarabia. Powiedziała że ok 900 Eoru na miesiąc. Jeśli chodiz
        > op ceny to piwo można było nabyc za 25 centów a chleb od 30
        > centów.

        Tylko ze piwa za 25 centow jest tyle co kot naplakal, chleba za 30 centow cale
        250 gram i o smaku chemiczno-dyskusyjnym, a za pokoj z wneka kuchenna placi w
        Paryzu 400 euro czynszu. Jak jest w Paryzu, Londynie czy Berlinie mozna
        powiedziec gdy jest sie tam od grudnia do grudnia, a nie kilka dni na zasadzie
        jakos to bedzie.
        • Gość: Udo Re: Hiperprotest w Realu IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.03, 20:14
          Gość portalu: do Radka napisał(a):

          > Gość portalu: radek napisał(a):
          >
          > A propo's byłemw grudniu w Paryżu i poznałem czarną
          > > francuskę emigrantkę z Senegalu która od 7 lat mieszka we
          > > Francji i pracuje w L' Eclerc jako Kasjerka. ZAoytałem się jej
          > > ile zarabia. Powiedziała że ok 900 Eoru na miesiąc. Jeśli chodiz
          > > op ceny to piwo można było nabyc za 25 centów a chleb od 30
          > > centów.
          >
          > Tylko ze piwa za 25 centow jest tyle co kot naplakal, chleba za 30 centow cale
          > 250 gram i o smaku chemiczno-dyskusyjnym, a za pokoj z wneka kuchenna placi w
          > Paryzu 400 euro czynszu. Jak jest w Paryzu, Londynie czy Berlinie mozna
          > powiedziec gdy jest sie tam od grudnia do grudnia, a nie kilka dni na zasadzie
          > jakos to bedzie.


          ..co do piwa.W Niemczech moje swietne piwo RITTER export z Dortmundu kosztuje
          37 centow pol litra...Aha,chleb w Plusie 1 kg-1 euro..
          • Gość: xyz Re: Hiperprotest w Realu IP: *.trentn01.nj.comcast.net 28.03.03, 21:15
            nie znam piwa RITTER ale przyjzec sie blizej jego cenie na
            pewno nie nalezy do grupy piw z gornej polki.Zas co do ceny
            chleba to trzeba wiedziec ze te produkty ktore juz ze startu
            maja niska cene nie naleza do najszlachetniejszych,aczkolwiek
            nie neguje ze tego nie da sie zjesc.Z zycia wiem ze spozywajac
            takie artykuly na dluzsza mete moga zaowocowac choroba
            wrzodowa,dlatego tez staram sie unikac ich
            spozywania .Prawdopodobnie dzieje sie tez tak z tanim
            piwem,moge tu przytoczyc jeden fakt na ten temat,otoz piwo
            sprowadzane z USA o nazwie MILLER(zbieznosc nazwy przypadkowa z
            nazwiskiem premiera)jest na rynku amerykanskim jednym z
            tanszych zas w polsce uroslo do rangi piwa "king of beer"W US
            piwo to spozywamy wraz z przyjaciolmi tylko wtedy gdy mamy
            jakies klopoty z zoladkiem po prostu na przeczyszczenie.Dlatego
            jestem za tym azeby kazdy czlowiek mial satysfakcje nie tylko z
            tego powodu ze ma prace ale zeby z tej pracy plynal rowniez
            efekt finalny w postaci pieniedzy i wowczas mogl sobie dokonac
            wyboru kupna ,taniego lub drogiego chleba i cos jeszcze
            wiecej.pozdrowienia dla wszystkich na forum.
        • Gość: Leica Re: Hiperprotest w Realu IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.03, 20:37
          Dluga gadka ,krotki sens.
          Prawo do protestu ma kazdy (przynajmniej teoretycznie)
          W przypadku takowego kolacza sie w glowie niniejsze pytania;
          >ilu z protestujacych przetrzyma ten czas?
          >jaki procent zalogi nie zobaczy mimo checi ,swego stanowiska pracy?
          >jesli mowimy juz o procentach ,czy zadanie 20% jest pomimo "REALU"_-
          - r e a l i s t y c z n e ? -
          Jest mi wiadome iz w rokowaniach i przetargach zawyza sie celowo
          liczby , ale...
          Mimo wszystko zycze calej zalodze " REALU " duzo cierpliwosci
          ale nie chorobliwej zajadlosci.
          TRZYMAM KCIUKI.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka