Mroki historii

25.12.06, 23:33
W homilii odprawianej w noc Wigilijną w Bazylice Archikatedralnej św. Jana ks.
prymas Polski kard. Józef Glemp powiedział, że przyjście na świat Syna Bożego
i Jego nauczanie miały "rozświetlić mroki świata", tymczasem minęło dwa
tysiące lat, a te "mroki" trwają. Do współczesnych "mroków" zaliczył m.in.
nałogi, wojny, nienawiść, ale także spory i problemy lustracji.

Niestety, "zapomniał pochwalić się" o niewątpliwych zasługach Kościoła
katolickiego w tworzeniu tych mroków do dnia dzisiejszego. Jakoś bardzo
wysublimowana jest ta skromność hierarchów Krk :))
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3812942.html
    • Gość: sam_sob Re: Mroki historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 07:22
      Jest w sposób istotny jaśniej, np. po publikacji Rzepy na temat
      Guru "edicopodobnych"!:))

      rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070103/opinie_a_1.html
      • edico Re: Mroki historii 03.01.07, 16:28
        Och sam_sob, sam_sob. Latka lecą milowymi krokami, a Ty nadal pluszczesz się w
        szumach zalewającej Cię powodzi.
        • Gość: sam_sob Re: Mroki historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 07:15
          edico napisał:

          > Och sam_sob, sam_sob. Latka lecą milowymi krokami, a Ty nadal pluszczesz się w
          > szumach zalewającej Cię powodzi.

          Każdy normalny, kto to przeżył nie jest wstanie tego zapomnieć, nie licząc
          edicopodobnych, którzy są nie z tego świata, tylko wytworem chorej
          socjalistycznej epoki, która pozostawiła trwałe i krwawe ślady. Zatem noś swój
          sztandar dumnie, choć wyraźnie głupio.
          • edico Re: Mroki historii 04.01.07, 11:19
            Gość portalu: sam_sob napisał(a):

            > Każdy normalny, kto to przeżył nie jest wstanie tego zapomnieć, nie licząc
            > edicopodobnych, którzy są nie z tego świata, tylko wytworem chorej
            > socjalistycznej epoki, która pozostawiła trwałe i krwawe ślady. Zatem noś swój
            > sztandar dumnie, choć wyraźnie głupio.

            Musisz mimo wszystko zwrócić uwagę na to, że nie każdy miał te niewątpliwe
            szczęście szlifowania swojej eurudycji w niedzielnych szkółkach, co bez traumy
            wyniesionej z tego typu edukacji może wyglądać rzeczywiście bardzo głupio ty mój
            forumowy prawniku ;))
    • kecawa Re: Mroki historii Edico momyśł 03.01.07, 21:37
      Mroki historii zapanowały gdy laicyzująca się Europa odwróciła się od Boga i
      Kościoła. XVIII wiek a właściwie jego końcówka to setki tysiące ofiar rewolucji
      francuskiej i miliony ofiar wojen napoleońskiej(laickiej) Francji!. Kolejny
      eksperyment w budowaniu Europy bez Boga i co za tym idzie wyparcie Kościoła to
      miliony dziesiątki milionów pomordowanych i poległych w II wojnie światowej! Do
      tego powinno się dodać setki milionów pomordowanych w łonach matek na skutek
      lewicowej propagandy wg której morderstwo nienarodzonych to taka nowoczesna
      antykoncepcja!

      Edco czy setki milionów pomordowanych poprzez odchodzącą od Boga lewicę cię
      nie zastanawiają i nie zmuszają do przemyśleń. Kim a właściwie czym byśmy byli
      bez misji którą wypełnia Kościół! Z naszych zbrodniczych inklinacji z których
      Kościół nas leczy przez dwa tysiące lat trudno nas wybawić ale postęp jest
      ewidentny! Gdy tylko odwracamy się od Boga i Kościoła to gną nas nie setki
      tysiące ale setki milionów .Zrób to czego robić się nie powinno!! Zestaw te
      miliard pomordowanych gdy człowiek zapiera się Boga i ignoruje nauczanie
      Kościoła!

      kecaw
      • bystra2000 Re: Mroki historii Edico momyśł 03.01.07, 21:50
        A wszystko to na chwałę Pana Naszego,Wielkiego
        Papieża Polaka i Matki Boskiej Królowej Polski???????
      • mike.recz Re: KECAW 03.01.07, 21:58
        Różnorodność jest pięknem naszego świata.Za to min. uwielbiam ludzi.Ty jesteś
        dla mnie drogowskazem,który nazywam wielka pomyłka.
        • kecawa Re: Alternatywą są miliardy pomordowanych-pomyśl 03.01.07, 22:15
          Serdecznie Cie pozdrawiam i cieszę się iż jestem taki ważny dla Ciebie

          kecaw z radosnym kwa kwa
      • edico Re: Mroki historii w wydaniu kecawego 04.01.07, 00:35
        kecawa napisał:

        > Mroki historii zapanowały gdy laicyzująca się Europa odwróciła się od
        > Boga i Kościoła.
        Aby nie sięgać do zasług Kościoła w likwidowaniu niezależnej od Watykanu oświaty
        w Rzymie czy likwidacji jedynej w Europie uczelni medycznej utworzonej w
        Hiszpanii przez Arabów, zatrzymajmy się tylko na Polsce.

        Nie jest dla nikogo tajemnicą, że w czasach I Rzeczypospolitej szkolnictwo
        opanowane było przez jezuitów. Poziom i jakość nauczania sam ksiądz Hugo
        Kołłątaj w książce Stan oświecenia w Polsce w ostatnich latach panowania Augusta
        III scharakteryzował następująco:
        "publiczna edukacja była tak postawiona w publicznych szkołach, że jezuici nie
        starali się rozwijać oświaty w Polsce dlatego, że wiedzieli, jak trudno jest w
        narodzie nadto z nauką i umiejętnościami oswojonym przewodzić. Oni to wiedzieli
        i wygodniej im było utrzymać swój kredyt w kraju fanatyków."
        Tak więc masz tu swój pierwszy ukłon z za dalekiego grobu ze strony jednej z
        najwybitniejszych postaci polskiego oświecenia. Mimo nie nadzwyczajnego stanu
        swej kondycji - zdrowotnej - jak to niedawno się sam na forum przyznałeś -
        proponuję sięgnąć do stanu wiedzy ludzi z przed paru setek lat, skoro dzisiejszy
        jest aż tak nie pojęty.

        Doceniając tak "wielkie zasługi", 21 lipca 1773 r. podjęta została decyzja
        kasaty tegoż zakonu, skompromitowanego także w wielu krajach europejskich. W
        efekcie doprowadziło to do podjęcia przez sejm doniosłej uchwały z dnia 24
        października 1773 r. w sprawie powołania Komisji Edukacji Narodowej. Głównym jej
        celem była reforma edukacyjna i przejęcie szkół pojezuickich wraz z całą ich
        infrastrukturą. Przedsięwzięcie to było jedną z najjaśniejszych kart upadającej
        Rzeczypospolitej — KEN była to pierwsza w Europie władza oświatowa o charakterze
        odrębnego ministerstwa.

        Na podkreślenie zasługuje jedna z uchwał podjęta na posiedzeniu Komisji w dniu
        19 października 1774 r.:
        "w szkołach dysydenckich, z któremi teraz z przydanym przez Kommissyą funduszem,
        szkoły katolickie w niektórych miejscach złączone być mają: rektor jeden
        katolik, a drugi dysydent równej powagi i władzy używać napotem będą."

        Joachim Lelewel pisał w tym okresie, że "instytucje kościelne napinały na rozum
        pęta", "krępowały wolniejszy polot geniusza, tworzyły moralną niewolę i
        zacieśnienie myśli, tępiły wyższe uczucia i zdolności."

        Nieco później wielki pedagog Stanisław Szczepanowski narzekał:
        "Cały ruch cywilizacyjny przeniósł się do protestantów, a kiedy nareszcie narody
        katolickie obudziły się z letargu, to postęp Francji, Austrii, Hiszpanii, nawet
        Neapolu i Polski stoi w prostym stosunku do wzrostu niedowiarstwa, i co tylko
        się w tych krajach w wieku XVIII dokonało cywilizacyjnego, to było zarazem
        antykatolickie. Ta niższość cywilizacyjna narodów katolickich trwa do dzisiaj.
        (...) Świat katolicki przez trzy wieki posiadał tyle wiedzy tylko, ile się mogło
        przedostać przez sito jezuickie, ile mogło przejść pod jarzmem klerykalizmu. I
        dzisiaj nie brak usiłowań za często skutecznych, żeby nasze uniwersytety i
        szkoły ograniczyć do tej samej mizerii."
        Opowiadał się on za metodą nauczania propagowaną wcześniej m.in. przez
        Montaigne'a. Stawiał alternatywy: naśladownictwo czy twórczość; tresura czy geniusz?

        Były to pierwsze tego typu próby wprowadzania w Polsce szkoły tolerancyjnej,
        międzywyznaniowej, pierwsze próby likwidacji szkół wyznaniowych, od czego w IV
        RP tak usilnie się teraz odchodzi.
        A Ty??? Nadal wtórujesz tym sitom jezuickim wspieranym przez dzisiejszy Opus Dei ;((

        > XVIII wiek a właściwie jego końcówka to setki tysiące ofiar rewolucji
        > francuskiej i miliony ofiar wojen napoleońskiej(laickiej) Francji!.
        Jak widzę, temat Rewolucji Francuskiej odrobiłeś najprościej, jak to było tylko
        możliwe i tylko po kościelnemu ;((

        Nikt inny, jak właśnie Rewolucja Francuska podniosła temat "praw człowieka" w
        Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. proklamowanych również przez
        Deklarację Praw Człowieka ONZ z 1948 r., których Kościół nie uznał do dnia
        dzisiejszego!!!

        Zapraszam do lektury:
        - oficjalny komunikat Kościoła opublikowany w l'Osservatore Romano z dnia 15
        sierpnia 1948 r. napisany przez Piusa XII;
        - wypowiedź papieża Jana XXIII w jego "Pacem in terris" opublikowanym w roku 1963;
        - list JP2 z 10 grudnia 1980 r. do biskupów brazylijskich;
        - treść przemówienia JP2 w Monachium z dnia 3 maja 1987 r.;
        - czy też wypowiedź JP2 przy okazji beatyfikacji pewnego jezuity, ofiary faszyzmu.

        Dalej, pomijając stanie przy "swoim" Watykanu, świadomość uchwalenia praw
        człowieka wśród wierzących była w czasie Rewolucji Francuskiej już tak daleka,
        że nawet sam ojciec Gregoire (chociaż od samego początku był wierny Rewolucji)
        głosował za Deklaracją praw i na próżno prosił Zgromadzenie Narodowe o
        równoległe opracowanie Deklaracji Obowiązków. Przekonanie, że nie może istnieć
        ani wolność, ani zorganizowane trwałe życie społeczne bez wcześniejszego
        wypełnienia obowiązków, z czego (jako następstwo) wypływają prawa - znajdowało
        coraz więcej zwolenników.
        Oprócz reprezentującego wieczną jedynie słuszną rację oczywiście Watykanu :))

        Co do tysięcy ofiar Rewolucji Francuskiej - masz rację. Zapominasz jednak o
        wcale nie małym udziale w niej właśnie Kościoła a w tym także i wcześniej
        wspomnianego ojca Gregoire. Któż bowiem inny, jak nie ojciec Gregoire, biskup i
        lider dworskiego Kościoła, który przysięgał wierność nowemu reżimowi grzmiał:
        "Królowie w sensie duchownym są tym samym, co gangrena w sensie materialnym".

        > Kolejny eksperyment w budowaniu Europy bez Boga i co za tym idzie yparcie
        > Kościoła to miliony dziesiątki milionów pomordowanych i poległych w II
        > wojnie światowej!
        A co powiesz na postawienie tezy, że za drugą wojnę światową wcale nie mniejszą
        winę od Hitlera i Stalina Ponosi papież Pius XII??? Nie jest wcale żadną
        tajemnicą, że za milczącym wspieraniem Hitlera ukrywała się jego idea fix walki
        z sowiecką komuną? Wszak o planach napaści Niemiec na Polskę Pius XII wiedział
        już w roku 1938. Po napaści Niemiec na Polskę już w 1939 r. wbrew postanowieniom
        konkordatu spisanego z II RP podporządkował administrację kościelną pod potrzeby
        najeźdźcy zrywając w ten sposób jednostronnie obowiązujący do tego momentu
        konkordat. Co powiesz o faszystowskim rzeźniku Chorwackim Ante Pavelić'u,
        którego Pius XII przyjmował niejednokrotnie na swoich watykańskich podwojach a
        po wojnie (podobnie jak wielu innych zbrodniarzy hitlerowskich) ukrył przed MTS
        lokując go swoimi kanałami w Ameryce Południowej?

        > Edco czy setki milionów pomordowanych poprzez odchodzącą od Boga lewicę cię
        > nie zastanawiają i nie zmuszają do przemyśleń.
        Zastanawia mnie jedno, dla czego do dnia dzisiejszego Kościół głosząc "swoją"
        miłość bliźniego nie zaprzestał mordowania w imię Boga?
        Czy sądzisz, że milczenie w tych sprawach zmienia stan rzeczywisty?

        > Kim a właściwie czym byśmy byli bez misji którą wypełnia Kościół!
        W tej kwestii mogę postawić bardzo uprawdopodobnioną tezę, że gdyby nie Kościół,
        nie było by rozbiorów Polski. Tak się jakoś dziwnie składalo, że Kościół
        utrzymywał stronę zaborców lekce sobie ważąc wierne owieczki z tego
        nadwiślańskiego kraju. Dowodów na możliwość postawienia tekiej tezy jest aż nadto.

        > Z naszych zbrodniczych inklinacji z których Kościół nas leczy przez dwa
        tysiące lat
        > trudno nas wybawić ale postęp jest ewidentny!
        Kecawy - rąbnąłeś już tutaj, jak krowa na asfalt :))
        Po pierwsze, niech się Kościół sam wyleczy ze swych zbrodniczych inklinacji tak
        charakterystycznych dla moralności jego wyznawców, która przecież znikąd się nie
        wzięła. Do jakich inklinacji zaliczysz urządzone przez Kościół polowanie na
        Katarów przez 150 lat, do póki nie ubito ostatniego? Niestety, nie wierzę w
        żadne zdolności lecznicze Kościoła, skoro spod jego rąk przez 2000 lat wychodzi
        takie to właśnie "tryskające" zdrowie jego wychowanków
        • kecawa Re: Mroki historii w wydaniu kecawego 04.01.07, 13:44
          edico napisał:

          > kecawa napisał:
          >
          > > Mroki historii zapanowały gdy laicyzująca się Europa odwróciła się od
          > > Boga i Kościoła.
          > Aby nie sięgać do zasług Kościoła w likwidowaniu niezależnej od Watykanu
          oświat
          > y
          > w Rzymie czy likwidacji jedynej w Europie uczelni medycznej utworzonej w
          > Hiszpanii przez Arabów, zatrzymajmy się tylko na Polsce.
          >
          > Nie jest dla nikogo tajemnicą, że w czasach I Rzeczypospolitej szkolnictwo
          > opanowane było przez jezuitów. Poziom i jakość nauczania sam ksiądz Hugo
          > Kołłątaj w książce Stan oświecenia w Polsce w ostatnich latach panowania
          August
          > a
          > III scharakteryzował następująco:
          > "publiczna edukacja była tak postawiona w publicznych szkołach, że jezuici nie
          > starali się rozwijać oświaty w Polsce dlatego, że wiedzieli, jak trudno jest w
          > narodzie nadto z nauką i umiejętnościami oswojonym przewodzić. Oni to
          wiedzieli
          > i wygodniej im było utrzymać swój kredyt w kraju fanatyków."


          00000000000000o wielki erudyto a co powiesz na szkolnictwo jezuitów w XVI /
          XVII stuleciu??Co powiesz na to iż do tych tak przez ciebie deprecjonowanych
          szkól posyłali dzieci i innowiercy ??.Czy o wielki znawco historii masz
          świadomość iż szkolnictwo jezuickie dzięki konkurencji między innymi Colegium
          Nobilium ruszyło z kopyta!!Czy masz ową świadomośći iż owi ludzie oswiecenia
          byli wychowankami szkół jezuitów.Manipulujesz historią manipulujesz faktami
          zapominasz iż zakon pijarów to zakon katolickiego kościoła!!

          oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
          ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
          > Tak więc masz tu swój pierwszy ukłon z za dalekiego grobu ze strony jednej z
          > najwybitniejszych postaci polskiego oświecenia. Mimo nie nadzwyczajnego stanu
          > swej kondycji - zdrowotnej - jak to niedawno się sam na forum przyznałeś -
          > proponuję sięgnąć do stanu wiedzy ludzi z przed paru setek lat, skoro
          dzisiejsz
          > y
          > jest aż tak nie pojęty.
          >
          > Doceniając tak "wielkie zasługi", 21 lipca 1773 r. podjęta została decyzja
          > kasaty tegoż zakonu, skompromitowanego także w wielu krajach europejskich. W
          > efekcie doprowadziło to do podjęcia przez sejm doniosłej uchwały z dnia 24
          > października 1773 r. w sprawie powołania Komisji Edukacji Narodowej. Głównym
          je
          > j
          > celem była reforma edukacyjna i przejęcie szkół pojezuickich wraz z całą ich
          > infrastrukturą. Przedsięwzięcie to było jedną z najjaśniejszych kart
          upadającej
          > Rzeczypospolitej — KEN była to pierwsza w Europie władza oświatowa o char
          > akterze
          > odrębnego ministerstwa.
          >
          > Na podkreślenie zasługuje jedna z uchwał podjęta na posiedzeniu Komisji w dniu
          > 19 października 1774 r.:
          > "w szkołach dysydenckich, z któremi teraz z przydanym przez Kommissyą
          funduszem
          > ,
          > szkoły katolickie w niektórych miejscach złączone być mają: rektor jeden
          > katolik, a drugi dysydent równej powagi i władzy używać napotem będą."
          >
          > Joachim Lelewel pisał w tym okresie, że "instytucje kościelne napinały na
          rozum
          > pęta", "krępowały wolniejszy polot geniusza, tworzyły moralną niewolę i
          > zacieśnienie myśli, tępiły wyższe uczucia i zdolności."
          >
          > Nieco później wielki pedagog Stanisław Szczepanowski narzekał:
          > "Cały ruch cywilizacyjny przeniósł się do protestantów, a kiedy nareszcie
          narod
          > y
          > katolickie obudziły się z letargu, to postęp Francji, Austrii, Hiszpanii,
          nawet
          > Neapolu i Polski stoi w prostym stosunku do wzrostu niedowiarstwa, i co tylko
          > się w tych krajach w wieku XVIII dokonało cywilizacyjnego, to było zarazem
          > antykatolickie. Ta niższość cywilizacyjna narodów katolickich trwa do dzisiaj.
          > (...) Świat katolicki przez trzy wieki posiadał tyle wiedzy tylko, ile się
          mogł
          > o
          > przedostać przez sito jezuickie, ile mogło przejść pod jarzmem klerykalizmu. I
          > dzisiaj nie brak usiłowań za często skutecznych, żeby nasze uniwersytety i
          > szkoły ograniczyć do tej samej mizerii."
          > Opowiadał się on za metodą nauczania propagowaną wcześniej m.in. przez
          > Montaigne'a. Stawiał alternatywy: naśladownictwo czy twórczość; tresura czy
          gen
          > iusz?
          >
          > Były to pierwsze tego typu próby wprowadzania w Polsce szkoły tolerancyjnej,
          > międzywyznaniowej, pierwsze próby likwidacji szkół wyznaniowych, od czego w IV
          > RP tak usilnie się teraz odchodzi.
          > A Ty??? Nadal wtórujesz tym sitom jezuickim wspieranym przez dzisiejszy Opus
          De
          > i ;((
          >
          > > XVIII wiek a właściwie jego końcówka to setki tysiące ofiar rewolucji
          > > francuskiej i miliony ofiar wojen napoleońskiej(laickiej) Francji!.
          > Jak widzę, temat Rewolucji Francuskiej odrobiłeś najprościej, jak to było
          tylko
          > możliwe i tylko po kościelnemu ;((
          >
          > Nikt inny, jak właśnie Rewolucja Francuska podniosła temat "praw człowieka" w
          > Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. proklamowanych również przez
          > Deklarację Praw Człowieka ONZ z 1948 r., których Kościół nie uznał do dnia
          > dzisiejszego!!!
          > 0000000000000000000000000000000000

          O wielki historyku słowa czy czyny się liczą Deklaracja praw człowieka może i
          piękna(tak jak Manifest Komunistyczny) lecz popatrz na efekt owej rewolucji!!W
          przededniu rewolucji w Batylii siedziało kilku pijaków i kilka prostytutek!!
          Wyroki śmierci za poglądy były jeśli nie ewenementem to czym ??A twoja
          rewolucja dziesiątki tysięcy ofiar(mordów ) w imię wolności!!A ten twój
          Napoleon miliony zabitych w wyniku powszechnej wojny którą wywołał w Europie!
          Ty tego nie widzisz śmierci milionów a płaczesz nad kwiatami!
          ooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
          > Zapraszam do lektury:
          > - oficjalny komunikat Kościoła opublikowany w l'Osservatore Romano z dnia 15
          > sierpnia 1948 r. napisany przez Piusa XII;
          > - wypowiedź papieża Jana XXIII w jego "Pacem in terris" opublikowanym w roku
          19
          > 63;
          > - list JP2 z 10 grudnia 1980 r. do biskupów brazylijskich;
          > - treść przemówienia JP2 w Monachium z dnia 3 maja 1987 r.;
          > - czy też wypowiedź JP2 przy okazji beatyfikacji pewnego jezuity, ofiary
          faszyz
          > mu.
          >
          > Dalej, pomijając stanie przy "swoim" Watykanu, świadomość uchwalenia praw
          > człowieka wśród wierzących była w czasie Rewolucji Francuskiej już tak daleka,
          > że nawet sam ojciec Gregoire (chociaż od samego początku był wierny Rewolucji)
          > głosował za Deklaracją praw i na próżno prosił Zgromadzenie Narodowe o
          > równoległe opracowanie Deklaracji Obowiązków. Przekonanie, że nie może istnieć
          > ani wolność, ani zorganizowane trwałe życie społeczne bez wcześniejszego
          > wypełnienia obowiązków, z czego (jako następstwo) wypływają prawa - znajdowało
          > coraz więcej zwolenników.
          > Oprócz reprezentującego wieczną jedynie słuszną rację oczywiście Watykanu :))
          >
          > Co do tysięcy ofiar Rewolucji Francuskiej - masz rację. Zapominasz jednak o
          > wcale nie małym udziale w niej właśnie Kościoła a w tym także i wcześniej
          > wspomnianego ojca Gregoire. Któż bowiem inny, jak nie ojciec Gregoire, biskup
          i
          > lider dworskiego Kościoła, który przysięgał wierność nowemu reżimowi grzmiał:
          > "Królowie w sensie duchownym są tym samym, co gangrena w sensie materialnym".
          >
          > > Kolejny eksperyment w budowaniu Europy bez Boga i co za tym idzie yparcie
          >
          > > Kościoła to miliony dziesiątki milionów pomordowanych i poległych w II
          > > wojnie światowej!
          > A co powiesz na postawienie tezy, że za drugą wojnę światową wcale nie
          mniejszą
          > winę od Hitlera i Stalina Ponosi papież Pius XII??? Nie jest wcale żadną
          > tajemnicą, że za milczącym wspieraniem Hitler
          • edico Re: Mroki historii w wydaniu kecawego 04.01.07, 16:11
            kecawa napisał:

            > 00000000000000o wielki erudyto a co powiesz na szkolnictwo jezuitów w XVI /
            > XVII stuleciu??Co powiesz na to iż do tych tak przez ciebie deprecjonowanych
            > szkól posyłali dzieci i innowiercy ??.Czy o wielki znawco historii masz
            > świadomość iż szkolnictwo jezuickie dzięki konkurencji między innymi Colegium
            > Nobilium ruszyło z kopyta!!Czy masz ową świadomośći iż owi ludzie oswiecenia
            > byli wychowankami szkół jezuitów.Manipulujesz historią manipulujesz faktami
            > zapominasz iż zakon pijarów to zakon katolickiego kościoła!!
            I dla tego ludzie oświecenia postanowili pogonić to jezuickie szkolnictwo tam
            gdzie pieprz rośnie, bo było takie postępowe???

            Być może na potrzeby dzisiejszych moherów było to zupełnie wystarczające, ale
            było zupełna kpiną i wstecznictwem na potrzeby oświecenia.
            Kecawy, po prostu urodziłeś się za późno co najmniej o parę setek lat ;))
            • kecawa Re: Mroki historii w wydaniu kecawego 06.01.07, 16:59
              O wielki historyku.Zakon Jezuitów nie został rozwiązany dlatego iż w Polsce kulało szkolnictwo które było praktycznie zmonopolizowane przez Towarzystwo Jezusowe

              pozdrawiam kecaw
      • privus Czy tak wygląda nowoczesna antykoncepcja kecawy? 02.02.15, 21:14
        Telewizornia uraczyła chyba nie tylko mnie wiadomością o odnalezieniu w jednym z mieszkań płodów w słoikach. Czy to nie najwyższy czas, by religijne urojenia o grzechu antykoncepcji spuścić w kanał? Czy w sytuacji, gdy jakiś przeżarty katolickim sumieniem farmaceuta powołując się na religijne migawy odmawia sprzedaży takich czy innych środków antykoncepcyjnych powiedzieć mu wprost: zamknij twarz i po prostu odebrać mu prawo do wykonywania zawodu?

        Kto jest odpowiedzialny za płody w słoiku? Kto jeśli nie ci, którzy pie..., że antykoncepcja to kościelny grzech. Kto, jeśli nie ci, którzy wprowadzili jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów antyaborcyjnych na świecie. Kto, jeśli nie ci, którzy wyeliminowali edukację seksualną ze szkół.

        Pytam się kto???

        Twórcom tego knota zalecam uruchomić swoją wyobraźnię i pomyśleć, w ilu mieszkaniach policja jeszcze nie odkryła i nie odkryje słoików z płodami, w ilu zamrażarkach, w ilu wychodkach, w ilu beczkach po kapuście...

        Obawiam się, że ta cała katolicja cywilizacja kreowana przez panów w sukienkach otworzyła swój nowy front "religijnej cywilizacji śmierci".
        • n4eu Re: Czy tak wygląda nowoczesna antykoncepcja keca 03.02.15, 09:13
          Privusek jelopek zapomnial ze cywiliacja wolna od religijnych sredniowiecznych mrokow nie pakowala plodow do sloikow ale ludzi do wagonow ale w taki sposob i w takiej ilosci ze mogli wylacznie stac.
          Po czym zamykano taki wagon z "sardynkami" poszczano na Sybir do lagrow no ewentualnie otwierano po tygodniu na male siusiu w ramach prawdziwego ateistycznego milosierdzia oczywiscie.
          • privus Re: Czy tak wygląda nowoczesna antykoncepcja keca 03.02.15, 12:09
            A co taki patentowany mongoł jak n4eu może wiedzieć o katolickiej cywilizacji a tym bardziej o antykoncepcji? Tęsknota do tradycji ciemnego średniowiecza przebija u ciebie wszystko, co można by było jeszcze uznać za zdolność do korzystania z własnego rozumu.

            Co było najciekawszym aspektem życia w Średniowieczu, o którym ten bęcwał nie może przestać myśleć? Nie było przecież telewizji, nie było filmów, teatr był nudny i drogi. Seks tylko w alkowie. Jedyną rzeczą, która budziła zmysły i sprawiała, że krew zaczynała wszystkim krążyć o wiele szybciej był "system sprawiedliwości" z Inkwizycją na czele i jej przerażające metody przesłuchań i kar. A były one zaiste wyjątkowym przykładem wdrażania tej cywilizacji.

            Np:
            Rozdzieracz piersi - przyrząd zarówna do karania, jak i do przesłuchań. Karano niezamężne matki, wypalając im znamię. W przypadku sądów inkwizycji, było to urządzenie przeznaczone dla kobiet oskarżanych o herezję, bluźnierstwo, cudzołóstwo, aborcje, białą magię erotyczną i wiele innych przestępstw które wybierali sędziowie.

            Mokre krzesło - stosowane głównie wobec kobiet (zresztą jak większość narzędzi pseudo-seksualnych tortur) mokre krzesło pozwalało zanurzyć w rzece siedzącą w nim osobę tak głęboko i daleko jak życzyły sobie władze, zwykle panowie w kapturach.
            Stosowane na zimo i na gorąco.

            Gruszka

            Bardzo przemyślne urządzenie podobne nieco w działaniu do korkociągu, ale odwróconego - kręcenie śrubą powodował że jego końcówka wkładana w naturalne otwory ciała rozszerzała się z wielką siłą. Miała wersję sprężynową podobną w działaniu do parasola.
            Gruszki doustne stosowane wobec osób posądzanych o bluźnierstwo, albo po prostu w celu uciszenia katowanego.

            Gruszka - Bardzo przemyślne urządzenie podobne nieco w działaniu do korkociągu, ale odwróconego - kręcenie śrubą powodował że jego końcówka wkładana w naturalne otwory ciała rozszerzała się z wielką siłą. Miała wersję sprężynową podobną w działaniu do parasola.
            Gruszki doustne stosowane wobec osób posądzanych o bluźnierstwo, albo po prostu w celu uciszenia katowanego. Guszki dopochwowe stosowano wobec kobiet oskarżanych o stosunki płciowe z szatanem lub osobami, które były jego uczniami. Gruszki doodbytnicze przeznaczone były dla homoseksualistów oraz winnych zbrodni sodomii.

            Oczyszczanie duszy - W wielu europejskich krajach katolicki, a potem także ewangelicki kler wierzył, że splamiona grzechem dusza potępionej osoby może zostać oczyszczona, jeśli sądzony napije się wrzącej wody, zje rozżarzone węgle, albo oba naraz.
            Możesz myśleć o niej durniu, jako o torturze rozgrzewce, czy grze wstępnej przed prawdziwym przesłuchaniem.

            Palenie na stosie - ulubiona forma egzekucji dla kobiet oskarżonych o stosowanie czarnej magii. Kler wierzył, że dopiero ogień jest w stanie całkowicie oczyścić świat ze złego ducha czarownicy oraz uniemożliwia "zarażenie" złym duchem niewinnych dusz. No tak, z takim argumentem, to faktycznie palenie ma sens.

            Żelazna dziewica - oto najstarszy zachowany fragment opisu żelaznej dziewicy (iron maiden) z 14 sierpnia 1515 r.: "Fałszerz monet został umieszczony w środku, a drzwi zaczęły się zamykać powoli, tak że każdy ze szpikulców penetrował jego ramiona i nogi w kilkunastu miejscach, i jego pecherz, i jego brzuch i klatkę piersiową, i jego członka, i jego oczy i pośladki, ale nie tak bardzo żeby go zabić. Pozostał tam zamknięty przez dwa, czyniąc lamet wielki przez dwa dni, po których zmarł."

            Waterboarding - wlewano wodę w otwarte usta oskarżonej osoby, wcześniej przywiązując ją do drabiny z głową pochyloną w dół, wkładając jej do ust lniane płótno, by nie mogła wypluwać. Subtelność matody polega na tym, że prawie nie zostawia śladów fizycznych, za to psychika siada w kilkanaście sekund.

            To, co robili sowieci - twoi mentalni pobratymcy sowieci - mimo całkowitej negacji, stanowi zdecydowany krok na przód w stosaunku do tego, co pezez setki lat prezentowało nam chrześcijaństwo. Z wyrzynaniem w ciągu jednej nocy całych miast przez zakochanych w tej religii można porównać jedynie ukraińską rzeź na Wołyniu.

            Walcząc na forum o dobre imię tych inkwizytorów katolickiego sumienia - nie rób z nich popaprańcu papieskiej organizacji charytatywnej.
            • n4eu Re: Czy tak wygląda nowoczesna antykoncepcja keca 03.02.15, 15:25
              Nie denerwuj sie tak jelopku bo sie spocisz. Rozumiem ze sie denerwujesz jak ktos wypomina ze w kraju w ktorym tepiono religie masowo mordowano ludzi wiec nijak sie to ma do Twojej koncepcji ze to wlacznie katolicy odznaczali sie okrucienstwem. Chocbys sie niestety nawet spocil nie jestes w stanie zaprzeczyc ze lewactwo wymordowalo w XX wieku znacznie wiecej ludzi niz katole w 2000 lat.Wiem ze byc bardzo chcial deklu zeby np. ofiar spalonych na stosie bylo miliony (jak podaja niektore lewackie jelopy) a tu surprice, przez 500 lat "tylko" kilkadziesiat tysiecy ofiar. Wymiekasz oszolomie czerwony. I nie wyskakuj z tymi okrucienstwami czarnych bo czerwoni bija to na glowe i w jakosci a przede wszystkim w ilosci. Nie bede cytowal co robili np. chinole jak wprowadzali komunizm. Tak na dobra sprawe nawet co wyprawialy azjatyckie ruskie potwory z polakami tez nie wiadomo. Niestety tepy glabie skala okrucienstwa wynikala z polozenia geograficznego wzg. Polski. Im bardziej na wschod tym gorzej a nie jakbys sobie tego zyczyl zaklamany czerwony becwale im bardziej katolicko tym okrutniej :D
              • privus Niedorozwój spełnia się w fanatyzmie religijnym 03.02.15, 18:40
                Przyczyn tego zjawiska u ciebie nie ma sensu dociekać, bo są zbyt oczywiste. Jak zwykle upajasz się taki jedynie oparami własnego szamba.

                Przez katolików zginęło wiele niewinnych ludzi. Katolicyzm to nic innego jak odmieniana przez wszystkie przypadki dyktatura. Jedyną różnicą, która rozdziela inne dyktatury od katolicyzmu jest jedynie religia, ponieważ funkcjonowanie Krk opiera się właśnie na wierze i religii. Gdyby nie ona, Kościół już dawno przestałby istnieć.
                Jaka inna organizacja na świecie miałaby prawo istnieć, gdyby doprowadziła do śmieci miliony ludzi? Zostałaby natychmiast zdelegalizowana, a jej przywódcy stanęliby przed specjalnie do tego powołanym trybunałem. Wystarczy wspomnieć "wielkiego" przywódcę Niemiec Adolfa Hitlera. Przez niego również zginęło wiele ludzi.

                Różnica pomiędzy Hitlerem a katolikami jest jedynie taka, że führer nienawidził Słowian i Żydów, natomiast katolicy nienawidzili wszelkich innowierców i ateistów. Dzisiaj wierzący w 99% użwają w tej kwestii najczęściej któregoś z dwóch argumentów:
                pierwszy, że papieże, księża, zakonnicy i reszta katolików też są ludźmi i mogą się pomylić. Jest to dla mnie argument co najmniej śmieszny. Hitler też był tylko człowiekiem i mógł się pomylić. Czy to znaczy, że mamy go wychwalać i wybaczyć? Nie, to nie mogła być pomyłka na taką skalę. Ktoś musiał to wszystko sobie dokładnie zaplanować.
                - drugi argument podnoszony jest taki, że tylko mówi się tylko o tym, co katolicy robili źle, natomiast dobrych rzeczy nie porusza się. Robię to celowo, gdyż uważam, że nic nie jest w stanie zrekompensować tego, co katolicy już zrobili negatywnego pod każdym względem i wątpię, by na tym miało się zakończyć. Gdyby tego było mało, to jeszcze teraz papież śmie inicjować katolicką obronę życia, przeciwstawiając się legalizacji aborcji?
                Dlaczego wtedy, gdy palono tysiące istnień ludzkich na stosach, nikt z katolików nie oponował? Przecieś to jest hipokryzja sięgająca szczytów Himalajów! Aktualnie jesteśmy bogatsi o wiele nowych doświadczeń, czego skutkiem było zabronienie istnienia w wielu krajach świata partii nazistowskich i komunistycznych, jednym słowem – totalitarnych. Dlaczego więc nie zabroniono działania największej totalitarnej organizacji, przez którą cierpiało i cierpi nadal miliony ludzi?

                Stawiam tobie bałwanie bezsprzecznie nalazne potężne minus z historii Kościoła:
                1. za skandaliczne nieuctwo - choć to jeszcze by uszło...
                2. za popisywanie się tym nieuctwem - co już ujść na sucho żadną miarą nie może.
                Potwierdzasz za kecawą i mobydickiemzolsztyna, że czym większy religiant bierze się za forumową ewangelizację szerząc swoje "prawdy", tym większy z niego tumok.

                Piszesz katolicki nieuku, że:
                "Chocbys sie niestety nawet spocil nie jestes w stanie zaprzeczyc ze lewactwo wymordowalo w XX wieku znacznie wiecej ludzi niz katole w 2000 lat.Wiem ze byc bardzo chcial deklu zeby np. ofiar spalonych na stosie bylo miliony (jak podaja niektore lewackie jelopy) a tu surprice, przez 500 lat "tylko" kilkadziesiat tysiecy ofiar".

                No to oszacujmy z grubsza te "katolickie kilkadziesiąt tysięcy.
                Czy obecna "rasowa" struktura zaludnienia obu Ameryk czy Australii żadnym dowodem dla ciebie oczywiście nie jest wielki obserwatorze katolickich zasług?
                Dużo to Indian znajdujesz na Antylach, w USA, w Argentynie, Brazylii, Urugwaju - w ogóle gdziekolwiek, gdzie nie mogły ich jako-tako ochronić warunki naturalne (dżungla, tajga, góry, pustynie)?
                Jeśli w roku, powiedzmy, 1490, Indianie stanowili 100 % ludności Haiti, Kuby, dajmy na to - dzisiejszej Wirginii czy Urugwaju, dziś zaś stanowią 0 % - czy wzięło się to wyłącznie z wymiany im krwi indiańskiej na katolicką?
                Taka sama sytuacja jest z Aborygenami w Australii (o tych z Tasmanii pozwolę sobie już zamilczeć).

                Konkwistadorzy (hiszp. conquista - podbój, zdobycie) byli przecież z reguły tylko potulnymi tunguskimi wyznawcami Kabały reformowanej i niczym więcej? Nadmieniam, że wszyscy co do jednego konkwistadorzy byli członkami Krk. To, że prymitywniejsi technicznie od nazistów Hiszpanie wieku XVI okazali się od nich znacznie bardziej ludobójczo efektywni, żadnym zaskoczeniem być nie może. Po podboju Galii przez Cezara okazało się, że z (szacunkowo) 3 mln wyjściowej populacji pozostała ledwie 1/3. Około miliona straciło życie, a drugi milion wywieziono w niewolę. Też - proporcjonalnie - "lepiej" - niż udawało się Hitlerowi czy Stalinowi, nieprawdaż parafialny erudyto?

                Hitler był wierzącym: "Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy łamią jej prawa. To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy." (Adolf Hitler Mein Kampf - Moja walka, Wydawnictwo "Werset", Kraków 1992, s. 50). Stalin nauczał się teorii swego duszpasterstwa w seminarium duchownym. Jaką chrześcijańską spuściznę po sobie pozostawili?

                A jak ma się dzisiaj zaprzyjaźniony z Hutami abp katolicki Henryk Hoser, którzy w ciągu trzech miesięcy wymordowali 1 mln. Tutsi? Trzy miesiące wystarczyło, by katolicy w Ruandzie wymordowali 1 mln ludzi. Nie twierdzę, że średnią roczną należy pomnożyć przez 2 tys. lat dla oszacowania katolickich sukcesów na tym polu boskiej ewangelizacji. Niektórzy interesujący się tym zagadnieniem wspominają o co najmniej 100 mln. ludzi wymordowanych przez chrześcijan. Było by to zaledwie ok. 80 razy mniej przez 2 tys. lat od tego, co zapraezentowali katoliccy misjonarze za pontyfikatu JP2 w Ruandzie w ciągu jednego kwartału. I to ma być te twoje znacznie mniej? Nadal nie jasna jest wizyta i spotkanie w Kigali JP2 z samym przywódcą Hutu w czasie pielgrzymki papieża do Afryki.

                "RUANDA : Rząd tego kraju oskarża Watykan o ukrycie 50 duchownych, którzy
                splamili się udziałem w ludobójstwach w 1994 roku. Zarzucił, że znaleźli oni
                schronienie na terytorium państwa watykańskiego lub w klasztorach Francji,
                Włoszech i Belgii. Podał o tym 16 V dziennik "Corriere della Sera"
                ."
                www.republika.pl/antinazi2/maj.htm
                Jednego z nich odnaleziono ukrytego w zapyziałej parafii pod Watykanem. Ks. prałat Athanase Seromba oskarżony został o wydanie rozkazu zrównania z ziemią swego kościoła w Nyange w
                zachodniej Ruandzie, gdzie schroniło się około 2 tysiące Tutsich. Potem polecił spychaczem wyrównać teren, by pogrzebać "śmieci" (czyli zwłoki zabitych) we wspólnym grobie. Za zbrodnie ludobójstwa postawione zostały przed trybunałem ONZ również zakonnice.

                I ty mongoidalny niedorobie chcesz jeszcze udowadniać, że byli jeszcze jacyć gorsi od chrześcijan, w tym głównie katolików?

                Jedynym z was pożytekiem na forum godnym uwagi jest to, że przez własne nieuctwo i totalną głupotę popędzaną fanatyzmem religijnym wyciągacie na światło dzienne najczarniejsze karty swego Kościoła.
                • n4eu Re: Niedorozwój spełnia się w fanatyzmie religijn 03.02.15, 20:59
                  Niektórzy interesujący się tym zagadnieniem wspominają o co najmniej 100 mln. ludzi wymordowanych przez chrześcijan

                  "Niektorzy" to nawet wspom,inaja o 100 mld :D:D

                  Widze ze z bezsilnosci juz zmieniasz argumentacje i teraz przechodzisz na.... chrzescijan. Moze od razu baranie przeskocz generalnie na ludzkosc :D:D Bedzie Ci latwiej. Nie zapomnij ze wielu nazistow czy czerwonych chodzilo do kosciola :D:D Ba nawet sam Stalin działał w seminarium.
                  Wiec w sumie załgany czerwony smieciu możesz na krzywy ryj ( jak to permanentnie robisz oszuscie ) - czerwonych wpisać na konto mordercow z ramienia koscioła :D:D Jak szalec to szalec :D

                  • privus Re: Niedorozwój spełnia się w fanatyzmie religijn 03.02.15, 22:15
                    Jesteś zbyt głupi, by zabawiać się w socjotechnikę bez nabycia umiejętności czytania. Ten twój Kościół skompromitował się nie tylko rzezią miliona ludzi w Ruandzie czy sprawą Paetza, Wielgusa. Święty smród z Watkanu zawsze znajdował swe dogodne ujście wśród takich, którzy nie mają odwagi wychylić nawet głowy spod proboszczowskiej sukienki. Niejedniokrotnie potwierdzali to sami papieże wskazując na nieuctwo jako fundament tej religii. Credo takiego katolicyzmu znane jest od słów wypowiedzianych przez legata papieskiego Arnauda Amaury 22 lipca 1209 r. podczas krucjaty przeciwko katarom
                    "Zabijcie wszystkich! Bóg rozpozna swoich". W jednym kościele św. Marii Magdaleny zabito wówczas 7000 ludzi, w tym kobiety i dzieci. Na ulicach miasta zabito i okaleczono dalsze kilka tysięcy. Arnaud zdał Innocentemu III następującą relację: "Dzisiaj Wasza Świątobliwość, dwadzieścia tysięcy mieszkańców wydano mieczowi, niezależnie od posady, wieku czy płci". Na Waldensów polowano przez 150 lat, aż do wysłania w zaświaty ostatniego z nich. Te dwa przykłady oraz link podany niżej w pełni ujawniają poziom fanatyzmu religijnego, w którym tkwisz wioskowy religiancie. Prezentowana postawa katolickiego kacera w zupełności mieści się w tych ramach.
                    www.reuters.com/article/2015/01/31/vatican-childpornography-idINKBN0L40H920150131
                    Zresztą wcale bym się nie zdziwił, gdybyś okazał się alumnem dokształcanym religijnie w olsztyńskim Hosianum.
                    • n4eu Re: Niedorozwój spełnia się w fanatyzmie religijn 03.02.15, 22:21
                      w ciagu 2 lat antyreligijni ruscy zaglodzili na smierc 10 mld ukraincow :)
                    • edico Re: Niedorozwój spełnia się w fanatyzmie religijn 03.02.15, 22:49
                      Naukowcy wiadomej proweniencji, Ci sami, którzy niedawno przyznali się po wielu skandalach i procesach ogłaszając pedofilię jako kolejną orientację seksualną wydali komunikat. Cytuję z pamięci. "Po gruntownym przeanalizowaniu naszych myśli, idei i celów, w pełnej pokorze wobec matki mamony, stwierdzamy. To nie pedofilia lecz klerofilia jest kolejną orientacją seksualną. Za pomyłkę przepraszamy."
              • Gość: mk Nie jest tajemnicą n4eu IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.15, 02:21
                że najbardziej znają sie na historii ludzie ni mający z nią nic do czynienia. Wykwity zindoktrynowanej własnej jaźni nie zastąpią niepodwżalnych faktów. Możesz służyć za kanonika Paetzowi czy urealniać swoje szczęście z "butelki" wyciągniętej z księżowskiego rozporka, nie zmienia to ani faktów, ani twoich niewątpliwych predyspozycji. Masz prawo do takiego czy innego zachowania się, ale nie mierz innych swoją miarą jednoczesnie żądając akceptacji swoich upodobań.
    • edico TW - J 7207 04.01.07, 01:38
      To sygnatuta akt IPN dotyczących abp Stanisława Wielgusa. W liście Wlidsteina
      znajduje się zapis:
      IPN BU 00612/2542 WIELGUS STANISŁAW
      IPN BU 001198/5835 WIELGUS STANISŁAW
      • mike.recz Re: TW - J 7207 04.01.07, 01:47
        My name is Wielgus,Stanisław Wielgus.
        • edico Re: TW - J 7207, Grey, Adam, Adam Wysocki...??? 04.01.07, 11:06
          Śledzący temat przyznali nie jako na uboczu, że nie są to wszystkie materiały
          dotyczące tego męża katolickiej opatrzności, bowiem ze względu na luki
          wynikające z przekazywania jego z "rąk do rąk". Istnieje zatem domniemanie, że
          oprócz "Greya",i "Adama Wysockiego" w aktach będzie można jeszcze spotkać
          jeszcze inną ksywkę dotyczącą tej samej osoby.
          • mike.recz Re: TW - J 7207, Grey, Adam, Adam Wysocki...??? 04.01.07, 11:20
            Ambitny chłopaczyna z Wielgusa jeżeli to są fakty.Wyrobię 800% normy,powiedział
            sobie kiedyś i słowa dotrzymał.Oj pracowity chłopaczyna.
            • edico Re: TW - J 7207, Grey, Adam, Adam Wysocki...??? 04.01.07, 12:39
              Stachanowiec jak się patrzy, a raczej jego dubleton :))
      • Gość: sam_sob Re: TW - J 7207 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 07:10
        A tak biadoliłeś nad losem pokrzywdzonego biskupa. Zatem nie były to łzy
        prawdziwego miłosierdzia, a raczej "pocałunek śmierci"!:))
        • edico A zmasz jakiegoś prawdzowego biskupa??? 04.01.07, 10:52
          Ja nie. Natomiast przebierańców wielu!!!

          1) Duchowni powinni spełniać swoje obowiązki względem rodziny i żyć zgodnie ze
          Słowem Bożym. Biblia mówi:

          "Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony (w Biblii wyraźnie napisano, że
          duchowny może mieć żonę i dzieci; Pismo nigdzie nie nakazuje bezżenności osób
          duchownych - np. pastorów czy księży), trzeźwy, umiarkowany, przyzwoity,
          gościnny, dobry nauczyciel, nie oddający się pijaństwu, nie zadzierzysty, lecz
          łagodny, nie swarliwy, nie chciwy na grosz, który by własnym domem dobrze
          zarządzał, dzieci trzymał w posłuszeństwie i wszelkiej uczciwości, bo jeżeli
          ktoś nie potrafi własnym domem zarządzać, jakże będzie mógł mieć na pieczy
          Kościół Boży? Nie może to być dopiero co nawrócony, gdyż mógłby wzbić się w
          pychę i popaść w potępienie diabelskie. A powinien też cieszyć się dobrym
          imieniem u tych, którzy do nas nie należą, aby nie narazić się na zarzuty i nie
          popaść w sidła diabelskie."
          (1 TYM. 3,2-7 - Biblia Warszawska tzw. Nowy Przekład)

          2) Duchowni nie powinni się wywyższać z powodu zajmowanego stanowiska. Biblia mówi:

          "A ja odniosłem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was, bracia,
          abyście na nas się nauczyli nie rozumieć więcej ponad to, co napisano, żeby nikt
          z was nie wynosił się nad drugiego..."
          (1 KOR. 4,6 - Biblia Warszawska tzw. Nowy Przekład)

          3) Duchowni powinni nauczać lud Boży słowem i swoim przykładem. Biblia mówi:

          "Miejcie pieczę o samych siebie i o całą trzodę, wśród której was Duch Święty
          ustanowił biskupami, abyście paśli zbór Pański nabyty własną jego krwią."
          (DZ. AP. 20,28 - Biblia Warszawska tzw. Nowy Przekład)

          Jeżeli znajdziesz takiego, daj znać :))
          • Gość: sam_sob Re: A zmasz jakiegoś prawdzowego biskupa??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 12:25
            A życie pod dyktando homosovieticus dowodzi, że obowiązuje pkt 4 - "żyj w
            zgodzie z władzą, abyś miał z czego żyć" i to jest istotą Waszych dokonań.:))
            • edico Re: A zmasz jakiegoś prawdzowego biskupa??? 04.01.07, 12:32
              Gość portalu: sam_sob napisał(a):

              > A życie pod dyktando homosovieticus dowodzi, że obowiązuje pkt 4 - "żyj w
              > zgodzie z władzą, abyś miał z czego żyć" i to jest istotą Waszych dokonań.:))

              Lotnością umysłu zaczynasz dorównywać kecawemu. Rysuje się dosyć ciekawy
              moherowy duet na forum :))
    • edico Dokumenty abp. Stanisława Wielgusa w internecie!!! 04.01.07, 13:23
      Zgodnie z tym, co obiecywała Gazeta Polska, że o ile hierarchia kościelna nie
      zareaguje na zarzuty dotyczące współpracy abp Wielgusa z SB, opublikuje
      dokumenty na swojej stronie internetowej. Proponuję wejść na stronę, dopóki nie
      zostanie zablokowana, tak jak to nieraz już bywało.
      • edico Re: Dokumenty abp. Stanisława Wielgusa w internec 04.01.07, 15:31
        Dokumenty IPN w sprawie arcybiskupa Stanisława Wielgusa!
        www.gazetapolska.pl/
        • Gość: loco A Rydzyka to kiedy zlustrują? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.01.07, 16:26
          Kiedy ktoś wyjaśni tajemnicze luki w jego życiorysie?
          • edico Re: A Rydzyka to kiedy zlustrują? 04.01.07, 17:01
            Myślę, że wcześniej należy wyjaśnić sprawy wszelkiej maści Wielgusów i innych
            podobnych jemu "sług bożych".
            Jak będzie w rzeczywistości? Chyba zobaczymy. Kościół po raz któryś z kolei
            udowadnia, że samodzielnie nigdy nie było go stać na żadne samooczyszczenie i
            dla jego dobra trzeba mu w tym co najmniej pomóc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja