Dodaj do ulubionych

No wlasnie jakie sa?

IP: *.*.*.* 13.12.01, 16:25
?
Obserwuj wątek
    • Gość: detritus Re: No wlasnie jakie sa? IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 13.12.01, 18:50
      A co znaczy ten znak zapytania, Oleslaw? Gdybym nie czytal Twoich postow
      pomyslalbym ze wolisz sluchac niz mowic ;)
      Jakie sa? Khm... Zalezy do czego :)
      a) restauracje - a wiec ogolnie mowiac miejsca gdzie mozna dobrze zjesc. W moim
      odczuciu, pierwsze trzy miejsca zajmuja kolejo: Diavolo, Diavolo, Diavolo :)
      Mimo, ze trzeba zamawiac przy barze (chociaz plus, ze przynosza do stolika), to
      jest to najlepsza pizzeria w miescie (a wiele pizzeri testowalem w kraju i za
      granica - i jest to jedna z niewielu pizzerii gdzie smakowala mi pizza z pieca
      elektrycznego, nie opalanego drewnem). Potem, niestety, dlugo, dlugo nic
      (dlugo, gdyz nastepne miejsce wedlug mnie miejsce gdzie mozna dobrze zjesc to
      restauracja wegierska Tokaj pod Olsztynkiem - chocby dla ich placka po
      wegiersku warto sie tam wybrac :)))) ). Nastepnie, razem - knajpa nad Krzywym i
      restauracja meksykanska kole Europa Center. Jesli chodzi o inne miejsca - to
      wole zapomniec ze tam jadalem. Wyjatek, choc moze nie podchodzacy pod
      haslo "restauracje" - to bar "Baron" kole dworca z ich zapiekankami. Ktore
      potrafia sie po nocy snic, i ktore ludzie przejezdzajacy przez Olsztyn
      przypadkiem potrafia dobre pare lat pamietac (wiekszosc osob ktore spotkalem na
      Slasku i ktore kojarza Olsztyn pamietaja go glownie ze wzgledu na te
      zapiekanki).
      b) puby - gdzie sie napic ;) Pierwsze miejsce: Carpenters: mila obsluga, mily
      wystroj, przytulne miejsca gdzie mozna sie zaszyc z dziewczyna :o) Drugie:
      SARP. Za buzujacy ogien w kominku kiedy trzeba, rowniez za mila obsluge. I za
      klimat :) Trzecie: "A artystow". Za to, ze zawsze sie mozna u nich upic, kiedy
      trzeba ;o)
      • Gość: bart-olo Re: No wlasnie jakie sa? IP: *.cso.com.pl 14.12.01, 09:31
        A ja pierwsze i drugie i trzecie miejsce przyznałbym pubowi Down Town. Za
        klimat, obsługę i towarzystwo które tam się zbiera. Za muzykę, za grzane
        wino... i za grających na żywo, czasem nieznanych, ale dobrych grajków.
        • Gość: spoko Re: No wlasnie jakie sa? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 01:52
          Jakie są - wygląda, że w Olsztynie z knajpkami jest nieźle. Jest ich coraz
          więcej i można znaleźć coś dla siebie. Brakuje jeszcze lokalu na miarę
          bydgoskiego Mózgu, ale może kiedyś...
          Z przykrością stwierdzam, że się starzeję ponieważ wielu z tych miejsc jakie
          wymieniacie nie znam. Coraz częściej zamiast pubu wybieram spotkania z
          przyjaciółmi w domu lub gdzieś w domkach nad jeziorem.
          Restauracja - zdecydowanie Corner. A jeśli już pizza to pewnie Diavolo, choć
          czas oczekiwania na podanie posiłku jest tam kompromitujący dla szanującego się
          lokalu.
          Pub - z dziewczyną Bohema, z przyjaciółmi - Carpenters, a jak samemu to Sowa
          (za resztki klimatu z Okopu).
          • Gość: MarcinB Re: No wlasnie jakie sa? IP: *.proxy.aol.com 17.12.01, 10:25
            Powiedzcie mi gdzie w Olsztynie mozna dobrze zaruchac i bezpiecznie? Moze
            znacie jakies fajne miejsce gdzie moga zabawic sie dorosli? Moze podacie
            namiary, zebym dlugo nie szukal jak przyjade do Olsztyna.
    • Gość: isza Re: No wlasnie jakie sa? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.01, 09:30
      dobrze się składa, że znalazłam miejsce żeby się wyżalić na pub "bohema". byłam
      tam po raz ostatni na początku grudnia i na pewno więcej nie zawitam w
      ich "gościnne" progi.siedzieliśmy na piętrze, gdzie płaci się słono ale i to
      nie przeszkadzało kelnerowi podchodzić z dokładnością co do kwadransa i pytać,
      czy zamawiamy coś jeszcze. za każdym razem wystawiano nam poza tym rachunek, co
      bardzo zaskoczyło mojego nietutejszego znajomego. nie wspomnę już o wybujałej
      fantazji barmana, który przynosząc herbatę z "FInlandią", oznajmił radośnie, że
      wlał tam amaretto. nie znoszę amaretto ale zacisnęłam zęby. to nie koniec.
      siedzieliśmy w kątku dla niepalących, zadowoleni, że nie przesiąkniemy do końca
      papierosowym smrodem. obok nas dwa stoliki ludzi, którzy również nie
      palili.przyszli jednak w końcu tacy, którzy mimo wyraźnego napisu zapalić
      chcieli. pierwsza z kelnerek, która ich obsługiwała zapytała, czy nam to nie
      przeszkadza. niestety przeszkadzało nam. do akcji wkroczyła więc druga,
      znacznie mniej sympatyczna. nie potrafiła odpowiedzieć mi na pytanie po co
      wiesza się napis "sala dla niepalących" i nawet nie zawracała sobie tym głowy.
      w końcu stwierdziła beztrosko, że jest przecież tyle innych pubów... przyznam,
      że mnie zatkało. nie wiem, czy takie lekcje chamstwa pobierała u właściciela
      czy to jej własna inicjatywa. nazwa "bohema" w olsztyńskim wydaniu zdecydowanie
      źle mi się jednak kojarzy i do takiej "bohemy" nie pragnę należeć.
    • yoric OKOP 13.01.02, 00:44
      Tj., przepraszam, 'Sowa'. Jedyne miejsce się w Olsztynie ostało.

      Carpenter, a zwłaszcza, tfu, Sarp, są dla mnie cholernie pretensjonalne.
      Przewaga panienek w grubych makijażach, każda lekceważącym gestem strzepuje
      popiół z papieroska... Trudno mi wyjaśnić to bliżej, ale wejdźcie tam, to
      zobaczycie. Bez klimatu, drogo. Za to Artyści mają swój urok!
      Bohema mi się podoba. Koleżanka wyżej akurat miała pecha, ale generalnie
      Bohema jest miłym miejscem, zwłaszcza, jak jest pusto.

      bardzo brakuje knajpek w toruńskim stylu, w ceglanych, 'klimatycznych' (to
      przenośnia) piwniczkach, gdzie w weekendy włączają dobrą (dobrą!) muzykę i
      można bawić się do rana w bezdresowym otoczeniu.
      PzdrV
    • Gość: sari Re: No wlasnie jakie sa? IP: *.ts.pl 16.01.02, 16:38
      Generalnie są OK choć jest ich mało. Ja jednak polecam Journal Cafe (obok kina
      Awangarda)jako bardzo miłe miejsce z dobrymi napitkami.
      A czy ktoś pamięta jeszcze śp. Froma lub Masarnie ?
      • Gość: Dorsz Re: No wlasnie jakie sa? IP: 217.11.136.* 23.01.02, 14:16
        Gość portalu: sari napisał(a):

        > Generalnie są OK choć jest ich mało. Ja jednak polecam Journal Cafe (obok kina
        > Awangarda)jako bardzo miłe miejsce z dobrymi napitkami.
        > A czy ktoś pamięta jeszcze śp. Froma lub Masarnie ?

        Jasne, wielu takich jeszcze gdzies jest. Szczególnie miło wspominam starą
        Masarnię, Nową już jakoś mniej

      • Gość: rabarbar Re: No wlasnie jakie sa? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.03.02, 09:19
        ba...jak nie pamiętać Froma, albo masarni (tej na grunwaldzkiej bo na
        Dąbrowskiego to już nie było to),to były czasy...Pełna awangarda, wolna
        amerykanka a przy tym prawie zero chamstwa...aż łza się w oku kręci. Chociaż
        obawiam się że teraz takie lokale słabo się sprzedają a żyć trzeba..
    • torabora kiedyś to były puby....... 28.01.02, 15:36
      uważam że w Olsztynie brak jest pabu albo klubu z "klimatem". Owszem Beczka,
      Luzak i im podobne mają swoją mgiełkę tajemniczości i jest w nich coś
      przyciągającego, ale wydaje mi się że w takim mieście jakim jest Olsztyn powinien
      byc klub, który mógł by zareklamować miasto swoim urokiem dodać mu trochę
      ciekawości i uroku. A poza tym przydał by się pub ogromny, mniej więcej podobny
      do krakowskiej Świniarni.
    • broowarek Re: No wlasnie jakie sa? 02.02.02, 15:22
      A co sądzcie o Irish Pubie?
      • Gość: ksena Re: No wlasnie jakie sa? IP: *.mofnet.gov.pl 06.02.02, 14:44
        Pub jest o.k.Jednakze w weekendy ciezko jest znalesc wolne miejsca. Przy okazji
        pozdrawiam znajomych barmanow.
        • Gość: pagero Re: No wlasnie jakie sa? IP: *.pl 17.02.02, 22:54
          jestem w olsztynie gosciem. bylem w kilku opisywanych
          przez was lokalach. sarp jest calkiem sympatyczny,
          natomiast prawdziwe wrazenie robi dopiero przystan.
          • koobra Re: No wlasnie jakie sa? 27.03.02, 22:31
            przystan sie koledze spodobala to mysle ze na porzeczkowej tez przystan to nie
            jest knajpa to zwykla pralnia kasy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka