bi_scotti
03.12.17, 22:06
Tak sie chcialam podzielic kolejnym zachwytem nad praca roznych naprawiaczy zegarkow, butow, klamerek od torebek, leather jackets, zapiec przy wisiorkach etc. etc. etc. Wlasnie odebralam od cierpliwego Pana Szewca po raz kolejny poprawione
ukochane "pantofelki" a jutro odbiore od Pana Zegarmistrza takie stare cacko, ktore zaczelo sie spieszyc wiec je trzeba bylo oddac do "doktora" ...
Wiem, wiem, ze coraz rzadziej ludzie oddaja cokolwiek do naprawy. Nauczylismy sie wyrzucac i kupowac nowe, bo tak sie czesto po prostu bardziej oplaca. A mnie jakos zal ...

Zal tej artystycznej pracy dobrych, doswiadczonych rak. Zal tych rzeczy, ktore sie kochalo i poprawialo, bo trudno sie bylo z nimi rozstac ... Zebralam w myslach liste moich
Mistrzow Drobnych Napraw i az sie przestraszylam, bo to sa wszystko juz nie najmlodsi ludzie. Ah, let them live forever!
Oddajecie "do naprawy" czy pogodzilyscie sie z tym, ze "nie warto"? Cheers.