Gość: mark
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.02.08, 14:07
miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4937801.html
Zastanawiająca jest ta metoda działania. Robiona piana wręcz doskonała i
brakuje tylko - niestety - proszku typu "Ociec prać". Wśród wielu
podpisujących apel do prezydenta miasta jest również były prezydent Janusz
Cichoń, który najwidoczniej zapomniał, w jakim stanie pozostawił ten urząd
unikając konsekwencji swych działań. Zainteresowanych odsyłam profilaktycznie
tylko do wątków prasowych niejednokrotnie młóconych na forum.
PO - kolejne HALO - jest przeciw sytuacji aktualnego funkcjanowania na
stanowisku prezydenta miasta jako raczej lidra prywatnego ugrupowania KWW Po
Prostu Olsztyn po pierwszej kadencji poczynając od posłów a kończąc na
radnych. PiS już dawno wyrażał swe negatywne opinie, chociaż każda negacj tego
ugrupowania po ostatnich wyborach parlamentarnych wszystkiego, co nie ma z nim
związków i powiązań nie powinna dziwić już nikogo.
Oświadczenie SLD o kryzysie w mieście
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=74995602
jest takie, jakie jest, de facto wyrażające tylko niezadowolwnie z
istniejącego stanu rzeczy.
Czyli innymi słowy, elicie politycznej miasta Olsztyna wydaje się, że na
potrzeby elektoratu miasta wystarczy strojenia min, partyjne wrzaski po kątach
czy apele dla zachowania pozorów działania i utrzymywaania płaszczyka pozorów
działania, pod którym praktycznie nic się nie dzieje.
Na litość boską z byle jakiego kościoła odsyłam i przypominam o ustawie
z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym (Dz. U. z dnia 20
października 2000 r.).
Tu jest link nie tylko dla radnych w celu zapoznania się z obowiązującym
stanem prawnym w tym zakresie.
W wypadku wątpliwości, przepisy rozdziału 3 dotyczące referendum
przeprowadzanego na wniosek mieszkańców przedstawiają jeszcze inną
alternatywę, która w aktualnej atmosferze i ocenia działań władz miasta wcale
nie wydaje się taka niemożliwa.
Lider "Po Prostu Olsztyn" kpi sobie z Was wszystkich w otwarte oczy patrząc,
jak sobie nawzajem udzielacie sążniste razy w imię dyscypliny partyjnej
absolutnie nie mających nic wspólnego z logiką postępowania i interesami
mieszkańców.