Dodaj do ulubionych

nasza dzielna POPO

IP: *.olsztyn.mm.pl 25.02.08, 08:56
Cóż, zawsze starałem się pomagać policji, ale chyba sobie daruję po kombinacji wydarzeń z ostatnich dni:

czwartek: dopada mnie słynne sportowe Reanult policji (spisałem numery i właściwie mam ochotę je podać, żeby było wiadomo, czym chłopcy się zajmują, ale pewnie ujawniłbym jakąś supertajemnicę państwową), zakupione do ścigania piratów. Ja w tym momencie rozmawiałem przez telefon w trybie głośnomówiącym. Dla mnie wykroczenie nieco wątpliwe, ale nie spierałem się z bardzo młodym policjantem. Mandat bolesny, ale niech tam.
sobota - na ulicy podbiega do mnie młody koleś, którego przed chwilą skopało 3 bandytów. Twarz opuchnięta, poszarpana kurtka, pyta, czy mogę wezwać patrol, to może się uda złapać tych żuli. Dzwonię na 112, odbierają po 2 minutach. Wzywam, mówię, że sprawa pilna. Mija 10 minut i nic. Dzwonię jeszcze raz, w sumie radiowóz przyjeżdża po 15 minutach. Ciekawe, czy kogoś złapali.

Nie dziwcie się, panowie policjanci, że coraz mniej ludzi chce z wami gadać.
Obserwuj wątek
    • Gość: JARM Re: nasza dzielna POPO IP: *.olsztyn.mm.pl 25.02.08, 09:44
      kolega, jak widzę, nic nie rozumie. Oczywistym jest, że przestępca widoczny
      gołym okiem zza szyb fajnej bryki pościgowej jest znacznie ważniejszy niż jakiś
      tam opisywany przez telefon żul dokonujący rozboju. Ciesz się, że wzywając
      patrol przez komórkę nie prowadziłeś samochodu, bo byś dostał drugi mandat.

      Policji życzę jak najwięcej takich sukcesów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka