Dodaj do ulubionych

Zabudowa Olsztyna: stawiać wieżowce czy nie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 22:18
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5009496.html
Oczywiście ,że stawiać. Proszę zobaczyć jak to się robi w Poznaniu.
Obserwuj wątek
    • Gość: gox Pytania w sądzie były tendencyjnie ustawione IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 23:47
      Żadne z pytań, które odnosiły się do poparcia planu budowy wieżowca, nie dawały
      czytelnikowi możliwości wyboru bez narażanie się na śmieszność. Dla mnie żadna z
      opcji nie była odpowiednia mimo iż popieram projekt. Jest to klasyczny przykład
      socjotechniki. Podobnie pytano społeczeństwo w referendum o zachodnią granice
      polski po II wojnie światowej, milcząc o wyglądzie wschodniej granicy kraju.
      Martwią mnie takie praktyki bo nawiązują do najgorszych lat okresu
      stalinowskiego lub świadczą i czyimś kompletnym braku odpowiedzialności - nie
      wiem co gorsze.
      • Gość: zyz Jestem za a nawet w poprzek IP: *.olsztyn.mm.pl 13.03.08, 00:46
        Opcje odpowiedzi powinny być bardziej szczegółowe. Np.: "tak, budować wieżowce,
        ale poziome, leżące na boku".
    • Gość: leon Re: Zabudowa Olsztyna: stawiać wieżowce czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 00:41
      "ale w sondażu na stronie www.olsztyn.gazeta.pl więcej jest głosów na "nie"
      - czyżby?
      • Gość: Andzia Re: Zabudowa Olsztyna: stawiać wieżowce czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 17:03
        Dziwią mnie wyliczenia tej gazety. Skąd u niech wzięło sie tyle osób na nie,
        skoro cytowanym sondażu są 2 odpowiedzi na tak, których przynajmniej na chwile
        obecną daje wynik 42% + 17 % = 59% wobec 38% osób głosujących na nie. Nie wiem
        gdzie autor artykułu uczył sie matematyki, ale jak widać w tej gazecie 2+2= ile
        chce pan redaktor.
        Wstyd
    • edico Szanowny panie redaktorze 13.03.08, 01:35
      Wywołuje pan dyskusję sponsorowaną w sposób wcale nie wyszukany. Wystarczył by
      zaledwie krok w kierunku zapoznania się z tematyką, którą porusza Pan w
      wierszówce i nie było by po prostu żadnego tematu. Czy uczył Pan kogoś liczb
      niezespolonych nie znającego rachunku różniczkowego?

      Nie liczę na odpowiedź, ponieważ dla wielu tego typu dyskutantów pojęcie miasta
      nie wykracza poza zabawę klockami w przedszkolu, co w warunkach olsztyńskich
      uwidacznia się coraz wyraźniej.

      Pozwólmy się wypowiedzieć na ten temat nie tylko nieudacznym architektom i ich
      sponsorom zatwierdzającym gnioty do realizacji, ale także wielu innym ludziom
      mającym coś do powiedzenia w tej branży chociaż by tylko ze względów zawodowych.

      -
    • Gość: VoMi7 Zabudowa Olsztyna: stawiać wieżowce czy nie? IP: *.altanet.pl 13.03.08, 17:41
      Niestety Olsztyn ma o wiele więcej do roboty niż stawiać wieżowce.

      Miasto wojewódzkie, w którym nie ma żadnych inwestycji. Chyba, że uznamy za
      inwestycje w miasto rozbudowę Alfy.

      A może aquapark ? :P a może nowa hala urania ?

      co jeszcze ?

      zróbcie nareszcie sygnalizacje świetlna na ulicach bo się po tym mieście jeździć
      nie da.
    • Gość: Mariusz z olsztyna Zabudowa Olsztyna: stawiać wieżowce czy nie? IP: *.ols.vectranet.pl 14.03.08, 09:27
      Moim zdaniem lepiej byloby jakby olsztyn kojarzyl sie z warmia i
      mazurami czyli jeziora kempingi i wogole srodowisko zielone.Po co
      nam jakies wiezowce lepiej zostawic troche trawki laweczki.
      Pozdrawiam Was
      • tokida Dużo, dużo zieleni, pola namiotowe u stóp ratusza. 14.03.08, 09:55
        Jesteś genialny Mariuszu! Przecież Olsztyn jest zielony i turystyczny.
        Potrzebaby tylko kilka drobnych acz niezbędnych inwestycji: zarezerwować
        wszystkie wolne trawniki w promieniu 500 m od Starego Miasta na pola namiotowe!
        Poustawiać polowe kabiny natryskowe, trochę ślicznych, niebieściutkich ToiToiów
        dla ozdoby, trochę kraników z wodą też by się zdało i będzie git.

        Wieżowce są passe, światły lud Olsztyna nie będzie się ekscytował wysokimi
        budowlami. Nie lepiej by przykryć strzechą "Alfę" i poozdabiać jej frontową
        elewację drewnianymi belkami a'la mur pruski? Byłoby i swojsko i regionalnie tak
        jak lubicie.
        • Gość: zyz Re: Dużo, dużo zieleni, pola namiotowe u stóp rat IP: *.olsztyn.mm.pl 14.03.08, 11:12
          tokida napisał:

          > Nie lepiej by przykryć strzechą "Alfę" i poozdabiać jej frontową
          > elewację drewnianymi belkami

          Jak to imponująco brzmi: "frontowa elewacja Alfy" ! A wygląda jak hurtownia
          nawozów sztucznych od podwórka.
    • Gość: Olsztyniak Stawiać ale nie wszędzie i nie byle co!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 12:43
      Uważam że można stawiać wysokie budynki w Olsztynie. Jednak nie w
      każdym miejscu. Dyskusja sprowadziła sie do opcji budowac czy nie
      budować. Stawiajmy nawet wysokościowce ale nie w samym centrum,
      okolice ul. dworcowej i żołnierskiej maja dużo budynków 10
      pietrowych i w tamtych okolicach chetnie zobaczyłbym
      ciekawą "wysoką" architekturę.Jednak to co prezentuje projekt w
      okolicach planetarium to pomyłka zarówno urbanistyczna jak i
      architektoniczna!!! Jestem za ale pod pewnymi warunkami więc nie
      sprowadzajmy rozmowy tylko do kwesti budować czy nie budować.
    • Gość: olsztyniak Zabudowa Olsztyna: stawiać wieżowce czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 12:48
      "Łukasz Złakowski, firma Inplus doradzająca samorządom
      Już raz Olsztyn przeżył podobną dyskusję, to było na przełomie XIX i
      XX wieku. Wtedy pojawiła się potrzeba budowy obiektów kubaturowo
      nieprzystających do tego, co było wcześniej. Jako przykład można
      wskazać nowy ratusz i budynek dawnej rejencji..."
      Coż to za bzdury! W dyskusji sto lat temu o budowie Nowego Ratusza
      chodziło nie o wielkość nowego ratuszao, a wydawanie publicznego
      grosza. Na temat gmachu rejencji żadnej dyskusji nigdy nie
      prowadzono (bo jej być z różnych względów w tym przypadku nie
      mogło). Niech Pan Złakowski nie wypowiada się podając "przykłady z
      historii", bo jej najwyraźniej nie zna. Chyba że chce uprawiać tanią
      demagogię kosztem innych "słabo zorientowanych w temacie". Szkoda,
      że zaliczają się do nich niektórzy "nasi przedstawiciele" we
      władzach miasta.

      Cała dyskusja obecnie toczy się nie o to "czy budować wysokościowce"
      ale "GDZIE JE BUDOWAĆ"

      Jako mieszkaniec Olsztyna, który stąd nie wyjechał i nie zamierza
      wyjechać, powiem jedno:

      MIEJSCA W OLSZTYNIE JEST DOŚĆ-
      -RĘCE PRECZ OD CENTRUM!!!

      A jeśli już jesteśmy przy ratuszu i rejencji: na początku XX wieku
      władzom miasta nawet nie przyszło do głowy wznosić nowy budynek na
      miejscu starego ratusza, w centrum Starego Miasta. Nowy Ratusz i
      gmach rejencji zbudowano na terenach wolnych (stary cmentarz i
      tereny rolnicze), przy ówczesnych PERYFERIACH MIASTA.
      Miasto w tych czasach wykupywało i rozbierało stare domostwa - nie
      po to by hołdować czyimś chorym, zakompleksionym wizjom, lecz by
      zakładać planty i parki. Olsztyn tonął w zieleni. Tylko, że wtedy
      mieszkali tu normalni, rozsądni ludzie, a władze miejskie nie
      słuchały podszeptów różnego rodzaju cwaniaków i oszołomów. Cwaniaków
      potrafiono skutecznie eliminować - jak podczas budowy gazowni
      miejskiej. Warto brać przykład z poprzedników.
      • mreck Re: Zabudowa Olsztyna: stawiać wieżowce czy nie? 14.03.08, 13:33
        tylko, ze wtedy przecietny obywatel musiał dzień poswiecic na
        wyprawę za miasto. Więc parki i planty były jak najbardziej wskazane
        w samym mieście.
        dzisiejsze City musi spełniac inna rolę. Musi byc duza koncetracja
        urzędów, banków, usług żeby przecietny obywalel szybko i bez
        samochodu mógł w centrum wszystko załatwić, a jak zapragnie zieleni
        to wsiada do samochodu i po godzinie tonie w zieleni.
        to zadna krytyka poprzednika tylko takie spostrzezenie.
        • Gość: olsztyniak odpowiwedź Mreckowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.08, 14:07
          Nikt nie musiał w dawnym Olsztynie poświęcać dnia na wyprawę za
          miasto. Może tak było w Elblągu, lecz nie u nas. Jakubowo leży o 10-
          15 minut drogi od centrum. Ludzie nie lubili pchać nosa w rurę
          wydechową. Cenili zieleń i jakość tego wszystkiego, na co się
          codziennie musi patrzeć (np. architekturę).

          Odwracając Twoje rozumowanie można powiedzieć, że dziś każdy
          obywatel ma samochód i może dojechać do "urzędów, banków, usług".
          Większa ilość samochodów na pewno nie jest potrzebna w centrum
          Olsztyna. Już teraz jest ono momentami beznadziejnie zakorkowane, i
          nawet bez "wieżowców" czeka nas z roku na rok KATASTROFA. I to jest
          dopiero problem.

          A wracając do wieżowców - jest takie stare przysłowie:
          "Jeśli nie wiesz czy masz się ostrzyc, nie pytaj o to fryzjera"
          Architekci, którzy forsują budowę wysokiej zabudowy mają w tym swój
          interes: KASA!!! - ich oczy niczego więcej nie widzą. Oni nie będą
          tu mieszkać - projektują "dla was maluczkich". Sami wolą mieszkać za
          miastem, patrzeć na zieleń i szerokie wolne przestrzenie, słuchać
          ptaków...

          Architekci, którzy studzą "wysokościowe zapędy" są dla mnie o wiele
          bardziej wiarygodni, uczciwi i profesjonalni...
          • Gość: swiatowy Re: urodzony w Olsztynie IP: *.zone2.bethere.co.uk 14.03.08, 19:05
            Widocznie w Poznaniu,Wroclawiu,Gdansku i innych miastach architekci
            nie sa uczciwi i profesjonalni tak jak tutaj a ci zapewnie sa
            tak "profesjonalni"jak byly prezydent Olsztyna.To sa zwykli ludzie
            wywadzacy sie z wiosek i malych miasteczek 4 liga polskiej
            architektury z kompleksami miasta . Miasto by ich zabilo
            • Gość: xx Re: urodzony w Olsztynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 20:31
              Nie nazywaj szamba miastem!
              • Gość: oj,oj Re: urodzony w Olsztynie IP: *.olsztyn.mm.pl 14.03.08, 22:00
                ...a siebie swiatowym (niespelnione mrzonki)
                • mirxx & ja urodzony w Olsztynie 16.03.08, 00:31
                  na debatę się pofatygowałem i nie żałuję:)
                  usłyszałem kilka interesujących zdań, więc było warto.
                  podstawowym wnioskiem (pod którym i ja się podpisuję) jednego z
                  gości było stwierdzenie/pytanie: 'dlaczego Olsztyn w swoim
                  poszukiwaniu wyjtkowości i wielkomiejskich, nowoczesnych ambicji nie
                  chce postawić na wybicie się poprzez rewitalizację?'
                  Przecież tysiące m kw. zabytkowej zabudowy wilgotnieje i się
                  marnuje. tyle się mówi o loftach, stylowych biurach z nowoczesną
                  technologią zamkniętych w ceglanych przestrzeniach, a przykładów
                  europejskich miast, które postawiły w swoim rozwoju m.in. na taki
                  kierunek jest też sporo...
                  łatwo zapomninamy o tych wielkich budynkach, bo przez dziesiątki lat
                  są niedostępne, zagrodzone, źle skomunikowane z Centrum,
                  niebezpeczne. a przecież to 10 min. od Ratusza (rowerem 3 min.)!
                  wolałbym mieć porządnie odnowione i wykorzystane koszary niz
                  wieżowiec zaprojektowany przez marnego (innego raczej nie skusimy do
                  Oslzt) architekta albo co gorsza gmaszysko będące tylko i
                  wyłącznie "eksterytorialnym" obiektem wielkiej korporacji (czyli bez
                  uwzględnienia odpowiedniej przestrzeni otwartej/publicznej wewnatrz
                  i na zewnątrz).
                  • mreck Re: & ja urodzony w Olsztynie 16.03.08, 17:37
                    najpierw rewitalizacja dworca.

                    Dworzec w Olsztynie to relikt minionej epoki –czytamy w Gazecie
                    Wyborczej. Powstawał na początku lat 70., w czasach, kiedy 'Polska
                    rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej', dlatego poniemiecka
                    architektura dawnego budynku musiała ustąpić miejsca socjalistycznej
                    nowoczesności. Jak wypada to reprezentacyjne miejsce dzisiaj, po
                    trzydziestu z górą latach? Delikatnie mówiąc, nie najlepiej. Jest to
                    melanż socjalizmu z kapitalizmem. Dziesiątki sklepików, stoisk i
                    kiosków wypełniają toporną architekturę. Bankomat i automaty z
                    napojami muszą stać pod ścianą, bo nikt nie przewidział wnęk na
                    takie urządzenia. Stoiska przyklejone pod ścianami i wciśnięte w
                    kąty wyparły to, co kiedyś było poczekalnią. Dlatego trudno o wolną
                    ławeczkę lub siedzisko. Potrzebna jest gruntowna przebudowa dworca.
                    Na razie administratorzy walczą o rzeczy bardziej prozaiczne:
                    naprawę dworcowych drzwi, instalacji elektronicznego zegara, remont
                    instalacji kanalizacyjnej... Inna sprawa to otoczenie dworca. Jest
                    nieco lepiej niż rok temu. Hotel Gromada zyskał nową elewację,
                    podobnie jak wieżowiec PKP. Ten ostatni przykryła niemal
                    natychmiast - nijak dopasowana pod względem kolorów - gigantyczna
                    reklama. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Wystarczy przyjrzeć się
                    żałosnej tablicy informującej o repertuarze naszych instytucji
                    kulturalnych przy hotelu. Blaszana konstrukcja jest powyginana i
                    nikomu to nie przeszkadza. Pod płotem leżą gałęzie z przyciętych
                    niedawno krzaków, gdzie indziej drażni krzywy chodnik. Każda budka
                    handlowa w okolicy ma inną formę i kolor. Te wszystkie 'drobnostki'
                    składają się na obraz budzący sprzeciw. Olsztyński dworzec ma jednak
                    w sobie jakiś nostalgiczny urok. Ale tylko dlatego, że przywodzi na
                    myśl komedie Stanisława Barei czy klimat wczesnych filmów
                    Kieślowskiego. Więcej w Gazecie Wyborczej:
                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3350693.html .

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka