Gość: marian IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 19:31 Spotkanie prowadził Łukasz Adamski współautor audycji z Archiwum IPN i publicysta "Debaty" i "Gazety Polskiej".. Czyżby jego nazwisko było zabronione w Gazcie Wyborczej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: weganin11 Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.olsztyn.mm.pl 19.09.08, 19:50 Prawda jak widać nie wszystkim odpowiada ,o czym możemy się przekonać , choćby pisząc posty w różnych forach internetowych. Wiele jest kasowanych ze względu na niecenzuralne słowa. Czy język Polski tak się ograniczył rękami cenzorów ,że prawda jest nie akceptowana?? Wałęsa swoją Prezydenturą pokazał kim jest i nie trzeba mieć tytułu Profesora by to dostrzec.Czytałem artykuł w Nieznanym Świecie ,a w nim tekst mniej więcej tej treści "we wszystkich zawodach znajdzie się idiota i wykształcenie nie ma tu żadnego znaczenia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kibic Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.olsztyn.mm.pl 19.09.08, 19:58 Gość portalu: marian napisał(a): > Spotkanie prowadził Łukasz Adamski współautor audycji z Archiwum IPN > i publicysta "Debaty" i "Gazety Polskiej".. Czyżby jego nazwisko > było zabronione w Gazcie Wyborczej? Marian to przykład jakiejs megalomanii. Przecież artykuł nie jest o jakims tam Adamskim. Gdyby było inaczje trzeba by pewnie było przedstawiać wszystkich którzy byli na spotkaniu. A środowisko tej całej debaty kreuje się na jakieś bardzo opiniotwórcze. Wybijcie to sobie z głowy. To jakaś niszowa grupa rozrabiaków którzy może mają częsc racji w tym co robi, ale robi to w sposób ktory zniecheca ludzi do siebie i tego co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arbuz Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 21:26 A czym zniechęca? W jaki sposób powinni pisać o niewygodnych sprawach- jak Michalski w Dzeinniku? Byłem również na spotkaniu, tekst w Wyborczej jest wielką manioulacją!!!! A Kasparek nie przyszedł bo SAM ATAKOWAŁ CENCKIEWICZA NA NADANIU LECHOWI WAŁĘSIE HONOROWEGO OBYWATELA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nina Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.ols.vectranet.pl 19.09.08, 20:52 Byłam na spotkaniu z drem Cenckiewiczem. Wyglądało ono z goła inaczej, niż opisała to Wyborcza! Autorka tekstu nie zacytowała wypowiedzi Cenckiewicza, które bardzo pozywtywnie odnosiły się do Wałęsy. Zainteresowały ją jedynie "spiskowe" pytania audytorium. Ciekawe również, że nie spostrzegła, kto był organizatorem. Dziennikarstwo typowe dla Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olsztyniak Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 21:21 Płytki artykuł. Byłem na spotkaniu, dziennikarza powinno zainteresować, że choć salka była nabita, nie było żadnych "agresywnych" pytań do Cenckiewicza, nikt go w Olsztynie nie atakował (sam powiedział, że to dla niego zaskoczenie). A przecież nie było żadnego klucza, wg jakiego dobierano publikę, informacje o spotkaniu ukazały się w prasie, każdy mógł przyjść. każdego dopuszczano do głosu. Ci, których wypowiedzi zacytował piszący, to akurat nieobecni na spotkaniu (p. Telesz, prof. Achremczyk). Nie zjawił się nawet szef olsztyńskiego IPN, Norbert Kasparek (ten co pod publiczkę bronił Małkowskiego). Takie coś daje do myślenia. To przecież to samo przestraszone społeczeństwo co za komuny. Wszystko wróciło do "normy" - każdy "z ważnych" boi się pokazać w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim towarzystwie, a do takiego zalicza się widać p. Cenckiewicz, ludzie związani z "Debatą" i Stowarzyszeniem "Pro Patria". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majewski Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.ols.vectranet.pl 19.09.08, 22:52 Głupota. Był Kasparek , siedział obok mnie , wprawdzie nie w pierwszym rzędzie tuż obok mnie. Mówił że dziś wszyscy chcą być w przodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Na Instytut Walesy Re: Lech Wałęsa dzieli Solidarność ...kasą? IP: *.centertel.pl 20.09.08, 06:55 wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,IPN-grozono-obcieciem-budzetu-za-ksiazke-o-Walesie,wid,10378432,wiadomosc_prasa.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oj,oj Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.olsztyn.mm.pl 20.09.08, 12:20 spoko, obecnosc p. Kasparka sprawdzimy na fotkach ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fotek Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.centertel.pl 20.09.08, 12:28 OZI zawiodło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ghostbuster Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 19:35 Czy to był ten gość co miał dolepioną brodę i wąsy? Znaczy się był inkognido, czy jakoś tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Haman Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.ols.vectranet.pl 20.09.08, 13:27 Śmieszy mnie to grzebanie w g... i licytowanie się : "kto jest lepszym Polakiem". Ten paranoidalny IPN powstał głownie po to, by jątrzć wzajemnie obywateli na zamówienie polityczne czyli stare "divide et impera". Smutne że przemądrzali - jak zawsze - rodacy dają się nabierać na te sztuczki jak dzieciuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szambonurek Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.centertel.pl 20.09.08, 13:42 Ty jesteś jakiś Ściemniacz czy może Reformator? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ghostbuster Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 19:36 SB nigdy nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: allensteiner Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.ols.vectranet.pl 20.09.08, 22:19 Nie zrozumiałem. Czym właściwie Wałęsa skrzywdził nasz kraj? Dlaczego historia kojarzy się od pewnego czasu z histerią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: das spiel ist aus a dla tego ze temu wal emsie & co IP: *.adsl.alicedsl.de 20.09.08, 23:03 wszystko pomieszalo sie w glowach np aleksandra w ksywka gawenda sonja stärker ksywka niedorozwinieta itd a wszystko dlatego ze jeden goralskiemu glupowi wszystko pomieszalo sie w glowie na mietkiej gdy rozkosznie spoczywal poscieli snilo sie papiezowi ze go diabli wzieli przelak sie a gdy w piekle szuka towarzysza postrzegl ojca swojego a potem dziwisza pyta go za cos tu jest rzekl dziwisz spytany myslalem jak polaczek i za tom skarany a ty ojcze dlaczego powiedz niech cie slysze dlatego zem tak myslal jak wszyscy dziwisze ps dla lepszego zrozumienia troche zmienilem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: das spiel ist aus walenie lumpa wal emsy IP: *.adsl.alicedsl.de 21.09.08, 07:45 ciag dalszy i dmuchanie zaby przez slomke na kolana chamie & co podpisano wiesio gienio ad i jeszcze troche Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fsdfsdfdsf Re: walenie lumpa wal emsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 08:38 uwaga pedau Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: das spiel ist aus staszek zalobny IP: *.adsl.alicedsl.de 21.09.08, 10:05 czyli wszystko zostawia slad po co wiedziec wam rzeczy o ktorych wiedza nieliczni a papier jest cierpliwy i mozna na nim napisac historie prawie magistra czytaj niedobitka aleksandra k podpisano wiesio gienio ad i jeszcze troche Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: das spiel ist aus na nastepny tydzien opublikuje nr akt IP: *.adsl.alicedsl.de 21.09.08, 17:34 sadu pomorskiego okregu wojskowego dotyczacego mojej sprawy ciekaw jestem niezmiernie jak zachowaja sie pokomunistyczne prostytutki w generalskich mundurach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sed "Wałęsa dawaj moje sto milionów" IP: 195.47.201.* 22.09.08, 09:28 Byłem na spotkaniu i muszę przyznać, że nie spodziewałem sie tak dużej frekwencji. Sala pękała w szwach a ludzie musieli tłoczyć sie przy wejsciu aby móc słuchać debaty. Dyskusja była spokojna i merytoryczna. Pan Cenckiewicz nie wygląda na oszołoma, który lubuje się w spiskowych teoriach dziejów. To naukowiec wyznający rygorystyczne zasady warsztatu naukowego, dlatego pewnie nikt nie pozwał go za jego publikację o Wałęsie. Będąc na spotkaniu przypomniałem sobie jakim słabym prezydentem był Wałesa i jaki miał żenująco niski poziom intelektualny. Pamietam, że ludzie którzy mu kiedyś uwierzyli przecierali oczy gdy ogladali jego kolejne wpadki jako głowy państwa. Pamiętam jak wstydziłem sie tego że na niego zagłosowałem. Smutne to, acz prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd historyk IPN Sławomir Cenckiewicz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.08, 14:18 Zadam pytanie: Czy historyk IPN Sławomir Cenckiewicz był agentem SB? A odpowiedź jest taka: Nie spotkałem się z dokumentami potwierdzającymi że historyk IPN Sławomir Cenckiewicz był agentem SB. Jak widać odpowiedź nie wyklucza zasadności pytania. sic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sed Re: historyk IPN Sławomir Cenckiewicz IP: 195.47.201.* 22.09.08, 15:35 Gość portalu: asd napisał(a): > Zadam pytanie: > Czy historyk IPN Sławomir Cenckiewicz był agentem SB? > A odpowiedź jest taka: > Nie spotkałem się z dokumentami potwierdzającymi że historyk IPN > Sławomir Cenckiewicz był agentem SB. > Jak widać odpowiedź nie wyklucza zasadności pytania. > sic. Otóż w tym przypadku wyklucza, ponieważ historyk Cenckiewicz ze wzlędu na swój młody wiek nie miał szans zostać agentem SB. sic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mobydickzolsztyna Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności 22.09.08, 19:51 Nie byłem, bo nie mogłem być, a z ciekawości BYM poszedł. Jednak ze zdziwieniem CZYTAM i w tekście i w komentarzach rzeczy osobliwe. ------------------------------------------------------ Podobno "ciche" przepychanki na temat SB miał Wałęsa już u zarania, w WZZ, ale całkiem już nie "podobno", a tylko na pewno, zarzut ZDRADY postawił Wałęsie publicznie, Gwiazda na I Zjeździe "S", dość dokładnie 27 lat temu, w trakcie wyborów na Przewodniczącego. Usłyszały to tysiące, a przez światowe media - grubo więcej, ale nikt sobie tego poważnie do głowy nie brał, bo na ogół nagła i zdumiewająca wieść nie jest brana serio. Bardziej to traktowano, jako nazbyt agresywną walkę wyborczą. Z opóźnionym zdumieniem zastanawiam się tylko dzisiaj: - DLACZEGO ówczesne komuchowe media, łapiące każdą okazję do "dopieprzenia i podzielenia "S"", nie nagłośniły tego epizodu, który mógłby wprowadzić spory wewnętrzne w "S" i osłabić Jej spoistość? Wałęsa to dla mnie Człowiek "łaciaty". Moja sympatia (nie szacunek!) do Niego skończyła się z kompletnie błahych, może i śmiesznych, powodów. Gdy po wygranej na Prezydenta, wzniósł przed swym domem do tłumu toast: - "zdrowie Wasze w gardła Nasze!". Serce mi się na moment zatrzymało. To On TAK? Ja osobiście znam wielu ludzi, nawet bez podstawówki, których szanuję, za dobroć, rzetelność, uczciwość i KULTURĘ (nie "kulturne otrzaskanie i pozory")! Chamstwo mnie rzuca o ziemię, nawet u Człowieka "prostego". Chamstwo nie jest OBOWIĄZKOWE dla mało wykształconego, nie ma związku z wykształceniem! Znam kilku profesorów - chamów kompletnych. "Łaciaty" Wałęsa miał jednak zasługi: - na czele z wyprowadzeniem, przy bierności (i "podobno" oporze) Mazowieckiego (dla równowagi wobec zjednoczonych Szkopów), Armii Czerwonej, tej Armii, którą po dziś dzień czcimy w pieprzonym Olsztynie szubienicami! Gdy myślę o SB-ckości Wałęsy, to przypomina mi się Hodysz (ciekawostka - tępiony przez Wałęsę). Przez lata wysoki oficer bezpieki, ale który tą bezpiekę "zdradził" nawiązując współpracę w wrogami PRL-u. Szanujemy Faceta, z "mieszanym" w końcu życiorysem, a Wałęsy - wielu nie! Co jeszcze bardziej ciekawe: - Kukliński z IDENTYCZNYM życiorysem: - "praca u zdrajców Polski i "otrząśnięcie się" z tego, "zdradzenie" skurczybyków - z narażeniem wprost własnego gardła" jest parszywie traktowany przez większość (chyba?) Polaków (czy propaganda WSI była aż TAK skuteczna?). No Kto tych Polaków, bez wódki, potrafi pojąć? ------------------------------------------------------------ Jakiś ciekawy goscio rzekł: - "Ten paranoidalny IPN powstał głownie po to, by jątrzyć wzajemnie obywateli na zamówienie polityczne czyli stare "divide et impera"." Czy Instytut Gaucka - nie ma IDENTYCZNYCH zadań? Chociaż pracownicy i kapusie Stasi (och ta Stasia!) opluskwiają go zapewne od nieludzkich i mściwych: - to czy to nie jest tzw "austryjacke gadanie" kapusiów i tam i u nas? Pomyślmy sobie "sajensfiszen": - po upadku komuny ani IPN, ani Instytut Gaucka - NIE powstały! Tym, ujawnionym do teraz - i niedługo - ściskalibyśmy rączki, zapraszali na Akademie, wręczali Zasłużonym polskie medale, wybierali do Sejmu, albo na Prezydenta. Byliby Twarzą Wolnej Polski. Byłoby OK? Nie ma dreszczyku na pleckach? ------------------------------------------------------- Czy Pani Bełza była choć trochę przygotowana do tematu? Dlaczego nie skorygowała "Jednej z kobiet, która była internowana w Iławie"? Ta Kobieta była, być może, "w nerwach" - ale Pani Redaktor? Przy komputrze i kawce? Przecież w internecie są pełne listy "Iławiaków". Kto znajdzie tam choćby jedną Kobietę? JAK można brać się za TAKI temat nie posiadając, ogólnie dostępnej, wiedzy o roli Gołdapi? ---------------------------------------------------- PS Oczywiście zauważyłem, że tembr artykułu potwierdza tezę, że NADAL mamy DWIE Polski. Nie był nam dany, jak w wielu CYWILIZOWANYCH krajach Zachodu, jakiś gest "odcięcia się" od tego co było - CHOĆBY golenie włosków NIEKTÓRYM Dziewczętom po wyparciu szwabów. Ja aż tak daleko nie idę. Brrr! Lubię je. Lecz kto to widział, aby lokalni faszyści brylowali nadal po Norymberdze? Prawda - u Nas nie było jej. To tylko Gajos w Teatrze TV! Ale może by tak - skromnie! Choćby tylko Prawda? Bez żadnych fizycznych ekscesów! Np: - wobec Wałęsy - bez podania rączki - Ale! z POWŚCIĄGLIWYM ukłonem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amski Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 15:15 Książka pt. "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" stawia tezę, że odwołanie w 1992 r. rządu Jana Olszewskiego na wniosek Wałęsy oraz jego sprzeciw wobec lustracji miały "motywy, niestety, jak najbardziej osobiste". Według autorów, oryginał teczki "Bolka" najprawdopodobniej jest dziś w Moskwie. "Jeśli Lech Wałęsa - przewodniczący NSZZ , legendarny przywódca marszu ku wolności w latach 80. i były prezydent RP w latach 1990- 1995 - nie mógł wyzwolić się z obciążenia przeszłością, to czy mogły to zrobić dziesiątki tysięcy innych osób, uwikłanych w kompromitujące kontakty z SB, a pełniące dziś ważne funkcje publiczne?" - pytają autorzy. Licząca 751 stron pozycja ma ukazać się nakładem IPN w poniedziałek. Wstęp, autorstwa prezesa IPN Janusza Kurtyki, stwierdza, że problem relacji Wałęsy z SB nie został dotychczas poddany analizie naukowej, był zaś wykorzystywany w gwałtownych dyskusjach prasowych. "Odruchowo znaczna część uczestników tych debat odrzuca możliwość, iż młody członek komitetu strajkowego Stoczni Gdańskiej w 1970 r. mógł przez kilka następnych lat, samotny w relacji z machiną SB, być tajnym współpracownikiem bezpieki, mógł następnie zerwać tę współpracę i zaangażować się w działania opozycji demokratycznej i Wolnych Związków Zawodowych, mógł odrzucić próby ponownego werbunku przez SB, dzięki swej osobowości i momentowi historycznemu mógł zostać symbolicznym liderem wielkiego ruchu i światową ikoną antykomunistycznego oporu; musiał wreszcie jako prezydent wolnej już Polski ustosunkować się do tego epizodu własnej przeszłości - i że wszystkie powyższe odsłony dotyczą biografii jednego człowieka, któremu miejsca w historii Polski nikt nie odbiera" - napisał Kurtyka. W swoim wstępie autorzy podkreślają, że książka nie jest biografią Wałęsy, ale "naukową próbą wyjaśnienia złożonej kwestii relacji i związków L. Wałęsy z SB". Dodają, że dzieje "sprawy Wałęsy" po 1990 roku przedstawili "na tle zjawisk politycznych i wydarzeń, które naszym zdaniem mogły mieć bezpośredni lub pośredni związek z przeszłością legendarnego przywódcy ". Okres do 1990 r. opracował Cenckiewicz, a po 1990 r - Gontarczyk, ale podkreślają, że za całość odpowiadają wspólnie. Autorzy podkreślają, że próbowali doprowadzić do spotkania z Wałęsą - 27 września 2007 r. do biura Wałęsy w Gdańsku wpłynęło pismo Gontarczyka z taką propozycją. Jeszcze tego samego dnia dostali kurierem pismo Wałęsy "z żądaniem, by w książce przygotowywanej przez IPN uwzględnić jego wersję wydarzeń". "Żadnego sygnału prezydenta Wałęsy o gotowości spotkania z autorami nie było" - dodali. Intencją autorów - jak piszą - było, by "przede wszystkim przemówiły dokumenty, stąd też przeważającą część publikacji stanowią aneksy źródłowe". Jest tam w sumie 86 najróżniejszych dokumentów - od esbeckich akt z lat 70. i 80., przez fragmenty wspomnień różnych uczestników wydarzeń, po dokumenty z lat 90. dotyczące lustracji, akta UOP oraz prokuratury nt. dalszych losów akt "Bolka". Ostatnim chronologicznie dokumentem jest wyrok Sądu Lustracyjnego wobec Wałęsy z sierpnia 2000 r., że złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne o tym, że nie był agentem SB. Pierwszym dokumentem z książki jest karta ewidencyjna Wałęsy E-14 o "wyrejestrowaniu" "Bolka" z ewidencji operacyjnej SB 19 czerwca 1976 r. z powodu "niechęci do współpracy". Nr ewidencyjny 12535 odpowiada numerowi dziennika rejestracyjnego gdańskiej SB, w którym 29 grudnia 1970 r. zarejestrowano "Bolka" jako tajnego współpracownika. Zapis o rejestracji jest też w komputerowym zbiorze danych SB, tzw. Zintegrowanym Systemie Kartotek Operacyjnych. W notatce st. szer. SB Marka Aftyki z 21 czerwca 1978 r. na temat przeglądu akt Wałęsy jest zdanie: "Wymieniony do współpracy z organami bezpieczeństwa pozyskany został w dniu 29 XII 1970 r. jako TW ps. na zasadzie dobrowolności przez st. insp. Wydziału II KW MO w Olsztynie kpt. [Edwarda] Graczyka". Inne źródło to tzw. arkusz ewidencyjny osoby podlegającej internowaniu, w którym - jeszcze w listopadzie 1980 r. - gdańska SB napisała, że Wałęsa był "29.12.1970 pozyskany do współpracy z SB. W okresie 1970-72 przekazał szereg informacji dot. negatywnej działalności pracowników Stoczni". "Zachowana dokumentacja dotycząca działalności TW jest na tyle skąpa, że nie pozwala na całościowy opis i ocenę jego aktywności" - piszą autorzy. Dodają, że akta SB dotyczące Wałęsy "brakowano" przynajmniej dwa razy: w latach 1989-1990 oraz 1992-1995. Według książki, do 1992 r. w UOP znajdowało się ponad 30 różnych dokumentów związanych z "Bolkiem", w tym "notatka odręczna, prawdopodobnie rekonstruująca treść zobowiązania do współpracy TW z SB". Akta te ukradziono w latach 90. z archiwum UOP - twierdzą autorzy. Podkreślają, że choć w latach 70. gdańska SB miała czterech agentów o kryptonimie Bolek, to tylko jeden pracował w stoczni i miał nr ewidencyjny 12535. "Bolek" miał trzech oficerów prowadzących: kpt. Edwarda Graczyka, kpt. Henryka Rapczyńskiego i kpt. Zenona Ratkiewicza. Raz w spotkaniu kontrolnym z "Bolkiem" wziął udział kpt. Czesław Wojtalik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Derrick Wałęsa: spiszmy naszą historię, bo kradną ją inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.08, 10:35 www.tvn24.pl/12690,1562246,0,1,walesa-spiszmy-nasza-historie--bo-kradna-ja-inni,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koniecpolski Re: Wałęsa: spiszmy naszą historię, bo kradną ją IP: *.centertel.pl 06.12.08, 11:18 finanse.wp.pl/kat,99074,title,Poslowie-zdecydowali-stocznie-na-sprzedaz,wid,10641025,wiadomosc.html?ticaid=1717c Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wk Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: 76.191.104.* 10.03.10, 12:54 sami go nosili na rękach i kllękali do miecza, zawsze pchali się do zdjęć stojąc przy nim, teraz go opluwają a zapomnieli, że kaczorek to też skaucik wyhodowany przez kiszczaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xara Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.10, 13:05 I to jest właśnie cała Solidarność wiecznie walcząca i klękająca pierwszemu lepszemu do miecza, targająca się po szczekach, dzieląca się na akcje, frakcje o oddziały puszczając całą parę w gwizdek i niezbyt oczywiste oczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hh Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.10, 13:39 statichg.demotywatory.pl/uploads/201004/1272189303_by_84bartek_500.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witte Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: 213.251.189.* 01.09.10, 21:26 na szopce zwanej solidarnością najlepiej wyszedł bolek, jako symbol zarabia milion rocznie i ma was wszystkich w d, to arcydyzma polskiej historii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ay Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: 213.251.189.* 03.09.10, 11:01 farm5.static.flickr.com/4001/4575421319_7a2d576dc7_o.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ztk Re: Lech Wałęsa dzieli przyjaciół z Solidarności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 15:04 twierdzenie, że sam obalił komunę, to ma chyba jakąś naukową nazwę medyczną, syndrom napoleona czy coś w ten deseń, boże chroń ten kraj przed takimi "mężami stanu" Odpowiedz Link Zgłoś