Gość: allensteinerr IP: *.ols.vectranet.pl 06.01.09, 20:45 Zima najczęściej zaskakuje kierowców-idiotów{a {tych jest mrowie na polskich drogach},bo drogowców raczej rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Optymista Komu zima spłatała psikusa? Nie tylko drogowcom IP: 201.38.254.* 07.01.09, 04:54 Chyba nie jest az tak zle z polskimi kierowcami. W Anglii mrozy -4oC paralizuja kraj, we Francji 3cm sniegu unieruchomilo miasto. Mamy w Olsztynie 20 stopniowe mrozy a zycie toczy sie nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
bara.nek Re: Komu zima spłatała psikusa? Nie tylko drogowc 07.01.09, 11:53 PEŁNO JEŹDZI DEBILI ,NIE WPUSZCZAJĄ JAK CHCESZ WJECHAĆ NA DROGĘ , A JUŻ KLASYCZNE JEST CO JA ZA TOBĄ JADĘ JA CI POKAŻE MAJĄC BMW 200 KONNE NAGMINNIE MNIE TAKIE OSIŁKI WYMIJALI NIE DLATEGO ŻE NIE POTRAFIĘ WDEPNĄĆ I NIE DLATEGO ŻĘ NIE POTRAFIĘ JEŹDZIĆ BO TO AKURAT UMIĘ 400 KONNYM MERCEDESEM DWÓCH OSIŁKÓW PRZEKONAŁO SIĘ CO TO TECHNIKA JAZDY I DALI MI SPOKÓJ JAK SIĘ ZACZĘLI KIEDYŚ ZE MNĄ ŚIGAĆ NA PUSTYCH MAZURSKICH SZUTRACH OPUŚCILI SOBIE PO KTÓRYMŚ NIEUDANYM WYMIJANIU MNIE NIE W MIĘSNIACH SIŁA A W MÓZGU RODACY, NATOMIAST CI NIEDZIELNI KIEROWCYYYYYY WYMIJAJĄC MNIE I PEWNIE SIE SMIALI HA HA BMW ZA MNĄ I KTO LEPSZY SAMI WIDZICIE TAKIE SA DROGI PEŁNE DEBILSTWA I MATOŁÓW GDYBYM NIE BYŁ INŻYNIEREM , A MIAŁ DRESY I ŁYSA PAŁĘ NOMEN OMEN LUBIĘ SIE TALK TEŻ OSTRZYC ALE DLA WYGODY I MOJA CZASZKA JAKOŚ WYGLĄDA GORZEJ TAKIEGO DRESA ALBO CZĘŚĆ MONGOLIZM MA, A CZĘŚĆ WĄSKĄ ALBO MALUTKĄ JAK ORZESZEK I TO I ŚMIESZNIE WYGLĄDA I MOŻNA SIE POŚMIAĆ Z TAKIEGO DRESA WYMIJAJĄC KOGOŚ POMYŚL DEBILKU PO CO ZA ZAKRĘTEM JUŻ CZYCHA NA CIEBIE ŚMIERĆ !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kabum Re: Komu zima spłatała psikusa? Nie tylko drogowc IP: *.wroclaw.mm.pl 07.01.09, 15:04 Nie wiem kto Ci dał inżyniera (ktos musiał sie grubo pomylić), ale naucz sie pisać człowieku. Nie wiem czy wiesz co to znaki interpunkcyjne, ale ich stosowanie pozwala łatwiej czytelnikowi zrozumieć co miałeś na myśli. Niestety Twojego posta nie da się czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
bara.nek Re: Komu zima spłatała psikusa? Nie tylko drogowc 02.02.09, 18:44 taki debil jak ty to wogóle nie powinien tu być czy wuypowiadać się na forum idź spać lepiej jak niew rozumiesz normalnego tekstu geju Odpowiedz Link Zgłoś
j.an Re: Komu zima spłatała psikusa? Nie tylko drogowc 07.01.09, 18:16 Do bara.nek:Szanowny Pan chyba dla podkreślenia swojego wykształcenia pisze dużymi literami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matiaz Re: Komu zima spłatała psikusa? Nie tylko drogowc IP: *.icpnet.pl 07.01.09, 18:59 mylisz chyba wymijanie w wyprzedzaniem, tego inżyniera to zrobiłeś na uniwersytecie ziemi warmińskej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hhh Re: Komu zima spłatała psikusa? Nie tylko drogowc IP: *.chello.pl 07.01.09, 23:24 jak jezdzisz bara.nie! Odpowiedz Link Zgłoś
leszlong Komu zima spłatała psikusa? Nie tylko drogowcom 07.01.09, 15:42 W PZU pomoc przy uruchamianiu auta jest darmowa powyżej 50km od miejsca zamieszkania!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapa foliowa Re: Komu zima spłatała psikusa? Nie tylko drogowc IP: *.centertel.pl 07.01.09, 16:19 wreszcie ekoteroryści wleżli do dziur i przestali truć o katastrofie ocieplania się klimatu! może to tylko ich sponsorzy zbankrutowali, czyżby koryto też cierpiało na kryzys? Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Dziwna sprawa 07.01.09, 20:35 Jeżdżę już 38 lat i nogdy nie zakładałem opon zimowych. Miałem tylko jedna kraksę zimą (bez ofiar), w drugim roku po uzyskaniu prawka na auto - kraksa była spowodowana moim brakiem doświadczenia jako kierowca. Potem przez ponad 30 lat nie spowodowałem wypadku zimą (latem miałem 3 stłuczki przez ponad 30 lat). Jeżdżę teraz na letnich i ani razu nawet w poslizg nie wpadłem. Odpowiedz Link Zgłoś
wit Re: Dziwna sprawa 07.01.09, 20:46 j-50 napisał: > Jeżdżę już 38 lat i nogdy nie zakładałem opon zimowych. Miałem tylko > jedna kraksę zimą (bez ofiar), w drugim roku po uzyskaniu prawka na > auto - kraksa była spowodowana moim brakiem doświadczenia jako > kierowca. Potem przez ponad 30 lat nie spowodowałem wypadku zimą > (latem miałem 3 stłuczki przez ponad 30 lat). Jeżdżę teraz na > letnich i ani razu nawet w poslizg nie wpadłem. bo jadac zapewne max.30km/h (a za Toba pol miasta, niestety) ryzyko poslizgu jest duzo mniejsze... chwalenie sie natomiast jezdzeniem w zimie na oponach letnich uwazam za malo dorosle niemniej jednak pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Zbyt łatwo wyciągasz wnioski 07.01.09, 21:44 A one wcale nie odpowiadają prawdzie. Jestem normalnym użytkownikiem naszych dróg. Nie jeżdżę dużo - jakieś 20 tys rocznie. Ale za to jeżdżę codziennie. Głównie po mieście, gdzie okazji do wypadków jest multum. Przejedź 100 km w mieście i 100 km na trasie poza miastem. Wtedy zobaczysz jaka to różnica. W mieście te 100 km zajmie cvi wiele godzin, a na trasie - niewiele czasu i niewiele zagrożeń. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_2407 Re: Zbyt łatwo wyciągasz wnioski 07.01.09, 22:31 j-50, całkowicie Cię popieram. Mimo to, że jestem z drugiego bieguna doświadczenia jako kierowca - prawo jazdy mam dopiero 4 lata. Z wyboru jeżdżę Fiatem 125p. Mam zamiłowanie do starszej motoryzacji, co w większości kierowców, których spotykam na drodze, wzbudza co najmniej pogardę. Gdy są do tego warunki nie jeżdżę wcale wolno. 130-140 km/h na trasie nie jest dla mnie rzadkością (ma się rozumieć poza zimą). Pomimo tego notorycznym widokiem jest wyprzedzanie mnie "dla zasady" - "bo co się będę za jakimś starym Fiatem trzymał, przecież jestem lepszy". Proponuję wszystkim, którym się wydaje, że są super kierowcami, spróbować pojeździć dowolnym tylnonapędowym samochodem na letnich oponach przy aktualnej pogodzie. Jeśli ujadą bezkolizyjnie chociaż 20km w warunkach miejskich, to chylę czoła. Cały problem polega na tym, że tacy "super kierowcy" są super dzięki przedniemu napędowi, zimowym oponom, ABS, ESP i wielu innym zabawkom, a nie dzięki swoim umiejętnościom. Pozdrawiam wszystkich, którzy mijają codziennie beżowego Fiata 125p na starych blachach na ulicach Bydgoszczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tu brzoza,tu brzoz Sopuść powietrze IP: *.xdsl.centertel.pl 07.01.09, 23:47 Kolego, wbrew temu, co się tobie wydaje, motoryzacja w Polsce nie zaczęła się w momencie, w którym ty zrobiłeś prawo jazdy. Naprawdę nie jesteś jedynym, który miał kontakt z tylnym napędem na śliskiej nawierzchni. Kanciaka, którym tak się teraz szczycisz, ujeżdżały miliony ludzi w ciągu ostatnich czterdziestu lat. Polaja zresztą też. A że praktycznie wszyscy, którzy mogli, porzucili te cuda przy pierwszej nadarzającej się okazji, to też o czymś świadczy. Głównie o tym, że masochiści to jednak rzadkość, zasadniczo. A Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eh Re: Dziwna sprawa IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.09, 21:14 bo jesteś jednym tych wpli co się ciągna 40km/h lewym pasem - wszystko jest do czasu - kiedyś ktoś Ci się może wielki kierowco władować na jezdnie nie z Twojej winy i nie wyhamujesz, bo nie będziesz miał czym - myśl człowieku myśl. Odpowiedz Link Zgłoś
j-50 Re: Dziwna sprawa 07.01.09, 21:48 No to jedź po lodzie 100 km/h - jakżeś taki fetniak. Ja powiem, że takich na szczęście nie widzę. Powiem za to, że w warunkach zimowych rzadko w mieście przekraczam 40. I jakoś okazuje się, że większość tak robi. Tylko fajansiarze podskakują i maja wskutek tego wypadki. A tak na marginesie sprawy. Badania wykazały, że optymalną prędkością w mieście (lato i zima) jest właśnie 40. Kto jedzie szybciej, to stoi na światłach i powoduje wstrzymanie ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: animek Re: Dziwna sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.09, 09:09 Hmmm to dziwne, bo z tego co ja pamiętam te badania, to wskazują one że optymalna prędkość to między 50 a 60 km/h. I światła są tak ustawione aby zielona fala była właśnie dla ludzi jadących z tą prędkością. Oczywiście należy pamiętać, że na drogach o dopuszczalnej większej prędkości zielona fala jest dostosowana do tejże prędkości. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pawel_2407 Re: Dziwna sprawa 07.01.09, 22:36 Gość portalu: eh napisał(a): > bo jesteś jednym tych wpli co się ciągna 40km/h lewym pasem - wszystko jest do > czasu - kiedyś ktoś Ci się może wielki kierowco władować na jezdnie nie z Twoje > j > winy i nie wyhamujesz, bo nie będziesz miał czym - myśl człowieku myśl. Kolego, opony zimowe to nie opony z kolcami. Jak na śniegu, lodzie itp. za mocno przygrzejesz - co pewnie nierzadko zdarza Cie się, biorąc pod uwagę Twój ton wypowiedzi - to Cię nawet anioł stróż nie uratuje. Jazda z prędkością przekraczającą 50 km/h po jezdni z błotem pośniegowym (a takich dziś chyba najwięcej na polskich drogach miejskich) to daleko posunięta nieodpowiedzialność - niezależnie od opon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczan Re: Dziwna sprawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 07:57 > Jeżdżę już 38 lat i nogdy nie zakładałem opon zimowych. Miałem tylko > jedna kraksę zimą (bez ofiar), w drugim roku po uzyskaniu prawka na > auto - kraksa była spowodowana moim brakiem doświadczenia jako > kierowca. Potem przez ponad 30 lat nie spowodowałem wypadku zimą > (latem miałem 3 stłuczki przez ponad 30 lat). Jeżdżę teraz na > letnich i ani razu nawet w poslizg nie wpadłem. Brakuje tutaj jeszcze wpisu: Jeżdżę już 38 lat po pijaku po imprezach i miałem tylko jedną stłuczkę bez ofiar na szczęście. Było to krótko po zdobyciu prawa jazdy. Miałem wtedy inną odporność na alkohol... Proszę Cię, zanim coś napiszesz, to pomyśl. Przez Twe nieodpowiedzialne odpowiedzi (doświadczonego kierowcy) może się zdażyć, że jakiś poczatkujący kierowca nie zmieni opon i dojdzie do tragedii. To po pierwsze, a po drugie jeżeli masz prawo jazdy już od 38 lat - to wnioskuję, że Twój refleks nie jest już najlepszy. Moze jednak warto założyć opony zimowe i nie narażać innych uczestników drogi na niebezpieczeństwo? (wiadomo, że droga hamowania na oponach zimowych w niskiej temperaturze jest zdecydowanie krótsza). Z kierowcą bez wypadku jest jak z funduszem inwestycyjnym. To, że przez 38 lat nie miałeś (no prawie nie miałeś) stłuczki nie znaczy, że nie będziesz miał jej w przyszłości. Każda rozsądna osona stara się zminimalizować ryzyko wystąpienia niekorzystnej sytuacji. Ty niestety do nich nie należysz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mleko Re: Dziwna sprawa IP: *.net.autocom.pl 08.01.09, 10:02 A co? Czekasz do wypadku w którym ktoś w końcu zginie? Jeśli udało ci się przejechać 30 lat bez wypadku to gratuluję, ale sam rachunek prawdopodobieństwa wskazuje że twoje szanse na wypadek rosną więc możw warto się trochę zabezpieczyć Panie "doświadczony"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))) Komu zima spłatała psikusa? Nie tylko drogowcom IP: 94.75.67.* 08.01.09, 02:54 Trzeba przyznać, że kontrola trakcji się sprawdza. Dzisiaj, kiedy na wyjściu z zakrętu przygazowałem zbyt mocno (to nie znaczy "mocno", to znaczy tylko "nie dość delikatnie") to sprytny samochód nie pozwolił sobie zabujać, czy stanąć w poprzek jezdni. Zamrugał oburzony kontrolkami, zaszumiał czymś tam, odmówił przyspieszania, ale toru jazdy nie zmienił. I nie było nawet niebezpieczeństwa stłuczki. Sprytne te urządzonka! Odpowiedz Link Zgłoś