mobydickzolsztyna
09.02.09, 22:50
Szanowny Panie, jeśli Pan to czyta, albo ktoś z Pana znajomych o tym pytaniu
Pana poinformuje, to zapytuję:
Nie jest Pan dla mnie "Ósmym Cudem Świata", ale jednak jakimś Pewniakiem,
który głupot i świństw nie narobi, ani nie przyniesie mi wstydu.
Mam pewność tego "minimum". Te "minimum" to wcale nie mało, bo w odniesieniu
do pozostałych Kandydatów takiej pewności nie mam.
Nie obrażam tych Pozostałych, to raczej niedostatek mojej o Nich wiedzy i stąd
brak PEWNOŚCI co do Nich.
Jednak się boję pewnej kwestii dotyczącej Pana!
Czy jest Pan gotów zapewnić, z całą swoją uczciwością, o własnej
"suwerenności" wobec Prezesa PiS w sferze pełnionej przez Pana funkcji
Prezydenta Olsztyna?
Jestem niezmiennie wyborcą PiS, choć jestem zdegustowany przerostem jego
dyscypliny partyjnej.
Potrafię sobie wyobrazić nieco polityczny charakter władzy samorządowej w
kilku RZECZYWISTYCH Metropoliach polskich.
To nic osobliwego, że np Mer Paryża jest "prawie pewnym" przyszłym Prezydentem
republiki.
Ale stanowczo byłbym przeciwny kierowaniu sprawami mojego średniego(!) Miasta
przez jakichś "Gosiewskich", czy innych ludków z Warszawy.
Zapytanie o obietnicę pańskiej "suwerenności", o nie bycie w jakiejkolwiek
mierze "marionetką" z długimi sznurkami - jest chyba moim uczciwym prawem Wyborcy?
Bardzo proszę o odpowiedź, bo chciałbym dokonać ostatecznego "wyboru w sercu"
już teraz, a nie miotać się jeszcze przed urną.
Z wyrazami szacunku
Sławek, Olsztyniak