Dodaj do ulubionych

Pomozmy Ince!!!

24.11.03, 20:45
Nasza koleznaka forumowa, Inka28, miala dzis bardzo smutna przygode.
Ze wzgledu na zatrwazajace opisy, opisy te zostana pominiete. Ogolnie banda
dreso-podobnych panow zaszlala w pojezdzie komunikacji publicznej ze szkoda
dla Inki.

PROSZE O WPISYWANIE SIE WSZYSTKICH LACZACYCH SIE W BOLU Z INKA28.

Wskazane jest takze wysylanie pozytywnej energii, pieniedzy i jedzenie do
naszej szanownej kolezanki.

Za wpisy wielkie dzieki!!!
Obserwuj wątek
    • thor_tr Re: Pomozmy Ince!!! 24.11.03, 20:48
      Inka trzymaj się!!!
      Masa pozytywnej energii leci właśnie do Ciebie z Olsztyna.
      • Gość: rita Re: Pomozmy Ince!!! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 20:53
        ha, ha, ha - to normalne, dlatego Straż Miejska w Krakowie prowadzi szkolenie
        dla emerytek, rencistek i słabych kobietek specjalne kursy samobrony.
        Proponuje Ince udanie sie na taki kursik, a przed tym wylądowanie w pewnym
        punkcie Krakowa dobrze jej znanym - zapraszam
        • being28 Re: Pomozmy Ince!!! 24.11.03, 20:57
          Rita, oczekuje samokrytyki za Twoj powyzszy wpis. Jak poznasz prawde bedziesz
          sie bila w piersi. To jest bardzo powazna sprawa!!!
          • Gość: rita Re: Pomozmy Ince!!! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 21:02
            nie wiem na ile poważna sprawa, prosze o wybaczenie - widze tylko slowa, które
            pewnie są dwuznaczne i nie wiem o co chodzi , czy o kradzież komórki, pieniędzy-
            nie biorę nic gorszego pod uwagę, nawet nie dopuszczam myśli
            wyjasnij więc o co chodzi
            a napisałam , by Inka zglosiła sie do mnie, postaram sie pomóc
            teraz lece , bo musze
            trzymajcie rękę na pulsie
            • Gość: mamut Re: Pomozmy Ince!!! IP: *.norampac.com 24.11.03, 21:12
              Nie lam sie inka... Nie tylko zboje zyja w Olsztynie..
    • Gość: michal Re: Pomozmy Ince!!! IP: *.ci.uw.edu.pl 24.11.03, 22:44
      wiem, ze to marne pocieszenie (cokolwiek sie stalo), ale ze swej strony moge
      opwiedziec, ze pomieszkuje w warszawskim akademiku na kickiego (grochow) i tu
      praktycznie nie ma tygodnia, zeby cos sie nie zdarzylo (kradzieze komorek,
      wybijanie szyb, nawet chcieli sklep ostatnio podpalic). wyrazy wspolczucia etc.
      • bpkw Re: Pomozmy Ince!!! 24.11.03, 22:49
        Inka. I tak ...bardzo Cie lubie.
    • being28 Pomozecie? 24.11.03, 23:58
      Licze na wpisy porannej zmiany!!!
      • mika_1 Re: Pomozecie? 25.11.03, 02:47
        Zmiana nocna sie melduje.
        Inka, nie daj sie!! Jestesmy z Toba:)))
        • zbyszek07 Re: Pomozecie? 25.11.03, 07:20
          Wspolczuje Inka!
          Co sie wlasciwie stalo?
          Trzeba leczyc cialo czy dusze?
          a moze i jedno i drugie?
          Trzymaj sie,
          i daj znac ze zyjesz!

          Przykro mi ze tez czasem chodze w dresie!
          ...ale w Krakowie dawno nie bylem!
          :-)
          • lustroo Re: Pomozecie? 25.11.03, 08:06
            Trzymaj się Inko
            Nie zaszczycaj nas smutną minką
            Olsztyn Cię przytuli
            Już nie ma żadnych bóli
            Jesteśmy z Tobą
            Boś miłą jest osobą
            • brzoza Re: Pomozecie? 25.11.03, 09:12
              Inka - to jasne, ze jestesmy z Toba całym sercem:))) Jesli chcesz, napisz
              maila, może coś wspólnie (choc juz po fakcie), wymyslimy.
              Trzymaj sie:))
              • lecart Re: Pomozecie? 25.11.03, 09:50
                Mam nadzieje ze nic groznego sie nie stalo...
                Inka 3maj sie!
              • inka28 Re: Pomozecie? 25.11.03, 10:03
                Jestem bardzo szczęśliwa, że mnie wspieracie, nawet nie wiedząc dokładnie co
                się stało. Myślę, że z tego powodu jestem Wam winna wyjaśnienia. Będzie
                czysto "po dziennikarsku", bez komentarza ani opinii, bo nie mam siły.
                Wracałam wczoraj autobusem pełnym ludzi. Na jednym z przystanków wsiadła
                dziewczyna z otwartym plecakiem. Chciałam jej zwrócić uwagę, ale w tym
                momencie złapałam spojrzenie chłopaka, który też patrzył w tą otwartą kieszeń.
                Wtedy on się rozejrzał czy nikt nie widzi i zauważył mój wzrok. Wytrzymałam
                jego spojrzenie, a w tym momencie dziewczyna zdjęła plecak, zauważyła kieszeń
                i zamknęła ją. Ten chłopak popatrzył na mnie i wypuścił wiązankę "chujów" w
                moim kierunku (już nawet nie "kurew"). Jego dziewczyna nie zareagowała. Potem
                zauważyłam jeszcze jednego chłopaka, który porozumiewał sie z nimi wrokiem -
                wskazali sobie na faceta stojącego w drzwiach, z plecakiem, stał po mojej
                prawej stronie. Kiedy go namierzyli, ten drugi chłopak stanął naprzeciwko
                mnie, jakieś 20 cm ode mnie i ptarzył mi się w oczy. Wyprostowałam się, pierś
                do przodu i choć serce waliło mi jak młotem, to nie uciekłam. Zbliżał się
                przystanek i ten naprzeciwko mnie zdjął swój plecak, zasłonił nim rękę i
                zaczął napierać na tego faceta w drzwiach. W tym momencie powiedziałam mu
                głośno: "nie rób tego!". On: "o co ci chodzi wariatko?". Ja: "Nie kradnij!" i
                do faceta: "uważaj, on zaraz otworzy ci plecak". Chłopak: "jesteś
                psychopatką!". Ja: "a ty jesteś złodziejem i mówię ci żebys tego nie robił",
                do ludzi; "to złodziej, uważajcie" (rozmowa na cały głos, już prawie
                krzyczałam". W tym momencie chłopak najpierw chciał mnie uderzyć "z bańki", a
                potem splunął mi prosto w twarz. Ludzie nic. Wytarłam twarz i mówię: "jesteś
                złodziej!", za co splunął mi jeszcze dwa razy w twarz. Cała trójka zaczęła
                wychodzić mamrocząc jeszcze, że żywa z tego autobusu nie wyjdę. Wytarłam twarz
                jeszcze raz i powiedziałam ludziom gapiącym się w okna głośno: "dziękuję".
                Jakiś student na oko, który stał tuż obok i wszystko widział powiedział: "ich
                było więcej". Zacisnęłam zęby, przyjechałam do domu, popłakałam się, smsnęłam
                do beinga. Tyle.
                • zbyszek07 Re: Pomozecie? 25.11.03, 10:08
                  Dzielna bylas!
                  Tez mialem podobnie...
                  najbardziej przykro ze wsrod ludzi tacy ludzie sa sami.
                  :-(
    • andulka7 Re: Pomozmy Ince!!! 25.11.03, 13:54
      Inka, bardzo często interwenuje w autobusach. Wprawdzie nie w sprawie
      złodziejstwa bo się z tym nie zetknęłam jeszcze, ale wtedy gdy starsi czy
      młodsi rzucają mięchem. Nie krzyczę, nie wylgaryzuję, tylko grzecznie proszę o
      poskromienie słownictwa. Często skutkuje, ale co znamienne NIGDY W STOSUNKU DO
      DZIEWCZYN. Jednak często bywam mieszana z błotem, a przez dziewczyny w
      szczególnie wyrafinowany sposób. Reszta pasażerów ZAWSZE wtedy ogląda widoki za
      oknem, najwyżej później jeszcze mi zwrócą uwagę, że jestem głupia bo się
      narażam. A przecież takim zachowaniem tylko zachęcają zbójów, bo ci sie czują
      bezkarni.
      Nie wpadłam na to, żeby pasażerom podziękować za owwcną współpracę - jak Ty to
      zrobiłaś.
      Inka, jesteś wielka. Gratuluję Ci, mimo oplucia masz kryształowo czystą twarz w
      porównaniu z tą bandą tchórza - gnojkami "współpasażerami", pożal się Boże .
      • zbyszek07 Re: Pomozmy Ince!!! 25.11.03, 14:02
        Pomozmy Ince!?
        pomozmy sobie!
        Inka jak widac sobie poradzi,
        a cala reszta?
        zaleje chamstwo, zlodziejstwo, bandyctwo.
        Jesli bronic sie bedziemy pojedynczo to nic z tego nie bedzie.
        "Co sie bede wtracal!"
        az trafi i na tego leniwca ktory nie widzi zla i nie reaguje...
        a wtedy zdziwienie... mnie to tez dotyczy!
        wszyscy stali i co!?
        i nic....

        Inka wie co robic!!!
        i chwala jej za to !!!!
        a TY ????
        • andulka7 Re: Pomozmy Ince!!! 25.11.03, 14:18
          zbyszek07 napisał:

          >
          > Inka wie co robic!!!
          > i chwala jej za to !!!!
          > a TY ????


          No przecież ja próbuję.
          • zbyszek07 Re: Pomozmy Ince!!! 25.11.03, 14:44
            nie mialem konkretnie Ciebie i kilku innych osob na mysli!!!!!
            wiesz ze chodzilo mi o tego kto to bedzie czytal!
            niech kazdy sobie sam odpowie!
            :-)
            • rodzynek9 Re: Pomozmy Ince!!! 25.11.03, 20:26
              Ja jestem z Ciebie Inka dumny !!

              mi pare lat temu cyganie niezle nakopali o 16 pod "dukatem"
              bo nie chcialem im 5zl oddac

              staraj sie o tym nie myslec
              trzymaj sie cieplutko
              • Gość: sud Re: Pomozmy Ince!!! IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 20:57
                Inka jesteś wielka. Nie każdy by tak zrobił. Milcząca większość nie.
                Trzymaj się ciepło.
                • Gość: rita Re: Pomozmy Ince!!! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.11.03, 21:12
                  Inka, dzięki tobie czuję sie bezpieczna w Krakowie :)
                  A za Krakowiaków mi wstyd, bardzo !
                  chociaż sama nie wiem jak bym zareagowała, odruch , to odruch
    • Gość: Krzys Re: Pomozmy Ince!!! IP: 5.4R* / 216.208.8.* 25.11.03, 23:12
      Inka, jestes cholernie odwazna. Mi tez cos takiego sie przydazylo z ta roznica
      ze tu w Toronto na lotnisku. Czekalem na mojego bratanka razem z innymi ludzmi
      i nagle slysz "won pizdo jebana " itd. I co widze, naszego rodaka pijanego
      przepychajacego sie i ublizajacego kobieta. One to rozumialy co on do nich
      mowi. Bylo to cholernie przykre bo jedna ... robi opinie wszystkim polakom.
      Znalazlem porzadkowego i powiedzialem mu ze ten czlowiek zakluca porzadek.
      Pijany osobnik widzial ze ja wskazuje na niego i tez zaczal sie przypatrywac
      jakby chcial mi cos zrobic, a najchetnie chyba udusic. Ja jestem porywczy, wiec
      doszedlem do niego, caly czas nie zdradzajac ze jestem polakiem bo wstydu jez
      duzo narobil, i powiedzialem ze jak z tad nie wyjdzie to sam go wyniose a to
      nie bedzie dla niego przyjemne ( powiedzialem to bardziej dosadnie ). Czlowiek
      z zawadiaki zrobil sie mala myszka i ze swoim kolega wyszli w towarzystwie
      porzadkowego ( to bylo przed 11 wrzesnia wiec nie bylo tam policji ). Wiekszosc
      ludzi jednak, i to dalo sie odczuc reagowali dosyc mocno. Potem byly przykre
      komentarze ze to pijany polak i kazdy "kiwal glowa". Jeden potrafi zepsuc
      opinie dla wszystkich.
      Ty Inka bylas sama ale twoja psychika, Twoje nastawienie pozwolilo Ci pokonac
      tych czlowieczkow i to jest chyba najwazniejsze. Jesli choc 25% ludzi bedzie
      jak Ty to bedzie bezpiecznie w Polsce a wiem ze teraz nie jest. Inka jeszcze
      raz powiem ze jestes cholernie odwazna ale musisz tez uwazac na siebie.
      • mika_1 Re: Pomozmy Ince!!! 26.11.03, 00:00
        Inka, brawo - jestes wielka!!!
        • lustroo Re: Pomozmy Ince!!! 26.11.03, 07:12
          3maj się Inka, jesteśmy z Tobą
          • Gość: Leszek Ince nie musimy pomagac -Pomozmy sobie !!! IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.03, 09:16
            Na wstepie gratuluje serdecznie i chyle czola.
            Inko nie przejmuj sie slina tego - odpadu ludzkosci , wystarczy wytrzec rekawem
            Gorsza jest bojazn jednostek zyjacych miedzy nami , to sa wypociny ,ktorych nie
            mozna wytrzec i wymazac rekawem.
            Pozatym mialas naprawde wielkieeeeee szczescie ze nic ci sie nie stalo w
            formie uzycia sily .W moim wypadku /szczegolow nie bede przytaczal /
            Zaczelo sie od jednego bandziora i na pomoc miast sprzymierzencow przybylo
            jeszcze 6 -powtarzam - 6 sprzymierzencow tegoz zlodzieja.
            Byc moze to ta ilosc sprawila ze skonczylo sie "tylko " na otwartym zlamaniu
            mojego nosa ,peknieciu szczeki ,zlamaniu zebra oraz ogolnych poturbowaniach.
            Po wielomiesiecznym hospicjum pozostaje pytanie ; w nastepnym przypadku mam
            uczynic podobnie?
            Od tego czasu minelo juz pare latek,codziennie patrzac w lustro widze blizny
            na moim nosie ,ale nie musze szukac wymowek dla siebie samego iz ;
            Ich bylo wiecej,nic nie moglem zrobic,tak juz jest na tym swiecie itd.
            Jeszcze raz - Inko - Wyrazem wielki Respekt dla twojej osoby.
            • zbyszek07 Re: Ince nie musimy pomagac -Pomozmy sobie !!! 26.11.03, 09:53
              To mialem wczesniej na mysli...
              Jesli nie chcemy byc obijani to musimy reagowac na zlo.
              Jesli nie bedziemy pasywni wszyscy bedziemy bezpieczniejsi.
              Naprawde lobuzow jest mniej!
              Wiem ze to jest wolanie na puszczy, ale moze warto?
              :-)
              • inka28 Re: Ince nie musimy pomagac -Pomozmy sobie !!! 26.11.03, 16:24
                Dziękuję za wszystko. Nie czuje sie nikim specjalnym, wręcz przeciwnie,
                chciałabym, żeby to się nie wydarzyło:(
                Rozumiem, że złodziejstwo jest. Ale czy mężczyźni mogą nie reagować jak na ich
                oczach obrażana i atakaowana jest kobieta? Czy można siedzieć w pełnym
                autobusie, widzieć to co mi się zdarzyło i udawać, że nic się nie dzieje? Tego
                nie rozumiem.
                • wro0 Re: Ince nie musimy pomagac -Pomozmy sobie !!! 26.11.03, 17:06
                  Niegłupi chyba facet (kilka razy wygrał Wielką Grę - ale nie Goliat z Empecu,
                  był jeszcze i innny) parę lat temu trzymał na podwórzu kilka Syrenek-gruchotów.
                  Jego sprawa (choć też nie do końca).
                  Pewnej zimy (jednej z tych ostrych) zaczął trzymać w Syrenie Bosto sporego
                  psa, "wilczura". W ostre mrozy !

                  Bez pogróżek, wulgaryzmów i wrzasków - powiedziałem Mu, że TO już nie jest Jego
                  sprawa, że to nie w porządku.

                  Gębą spuchniętą z wściekłości wykrztusił:
                  "Takiego, jak Pan, wtrącającego się w nie swoje sprawy,w Ameryce by zaraz
                  zastrzelono"

                  Chyba moja reakcja Go zaskoczyła, czyli była rzadkością.
                  Mimo nie tak wielkiego ryzyka takich reakcji - są rzadkie.
                • andulka7 Re: Ince nie musimy pomagac -Pomozmy sobie !!! 26.11.03, 18:40
                  Bo ludzie wolą naiwnie przypuszczać, że im samym to się nie przytrafi, tzn. nie
                  zostaną napadnięci, okradzeni itp. Wolą w swojej naiwności i tchórzostwie
                  siedzieć cicho żeby nie rzucać się w oczy potencjalnym bandziorom. Ale dopiero
                  kiedy sami staną się ofiarą zalewa ich bezsilny żal i złość NA INNYCH, że nie
                  pomogli. Muszą najpierw sami dostać w łeb żeby zrozumieć.
                  Inna sprawa, że bandyci są teraz cholernie bezwzględni i za niemanie złotówki
                  można dostać śmiertelnie nożem. Ludzie się więc boją, ale ta pasywność ich
                  przecież nie chroni - przeciwnie naraża na jeszcze większe niebezpieczeństwo bo
                  bandyci są coraz bardziej bezkarni.
                  • being28 Re: Ince nie musimy pomagac -Pomozmy sobie !!! 26.11.03, 18:46
                    Kali krasc-dobrze
                    Kalemu ukrasc-zle

                    Tak jest w Polsce. Kazdy chetnie kupi tanie radio do auta, tania komorke, tani
                    zloty pierscionek bo mozna sobie dopowiedziec, ze na biednego nie trafilo.
                    Ale jak to my jestesmy poszkodowani to juz na Policje psioczymy, Zydow,
                    Murzynow, Leppera...
    • Gość: lecart Re: Pomozmy Ince!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.03, 18:12
      Ja nawet gdybym mial dostac za punkt honoru uwazam obrone kobiety w takiej
      sytuacji.
      • Gość: koza Re: Pomozmy Ince!!! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 18:57
        Brawo! Sa kobiety odwazne na tym swiecie. Pozdrawiam.
    • Gość: Krzys Re: Pomozmy Ince!!! IP: 5.4R* / 216.208.8.* 26.11.03, 23:59
      Popatrzmy z innej strony na sytuacje w jakiej znalazla sie Inka. Zdecydowanie
      postapila w sposob ktory kazdy obywatel powinien zaakceptowac i pomoz w stu
      procentach. Ale jest wielkie "ALE" - nie dosyc ze nikt jej nie poparl to
      jeszcze wszyscy starali sie nie zauwazyc tego incydentu i zgodnie przytakneli
      ze to nie ich sprawa. Kogo za to winic, oczywiscie ze tych ludzi ale na pewno
      nie w calosci. Glowna wine ponosza ludzie ktorzy dbaja o dobo i bezpieczenstwo
      spoleczenstwa czyli ludzi ktorzy ich wybrali do sprawowania wladzy. Oczywiscie
      ze takie sytuacje sa i beda zawsze bo przeciez nie jestesmy idealnymi, czy
      jesli kto woli: idealnym spoleczenstwem.
      Inka, nigdy nie staraj sie byc bohaterem czy interweniowac w tego typu
      sytuacjach. To powinno byc w gesti wladz i policji. Wspomnialem Wam ze
      mieszkalem na Zatorzu kolo Kolorowej. Bylem tam przez pare lat i znam na tyle
      swiatek przestepczy ze nie warto to co zrobilas. Oni sa bezwzgledni i
      zorganizowani. Mialas duzo szczescie ze to sie tak skonczylo. Ludzie sa
      psychicznie nie przygotowani do podniesienia glowy, do przeciwstawienia sie. To
      nie jest ich dzielka. Musisz miec zwarta grupe zeby sie czmus takiemu
      przeciwstawic a wtedy grupa ta wchodzi juz na przestepczy obszar. Musza byc
      ludzie ktorze wiedza i sa przekonani ze chca to robic w przeciwnym razie zostaw
      to policji. Moj poziom adrenaliny wzrasta ponad limit i sie przelewa gdy
      krzywda dzieje sie dla dzieci i kobiet. Faceci niech sie nawet pozazynaja, nie
      mam wspolczucia dla takich. Mozecie na mnie psioczyc ale w pojedynke a w grupie
      gdy nie ma przekonania i determinacji nic nie zdzialacie. Wystawicie siebie
      tylko na niebezpieczenstwo ktorego i tak nikt nie doceni i nie zauwazy. I tak
      jest w wiekszym lub w mnieszym stopniu we wszystkich spoleczenstwach.
      • inka28 Re: Pomozmy Ince!!! 27.11.03, 09:37
        Zdaje sobie sprawe, ze mialam farta, skonczylo sie na poturbowanej dumie, a nie
        na polamanych kosciach. Ale szczerze mowiac, to nawet mi nie przyszlo do glowy,
        ze dzialam w pojedynke. Jestem normalna kobieta, nie supermenem, nie pcham sie w
        niebezpieczne sytuacje. Ale bylam w autobusie pelnym ludzi, godziny szczytu i
        nawet mi do glowy nie przyszlo, ze nikt nie zareaguje!
        Nie chcodzi o to, zeby przejmowac role policji, tylko zeby reagowac. Ja tego od
        siebie wymagam.
        • angela-rt Re: Pomozmy Ince!!! 27.11.03, 11:21
          Ineczko moja Kochana zuch z Ciebie dziołcha,ja idetycznie działam w Takich
          chwilach.Z dresem złodziejstwem i agrechą nie wygrasz ,ale trzeba coś
          robić,jeśli nikt nie będzie reagował to rozwinie sie to do takiego stopnia ze
          strach bedzie glowe z domu wychylać.Mam nadzieje ze mimo tej znieczulicy ten
          łoś i tak poczuł sie paskudnie i głupio mysle ze nie mogąc zrobić nic zrobiłaś
          bardzo wiele-za to Cie uwielbiam-pozdrawiam mocno :-)))))
          • lustroo Re: Pomozmy Ince!!! 27.11.03, 11:45
            Ludzie się boją reagować, żeby nie oberwać. Ze wstydem przyznaję, że ja też się
            boję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka