Dodaj do ulubionych

ściąganie muzyki z sieci

17.10.09, 18:10
Widzę, że Grabaż zabrał głos - po chamskiej wypowiedzi Kazika... A ja tak się
zastanawiam, jaki to ma sens. Fali piractwa sieciowego nie da się powstrzymać,
to jak zawracanie Wisły kijem.
W sumie sama nie lubię ściągać płyt, zwłaszcza, że znam sporo muzyków i jakoś
tak rzeczywiście czuję, że artyście należy się kasa za pracę... Ale zdaję
sobie sprawę z tego, że artyści nie zarabiają tak naprawdę na płytach - oni
zarabiają przede wszystkim na tantiemach oraz na koncertach. A akurat jedno i
drugie potrzebuje promocji - Internet jest tu świetnym narzędziem...

Poza tym myslę sobie od razu o dzieciakach odkrywających dla siebie muzykę -
takich, dla których 30 zł to akurat jest kupa kasy. A jednocześnie to jest
najbardziej chłonna grupa, która ma największe tendencje do tego, by stać się
wiernym fanem i przyczyniać do zwiększania popularności artysty... Co z tego,
że pierwsze 2 albumy ściągnie, bo nie będzie go stać na oryginał - jak potem
wyda ostatnią kasę na koncerty, a jak tylko zacznie zarabiać, to zakupi pewnie
kolekcję oryginałów wraz z edycjami specjalnymi i wydaniami na winylach ;)

Taka sobie refleksja, bo jeszcze dziś rano na kacu się na ten temat z kumplem
pokłóciłam ;)

Ściągacie płyty?
Obserwuj wątek
    • cafem Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:14
      Ja nie sciagam, bo to nielegalne.

      Ale ktos dla mnie sciaga i zgrywa, az moj stary lapek ledwo zipie, bo
      dysk zawalony muzyka:D
      • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:17
        Ja już trzymam całą na zewnętrznym dysku 250GB, bo nie dawałam rady ;) A - i
        tak, nawet jak płytę kupię, to i tak jedna z pierwszych rzeczy, jakie robię, to
        ripowanie do mp3. Słucham głównie w odtwarzaczu, a płyty się kurzą ;)
        • cafem Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:39
          Ale musze powiedziec,ze kilka plyt w zyciu kupilam. Z szacunku dla
          artystow. Jedna plyte Sinead kupowalam trzykrotnie, bo zawsze ktos
          sobie pozyczyl i nie oddal!

          Ale badzmy uczciwi - wiekszosc plyt to jednak klapa i wydawanie
          majatku na plyty, do ktorych siega sie moze raz do roku jakos mi sie
          nie widzi.

          • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:48
            Ja nawet sporo kupuję - zwłaszcza jak kogoś cenię i często słucham. Chodze na
            koncerty, kupuje gadżety na koncertach. ale też ściągam muzykę z sieci. Jakby mi
            ktoś uniemożliwił ściąganie - wcale nie kupowałabym więcej muzyki niż teraz.
            Więc niech mnie wyzywają od złodziei. Trudno.
            • cafem Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 19:04
              Ja rozumiem punkt widzenia artystow. I maja racje.

              Rzecz w tym, ze na przede wszystkim polskie zarobki plyty sa zbyt
              drogie. A kupic 10 plyt do roku jesli ktos muzyke naprawde kocha?
              Dla mnie to nieuczciwe, po prostu muzyka nie jest tyle warta.

              Wiecej plyt kupuje od kiedy mieszkam za granica, bo przeznaczyc
              zarobek z jednej godziny pracy na plyte to niewiele. Ale w Polsce
              przekraczalo to moje mozliwosci finansowe.
              • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 19:10
                Właśnie nie jestem pewna, czy mają rację. Z jednej strony ich rozumiem. Ale z
                drugiej - sytuacja jest, jaka jest. Co do cen płyt masz rację. Przy tym -
                dlaczego płyty CD były od początku o wiele droższe od kaset, chociaż są
                nieporównywalnie tańsze w produkcji? W dodatku nie można udawać, że internet nic
                nie zmienił - zmienił wszystko. I moim zdaniem najwyższy czas się do tego
                dostosować- niektórzy potrafią. A niektórzy w ogóle by nie wypłynęli, gdyby nie
                internet :)
                I powtarzam - artyście w znikomym stopniu zarabiają na płytach. Zarabiają przede
                wszystkim na tantiemach i koncertach. A ile razy mi się zdarzyło, że ktoś mi
                podesłął pare mp3 nieznanego mi zespołu - i ja zachwycona pognałam na koncert??
                Czesto zresztą na tym koncercie jeszcze płytę nabyłam ;]
    • zloty.strzal Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:22
      Ja ściągam. Jak last.fm było za free, to tak nie ściągałam, ale teraz w sumie tak.
    • qw994 Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:25
      Ściągam, ale nie płytami. Bo jak podoba mi się cała płyta, to wtedy kupuję.
      Lubię prawdziwe płyty, słuchanie ma wtedy dla mnie zupełnie inną jakość hmm...
      estetyczną? emocjonalną?
      Ale jak mam wydać pięć dych za krążek, na którym podobają mi się dwa kawałki, to
      dziękuję bardzo.
      • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:30
        Też lubię mieć ulubione płyty w oryginale... Ale zdarza mi się ściągnąć jakiś
        album, przesłuchać trzy razy i zapomnieć o nim na zawsze. Albo od razu wyrzucić
        z dysku. Miałabym na to wydawać 5 dych?
        • qw994 Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:37
          Dlatego ja nie kupuję płyty tuż po zachłyśnięciu się muzyką. Muszę już dobrze ją
          znać i mieć pewność, że nawet jeśli mi się znudzi, to za 2 lata wysłucham jej z
          przyjemnością.
          • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:39
            No a jak coś dobrze poznać nie ściągając i nie kupując? ;]
            • qw994 Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 19:26
              Po pierwsze - są płyty-evergreeny :)
              Po drugie - mogę mieć w zbiorze mp3 6 kawałków z płyty 10-kawałkowej, a płytę na
              półce :)
    • bertrada Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:30
      Ostatnio zaczęło mi wystarczać to co na YT albo wrzucie. Też można ściągnąć. A
      na jakości mi nie zależy jakoś szczególnie. Co nie znaczy, że jak mi się coś
      bardzo podoba to tego nie kupię. Mam może ze dwie płyty. ;P
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:39
      A co za różnica czy ściągasz z p2p czy nie...
      I tak prawie wszystko jest na youtubie(poza princem... serio, nie ma), wrzucie,
      last.fm czy innych legalnych serwisach.

      Muzyka tam jest, dostępna za pomocą 2 kliknięć myszą, ot tak.
      I wydawcy i muzycy muszą się do tego przyzwyczaić.
      Ja ściągam i chodzę na koncerty, i w ten sposób płacę artystom. I kupuję winyle.
      • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:50
        Własnie mnie dziwi, że w ogóle nie próbują się przyzwyczaić... Zwłaszcza, że
        NAPRAWDĘ wiem, że wpływy z płyt to wcale nie jest główne źródło dochodów muzyków.

        Hah, a ciekawe, gdzie byśmy oglądali teledyski, gdyby nie YT :-D
    • sootball Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 18:41
      Naprawdę o wielu rzeczach nie miałabym zielonego pojęcia że istnieją i są takie
      fajne, gdyby nie ściąganie z sieci.
      Kiedy płyta naprawdę mi się podoba, idę i ją kupuję.
      Chociaż przyznam szczerze, że o wiele gorzej jest z filami i serialami.
    • conena Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 22:54
      a co Grabaż powiedział?
      nie ściągam muzyki ani filmów z netu, uważam to za kradzież. serio.
      nie trafia do mnie argument "jak mam poznać zawartość płyty i skąd wiedzieć czy
      opyla się kupić", no, bo jak ludzie radzili sobie jeszcze 10 lat temu i wcześniej?
      • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 23:35
        Po pierwsze - czasy się zmieniają i to, co było 10 lat wcześniej nie wróci.
        Artyści i wytwórnie powinny to zrozumieć dla własnego dobra.

        A po drugie - wtedy np. puszczano płyty w całości w radiu i słuchacze sobie
        nagrywali ;) W ogóle media wtedy też zupełnie inaczej funkcjonowały. Np. na MTV
        leciały naprawdę teledyski ;) A nie milion jakichś dziwnych reality show.
        • conena Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 12:43
          no, ok, czasy się zmieniają, ale czy kiedy chcesz kupić sobie nowy fotel do
          salonu to wynosisz go ze sklepu na tydzień na próbę za darmo? żeby wiedzieć czy
          go kupisz czy nie?
          nie trafia do mnie argument, że trzeba mieć coś za darmo. z jakiej paki?
          rozumiem domagania się sprzedaży plików via www, np. pojedynczych piosenek z
          płyty za 5 zł.
          nie wiem czy trafiłam na ten sam wywiad z grabażem, ale jest tam taki fragment:

          -Ok. Ale popatrz na taką sytuację. Wydajecie nową płytę i okazuję się, że dzień
          później jest ona w Internecie, ktoś ją spiratował i wrzucił do jakieś sieci P2P
          -Słuchaj, jeżeli chodzi o taką sytuację to jest to proces nieuchronny ale na
          przykład o pierwsza płyta Strachów była w sieci przed premierą. To wkurzyło mnie
          na maksa, pojawiły się utwory, które nie były jeszcze gotowe. Nie wiem, czy ktoś
          nagrywał z naszego studia, czy w inny sposób zdobył te materiały. Swoją drogą
          myślę, że u nas nie da się z tym walczyć. Polska to jest taki kraj, w którym
          zawsze się kradło
          a przez długi czas był to element walki z okupantami.

          ;-) na moje to sens ten sam co u Kazika.

          oprócz mtv w moim tv jeszcze mam: mtv2, mtvHD, vh1, trace, oraz gówniata viva i
          viva2. na mtv2 i hd jeszcze nie trafiłam realitu żadnego;-)
          • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 12:55
            Muzyka to nie fotel. Raczej bym szukała analogii z bibliotekami i
            wypożyczalniami DVD.
            Atak na Polskę jest niski i głupi - ściąganie muzyki z sieci nie zostało
            wymyślone w Polsce i nie jesteśmy jedynym krajem na świecie, w którym to się robi.
            A tak w ogóle chodzi mi o to, że z tym i tak nic się nie da zrobić, więc artyści
            i wytwórnie z czysto pragmatycznego punktu widzenia powinny ugryźć temat
            internetu od innej strony, bo walka z wiatrakami nic nie da.
            Kwestia wynoszenia materiału ze studia przed premierą to jest inny wymiar sprawy
            - ale tu trzeba mieć pretensje do nieszczelnego studia czy wytwórni.

            A tak w ogóle to nawet wg polskiego prawa ściąganie muzyki z sieci przestępstwem
            nie jest, podobnie jak jej kopiowanie na własny użytek. Żeby było zabawniej - na
            poczet tego kopiowania i tak zdzierają z nas kasę dla ZAIKSu od każdej kupionej
            czystej płyty czy kartki papieru (nawet jeśli kseruję swoją legitymację szkolną
            a na płycie wypalam własne zdjęcia z wakacji).
            • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 13:04
              Chociaż i tak przyznaję - źle się czuję jak mam na dysku ściągniętą jakąś płytę,
              słucham jej w kółko i nie mam oryginału. Kupuję płyty, zresztą zazwyczaj kilka w
              miesiącu.
              Ale miałam zero skrupułów, jak np. ściągnęłam płytę Maleńczuka, przesłuchałam 3
              razy i nacisnęłam Delete - bo nie strawiłam tematu.
              Tak samo - zero skrupułów, jak przed koncertem słabo znanego mi artysty kopiuję
              płytę od znajomego, żeby poznać repertuar, słucham parę razy i idę na koncert.
              Jak mnie powali, to jeszcze na koncercie kupuję album - jak nie, to nie.
              Wystarczy im kasa za mój bilet ;)
              • conena Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 13:27
                >Kwestia wynoszenia materiału ze studia przed premierą to jest inny wymiar sprawy
                - ale tu trzeba mieć pretensje do nieszczelnego studia czy wytwórni

                ale własnie po takim incydencie Kazik pierdalnął tekstem o kurwach.
                na całe szczęście jeszcze mamy wszyscy wybór - można ściągać, kopiować, kupować
                itd.
                osobiście jestem zboczona na punkcie "godziwego wynagrodzenia" za pracę, i nawet
                jeżeli kasa z płyt stanowi margines, to jestem w stanie zrozumieć, że kogoś
                wkurwia to, że mu ta kasa ucieka. ja też nie pracuję za darmo. chociaż za
                wierszówkę na forum nikt nie chce płacić a odwalam tu przyzwoitą godzinówkę;-)
                • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 13:32
                  Ale on walnął o kurwach i złodziejach do tych, co to ściągnęli - a nie do tych,
                  co to wynieśli. Dlatego mnie to wkurwiło. Chociaż nie ściągnęłam tej płyty, a
                  singiel z niej też mnie wkurwia i wcale nie mam ochoty ;)
                • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 13:41
                  No a z "godziwym wynagrodzeniem" to też nie jest tak prosto... Bo praca
                  artystyczna to jest śliska dziedzina. Taki Kazik czy Grabaż to może sobie
                  pozwolić już na wszystko. Ale w większości przypadków przymknięcie przez artystę
                  oka na ściąganie tej muzyki, albo wręcz udostępnienie jej za darmo, może
                  poprawić mu wizerunek, zwiększyć popularność, zarazić twórczością znacznie
                  szerszą grupę odbiorców - i tym samym znacznie zwiększyć wpływy z ZAIKSu i
                  koncertów.
                  Wielu z nich to dostrzega - stąd rozbudowane profile na Myspace czy Last.fm z
                  udostępnioną muzyką, albo i całymi albumami, klipy wrzucane na YT itd.
                  Ja w pracy czasem też robię dodatkowe zlecenie "na zachętę" dla klienta, za
                  darmo, w bonusie do stałej usługi. Żeby go zachęcić i przekonać do opłacenia
                  dodatkowych rzeczy na stałe ;] Bo dopóki nie zobaczy w praktyce, nie obwącha,
                  nie przeanalizuje, to żadne magiczne gadki handlowców go do kupienia czegoś,
                  czego nie zna, nie przekona.
                  Wynagradzana jestem godziwie ;)
                  • conena Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 13:58
                    a co z argumentem, że jak coś jest na każdym serwisie w rozbudowanym profilu dla
                    każdego za darmo już teraz od ręki, to dla niektórych staje się nieatrakcyjne i
                    bez wartości? gdzie elitarność i miejsce dla snobów?;-)
                    poza tym Kazik nigdy nie twierdził, że robi muzykę dla każdego i chce aby go
                    wszyscy słuchali. podkreślał od zawsze, że chce aby jego muzyka kupowana była
                    tradycyjnie. dlaczego nie można uszanować jego decyzji dotyczących muzyki, którą
                    m.in. on sam tworzy? nie chcesz słuchać - nie kupuj, chcesz słuchać Kazika -
                    kup. taki on ma wizerunek. inne kapele tak nie działają, bo tak sobie wybrały i
                    jest ok.
                    z godziwym wynagrodzeniem jest bardzo prosto - każdy je sobie sam ustala na
                    swoim indywidualnym poziomie. pytanie czy znajdzie się ktoś, kto tyle zapłaci:-)
                    i wracamy do punktu wyjścia.
                    • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 14:11
                      No ale właśnie Kazik ma utopijne żądania. Ja staram się myśleć pragmatycznie,
                      nie chodzi tu o mój interes, bo płyty KAzika nie mam żadnej, ani legelnej, ani
                      pirackiej. Ale to już nie te czasy, to, co on proponuje, po prostu nie będzie
                      działać.

                      Zresztą ciekawe, czy sam w życiu żadnego pirata nie kupił, płyty nie skopiował,
                      albumu z radia nie nagrał :) Nie wierzę, musiałby PRL przespać. Zresztą - ja
                      WIEM, że nagrywał, kopiował i kupował. W toruniu też ma znajomych, co gadają ;)

                      A co do elitarności - tak z obserwacji - nie zgadzam się. Mnóstwo ludzi wciąż
                      chce mieć płytę, z okładką, ze zdjęciami, z pudełkiem. Zwłaszcza kogoś, kogo
                      lubi i ceni. Mam młodszego kuzyna, który każde pieniądze, jakie do niego
                      trafiają, przeznacza na uzupełnianie kolekcji oryginalnych płyt hiphopowych.
                      Fakt, że ma masę mp3 na kompie, bo kocha muzykę, a na wszystkie płyty go nie
                      stać. Ale jak tylko może - kupuje. Często nawet potem nie ściąga z nich folii -
                      bo po co, i tak w odtwarzaczu mp3 słucha. Ba! Nawet tzw. nielegale wydane na
                      płytach kupuje - choć całkowicie za zgodą artysty są one zamieszczane w necie,
                      gotowe do ściągnięcia. Pisze do artystów, albo tropi na Allegro - i płacie te
                      20-30 zł za płytkę. Odosobniony w tych dziwactwach nie jest.

                      Tylko jego idole nie wyzywają go od kurew i złodziei, na szczęście.
                      • conena Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 14:23
                        > Często nawet potem nie ściąga z nich folii - bo po co, i tak w odtwarzaczu mp3
                        słucha.
                        cóż, każdy robi na co ma ochotę, ale przyznaj, że niektórym może się to wydać
                        głupie. nawet se książeczki nie poogląda?

                        > No ale właśnie Kazik ma utopijne żądania.
                        niech ma, jego prawo.

                        > WIEM, że nagrywał, kopiował i kupował.
                        ok, WIESZ, że jest hipokrytą.

                        > Tylko jego idole nie wyzywają go od kurew i złodziei, na szczęście.
                        nie poczułam się adresatem tych słów kazikowych, a Ty i Twój kuzyn? przywołany
                        przez Ciebie w pierwszym poście Grabaż wypowiada się w tym samym tonie, tylko
                        bez wulgaryzmów. i też nie do mnie.

                        • 2szarozielone Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 14:38
                          Książeczki zna na pamięć - bo oglądał choćby u znajomych. I tych mu się nie chce
                          rozpakowywać ;)
                          A ja się nie czuję adresatką słów Grabaża, czy KAzika, bo akurat jestem osobą,
                          która artystom daje dużo na sobie zarobić - duży procent swoich zarobków
                          przeznaczam na muzykę, wielu artystom czynnie pomagam i jeśli ściągnę płytę, a
                          potem nie kupię oryginału, nie zapłacę za koncert, czy w inny sposob nie
                          zadziałam - to znaczy, że to, co ściągnęłam, było dla mnie do chrzanu i
                          wywaliłam to z dysku albo nie przesłuchałam więcej niż 2 razy.
                          Nie ukrywam jednak, że zdecydowanie moja sympatia jest po stronie takich
                          wykonawców, jak Nergal, Looptroop, Radiohead, czy muzyczne "podziemie", które
                          ściągania z sieci nie demonizuje, a może nawet wspiera. Moja sympatia przekłada
                          się na realny zysk dla ww. Z mojej antypatii takiemu Grabażowi czy KAzikowi nie
                          przyjdzie nic.

                          I może teraz takie osoby jak ja to jest i mniejszość, ale to się ciągle zmienia
                          w tym kierunku. I dla własnego dobra przedstawiciele rynku muzycznego nie
                          powinni przesypiać tego momentu. Chyba, że bardzo chcą :)

                          Ja akurat mało ściągam i kopiuję - bo jestem na to zwyczajnie zbyt leniwa, nie
                          lubię tego robić. Więc kopii (nomen omen) kruszyć nie będę w tej dyskusji. Po
                          prostu od dawna mi się wydaje, ze rynek muzyczny zachowuje się coraz bardziej
                          anachronicznie i usiłuje brać się za bary z "duchem czasów", co jest skazane na
                          porażkę.
                          • conena Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 14:45
                            ja też nie będę kruszyć kopii, ale fajnie się gada:-)
    • zloty.strzal Re: ściąganie muzyki z sieci 17.10.09, 23:26
      To sobie sprawdźcie: www.jamendo.com/pl/
    • puszysta_gimnazjalistka Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 13:17
      Ściągam, choć wiem, że to nielegalne. Robię też inne rzeczy, które są
      nielegalne. Ot, rozdźwięk pomiędzy prawem a chęciami.

      Gdy widzę, te dziesiątki, setki tysięcy utworów, nie mogę powstrzymać się przed
      słuchaniem, próbowaniem, sprawdzaniem. Do tego dochodzi jeszcze moje wrodzone
      zbieractwo.
    • forumowicz_pospolity Re: ściąganie muzyki z sieci 18.10.09, 16:01
      ściągam
      obecnie mało, śmieci do mp3, jakies hity 2009, takie na rower

      złodziejstwo oczywiscie, ale takie "szare", z różnymi okolicznosciami
      łagodzącymi, które zostały podane

      dorzuce od siebie sytuacje z muzyka klasyczną
      tam jest tak ze utwór X jest nagrywany przez róznych wykonawców
      i kupowac to wszytsko byłoby mega przetrzebieniem portfela, a tak mozna sobie
      posciagac, wybrac i ew. kupic tą która nam sie podoba

      zresztą do sklepu tez mozna pojsc i sobie słuchac do woli a potem kupic albo nie :]

      ale
      zawsze co słuchanie w domu na sprzecie albo lepszych słuchawkach
      to nie odsłuch na ulicy na jakichs pierdziawkach i w kompresji
      wiec jak płyta jest spoko to warto brać imho


      aha
      filmy tez, naściągałem francuskich, kolejka do obejrzenia ma 8 kilometrów, ale
      też chodze do kina, tylko ze mało tych filmów, jak ze
      4 pójda w cyklu 2 miesiecznym to jest dobrze, a ja uwielbiam ta kinematografie,
      ciesze sie ze mogę ja opłacac kupujac bilety do kina :]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka