justysialek
17.11.09, 16:14
...a własciwie dyrektor mi kazał zrobić inwentaryzację w robocie!
Ucieszyłam się nawet, bo lubię liczyć, spisywać różne rzeczy,
archiwizowac itp. Poza tym jest to jakaś odmiana od zwykłej roboty,
choć wiadomo, że to dodatkowy obowiązek ale - nie to, to co innego,
więc z entuzjazmem się zgodziłam. No a potem rozpętała się burza,
babki z pracy nagadały mi, jaka to jestem głupia, że trzeba się było
nie zgodzić, że ta inwentaryzacja to najgorsze co może być itd itp i
mi radochę popsuły ;(