Dodaj do ulubionych

deklaracja

14.04.10, 10:11
deklaracja wyborcza lecha kaczynskiego:

"(...)Uważam, że urząd prezydenta RP – głowy naszego państwa – powinien być
wypełniany z godnością i powagą odpowiadającą powadze państwa i powinny być
stworzone dla tego odpowiednie warunki, ale jednocześnie jestem przekonany, że
nie jest potrzebny do tego dwór, ostentacja korzystania z przywilejów władzy,
rezydencje i różnego rodzaju ośrodki, nadające urzędowi prezydenta cechy
monarchiczne.(...)"

wiec przydupasy mogli by sie choc dostosowac. im sie naprawde w mozdzkach
pojebalo. i nawet nie mowie o obiektywnym sensie pochowku na wawelu. ale tak
sie stalo ze paradoksalnie przez ta katastrofe duzo ludz w polsce spojrzalo na
nic zyczliwszym okiem. no to kurwa wytrzymali dwa dni i strzelili sobie w
stope. wczorajsza decyzja o wawelu juz spolaryzowala spoleczenstwo do stanu co
najmniej poprzedniego, a jesli chodzi i tych z pogranicza to tez pewnie jest
duzo ziesmaczonych.
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: deklaracja 14.04.10, 10:24
      hsirk - a komu z polityków potrzebne jest społeczeństwo "zjednoczone"?
      Spolaryzowane jest bardziej przewidywalne i łatwiejsze do rządzenia.
      • hsirk Re: deklaracja 14.04.10, 10:29
        no ale pis wlasnie przegrywa, co przez chwile paradoksalnie dostal.


        chociaz... moze masz i racje. duzo sie musi zmienic, by wszystko zostalo po
        staremu. moze rzeczywiscie o tym zadecydowali wspolnie oficerowie prowadzacy
        pana donalda i pana jaroslawa.
    • niski.oktan Re: deklaracja 14.04.10, 11:12
      Mnie się podobały dowcipy opowiadane w niedzielę przez PiS-owców. O Jarosławie, który - zdruzgotany - jakoby się wycofał i nie wiadomo, kiedy wróci.

      I w tę samą niedzielę Jarosław poleciał do Smoleńska, i nie chciał widzieć się z Tuskiem i Putinem, którzy też byli na miejscu.
      Przygnieciony rozpaczą Jarosław Kaczyński, który poleciał zidentyfikować zwłoki brata, oczywiście mógł nie mieć ochoty na oglądanie kogokolwiek. Ale on tam poleciał z PiS-owską świtą, a Bielan napierdalał na bieżąco relację na Twitterze.
      Innymi słowy - do Smoleńska poleciał prezes PiS, któremu Tusk i Putin zabili brata.

      A wczorajsza akcja to tylko kropka nad i, gdyby ktokolwiek jeszcze miał wątpliwości.

      Ale nie powiedziałbym, że Wławel to strzał w stopę. Czyżby PiS kiedykolwiek miał jakieś zapędy koncyliacyjne? Zbudowali swoją potęgę właśnie na tym, że udało im się skutecznie spolaryzować społeczeństwo, a dzisiejszymi posunięciami konsolidują to, co w ostatnich latach im się rozlazło.
      Mówiło się ostatnio o sytuacji bez wyjścia, w której znalazł się Kaczyński. Mógł otworzyć się na centrum próbując zwiększyć swoją bazę, ale też ryzykując utratę poparcia radykałów (w najgorszym wypadku - totalną marginalizację). Albo skoncentrować się na obecnej jednoznacznie prawicowej klienteli (oraz, rzecz jasna, sierotach po PRL) zachowując bezpieczną pozycję, ale bez szans na jej poprawę.
      W sobotę rano wszystkie te rozważania stały się nieaktualne. Katastrofa w Smoleńsku jest tragedią dla poszczególnych ludzi, a PiS odcięła od pewnych możliwości działania wynikających z wpływu na aparat państwa. Ale w wymiarze symbolicznym jest darem losu, fantastycznie wpasowuje się w narrację, która już raz wyniosła PiS do władzy.

      Poza tym - uda się, czy nie, Prezes Tysiąclecia i tak nie ma już nic do stracenia. Nie ma też w pobliżu Prezesa nikogo, kto - przynajmniej hipotetycznie - mógłby teraz choćby próbować hamować jego makiaweliczne skłonności.
      A chyba nikomu, kto pamięta ostatnie pięć lat, nie wydaje się, że może istnieć jakaś podłość, przed którą Jarosław Kaczyński by się cofnął, jeżeli tylko prowadziłaby do celu.
      • niski.oktan Update 14.04.10, 12:44
        Sezon na dowcipy wciąż trwa w najlepsze:

        ... Widziałem tę tragedię, która towarzyszyła mu (czyli JK) od samego rana w drodze do Smoleńska i w momencie, kiedy identyfikował zwłoki swojego brata - pana prezydenta. Nie chciałbym wpadać w taki tani i nieszczery sentymentalizm, ale ja widziałem tam w Smoleńsku męża stanu.

        ...

        ... nie należy wymagać od byłego premiera podejmowania politycznych decyzji.

        Poseł zaapelował o uszanowanie tragedii z jaką zmaga się prezes PiS.
        Powinniśmy to uszanować. Szczególnie w kontekście wywoływania premiera Kaczyńskiego do jakieś aktywności politycznej, deklaracji politycznej. Oczywiście w najbliższych dniach nie będzie takich deklaracji - dodał polityk.

        Joachim Brudziński

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka