2szarozielone
08.10.08, 22:43
dziś czuję się fatalnie, łeb mnie boli, wszystko mnie boli. Wzięłam całą masę
środków przeciwbólowych, przekraczając wszelkie granice zdrowego rozsądku.
Zwolniłam się z pracy, położyłam się spać - i dopiero godzinę temu wstałam.
Wymiotowałam z bólu. W ogóle - nie jest dobrze (choć już lepiej, jak już leżę
w łóżku). Aż się mój Tygrys mną zainteresował, choć ostatnio nie miał tego w
zwyczaju w godzinach wieczornych...
Będzie lepiej jutro?