zwroclawianka
14.10.08, 12:49
co robicie, jak przychodzi Wam ochota na chwileczkę zapomnienia?
piszę o chwileczce zapomnienia a nie o zdradzie, bo to tak
delikatniej brzmi :-)
bo według mnie powinno się siąść w kąciku i poczekać aż przejdzie :-)
dysponujących jako jedyną odpowiedzią "nigdy nie mam na to ochoty"
uprzejmie proszę o niezabieranie głosu (wiem, że to i tak się nie
uda) ;-) ;
ewentualne zastrzeżenia co do mojego prowadzenia się chętnie wezmę
pod uwagę (choć to chyba nie to forum, gdzie od razu usłyszę słowa o
mojej nowej profesji :-))