Dodaj do ulubionych

Ciągle pada...

11.12.08, 16:50
pół nocy i cały dzień... Cholera, cholera... Lubię jak pada, kiedy siedzę w
domu z książką na kolanach i psem koło nóg, a nie kiedy muszę biegać i załatwiać.
Obserwuj wątek
    • gapuchna Re: Ciągle pada... 11.12.08, 16:53
      Hej, a co u ciebie?
      • 3.14-czy-klak Re: Ciągle pada... 11.12.08, 16:56
        no jak co? pisze przeciez ze pada
        • gapuchna Re: Ciągle pada... 11.12.08, 17:39
          Deszcze niespokojne, potargały ...... :)
      • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 16:57
        Wiem, o co pytasz, więc odpowiem: bittersweet.
        Powiem ci, że zaczynam doceniać istnienie programów typu "Rozmowy w toku" i "Sąd
        rodzinny" :D Zaczynam nabierać dystansu do tego, co w moim życiu postrzegam jako
        "bitter" :)
        W końcu nikt mnie nie pobił, nie zgwałcił, nie zdradził, do gara mam co włożyć,
        na łeb mi nie pada. Z czego ja robię aferę :)
        • niski.oktan Re: Ciągle pada... 11.12.08, 16:59
          A robota jak?
          Taczki, czy podwyżka?
          • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 17:02
            Na razie utrzymany status quo :)
        • gapuchna Re: Ciągle pada... 11.12.08, 17:39
          Tego o programach typu Rozmowy w toku ....to nie załapałam ? Weż napisz po
          ludzku, bo myślałam o tobie. Na tyle, na ile się da:) Chociaż tu sami sowi.
          • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 17:57
            Hehe :)

            On się spóźnił 15 minut, ja następne 5. Bardzo ładny był, dzisiaj "man in black"
            - taki Lyciferro :)
            Spotkanie miało charakter stricte naukowy, z drobnymi dygresjami ad personam. W
            sumie to nic nadzwyczajnego, trochę pomógł mi uporządkować pewne rzeczy i plan
            pracy stworzyć.
            Ze 3 - 4 razy wyrwała mu się "ty", w sformułowaniach typu: wiesz, słuchaj,
            usiądź. Ale jakoś żadne tego nie podchwyciło, więc generalnie dalej jest "panno
            Dashwood" - "panie Darcy".
            No, bo ja wiem... No, zapytał, kiedy chciałabym się bronić, wspomniał, że temat
            magisterki mam trudny, ale szalenie ciekawy, no i kto go wymyślił. I że jakbym
            miała jeszcze jakieś konkretne pytania z jego działki, to mogę się z tym zgłosić.

            Ale ja się raczej nie zgłoszę, bo mam wrażenie, że zawracam facetowi dupę z
            uporem godnym lepszej sprawy.
            • gapuchna Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:43
              Aha. Fizys mnie akurat pasuje (hehehe, ale nie wiek). No nie umiem tego
              skomentować. Ja tez zawsze wychodzę z założenia, ze to on powinien mocniej
              nacisnąć, jeśli tego nie ma, to lepiej dac spokój.

              No dobrze, a jak twoje odczucia? Podejmiesz walkę - tak ostatecznie? Bo wiesz,
              te tematy to można usiąść i wymyślić :)))
              • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:51
                Chyba nie. Wiesz, z zasady nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą. On ma mój
                adres mailowy, numer telefonu, wie, gdzie mnie szukać.
                Mnie się z nim rewelacyjnie rozmawia, stoję z nim 50 minut na przystanku,
                kolejne tramwaje przejeżdżają, a nam się za fajnie gada, żeby rozmowę przerwać.
                Tylko, że idąc tym tropem znajomość się po prostu przekoleguje, a ja naprawdę
                nie potrzebuję kolejnego kolegi.
                • gapuchna Re: Ciągle pada... 11.12.08, 19:01
                  Dobrze to ujęłaś: przekolegować. To jest takie trudne, by umieć w pewnym
                  momencie coś mocniej zaakcentować i nie wyjść na idiotkę.

                  Szkoda. Mam nadzieję, że za bardzo się nie rozczarowałaś?
                  • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 19:19
                    Nie, no, coś ty. Zresztą, po którymś razie człowiek się już uodpornia. Trochę
                    szkoda, ale widocznie to jeszcze nie ten. I tyle. Widocznie tam u góry inaczej
                    jest zapisane :)
            • niski.oktan Re: Ciągle pada... 11.12.08, 19:06
              Czytamy u autorki cytatu:

              Ale ja się raczej nie zgłoszę, bo mam wrażenie, że zawracam facetowi dupę z uporem godnym lepszej sprawy.
              • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 19:23
                Mianowicie co?
                • niski.oktan Re: Ciągle pada... 11.12.08, 19:38
                  Mianowicie gotowość do wielkiej porażki zalecana w sygnaturce. :)
                  • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 19:51
                    Jestem gotowa na wielką porażkę pod warunkiem, że otrzymałabym Eksperymentalny
                    Sygnał Dobra z drugiej strony. A jeśli go nie otrzymuję... nie można (a
                    przynajmniej ja nie chcę) nikogo do niczego zmuszać i stawiać pod ścianą, bo ja
                    sobie coś umyśliłam. W tym przypadku to nie jestem ja i mój pomysł na biznes,
                    tylko drugi człowiek, którego jakąś tam decyzję trzeba uszanować, a nie zamknąć
                    oczy i walić z całej siły.
                    • gapuchna Re: Ciągle pada... 11.12.08, 19:54
                      No właśnie. Między ludźmi, a zwłaszcza między nią a nim, nigdy nie można siłowo.
                      • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 20:02
                        No, a to, że się "poddaję" zanim cokolwiek się zaczęło, to dla mnie dopiero
                        porażka :) Mimo to będę się dalej uśmiechać, o tak :]
                    • niski.oktan Re: Ciągle pada... 11.12.08, 20:11
                      Liisa, nie bierz tego do siebie.

                      Nie zamierzałem komentować twojej konkretnej sytuacji - z wielu powodów nie czuję się do tego uprawniony. Zwróciłem jedynie uwagę na to, że Jego Wysokość Przypadek raczył zetknąć ze sobą dwa zdania o przeciwnej na pierwszy rzut oka wymowie.

                      Tyle, i nic więcej. :)
    • niski.oktan Re: Ciągle pada... 11.12.08, 16:57
      Ty trrrynuj, dzioucha, ty za grrranica jedziesz.

      Tak w Finlandii wygląda wrzesień. :D
      • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 16:58
        W Finlandii to co innego. To element lokalnego kolorytu, którego pożądam.
      • cytrynka_ltd Re: Ciągle pada... 11.12.08, 17:42
        skąd masz taką mądrą sygnaturkę?
        ten końcowy w niosek jest trochę nielogiczny.
        ale, też ta teoria późnego ojcostwa(pewnie z wpadki:)))potwierdza jeszcze inne
        badania.
        im starszy facet, tym większe ryzyko.
        • niski.oktan Re: Ciągle pada... 11.12.08, 19:42
          1. Wszedłem w jej posiadanie na drodze copy-paste.
          2. "Niektórzy wysnuli teorię, że ..." nie jest chyba wybitnie silnym
          kwantyfikatorem.
          3. Nawet ci heretycy, którzy na początku zdania wysnuwają, nie twierdzą, że wraz
          z wiekiem reproduktora ryzyko maleje. Sugerują jedynie nieoczywistą przyczynę
          wzrostu tegoż ryzyka.
          2. Właściwie urzekła mnie forma. Zdanie samo w sobie, nad wyraz klarowne i
          lakoniczne. A tezy, które ono zawiera, są mi obojętne. Zasadniczo. :D
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Ciągle pada... 11.12.08, 17:08
      A w Stolicy słońce cały dzień umilało życie, proszę!
    • cytrynka_ltd Re: Ciągle pada... 11.12.08, 17:38
      i załatwiać?;)
      • milleniusz Re: Ciągle pada... 11.12.08, 17:46
        cytrynka_ltd napisała:

        > i załatwiać?;)

        Ej, Cytrynka, zmniejszę Ci trochę tę diabełkę, co? Bo za każdym razem trzeba
        przewijać ekran, żeby dojść do przycisku. Mniejsza wygląda nawet ładniej. :D
        • cytrynka_ltd Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:00
          ale, diabełki mają takie długie różki ;))
          • milleniusz Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:03
            cytrynka_ltd napisała:

            > ale, diabełki mają takie długie różki ;))

            Ona ma różki takie same, a nawet bardziej. :D
            Tylko jest trzy razy mniejsza. Sprawdź pocztę. :)
            • cytrynka_ltd Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:20
              a, ja właśnie sama próbuję pomniejszyć diablicę:)))
              zobaczymy co teraz wyjdzie w mojej sygnaturce.
              • cytrynka_ltd Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:21
                jest taki tyci i nie ma różek:(
                idę na @
                • milleniusz Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:34
                  cytrynka_ltd napisała:

                  > jest taki tyci i nie ma różek:(

                  No diabełek różki musi mieć. Tak jak aniołek skrzydełka. Albo jakoś odwrotnie,
                  bo ja je średnio odróżniam, szczerze mówiąc. Albo to one takie do siebie podobne. :D
                  • cytrynka_ltd Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:38
                    teraz może wyjdzie, bo tamtego źle skopiowałam.
                    a, poczta, jak to gazetowa, nie działa.
                    • cytrynka_ltd i jak?:) 11.12.08, 18:39

                    • milleniusz Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:39
                      cytrynka_ltd napisała:

                      > teraz może wyjdzie, bo tamtego źle skopiowałam.

                      Jest, ale to nie moja. :) Moja jest ostrzejsza i ciut mniejsza. Wygląda lepiej.
                      :P Sprawdź przy okazji.
                      • cytrynka_ltd i Ciągle diablątko...:)) 11.12.08, 19:09
                        teraz jeszcze inny numer zrobiła gazetowa poczta. jest taka jak jeszcze inaczej
                        kojarzy się gazeta.
                        a, teraz diablątko obrobiłam najpierw picassem, a później zmniejszyłam w innym
                        programie, bo nie umiem jeszcze w picasso.
    • funny_game Re: Ciągle pada... 11.12.08, 17:45
      U mię też, a M. w tą beznadziejną pogodę pojechał do Grudziądza na promocję
      jakiejś książki i nie odbiera telefonu i zaraz dostanę szału.
      • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 17:58
        A myślałam, że ty nie z tych kobiet osaczających :D
        • funny_game Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:01
          Ja się tylko martwię, bo On krótkowidz i po ciemaku jeszcze bardziejszy
          krótkowidz i był taki zmarnowany i przemęczony dziś rano, że mi się głupie
          scenariusze rysować we łbie zaczęły.
          • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:05
            Gópia... Ja też ślepa kura, po bezsennej nocy i wszędzie trafiłam. A ty jedyne
            co powinnaś to go w nocy nie męczyć, to by rano nie był przemęczony :]
            • funny_game Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:30
              Już Go tak nie broń. Zadzwonił i przywiezie mi kokosowego Kinder Pingui :D
              • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:34
                To jest to: jestem lodowy pingwin, lodowy pingwin, łał łał???
                Ja se pizzę zrobiłam :)
                • funny_game Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:37
                  A nie wiem, czy to to. To to:

                  https://www.ferrero.it/hidimg/ferrero_kinder_pingui_cocco.jpg


                  A ja dziś bliny zrobiłam, bo wczoraj nie było warunków, czyt.: M. zapomniał
                  kupić drożdży i udawał, że nie było :)
                  • liisa.valo Re: Ciągle pada... 11.12.08, 18:55
                    Tak, to jest właśnie "jestem lodowy pingwin, lodowy pingwin, łał łał..." :)
                  • baba_krk Re: Ciągle pada... 11.12.08, 19:21
                    ja to też jem na zimno z lodówy :D
                    • funny_game Re: Ciągle pada... 11.12.08, 19:35
                      Myjam!
                      A przegryzłaś kiedyś mydło kokosowe?
    • mini_kks Re: Ciągle pada... 11.12.08, 19:35
      Żeby to jeszcze śnieg padał... Dzisiaj przyszłam zmoknięta i już od progu żalę
      się matematykowi: Czemu pada zawsze kiedy ja parasola nie mam?
      - To dlaczego nie nosisz parasola ze sobą?
      - Bo jak noszę, to nie pada!
      - To noś parasol dla dobra ludzkości.
      Tak więc jutro wezmę parasol i będziesz mogła biegać :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka