hsirk 12.01.09, 21:05 a teraz mowcie jak na spowiedzi: czy uchylanie sie od placenia podatkow jest w pewnym sensie kradzieza lub nie fair oszustwem czy tez tylko odkradaniem naszej wlasnosci przymusowo kradzionej nam przez politykow ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:07 Tytuł dobry, ale nad treścią jeszcze popracuj :p;p Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:09 nikt nie chce sie wypowiedziec merytorycznie... :( Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:18 Wpiszę Ci się, chcesz? ;) Odpowiedz Link
milleniusz Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:25 razzmatazzy napisała: > Wpiszę Ci się, chcesz? ;) W co mu się wpiszesz? :D Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:26 moze w zyciorys. a co. nie stac mnie? za swoje pije !!! Odpowiedz Link
milleniusz Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:33 hsirk napisał: > moze w zyciorys. a co. nie stac mnie? za swoje pije !!! Nie no. Spoko. Szkło Twoje, ale impreza wspólna. Poza tym masz merytorycznie poniżej. :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:38 W życiorys - blogorys ;) Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:40 masz na mysli błogorys ? Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:45 Ewentualnie błogostan ;) Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:46 zaczyna mi sie to podobac. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:38 W pamiętniczek, oczywiście :) Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:39 cholera... A W ZYCIORYS NIE ??? :-0 Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:46 Pożałowałbyś ;) Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:47 niestety, wiem... Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:58 no to ja jeszcze pomysle :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 22:14 Ludzie, myślcie, to nie boli :D Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 19:49 no pomyslalem. nie bolalo na razie, rzeczywiscie. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:33 To super, czyli myślenie ma przyszłość ;) Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:34 nie wiem, bo moge pozalowac Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:36 Ryzyk fizyk ;p Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:38 taa... ech... zawsze trzeba ryzykowac w tym zyciu... Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:38 Jak mawiali starożytni Rzymianie: no risk - no fun :D Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:40 no coz... a nie da sie miec karnetu z kuponami na udane zycie? musze pogadac o tym z moim aniolem strozem. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:42 Chciałbyś całe życie tylko kupony odcinać? Nie ma tak dobrze. ;p Kuponów nie ma, ale za to są losy na loterii :) Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:46 no wiec ciagne regularnie. losy znaczy, nie druty Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:47 Słusznie, kto nie gra ten nie wygrywa ;) Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:51 no to jutro se zagram na calego. a dzis musze sie przespac :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:54 No to miłych snów i udanych łowów :D Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:55 cos tam sie ustrzeli Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 20:59 Bylebyś czegoś nie odstrzelił ;) Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 21:01 bede uwazal :D nawiet wiej jak trzeba uwazac :D jak mawiaja buddysci uwaznosc to dobra cecha. :D Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 21:01 wiem*, nie wiej Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 11:23 Nę! korekta literowki z poprzedniego postu. a juz oczyma wyobrazni zobaczylas krisha jako skarlalego zaslinionego szantazyste o zoltej cerze co knuje zaszyty w swojej zatechlej norce jakies paskudztwa :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 13:05 hsirk napisał: > Nę! > > > > korekta literowki z poprzedniego postu. No wiem, zorientowałam się. Po jakiejś godzinie :D > > > a juz oczyma wyobrazni zobaczylas krisha jako skarlalego > zaslinionego szantazyste o zoltej cerze co knuje zaszyty w swojej > zatechlej norce jakies paskudztwa :D Taa... i zacierającego łapki i mrugającego kaprawym oczkiem :D Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 13:30 wypisz wymaluj krish Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 13:34 Wiedziałam :D Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 17:19 a wzrok ma dzikobledny i suknia na nim plugawa Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 17:51 I krogulcze ma paznokcie! Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 19:06 alez jasne. czesciowo przezarte przez grzybice. i fafle jak buldog. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 19:33 Tak tak. To już wiem skąd ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64121&w=89463841 Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 19:36 no wlasnie! przypominam ci, zeprawdziwy mezczyzna przede wszystkim musi legitymowac sie nastepujacymi cechami: smierdza mu nogi szczy do zlewu pali extra mocne uzywa w nadmiarze taniej perfumy Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 19:38 Zapomniałeś o bekaniu i wkładaniu kobietom łap za dekolt! Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 19:39 to juz drugorzedne. ale tez potrafie. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 19:43 Ech, to zbyt piękne, żeby miało być prawdziwe! PS Niewygodnie się pisze w tym wątku! :/ Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 14.01.09, 19:47 coz. spierdalajmy ! Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 21:01 Też tak uważam :DD Odpowiedz Link
milleniusz Merytorycznie 12.01.09, 21:31 Zmieniłem tytuł, bo poprzedniego nie rozumiałem. Tego zresztą też nie rozumiem, ale przynajmniej jest mój. A więc - Uchylanie się od płacenia podatków oczywiście jest kradzieżą naszego wspólnego dobra. Przez to budżet jest uboższy i nie może kupować respiratorów dla małych dzieciaczków. I dlatego musimy mieć Owsika, żeby nam finansował respiratory dla naszych dzieciaczków. I dlatego jak ukradniemy ze wspólnego dobra, to możemy dać na dobro wspólniejsze i dlatego jesteśmy lepsi. Tak wymyśliłem. Nie rozpracowałem jeszcze do końca zależności przyczynowo skutkowej. Czyli czy kradniemy, by dawać, na dzieciaczki, czy dajemy na dzieciaczki bo jakoś wcześniej nakradliśmy i już ze wspólnego nie starczyło. No. To niniejszym otwieram panel dyskusyjny. Oraz przepraszam za porwanie tematu, ale wiecie, rozumiecie. Chodzi o wyższe dobro. :D Odpowiedz Link
hsirk Re: Merytorycznie 12.01.09, 21:37 kradniemy by dawac na dzieciaczki. zauwaz ze final wosp jest wczesniej niz roczne rozliczenie podatkowe Odpowiedz Link
funny_game Re: Merytorycznie 12.01.09, 21:41 milleniusz napisał: > I dlatego musimy mieć Owsika Taaaaa, kpienie z nazwiska jest bardzo merytoryczne i WIELKIE. Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 21:44 > Taaaaa, kpienie z nazwiska jest bardzo merytoryczne i WIELKIE. Prawda? Też mi się podoba. :) Odpowiedz Link
funny_game Re: Merytorycznie 12.01.09, 21:46 Dont mejk e wilidż, Mille :) Poradzisz sobie i bez tego przecież :) Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 21:55 > Poradzisz sobie i bez tego przecież :) To jest ironia i sarkazm i tu tak można, no. Trochę ubolewam, że niektórzy gdzieśtam nie zrozumieli, ale takie życie. :) Odpowiedz Link
funny_game Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:01 Też chyba nie wszystko rozumiem, pomimo uważnego przeczytania. I dlatego nie zabieram głosu, a raczej: nie zabierałam. Zakładając, że mam tu do czynienia z gromadą naprawdę fajnych, porządnych i na szczęście różnych ludzi gubię się w niektórych argumentacjach, bo nie brzmią ani fajnie, ani porządnie. Wiesz, taki jakiś lekki dysonans poznawczy mam. Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:11 funny_game napisała: > Wiesz, taki jakiś lekki dysonans poznawczy mam. Tam jest trochę wielowątkowo. Może powiem tak, że mi głównie chodziło o to, żeby nie robić czegoś na pokaz. Często robimy coś na pokaz. W tym ja zrobiłem to "nic" na pokaz, specjalnie by pokazać, że jak ludzie robią "coś" na pokaz, to może to coś jest warte mniej. Odpowiedz Link
funny_game Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:17 No ale sam wiesz, że mogło to być odebrane na wiele innych, od zakładanego przez Ciebie, sposobów. Też to odebrałam inaczej, niefajnie, przyznaję. Nic to, ważne, że już wiem, o co Tobie chodziło. A dyskusja ciekawa, choć już granicę przekroczyła w niektórych partiach. Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:23 funny_game napisała: > A dyskusja ciekawa, choć już granicę przekroczyła w niektórych partiach. Niektórzy odlecieli, to fakt. Choć jeśli w dyskusji ze mną, to raczej starałem się wyjaśniać co poeta miał na myśli. I oczywiście, że wiem, że to mogło być różnie interpretowane. Na tym - na przykład - polega wszelka sztuka. I bynajmniej nie aspiruję tu do miana kogoś, kto tworzy sztukę, chcę tylko pokazać, że to uznany zabieg. Nie zawsze musimy być do końca precyzyjni, nie zawsze musimy się klepać po tyłkach. :) Odpowiedz Link
vandikia Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:25 przepraszam jeszcze za wtrącenie, ale od rana piszesz o klepaniu/głaskaniu się po tyłkach, niejeden psychoanalityk by się tym zainteresował :) czy nie można rozmawiać normalnie nie starając się oświecać wszystkich wokół? :) Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:31 vandikia napisała: > przepraszam jeszcze za wtrącenie, ale od rana piszesz o > klepaniu/głaskaniu się po tyłkach, niejeden psychoanalityk by się > tym zainteresował :) Doprawdy? :D Sądzę, że taki psychoanalityk tutaj, to by miał znacznie ciekawsze rzeczy do interesowania się, niż moje klepanie po tyłkach. A wątki orkiestrowe są najbardziej wolne od zwyczajowych treści naszego forum. A więc może Freudem mi nie przykładaj. :P > czy nie można rozmawiać normalnie nie starając się oświecać wszystkich wokół? :) Można, można. Chociaż z drugiej strony trzeba siać, siać, siać. Tak słyszałem w radiu. :D No ale sieję ten zamęt w miejscach wyraźnie oznaczonych i nie aż tak często. :P Odpowiedz Link
vandikia Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:34 Podobno jak się często powtarza znaczące hasło, to jest coś na rzeczy, nie ja to wymyslilam, w zeszlym tyg tez cos powtarzalam i ktos mi zwrocil na to uwage.. jak sobie przypomne nazwisko badacza pierwotnie zajmujacego sie tym zjawiskiem, to dopisze, ale szczerze watpie, ze dzis mi sie ta sztuka uda :) Freud jest passe :P No jakis inny, rozbieral slowa na czesci pierwsze, ale nie pamietam jego nazwiska :/ Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:40 Parę razy na całe życie, to nie jest często. Zresztą. Akurat nie mam potrzeby wypierania się swoich instyntków. :D Odpowiedz Link
funny_game Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:27 :) Sek w tym, że Ty również czasem jesteś po drugiej stronie własnej dyskusji... Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:34 > Sek w tym, że Ty również czasem jesteś po drugiej stronie własnej dyskusji... No to się może zdarzyć. Potrafię sobie nawet wyobrazić parę sytuacji kiedy. 1. Ktoś może mnie przekonać, że nie miałem racji. 2. Mogłem zapomnieć o co w ogóle na początku chodziło. 3. Starałem się przyjąć punkt widzenia oponenta i nie wróciłem do siebie. :D Odpowiedz Link
funny_game Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:37 4. Zaczynam jechać po bandzie i być niemiłym rozmówcą? :> Żeby nie było: ja tak czasem mam. Ze świętą nie rozmawiasz, może stąd to wyczulenie. Ma to, oj, rzesza. Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:42 funny_game napisała: > 4. Zaczynam jechać po bandzie i być niemiłym rozmówcą? :> Ależ oczywiście, że tak. :) Ale głównie jak ktoś sobie zasłuży. Jeśli pojechałem po kimś niezasłużenie to chętnie się dowiem (może być na priw), bo to też sie w ferworze zdarza. :) Odpowiedz Link
funny_game Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:46 Nie, Mille, nie ma potrzeby walenia konkretami, bo to już by było odbijanie piłeczki. Nie potrzebujesz tego, żeby wnioski wyciągać. ołrajt? :) Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:51 funny_game napisała: > Nie, Mille, nie ma potrzeby walenia konkretami, bo to już by było odbijanie > piłeczki. Nie potrzebujesz tego, żeby wnioski wyciągać. ołrajt? :) Nie, nie, tak nie będziemy dyskutować. :) Pojechałem po bandzie być może w paru przypadkach, gdy uważałem, iż ktoś zasłużył. Nie muszę zawsze być miłym i grzecznym, tak samo jak nie ma obowiązku mnie czytać czy lubić. Mam poglądy jakie mam, niespecjalnie skrajne chyba, ale jak ktoś ma życzenie się zamknąć na argumenty, czy obrazić, to ja się z tym jakoś pogodzę. Dyskutować mogę zawsze, tylko muszę wiedzieć o czym rozmawiam. :) Capisci? Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 23:04 funny_game napisała: > Yhy :P Nie no, wiem, że bywam nieznośny i tam byłem. Celowo. Jeśli została wyrządzona niezasłużona szkoda to przemyślę i naprawię. Z resztą szkód musimy żyć. :P Odpowiedz Link
funny_game Re: Merytorycznie 12.01.09, 23:08 Może ja też trochę powyrządzam i będę mogła dostać kary? Oj jak fajnie! :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 23:19 funny_game napisała: > Może ja też trochę powyrządzam i będę mogła dostać kary? Oj jak fajnie! :D Wandzia za frojdowskie skojarzenia wysyła do spychoanalityków. Nie wiem więc, czy nie trzeba się będzie przerzucić na rozmowy o pogodzie. Ale wiem, że potrafiłbym być równie upierdliwy w dyskusji np. o cumullusach cummunimbusach (nie wiem, czy tego właśnie nie wymyśliłem, ale brzmi ładnie). :P Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:18 vandikia napisała: > wali Ci na mozgownice i tyle :> Czasem trzeba głowy do czegoś użyć. Walenie w mur jest nudne. I boli. A Ty? Co Ty zrobiłaś dziś dla realizacji planu (owsiakowego, ma-się-rozumieć)? Odpowiedz Link
vandikia Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:21 Ja mam swój własny plan i zrealizowałam go dziś na tyle ile mogłam :) Że Ci się chce cały dzień ferment siać, eh Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:25 > Ja mam swój własny plan i zrealizowałam go dziś na tyle ile mogłam :) Ale że w puszki pchałaś? Ile puszek? A bilon, czy papierzaki? :P > Że Ci się chce cały dzień ferment siać, eh No już nie sieję. Teraz zbieram. Znaczy burzę zbieram. Ale powoli się wycisza i burza i ja. :D Odpowiedz Link
vandikia Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:26 w bicepsy :P no ja powoli odpływam, intensywne cwiczenia i grzaniec to mieszanka dobra na sen, a nie do gadania o podatkach :] Odpowiedz Link
milleniusz Re: Merytorycznie 12.01.09, 22:36 > no ja powoli odpływam, intensywne cwiczenia i grzaniec to mieszanka > dobra na sen, a nie do gadania o podatkach :] Ja też mam dość. Zmęczył mnie ten temat. A temat Hsirka też nie jest na temat. Ani o rękawiczkach, ani o podatkach. Skupię się na wątkach frojdowskich gdzieś. Tu też są. :P Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:37 Już Schiller w swojej 'Rękawiczce' poruszył problem bohatera, który wykazując się niezłomnością i odwagą skacze między dzikie bestie, by podnieść upuszczoną przez damę rękawiczkę. Kluczem interpretacyjnym jest tu kwestia podatków. Bohater rzucający się między dzikie zwierzęta symbolizuje drobnego przedsiębiorcę, rzucającego się na wzburzone wody rynku, pełnego rekinów finansowych. Bohater zachowuje się szlachetnie i zwraca rękawiczkę nadobnej Marcie. Ta ostatnia jest alegorią Fiskusa, wykorzystującego drobnego przedsiębiorcę do granic możliwości. Nasz bohater jednak wzgardza ręką damy (czyli ulgą podatkową na remont kawalerki) i odchodzi (emigruje do raju podatkowego na Kajmany). W ciemności połyskują jedynie węglowodory alifatyczne. Kurtyna. Odpowiedz Link
milleniusz Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:40 Ładne, ładne. Ale się nie sprzeda. Nie ma trupa. Nie ma sceny erotycznej. Nie ma dzieci (to akurat dobrze). Nie ma morza, nie ma gór, nie ma równin. Nic nie ma. Więc dobrze, ale niedobrze. :) Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:51 Errata: Scena z rękawiczką odbywa się na stadionie położonym na równinie. Widać stąd ośnieżone szczyty górskie, za którymi szumią morskie fale. Na plaży bawią się dzieci. Cofnijmy się jednak w czasie - otóż poprzedniej nocy nasz bohater wkradł się do komnaty damy i połączył się w nią w miłosnym akcie (kamera przesuwa się na stojącą obok lampkę nocną). Na odchodnym wrzucił granat do szafy, gdzie ukrywał się jego rywal- drugi kochanek damy. Pasuje? ;) Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:55 na oliwkowym dywanie lezy oderwany wybuchem sflaczaly penis nikczemnych rozmiarow plamiac krwia dywan strzepkami skory. napisy Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 22:04 Coś mi tu nie gra. Dlaczego na oliwkowym? :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 22:00 Ooo, dużo lepiej. Parę kolejnych uwag od producenta: 1. Nie ma jeszcze trupa, trup jest niezbędny. Co prawda Hsirek coś pisał o krwi i sflaczałym penisie, ale nie wiadomo, czy on przynależy do kogoś i czy nie aby do pośledniego stanu właściciela przynależy penis ów. 2. Dzieci jednak miało nie być. 3. Jak już dzieci są - to dzieci się robią dłużej niż w jedną dobę. Trzeba uspójnić. 4. Jest seks, to dobrze. Jest i trójkąt. To nawet lepiej. Ale uwaga: trójkąt to 1+2, a nie 2+1. Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 22:08 milleniusz napisał: > Ooo, dużo lepiej. Parę kolejnych uwag od producenta: > > 1. Nie ma jeszcze trupa, trup jest niezbędny. Co prawda Hsirek coś pisał o krwi > i sflaczałym penisie, ale nie wiadomo, czy on przynależy do kogoś i czy nie aby > do pośledniego stanu właściciela przynależy penis ów. Tuż obok penisa leży jego były posiadacz, kochanek (teraz już eks) damy. Na jego twarzy przerażenie miesza się z doznaną jeszcze niedawno przyjemnością, co sprawia tragikomiczne wrażenie. > > 2. Dzieci jednak miało nie być. Na plaży nie bawią się dzieci, gdyż kąpielisko nie spełniało standardów czystości UE. > > 3. Jak już dzieci są - to dzieci się robią dłużej niż w jedną dobę. Trzeba uspó > jnić. Dzieci już nie ma :D > > 4. Jest seks, to dobrze. Jest i trójkąt. To nawet lepiej. Ale uwaga: trójkąt to > 1+2, a nie 2+1. Nie nie, coś Ci się pomyliło :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 22:13 Dobra. Jest git. Jeszcze tylko powtórzysz geometrię (podstawówka, 3 klasa), a potem dzielimy się kasą za Oskara. :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 22:17 Dobrze, psze pana! :D Ale ta geometria to nie materiał z 3 klasy tylko trochę późniejszy, taki uzupełniający, z zajęć wieczorowych ;p Odpowiedz Link
milleniusz Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 22:38 > Ale ta geometria to nie materiał z 3 klasy tylko trochę późniejszy, taki > uzupełniający, z zajęć wieczorowych ;p Dobrze. To ja Ci narusuję trójkąt. Może być wieczorem. Koniecznie z didaskaliami. Didaskalia niezbędnie konieczne. :P Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 22:45 Didaskalia są zwykle najbardziej interesujące ;) <mówi przysuwając tablicę i podając kredę, jednocześnie przytrzymując podwiązkę (nie mylić z nawiązką, a już broń Boże z nadwiązką)> :D Odpowiedz Link
milleniusz Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 22:54 razzmatazzy napisała: > Didaskalia są zwykle najbardziej interesujące ;) Tak, tak. Ale od niedawna tematy w didaskaliach są na cenzurowanym, bo niejeden psychoanaliytyk by się zafrapował. Czy ja za dużo mówię o klepaniu po tyłkach? Czy powinienem to leczyć, czy raczej wykorzystać? W sumie to są pytania retoryczne. :D Odpowiedz Link
razzmatazzy Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 23:01 milleniusz napisał: > razzmatazzy napisała: > > > Didaskalia są zwykle najbardziej interesujące ;) > > Tak, tak. Ale od niedawna tematy w didaskaliach są na cenzurowanym, bo niejeden > psychoanaliytyk by się zafrapował. Czy ja za dużo mówię o klepaniu po tyłkach? > Czy powinienem to leczyć, czy raczej wykorzystać? > > W sumie to są pytania retoryczne. :D Odpowiedź pozostawię więc Twemu własnemu uznaniu ;) Odpowiedz Link
baba_krk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:37 Ja na przykład mogę się w temacie spowiedzi wypowiedzieć. Postanowiłam iść jutro rano. Trochę się boję, bo nie pamiętam już tego tekstu od którego się zaczyna i którym się kończy :> Nada się jako odpowiedź? :D Odpowiedz Link
hsirk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:42 no, lepiej bym ja ci nie podpowiadal w temacie spowiedzi mo mogla bys miec chyba lekko spaczone pojecie o niej :D Odpowiedz Link
baba_krk Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 22:08 po tym jak taki jeden ksiądz nie chciał mi dać rozgrzeszenia bo palę, mnie już nic nie zdziwi :P Odpowiedz Link
funny_game Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 21:45 Szarak taki jak ja nie ma możliwości uchylenia się. Więc nic nie wie o uchylaniu się i nie zna się na podatkach. Pamięta natomiast historię piekarza, który zbankrutował przez naliczony podatek od chleba, który rozdał. Odpowiedz Link
2szarozielone takie inne pytanie 12.01.09, 21:45 Czy gdybym sprzedawała komuś jakis towar/usługi, ale miała na piśmie że pieniądze dostałam za numerek, a towar/usługa był gratisowym dodatkiem i formą promocji - to mogłabym nie płacić podatków? Bo państwo chyba zdzierać podatków za prostytucję nie może. A karalne to nie jest? Odpowiedz Link
forumowicz_pospolity Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 12.01.09, 22:07 pracujesz w US? to tak oczywiscie jest to kradzież, rzecz w najwyzszym stopniu naganna i godna społecznej pogardy nie pracujesz w US? to każdy orze jak może, jezeli panstwo doi na maxa a wydawanie grosza publicznego budzi watpliwosci tu i ówdzie to jezeli obywatele chcą to powinni móc wyszarpac cos dla siebie z daniny - najlepiej pod parasolem jakiejs pokretnej wykładni zamotanych przepisów Odpowiedz Link
etwas-geheimnis Re: Rękawiczka Schillera w węglowodorach alifatyc 13.01.09, 01:25 forumowicz_pospolity napisał: > pracujesz w US? > to > tak oczywiscie jest to kradzież, rzecz w najwyzszym stopniu naganna i godna > społecznej pogardy > > nie pracujesz w US? > to > każdy orze jak może, jezeli panstwo doi na maxa a wydawanie grosza publicznego > budzi watpliwosci tu i ówdzie to jezeli obywatele chcą > to powinni móc wyszarpac cos dla siebie z daniny - najlepiej pod parasolem > jakiejs pokretnej wykładni zamotanych przepisów > Wreszcie jakiś konkretny i logiczny wywód.;-)Dla bezpieczeństwa proponuję nabyć ,,Rękawiczkę" na firmę, wrzucić w koszty . wilk będzie syty i owca cala.:-) Odpowiedz Link