Dodaj do ulubionych

lejt muczaczo :D

02.04.09, 23:19
współlokatorka w hotelu pracuje i opowiadała jak w ich barze jakas kobieta zamówiła "lejt muczaczo " :)
i teraz prosze mi zgadnąc co to :)
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: lejt muczaczo :D 02.04.09, 23:21
      Lekkie cappucino? :)
      • cookie_monsterzyca Re: lejt muczaczo :D 02.04.09, 23:23
        latte macchiato :)
    • thank_you Re: lejt muczaczo :D 02.04.09, 23:23
      Latte macchiato? :-)
      • cookie_monsterzyca Re: lejt muczaczo :D 02.04.09, 23:23
        no :D
        • thank_you Re: lejt muczaczo :D 02.04.09, 23:25
          Spoko. Spotkałam się, z "modżajto" "modżeto" "mojito" z "bazylią, pietruszką czy czymś tam zielonym" :D
          • cookie_monsterzyca Re: lejt muczaczo :D 02.04.09, 23:29
            ta, i "gnioczi" :)
            • thank_you Re: lejt muczaczo :D 02.04.09, 23:32
              E, ja wiele razy nie wiedziałam, jak coś się wymawia. Wtedy pokazywałam paluchem "to", kelner z pogardą albo i nie wymawiał "to" i zapamiętywałam sobie na przyszłośc :-)
              • cookie_monsterzyca Re: lejt muczaczo :D 02.04.09, 23:42
                no aj dalej nie wiem np jak wymówić quiche :)
                • thank_you Re: lejt muczaczo :D 02.04.09, 23:45
                  Kisz? Tak mi logika podpowiada. Ale ona bywa zawodna, więc się nie sugeruj :-) Może Twoja koleżanka będzie wiedziała? ;-)
                  • cookie_monsterzyca Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 00:06
                    Się stydzę zapytać ;)
                    • thank_you Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 00:07
                      Pokaż jej obrazek i spytaj, czy "to" lubi :D:D:D
                      • cookie_monsterzyca Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 00:08
                        Ale niewiem, bo ona też mówi paella :)
                        • thank_you Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 00:17
                          :DDD
    • baba_krk Re: lejt muczaczo :D 02.04.09, 23:46
      a wyglądało prawie że na "wait muchacho" :DDDD

      mnie odrobinę osłabia paella, Calella, Lloret de Mar i tak myślę, że ci którzy
      już jedzą paellę w takim Lloret + ci z biur podróży, to mogliby się nauczyć
      poprawnie wypowiadać "ll"... ale to pewnie tylko mnie rusza po uszach ;)
      • cookie_monsterzyca Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 00:04
        i tortilla? :)
        • baba_krk Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 00:14
          o tak tak, nie wiem jakim cudem o niej zapomniałam, skoro tym mnie chyba
          najbardziej katują :P
          • cookie_monsterzyca Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 00:22
            technika wyparcia ? :D
            • baba_krk Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 00:25
              niewątpliwie
              ciekawe co jeszcze wyparłam ;)))
              a wiem! Mario Vargas Llosa :D
              • cookie_monsterzyca Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 00:30
                ;D
              • niski.oktan Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 14:30
                Niektórym wystarczy już, że muszą wymówić "Pantaleon i wizytantki".
                I już jest lipa, a gdzie im jeszcze do Vargasa Llosy... :D
                • niski.oktan Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 15:19
                  PS. No i "garsja markeZ" też nie ma letko. :D

                  A paella, tortilla - można przyjąć, że ktoś woli schabowego z kapustą zasmażaną i cznia wynalazki, ich nazwy takoż.
                  Lloret - niszowe, ktoś woli wczasy pod gruszą.

                  Jednak o Sewilli to chyba każdy w szkole słyszał. Ale jak słyszał?
                  Znam przypadek pani od geografii, która mówiła o amerykańskim stanie "oszjo"
                  • baba_krk Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 23:41
                    A z tym panem myk jest taki, że u nas on funkcjonuje zasadniczo jako Márquez, a
                    prawda jest taka, że on jest bardziej García albo García Márquez, a nie sam
                    Márquez. Zasada jest prosta: pierwsze nazwisko po ojcu, drugie po matce i jeśli
                    nie wymienia się obu, to to pierwsze jest ważniejsze. "Garsję" pominę :>

                    Sewillę prędzej jestem w stanie zaakceptować, bo mimo wszystko nazwę jakoś
                    spolszczyliśmy, ale ten nieszczęsny Lloret to mnie prześladuje. Nawet dzisiaj
                    pani szefowa biura podróży powiedziała przy mnie Lloret jakieś 20 razy. Brrr

                    A paellę i tortillę uwielbiam i pewnie stąd moje oburzenie ;)))
                    • niski.oktan Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 23:56
                      To jak tak cierpisz,, to na osłodę masz tutEj. :)
                      • baba_krk Re: lejt muczaczo :D 04.04.09, 00:05
                        ooooooooooooooooooooskisłam
                        a poza tym dzięki za stronę, przyda mi się jak się będę z ingliszem przepraszała ;)
                        a dla Ciebie mam to: www.youtube.com/watch?v=36iNMV3_E8s
                        :D
                        • niski.oktan Re: lejt muczaczo :D 04.04.09, 00:36
                          Strona jest bardzo wygodna, a była jeszcze lepsza - jakiś gostek napisał kiedyś
                          wtyczkę do FF, która dodawała do menu kontekstowego polecenie "posłuchaj wymowy
                          z howjsay". Ale niestety napisał ją i porzucił. I się przeterminowała pozbawiona
                          uaktualnień. FF "trójka" nie pozwala jej zainstalować, a istniejącą instalację
                          wyłącza. :(
                          • baba_krk Re: lejt muczaczo :D 04.04.09, 00:39
                            Na pewno z niej będę regularnie korzystać, ale to dopiero od 24 maja :)
                            • niski.oktan Re: lejt muczaczo :D 04.04.09, 00:44
                              W radiu produkuje się jakaś smętna baba twojojęzyczna:
                              www.polskieradio.pl/sluchaj/play.aspx?p=r2
                              • baba_krk Re: lejt muczaczo :D 04.04.09, 00:48
                                Łączy mnie, łączy i połączyć nie może. Pewnikiem już nie usłyszę tej mujer, kto
                                to był, kojarzysz?
                                • niski.oktan Re: lejt muczaczo :D 04.04.09, 00:49
                                  Już nie usłyszysz.
                                  Jakaś Kandelarija Jakośtam, gościnnie na solowej płycie Mazola.
                                  • baba_krk Re: lejt muczaczo :D 04.04.09, 00:53
                                    Może mi jakiejś wtyczki brakuje?
                                    Ja już będę uciekać. Dobrej nocy :)
                                    • niski.oktan Re: lejt muczaczo :D 04.04.09, 01:03
                                      Dobrej. :)
        • chinsk.i.smok Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 08:22
          O tak, tortilla jest przekleństwem.
      • mala_mee Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 14:12
        To dwa "L" na początku wyrazu też się tak wymiawia???
        • baba_krk Re: lejt muczaczo :D 03.04.09, 23:42
          obojętnie czy na początku czy w środku (jak w wyrazie Mallorca, czy ta
          nieszczęsna tortilla) wymawia się jak J
    • niski.oktan W dupieśta byli, leszczyki, i ćma widzieli. 03.04.09, 14:06
      Prawdziwy Lejt Muczaczo to przecież Mały Kazio.
      Marcinkiewicz, ma sie rozumieć. :D
      • funny_game Oktan! Oktan! 03.04.09, 14:14
        Zoba:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,93414011.html

        :))))
        Jeszcze nie robiłam, ale kto mnie powstrzyma? :D
        • niski.oktan Re: Oktan! Oktan! 03.04.09, 14:28
          Iii, cudze. :(
          Poza tym tam pisze, że najpierw należy zaliczyć spektakularną porażkę w temacie charlotte z gruszkami. Jest bariera wejścia.

          A tobie co do tej pory nie udało się? Się pochwal, to może zaliczymy i nie będziesz musiała różnic programowych zdawać. :D
          • funny_game Re: Oktan! Oktan! 03.04.09, 14:33
            Mnie się tarta owocowa rozjechała, bo nie zrobiłam brzegów (no po co, skoro to
            TARTA :D) i chyba za rzadką masę. Ale w smaku boska była.
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1581972,2,37.html
            • niski.oktan Re: Oktan! Oktan! 03.04.09, 14:44
              No jak w smaku boska, to trudno mówić o spektakularnej klapie. Ale niech będzie,
              udzielamy imprimatur.
              A skąd ty w ogóle nadajesz niniejszym, robaczku? :)
              • funny_game Re: Oktan! Oktan! 03.04.09, 14:57
                Z procy, no a skąt?
                • niski.oktan Re: Oktan! Oktan! 03.04.09, 15:06
                  To tak wygląda to wcześniejsze wyjście w pt, na konto którego tak nieprzytomnie
                  wcześniej zap-dalałaś? :D
                  • funny_game Re: Oktan! Oktan! 03.04.09, 15:10
                    Nie w ten piątek :D
                    W ten przed świętami, w Wielki Piątek!
                    No i we wtorek, bo fryzjera mam :)
                    • niski.oktan Re: Oktan! Oktan! 03.04.09, 15:23
                      Chwaliłaś się dwoma piątkami, ale niech już będzie moja krzywda - nie pamiętam.
                      Ale rozumiem, że klęskę gruszkową zdokumentujesz równie skrupulatnie, co tartową... :D
                      • funny_game Re: Oktan! Oktan! 03.04.09, 15:28
                        Ale drugi, poświąteczny piątek odwołany, pisałam gdzieś.
                        Mieliśmy znowu jechać do mojego rodzinnego miasta, ale M. pracuje w weekend.
                        Może sama pojadę? Jeszcze nie wiem
                        • niski.oktan Re: Oktan! Oktan! 03.04.09, 15:52
                          Jak trafisz sama, to czemu nie?
                          Bo inaczej co - koty i spirala desperadocji... :(
    • hsirk ejze purysci 03.04.09, 15:06
      a kto z was uzywa slowa o brzmieniu "jakucci"

      no ?
      • funny_game Re: ejze purysci 03.04.09, 15:11
        A czy z purystów da się zrobić purée i z czym to się je?
        • niski.oktan Re: ejze purysci 03.04.09, 23:23
          W Purym to i z wieprzowiną by poszło, taki jest dym. :D
          • funny_game Re: ejze purysci 03.04.09, 23:25
            To cud :)
            • niski.oktan Re: ejze purysci 03.04.09, 23:57
              ... że nie szczekasz, leszczu. :D
              • baba_krk Re: ejze purysci 04.04.09, 00:07
                leszcz jest w top 10 moich ulubionych słówek, szkoda tylko, że niektórzy się za
                leszcza obrażają :>
                • funny_game Re: ejze purysci 04.04.09, 00:12
                  No bo się można pomylić i zamiast "leszczu" powiedzieć "Leszku" :F
                  • baba_krk Re: ejze purysci 04.04.09, 00:14
                    chyba tylko raz mi się imiona pomyliły, a tłumaczeń było tyle co przy
                    notorycznych pomyłkach ;)))
                  • niski.oktan Re: ejze purysci 04.04.09, 00:17
                    Była taka jazda a reuboueuers - pani w radiu zapowiadała kawałek w wykonaniu,
                    cytuję dosłownie: "Leszczka y, Leszcza y, Leszka Możdżera".
                    I co najdziwniejsze, kiedy już udało się jej wyartykułować poprawną wersję, nie
                    ugotowała się!
                • niski.oktan Re: ejze purysci 04.04.09, 00:12
                  I trudno mieć za złe tym wrażliwszym. Bo to gówniarz, zasadniczo.
                  Łoś/łosio też jest OK, no i jakby bardziej neutralny. :)
                  • baba_krk Re: ejze purysci 04.04.09, 00:15
                    Łosia też lubię, ale mimo wszystko leszcza nic nie przebije. A gówniarz to szczyl :P
                    • niski.oktan Re: ejze purysci 04.04.09, 00:30
                      Kiedyś w znajomej knajpie barman mając wolny dzień zajął się przepuszczaniem
                      swojej pensji, bo akurat skończył był 21 lat. I na tę okoliczność usłyszał taką
                      oto laudację:
                      Bartek, od jutra nie będziesz już zajebanym młodym leszczem, ale po prostu
                      zajebanym leszczem. :D
                      • baba_krk Re: ejze purysci 04.04.09, 00:34
                        No bo to jest prawda. Leszczem albo się jest/bywa albo nie i to niezależnie od
                        wieku :D
                        Nie chcesz rozmawiać o garach czy nie widziałeś mojej odp powyżej? :>
                        • niski.oktan Re: ejze purysci 04.04.09, 00:40
                          Znaczy się jutuba?
                          Z zasady pomijam i odkładam obejrzenie/odsłuchanie na później. O ile nie
                          zapomnę, rzecz jasna.
                          A co, nalegasz?
                          • baba_krk Re: ejze purysci 04.04.09, 00:46
                            Obejrzyj, obejrzyj :D
                            Chociaż obstawiam, że znasz.
      • kitek_maly Re: ejze purysci 04.04.09, 00:48

        > a kto z was uzywa slowa o brzmieniu "jakucci"

        Trypel. :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka