Dodaj do ulubionych

Czy na Ursynowie jest bezpiecznie?

19.01.10, 21:10
Witam,

Zamierzam kupić mieszkanie przy metrze między Kabatami a Wilanowską.

Wiem, że same Kabaty są dość bezpieczne, bo wynajmowałam tutaj mieszkanie
przez kilka lat (ale jest dość drogo).

Jak jest przy innych stacjach? Czy możecie mi odradzić jakieś konkretne
miejsca/ulice?

Dziękuję i pozdrawiam :)

P.S. Chodzi mi głównie o spokój wieczorami i aktywność tzw. pseudokibiców.
Obserwuj wątek
    • p_tomasz_0 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 19.01.10, 21:29
      Okolice metra Ursynów nie zaobserwowałem jakiś większych aktywności tzw.
      pseudokibiców:) I ulice i chodniki ładnie oświetlone:) Wiadomo, że trafi się
      czasem jakiś incydent, ale pytam, gdzie się taki nie zdarzy?:)
      • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 19.01.10, 21:46
        Dziękuję bardzo za tak szybką i miłą odpowiedź.

        A czy mogę jeszcze dowiedzieć się, o jakie incydenty Panu chodzi? Jakiś
        konkretny przykład?
        • p_tomasz_0 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 19.01.10, 22:10
          Czasem przyjedzie jakiś kartofel i np urwie lusterko, ale to bardzo rzadko się
          zdarza:) Jak się zrobi ciepło to od czasu do czasu jakaś imprezka na balkonie
          więc może być głośno:) Ale to zależy też na jakich sąsiadów się trafi. Jeżeli
          chodzi o chronione osiedla np. Surowieckiego to myślę, że nie ma większych
          problemów:)
          A prawda jest taka, że z Ursynowa jest wszędzie blisko.
          Jeżeli chodzi o mnie, to nie zamieniłbym tej dzielnicy na żadną inną:)
          • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 20.01.10, 18:25
            A czy zdarza, się zaczepianie o 5 zł albo odpytywanie jakiemu klubowi się kibicuje?

            No i właśnie, jak jest na osiedlach i przy wejściu do metra podczas meczów
            piłkarskich? Szczerze. Czy młodzież zaczepia przechodniów?

            Przepraszam, jeżeli ktoś się poczuje urażony, ale tego się najbardziej obawiam.
            Alkohol i bezmyślna agresja.

            Przy okazji, jak jest przy ulicy Koński Jar, bo właśnie mam tam coś oglądać.

            Dziękuję bardzo i pozdrawiam
            • p_tomasz_0 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 20.01.10, 18:33
              Już parę lat żyję na Ursynowie i jeszcze nikt nie zaczepił mnie o tzw. 5zł. Nie
              słyszałem też, żeby ktoś kogoś zaczepiał i pytał na temat drużyny jakiej się
              kibicuje. Tak samo przy meczach kibice są tak długo przy wyjściu do metra ile
              zajmuje wejście po schodkach i oddalenie się od nich:)

              Koński Jar, to raczej wysokie bloki i gdzieś tam jest jakiś puboklub, czyli
              ryzyko, że alkohol + testosteron może wywołać jakieś zamieszanie:)

              Jeżeli mogę doradzić to poszukaj może coś po drugiej stronie ul. Surowieckiego,
              czyli np. Puszczyka, Wiolinowa.

              Szukasz jakiegoś konkretnego mieszkania?
              • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 20.01.10, 22:47
                Dziękuję bardzo za informacje.

                Wiadomo, że młodzież chętnie skorzystałaby z lepszych alternatyw niż
                przesiadywanie na ławce, ale cóż, dla większości takich alternatyw jest jak na
                lekarstwo.

                Mimo wszystko, chciałabym uniknąć miejsc, gdzie przykre sytuacje mogą się
                częściej powtarzać.

                Stanowczo odradzasz mi ten Koński Jar?

                Jeżeli chodzi o mieszkanie, to szukam 2 pokoi do 400 tys., do 50 m2, blisko
                metra z oknami nie od ulicy (raczej w niskim bloku).

                Interesuje mnie Ursynów, bo jak już wspomniałam, przemieszkałam kilka lat w
                wynajętym mieszkaniu na Kabatach i nabrałam do Ursynowa pewnego sentymentu.
                Tyle, że np. przy Natolinie byłam kilka razy świadkiem małej rozróbki pod znanym
                chyba wszystkim sklepem całodobowym. I takich właśnie sytuacji najbardziej się
                obawiam.

                Tylko tak się głośno zastanawiam, czy ominięcie mniej bezpiecznych miejsc jest
                jak loteria, czy mogę coś zrobić, żeby przynajmniej te główne ominąć?

                Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
                • p_tomasz_0 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 09:57
                  Może stanowczo nie, ale doradzam rozejrzeć się po drugiej stronie Surowieckiego
                  (Puszczyka, Wiolinowa,Surowieckiego) albo jak już ktoś jeszcze napisał KEN
                  (Koncertowa, Symfonii) :)

                  Ja mieszkam właśnie w tej okolicy i nie wyprowadziłbym się nigdzie indziej:)
                  Jest zielono, cicho, spokojnie.:)

                  • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 16:59
                    Bardzo mili tutaj ludzie piszą:) Mam nadzieję, że takich właśnie będę miała
                    sąsiadów, jak już wreszcie znajdę to moje M. Dziękuję bardzo!
                    • p_tomasz_0 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 18:31
                      Dziękuję:)
                      Na Ursynowie sami mili mieszkańcy:)
                      Pozdrawiam i życzę powodzenia:)
                      • kaaarooll Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 22.01.10, 10:27
                        Przez ponad dwa lata mieszkalem w okolicy Hirszfelda/Gandhi/Dereniowa i pod wzgledem bezpieczenstwa bylo bardzo w porzadku. Mimo czestego wracania po nocach do domu (czesto autobusami nocnymi) nigdy mi sie nic zlego nie przytrafilo. Kolo sklepow nocnych czasami jakies lebki stoja, ale nie jest to ten sort dresiarstwa z bram na Pradze.

                        Dla porownania napisze (oczywiscie nie jest to miarodajne), ale tylko raz szwedalem sie w okolicy Ronda Wiatraczna (w dzien) bez swojego auta i to wystarczylo, zeby jakis dres chcial mi wbic noz w plecy, dobrze, ze dresy mimo ubioru sportowego sa slabo wysportowani, bo mogloby byc ze mna krucho :-)

                        Generalnie milo wspominam mieszkanie na Ursynowie, gdyby tylko bloki mialy lepsza izolacje akustyczna....(to byl jeden z powodow wyprowadzki).

                        • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 22.01.10, 15:28
                          No cóż.. To ma być moje pierwsze własne mieszkanie. Mam kilka kryteriów, które
                          są dla mnie bardzo ważne. Bezpieczeństwo jest jednym z nich. Drugim jest...
                          cisza (pracuję dużo w domu). Ważny jest też dojazd komunikacją miejską (metrem,
                          z różnych powodów) (nie mam i na razie nie planuję zakupu samochodu). I jakoś
                          tak wyszło mi, że chyba Ursynów ma największe szanse spełnić te kryteria...

                          Tak więc Twoja uwaga o słabej izolacji akustycznej jest dla mnie bardzo
                          niepokojąca. Niby wiem, że różnie to w tych blokach z płyty bywa, ale mam też b.
                          złe doświadczenia w tej dziedzinie z bloków nowych, z lat. 90. i po 2000 r. Z
                          kolei na różnych forach spotkałam się z wypowiedziami, że w tych blokach z płyty
                          (budowanych po 1980 r.) generalnie nie powinno być tak wszystkiego słychać,
                          gorzej w tych z lat 70. Czy rzeczywiście jest taka reguła?

                          Oj.. strasznie męczące jest to szukanie dobrego mieszkania:)
                          • tylko.tu Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 22.01.10, 15:35
                            kwestia czasu i finansow. jesli pierwszego malo, a drugiego duzo, to mozna
                            szukac przez agencje. niektorzy agenci sa doskonali. mialem okazje poznac babke
                            (pani Krycha), ktora po wysluchaniu kryteriow, stwierdzila dosc kategorycznie,
                            ze wie czego mi trzeba i nie bedzie zawracala mi glowy kazdym mieszkaniem, co
                            brzmialo troche przerazajaco. no i.. pierwsze, ktore pokazala bylo strzalem w
                            10-tke. co prawda za takie przyjemnosci sie placi, ale.. (tutaj nalezy wrocic do
                            poczatku postu).
                            • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 22.01.10, 15:55
                              Jestem w stanie zapłacić za usługę agencji. Niech tylko ktoś rzeczywiście
                              wysłucha kryteriów i nie przeszukuje tylko Domiporta;), bo to umiem zrobić
                              sama:) Czy mogę prosić o jakiś namiar na tę agentkę na priva gazetowego?
                              • tylko.tu Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 22.01.10, 16:30
                                ok. wieczorkiem.
                              • tylko.tu Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 22.01.10, 21:05
                                p. Krystyna, A.D. Dragowski, chyba na ul. sliskej.
                                • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 23.01.10, 09:15
                                  Dziękuję bardzo!
                                  :)
                          • kaaarooll Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 24.01.10, 19:43
                            No coz...Ja tez duzo pracuje w domu, co wiecej lubie pracowac i czytac w zupelnej (lub prawie zupelnej) ciszy, wiadomo jak przejdzie ambulans czy samochod za oknem to nie ma problemu, ale jak:

                            * slychac non stop tupanie biegajacego dzieciaka pietro wyzej (ktorego rodzice nie widza nic zlego w tym, ze gowniarz gra w pilke w domu)
                            * slychac wszegliego rodzaju tupanie, a sasiadka lubila chodzic w szpilkach po domu (stuk, stuk, stuk, stuk i tak przez pol godziny)
                            * slychac skrzypienie drzwi (non stop, podarowalem sasiadowi WD-40, ale nie chcial uzywac, twierdzil, ze to nie jego drzwi skrzypia, co ciekawe jego zona mowila co innego :-)
                            * slychac TV grajacy obok, nizej, wyzej tak ze bylem w stanie prawie uslyszec jaki kanal jest wlaczony, to chyba zasluga rurek, ktore przechodzac z pietra na pietro skutecznie rezonowaly i przenosily dzwieki TV
                            * slychac jak sasiad/sasiadka robi siku (co gorsza slyszalem to mimo przebywania z dala od pionu WC, bedac oddzielonym 2 sciany od WC)
                            * slychac placz niemowlakow z klatki obok (bylem budzony w nocy przez to malenstwo, bo akurat mialo pokoj sasiadujacy z moja sypialnia!)
                            * slychac imprezy 2 pietra wyzej tak glosno, ze przez pomylke o malo nie poszedlem do sasiada pietro wyzej z pretensjami. O spaniu mozna bylo zapomniec w takich warunkach, mozna bylo czekac tylko na przyjazd Strazy Miejskiej. Dobrze, ze takie imprezy byly dosc rzadko...
                            * slychac klotnie sasiadow tak, ze mozna zrozumiec o co chodzi (co prawda slychac bylo tylko przy pionie wentylacyjnym w kuchni)

                            to ja dziekuje za takie mieszkanie...No i takie mam doswiadczenia z mieszkaniami w wielkiej plycie, jedno bylo na Bemowie przy Powstancow Slaskich (te wysokie bloki po prawej stronie), a drugie na Hirszfelda (3 pietrowe). Nie wiem kiedy budowali to mieszkanie na Bemowie, ale to na Hirszfelda to rok 1983 (ten samo co Alternatywy 4 i to bylo widac, sciany krzywe jak 150 ;-).

                            Po tym wszystkim bylem tak zrazony do mieszkan w bloku, ze sprzedalem dusze diablu tfu bankowi i kupilem dom...mam teraz spokoj i kredyt (jeszcze) na 37 lat :-)
                            • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 25.01.10, 11:39
                              Jest to załamujące i czarno to widzę:( Ale dziękuję za podzielenie się tymi
                              doświadczeniami... Wychodzi na to, że można jedynie liczyć na łut szczęścia, bo
                              nic w tej kwestii nie da się chyba zaplanować. A na dom niestety nie mogę sobie
                              pozwolić.
                              Człowiek przez 30 -40 lat musi spłacać kredyt za mieszkanie, w którym się nie
                              daje normalnie mieszkać/pracować w ciszy.. I jak tu być optymistą? ;)
                              • kaaarooll Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 26.01.10, 10:19
                                Pociesze Cie, bo wsrod moich znajomych mieszkajacych w blokach takie problemy
                                mieli nieliczni, ale ja mialem pecha na calej linii...
                            • tylko.tu Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 25.01.10, 15:04
                              kaaarooll napisał: ..

                              ja slysze:
                              - sasiada, gdy robi imprezke (akurat mam stanowisko pracy, przy jego pokoju)
                              - sasiadke, tlukaca miecho w porach okolopolnocnych
                              - sasiadow, gdy sie kochaja, ale to juz na balkonie (nawet z klatek obok)

                              dodatkowo naprzeciwko mam ekshibicjonistow :))

                              blok nie starszy niz 10 lat.
                • cassis Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 25.01.10, 13:49
                  Tyle, że np. przy Natolinie byłam kilka razy świadkiem małej
                  rozróbki pod znany
                  > m
                  > chyba wszystkim sklepem całodobowym. I takich właśnie sytuacji
                  najbardziej się
                  > obawiam.


                  gdzie jest na Natolinie sklep całodobowy?? :)
                  • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 25.01.10, 19:54
                    Chodziło mi o sklep przy wyjściu z metra Natolin w kierunku pd, przy ul.
                    Belgradzkiej w kierunku Stryjeńskich.
            • horpyna4 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 08:36

              Koński Jar nie jest zły. Masz po sąsiedzku park z Kopą Cwila i dużo
              zieleni. I tuż obok stację metra Ursynów.

              Ale mieszkania są ładniejsze (większy metraż przy tej samej ilości
              pokoi i nieco wyższe) po drugiej stronie ul. KEN (Koncertowa,
              Symfonii). Jeżeli więc szukasz mieszkania na dłużej,
              a nie na tymczasowy pobyt, to zainteresuj się tamtą stroną.
              • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 17:21
                Chyba coś w tym musi być, bo już kilka osób mi to proponuje. Na razie nie miałam
                żadnej oferty z tamtej strony Surowieckiego, ale będę w takim razie bardziej
                zwracać uwagę.

                Dziękuję bardzo za wskazówkę:)
                • ancymon123 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 27.01.10, 11:03
                  Droga sasanko - nie wiem jakiej wielkości mieszkania poszukujesz,
                  ale mam takie spełniające Twoje kryteria - ciszy, bezpieczeństwa,
                  mili i cisi sąsiedzi, zero bahorów, metro, autobusy, sklep obok,
                  dzwonów nie słychać itd itp. 3 pokoje na sprzedaż.
                  agnieszka.przewlocka@saint-gobain.com
              • tylko.tu Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 22:17
                horpyna4 napisała:

                >
                > Koński Jar nie jest zły. Masz po sąsiedzku park z Kopą Cwila i dużo
                > zieleni. I tuż obok stację metra Ursynów.

                Cwil to taki bezpieczny ? czesto wieczorowa pora widuje tam grupki mlodych
                ludzi. poezji pewnie nie czytaja. dla kobitki to moze byc przerazajace.
                • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 23:11
                  Dziękuję bardzo za szczerość... Tego właśnie mi trzeba. Pozdrawiam serdecznie!
                  • tylko.tu Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 22.01.10, 11:18
                    hehe.. z drugiej strony.. mnie zdarza sie tamtedy przejezdzac. podejrzewam, ze
                    gdybys mnie spotkala na drodze, to pewnie przestraszylabys sie, a jestem prawie
                    niegrozny ;) przynajmniej nie mialabys sie czego obawiac.

                    ps. swoja droga podpadasz pewnie pod teorie, ze jesli czegos sie obawiasz, to
                    pewnie ci sie to przydarzy. mniej paniki, wiecej luzu i swiat stanie sie
                    bardziej przyjazny. nie kazdy wygladajacy na bandziora nim jest. i na odwrot.
                • horpyna4 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 22.01.10, 09:51

                  Akurat wieczorem nie musi łazić w stronę Kopy Cwila, bo po ciemku na
                  bezdrożach łatwo wdepnąć w psią kupę. I fakt, że ściągają tam ciemne
                  typki, powoduje chwilowe oczyszczenie z nich okolicznych terenów.

                  Teraz przypomniało mi się, że jakiś czas temu w siłowni bodajże na
                  Końskim Jarze ktoś kogoś zastrzelił. Ale porachunki gangsterów nie
                  wpływają na moje poczucie bezpieczeństwa. Wręcz przeciwnie.

                  A tak w ogóle jak ktoś ma pecha, to i w drewnianym kościele cegła mu
                  na łeb spadnie...
            • lisc.miety Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 10.02.10, 10:35
              Na Końskim Jarze jest bezpiecznie (choć to oczywiscie subiektywna
              opinia). Mieszkam tam od 6 lat i oprocz malego incydentu ze
              strzelaniem na silowni ;) nic sie nie wydarzyło. Chodzę z psem o
              5.00 rano nie ma nikogo, chodze wieczorami jest w zasadzie cicho.
              Latem jest więcej osób (bo siedza na Kopie), ale to i tak niczego
              nie zmienia.
        • wgrab Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 19.01.10, 23:34
          Przy wyborze miejsca przyjrzałbym się jeszcze rozmieszczeniu całodobowych
          sklepów z alkoholem. Przy nich nocami bywa głośno...

          Ale mieszkam na Ursynowie już 30 lat i jak dotąd nic mi się nie przytrafiło :-)
    • dwunastnica Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 19.01.10, 23:00
      Im wyższe bloki tym z bezpieczeństwem gorzej. Podobno wysokie bloki z wielkiej
      płyty na Imielinie są miejscem lubianym przez narkomanów.

      Ja tam nie narzekam na brak bezpieczeństwa ale na rzeczonym Imielinie nie bywam.
      • dwunastnica Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 19.01.10, 23:03
        Aha, jeszcze na Kabatach w blokach z wielkiej płyty przy Dembego/Kiepury jest
        sporo dresiarstwa.
        • rubeus Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 20.01.10, 07:54
          dwunastnica napisał:

          > Aha, jeszcze na Kabatach w blokach z wielkiej płyty przy
          Dembego/Kiepury jest
          > sporo dresiarstwa.

          Wiesz, jakoś mieszkam na tym osiedlu od wielu, wielu lat i jakoś
          dresiarstwa nie zaobserwowałem. No chyba, ze chodzi ci o tzw. Złotą
          młodzież - tyle, że owa młodzież podorastała, przyszła proza życia i
          nie mają zbytnio czasu na przesiadywanie i darcie się.
      • baglady Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 20.01.10, 02:14
        mieszkam w wysokim bloku na imielinie(przy centrum onkologii)na ostatnim pietrze
        i nie odnotowalam narkomanow:)to chyba kilka lat temu byl z tym problem. ja
        ogolnie czuje sie na ursynowie beziecznie, a mam porownanie , bo wczesniej
        mieszkalam na grochowie.
      • horpyna4 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 20.01.10, 10:27

        To właściwie reguła, w dużych budynkach jest większa anonimowość.
        Dlatego też przychodzą tam gościnnie różne typki.

        Tam, gdzie niskie budynki, ludzie bardziej znają się z widzenia i
        jest większa integracja mieszkańców. Co poprawia ogólne
        bezpieczeństwo.

        Oczywiście bywają wyjątki, a jak ktoś ma pecha, to trafi choćby na
        sąsiada psychola i ma przechlapane.
    • 2romki Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 00:13
      Ursynów cały jest bezpieczny. Parkuję nowe auto przed blokiem, jeszcze
      nie miałem żadnych incydentów z uszkodzeniem czy urwaniem lusterka, a
      mieszkam w okolicach Wiolinowej.
      Bardzo przyjemnie jest przy Belgradzkiej i Migdałowej, w Lasku
      Brzozowym. Tam dużo jest takich niskich 3 piętrowych bloków, więc
      zapewne szybko coś znajdziesz.
      • cassis Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 10:42
        Mieszkam na Lasku Brzozowym, potwierdzam - miło, cicho, bezpiecznie.
        Też trzymam auto pod blokiem - nigdy nic, odpukać !
        Dodam, że mieszkam w 12-pietrowcu a mam ciszej niż w domu z
        ogórdkiem za miastem moich teściów.
      • sasanka05 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 17:22
        Tak, Lasek Brzozowy też mi się podoba, ale na razie nie udało mi się znaleźć
        tutaj 2 pokojowego mieszkania, nie na parterze/ostatnim piętrze, w cenie do 400
        tys. Może jeszcze za krotko szukam...

        Dziękuję za pomoc.
        • 2romki Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 17:49
          Może poszukaj po drugiej stronie - Kazury, Meander. Ostatnio agent
          dzwonił do mnie w sprawie takiego mieszkania i cena była bardzo
          atrakcyjna, jakieś 6,5t zł za metr, około 50 metrów z tym, że do
          remontu.
        • horpyna4 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 18:16

          Najfajniejsze mieszkania na Ursynowie to te na parterze z ogródkiem.
          W życiu nie zamieniłabym się na I piętro.
          No i sypiam przy uchylonym oknie.

          To chyba jednak jest bezpiecznie? Aha, wstawiłam okna antywłamaniowe.
          Krat nie znoszę.

    • kasiulek_1 Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 21.01.10, 12:29
      Wiesz, prawda jest taka, że w łeb za zły kolor oczu można dostać
      wszędzie. Niestety. nigdzie też kobieta nie może czuć się na 100%
      bezpiecznie. Takie czasy. Kup sobie gaz, nie szwendaj się po nocy w
      dniu meczu jak obawiasz się kiboli, a jestem pewna, że nic Ci nie
      grozi. Mieszkam tu praktycznie bez przerwy 29 lat i większych afer
      sobie nie przypominam. Zboczki, bandziory, narkomani czy głośne
      drobne pijaczki są wszędzie, nawet na ekskluzywnych osiedlach. Takie
      uroki miast i blokowisk.
    • tvtotal2 NIE jest bezpiecznie 21.01.10, 14:00
      niestety ludzie zamieszkujący autonomiczną strefę WN są kompilacją miejscowych,
      przyjezdnych o różnym stażu pobytu, studentów i innej maści stachanowców, co to
      wybywają w okresie światecznym i pustke czynia w stolicy... To wszystko czyni
      m.in. Ursynów składanką przypadkowych osób, a to jest czynnikiem mało spajającym
      społecznie.

      w sytuacji nagłej potrzeby, opresji - spotkać wsparcie, to raczej szczęscie niż
      norma.

      na Ursynowie nie jest bezpiecznie, podobnie jak w innych rejonach miasta.
      • horpyna4 Re: NIE jest bezpiecznie 21.01.10, 16:14

        Bezpieczeństwo w mieście zależy w znacznym stopniu od wyglądu i
        zachowania się potencjalnej ofiary. Jeżeli idzie sobie babka o
        ciapowatym wyglądzie i spłoszonej minie, to prędzej ona zostanie
        zaatakowana w celu wyrwania torebki, niż herod-baba maszerująca
        zamaszystym krokiem.

        Dla mnie Warszawa jest bezpieczna. Przez tyle lat włóczę się po
        najrozmaitszych dzielnicach (często po ciemku), a jakoś nigdy nie
        dostałam po łbie.
        • sasanka05 Re: NIE jest bezpiecznie 21.01.10, 17:25
          :-)
          Oczywiście, zgadzam się. Ja też do tej pory nigdzie nie dostałam "po łbie", i
          oby nigdy się to nie stało. Stąd m.in. moje pytania. Często miejscowi wiedzą,
          że w pewnych miejscach prawdopodobieństwo zostania zaczepionym jest większe, niż
          w innych. I są tak mili, że się chcą podzielić swoją wiedzą na ten temat.
          Pozdrawiam i dziękuję
          • p.aulinka Re: NIE jest bezpiecznie 22.01.10, 23:07
            Mieszkałam przez ok 15 lat na Ursynowie (konkretniej - Natolinie :))
            raczej zawsze mialam dosyc duze poczucie bezpieczeństwa - rowniez za czasów
            studenckich wracajac "po nocach" z imprez i koncertów.
            Okolice stacji Natolin wydaja mi sie bardzo bezpieczne (moze dlatego ze tuz
            obok posterunek policji :)).

            teraz - od dwoch lat mieszkam w samym centrum (przy Krakowskim Przedmiesciu) i
            strasznie tesknie do Natolina :(
            • tvtotal2 Re: NIE jest bezpiecznie 23.01.10, 18:50
              p.aulinka napisała:

              > Okolice stacji Natolin wydaja mi sie bardzo bezpieczne (moze dlatego ze tuz
              > obok posterunek policji :)).


              niestety zlikwidowano placówkę na Belgradzkiej

              dodam też, że baaardzo sporadycznie widuję patrole piesze w rejonie Natolina

              > teraz - od dwoch lat mieszkam w samym centrum (przy Krakowskim
              > Przedmiesciu) i strasznie tesknie do Natolina :(

              ..za jakie grzechy tam cie zeslano? ;)
              • p.aulinka Re: NIE jest bezpiecznie 08.02.10, 23:11
                Udało mi sie po bardzo atrakcyjnej cenie i "po znajomosci" kupic tam mieszkanie.
                (cena m2 troche nizsza niz na kabatach i bardzo niska jak na ceny w tym rejonie
                ) - potraktowalam to jako lokate kapitalu :) - w sensie chwile pomieszkam i z
                zyskiem sprzedam :)
                No ale przyszedl krach mieszkaniowy i obecnie nie oplaca mi sie sprzedac - tzn.
                nadal cena 1m2 na rynku jest wyzsza niz to co zaplacilam (wiec "nie
                przejachałam sie" jak niektorzy na zakupie mieszkania :)) - ale jednak czekam az
                mieszkania skocza w gore :)
                wtedy chyba sprzedam i wroce na Kabaty (Natolin :))
                • tylko.tu Re: NIE jest bezpiecznie 08.02.10, 23:41
                  i.. nie jest bezpiecznie, bo przyszedl krach mieszkaniowy ? :))
          • mania59 Jest Ok polecam 24.01.10, 23:50
            Sasanko, ja mieszkam przy stacji Ursynow juz 30 lat - okolice Wokalnej.
            Czesto wyprowadzalam mojego kundelka o polnocy lub nawet pozniej. Nikt mnie
            nigdy nie zaczepil. Kiedys, dawno temu, chyba studenci z SGGW biegali wzdluz ul
            Beli Bartoka i troche uszkodzili zaparkowane samochody. Ale to byl jeden taki
            incydent w ciagu 30 lat. Teraz wychodze na nordic walking ok. 23 i spaceruje
            wzdluz KEN do L.Eclerca i jest naprawde spokojnie. Nie boj sie. Ursynow jest w
            porzadku.A kupujac mieszkanie zwroc uwage, czy korytarz jest czysty. Jesli nie
            byl dawno malowany, to pewnie wkrotce bedzie.Ale ja mam tu na mysli graffiti w
            windzie, jakies smieci na podlodze na korytarzu itp - to swiadczy o kulturze
            mieszkajacych w danym bloku ludzi. Powodzenia!
            • horpyna4 Re: Jest Ok polecam 25.01.10, 08:36

              Pozdrawiam sąsiadkę. Prawda, że mieszkamy w fajnym miejscu? Okolice
              Wokalnej są takie... jakby to powiedzieć? Przyjazne?
              • mania59 Re: Jest Ok polecam 26.01.10, 22:03
                Pozdrawiam Cie, Horpyno :-) Dobrze określiłaś nasze okolice - przyjazne. Bardzo wygodnie się tu żyje. Świeże powietrze - nie to co w centrum. Metro. Łatwo zrobić zakupy, mamy wszystkie sieciowe supermarkety, a Top Market, gdzie prawie codziennie zaglądam, jest czynny do 22-giej, kasjerki bardzo sympatyczne. Są tu fajne miejsca, gdzie można wpaść na obiad. Ludzie życzliwi. Lubię Ursynów.
            • sasanka05 Re: Jest Ok polecam 25.01.10, 11:44
              Dziękuję bardzo. Tak, na grafitti zwracam uwagę.

              Z tego co przeczytałam w tym wątku widzę, że bezpieczeństwo nie jest chyba
              wielkim problemem na Ursynowie. Problemem będzie raczej znalezienie naprawdę
              cichego mieszkania w bloku. Ale może będę miała trochę szczęścia i akurat nie
              będę musiała uczestniczyć w życiu sąsiadów? ;-)
              Pozdrawiam serdecznie!
              • aniapppp ... 30.01.10, 19:32
                Generalnie jest ok, ale czytając komentarze powyżej można odnieść
                wrażenie że jest to najbezpieczniejsza dzialnica w Warszawie...
                Co do Kabat- ok rzeczywiście jest bardzo bezpieczenie, ale nie na
                tzw "starych Kabatach" (Dębego...), gdzie mieszka dość pokaźna ilość
                tzw "kibiców" i wieczorami po meczach bywa nieciekawie (oczywiście w
                stosunku do Pragi to Pikuś ale zależy do czego porównujemy...).
                • sasanka05 Re: ... 31.01.10, 22:25
                  Takie właśnie mam wrażenie, że ludzie raczej chwalą swoją dzielnicę, niż
                  przyznają, że coś nie jest ok. Tym bardziej dziękuję za tego posta:-)
                  Szukam dalej... ciągle na Ursynowie jednak, bo jeszcze jednak mam nadzieję, że
                  znajdę i bezpieczne i odpowiednio ciche mieszkanie dla siebie....
                  • tylko.tu Re: ... 01.02.10, 07:18
                    mnie sie wydaje, ze napedzasz samej sobie jakas spirale strachu. ludzie pisza to
                    co zauwazaja na codzien. wiekszosc nie lazi przeciez wieczorami w poszukiwaniu
                    starszych czy mlodocianych pijaczkow lub kiboli. zamiast tego grzecznie siedza w
                    domach. byc moze ty masz odwrotnie ?

                    okolice, w ktorej mieszkam oceniam na spokojna. zdarza sie, ze wracam bardzo
                    roznych porach, bardzo w roznych stanach. odwiedzaja mnie goscie z polski i z
                    zagranicy. nikt do tej pory nie skarzyl sie. nikt nawet nie zwrocil uwagi na cos
                    niepokojacego, a policja patrolujaca okolice z nudow zaczepia panie, ktore
                    wyprowadzaja swoje czworonogi bez kaganca.

                    jednak jesli bedziesz tak przezywala ze wszystkim, to w ramach zlosliwosci
                    natury, mozesz trafic w miejsce najgorsze z mozliwych, np. obok spokojnego
                    sasiada mafiozy albo jakiegos psychola, ktoremu tylko okresowo odbija, ale za to
                    lata wtedy przez miesiac z siekiera po osiedlu. poza tym malo jest prawdopodobne
                    w takim skupisku ludzkim, zeby trafic na jakies zupelnie bezplciowe miejsce.
                    chyba, ze jest dom spokojnej starosci. chociaz i tam nie zawsze jest rozowo.

                    kup sobie mieszkanie w normalnej okolicy, tetniacej normalnym zyciem. roznice w
                    cenie miedzy tymi super-hiper-cacy zainwestuj w psychologa, ktorego zadaniem
                    bedzie zminimalizowac twoje fobie albo przynajmniej w jakis paralizator i.in.
                    tego typu rzeczy. moze jakis kurs samoobrony ? mysle, ze to dosc ciekawe i
                    praktyczne rozwiazanie twojego problemu.
                    • sasanka05 Re: ... 01.02.10, 20:39
                      :-) w sumie to było jednak życzliwe, więc dziękuję za rady ;)
                      Będzie dobrze, głęboko w to wierzę.

                      Pozdrawiam.
        • dixon89 Re: NIE jest bezpiecznie 25.02.15, 04:17
          Też fakt idiotów pełno
          • dixon89 Re: NIE jest bezpiecznie 25.02.15, 04:18
            A psychola pełno
            • dixon89 Re: NIE jest bezpiecznie 25.02.15, 04:19
              A kurde jak
          • dixon89 A komendy 25.02.15, 04:27
            Cud miód faktycznie
          • dixon89 A komendy 25.02.15, 04:28
            Cud miód faktycznie ekstra
    • tvtotal2 Przestępczość rośnie, Ursynów chce własnej komendy 02.02.10, 21:54
      wszysytkim piewcom jak to milunio jest na dzielnicy..

      Przestępczość rośnie, Ursynów chce własnej
      komendy


      chyba jednak tak kolorowo nie jest, skoro statystyki +10%
      • tylko.tu Re: Przestępczość rośnie, Ursynów chce własnej ko 03.02.10, 20:47
        tvtotal2 napisał: ..

        ciekawe jakiego rodzaju sa te przestepstwa ? mozna sobie wyobrazic, ze duza czesc z nich to np. kradziez doniczki z balkonu ;) oczywiscie sprawca niewykryty. natomiast te wykryte to np. przemoc domowa.

        moze ktos bardziej zorientowany bedzie mial odpowiednia wiedze, ale ja nie slyszalem o jakiejs fali morderstw czy napadow. owszem od czasu do czasu poczytuje sobie o napadach na banki, ktore chyba zdarzaja sie i na ursynowie.
      • murani Re: Przestępczość rośnie, Ursynów chce własnej ko 07.02.10, 16:10
        STRASZNIE ŚMIESZY MNIE TO,ŻE PISZECIE NA URSYNOWIE ROŚNIE PRZESTĘPCZOŚĆ...
        Miałem przez kilka tygodni punkt usługowy na Ursynowie.
        Który zlikwidowałem dlatego,że na Ursynowie mieszkają ludzie raczej o niskich
        dochodach.Ale zaskoczyło mnie,że stworzyli sobie osiedla zamknięte.Typu
        ge...o,nawet w soboty sklepy są nieczynne z braku klientów.Wszystkie klatki i
        wejścia do bloków są pozamykane.Po osiedlach wędrują uzbrojeni po zęby
        ochroniarze.Wszędzie kamery,jak w więzieniach.Nie dziwił bym się jak by tam
        mieszkali ludzie bogaci.Nie wiem czego ci ludzie się tak boją?
        A może rośnie nam społeczeństwo wypłochów?
        • aniapppp Re: Przestępczość rośnie, Ursynów chce własnej ko 07.02.10, 16:27
          Ludzie boją się wielu rzeczy. W większości tego przed czym prawo w
          naszym kraju w ogóle nie chroni tj pobić i napadów, kobiety gwałtów
          aleto rzeczywiście dużo mniejsza skala. Nawet jak złapią przestępce
          to i tak go wypuszczą, proces potrwa ze 3 lata po czym dostanie rok
          w zawiasach, jesli kogoś pobije ze skutkiem śmiertelnym to ze 3 w
          zawiasach. Duża część przestępstw nie jest w ogóle zgłaszana, stąd
          statystyka w rzeczywistości wygląda dużo gorzej.
        • mania59 Re: Murani - odpowiedź do Ciebie 07.02.10, 17:19
          Wiesz, murani, dziwny jesteś. Po pierwsze, miałes kilka tygodni punkt usługowy -
          moze nie ta branża, nie to miejsce? Jak wszędzie, są miejsca bardziej i mniej
          handlowe. Jeśli trudno zaparkować i nie jest to w zasięgu spacerku - to nie
          korzystam. A może nie było Cię widać? Brak informacji, reklamy, nawet ulotek
          wkładanych do skrzynek...? Masz jakieś pojęcie o marketingu? A jeśli chodzi o
          osiedla strzeżone, to co się dziwić? Ochrona kosztuje, więc ludzie mają jednak
          pieniądze. I czują się bezpieczniej: mogą dzieciaka samego do piaskownicy latem
          wypuścić, bezdomni nie wałęsają się po klatkach, roweru z piwnicy tak łatwo nie
          ukradną - zalet jest sporo. Pewnie sam byś chciał tak mieszkać? Pozdrawiam.
          • murani Re: mania59 odpowiedź do ciebie 07.02.10, 22:23
            Nie chciał bym tak mieszkać w zamkniętym osiedlu.Mieszkałem od
            urodzenia w Konstancinie-Jeziornie,gdzie po okolicy kręciło się
            pełno ludzi którzy przyjechali za pracą.A później wałęsali się po
            okolicy.Tam jednak nigdy nie zatrudniałem ochrony i nigdy mnie nikt
            nie okradł.Co prawda po podwórku biegały dwa owczarki kaukaskie i
            rottweiler.Lecz zawsze się obawiałem,że jak pogryzą złodzieja to ja
            będę miał kłopoty.Tak miała moja sąsiadka w Konstancinie.Temat
            marketingu.Mamy firmę 18 lat.Jedna z najbardziej rozleklamowanych w
            Polsce.Po prostu Ursynów to jest sypialnia i jeszcze młoda dzielnica.
          • murani Re: Murani - odpowiedź do Ciebie 08.02.10, 00:00
            mania59 napisała:

            > Wiesz, murani, dziwny jesteś. Po pierwsze, miałes kilka tygodni
            punkt usługowy
            > -
            > moze nie ta branża, nie to miejsce? Jak wszędzie, są miejsca
            bardziej i mniej
            > handlowe. Jeśli trudno zaparkować i nie jest to w zasięgu
            spacerku - to nie
            > korzystam. A może nie było Cię widać? Brak informacji, reklamy,
            nawet ulotek
            > wkładanych do skrzynek...? Masz jakieś pojęcie o marketingu? A
            jeśli chodzi o
            > osiedla strzeżone, to co się dziwić? Ochrona kosztuje, więc ludzie
            mają jednak
            > pieniądze. I czują się bezpieczniej: mogą dzieciaka samego do
            piaskownicy latem
            > wypuścić, bezdomni nie wałęsają się po klatkach, roweru z piwnicy
            tak łatwo nie
            > ukradną - zalet jest sporo. Pewnie sam byś chciał tak mieszkać?
            Pozdrawiam.


            Przeliczyłem reklamy w internecie...Po wpisaniu nazwy mojej firmy
            Google wyświetliły taki wynik. 48620 pozycji.Chyba sporo.
            • jan-w Re: Murani - odpowiedź do Ciebie 08.02.10, 00:35
              murani napisał:

              > Przeliczyłem reklamy w internecie...Po wpisaniu nazwy mojej firmy
              > Google wyświetliły taki wynik. 48620 pozycji.Chyba sporo.

              Nie kochany. Nie sporo. Świadczy to tylko o tym że nie każdy potrafi skutecznie
              korzystać z google, co u ludzi żyjących z pracy fizycznej jest zrozumiałe.
              Jeżeli nazwa twoje firmy jest pospolitym rzeczownikiem w języku angielskim (np:
              "Prices") to będzie tyle razy wymieniona. Kiedy wpiszesz pełną nazwę (np Prices
              budownictwo) będzie już dużo mniej wyników, ale i tak wyłącznie dlatego że
              google pokaże wyniki dla obu wyrazów w jakimkolwiek układzie. Kiedy wstawisz
              prawidłowe zapytanie, pojawią się w tym wypadku 92 wyniki zawierające głównie
              zamieszczone przez ciebie ogłoszenia (głównie bezpłatne i kryptoreklamy.
              Cieniutko.. W tej sytuacji decyzja o wyprowadzce w biedniejsze rejony o czym
              wspominałeś jest zrozumiała. Z drugiej strony - pracownicy zarabiający 500
              zł/mies nie przyczynią się do rozwoju firmy a co najwyżej przedłużą jej wegetację.
        • jan-w Re: Przestępczość rośnie, Ursynów chce własnej ko 07.02.10, 17:33
          murani napisał:
          > Po osiedlach wędrują uzbrojeni po zęby ochroniarze.
          A po krzakach stoją rozstawione działa. Z powietrza patrolują śmigłowce uzbrojone w rakiety. Pijesz - nie pisz.
          • murani Re: Przestępczość rośnie, Ursynów chce własnej ko 07.02.10, 22:30
            jan-w napisał:

            > murani napisał:
            > > Po osiedlach wędrują uzbrojeni po zęby ochroniarze.
            > A po krzakach stoją rozstawione działa. Z powietrza patrolują
            śmigłowce uzbrojo
            > ne w rakiety. Pijesz - nie pisz.

            Od razu przychodzi mi na myśl stare przysłowie...
            Sądzę ciebie...Według siebie.

            No cóż, uderz w stół a nożyce się odezwą.
            • mania59 Przydatnosc punktow uslugowych - rzecz wzgledna 08.02.10, 07:59

              Kwestia potrzeby danego punktu uslugowego jest względna. Mnie np przydałby się dobry zegarmistrz koło domu, aby raz na 5 lat wymienić baterię w zegarku. Jadę więc do Galerii Mokotów w tym celu.
              Ulotki - faktycznie, znajduję jakies w skrzynce, ale nie interesuje mnie wymiana okien - bo mam nowe, ani fryzjer, bo mam ulubionego.A żeby rozkręcić punkt usługowy (handlowy) - trzeba miec kapitał i cierpliwość oraz byc przygotowanym na początkowe straty. Z rozbawieniem obserwuję, jak na KEN powstaje jakis sklepik czy punkt usługowy, jakis sprzedawca tkwi w nim samotnie przez miesiąc, po czym sklepik się zamyka. Al.KEN - wiadomo, trudno zaparkowac, ludzie przewaznie przejezdzają samochodami lub pod ziemią - metrem. Dopiero niedawno zorientowalam się ze w bloku obok jest sklep z tzw. zdrowa zywnoscia. Przejezdzam tamtedy codziennie, ale patrze tylko na kola auta przede mną, a nie na szyldy na budynkach.
              A warunki mieszkaniowe - każdemu wg gustu. Nigdy w życiu nie chciałabym mieszkac w domku wolnostojącym, nawet z kilkorgiem rotweilerów czy kaukazów. Ja jestem dziewczyna z miasta i lubię czuć ludzi wokol siebie.
              • murani Re: Przydatnosc punktow uslugowych - rzecz wzgled 08.02.10, 09:57
                Widzisz "mania59" właśnie mamy inne kategorie myślenia.Ty się
                cieszysz z tego co masz.I "dobrze ci z tym,że dobrze ci tak" i to
                według ciebie jest luksus i więcej tobie nie potrzeba.Ja człowiek
                biznesu myślę trochę inaczej. Czyli ciągła gonitwa za
                pieniądzem.Ciągle się rozwijamy.Jednemu wystarcza dwa pokoje i jeden
                zegarek na 10 lat. A dla drugiego to za mało.Koniec dyskusji...
              • murani Re: Przydatnosc punktow uslugowych - rzecz wzgled 08.02.10, 10:43
                Właśnie tu się potwierdza moja opinia,że na Ursynowie nie potrzeba
                więcej sklepów i punktów usługowych.Takie punkty są potrzebne
                mieszkańcom bogatszych dzielnic Warszawy.A na Ursynowie więcej
                policji.Bo nie zarobisz a jeszcze mogą cię okraść.Mieszkacie tam to
                wiecie czego wam potrzeba.

                mania59 napisała:

                >
                > Kwestia potrzeby danego punktu uslugowego jest względna. Mnie np
                przydałby się
                > dobry zegarmistrz koło domu, aby raz na 5 lat wymienić baterię w
                zegarku. Jadę
                > więc do Galerii Mokotów w tym celu.
                > Ulotki - faktycznie, znajduję jakies w skrzynce, ale nie
                interesuje mnie wymian
                > a okien - bo mam nowe, ani fryzjer, bo mam ulubionego.A żeby
                rozkręcić punkt us
                > ługowy (handlowy) - trzeba miec kapitał i cierpliwość oraz byc
                przygotowanym na
                > początkowe straty. Z rozbawieniem obserwuję, jak na KEN powstaje
                jakis sklepik
                > czy punkt usługowy, jakis sprzedawca tkwi w nim samotnie przez
                miesiąc, po czy
                > m sklepik się zamyka. Al.KEN - wiadomo, trudno zaparkowac, ludzie
                przewaznie pr
                > zejezdzają samochodami lub pod ziemią - metrem. Dopiero niedawno
                zorientowalam
                > się ze w bloku obok jest sklep z tzw. zdrowa zywnoscia.
                Przejezdzam tamtedy cod
                > ziennie, ale patrze tylko na kola auta przede mną, a nie na szyldy
                na budynkach
                > .
                > A warunki mieszkaniowe - każdemu wg gustu. Nigdy w życiu nie
                chciałabym mieszka
                > c w domku wolnostojącym, nawet z kilkorgiem rotweilerów czy
                kaukazów. Ja jestem
                > dziewczyna z miasta i lubię czuć ludzi wokol siebie.
                • jan-w Re: Przydatnosc punktow uslugowych - rzecz wzgled 08.02.10, 11:05
                  murani napisał:
                  > Mieszkacie tam to wiecie czego wam potrzeba.

                  Zgadza się. Na Ursynowie nie ma zbytu na robocze drelichy i nylonowe fartuch w stylu wczesnego PRL. Byznesmen sprawdziłby to przed wynajęciem pakamery na ten lukratywny interes ;-) A tak - wielka klapa.

                  > Koniec dyskusji...
                  ?
                  • matijas77 na pewno nie płyta 19.02.10, 00:24
                    Skoro pracujesz w domu, zapomnij o płycie, chyba że masz niewrażliwe ucho.
                    Słychać wszystko i zewsząd. Mój dwuletni epizod na Ursynowie płytowym się
                    kończy, i nigdy więcej!
                    • rubeus Re: na pewno nie płyta 19.02.10, 11:46
                      tiaaa...
                      Jakoś dziwnie na bardzo akustyczne mieszkania skarżą się w bardzo
                      dużym stopniu mieszkańcy 'nowych' bloków.
                      • horpyna4 Re: na pewno nie płyta 19.02.10, 11:55

                        A ja mieszkam ponad 30 lat w wielkiej płycie i bardzo sobie chwalę.

                        W całym budynku jest pod podłogami warstwa wyciszająca, zrobiona na
                        życzenie przyszłych mieszkańców już na etapie budowy.
                        • sasanka05 Re: na pewno nie płyta 20.02.10, 19:25
                          Też na Ursynowie? W wysokim, czy niskim bloku? Czy to ma w ogóle znaczenie z
                          p-tu widzenia akustyki?
                          Jakoś mam nadzieję, że może w tych niskich blokach będzie trochę ciszej...
                          • horpyna4 Re: na pewno nie płyta 20.02.10, 21:17

                            Ja mieszkam w niskim, tak zawsze chciałam: na parterze ze sporym
                            ogródkiem.

                            W niskich budynkach nie ma wind i zsypów, a poza tym mniej śmieci
                            leci przez okna. Zresztą w większych budynkach ludzie mniej się
                            znają, w mniejszych jest sympatyczniej i bezpieczniej.

                            Co do akustyki, to nie ma reguły. Jak ktoś ma pecha, to trafi mu się
                            sąsiad urządzający łomot cały dzień i żadna izolacja akustyczna nie
                            pomoże, jak w upalny dzień trzeba otworzyć okno.
                      • sasanka05 Re: na pewno nie płyta 20.02.10, 19:23
                        Ja też mam niestety takie doświadczenia z wynajmowanych mieszkań w nowych
                        blokach. Brr...
                        Chyba po prostu trzeba mieć szczęście, i trafić na mieszkanie w miarę nie
                        akustyczne. Inaczej przyjdzie mi za jakiś czas zmienić mieszkanie, a tego bym
                        nie chciała :( No ale zobaczymy jak będzie.
    • kostec_ky Re: Czy na Ursynowie jest bezpiecznie? 06.03.15, 16:03
      jedna z bezpieczniejszych dzielnic!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka