Dodaj do ulubionych

Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą prob...

IP: *.acn.waw.pl 20.08.10, 11:14
To jest standart,że właściciele psów nie widzą żadnych problemów.
Pies nasra na chodnik-żaden problem,niech "ktoś" to posprząta.
Pies biega bez smyczy i kagańca-niech ci którym to przeszkadza,idą
gdzie indziej.
Zakaz wstępu dla psów bez smyczy?Ale przecież nie dla mojego,bo mój
jest spokojny.
Pies ugryzł innego psa,albo człowieka-niech sie Pan nie martwi,on
jest szczepiony.
Kto wychowa właścicieli psów?
Obserwuj wątek
    • Gość: kociarz Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą prob... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.10, 11:27
      mandaty wlepiać bezlitośnie! nic innego nie nauczy porządku. i grzybiarzy w
      kabatach tak samo trzeba traktować! jak widzę tych zbieraczy i jak bez
      jakiegokolwiek strachu, czy zażenowania choćby, wynoszą całe wory grzybów,
      niszcząc przy okazji rezerwat. u nas to zawsze: "co z tego, że nie wolno, ja
      wiem lepiej, z resztą to niczyje przecież". od lat jeżdżę rowerem po kabatach
      i największą przyjemność sprawiało mi zawsze zapuszczanie się w mniej dostępne
      ścieżki i ścieżynki, ale jak jakiś czas temu pojawiły się znaki zakazu wjazdu
      rowerem na nie, to po prostu tam nie wjeżdżam. jeżdżę tylko tymi, którymi
      można. czy to takie trudne wziąć choć minimum odpowiedzialności za swoje czyny
      w miejscu wspólnego dobra naturalnego, jakim jest las kabacki i stosować się
      do pewnych zasad, choćby nie rozrzucać gdzie bądź przyniesionych ze sobą śmieci?
      • kalowiec polski kundlarz pozstanie kundlarzem i tyle 20.08.10, 11:34
        to nie ludzie to bydło bez kultury, przejdź się do takiego do jego
        chałupy, tam dopiero jest barłóg i syf, to co będzie taki patrzył na
        to czy jego kundel nasra na trawniku? albo rzuci się za kotem,
        zającem czy człowiekiem? nnie bo kundlarz to pier...i, tylko mandaty
        po 1000 PLN i podatek to tylko może utemperować tę hołotę
        • Gość: kkk Re: polski kundlarz pozstanie kundlarzem i tyle IP: *.aster.pl 23.08.10, 12:26
          hahaha zapraszam Cię w me apartamenty, ćwoku, to Ci oko zbieleje! :)
          a moje psy z pewnością lepiej jedzą niż Ty, używają
          droższych/lepszych kosmetyków niż Ty i zdecydowanie są bardziej
          zadowolone z życia niż Ty!
          ps. po psach sprzątam, nie wyobrażam sobie, żeby po kimś skakały czy
          kogoś zaczepiały. To moje psy, ja je lubię, nikt inny nie ma
          obowiązku dobrze czuć się w ich towarzystwie. Ale żyjmy i dajmy żyć
          innym. Niesprzątanie trzeba tępić, agresywne psy - również, ale
          spuszczony ze smyczy karny grzeczny pies to nie koniec świata, a na
          kabatach gorszą plagą są ROWERZYŚCI ŚWIĘTE KROWY, którzy rozjeżdżają
          las kabacki, nawet tam, gdzie im nie wolno i wydaje im się, że są
          jakimiś królami szosy - nawet nie zwolnią nie raz, tylko przejadą
          prawie po kimś, kto normalnie spaceruj!
      • Gość: sasza wszystkie kotki do kastracji IP: *.chello.pl 20.08.10, 12:09
        Psy psami ale włóczące się bez nadzoru koty to też spory problem.
        Koty wyłapują dla zabawy małe zwierzęta w tym wiele gadów których
        wszystkie gatunki są w Polsce pod ochroną. Niestety kociarze się tym
        jakoś nie przejmują kotek złapie ptaszka o jaki sprytny, złapie
        padalca o jaki fajny zakatrupił gada. Przypominam że koty które
        hodujemy w domach nie są rodzimym gatunkiem Nasze żbiki żyły w
        lasach i były stosunkowo nieliczne gdyż wymagały sporego terytorium
        łowieckiego. Tak więc proponuję wszystkie kotki do kastracji!
        • Gość: wal.do Rzeczniczka Straży Miejskiej przypomina... IP: 195.42.249.* 20.08.10, 13:19
          "Rzeczniczka straży Jolanta Borysewicz przypomina, że za spuszczenie psa bez smyczy w Lesie Kabackim grozi kara w wysokości 200 zł."

          To może ktoś by przypomniał jeszcze strażnikom, że mają obowiązek te mandaty wlepiać? Bo w tej chwili to tylko martwe przepisy mniej warte niż psia kupa. Nikt ich nie egzekwuje, więc nikt i nie przestrzega. I to dotyczy nie tylko psów wolno puszczanych w lesie, ale też psich kup ostatnio już coraz częściej pozostawianych nie tylko na trawie, ale i na chodniku obok trawnika.
          A nie tak dawno widziałem grupkę młodzieży, która paliła ognisko w środku lasu. A pan ze straży pyta gdzie dokładnie? Nosz, ku... nie noszę ze sobą GPS-a na spacer.
          Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu po Lesie Kabackim jeździły rowerowe patrole SM. Dzisiaj chyba już rowery się popsuły a na piechotę to się łaskawcom d... ruszyć nie chce. A byłby ładny zarobek dla dzielnicy, bo debili z psami coraz tam więcej.
          • dziedzicznacytadelafinansjery Daj spokój z tą nieudaczną formacją... 23.08.10, 22:21
            Oni nawet nie potrafią znaleźć poprawnie podanego adresu, a chcesz, żeby
            porządek z psiarstwem zrobili.
    • Gość: wdr jest tylko jedno rozwiązanie - hycel IP: 62.233.175.* 20.08.10, 11:32
      mandaty tutaj nie pomogą, miasto powinno wyłapywać psy biegające po lesie i
      płacić za ich usypianie. problem zostałby rozwiązany po tygodniu
      • kalowiec Re: jest tylko jedno rozwiązanie - hycel 20.08.10, 11:41
        dokładnie, wieść by się rozniosła i trzmaliby je na msyczy, no ale
        przecież to są wyborcy gronkowca więc...bufet nic nie zrobi
        • fedorczyk4 Re: jest tylko jedno rozwiązanie - hycel 20.08.10, 11:51
          kalowiec napisał:

          > dokładnie, wieść by się rozniosła i trzmaliby je na msyczy, no ale
          > przecież to są wyborcy gronkowca więc...bufet nic nie zrobi

          Czy możesz rozwinąć tę świetlaną myśl? Czy uważasz że elektorat PiS,
          SLD, PSL, trzyma psy na smyczy i sprząta kupy a elektorat PO nie?
          Pytam, bo bardzo mnie zaintrygował ten wpis.
        • Gość: zyniek Re: jest tylko jedno rozwiązanie - hycel IP: 213.17.182.* 23.08.10, 12:48
          Jak już się robaczku wyrwiesz spod krzyża to wpadnij na Kabaty, utniemy
          sobie pogawędkę.
    • Gość: n strzelać bez ostrzeżenia IP: *.acn.waw.pl 20.08.10, 11:34
      do wałęsających się psów i ich głupich właścicieli
      • Gość: gerta ale tylko do właścicieli IP: 145.7.16.* 20.08.10, 13:26
        pies sam się do smyczy przypiąć nie potrafi... bo gdyby umiał na
        pewno by to zrobił :D
    • Gość: lila Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą prob... IP: 217.195.18.* 20.08.10, 11:36
      ja często biegam po lesie i szczerze mówiąc czasem denerwują mnie psy
      "puszczone luzem", bo przecież nie mam gwarancji, że mnie ten czy tamten psiak
      nie złapie za nogę...
      może tak straż miejska kilka razy w tygodniu przespacerowała się lasem..
      • Gość: JL Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: 195.245.213.* 20.08.10, 12:12
        No, tak. Mam ten sam problem, też biegam w lesie. Ale z artykułu wynika, że
        bardzo ostrożnie licząc, w ciągu półrocza dokonuje się co najmniej 30000
        wykroczeń (200 osób dziennie x 150 dni, żeby się nie przemęczać rachunkami),
        tymczasem straż interweniowała 10 razy. W takiej sytuacji po prostu prawo nie
        może działać.
      • Gość: LuriTuri Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: *.aster.pl 20.08.10, 12:16
        Też często biegam po tym lesie. Kiedyś patrzę - z przeciwka pędzi
        prosto na mnie wielki rotweiler. Zmartwiałam ze strachu. A tu zza
        krzaków wychodzi uśmiechnięty facet i mówi: niech się pani nie boi,
        on się tylko chce bawić! Ja dziękuję za "zabawę" z rotweilerem.
        Generalnie lubię psy i zwykle się ich nie boję, daję do obwąchania
        rękę itd., ale są jakieś granice! Rezerwat to rezerwat, psy trzeba
        trzymać na smyczy. Można puścić, żeby się wybiegały na łące pod
        górką i na samej górce.
        • stanczykowo Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr 20.08.10, 15:42
          Rottweiler, jako przedstawieciel rasy uznawanej za niebezpieczną obowiązkowo
          powinien być na smyczy i w kagańcu. Takie jest prawo, przynajmniej w teorii.
          Gdzie jest zatem jakikolwiek przedstawiciel prawa, który ten przepis wyegzekwował?
    • Gość: LuriTuri Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą prob... IP: *.aster.pl 20.08.10, 11:39
      "Rzeczniczka straży Jolanta Borysewicz przypomina, że za spuszczenie
      psa bez smyczy w Lesie Kabackim grozi kara w wysokości 200 zł."

      No to do roboty - niech straż miejska egzekwuje! Jak się zwraca
      grzecznie uwagę właścicielom psów biegających bez smyczy, to albo
      się obrażają, albo tłumaczą, że ich piesek za zwierzyną nie biega.
      Nic nie pomaga. Psy wypuszczane na całą noc do lasu, "żeby się
      wybiegały" to już kompletny skandal. Powinny być wyłapywane i potem
      oddawane właścicielom za baaardzo słoną opłatą, a recydywa = utrata
      psa.
      • Gość: pies trzynogi Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 12:00
        Należy wprowadzić ustawowo, że w miastach na posiadanie psa musi być
        wydawane administracyjne pozwolenie i bardzo wysokie opłaty. Pies w
        mieście to uciążliwość dla wszystkich i oznaka fanaberii, która musi
        kosztować. Każdy potecjalny posiadacz psa powinien przed składaniem
        wniosku o zezwolenie przejść badania psychologiczno-psychiatryczne,
        podobnie jak na pozwolenie na broń, bo idiota z psem jest równie
        grożny i niebezpieczny jak czubek z pistoletem.
        Wnioski w tej sprawie są już kierowane do Sejmu.
        • stad-gazeta Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr 20.08.10, 13:09
          Jestem przekonany że powinny też być pozwolenia, testy i wysokie
          opłaty za urodzenie dzieci. Bo patrząc na wypowiedzi rodziców, nic z
          nich mądrego nie wyrośnie.
        • Gość: kkk Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: *.aster.pl 23.08.10, 12:29
          hahaha dobrze, że dzieci można tak poprostu rodzić... nawet najgorszy
          psychopata bez badań może mieć kilka.... <ironia> fajnie, że tak dbasz
          o pieski :)
    • Gość: prawnik Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 11:49
      Gość portalu: Józef napisał(a):
      > Kto wychowa właścicieli psów?

      Myśliwi, którzy będą strzelać do każdego psa, nie tylko
      wykazującego "oznaki zdziczenia", który goni samopas po lesie, aż
      sierść się będzie sypać a właścicieli podawać do sądu. Tylko takie
      działanie nauczy zanarchizowanych kretynów poszanowania prawa, praw
      innych ludzi, szacunku dla przyrody i bezpieczeństwa i spokoju
      dzikich zwierząt. Zero tolerancji dla bezmyślnych i pyskujących ,
      bezkarnych dotąd matołów, terrorystów. W końcu trzeba im się dobrać
      do d... i uzmysłowić, że należy przestrzegać prawa i przepisów
      porządkowych. Jak mają z tym aż tak duży problem to należy im pomóc
      przez odstrzelenie im problemu z którym nie mogą sobie poradzić.
      Myśliwi - do roboty w interesie wszystkich normalnych!!.
      • Gość: M Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: *.rev.snt.net.pl 20.08.10, 15:23
        Myśliwi, którzy będą strzelać do każdego psa, nie tylko
        wykazującego "oznaki zdziczenia",
        Przy okazji odstrzelą trochę ludzi...
    • Gość: mb Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą prob... IP: *.171.76.18.static.crowley.pl 20.08.10, 12:15
      Pod koniec artykułu wspomniano o karze PLN 200 za wyprowadzanie psa
      bez smyczy w Lesie Kabackim. Nie widzę powodu, aby to dziennikarze
      uganiali się za osobami, które wyprowadzają tam psy bez smyczy.
      Systematyczne karanie takim mandatem z pewnością skuteczniej
      zadziała niż pogadanki i rozmowy. Skoro nie wolno wprowadzać tam
      psów bez smyczy, to dlaczego toleruje się tak powszechne naruszanie
      tego zakazu? Czy przepis jest tylko po to, aby go napisać, czy też
      po to, aby czemuś służył? Wydaje mi się, że argumentowanie
      wyjaśniające przyczyny powstania takiego zakazu, odmalowywanie
      plastycznych obrazów poranionych sarenek nie do właścicieli psów
      powinno być adresowane. To elementy dyskusji nad samym przepisem,
      prowadzonej na poziomie organów uchwalających obowiazujące prawo.
      Obywatel zaś, w tym przypadku właściciel psa powinien tego prawa
      przestrzegać, a policja, straż miejska i ewnetualnie straż parku są
      od tego, aby pilnować porządku i ewentualnie powodować ukaranie osób
      łamiacych przepisy.
      To proste mechanizmy, wymyślone już dawno, wymagające tylko (!)
      przestrzegania prawa przez obywateli oraz sumiennego wykonywania
      obowiazków przez odpowiednie służby.
      Przykro, że tutaj wydaje się to nieosiągalne...
    • wicur Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą prob... 20.08.10, 12:24
      Skoro wlascicielie nie poczuwaja sie do odpowiedzialnosci za swoich
      pupilkow nalezy wziac sprawy w swoje rece. Najskuteczniejszym sposobem na
      przestrzeganie prawa jest strach. Psy biegajace bez nadzoru po lesie
      nalezy likwidowac badz przez odstrzal badz w inny skuteczny sposob.
    • Gość: em-chan Mam dość. IP: 195.60.216.* 20.08.10, 12:27
      Mam dość terroru jakim posiadacze psów są otoczeni. Biegacze, mamusie,
      staruszki, wieczni malkontenci zamiast zająć sie czymś pożytecznym
      zajmują sie radosnym dopieprzaniem grupie najbardziej bezbronnej.

      Wam sie ludzie w głowach poprzewracało. W całej Polsce na palcach
      jednej ręki można wyliczyć miejsca, gdzie mogę iść z psem, i go
      normalnie jak natura kazała wybiegać.

      Płaczecie ze psy są agresywne. Ale jak są niewybiegane, to mają prawo
      być agresywne. Co krok powstają nowe parki i place zabaw dla dzieci, są
      knajpy, są siłownie i centra handlowe, a o posiadaczach psów myśli się
      jedynie w takiej kwestii, jakby tu innych na nich naszczuć, jak tu ich
      zastraszyć żeby przypadkiem nie domagali się egzekwowania praw
      obywatelskich. A moim prawem, tak długo jak długo posiadanie psa jest
      legalne, jest posiadanie miejsca gdzie mogę go wybawić.

      Temat psów w lesie kabackim to temat zastępczy. Problemem jest smród,
      stosy śmieci i niedopałków, a nie pies. Pies nakarmiony nie zabije
      sarny, bo natura nie da mu marnować energii, a pożywienia zdobywać nie
      musi. Pies nie zagraża społeczeństwu nawet w połowie tak jak bandy
      podchmielonych nastolatków wałęsające się po lesie i zostawiajace za
      sobą szlak z puszek po piwie, petów i innych śmieci.

      W UK gdzie cywilizacja poszła dużo dalej normą są psy biegające luźno w
      parkach na trawnikach, i dzieci bawiące się obok na ogrodzonym placu
      zabaw. A biegacze biegają po ścieżkach do biegania. Nie ma problemu
      żeby wszyscy szczęśliwie żyli koło siebie.

      Tylko u nas wszystko przeszkadza. Bo ja nie mam psa, to innemu
      zakazuję. Bo ja palę, to masz wąchać moje smrody. Bo ja mam dziecko, to
      ty masz słuchać jego wrzasków.

      To co się dzieje, ta cała nagonka i agresja w stosunku do posiadaczy
      psów to jest łamanie praw obywatelskich. Mam szczerą nadzieję że w
      końcu ruszymy się z domów i zaczniemy domagać się egzekwowania swoich
      praw. Bo ja mam prawo do psa, mam prawo go wybiegać, mam prawo z nim
      wyjść na dwór i iść gzie chcę o ile nie jest to strefa zamknięta. A
      jeśli cały kraj jest strefą zamkniętą, to będę ją łamać, bo nie mam
      innego wyjścia. Każda nieomal grupa (biegacze, rowerzyści, mamusie) ma
      swoje miejsce, ja domagam sie też swojego. Mam gdzieś to ze nie chcecie
      mi go dać. To jest moje prawo.

      Tak, chodzę z psem do lasu, i spuszczam go ze smyczy, i bawię się z
      nim, i będę robić to tak długo aż pojawi się wybieg legalny. Bo nie mam
      innego wyjścia. a Ty, biegaczu, masz też inne miejsca do biegania. Daj
      innym żyć.

      em.

      PS. Człowiek udomowił psa. I jest za niego moralnie odpowiedzialny. Nie
      za mojego, ale za cały gatunek. Czy się to ludziom podoba czy nie.
      • Gość: gośc Re: Mam dość. IP: *.chello.pl 20.08.10, 12:40
        Otóż to. Sądzę, że państwo polskie zbyt liberalnie podchodzi do zaśmiecania
        ulic, osiedli, parków itd. Za to powinny być bardzo wysokie kary. Na każdym
        słupie powinno się o tych karach informować. 2 lata i nie byłoby w Polsce osoby,
        która zostawiłaby po sobie kupę psią, kubek, czy papierek z loda.
      • Gość: le ming Re: Mam dość. IP: 85.222.87.* 20.08.10, 12:43
        > normalnie jak natura kazała wybiegać.
        Czy to także "natura" każe ci trzymać psa w domu? Nie chrzań.

        > A moim prawem, tak długo jak długo posiadanie psa jest
        > legalne, jest posiadanie miejsca gdzie mogę go wybawić.
        Czyli jak kupię czołg z demobilu (to też jest legalne, najwyżej nie będzie miał
        wieżyczki), to obowiązkiem państwa jest zapewnić mi poligon, żebym miał nim
        gdzie jeździć? Nie chrzań, powtarzam.

        > jeśli cały kraj jest strefą zamkniętą, to będę ją łamać, bo nie
        > mam innego wyjścia.
        Masz. Demokracja ma wbudowane mechanizmy pozwalające ZMIENIĆ złe prawo. No, ale
        to by się trzeba wysilić, pomyśleć, coś zrobić... A łatwiej złamać przepisy.

        > Tak, chodzę z psem do lasu, i spuszczam go ze smyczy,
        I dlatego takie tępe niunie jak ty należy regularnie karać mandatami. Aż
        zrozumieją, co to jest prawo, co to jest rezerwat itd. itp.
      • Gość: lila Re: Mam dość. IP: 217.195.18.* 20.08.10, 12:47
        ileż frustracji..
        akurat z tym UK to chyba przesada, mieszkałam tam tak się składa kilka dobrych
        lat i do parków z psem wchodzić nie wolno!!!!,sa miejsca wydzielone tylko dla
        'wypasania psów", plac zabaw dla dzieci jest oddzielony płotkiem. poza tym tam
        wszyscy sprzątają po swoich pieskach... zresztą to inna bajka, mentalność etc..

        no comments!
        • Gość: psy_bez_smyczy Re: Mam dość. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.10, 13:02
          to chyba nie wychodziłaś ze swojego zmywaka. Jak jeszcze kiedyś będziesz,
          polecam np Richmond w Londynie. Psy biegają gdzie chcą, obok chodzą jelenie. I
          jakoś wszystko żyje, nikt nikogo nie zagryza. Nie ma frustratów, którzy krzyczą,
          że piesek dziecko pogoni.
          • Gość: em-chan Re: Mam dość. IP: 195.60.216.* 20.08.10, 13:19
            I np heaton park w manchesterze :) i kilka innych. Kolga faktycznie
            musiał zmywaka nie opuszczać.

            A ja codziennie marzyłam że kiedyś będę mogła w moim mieście mieć takie
            warunki. A nie frustrować sie tym co widzę codziennie za oknami.
            Psiarze są w tym kraju dyskryminowani, i taka jest prawda. I mają prawo
            być zdenerwowani, sfrustrowani. A mandaty możecie na mnie nakładać, jak
            już będę miałą możliwość prawną ich unikania. Pies jest legalny. Pies
            został stworzony przez człowieka.

            Ale co tam, grunt to czubek własnego nosa, co?
          • Gość: wuja Re: Mam dość. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 13:20
            Mieszkałem kiedyś blisko Hampstead Heath - ogromny park, w dużej części
            półdziki, fantastyczne miejsce, gdzie można puścić luzem psy i dzieci,
            nawet pojeździć konno. Dla biegaczy i rowerzystów są oddzielne ścieżki,
            żeby to całe bractwo nie właziło sobie pod nogi. Myślę, że brak takich
            miejsc u nas to wynik zacietrzewienia i egoizmu ludzi – jak mam dzieci,
            mają być ogrodzone i monitorowane, jak biegam, to muszę mieć utwardzoną
            ścieżkę tylko dla siebie, żeby mi moje drogocenne tętno nie spadło
            nawet na chwilę, bo spalę dwie kalorie mniej. A jak park, to wszyscy
            mają siedzieć równo na ławeczce i patrzyć na trawkę przyciętą pod
            linijkę.
            Polacy w ogóle, a Warszawiacy w szczególności, są strasznie agresywni i
            spięci. W lasku czy w parku przydałoby się trochę luzu, zamiast
            desperackiej ochrony swojego ego, na które nikt nie nastaje.
            • wicur Re: Mam dość. 20.08.10, 14:59
              Polacy w ogóle, a Warszawiacy w szczególności, są strasznie agresywni i
              > spięci. W lasku czy w parku przydałoby się trochę luzu, zamiast
              > desperackiej ochrony swojego ego, na które nikt nie nastaje.

              proponuje, zeby Nie-Warszawiacy wrocili do siebie na swoje wiochy i
              malomiasteczkowe dziury a od razu bedzie luzniej, czysciej, mniej chamstwa
              etc. Won do siebie srac pod miedze!
              • Gość: jaaa Re: Mam dość. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.10, 15:12
                ty, rozumiem, rdzenny warszawiak? Mieszkasz pewnie na pradze i srasz do wiaderka?
                • krwe Re: Mam dość. 20.08.10, 20:10
                  ten wicur to jakiś tępak nie warszawiak.nie przejmujcie się nim, takich wszędzie
                  pełno w tym na szczęście coraz weselszym kraju ;)
              • Gość: gość Re: Mam dość. IP: *.chello.pl 20.08.10, 20:47
                Jak nie masz mądrego argumentu, to lepiej nic nie pisać...nie obnażasz w ten
                sposób swojego prymitywizmu.
          • Gość: lila Re: Mam dość. IP: 217.195.18.* 20.08.10, 15:31
            no tak, ale to park a nie rezerwat.. na pewno sarny, łosie i inne zwierzeta tam
            nie żyły..
            akurat miałam zmywak przy oknie:)
            ach..
            szkoda energii na Twoje bzdury.

            powodzenia z Twoją irytacją...
            ps. a tak w ogole to poczytaj sobie czym rózni sie park od rezerwatu...
      • Gość: Rurecki Re: Mam dość. IP: 195.117.162.* 20.08.10, 13:17
        > PS. Człowiek udomowił psa. I jest za niego moralnie odpowiedzialny.

        I to jest kwintesencja sporu. Odpowiedzialność oznacza, że nie mnoży się psów na
        potęgę, nie wciska się ich do mieszkań 30 m kw, nie trzyma się psa, jak nie ma
        gdzie się z nim wybiegać i zakłada mu się kaganiec oraz prowadzi na smyczy.
        • Gość: em-chan Re: Mam dość. IP: 195.60.216.* 20.08.10, 13:26
          A co zrobić z tymi co już są? Dać ludziom pokroju obecnego prezydenta
          zeby mogli sobie postrzelać? Bo to takie fajne? A może zagazować?
          Zakopać żywcem?
          Psa wzięłam ze schronu, wysterylizowałam, i po jego smieci zrobię tak z
          następnym. To jest jedyne na co mnie stać, a co mogę zrobić dla
          powstrzymania plagi bezdomności i nadpopulacji psów.
          Absolunie się z Tobą zgadzam co do środków zaradczych. Ale po pierwsze
          samorządy mają gdzieś przeciwdziałanie temu zjawisku, po drugie to
          można je pozamykać w klatkach w schronisku, gdzie na 5 metrach bezie
          psów siedem, a wyjdą z nich o ile dobrze pójdzie raz na miesiąc. Chyba
          jednak u mnie w domu pies ma lepiej.
          • Gość: el-lama Re: Mam dość. IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 15:07
            Gość portalu: em-chan napisał(a):
            . Chyba
            > jednak u mnie w domu pies ma lepiej.

            Napewno i dokąd trzymasz psa w mieszkaniu i nikomu nie przeszkadza
            szczekaniem to Twoja sprawa, ale jak go wypuścisz luzem, żeby sobie
            pobiegał to już problem społeczny wymagający ostatecznego
            rozwiązania.
        • Gość: kkk Re: Mam dość. IP: *.aster.pl 23.08.10, 12:39
          bez przesady. jak patrzę na psy moich znajomych, to nawet jeśli
          któryś żyłby na 30m2 (a nie mam takich), to ma o niebo lepiej niż
          znaczna część dzieci w Polsce.... oczywiście, to zależy od miejsca
          zamieszkania i zamożności społeczeństwa, ale ogólnie w Warszawie (a
          już na Kabatach to wogóle)psy nie mają tak źle. Właściciele
          poświęcają im czas, kilka spacerów dziennie, dobre jedzenie, dobra
          opieka - wiele dzieci tak nie ma. A pies nie potrzebuje apartamentów
          tylko odpowiedzialnego właściciela.
          i faktycznie jest jakaś nagonka ze strony wszelkich grup społecznych
          gdyby rowerzyści mieli tyle zakazów co psiarze (czyli w praktyce nie
          mogliby nigdzie jeździć nie łamiąc prawa albo ewentualnie na
          rowerkach stacjonarnych) to byłaby wielka afera! mamusia wysadzi
          dziecko na trawie koło bloku i nie posprząta (bo przecież nie musi) i
          to to jest ok! chociaż po psach trzeba sprzątać - takie moje zdanie i
          go nie zmienię! a naprawdę Kabackiemu REZERWATOWI bardziej szkodzą
          tabuny mieszczuchów co weekend, rowerzyści, śmiecie po grillowych
          ekscesach prawie przez cały rok niż psy.... bądźmy obiektywni do
          końca, a nie tylko na tyle, ile nam pasuje
      • Gość: Gerta Proponuję wysilić się nieco i psa wybiegać, ale IP: 145.7.16.* 20.08.10, 13:22
        nie w lesie Kabackim. W stronę Piaseczna, czy Konstancina jest
        niezliczona ilość łąk, na których pies może hasać do woli i nikt się
        go nie będzie czepiał.
        Ja w lesie Kabackim jestem 2 razy dziennie z moimi dwoma bokserami.
        One są w nim zawsze na smyczy, bo pomijając kwestie prawne, w
        tydoniu średnio 5-6 razy zdarza nam się natknąć na sarny lub lisy.
        Moje psy mimo, że najedzone, wykazują zainteresowanie dziką
        zwierzyną i może by tej sarny nie zagryzły, ale mogłyby ją
        zwyczajnie zagonić na śmierć.
        Wybiegane są - właśnie na okolicznych łąkach. Do lasu chodzimy
        zaspokoić potrzebę eksploracji środowiska. Tam moje psy skupiają się
        na wąchaniu.
        To nie jest prawda, że pies potrzebuje jakiejś masakrycznej ilości
        biegania (z wyjątkiem Husky i Chartów). Truchtanie przy boku
        właściciela biegacza lub właściciela rowerzysty jest wystarczające,
        a zabawy z piłką czy patykiem można z powodzeniem przeprowadzić poza
        lasem. Praca węchowa jest dla psa o wiele bardziej stymulująca, a
        dla zwierząt przejawiających zachowania agresywne wręcz zbawienna,
        bo uczy m.in. panowania nad emocjami.
        Ja dla odmiany mam dość nieodpowiedzialnych właścicieli innych psów,
        którzy puszczają je w lesie, w którym ja chcę spokojnie pospacerować
        z moimi psami, które gdy są razem niekoniecznie lubią obce psy. I
        pretensji tychże właścicieli potem, gdy ich pies wpadnie pomiędzy
        dwa moje, całkiem spore, że one obcego próbowały zdominować...
        • Gość: zbaw Re: Proponuję wysilić się nieco i psa wybiegać, a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.10, 15:19
          To nie jest prawda, że pies potrzebuje jakiejś masakrycznej ilości
          > biegania (z wyjątkiem Husky i Chartów).
          błąd,charty to sprinterzy...nie potrzebują "masakrycznej" ilości
          biegania...większość dnia mogą spokojnie spędzić na kanapie bez szkody dla jego
          kondycji i psychiki...
      • nagare Re: Mam dość. 20.08.10, 14:24
        Em-chan - sama lepiej bym tego nie ujęła. Podpisuję się pod Twoim
        postem obiema rękami.
      • Gość: Marek Re: Mam dość. IP: *.e-point.pl 20.08.10, 14:31
        Na początku myślałem że żartujesz ale Ty chyba poważanie tak myślisz :O.

        Czy idąc dalej twoim tokiem myślenia, jeżeli mogę legalnie kupić samochód czy
        motocykl jeżdżący ponad 200 km/h to państwo ma obowiązek zapewnić mi miejsce
        gdzie będę mógł nimi jeździć? Czy mogę to po prostu robić wszędzie, nie
        oglądając się na przepisy?

        Szczerze: powaliło Ci się w głowie i przez Twoje źle pojęte prawo wolności inni
        boją się że Twój pies ich zaatakuje i włażą w jego gówna na trawniku bo Ty
        oczywiście nie musisz ich sprzątać...

        Marek.
        • Gość: em-chan Re: Mam dość. IP: 195.60.216.* 20.08.10, 15:11
          Ale takie prawo jest, takie miejsca są. Aą tory, np w Poznaniu, gdzie
          możesz poszaleć i 200 na godzinę. Proszę bardzo.

          Dlaczego niby rowerzystom należą sie scieżki, biegaczom, emerytom,
          dzieciom, kościołowi to nawet całe ulice w święta obchodowe, a
          właściciele psów to co, gorsi jacyś? Otóż, nie.

          Jeżdżę z psem daleo, na łąki żeby go wybiegać. Ale to tak jakbym
          powiedziała mamusiom że won spod bloku bo mi dzieci przeszkadzają. Bo
          wrzeszczą, wybijają szyby, rzucają śmieci centralnie pod moimi oknami
          (i nie tylko moimi). Sikają po krzakach. Nie tylko sikają. Do tego
          wśród ludzi i dzieci agresja jest dużo częściej spotykana niż wśród
          psów.

          Niestety, nie mam innego wyjścia jak łamanie rpzepisów w mieście, wiec
          bedę to robić póki przepisy nie staną się bardziej ludzkie.

          Aha, sprzatam po psie, mam czysto w mieszkaniu, nie śmierdzi ode mnie i
          płacę podatki. Mam też wyższe wykształcenie, i nie uważam zeby
          cokolwiek mi się w głowie powaliło. Jakiś problem?
          • Gość: ta-rura Re: Mam dość. IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 16:04
            Gość portalu: em-chan napisał(a):
            Jeżdżę z psem daleo, na łąki żeby go wybiegać> Niestety, nie mam
            innego wyjścia jak łamanie rpzepisów w mieście, wiec
            > bedę to robić póki przepisy nie staną się bardziej ludzkie.
            >
            Wypuszczają psa luzem na łąki wkraczasz na tereny łowiekie i masz
            pewne, że pies zostanie zastrzelony, bo płoszy sarny a Ty zapłacisz
            dodatkowo w sądzie grzywnę. Wtedy dopiero (może) zrozumiesz, że
            przepisów łamać nie można a jak wtedy zrozumiesz to już dobrze, bo
            zostaniesz przywrócony społeczeństwu, jako normalna jednostka,
            rozumiejąca, że przepisy są, aby je przestrzegać.
          • Gość: Marek Re: Mam dość. IP: *.e-point.pl 20.08.10, 17:04
            Nie życzę Ci żebyś musiał jechać wybiegać psa aż tak daleko jak motocyklista
            musi jechać żeby pojeździć szybko (do Poznania, i tylko dwa dni w tygodniu i to
            jeszcze z łaską...).

            Chodzi o to żebyś zrozumiał że las Kabacki ani popularne miejsca spacerowe w
            mieście do tego nie służą i tam trzeba mieć psa na smyczy - tak jak motocyklem
            jeździć w mieście nie więcej niż 50km/h...

            Marek.
            • fedorczyk4 Re: Mam dość. 20.08.10, 17:37
              Bo oczywiście motocykle jeżdża po mieście 50 km/h. Mało co mnie tak
              ubawiło, jak to. Generalnie to należy zakazać używania rowerów,
              rolek, deskorolek, wydawania dźwięków po 22, trzymania psów i kotów
              w mieście, budowy nowych budynków (bo zasłaniają starym słońce),
              parkowania w mieście (całkowicie), parad jakichkolwiek, biegów, mas
              krytycznych. Miasto przeznaczyć do wyłacznego użytku MZK, szczaczy
              bramnych, matek z dziećmi, emerytów i procesji kościelnych.
              Las Kabacki jest i powinien być rezerwatem, ale moze trzeba było
              mimo wszystko mniej budować dookoła? Może trzeba było jakos inaczej
              go zabezpieczać skoro wiadomo, że niczego przed nikim nie daje sie w
              tym kraju uchronić. Bo graficiarze nabazgrzą wszędzie, kibole
              ochleja się i "wyrobią" praktycznie pod siebie, zresztę większość
              panów nie certoli się tylko staje tyłem. Do czegokolwiek i nie ważne
              do czego jednocześnie stoja przodem, niech sie wstydzi ten kto
              widzi. Mamusie też nie mają zahamowań w odsiusiwaniu dzieci i
              wywalaniu pieluch. Mam bardzo duzego i agresywnego psa. Zbieram
              kupy, suka chodzi na smyczy. Jeśli ją puszczam to wyłacznie w
              kagańcu i przykro mi jest czytać posty "chrześcijan", "katolików",w
              dodatku pewnie uważających sie za "przyzwoitych" ludzi, którzy swoje
              frustracje niedorżniętych (nie ważne jakiej płci) wylewają
              na "kundlarzy", "psiarzy", kociarzy (gdyby nie dzikie koty,
              dokarmiane przez te biedne babcie, to kochani Warszawiacy, szczury
              by Nas już dawno zeżarły). Straszne zaściankowe miesto udało nam sie
              stworzyć. Nie dla ludzi, nie dla młodzieży, nie dla turystów,nie dla
              zwierząt. Dla meneli, oszołomów, karków w dresach i panów w
              sukienkach.
      • Gość: tez kocham psy Re: Mam dość. IP: 217.153.177.* 20.08.10, 15:03
        > W UK gdzie cywilizacja poszła dużo dalej normą są psy biegające luźno w
        > parkach na trawnikach

        W parkach, nie w rezerwatach. W tak cywilizowanym kraju jak UK wlasciciel psa puszczonego samopas w miejsach do tego nieprzenaczonych dostanie taka kare ze nie bedzie mu sie chcialo drugi raz lamac przepisow.
        • Gość: em-chan Re: Mam dość. IP: 195.60.216.* 20.08.10, 15:19
          Ale tam ma miejsce żeby psa puścić, a tu nie. Po prostu nie ma i już. I
          nie będzie patrząc na mentalność wypowiadających się.
          • crispina Re: Mam dość. 23.08.10, 16:02
            A ja mam dość wymagań psiarzy i wszechobecnych kup oraz obsikanych
            chodników na Ursynowie.
            Fakt, jest to problem wielu polskich miast ale na Ursynowie jest on
            szczególnie widoczny. To niestety dzielnica pełna tzw. nowych
            Warszawiaków, którzy tak jak w domu rodznnym muszą miec płot i
            burka. Tak prawda ...
      • krwe Re: Em-Chan świetny post -szacunek ! 20.08.10, 15:47
        od siebie dodam tylko tyle, że podstawowym problemem jeśli chodzi o posiadaczy
        psów jest to, że wielu nie potrafi ich wychować.
        sam mam psa wychowanego i szlag mnie trafia jak podlatuje do mojego jakiś
        rozpasany brutus i rzuca sie na mojego psa.
      • tvtotal2 Re: Mam dość. 21.08.10, 02:11
        zasadnicze pytanie - sprzątasz łajno po swoim Srajtusiu? Jeśli nie, to całe
        moralizowanie mozesz rozbić o kant...
      • Gość: autor Re: Mam dość. IP: *.chello.pl 23.08.10, 15:01
        Wreszcie jakaś rozsądna wypowiedź! Dodam, że w Polsce za posiadanie psa się
        płaci, natomiast za posiadanie kota, chomika, świnki morskiej, królika się nie
        płaci. W dawnych czasach uzasadniano to koniecznością sprzątania psich kup.
        Obecnie obowiązek sprzątania przerzucono na właścicieli, ale opłatę i tak dalej
        się pobiera.
        Ostatnio w pobliżu osiedlowego placu zabaw jakiś tatuś wysadzał swojego bachora.
        Czy ktoś mu zwrócił uwagę? Oczywiście, że nie. Przecież w naszym kraju bachory
        mogą robić gdzie chcą i co chcą. Za to psy nie powinny robić kupy (bo to jest
        fuj i niech to robi gdzie indziej), nie powinny sikać (bo będzie nam tutaj
        później śmierdziało i trawa przestanie rosnąć), nie powinny chodzić po trawniku
        (bo depcze trawę - autentyk!). Pamiętam ktoś kiedyś mówił, że w Hiszpanii psie
        kupy sprząta miasto. Nie wiem ile w tym prawdy, ale skoro w Polsce właściciele
        psów i tak muszą płacić za swoje psiaki, to za tą kasę miasto mogłoby samo sobie
        posprzątać a nie szukać wciąż na siłę tematów zastępczych w postaci psich kup,
        zamiast dostrzec, że większość syfu zostawiają po sobie ludzie a nie zwierzaki.
    • Gość: gosc Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą prob... IP: *.chello.pl 20.08.10, 12:31
      Jestem właścicielem psa. Od razu napiszę, że piesek jest mały, ze schroniska i
      ZAWSZE sprzątam po nim kupy. Po prostu nie rozstaję się z torebkami foliowymi.
      Nie spuściłabym też psa ze smyczy i takie poglądy ma wielu moich znajomych
      (niespodzianka! Wszyscy przyjezdni;-p)
      Jednak sądzę, że miasto powinno zadbać o właścicieli psów. Nie wiem czy w
      Warszawie jest chociaż jedno miejsce gdzie można spuścić psy ze smyczy.
      Powinno być, wtedy można nakładać na właścicieli psów kary. Czemu tylko 200
      zł? Na dworcu głównym w Franfkurcie/Men za wyrzucenie peta na ziemię płaci się
      50 euro. Dworzec jest czysty. Podobnie jest z workami na psie kupy. Na polach
      mokotowskich jest chyba 5 pojemników. Co z tego, skoro nie ma w nich worków?
      Mieszkam na osiedlu na Mokotowie, gdzie bardzo dużo ludzi ma psy. Nie wiem czy
      chociaż jedna osoba po nich sprząta. Policja jest tutaj bardzo często, ale
      nigdy nie zwracają uwagi. Czemu? Powinni wlepiać mandaty minimum 100 zł. Każdy
      by się nauczył. Jaka konkluzja? Właściciele psów muszą się jeszcze dużo
      nauczyć, ale miasto też powinno o nich zadbać. Myślimy o dzieciach (super, bo
      sama mam dziecko), budujemy ścieżki rowerowe ( jestem też rowerzystką, więc
      chwała im za to), czemu więc zapominamy o psach? Moim zdaniem pieniądze z
      mandatów za niesprzątanie kup, za spuszczanie psów ze smyczy w laskach,
      pozwoliłoby wydzielić chociaż jeden w mieście skwerek gdzie zwierzaki mogłyby
      pobiegać, pobawić się i po przebywać z innymi psami.
      • Gość: em-chan Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: 195.60.216.* 20.08.10, 12:41
        Mój jest duży, też ze schroniska, i też po nim sprzątam.

        Co do Twojego, to pomiędzy Niepodległości a Kazimierzowską, koło
        iluzjonu, jest tzw wybieg. W sumie na coś większego jak york to on się
        nie nadaje, ale może właśnie takie maleństwo posiadasz.

        Ja mojej zupełnie nie mam gdzie wybiegać :(

        Btw - jakis czas temu w kolejce do kasy zostałam pogryziona przez
        dziecko, takie dwuletnie na oko.Do tej pory mam ślad na dłoni.
        • Gość: gość Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: *.chello.pl 20.08.10, 12:47
          Znam ten wybieg..Jak poszłam tam pierwszy raz, to pies położył się na ziemi i
          patrzył na mnie bezradnie. 7 metrów, bez kawałka trawy, a inni właściciele
          traktują go jak toaletę poranną niestety...No ale masz rację - jest :-) Mój
          piesek jest 3 razy większy niż york ;-)
    • Gość: fajfus Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą prob... IP: *.146.54.93.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 12:32
      200zł kary? toż to jakaś kpina. Nasze kochane władze jeszcze się
      dziwią czemu przepisy są nagminnie łamane. Aż mnie krew zalewa jak
      czytam kolejne artkuły o ludziach łamiących prawo i bezsilności
      miłościwie nam panującym. Większe kary to jedyne rozwiązanie.
      Abstrachując od tematu. Kto wymyślił naliczanie 'punktów' na prawo
      jazdy? Aż żal.. tyłek ściska. Moim zdaniem zastąpienie punktów
      odpowiednie dużymi karami, dałoby o wiele lepszy rezultat.
      Pozdrawiam,
    • Gość: stary.gniewny Uwno chłopu nie zegarek IP: 80.51.132.* 20.08.10, 12:35
      Dla warszawskich wieśniaków lasy są po to aby mieli gdzie wyrzucać śmieci i
      zasuwać quadami. Parki są po to aby ich psy miały gdzie kloce stawiać. Itd itd
      Co do Lasu Kabackiego przy niemal każdym wejściu są dwa zakazy - jazdy na
      rowerze i puszczania psów luzem. Obydwa notorycznie dzień w dzień łamane.
      Brak jakiejkolwiek egzekucji to jedna kwestia. Poziom zbydlęcenia większości -
      druga. Społeczeństwo w tym stanie NIE ZASŁUGUJE na lasy, parki itd. Szkoda
      tylko nielicznych normalnych.
      • krwe Re: Uwno chłopu nie zegarek 21.08.10, 09:59
        a tobie się pewnie wydaje, ze się do nich zaliczasz.buachahaha
      • Gość: galia Re: Uwno chłopu nie zegarek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 11:20
        Zakaz puszczania psów luzem obejmuje cały Las Kabacki, natomiast zakaz jazdy
        rowerem tylko kilka ścieżek tegoż rezerwatu.

        Nie rozumiem jednego, przecież nikt Wam nie zabrania wprowadzania psów do Lasu.
        Jest tylko jeden warunek - muszą być na smyczy. Czy to aż tak trudno zaakceptować?
    • uzdek98 jeden mysliwy szybko rozwiazalby problem kundli... 20.08.10, 12:38
      jeden dyzurny mysliwy ze sztucerem z celownikiem optycznym na ambonie... kiedy
      zobaczy biegajaego kundla, ktory calkiem przypadkowo zerwal sie ze smyczy,
      wali bez ostrzezenia... gwarantuje, ze po tygodniu wszyscy wlasciciele beda
      grzecznie prowadzac swoje kochane pieski na smyczy...
      • Gość: le ming Re: jeden mysliwy szybko rozwiazalby problem kund IP: 85.222.87.* 20.08.10, 12:45
        > jeden dyzurny mysliwy ze sztucerem z celownikiem optycznym na ambonie...

        To nie przejdzie. Za duże zagrożenie dla ludzi, niestety.
        • Gość: la faje Re: jeden mysliwy szybko rozwiazalby problem kund IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 14:50
          Gość portalu: le ming napisał(a):

          > > jeden dyzurny mysliwy ze sztucerem z celownikiem optycznym na
          ambonie...
          > > To nie przejdzie. Za duże zagrożenie dla ludzi, niestety.

          Nie ma żadnego zagrożenia, bo myśliwy ze sztucera z lunetą na 100 m
          trafia w monetę 1 zł. więc napewno nie postrzeli matoła z psem,
          tylko trafi psu w oko. Jedynym niebezpieczeństwem dla właściciela
          puszczającego psa luzem może być tylko, że zesra się ze strachu i
          złości. Skutek będzie gwarantowany i przyjmuję zakłady o każdą
          kwotę, że jeżeli jeszcze zdecyduje się na posiadanie psa to będzie z
          nim biegał razem, trzymając linkę, lub smyczę i nie puści go luzem.
          W spoleczeństwach prymitywnych przepisy muszą być dostosowane do
          realiów i takie, które będą przynosić skutek.
      • Gość: Sssak Re: jeden mysliwy szybko rozwiazalby problem kund IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 13:45
        Pewnie! Dobrze mówisz! I do pedałów i Żydów też powinni strzelać!
        Mam nadzieję że pierwszy by ciebie ustrzelił barania głowo!
        • Gość: myśliwy Re: jeden mysliwy szybko rozwiazalby problem kund IP: *.183.234.11.dsl.dynamic.eranet.pl 21.08.10, 14:44
          Gość portalu: Sssak napisał(a):

          > Pewnie! Dobrze mówisz! I do pedałów i Żydów też powinni strzelać!
          > Mam nadzieję że pierwszy by ciebie ustrzelił barania głowo!

          Durniu!,- mowa jest o konieczności odstrzelenia goniących luzem psów
          i karaniu nieodpowiedzialnych właścicieli a nie o żydach czy
          pedałach. Nie rozumiejąc tego co czytasz i w dodatku pisząc nie na
          temat robisz z siebie jeszcze większego idiotę niż jesteś.
    • Gość: m. Mam dość psiego terroru IP: 178.56.94.* 20.08.10, 12:42
      Pies bez smyczy powinien być natychmiast odławiany i wywożony. Zwrot po
      uiszczeniu mandatu i opłaty za przechowanie. Za recydywę - coraz wyższe kary.
      Jak ktoś narzeka, że jego pies nie ma się gdzie wybiegać, niech sobie kupi
      kawałek działki i ogrodzi i tam puszcza psa. Drogo? To niech się złoży z
      sąsiadami. Nadal za drogo? No to nie stać cię na psa, kolego.

      Moją żonę ugryzł pies biegający luzem i od tego czasu chodzimy z kijem. Pies,
      który zbliży się na metr do niej, zostanie potraktowany odpowiednio. Zamierzam
      także kupić gaz na większe bydlaki.
      • Gość: gość Re: Mam dość psiego terroru IP: *.chello.pl 20.08.10, 12:50
        Ciekawe jakbyś się czuł, gdyby tak samo powiedziano ci na temat placu zabaw dla
        dziecka. Bo dla mnie to samo. Pies to również członek rodziny. Kup sobie działkę
        na spółkę z sąsiadami, jak cię nie stać, to nie stać się na dziecko..przykro mi.
        Najgłupszy argument jaki można wymyślić.
        • Gość: m. Re: Mam dość psiego terroru IP: 178.56.94.* 20.08.10, 13:15
          Porównaj liczbę pogryzień człowieka przez biegające luzem dzieci a biegające
          luzem psy. I straty w dzikiej zwierzynie powodowane przez obie grupy.
        • Gość: Art Re: Mam dość psiego terroru IP: 80.48.97.* 20.08.10, 13:23
          Wybacz pies to zwierze hodowlane.
          To że go nie zjadasz nie znaczy ze jest członkiem rodziny.
          PSEL-a nie ma , człowiekiem nie jest.
          Jak zabronisz hodowli psów w mieście cywilizacja sie nie rozpadnie.
          Jak nie bedzie dzieci to cywilizacja zginie.

          To nie jest dyskusja czy w miejscu gdzie Wolno puszczac psa nalezy to robić.
          Tylko nad brakiem przestrzegania i egzekucji istniejacego prawa.
          Nie podoba ci sie prawo dotyczace Parku to tam nie chodź.
          A nie łamiesz prawo i jeszcze usprawiedliwiasz się jak 5 letnie dziecko.
          Nie podoba ci się prawo dotyczące wyprowadzania psów to zbieraj ludzi i zmieniaj je.
          • Gość: gosc Re: Mam dość psiego terroru IP: *.chello.pl 20.08.10, 13:31
            Częściowo się z tobą zgodzę, ale dopóki społeczeństwo i państwo polskie nie
            uświadomi sobie, że każdy ma prawo do rzeczy typu: bezpieczna jazda na rowerze,
            bezpieczna zabawa mojego dziecka, bezpieczny powrót do domu, czyste środowisko,
            czyste lasy itd. i dopóki coś z tym nie zrobi, czyli nie zapewni odpowiednich
            środków, w Polsce nic się nie zmieni. Czemu w krajach typu Niemcy jest inaczej?
            Tam społeczeństwo rozumie, że po psie się sprząta, ale na każdym kroku przy
            wejściu do parków czy lasów są worki na kupy. Dla rowerów są ścieżki rowerowe
            itd. W Polsce jest samowolka. Mamy dziwną mentalność. My i politycy również.
            • Gość: tyż gość Re: Mam dość psiego terroru IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 15:12
              Gość portalu: gosc napisał(a):
              Czemu w krajach typu Niemcy jest inaczej?

              Bo tam społeczęństwo było uczone i zostało nauczone. W Polsce
              niestety nie ma kto uczyć, bo, albo prawo nie zezwala, albo zgodnie
              z przysłowiem "tam gdzie ludzi kupa i Herkules dupa" co znaczy, że
              chamstwo tak się rozpleniło w każdej dziedzinie życia, że
              jakiekolwiek zmiany są niemożliwe, bo nikt nie wie o co chodzi.
        • Gość: urorret Re: Mam dość psiego terroru IP: *.MAN.atcom.net.pl 20.08.10, 13:51
          > Ciekawe jakbyś się czuł, gdyby tak samo powiedziano ci na temat placu zabaw dla
          > dziecka. Bo dla mnie to samo. Pies to również członek rodziny. Kup sobie działk
          > ę
          > na spółkę z sąsiadami, jak cię nie stać, to nie stać się na dziecko..przykro mi
          > .
          > Najgłupszy argument jaki można wymyślić.

          Takie dziecko, jeśli nie zostanie zagryzione przez twojego psa, dorośnie, pójdzie do pracy będzie płacić podatki, między innymi na twoją emeryturę.
          I to jest ta mała róznica pomiędzy psem a dzieckiem.
          • Gość: hehe :D Re: Mam dość psiego terroru IP: 195.60.216.* 20.08.10, 14:56
            najgłupszy argument z możliwych - nawet jak dziecko bedzie płacić na
            moją emeryturę, to będzie ona tak niska że z głodu na niej umre. wiec
            na emeryturę odkąłdam sama.

            po drugie z moich podatków jest to dziecko uczone, leczone. Z tym jakos
            problemów nie masz.

            po trzecie mam psa, i nie o dzieci tu chodzi. a one też gryzą wrzeszczą
            demolują i ogólnie są groźniejsze od psów, bo to z tych dzieci
            wyrastają złodzieje, bandyci i cała reszta.

            jest dziecko jest plac zabaw. są psy, potrzebujemy terenów dla psiarzy.
            dla mnie obie rzeczy są równorzędne, bo zarówno dziecko jak i
            właściciel psa są obywatelami.

            no a na koniec, ludzi i tak jest za dużo.
      • Gość: w. Re: Mam dość psiego terroru IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 14:41
        Gość portalu: m. napisał(a):
        > Moją żonę ugryzł pies biegający luzem i od tego czasu chodzimy z
        kijem. Pies,> który zbliży się na metr do niej, zostanie
        potraktowany odpowiednio. Zamierzam
        > także kupić gaz na większe bydlaki.

        Gaz to na pyskującego właściciela psa a potem należy przyłożyć mu
        kijem w łeb.
      • Gość: kkk Re: Mam dość psiego terroru IP: *.aster.pl 23.08.10, 12:52
        ja, jak wychodzę na spacer z psiakami, to zawsze mam gaz na takie
        bydlaki jak Ty!

        mnie też ugryzł pies, ale to wina jego właściciela i tego, że pies
        żył w mieście a właściciel nie zadbał o odpowiednią socjalizację psa,
        nie był za często spuszczany, nie było relacji właściciel - zwierze,
        pies nie był szkolony. to nie wina zwierzęcia. ani napewno nie winna
        wszystkich innych psów!
        mnie dotkliwie ukąsiła pszczoła - rozumiem, że należy się zagazowanie
        wszystkich tych pożytecznych zwierząt, bo mi kuku zrobiła. eh...
    • maciundo Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr 20.08.10, 12:51

    • Gość: stary.gniewny Ech "inteligencja" z Kabat... IP: 80.51.132.* 20.08.10, 13:23
      Pomijając psy i rowery...
      Ile chromosomów trzeba mieć wymienionych na bydlęce aby taką butelkę pieprznąć
      za siebie tam gdzie się skończyło pić. Albo opakowania po batonikach /następne
      pokolenia debili/, plastikowe torby, papiery, pampersy itd itd. Dosłownie co
      dwa, trzy metry leży jakiś śmieć.
      Te lasy i parki stworzyli inni ludzie, w innych czasach dla innego sortu
      ludzi. Obecne pokolenie NIE UMIE korzystać z tych dóbr.
    • Gość: wuja Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą prob... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 13:34
      Bzdury i przesądy.

      Psy nie są drapieżnikami. Udomowiony pies nie poluje. To powinien
      wiedzieć każdy ze szkoły, ale może niektórzy mieli pod górkę. Nie
      mówiąc już o tym, że nie byłby w stanie podejść dzikiego zwierzęcia,
      bo trzymany w domu narobi w lesie takiego rabanu, że słychać go z 500
      metrów.

      Na południe od lasu kabackiego są gospodarstwa, gdzie trzyma się psy
      podwórzowe, które czasem uciekają albo się włóczą. Zagrożeniem dla
      zwierząt w lesie może być sfora takich psów, ale też tylko dla
      chorych lub starych. Najczęściej spotyka się rozwleczoną padlinę, a
      nie ofiary psich polowań, bo coś takiego nie istnieje.

      Prawdziwym problemem jest nieumiejętność zorganizowania mieszkańcom
      przestrzeni do spędzania czasu, jeśli nie razem, to obok siebie.
      Otwarty, nieogrodzony park z dużą przestrzenią, podzielony na strefy
      dla psiarzy i place zabaw dla dzieci, ze ścieżkami dla biegaczy,
      koszami na śmieci. Niewiele potrzeba. Zamiast tego lepiej usiąść i
      biadolić, jak to ludzie śmiecą w lesie i biorą się za łby, kiedy idą
      się relaksować do lasu.

      Nie da się zachować charakteru lasu w którym chodzi się po ścieżce i
      wdycha jod, jeśli jest on z czterech stron otoczony miastem i jest
      jedynym terenem rekreacyjnym.
      • Gość: ciotki Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 15:23
        Gość portalu: wuja napisał(a):
        > Bzdury i przesądy.
        >
        > Psy nie są drapieżnikami. Udomowiony pies nie poluje. To powinien
        > wiedzieć każdy ze szkoły, ale może niektórzy mieli pod górkę. Nie
        > mówiąc już o tym, że nie byłby w stanie podejść dzikiego
        zwierzęcia, > bo trzymany w domu narobi w lesie takiego rabanu, że
        słychać go z 500 > metrów.

        No właśnie, kretyn uważa, że narobienie przez psa w lesie takiego
        rabanu, że słychać go z 500 metrów jest czymś normalnym i zwierz
        ętom tam mieszkającym, czy spacerującym ludziom to nie przeszkadza.
        To potwierdza, że takich kretynów posiadających psy i pozwalających
        im na gonienie i szczekanie a także obsrywanie wszystkiego jest
        czumś normalnym i nie wiedzą o co komu chodzi.
        Normalnemu człowiekowi nie przyszło by do glowy, żeby nie mając
        odpowiednich warunków trzymać psa i żalić się, że ktoś "nie
        zorganizował miszkańcom przestrzeni do spędzania czasu". Żyje się
        tak, jak warunki pozwalają a psa trzymać mogą ci, którzy takie
        warunki mają. Nie ma obowiązku posiadania psa.
      • Gość: gerta Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.08.10, 00:08
        > Psy nie są drapieżnikami. Udomowiony pies nie poluje. To powinien
        > wiedzieć każdy ze szkoły, ale może niektórzy mieli pod górkę. Nie
        > mówiąc już o tym, że nie byłby w stanie podejść dzikiego
        zwierzęcia,
        > bo trzymany w domu narobi w lesie takiego rabanu, że słychać go z
        500
        > metrów.
        To dopiero są bzdury!!! Oczywiście, że psy polują, w szczególności
        psy myśliwskie. To, że niekoniecznie efektem tego polowania jest
        zabicie ofiary, to zupełnie inna sprawa. Ale goniona zwierzyna boi
        się i męczy tak samo, niezależnie od zamiarów drapieżnika.
        Co do podchodzenia - zwierzęcia - mój bokser potrafi podejść do
        sarny na odległość kilku metrów. Jest psem miejskim, ale instynkt
        łowiecki ma w pełni zachowany.

        Poza tym las Kabacki jest nie tylko dla psiarzy - jest dla biegaczy,
        rowerzystów, spacerowiczów. Nie widzę powodu, dla którego mam
        tolerować biegające tam luzem potwory wyposażone w zestaw ostrych
        zębów i mocne szczęki. Ja sama mam dwa psy i nie boję się psów jako
        takich. Tylko nadal nie wiem, czemu mam się zgadzać na to, żeby te
        obce psy podchodziły do mnie czy moich psów. Zwłaszcza, że większość
        z nich jest po prostu niewychowanych - nie reagują na przywołanie,
        nie współpracują z właścicielem...
      • Gość: stary.gniewny Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: 80.51.132.* 21.08.10, 12:23
        Gość portalu: wuja napisał(a):

        > Bzdury i przesądy.

        > Prawdziwym problemem jest nieumiejętność zorganizowania mieszkańcom
        > przestrzeni do spędzania czasu, jeśli nie razem, to obok siebie.
        > Otwarty, nieogrodzony park z dużą przestrzenią, podzielony na strefy
        > dla psiarzy i place zabaw dla dzieci, ze ścieżkami dla biegaczy,
        > koszami na śmieci.

        Place zabaw są. Akurat dzieci nie są w LK specjalnym problemem.
        Ścieżki dla biegaczy są. Ci też nie są problemem.
        Kosze na śmieci są. Śmieci leżą wszedzie.
        Ścieżka rowerowa jest. Poza nią jest zakaz. Rowerzyści jeżdzą wszędzie.
        Z psem na smyczy wolno. Większość psów jest bez smyczy.

        A wydzielonymi terenami jest tak, że gdyby wydzielić z LK 99% terenu gdzie wolno
        sr..., dewastować, drzeć japę, śmiecić, szczuć psami, chlać gorzałę, wjeżdzać
        samochodami, palić ogniska, urządzać dyskoteki itd itd i tak naród wpieprzyłby
        się na ten 1% gdzie nie wolno.
    • Gość: Jaro Psa biegającego luzem po lesie można zgodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 13:47
      z obowiązującym prawem odstrzelić i to należy czynić. Do tego jeszcze mandacik
      dla byłego właściciela sierściucha plus rachunek za usunięcie i utylizację
      padliny i problem po kilku dniach zostanie rozwiązany
      • Gość: gosc Re: Psa biegającego luzem po lesie można zgodnie IP: *.chello.pl 20.08.10, 14:13
        Sorry, ale przez takich jak Ty, jesteśmy jednym z mniej mniej ucywilizowanym
        społeczeństwem w Unii.
        • Gość: Jaro Re: Psa biegającego luzem po lesie można zgodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 15:40
          najtrudniej ucywilizować właścicieli psów. Nie dociera do nich, że zgodnie z
          obowiązującymi przepisami między innymi:
          1. psa można wyprowadzać wyłącznie na smyczy a w terenie oddalonym od siedzib
          ludzi można go z niej spuścić pod warunkiem, że będzie mieć założony kaganiec
          2. psy ras agresywnym nie mogą chodzić bez kagańca i biegać luzem
          3. psy w środkach komunikacji miejskiej muszą mieć kaganiec niezależnie od wielkości
          4. właściciel psa musi zawsze mieć przy sobie ważny dowód szczepienia psa
          przeciw wściekliźnie
          5. należy sprzątać po swoim psie
          6. obowiązuje zakaz wprowadzania psów do parków
          7. obowiązuje zakaz spuszczania psów ze smyczy w lasach
          8. obowiązuje zakaz wprowadzania psów do sklepów (wnoszenia yorków również)
          9. obowiązuje zakaz przywiązywania psów przed sklepem, chyba że jest to miejsce
          do tego wyznaczone (tzw. parking dla psów). Przywiązywanie psa w innym miejscu
          jest traktowane jako znęcanie się nad zwierzęciem
          10. posiadanie chartów i mieszańców wymaga zezwolenia starosty
          11. posiadanie psów ras agresywnych wymaga posiadania zezwolenia właściwego
          urzędu gminy
          12. za wszelkie szkody wyrządzone przez psa odpowiada jego właściciel

          Niech najpierw właściciele psów się ucywilizują i zaczną przestrzegać przepisów
          a skoro nie chcą po dobroci to trzeba ich do tego zmusić mandatami, wyłapywaniem
          luzem biegających psów po ulicach lub jak już wspomniałem odstrzałem psów w lesie
          • Gość: kkk Re: Psa biegającego luzem po lesie można zgodnie IP: *.aster.pl 23.08.10, 13:02
            po części gadasz głupoty, co jest tym śmieszniejsze, że sam pouczasz
            innych :)
            proponuję wejść na stronę miasta stołecznego Warszawy i przeczytać,
            kiedy i w jakich okolicznościach można spuścić psa ze smyczy, a
            zapewniam, że Warszawa jest jednym z bardziej liberalnych miast w
            Polsce. O ile od zeszłego roku nic się nie zmieniło, miastem gdzie
            nie wolno spuszczać psa ze smyczy i ma mieć kaganiec jest Szczenin -
            a i po co taki zakaz, skoro niemożliwe jest jego respektowanie. Czy
            trzymania psa na uwięzi non stop nie podchodzi pod 'znęcanie się nad
            zwierzętami'. Zresztą zakazać wszystkiego jest najprościej, tylko
            mało logicznie. Zakaz - ok, ale gdy jest jakaś alternatywa.

            Poza tym inna kwestia, która się w głowie wielu zagorzałych krzykaczy
            tutaj nie mieści, a tym bardziej w głowach urzędników - są bowiem
            rasy, na które nie ma kagańca :) należą do nich rasy
            brachycefaliczne. Czy w związku z tym, ograniczanie mi możliwości
            korzystania z np.publicznej komunikacji, bo rząd nie pomyślał, bo
            producent nie wyprodukował (ciekawe, że na całym świecie to nie jest
            problem tylko u nas) nie jest ograniczaniem moich przywilejów w tym
            do korzystania np. z metra, moich wolności obywatelskich?

            czyta się mnóstwo zakazów, tylko jak tak sobie wszystkiego po kolei
            pozakazujemy, to nie będzie właściwie za fajnie. Psy nie są
            problemem, problemem są nieodpowiedzialni właściciele. Zakazy niczego
            nie uczą, psy też się muszą wybiegać, tak jak dzieci wykrzyczeć pod
            oknem. Takie to już jest życie w społeczeństwie. A lepszy jest
            wybiegany (bezpiecznie) zsocjalizowany pies, niż agresor na drugim
            końcu smyczy...
      • Gość: Lecho Re: Psa biegającego luzem po lesie można zgodnie IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 15:34
        Gość portalu: Jaro napisał(a):> z obowiązującym prawem odstrzelić i
        to należy czynić. Do tego jeszcze mandacik
        > dla byłego właściciela sierściucha plus rachunek za usunięcie i
        utylizację> padliny i problem po kilku dniach zostanie rozwiązany

        Tak też się robi, ale to kropla w morzu do ilości wałęsających się
        psów a i tak "psiarze" z tego powodu szaleją i dostają sraczki, bo
        widzą tylko "biednego zastrzelonego pieska" a nie pogryzione, czy
        zagryzione sarny i zające. Nie widzą też uciekających w panicznym
        strachu dzikich zwierząt gonionych przez wypuszczane przez kretynów
        psy, aby sobie pobiegały. Jak Związek Kynologiczny i TOZ będą dalej
        się tak zachowywać, to należy te organizacje rozwiązać, bo świadczy
        to, że działają na szkodę przyrody, oraz świadczy, że zostały
        opanowane przez ludzi niespełna rozumu a to już jest niebezpieczne i
        stanowi dużą szkodliwość społeczną czynu. Wnioski takie zostaną
        przesłane do posłów i senatorów, bo działanie tych organizacji w
        taki sposób jest szkodliwe a to wyklucza sens ich istnienia.
    • Gość: kaz ale redaktorki maja ubaw IP: *.morag.vectranet.pl 20.08.10, 14:15
      wystarczy napisać coś o psich kupach,o szczekajacych psach i już
      palanty maja używanie na właścicielach czworonogów.Rozumiem ,że
      nie wszyscy muszą lubić zwirzęta domowe ,ale najeżdżanie co chwilę
      na włascicieli zwierzaków za byle co to trzeba być mocno
      jebni..tym.Bo cóz sie wielkiego stało ,że pies szczka w lesie?A
      gdzie ma szczekać, w mieszkaniu?To zaraz się znajdą tacy miłośnicy
      ciszy ,że wezwą straż m.To samo z kupami,że robią na trawniku; a
      gdzie mają robić na kl.schod.?Tumany jedne zastanówcie sie co
      wypisujecie w swoich komentarzach.A ci co tak szanują czystośc
      publiczną a narzekają na wł.psow ,kotów to u siebie w chacie z
      pewnością nie mają czyściej.I jeszcze jedno pojedż sobie jeden z
      drugim tumanie za granicę a zobaczysz ,że w kraju takim jak
      Holandia w ich pieknych miasteczkach też trafiają się psie kupy na
      chodnikach.I nikt tam nie robi z tego afery ,tylko służby to
      sprzątają.A poziom czystości i wychowania ludzi tam jest poza
      zasięgiem tego głupiego społeczeństwa w pl.I tumanie wyłóż na
      bilet i pojedż i zobacz na własne zaropiałe gały ,a nie mowisz ,że
      u nas trzeba się wziąć za wł.czworonogów,a na zach.europ.są
      przestrzegane i surowo karane takie osoby.Tam się to zdarza nie
      rzadziej niż w pl.
      • Gość: zak Re: ale redaktorki maja ubaw IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 15:47
        Gość portalu: kaz napisał(a):

        > wystarczy napisać coś o psich kupach,o szczekajacych psach i już
        > palanty maja używanie na właścicielach czworonogów Bo cóz sie
        wielkiego stało ,że pies szczka w lesie?A
        > gdzie ma szczekać, w mieszkaniu? To samo z kupami,że robią na
        trawniku; a > gdzie mają robić na kl.schod.?

        Zrozum w końcu durniu, że nie ma obowiazku trzymania psów w mieście,
        a jak już się go ma to trzeba przestrzegać przepisów. Pies w mieście
        to nie tylko przjemność i fanaberie właściciela to również obowiązki
        i należy się zdecydować czy jest się temu w stanie podołać.
        Kretynie, pies szczekający w lesie płoszy dziką zwierzynę w jej
        środowisku i dlatego nie powinno się psów wprowadzać do lasu. Po tym
        co napisałeś potwierdza się, że psy posiadają ludzie nienormalni,
        nie potrafiący ocenić otaczającej ich rzeczywistości i dlatego
        powinni być poddawani corocznym badaniam psychiatrycznym.
        • Gość: kaz Re: ale redaktorki maja ubaw IP: *.morag.vectranet.pl 20.08.10, 17:04
          pierwszy się kwalifikujesz na badania palncie ,tyle że to formalność
          i nic ci nie pomoże pustaku.W całym świecie ludzie trzymają
          zwierzęta czy psy, koty,czy co tam jescze.Tyle ,że sw tym kraiku
          zawsze znajdzie sie jakiś barani łeb taki jak ty co mu coś tam
          przeszkadza.Zajmij się swoimi sprawamio a nie szukasz ch..do
          du..y.pacanie.
    • Gość: aja an Skąd w ludziach tyle nienawiści ?? IP: 94.75.124.* 20.08.10, 14:18
      Od nianawiści do zwierząt się zaczyna,później przychodzi czas na
      bezdomnych,ludzi innych wyznań itd... Zabić wszystko i wszystkich jak
      widze to Wasza dewiza-mam na myśli tych "cudownych" ludzi którzy tu
      podsuwali swoje złote myśli na temat eksterminacji psów i kotów.Strach
      pomyśleć, że posiadacie dzieci i wychowujecie je na równie "cudownych"
      obywateli. Mam nadzieję, że nie dożyję czasów kiedy będą dorosłe...
      Żal mi Was.
      I żeby nie było też jestem wściekła na zachowanie właścicieli, ale na
      WŁAŚCICIELI, a nie na zwierzaki.
      • Gość: ulana Re: Skąd w ludziach tyle nienawiści ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 14:52
        ad. używanie sobie na właścicielach psów - pełno tu sierot po komunie, które widzą tylko jedno rozwiązanie - zakazać, rozstrzelać, ukarać mandatem - za wszystko co nie mieści się we własnych, ciasnych kategoriach normalności, nie ważne za psa, dziecko, poglądy polityczne, preferencje seksualne, wyznanie, narodowość.....
        ad. spfrzatanie po psach - sorry, ale g. w naturze rozklada się parę dni, g.. w plastiku.... ile czasu rozklada sie plastik???? No, ile....
        • Gość: dolany Re: Skąd w ludziach tyle nienawiści ?? IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 15:54
          Gość portalu: ulana napisał(a):> ad. spfrzatanie po psach - sorry,
          ale g. w naturze rozklada się parę dni, g.. w

          To niech Ci pies sra w miszkaniu i g. rozłoży się w parę dni a nie
          zmuszaj ludzi, żeby po nim chodzili i wąchali. Przepisy są dla
          takich jak Ty, bo bez przepisów normalnie wśród ludzi funkcjonować
          nie potrafią. Dlatego też im głupsze społeczeństwo, tym przepisy
          muszą być ostrzejsze.
    • Gość: Packard Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: 217.172.29.* 20.08.10, 14:38
      "Nie ma znaczenia, czy to chihuahuaczy bokser"

      Otoz nie, prosze pani. Roznica jest ogromna.
      Nawet nie miedzy malym psem a duzym, ale miedzy poszczegolnymi osobnikami. I
      jesli pies nie gonil zwierzyny do tej pory to jej gonic nie bedzie. Wiekszosc
      psow wychowanych w warunkach miejskich nawet nie spojrzy na walesajacego sie
      kota, o sarnie nie wspominajac.
      • Gość: gerta Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.08.10, 23:59
        Nie masz racji. Zachowania łowieckie są dla psów instynktowne. Pies
        nie musi się tego uczyć - ma to w genach. To, że w mieście nie goni
        kota, nie znaczy wcale, że w lesie zignoruje sarnę.
        Najbardziej wkurzają mnie właściciele psów ras myśliwskich, którzy
        bezmyślnie puszczają je luzem w lesie Kabackim. A zaraz po nich
        wszyscy przychodzący z psami pasterskimi - bo te mogą być "niemiłe"
        dla biegaczy, których mogą zacząć po prostu zaganiać. Mimo, że sama
        mam dwa psy, nie lubię obcych psów, które są poza kontrolą opiekuna.
    • Gość: pytek straż i policję mamy do d...y, więc pani Pierdzisz IP: *.chello.pl 20.08.10, 15:00
      ewska robi co chce . Zamiast wyrzekać na panią Pierdziszewską i pana
      Bąka , zapytajmy , co robią lesery w mundurkach od pani Hani ?
    • Gość: Nauczyciel Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą prob... IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 15:02
      Aby nauczyć właścicieli psów przestrzegania prawa i sprzątać po
      srających po ulicach i parkach swoich pupilach, należy zastosować
      prosty sposób w jaki oducza się koty sr... w mieszkaniu, zamiast do
      kuwety. Poprostu trzeba takiego własciciela złapać za łeb i wytarzać
      pyskiem w psim gó...e a potem pokazać i dotknąć nim torebki
      foliowej. Gwarantowany skutek.
      • Gość: ulana Re: Psy hasają po lesie, właściciele nie widzą pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 16:51
        proponuję ten "światły" sposób (którego żaden szanujący sie psiarz ani kociarz nigdy nie zastosuje, bo skuteczny wydaje sie tylko ograniczonym tłukom) zastosować do mamusiek wysadzających bachory gdzie popadnie na trawniczku czy chodniczku i facdetów lejących na poboczach dróg :)
    • Gość: Bism Bezkarność. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 16:32
      Co prawda nie bywam w tamtych okolicach, ale chyba przyjadę ze swoim psem. I też go spuszczę ze smyczy. Bezkarnie :)
      I zaoszczędzę 200 PLN. Po kilku przyjazdach będę miał 1000 PLN zaoszczędzone.

      Pani ze straży miejskiej niech się wypcha swoimi mądrościami zapewne wygłaszanymi z mądrą miną. "Grozi mandat w wysokości 200 PLN...". Nic nie grozi, żadna straż nie przyjedzie i nie zrobi porządku bo ma nas wszystkich gdzieś. Im szybciej sobie to uświadomimy tym lepiej.
      • Gość: simba Re: Bezkarność. IP: *.183.229.122.dsl.dynamic.eranet.pl 20.08.10, 16:48
        Gość portalu: Bism napisał(a):
        zapewne wygłaszany
        > mi z mądrą miną. "Grozi mandat w wysokości 200 PLN...". Nic nie
        grozi, żadna st> raż nie przyjedzie i nie zrobi porządku bo ma nas ws
        wzystkich gdzieś

        A my mamy ją i tak jest dobrze, bo psy mają gdzie biegać i sr....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka