Dodaj do ulubionych

Jaka jest PRAWDA o autostradzie?!!!!!!!!!!

IP: 217.153.97.* 12.05.04, 18:12
Bo już sama nic nie wiem i nie kumam. Wypowiadacie się tu, ale są to dyskusje
najczęściej akademickie nic nie wnoszące. Ludzie!!ale czy ktoś coś wie? Jakiś
rąbek prawdy,czy ktoś coś podpisał, jeśli nawet miała by być to kiedy ruszy z
budowa (wkońcu trzeba sprzedać mieszkanie i też już stracić ale nie tyle jak
już będzie ten syf pod oknem) Prosze o jakiś głos rozsądku!!!
Obserwuj wątek
    • malevich Re: Jaka jest PRAWDA o autostradzie?!!!!!!!!!! 12.05.04, 21:45
      A czy jest w necie strona,gdzie można obejrzeć AKTUALNY plan przebiegu
      autostrady? Proszę o taki adres.
      • Gość: komagane Re: Jaka jest PRAWDA o autostradzie?!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.04, 22:20
        "Aktualny stan" to stan od kilkunastu lat. Zapisany w ogolnym planie
        zagospodarowania, w ustaleniach wiążących, w projektach planów. Pod tym
        względem nic sie nie zmieniło.
        19 lutego 2004 Kaczyński podpisał porozumienie z Polem w sprawie przebiegu dróg
        dojazdowych do lotniska. Po szlaku autostrady od Ursusa do Pulawskiej miałaby
        przebiegac droga ekspresowa (nie autostrada, choc róznica tylko w nazwie).
        Na sesji Ursynowa przed kilku tygodniami byl przedstaiwciej GDDPiA, który
        relacjonował nowe (a w istocie stare) koncepcje "ciągu dalszego" wzdłuz ul.
        Płaskowickiej, ale bez szczegółów na temat rozwiązań (luźno rzucono, ze będzie
        w tunelu). Koncepcja ponoć dopiero sie tworzy.
        Nastepna sesja Rady Ursynowa, gdzie będzie dyskutowane i głosowane stanowisko
        radnych w tej sprawie, odbędzie się 18 maja o godz. bodaj 15:00. Obecnosc
        czynnika społecznego w postaci zainteresowanych mieszkańców bardzo poządana.
        • Gość: Paweł Re: Jaka jest PRAWDA o autostradzie?!!!!!!!!!! IP: *.e-plan.pl 13.05.04, 01:34
          Jedna drobna uwaga: to czy to będzie się nazywać autostradą, czy drogą
          ekspresową jest szalenie istotne. To nie jest tylko pozorna różnica w nazwie.
          Ruch będzie ten sam, tiry będą te same, ale "otoczenie" autostrady może być
          diametralnie różne. Ponieważ puszczenie autostrady przez miasto zoobowiązuje do
          przestrzegania mocniejszych norm, dotyczących hałasu, spalin, też tych
          dotyczących przyzwoitości i uczciwiści wobec obwateli a droga ekspersowa...
          cóż... urzędnicy na przyszłe listy będą odpowiadać w tonie: "nie naszą winą
          jest, że ruch tranzytowy upodobał sobie tę drogę, dróżkę, uliczkę osiedlową...
          Hałas? Poważnie? A duży jest ruch na tej uliczce? My jesteśmy czyści. To
          poprzednia koalicja bleblebleble"

          Nic nie dzieje się bez powodu, i jeżeli jest nacisk na to, żeby autostrada od
          jakiejś tam linii, narysowanej kredą na asfalcie, nazywała się drogą ekspresową,
          to pewnie dlatego, że znów wpuszczą nas w kanał... albo w tunel, "co do którego
          była koncepcja, no ale niestety... tak tak bełkot bełkot bełkot"
          Pozdrowienia
          Paweł
          • komagane Re: Jaka jest PRAWDA o autostradzie?!!!!!!!!!! 13.05.04, 08:40
            Autostrady nie wolno wprowadzać w teren zabudowany (przepisy unijne).
            Dlatego, dla zmyły, nazywa sie droga ekspresową.
            • Gość: Myśka Re: Jaka jest PRAWDA o autostradzie?!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 09:35
              Maleńka różnica miedzy autostradą a drogą ekspressową polega na tym ,że do
              drogi expr. nie potrzeba decyzji i opinii społecznych.
              Gdyby była mianowana autostradą musiała by przestrzegać normy i przepisy
              Unijne.
              A ,że w wypowiedziach sondażowych społeczeństwo w 80 % wypowiedziało się
              przeciw autostradzie..............
              Będzie i taniej ( bo nie w tunelu) i z byle jakimi zabezpieczeniami.
              Władza pomacha świstkami papierków, a na nich dokładnie bedzie to, co teraz
              piszę.
              Sami Ursynowianie ukręcili bicz na samych siebie.
              Polak mądry..jak już wie.
              Teraz nie istnieją przepisy stanowiące o tym ,iż nie wolno budować
              JAKIEJKOLWIEK drogi.
              Jeśli będą chcieli, to ją zweryfikują na "drogę dojazdową od ul Puławska do ul..
              (jakiejś tam)"
              I metodą małych kroczków, odcinkami (patrz Płaskowickiej) pobudują całość.
              Dziwne,że NIKT nie protestował przeciwko poszerzeniu Płaskowickiej , mało tego,
              teraz nikt nie wyobraża sobie ,że kiedyś mógł nie istnieć ten arcy wygodny
              skrót do Puławskiej.
              I tak oto powstanie za przyzwoleniem ogółu infrastruktura drogowa Ursynowa.
              pozdrawiam


              • Gość: jacek bicz na samych siebie ???? IP: *.u.mcnet.pl 13.05.04, 10:12
                wybacz Myska - ale to bzdura

                poza tym autostrada ma przebieg przez Warszawa kilka razy dluzszy niz przez
                Ursynow - koszty ekonomiczne i spoleczne puszczenia tranzytu przez Warszawe sa
                tak ogromne - ze nawet nie ma co gadac

                bicz kreca - nieudolni politycy, niedouczeni urzednicy i mafia, ktora wykupila
                tereny - i ta ktora liczy ze im wiekszy budzet - tem wiecej do skrecenia !!!

                temu nalezy sie przeciwstawic i nie mozna obwiniac siebie nawzajem !!!
                • Gość: Mati Re: bicz na samych siebie ???? IP: 217.153.97.* 13.05.04, 12:28
                  Jacku
                  Czytam Twoje wypowiedzi. Pomimo chamstwa jakim czasem się wykazujesz w
                  odpowiedziach innym uważam Cie za jedną z nielicznych , sensowną osobę z
                  logicznymi argumentami. Bo z tymi co chcą nam syf zapodac tylko w ten sposób
                  należy rozmawiać. Jeśli mozesz podaj jakiś namiar, albo napisz tu czy wogóle
                  jest realna szansa na uniknięcie wprowadzenie w życie tych debilnych planów.
                  Poza.
                  M.
                  • Gość: jacek sesja rady ursynow IP: *.u.mcnet.pl 13.05.04, 15:30
                    Nastepna sesja Rady Ursynowa, gdzie będzie dyskutowane i głosowane stanowisko
                    radnych w tej sprawie, odbędzie się 18 maja o godz. bodaj 15:00. Obecnosc
                    czynnika społecznego w postaci zainteresowanych mieszkańców bardzo poządana.

                    na pewno bedzie z kim pogadac
        • Gość: Mania Re: Jaka jest PRAWDA o autostradzie?!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.05.04, 00:15
          Niestety, nie moge przyjsc na sesje, ogromnie zaluje!!
          Ale blagam, nie dajcie sie nabrac na zaden tunel!
          To bzdura. Gdy budowali metro, nie radzili sobie z kurzawka (woda podskorną). A
          teraz ten tunel ma byc jeszcze nizej - pod metrem????
          To technicznie niemozliwe!
          Mówię Wam, podciągną autostradę pod Ursynów, a tunelu nie zbudują, bo to będzie
          niewykonalne! Nie dajcie się nabrać na te niekompetentne opinie o tunelu!!!!
          Będziemy mieli spaliny, TIRy zdążające do krajów byłego ZSRR, smród i hałas. Z
          Ursynowa zrobią nam slumsy! Nie dajmy się!!!!
    • Gość: Myśka Re: pytanie do Mati IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 09:39
      Tak z ręką na sercu , gdy bedziesz chciał sprzedać mieszkanie, poinformujesz
      ew.nowych włascicieli o planowanej drodze????????
      • Gość: Mati Re: pytanie do Mati IP: 217.153.97.* 13.05.04, 12:23
        Pewnie uznasz mnie zaniezłą pi....ale NIE, mnie zapewniano, kiedy kupowałm tam
        mieszkanie, że syfu nie będzie. Byłam głupia i uwierzyłam, byłam STRASZNIE
        głupia. Nie jestem altruistka. Raz juz byłam idiotką.
        Pozdrawiam
        Mati
        • Gość: Myśka Re: pytanie do Mati IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 13:03
          Rozumiem .
          I wcale nie myślę, że jesteś p.. :)
          pozdrawiam

          • komagane Re: pytanie do Mati 13.05.04, 19:16
            Pytanie tylko, czy znajdziesz takiego jelenia. Wprawdzie Polacy mało czytają,
            no ale w Warszawie to juz chyba wszyscy wiedzą o planowanej autostradzie przy
            ul. Płaskowickiej.

            Wracając do rzeczy, są przepisy unijne, zakazujące budowy autostrad w terenie
            miejskim (zabudowanym). Totez nie może to byc autostrada, mimo ze kilku
            prezydentów warszawy bardzo by tego chciało. Kaczyński obiecuje, że trasa
            ekspresowa będzie schowana w tunelu. Co do tunelu - szczegołów brak, plotki
            mówią o 3 km. Dla porównania: tunel w poprzednich planach zaczynać sie miał
            koło Geanta i liczyc troche ponad 1700 m. Koszta budowy tunelu sa ogromne
            (patrz: koszta 600 m tunelu pod Wisłostradą). Za te pieniądze mozna wybudować
            ponad 50 km autostrady w "terenie" (np. przez Góre Kalwarię + łącznik
            autostradowy np. do planowanej trasy N-S). Tunej jako przynęta dla ursynowian
            funkcjonuje od dawna i wuielu dało sie na to nabrać. (Nb. były burmistrz
            Brzózka w dzielnicy Włochy tez usiłował swoich poddanych mamic tunelem, co było
            jawnym i bezczelnym oszustwem).
            Tunel czy nie tunel - rzecz idzie o to, co po tej drodze będzie jeździc. Dziś
            przez Warszawę (Al. Krakowska - Hynka - Dol. Służewiecka - Trasa Siekierkowska;
            albo też: Al. Krakowska - Łopuszańska - Al. Jerozolimskie - Trasa A-K; albo:
            Połczyńska - Kasprzaka - Trasa A-K) jeżdzi cały tranzyt z południa na połnoc i
            wschód oraz z zachodu na wschód. Tylko częśc tranzytu omija Warszawę przez
            Sochaczew, Grojec i Gore kalwarię, nb. bardzo kiepska drogą.
            gdyby powstała autostrada do Ursusa, rozdzielająca sie potem na nitke
            południową (Ursynów) i połnocną (Bemowo-Żoliborz), wtedy ten tranzyt pojedzie
            owymi drogami. Może się troche polepszy pod galerią Mokotów, ale pogorszy
            bardzo pod ursynowskim Geantem. Cała walka toczy sie o to, by nie budowac tu
            trasy szybkiego ruchu za pieniądze unijne przeznaczone na autostradę, ale
            normalna drogę miejską, na której nie wolno będzie kursowac tirom. Autostrada
            powinna powstać daleko od granic miasta i służyc tranzytowi oraz tym, którzy
            dojeżdżają do warszawy, by mogli do niej wjechac od różnych stron (np. z
            Krakowa na Prage, omijając centrum.
            Przyjdźcie na sesje Ursynowa, 18 maja o godz. 15 (godzina juz pewna). Jeszcze
            duzo mozna zrobic w tej sprawie.
            • Gość: Paweł A2 IP: *.e-plan.pl 13.05.04, 20:14
              To wszystko wiemy.
              Nie wiemy natomiast, co moźna zrobić.
              Moim zdaniem, ani protestami, ani argumentami nic w tej sprawie nie można osiągnąć.

              Pytanie: czy można budowę autostrady przez miasto zablokować prawnie? Czy ktoś z
              Was zna się na takich sprawach? Gdybyśmy mieli w rękach decyzję sądu czy
              trybunału , i to przed rozpoczęciem budowy, to byłoby to TO.

              Skoro można jednym ruchem, wykorzysując wady i zalety U.E. (tylko tutaj nie
              dyskutujmy o tym czy U.E. jest be czy cacy), zamknąć ileśtam mleczarni, bo nie
              mają jakiegośtam kranika, to jestem prawie pewnien, że są jakieś wytyczne
              mówiące, że nie można budować przez miasto drogi na której planowany(!) ruch
              ciężarowy, liczony wg równania Belzebuba-AbuBuba, byłby większy niż cośtam.
              I że w takim przypadku, należy tak zaplanować infrastrukturę drogową by były
              spełnione normy te te i tamte.

              Zna się ktoś z Was na takich niuansach?
              Jeżeli nikt, to może zrobić zrzutkę do puszek na Ursynowie, i kogoś to tego
              wynająć. Poważnie pytam.

              Pozdrowienia
              Paweł
              • Gość: Mati Re: A2 IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.05.04, 20:32
                Pawel,
                sa przepisy. ale nikt sie nie zlozy. zapewniam Cie.sa tez inne przepisy z
                ktorych ja zamierzam skorzystac. i to mnie pociesza
                • Gość: Paweł Re: A2 IP: *.e-plan.pl 13.05.04, 21:03
                  Jeżeli ktoś zrzutkę zorganizuje, to ja się złożę.
                  I przypuszczam, że takich jak ja byłoby więcej, choćby z czystego wyrachowania,
                  bo bardziej się opłaca wydać teraz np. 50 zł, niż stracić
                  kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy przy sprzedaży mieszkania.

                  Poproszę o te przepisy. Jeżeli to są te o które ja pytałem, to je jutro zaniosę
                  do władnej instytucji i będzie po bólu.

                  Pozdrawiam
            • Gość: Mati Re: pytanie do Mati IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.05.04, 20:29
              no niestety, tez sie obawiam ze trudno bedzie znalez:(((, ale pewnie znajdzie
              sie jakis desperat:))), tak sie cichutko w sercu pocieszam...widzisz ja
              pismienna i niby oczytana, a glupia bylam.............
              • Gość: Paweł Re: pytanie do Mati IP: *.e-plan.pl 13.05.04, 21:31
                Kurde, nie myśl w ten sposób, że głupia byłaś. Bo:
                1) na nowej miejscówce możesz w ciągu następnych kilkunastu lat mieć podobne
                przejścia ( chyba że planujesz Kanadę, albo Nową Zelandię)
                2) mówiono wiele rzeczy - wspomnę choćby deptak i ratusz wzdłuź K.E.N, hehehe
                3) ten pomysł jest absurdalny i chodzi jedynie o $ dla "układu warszawskiego",
                który teraz z mostów przerzuca się na drogi ekspersowe
                4) Nie wszyskie pomysły Edwarda Gierka były dobre (delikatnie to ujmując).
                5) Nie każdy pomysł Edwarda Gierka trzeba realizować, i to z takim zapałem - a
                takich pomysłów jest jeszcze od groma, niedługo ktoś znajdzie podjętą i
                nieodwołaną od 30 lat decyzję o budowie kolejnego koszmaru.... i powie- sami
                sobie jesteście winni, bo my przecież już od 30 lat planujemy tu postawić hutę
                szkła "Oddech Wujka Saszy"
                Paweł
            • Gość: Mati Re: pytanie do Mati IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.05.04, 20:34
              no niestety, tez sie obawiam ze trudno bedzie znalez:(((, ale pewnie znajdzie
              sie jakis desperat:))), tak sie cichutko w sercu pocieszam...widzisz ja
              pismienna i niby oczytana, a glupia bylam............. poza tym i tak i tak
              planowalam i planuje sprzedac mieszkanie za gora 3 lata, nie chce na tym
              stacic..
              • komagane Re: pytanie do Mati 14.05.04, 00:47
                Kochane dzieci, wobrażacie sobie, że to takie proste: podpisac protest, zrzucic
                sie po 50 zł - i dalej zająć sie swoimi sprawami.
                Co mozna zrobić? Niewiele, jesli sie nie ma np. tytułu prawnego do terenu, ani
                stanowiska decydenta, ani stosownej ustawy. Toteż:
                1. mozna np. przyjsć na sesję rady Ursynowa czy rady Warszawy i przypomnieć
                (okrzykami, transparentem, sama obecnością) Kaczyńskiemu i PiS-owi, że obiecali
                nie budowac tu autostrady. Poprzec burzliwymi oklaskami inicjatywy słuszne I
                (np. uchwała o zakazie budowy autostrady przez Ursynów), a wygwizdac
                niesłuszne. Radnym, poslom czy innym decydentom z wyboru trzeba co jakis czas
                przypominac, kto tu rządzi (tzn. wyborcy)
                2. mozna przyjść na demonstrację, pikietę itp. pod sejm, MI czy palac
                prezydenta. Duzo ludzi = jest problem. Parę najaktywniejszych osob = nie ma
                problemu (dla władzy oczywiście). Gdyby np. w pikiecie pod sejmem przeciwko
                specustawie drogowej wzięło udział parę tysięcy ludzi, sejm by sie zastanowił,
                może rzecznik praw obywatelskich inaczej by zareagował.
                3. Można włączyc sie w prace koalicji Ekostrada, np. poprzez pomoc logistyczną:
                przy korespondencji z urzędami, Komisja Europejską, ministerstwami itp. Gdybyś
                wiedział, jak niewiele osób w gruncie rzeczy zajmuje sie koordynacja całości
                zadań, to bys sie zdziwił(a)
                4. Czasem nie ma wyjścia, trzeba wynająć prawnika, który poprowadzi za ciebie
                sprawe przed sądem, a to kosztuje. Mozna pomóc sprawie poprzez zbiórkę (na
                konkretny cel, oczywiście) w swoim środowisku. Ostatnio to przerabialismy w
                związku z zaskarżeniem atów prawnych związanych z rozbudowa lotniska.Zapewniam
                cie, że zebranie paru złotych wymaga dużo zachodu (gadania, przekonywania,
                zbierania pokwitowań). Tymczasem bez pieniędzy wielu rzeczy nie ruszysz. A nie
                każda organizacja (wbrew insynuacjom) posuwa sie do szantaży, tak jak osławione
                Przyjazne miasto, dzieki którym ma środki na działalnosć.
                5. Mozna pisac do lokalnych gazetek, założys gazetkę, kolportowac czytjąś,
                pomóc przy założeniu i obsłudze informacyjnej strony internetowej, roznosic po
                klatkach ulotki.
                6. Mozna podzielic sie pracą i np. podjąć się przeczytania i przesledzenia tych
                czy innych przepisów unijnych (na razie sama władza ich nie zna)
                Mozna wiele. Tylko trzeba chcieć i działać.
                • brawurka Re: pytanie do Mati 14.05.04, 02:35
                  Kochane dzieci? Tylko bez takich.

                  Mamy inne podejście do takich spraw - ale to dobrze.
                  Wybacz, ale mi akurat szkoda czasu na pikiety, gwizdy i oklaski, bo to są mało
                  skuteczne metody. Sprawdzają się może na meczu lub w teatrze jak grają chałę...

                  Kaczyński wie co obiecał i wcale mu to nie przeszkadza w porannym goleniu.
                  Przypominam, że on ma ambicję zostać prezydentem tej kartoflanej republiki i
                  głosy, nawet wszyskich ursynowian, latają mu koło nogawki.

                  Liczysz na polityków? W nimi nie można rozmawiać. Im po prostu nie wolno
                  pozostawić wyboru. Oni nie widzą problemów, których nie chcą widzieć: n.p.
                  Kalisz - słyszę dzisiaj "TO JA ponoszę polityczną odpowiedzialność za ostatnie
                  karygodne występki policji" - aź się odwróciłem w stronę telewizora i czekam...
                  czekam. I nic. Czekam i nagle mnie olśniło : ponosi, ponosi i odłoży między inne
                  bajki.

                  A pod sejmem protestowały już pielęgniarki, taksówkarze, bezrobotni,
                  antyglobaliści ... do wyboru do koloru. Jedyny zysk z takich akcji mają ludzie
                  pokroju Leppera, a nie tego tłumu który za nim szedł. A są na przykład szpitale,
                  które się przygotowały i wygrały w sądzie sprawę z rządem.

                  Ulotki i gazetki są dla tych, którzy popierają tezy w nich zawarte: nie wiem
                  jaki jest sens roznoszenia czegoś takiego po klatkach czy podwórkach.

                  Rzuciłem luźny pomysł, może ktoś to wykrzyczy na sesji Ursynowa, 18 maja o godz.
                  15. Może to usłyszy ktoś z ekostrady, może rowerzyści, może dyskusyjny klub
                  filmowy, harcerze czy uczniowie jakiejś szkoły podstawowej. Może zorganizują
                  zbiórkę. Może ludzie się zrzucą. Może starczy na prawnika. Moźe, jeźeli prawnik
                  miałby zobaczyć pieniądze, dopiero wtedy gdy wygra, to on wynajmnie jakiegoś
                  guru za 90% tej sumy. I może ten guru znajdzie jakąś rosówkę żyjącą przy
                  Płaskowickiej, i może ta rosówka będzie "nietykalna" i wszelkie większe roboty
                  na tym terenie wezmą w łeb. A może jest tam jakiś mantyk, obok którego nie
                  powinny jeżdzić TIR'y. Nie ma Tirów nie ma autostrady. Może jest jakiś carski
                  przepis, który nie stracił mocy prawnej.

                  Skuteczność pisków, tupotania i protest-songów wkładam między swoje bajki. Ale
                  działajcie.

                  Ten tranzyt można zablokować jedynie pracą mocnych umysłów. Profesjonalistów w
                  takich sprawach.

                  Pozdrawiam
                  Paweł
                  • komagane Re: pytanie do Mati 14.05.04, 10:18
                    Nie bardzo rozumiem, na czym polega "inne podejście". Przeciwnie, widze wiele
                    podobienstw w podejściu.

                    1. o przebiegu autostrady czy innych inwestycjach decyduje administracja
                    rządowa, wojewódzka, samorządowa. Administracja steruja politycy.
                    Najskuteczniejszy sposób to chyba przestać wybierać polityków (np. do rad
                    dzielnic), a szukac autorytetów, społeczników, osoby z wizją. Jak ich znaleźć -
                    to dopiero problem. W każdym razie nie łudź sie, że gdy w organach "władnych"
                    siedzi jeden politykier z wizja wyborów prezydenckich obok innego, związanego z
                    firma budująca autostrady, oraz trzeciego, nawiedzonego, dla którego aborcja
                    jest sto razy wazniejsza niż jakies autostrady, oraz czwartego,zyjącego
                    wyłącznie z diet - że takie gremium zajmie sie jakimkolwiek problemem bez
                    nacisku.

                    2.Jesli nie zmieni sie planów zagospodarowania przestrzennego, tylko
                    zaakceptuje program np. budowy autostrady jako elementu reformy ukladu
                    komunikacyjnego - nie zrobisz nic. Tylko stały nacisk na samorząd może odniesc
                    skutek.

                    3. Do sądu nie ma z czym iść - raczej można próbowajsć wejsć (wkręcic się) w
                    proces decyzyjny na prawach strony. Wtedy na każdym etapie decyzji możesz
                    zaprotestować. Gdzie sie da - zgłosic swoją opinię. Ekologiczny Ursynów właśnie
                    to robi, od kilku lat. Nie ma innego sposobu aby to robic zbiorowo.

                    4. Nie porównuj pikiety pieklęgniarek z Lepperem. Pielęgniarki chcą coś dostać
                    od władz, więc sa na pozycji słabszej. Lepper ma żądania dosyc niejasne, gra na
                    frustracjach ludzi, ace cel osiągnął: sa w sejmie i głupi ludzie im wierzą. czy
                    to znaczy, że pikiety nie są skuteczne? Demonstracje antywojenne czy przeciw
                    elektorwniom atomowym, żeby podac przyklad pierwszy z brzegu, bywają batrdzo
                    skuteczne w krajach demokratycznych. Nie sa skuteczne, gdy przyjdzie 30 osób,
                    bo reszcie sie nie chciało.

                    Moim zdaniem, wiekszosc przeciwników autostrady to rezonerzy, tak jak ty,
                    rozważający wszystkie "za" i "przeciw", w wyniku czego zawsze wychodzi, że nie
                    warto nic robić. Moje założenie jest w tym miejscu całkowicie odmienne. warto
                    spróbować wszystkiego: pisma, sądu, demonstracji, nacisku na samorząd na
                    sesjach, ulotek, referendum (władze, jak ognia, boja sie referendum!). W
                    każdych okolicznościach i przy każdej okazji powinni byc ludzie, którzy głośno
                    zademonstruja swoje stanowisko albo popra stanowisko, z którym sie
                    identyfikuja. W ten sposób nie daje sie sprawie przyschnąć.
                    Nie działasz, nie mówisz, nie piszesz - przegrywasz.
                  • komagane Re: pytanie do Mati 14.05.04, 10:22
                    Jeszcze jedno zapomniałam. Zbiórkę, owszem, mozna zorganizowac, a nawet trzeba,
                    bo jedno, na co chronicznie cierpia wszelkie organizacje społeczne, to właśnie
                    brak funduszy na prawnika. Zorganizujesz? czy tylko "rzucisz luźno myśl", a wy
                    ja łapcie?
                    • Gość: myśka Re: plany zagospodarowania a A-2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 10:43
                      Komagane .
                      Jeśli władze Ursynowa mamią jakimiś obietnicami ,że " uczynią wszystko co w ich
                      mocy, aby nie dopuścić do wprowadzenia ruchu autostradowego między bloki" to
                      czemu do jasnego gwinta zapisano przebieg autostrady w planach zagospodarowania
                      przestrzennego dla okolic Geanta?
                      Nowe pzp dla tzw.zachodniego pasma Pyrskiego mają dawno naniesioną rezerwę
                      komunikacyjną przeznaczoną na ową A-2.
                      Dzielnica nie chce wyłożyć planów .
                      Ciekawe czemu.
                      ( Wyjdzie kawa na ławę i posypią się głowy.)

                      ps. czy ktoś coś wie o drodze między Okęciem a Puławską (po śladzie
                      autostradowej rezerwy??)
                      Bardzo to dla nas (ok 20 rodzin) ważne.
                      Nikt nie chce nam nic powiedzieć.
                      A w Dzielnicy udają , że o takiej drodze oni nic nie słyszeli.
                      • Gość: komagane Re: plany zagospodarowania a A-2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.04, 11:46
                        Rezerwa terenu pod trase szybkiego ruchu istnieje od 1971 roku. I nikt sie nia
                        nie przejmował, aż do momentu,kiedy pojawila sie wizja pieniedzy z Unii: wtedy
                        odswiezono stare plany.
                        Po prawe stronie Puławskiej znajduje sie ona dokładnie w tym miejscu, gdzie od
                        trzydziestu lat.
                        Władze Ursynowa nic nie mamią nawet. Siedza Z głową w piasku jak
                        strusie.Domagamy sie tylko, zeby podjęły stanowisko oprotestowujące ten
                        przebieg na sesji 18 maja/
                        Co do konkretów, to jest na razie jedyny podpisany dokument to porozumienie
                        Kaczora z Polem z dn. 19 lutego. Przeczytaj tekst porozumienie np. na stronach
                        internetowych www.naskraju.com.pl pod hasłem lotnisko
                        • Gość: mATI Re: plany zagospodarowania a A-2 IP: 217.153.97.* 14.05.04, 13:18
                          Kaczor nie postąpił z nami ładnie pomimo składanych obietnic. Pamiętajmy o
                          tym!!!
                        • Gość: mati Re: plany zagospodarowania a A-2 IP: 217.153.97.* 14.05.04, 13:25
                          mnie nie będzie będzie małżonek z kolegą z Kabat. Ale co z tego skoro nas-
                          protestujących jest garstka. Moi sasiedzi np. mają to w d. Ja i tak planuje
                          sprzedaż mieszkania, nawet bez opcji autostrady, ale oni będą tam pewnie żyć
                          dalej. ale mają to w d....i ja tego pojąc nie mogę!!!poza tym ta autostrada to
                          nie tylko ur., to także wilanów, wesoła, żoliborz.....
                          No nic, ja walczyć będę.
                    • Gość: Paweł Re: pytanie do Mati IP: *.e-plan.pl 14.05.04, 14:10
                      Niech protesty, ulotki i oklaski będą. "Inne podejście" polega na tym, że ja
                      osobiście nie wierzę w skuteczność takich metod.

                      Nie porównuję racji pielęgniarek i Leppera, ani ich motywacji. Tylko po prostu
                      nie wierzę, żeby Łapiński, siedząc w tej swojej słynnej wannie, sciszył muzykę,
                      wsłuchał się w okrzyki zza okna i zaczął się zastanawiać. Zacząłby się
                      przejmować....

                      W krajach demokratycznych, może takie działania coś znaczą, ale w takich krajach
                      nikt nie proponuje puścić tranzytu przez "sypialnię" największego w kraju miasta.
                      U nas te typy to są najgorze, najbardziej cyniczne cwaniaki.Są chciwi,
                      sprzedajni - beznadziejni. I to trzeba sobie uzmysłowić. Jeżeli polityk porusza
                      ustami - można mieć pewność, że właśnie w tej chwili kłamie.


                      Zbiórki nie zorganizuję bo:
                      1) nie jest potrzebny kolejny lokalny "lider"
                      2) organizacji i stowarzyszeń jest tu od groma - a ja szczerze mówiąc wolę
                      wspierać "Polską Akcję Humanitarną" niż fundację "Pomóżmy Zosi". Kto by mi dał
                      pieniądzę do puszki? Odzew byłby na pewno większy, gdyby ludzie wiedzieli, kto
                      zbiera, ten ktoś coś już "dla ludu" zrobił, i nie ma ryzyka, że ta puszka jest
                      dziurawa.... Niech to zrobi jakiś tzw. "autorytet społeczny" - ja nim nie jestem
                      3) Autostrada nie jest dla mnie sprawą życia lub śmierci, i mam niestety zbyt
                      dużo wpisów a kalendarzu, i zbyt dużo na głowie, by sobie dorzucać kolejną
                      sprawę - ale chętnie, w skromnym zakresie, wspomogę finansowo. Jeżeli oczywiście
                      te pieniądze nie pójdą na bezsensowne ulotki - to nie ten kraj i moim zdaniem
                      nie te metody. Tyle mogę zrobić. I nie uważam, żeby to było mało. Jak to się
                      pomnoży powiedzmy przez 5% ursynowian - to to już na pewno nie będzię mało.

                      Pozdrawiam
                      Paweł
                      • komagane Re: pytanie do Mati 14.05.04, 16:12
                        No, ja tez czasami bliska jestem popadnięcia w czarną otchłań pesymizmu. na
                        szczęście jakos mi przechodzi do nastepnego ranka.

                        Nie działasz, nie piszesz, nie pyskujesz na sesjach = nie wygrasz na
                        pewno.Przyjmijmy to za aksjomat.

                        Łapiński i reszta bandy to już częściowo przeszłość, a niedługo na zawsze
                        odejdzie w niebyt. Za to kilka razy obserwowałam na sesjach np. Rady Warszawy,
                        jak spolegliwi i wrazliwi na los człowieka robią sie radni, kiedy na sali
                        siedzi kilkadziesiąt-kilkaset zainteresowanych"czynników społecznych". A co
                        moga radni? Mogą uchwalic plan zagospodarowania przestrzennego (i tylko oni).
                        Dlaczego w planach wciąz jest autostrada? Bo na stosownej sesji Rady Warszawy,
                        kiedy ważyły sie losy studium zagospodarowania (2001 r.), w sprawie autostrady
                        gardlowała tylko garstka radnych Ursynowa z poprzedniego rozdania. Ale gdy
                        głosowano stanowisko w sprawie zakazu tranzytu przez miasto (bodaj luty 2004) i
                        przyszli ludzie, wtedy rada była bardzo grzeczna i uchwaliła co trzeba.

                        Z autostrada ściśle wiąże sie sprawa rozbudowy lotniska. Nie bez kozery fr.
                        autostrady do Pulawskiej w umowie Pola z Kaczorem z 19 lutego okreslony jest
                        jako "droga dojazdowa do lotniska". Totez w chwili obecnej możesz pomóc
                        włączając sie w postępowanie przed WSA w sprawie zaskarżenia pozwolenia na
                        budowe terminalu 2 na lotnisku Okecie. Sprawa juz poszła do sądu, ale jeszcze
                        zbieramy na koszta adwokata i wpis sądowy (w tej sprawie kontakt: 0-609-569-
                        643). Tu mamy duze szanse.

                        P.S. A jakie metody sa skuteczne? Strzelac? Podkładac bomby?
                        • komagane Re: pytanie do Mati 14.05.04, 16:17
                          Jeszcze jedno: PAH to jedno i trzeba wspierać ich działania, a sprawy lokalne
                          to drugie.
                          Jesli a) nie chcesz byc liderem, b)nie wierzysz żadnym liderom, c)nie
                          wierzysz politykom, to ja juz nie wiem, czego ty chcesz (poza narzekaniem).
                          Nie ma lidera, to go sobie wykreujcie i mu uwierzcie, a jak zawiedzie - to go
                          obalcie. Jest lider - jak wyżej. Nikt nie chce być liderem? No to nie ma rady,
                          zrób to sam. Ale nie narzekaj, bo tylko narzekanie jest czynnoscia bez
                          watpienia jałową i nieskuteczną.
                        • Gość: Paweł Re: pytanie do Mati IP: *.e-plan.pl 14.05.04, 17:10
                          Nie kłóćmy sie, kto ma rację. Wróg jest gdzieś indziej.
                          Dowiedziałem się dziś o petycji, pod którą podpisy zbiera nasza administracja -
                          a że zbiera je do 18 maja, więc wiem gdzie ta petycja trafi :-). Mój podpis też
                          tam będzie.

                          Pesymizm: ta "branża", przedstawicieli narodu, jest dla mnie bez (bez)krwawej
                          rewolucji nie do zreformowania. Na nich nie liczę, im nie ufam, i nawet nie chce
                          mi się ich słuchać - po co ma mi się wciąż ciśnienie podnosić?

                          A skompromitowane ekipy wcięż wracają , Unia Wolności jako PO, Porozumienie
                          Centrum jako PiS, SLD jako SdPl... ostatnio często też można raczyć się widokiem
                          Rakowskiego(!) w telewizorze- wróżę mu "wielki come back" wprost do Brukseli.
                          "Nowe twarze, te same ryje"

                          Paweł
                          P.S. bomby są skuteczne - 3 bomby spowodowały wycofanie hiszpańskich wojsk z
                          Iraku, dwie bomby zakończyły wojnę pomiędzy USA a Japonią...
                          Ale ja ich nie proponuję. Proponuję pójść w kierunku znalezienia prawnego "haka"
                          na tranzyt przez Ursynów. I proponuję na tym się skupić.
                          Taka jest moja opinia.
                          Hough!
                          • komagane Re: pytanie do Mati 15.05.04, 20:27
                            No przecież szukamy go cały czas. Niestety, nikt z nas nie wywodzi sie ze służb
                            wiadomo jakich, więc i szukanie idzie opornie.
                            Ale nie martw się. Szukajcie, a znajdziecie..

                            Zresztą przeciez my sie nie kłócimy, tylko artykulujemy różnicę poglądów.
                            Patrz, jak my, Polacy, nie potrafimy rozmawiac; jak tylko pojawi sie różnica
                            zdać, zaraz odnosimy wrażenie, że to klótnia.
                            A tymczasem clou sprawy lezy w tym, by różnymi metodami dojsc do tego samego,
                            tj. do wyrzucenia autostrady poza granice zwartej zabudowy miejskiej.
    • Gość: Mati Kto bedzie we wtorek? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.05.04, 21:21
      ja jesli tylko uda mi sie wyrawac z roboty, ale "ode mnie" dwie osoby naapewno.
      poza tym Pawl ma dobry pomysl z tym prawnikiem. jakby co ja sie dorzuce. jakby
      co moge nawet postarac sie czegos poszukac. kurcze, bo rzeczywiscie ta garstka -
      nas- to bardzo malo. nic mozna powiedziec. Pawel- moze jednak bylbys tym
      liderem. powaznie pytam.ma na mysli sorganizowanie jakiegos spotkania pod Twoim
      przywodctwem, wspolprace scisla z ekologami- oni jedyni preznie dzialaja,
      wszystko sie da jak sie chce-tylko trzeba trzymac nad tym lape.
      Mati
    • Gość: lama Re: Jaka jest PRAWDA o autostradzie?!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 18:04
      jaki ma byc przebieg tego tunelu???
    • Gość: piotr Wielu ciał nie sposób zidentyfikować IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 17:11
      jedzie cysterna z berlina do Moskwy i w Warszawie robi się tak:


      Co najmniej 80 osób zginęło, a ponad 100 zostało rannych w wypadku drogowym
      spowodowanym przez cysternę z benzyną w mieście Zahedan w południowo-wschodnim
      Iranie. Czerwony Krzyż nie wyklucza, że liczba ofiar śmiertelnych może dojść do
      200.

      Z miejsca wypadku, do którego doszło w czwartek wieczorem, napływają sprzeczne
      informacje - zarówno, jeśli chodzi o liczbę ofiar, jak i okoliczności
      zderzenia.

      Wiadomo, że cysterna z benzyną nie zdołała wyhamować i wpadła na pojazdy
      czekające na kontrolę przed komisariatem policji; pojazdy te stanęły w
      płomieniach. Według jednych źródeł było to sześć samochodów i pięć ciężarówek,
      w tym dwie wiozące smołę. Według innych był to jeden lub kilka autobusów z
      pasażerami.

      Trudno też ustalić dokładną liczbę ofiar. Telewizja irańska podała, że może ich
      być od 50 do 200. Według agencji prasowej IRNA, jest co najmniej 80 zabitych i
      ponad 100 rannych. Bilans ofiar wciąż może wzrosnąć - ostrzegają miejscowe
      władze.

      Wielu ciał nie sposób zidentyfikować - powiedział gubernator Zahedanu Hajdar
      Ali Nuraj. Telewizja pokazała zdjęcia całkowicie zwęglonych zwłok. itd.....

      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5376826&kat=1356
      Oto skutki puszczania tras dla ciężkiego transportu przez miasto.
      Miłośnikom autostrady przez Warszawę polecam. Także obecnemu prezydentowi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka