Dodaj do ulubionych

Skandal na Ursynowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 22:01
jesteśmy od niedawna w warszawie i po raz pierwszy (w przeciwieństwie do
miast , z których pochodzimy) spotykamy się z tym, że sąsiedzi nie znają
słowa dzień dobry. Czy u was jest podobnie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ursynowianin Re: Skandal na Ursynowie IP: *.acn.waw.pl 07.01.05, 23:50
      Nie masz wiekszych zmartwien?
      Moze odebrali was jako obcych wkraczajacych na ich teren. Albo jako przyjezdnych
      bog wie skad.
      Mi tam wszyscy mowia dziendobry i ja im.
      • Gość: lu Re: Skandal na Ursynowie IP: *.adsl.proxad.net 08.01.05, 18:19
        Czy to ze sasiedzi nie mowia sobie dzien dobry to juz "skandal"??? Szkoda tak
        mocnych slow w odniesienu do bardzo... prozaicznych spraw.
    • neuroup Re: Skandal na Ursynowie 08.01.05, 01:00
      Ja wiem jak to jest w malych miejscowosciach bo czasami jezdze na wakacje
      poniewaz brat mojej mamy mieszka w malej miescinie. Tam faktycznie mowi sie na
      kazdym kroku "dzien dobry" W warszawie tez sie mowi, tylko trzeba na to
      zasluzyc i nie mowi sie kazdemu napotkanemu. W moim miejscu zamieszkania zawsze
      mowilem dzien dobry i zawsze kazdy do mnie mowil tez dzien dobry. Cierpliwosci
      ludzie z twojego miejsca zamieszkania musza widziec ze jestes swoj :)
    • Gość: Olaf Re: Skandal na Ursynowie IP: 62.233.164.* 08.01.05, 09:14
      W moim bloku też wśród nowych mieszkańców panuje zwyczaj nie mówienia dzień
      dobry. Zwłaszcza wsród tych najmłodszych.
      • peppers1 Hehe 08.01.05, 09:37
        Wiadomo, ze kultura upada. Ale naprawde nie macie wiekszych zmartwien?

        Pozdrawiam!
        • Gość: Pluszak Re: Hehe IP: *.chello.pl 08.01.05, 11:48
          Kulturalne jest pozdrawiać osoby kulturalne. Natomiast mieszkającego w danym
          bloku buractwa się nie pozdrawia.
        • neuroup Re: Hehe 08.01.05, 13:07
          Nie tyle ze kultura upada tylko, ze ludzie nie czuja przywiazania do swojego
          miejsca zamieszkania. To nie te czasy gdzie czlowiek cale zycie spedzal w
          jednym bloku i mogl sie ze wszystkimi zaprzyjaznic. Moi dziadkowie mieszkaja na
          Senatorskiej i tam wszyscy sie doskonale znaja poniewaz zyja tam juz
          kilkanascie lat w jednym bloku. Tutaj na ursynowie to troche innaczej wyglada,
          ludzie przyjezdzaja z zewnetrz(z po za Warszawy) lub tez tych ci co mieszkaja
          dluzej czesto zmieniaja miejsce zamieszaknia wiec nawet nie ma jak nawiazac
          relacji miedzysasiedzkich.
          • peppers1 Co nie szkodzi.... 08.01.05, 13:22
            Co nie szkodzi mowic sobie `dzien dobry`. To nic nie kosztuje a od razu jest
            milej. No chyba, ze ktos uwaza sie za lepszego i z `cholota` nie bedzie sie
            bratal.

            Pozdrawiam!
            • Gość: irek Re: Co nie szkodzi.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 14:19
              ktoś kto miał niewychowanych rodziców, przejął od nich wzorce i wyrósł na
              chołotę
            • rubeus Re: Co nie szkodzi.... 08.01.05, 14:20
              Odrobina uprzejmości jeszcze (chyba ??? ) nikomu nie zaszkodziła...
              • chiara76 prawda? 08.01.05, 15:32
                na Kabatach tak samo, mnie to dziwi. Od urodzenia mieszkałam na Żoliborzu, i
                tam dzień dobry nie było problemem, tym bardziej dziwi mnie to, że tu właśnie
                zdawkowego dzień dobry się nie usłyszy od sąsiada, a nie , przepraszam, bardzo
                grzeczni są Hindusi z naszego domu i zawsze się ukłonią.Ich wychowano.
                • neuroup Re: prawda? 08.01.05, 16:02
                  Ja sie nie dziwie ze na Zolibarzu mowia "dzien dobry" Mam kolege, ktory mieszka
                  na ekologicznej i on mowi ze tez nikomu nie mowi dzien dobry bo nikogo nie zna
                  tam[mieszka tam od 9 lat] jak u niego na klatce tylko sie wynajmuje mieszkania
                  i co chwila sie ktos zmienia. Tak samo u mnie na Makolagwy ilosc osob do
                  ktorych mowie "Dzien dobry" mozna policzyc na palcach jednej reki a jest u mnie
                  16 mieszkan :)
                  • Gość: miłośnik Re: prawda? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 19:27
                    Ludzie kochajmy się!!!!!!!!
                    • Gość: 3- 3- IP: *.acn.waw.pl 08.01.05, 20:25
                • Gość: terry Do chiary76 IP: *.aster.pl 09.01.05, 00:19
                  Czemu się nie pojawiasz na forum fado? Tak mało znam ludzi którzy lubiliby
                  Misię, Marizę.. Pozdrawiam z Natolina.
                  • chiara76 do Terry!! pilne!! 09.01.05, 00:37
                    jakie forum Fado??Nic nie wiem...czy Masz na myśli Muzykę Świata? Oj, rzuć mi
                    linka, proszę, chętnie zobaczę, czy to coś nowego...chętnie bym porozmawiała z
                    innymi fanami Fado.
                    • Gość: terry Re: Chiara76 IP: *.aster.pl 09.01.05, 03:28
                      Terry jest samcem. Więc do terriego, nie do terry please :-)) Miałem na myśli
                      forum Muzyka Świata, myślę o założeniu osobnego działu poświęconego tylko fado.
                      Sama wiesz jak mało o tej muzyce się pisze i mówi. Raz do roku w Polsce jakiś
                      koncert (żeby tak Madredeus znów przyjechał, ech...). Ktoś mi właśnie podał na
                      forum multum innych wykonawców fado. Chętnie porozmawiam o nich, jak i o tych
                      już poznanych. A czego najchętniej Ty słuchasz, Chiaro?

                      • chiara76 ...do Terry'ego:) 09.01.05, 11:07
                        domyślałam się, ale nie chciałam kombinować z odmienianiem nicka.
                        Wiesz, ale ja wchodzę na muzykę świata i tam jest 9 postów, może jednak czegoś
                        nie dowidzę?:)Bo jak tam rzuciłam hasło Fado, to nikt nie odpisał...może są
                        więc dwa różne fora?Dlatego prosiłam o link. Swego czasu trochę o Fado
                        dyskutowaliśmy na portugalskim forum (link w mojej sygnaturce).
                        Czego słucham najchętniej? Najchętniej, choć Portugalczycy za czyste Fado tego
                        nie uważają, Madredeus. Poza tym właśnie Misię, Marizę dopiero poznaję.
                        Klasyczną Amalię średnio lubię. Chyba wolę młodszych wykonawców. Nie ukrywam,
                        że Fado poznałam dopiero podczas podróży do Lizbony w 2003 roku.
                        Jeśli masz więc chęć podyskutować, to podaj mi link tego forum, proszę, bo
                        jakoś niezręcznie mi skręcać wątek ursynowski:) Pozdrawiam.
        • pyckal No ! 08.01.05, 23:59
          peppers1 napisał:
          > Wiadomo, ze kultura upada. Ale naprawde nie macie wiekszych zmartwien?
          > Pozdrawiam!

          No !
    • Gość: Fuzzy Re: Skandal na Ursynowie IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.01.05, 00:18
      Sasiedzi tez pewnie przyjezdni...

      Pozdrawiam,
      Fuzzy
    • Gość: marcusler Re: Skandal na Ursynowie IP: *.chello.pl 12.01.05, 18:00
      No ja mówię dzień dobry w swoim bloku nielicznym, bo nie licznych znam, niestety.
    • Gość: D. Re: Skandal na Ursynowie IP: *.chello.pl 13.01.05, 07:23
      Warszawa do duze miasto - w przeciwienstwie do innych:))) i bycie zauwazalna
      jednostka jest bardzo trudne. Najczesciej mieszamy sie w tlumie.
      Ursynow to dzielnica 'blokowa' , ja przyznam sie, ze czesto wsiadam do windy z
      obcym czlowiekiem - po prostu nie znam wszystkich sasiadow! Za duza rotacja!

      Do tego ludzie czesto zyja w pospiechu i nie maja czasu na ploteczki z
      sasiadami - taka prawda!
      • Gość: ma Re: Skandal na Ursynowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:20
        kultura upada w Warszawaie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka