Dodaj do ulubionych

Dym na przystanku

IP: 193.109.123.* 06.10.05, 14:45
Smutne to że jeden człowiek zupełnie nie liczy się z drugim, brak empatii to
niestety reguła. Nadchodzi jesień, pora deszczów, wichór i innych
nieprzyjemnych pogodowo sytuacji, dobrze jest się w takich momentach schronić
na przystanku. Ale ale. Okazuje się że tam ktoś wygodnie rozsiadwszy się na
ławce postanowił puścić dymka. Tylko dlaczego ja-niepalący muszę wdychać jego
smród??? Z tego co wiem to palenie jest zabronione w miejscach publicznych do
jakich niewątpliwie należy przystanek. Dlaczego palacze nie potrafią
zrozumieć że komuś to może przeszkadzać?? Jesteś uzależniony - oki, idź sobie
za przystanek i tam moknąć zaciągaj się swoją używką a jak nie pasuje...nie
pal! Moim zdaniem straż miejska widząc takiego kogoś winna mieć już gotowy
druczek z mandatem co najmniej 100 pln
Obserwuj wątek
    • yavorius bo wiesz, 06.10.05, 14:54
      palacze są najbardziej tolerancyjni na świecie. Nie-palacze w ogóle im nie
      przeszkadzają:)
      • silvio1970 Re: bo wiesz, 06.10.05, 14:56
        yavorius napisał:

        > palacze są najbardziej tolerancyjni na świecie. Nie-palacze w ogóle im nie
        > przeszkadzają:)

        zaraz po nich plasują się szczęsliwi posiadacze rottweilerów i innych masci
        kundli. Niech sie pani nie boi, on jeszcze nikomu nic nie zrobił! A co to
        panu przeszkadza takie małe gówienko!
        • Gość: BiBi Re: bo wiesz, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 15:47
          Jesteś zboczony, albo ci odbija, albo jesteś shizo-maniakiem albo też
          paranoikiem. Wszystkie twoje wypowiedzi Silvio trącają gównem, ale nie psim,
          twoim.
      • Gość: anti-smoke Dym na przystanku IP: 193.109.123.* 06.10.05, 14:57
        a co palaczom przeszkadza? Muszę wiedzieć co mogę zrobić jak nastepnym razem
        ktoś mi smrodem przejdzie po nosie na przystanku :P
        • Gość: Palacz Re: Dym na przystanku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 15:52
          Przystanek jest dla wszystkich. Dla palaczy wystawiają nawet specjalne kosze z
          popielniczkami więc należy rozumieć, że władze miejskie akceptują palaczy na
          przystankach. Wyrzucili ich z biur, instytucji, kin, teatrów, itp. budynków i
          pomieszczeń więc gdzie się mają podziać? Niepalącym pozostaje więc albo
          zaakceptować i oddalić się albo zakładać specjalne maseczki.
          • Gość: anti-smoke Re: Dym na przystanku IP: 193.109.123.* 06.10.05, 16:01
            hmm, to jest właśnie ten brak empatii o którym pisałem na początku, co mnie
            obchodzą inni jak ja jestem pępkiem świata? w kinie nie można palić ale na
            przystanku już ok? Jedno i drugie jest miejscem publicznym! Dlaczego ja mam się
            oddalać np w czasie deszczu poza wiatę skoro to ty palaczu łamiesz nie tylko
            prawo ale i podstawowe kanony kultury?
          • your_and Re: Dym na przystanku 06.10.05, 16:13
            Pamiętaj - Moja wolność kończy się tam gdzie naruszam wolność innych.
            A właśnie to robią palacze na przystankach.

            A w kwestii formalnej z www.poradaprawna.pl

            Temat: Czy w miejcach publicznych np. przystankach autobusowych lub chociażby
            ulicy można palić ?? A jeśli nie to jakie są tego konsekwencje??
            Pytanie: czy w miejcach puplicznych np. przystankach autobusowych lub chociazby
            ulicy mozna palic?? a jesli nie to jakie sa tego konsekwencje??
            Odpowiedź: Na terenie całego kraju nie wprowadzono zakazu palenia tytoniu w
            miejscach publicznych. W grę wchodzi ustawa o ochronie zdrowia przed
            następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych z 9 listopada 1995 roku
            (Dz.U. z 1996 r., nr 10, poz. 55). W art. 5 zabrania się palenia tytoniu w
            szpitalach i szkołach, w pomieszczeniach zakładu pracy oraz innych obiektów
            użyteczności publicznej, poza wyjątkami wymienionymi w ustawie. Na mocy ustępu 4
            art. 5 rada gminy może ustalić, w drodze uchwały, dla terenu gminy inne niż
            wyżej wymienione
            miejsca przeznaczone do użytku publicznego jako strefy wolne od dymu
            tytoniowego. Art. 13 wprowadza sankcję za palenie tytoniu w miejscu zabronionym:
            karę grzywny do 5000 zł.
            W Pana przypadku należałoby się zatem zapoznać z właściwą uchwałą rady gminy lub
            miasta. Warto również pamiętać, że istnieje również możliwość z art. 40 ust. 3
            ustawy o samorządzie gminnym, który przewiduje, że rada gminy (albo miasta) może
            wydawać przepisy porządkowe. Wydaje się jednak, że jest to przepis ogólny,
            natomiast normy ustawy tytoniowej, będąc lex specialis w stosunku do niej,
            uchylają stosowanie tego przepisu.
            www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=20827
      • Gość: johnston Re: bo wiesz, IP: *.aster.pl 07.10.05, 23:00
        palacze są najbardziej głupi na świecie.
        i rak im za to :-)
        prosta riposta :-)
    • Gość: ursynka Re: Dym na przystanku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.05, 22:53
      Nie mam nic przeciwko palaczom, sama palę, ale nigdy na przystanku, na bazarku
      i tam gdzie mijam innych ludzi. Nigdy nie mam pewności, że wśród nich nie ma
      osoby alergicznej, dla której dym z mojego z lubością palonego papierosa nie
      będzie zabójczy. A widzieliście choćby raz alergiczne dziecko, "zaciągające
      się" dymkiem z cudzego papierosa? Nie? Szkoda. Natychmiast odechciewa się palić!
    • gitara10 Re: Dym na przystanku 09.10.05, 14:36
      Mam już dość!!
      • Gość: anti-smoke Re: Dym na przystanku IP: 193.109.123.* 11.10.05, 12:24
        Ursynka, bardzo mi się podoba twoja postawa, gdyby każdy palacz wykazywał się
        taką wyrozumiałością nie byłoby żadnego problemu (i tego wątku) za to nie wiem
        czego dość ma gitata10 :P Natomiast jest jeszcze inny rodzaj palących na
        przystankach, tych nie znoszę najbardziej - zapalają faję na 5 min przed
        przyjazdem autobusu i zaciągają się byle zdąrzyć a jak już zobaczą
        nadjeżdżający na horyzoncie bus to byle jeszcze buszek, dwa, a następnie gaszą
        papierosa przed samym wejściem do pojazdu a dym - wiadomo, do środka wydmuchują
        bo przeciez co to komu przeszkadza :-/ Powinny być automatyczne gaśnice w
        autobusach i takiego delikwenta od razu na mokro :P
    • dziedzicznacytadelafinansjery Ogólnie się wpisuje... 11.10.05, 21:17
      to, o czym piszesz, w obraz społeczeństwa naszego jako zanarchizowanego stada
      osób zatrzonych przede wszystkim w czubek własnego nosa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka