Dodaj do ulubionych

Jeże na Natolinie

16.05.07, 22:59
wracam sobie spacerkiem z metra tak przed pół godzinkitemu i nagle przede mną
dwa dorosłe jeże przeszły sobie spokojnie z jednego trawnika na inny :)
grzeczne takie były i jakby nie przestraszyły sie wcale jak bliżej podszedłem.
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Jeże na Natolinie 17.05.07, 09:52
      Też kilka razy spotkałem w zeszłym roku. Problem w tym, że rozjeżdżają je
      samochody. Próbowałem sam przenieść je przez Wełnianą do stawu, ale to wcale nie
      jest proste ;-)
      • weekenda Re: Jeże na Natolinie 17.05.07, 10:33
        ha! bo one wiedzą lepiej gdzie chcą iść... czasami niestety :(
        • zulus1111 Re: Jeże na Natolinie 17.05.07, 10:40
          Ja również widuję jeża podczas wieczornych spacerów z psem w okolicach Góry
          Kazury. Też martwię się, aby ich nie rozjechano, bo przechodzą przez parking i
          spacerują przy blokach. Są dosyć szybkie i śmiesznie fukają. Mam nadzieję, że
          nikt im nie zrobi krzywdy. Niech sobie żyją zdrowo!
      • tvtotal2 Re: Jeże na Natolinie 17.05.07, 23:10
        tak się składa, że miałem kilka razy możliwość brania jeża na ręce. fakt że
        pierwszym razem byłem cokolwiek stremowany, ale było spokojnie. Dla zwierzęcia
        priorytetem było solidne zwiniecie się w kłębek. Pamiętam że nawet kiedyś udało
        mi się z podbrzusza takiemu jednemu wyciągnąć dwa kleszcze.

        I jeszcze tu się musz zgodzić z zulus1111 >> naprawdę śmiesznie fukają i są mało
        dyskretne ;)
        • jan-w Re: Jeże na Natolinie 18.05.07, 15:01
          Widocznie mam za delikatne dłonie. Mój zwinął się w kulkę i nastroszył igły.
          • asinek68 Re: Jeże na Natolinie 18.05.07, 15:33
            ja też przenosiłam kiedyś jeże. Miałam ze sobą bluzę sportową i w nią je
            wsadziłam. Śmierdziała mi ta bluza po nich okropnie ale jeże uratowałam. Trzeba
            jednak uważać, bo jeże mają dużo pcheł.
            • wierzewjeze Re: Jeże na Natolinie 22.02.17, 13:49
              Pchły "jeżowe" nie przechodzą na człowieka ;-) Wiem to na pewno bo od kilku lat zajmuję się jeżami i opiekuję tymi, które potrzebują pomocy np. po pogryzieniach przez psy lub innych urazach. Faktycznie trzeba im pomagać bo samochody są dla nich bezlitosne ;-((( bluza czy inny ciuch, w którym można jeża przenieść to najlepszy sposób dla niewprawnych. podnosząc najlepiej brać je od spodu nawet jak są kulką. Broń boże nie turlać i nie przepychać kijem bo takie akcje też się zdarzają. Jeże potracone często jeszcze długo umierają na poboczach więc warto tez sprawdzić czy jeż aby na pewno nie potrzebuje pomocy. Monika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka