unhappy 04.09.07, 00:28 Pomijając oczywisty motyw reklamiarzy do niszczenia drzew warto zainteresować się pozostałymi beneficjentami. Ktoś bilbordziarzom wynajmuje teren i w jego interesie też leży, żeby bilboard nie był zasłonięty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
babaqba Mordercy czerwonych dębów 04.09.07, 04:22 Oczywiście, że firmy billboardowe są niewinne. "Nieznani sprawcy" obcinają drzewa z nieznanych nam powodów. Bez związku z reklamami. Dobrze, że stara zasada znajdowania winnego "qui bono" nie działa. (Dobrze także w szerszym kontekście, bo inaczej trzeba by premiera wsadzić do tiurmy za działanie na korzyść Rosji.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
gagolek Re: Mordercy czerwonych dębów 04.09.07, 04:25 a tak w ogole to ciekawe okreslenie: "drastyczne metody PORZADKOWANIA przestrzeni" Odpowiedz Link Zgłoś
maciekamigo Jeśli dobrze pamiętam to jest tam monitoring 04.09.07, 14:53 Skrzyzowanie Rosoła i Ciszewskiego jest chyba monitorowane kamerą monitoringu miejskiego. Może warto sprawdzić zapis z kamery... Odpowiedz Link Zgłoś
mio69 Re: Mordercy czerwonych dębów 04.09.07, 09:16 W Polsce mamy po prostu debilne prawo. Przecież wiadomo, w tym konkretnym wypadku komu przeszkadzają drzewa. To samo dotyczy wszechobecnych reklam typu: wymiana okien, pożyczki i inne, które szpecą przystanki czy latarnie. Prawo nie przewiduje ukarania firmy, która reklamuje się na tych plakatach: trzeba złapać rozklejającego za rękę i jego starać się ukarać. Tak więc najpierw trzeba zmienić prawo, a później je po prostu egzekwować. W momencie gdy Firma dostanie solidną karę pieniężną, będzie musiała nasadzić takie samo drzewo oraz usunąć tablicę reklamową to sądzę, że znikną i "nieznani sprawcy". Proste: im firma ma mniej tablic, tym mniejsze zyski dla niej. W wypadku rozklejanych kartek wystarczyłoby jakby właściciel kartki musiał oczyścić (np za 1 ulotkę) 5 słupów oraz zapłacić 50 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Mordercy czerwonych dębów 04.09.07, 17:06 mio69 napisał: > Prawo nie przewiduje ukarania firmy, która reklamuje się na tych plakatach: > trzeba złapać rozklejającego za rękę i jego starać się ukarać. I tak jest słusznie i tak powinno pozostać. Sam motyw nie wystarczy do skazania. Wyobraź sobie walkę reklamiarzy teraz - po co uszkadzać billboard - wystarczy podlać kwasem parę drzew mogących zasłonić billboardy konkurencji. > W wypadku rozklejanych kartek wystarczyłoby jakby właściciel kartki musiał > oczyścić (np za 1 ulotkę) 5 słupów oraz zapłacić 50 zł. Odpowiedzią jest monitoring. Jakby tak sprawcy dostawali konkretne kary to w końcu nie byłoby chętnych. Poza tym sprawca może ujawnić zleceniodawcę a wtedy kara powinna już mieć charakter astronomiczny :D Odpowiedz Link Zgłoś
cuben Następny krok - 04.09.07, 08:05 odebranie pozwolenia na reklamę w tym miejscu. Chciałbym, żeby stało się to regułą. Odpowiedz Link Zgłoś
maremarmar Re: Następny krok - 04.09.07, 08:13 cuben napisał: > odebranie pozwolenia na reklamę w tym miejscu. Chciałbym, żeby stało > się to regułą. Właśnie tak! Bezwarunkowa zasada - przy takim okaleczonym drzewie wszystkie reklamy są likwidowane aż do czasu powrotu do stanu sprzed dewastacji. Może wtedy firmy outdoorowe (wróć! nieznani sprawcy) przekonają się, że im się to po prostu nie opłaca. Odpowiedz Link Zgłoś
maremarmar Re: Następny krok - 04.09.07, 08:17 Aha, i w każdej umowie powinien być zapis, że w takiej sytuacji odszkodowanie za zlikwidowanie reklamy nie należy się. Odpowiedz Link Zgłoś
mp84 Popieram was 04.09.07, 08:18 Niestety dla naszych urzedników i rządzących to sprawa marginalna. Może udałoby się ich zaiteresować przed wyborami ale teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
szadoka Mordercy czerwonych dębów 04.09.07, 08:11 jacy krysztalowi... Wlasciciel bilborow i reklamowana firma powinni dostac taka grzywne, zeby im sie raz na zawsze odechcialo. Odpowiedz Link Zgłoś
mp84 W dobie różnorodności mediów bilbordy nie są konie 04.09.07, 08:16 czne. Wystarczy że reklama będzie w telewizji, radiu, internecie i prasie lub czasopismach. Ulice bez reklam to większy ład i wolność dla naszych myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
cuben Echhh... Miasto bez reklam.... 04.09.07, 08:25 Rozmarzyłem się trochę... To nie realne. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Straż miejska jest niezdolna do pilnowania drzew? 04.09.07, 09:07 To może odebrać im fotoradary i zakazać zakładania blokad na koła samochodów? Może wtedy znajdą czas na uczciwą pracę? Będą potrafili pracować uczciwie? ;>>> Odpowiedz Link Zgłoś
julita28 Mordercy czerwonych dębów 04.09.07, 09:23 to najprawdopodobniej właściciele tych niebotycznych tablic reklamowych więc ich należało by obciążyć wysoką grzywną za zniszczenie dębów oraz kosztami posadzenia nowych. Odpowiedz Link Zgłoś
blendyks W Warszawie potrzeba tysięcy nowych drzew 04.09.07, 09:58 Latem prasa donosiła o nadmiernym zanieczyszczeniu powietrza w mieście. Pomimo, że obecnie zdecydowana większość samochodów ma katalizatory a ciężarówki jeżdżą przeważnie poza Śródmieściem z każdym rokiem jest gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
blendyks To przecież miasto wydaje zgodę na bilbordy 04.09.07, 10:03 Istnieje sprzeczność między działaniami szeregu służb miejskich. Są to prawdopodobnie ZDM (Zarząd Dróg Miejskich), ZTZ (Zarząt Terenów Zielonych), ZOM (Zarząd Oczyszczania Miasta). Te bilbordy ustawiane są za zgodą miasta i to urzędnicy miejscy muszą znać uwarunkowania miejscowe!!! Odpowiedz Link Zgłoś
konstantyn4 Proszę o sadzenie drzew wzdłuż Puławskiej 04.09.07, 10:32 Szczególnie dużo można zasadzić począwszy od Wilanowskiej aż do Piaseczna. Po obydwu stronach ulicy jak też na pasie rozdzielającycm na wysokości Wyścigów bez problemu zmieści się 200-300 sadzonek drzew. Podobnie brak jest drzew i krzewów przy wielu ulicach i na placach w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
konstantyn4 Pytanie retoryczne: co było wcześniej? 04.09.07, 10:35 Bilbordy czy drzewa? Brak jest odpowiedzi na to zasadnicze pytanie. Żeby nie było wątpliwości - jestem wrogiem tych bilbordów - przestrzeń publiczna naprawdę ich nie potrzebuje. Nie powinny być wydawane zgody na kolejne gdyż mamy ich ww Warszawie aż nadto. Odpowiedz Link Zgłoś
fidelw mały sabotaż 04.09.07, 10:41 Przy takiej bezczelności i bezradności władz zapewne niedługo doczekamy się partyzanckich działań niszczenia billboardów i innych reklam. A ja będę szczerze ubolewał, że prawo jest naruszane i bardzo współczuł reklamiarzom :) Odpowiedz Link Zgłoś
qmc Potrzebne radykalne dzialania!!! 04.09.07, 11:20 Uwazam, ze miasto powinno wprowadzic zasade, ze zniszczenie drzew pod reklamami jest rownoznaczne z likwidacja tego miejsca reklamowego i usunieciem banerow (to ostatnie po uplywie umowy, ale na stale). Odpowiedz Link Zgłoś
bartlomiejkozek Mordercy czerwonych dębów 04.09.07, 11:56 Świetnie... Czyli jak zwykle pieniądze wygrywają z przyrodą... Szkoda słów... Odpowiedz Link Zgłoś
fleshless Szanowne Panie, jakim więc cudem, wandale niszcząc 04.09.07, 12:08 odsłaniają widok na billboardy? kto tu jest głupi? my, czy wy? Odpowiedz Link Zgłoś
amrik Ja bym tych s...synow siekiera po lbie 04.09.07, 12:47 to jest oczywiste ze zrobili to wlasciciele (albo zlecili) tych pieprzonych billboardow, dzieki ktorym warszawa wyglada gorzej niz miasto w 3-cim swiecie. afryka albo jakichs kazachstan. Odpowiedz Link Zgłoś
bambok Mordercy czerwonych dębów 04.09.07, 13:17 To jest bulwersujące!!! W ramach dobrej woli i zachowania pozytywnego wizerunku właścicieli tych bilboardów powinni zakupić i posadzić takie same drzewa (w tym samym wieku) w porozumieniu z Zarządem Oczyszczania Miasta lub zarządcy danego terenu. Wiadomo przecież, że nikt do tego się nie przyzna, ale łatwo się domyśleć. Piłka teraz leży po ich stronie... Inna sprawa, że miasto i ZDM powinni pilnie rozwiązać problem chaotycznego bilboardowego koszmaru w Warszawie. Tak bardzo chcemy należeć do cywilizowanej Europy i przeciągać turystów - a tu wolna amerykanka i zero poczucia estetyki. Odpowiedz Link Zgłoś
glov Mordercy czerwonych dębów 04.09.07, 14:49 na szczęście są sposoby żeby poradzić sobie z tak przyciętym drzewem żeby było "strzeliste" odpowiednie zadrutowanie i wygięcie jak najwyższej gałęzi bocznej spowoduje że po paru latach nie będzie widać miejsca cięcia przewodnika. Oczywiście przez jakiś rok trzeba doglądać drzewo czy się drut nie wpija w korę zbyt głęboko. Tylko jest problem, że ktoś może zabieg upiększania miasta powtórzyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
alz777 jestesmy chorym krajem 04.09.07, 15:39 a to jest jeden z dowodów. Uzredników to oczywiscie nie interesuje, bo po co. ktoś, kto wynajmuje teren pod billboard mówi zastrzec w umowie, że w takiej sytuacji własciciel bilboardu za wszystko odpowiada. Oczywiście nie wierze w to, że cokolwiek się zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
drapka Wiem bo sprawdziłem, że Straż Miejska ma to tam... 04.09.07, 21:44 ... gdzie lewica ma Polskę. Kilka tygodni temu przyuważyłem jak gnojki o 5 rano tną gałęzie - na tym samym skrzyżowaniu - ale po przeciwnej stronie Rosoła. Zadzwoniłem na 986, wychodząc z założenia, że o 5 rano chyba nie odbywają się rutynowe prace ogrodnicze. No i miła pani ze straży, kiedy powiedziałem jej o co chodzi, stwierdziła, cytuję: "nie wydaje mi się". Gdy ją zapewniłem, że jest to dość dobrze znana praktyka bilbordziarzy, czy bejów prez nich najętych, łaskawie zgodziła się wysłać załogę, która miała sprawdzić. Niestety miałem zaraz autobus, więc nie wiem czy faktycznie owa załoga się pofatygowała i co stwierdziła - a ja też nie miałem czasu np.spisac numery podnośnika, który stał po przeciwnej stronie skrzyżowania niż ja. Że byli to blibordziarze - nie mam żadnych wątpliwości, bo jeden z ekipy przeszedł na drugą stronę na skrzyżowanie (tam, gdize zarzymuja się samochody jadące w kierunku bilbordu) i patrzył, jak widoczny jest bilbord "po robocie". Więc kolejny to chyba dowód na to, do czego nadaje się nasza Straż Miejska: wszyscy wiedzą, o co chodzi, a pani z SM się "nie wydaje". Zresztą chyba wtedy nawet tyłka nie ruszyli, bo gdyby ruszyli, to by chyba potrafili powiedziec, że tych zgłoszonych przeze mnie typów złapali. No chyba ze przyjechali i stwierdzili, że to właściciel terenu przerzedza korony topoli o 5 rano. Odpowiedz Link Zgłoś
mio69 Re: Wiem bo sprawdziłem, że Straż Miejska ma to... 04.09.07, 22:35 z własnego doświadczenia wiem, że Straż Miejska uważa się za stworzoną do wyższych celów. Wywalczyli to, że mogą stać z radarem, zatrzymywać pojazdy w ruchu (w określonych sytuacjach), itd, teraz walczą o możliwość noszenia broni. Czy teraz zostanie powołana kolejna służba, która zajmie się tym czym SM nie chce się poniżać? Wystarczy poobserwować strażników w trakcie pracy. Biegający pies bez kagańca ?? To nie dla nich zadanie. Grupa ok 10 małolatów drących ryje?? No przecież samemu można oberwać. Po zgłoszeniu parkowania na trawniku patrol przyjeżdża po 2 h (mimo, że od Oddziału Terenowego w lini prostej jest ok 500m. Tak więc nie oczekujcie, że Straż Miejska zajmie sie tematem przycinanych drzew, wszak są ważniejsze wyzwania ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
mjkl666 Re: Mordercy czerwonych dębów 13.09.07, 08:36 nie dalej jak kilka dni temu w gazeta alarmowala o uszkodzonym drzewie na ursynowie "bo zaslanialo reklame". tymczasem to samo zrobila firma ams - przy skrzyzowaniu zelaznej i ogrodowej. byla reklama lekko zaslonieta - juz jest perfekcyjnie widoczna. a mowia ze jest przyslowie o belce i zapalce... Odpowiedz Link Zgłoś