Dodaj do ulubionych

Konflikt na osiedlu Jary

    • mieszkanie.i.wspolnota Mała spółdzielnia przeciwko KRS & & #35; 8211; proces w W-wie 11.01.05, 14:46
      Kilka lat temu z dużej poznańskiej spółdzielni mieszkaniowej wydzieliła się
      mała spółdzielnia. Nie może ona jednak normalnie działać, ponieważ stara
      spółdzielnia nie chce przekazać dokumentacji nieruchomości i dokumentacji
      członkowskiej. Zarząd nowej spółdzielni wystąpił o pomoc do Krajowej Rady
      Spółdzielczej, ale ta odmawia wszelkiej pomocy. Nowa spółdzielnia zwróciła się
      do sądu, żądając ustalenia prawa do odzyskania swojej dokumentacji.
      Rozprawa rozpocznie się w piątek 14 stycznia 2005 godz. 12.00 przed Sądem
      Okręgowym w Warszawie, Al.Solidarności 127, sala 467.
      Zapraszamy wszystkich zainteresowanych.
    • mieszkanie.i.wspolnota Spółdzielnia przeciw KRS - proces w Warszawie 11.01.05, 14:48
      Kilka lat temu z dużej poznańskiej spółdzielni mieszkaniowej wydzieliła się
      mała spółdzielnia. Nie może ona jednak normalnie działać, ponieważ stara
      spółdzielnia nie chce przekazać dokumentacji nieruchomości i dokumentacji
      członkowskiej. Zarząd nowej spółdzielni wystąpił o pomoc do Krajowej Rady
      Spółdzielczej, ale ta odmawia wszelkiej pomocy. Nowa spółdzielnia zwróciła się
      do sądu, żądając ustalenia prawa do odzyskania swojej dokumentacji.
      Rozprawa rozpocznie się w piątek 14 stycznia 2005 godz. 12.00 przed Sądem
      Okręgowym w Warszawie, Al.Solidarności 127, sala 467.
      Zapraszamy wszystkich zainteresowanych.
    • mieszkanie.i.wspolnota Polecam nowy wątek JARY 2005 13.01.05, 21:52
      Sympatycy Zarządu SMB Jary ubrdali sobie, że kłopotliwy dla nich
      wątek "Konflikt..." zostanie niebawem - po przekroczeniu liczby 2500 postów -
      zlikwidowany. Mnożą więc spamy, aby jak najszybciej nas spławić.
      Zasięgałem opinii Admina: nie potwierdza pobożnych życzeń kolesiów Zarządu.
      Aby jednak nie męczyli się jałowymi złudzeniami, otwieram nowy wątek w tej
      samej sprawie: JARY 2005; ciekawe, czy starczy im energii na wyprodukowanie
      kolejnych 2500 spamów.
      Zapraszam do dyskusji.
      • Gość: xxx Re: Polecam nowy wątek JARY 2005 IP: *.chello.pl 14.01.05, 12:02
        Ale będzie smutno.
        • Gość: mega Re: Wiesz, chello...he he...2085 jeszcze 415 IP: *.acn.waw.pl 14.01.05, 20:42
          Mozna założyć jeszcze pare nowych wątków
          i znowu będzie wesoło:))))))))
      • krzysztof.pecul Re: Polecam nowy wątek JARY 2005 15.01.05, 20:23
        Panie Witoldzie,
        Pana pomysł jest chyba dobry jako pewna prowizorka, ale niech Pan poda scieżkę
        dostępu do wątku JARY 2005, bo mało komu będzie się chciało szukać tego wątku.
        • Gość: mega Re: Polecam nowy wątek JARY 2005=2089 IP: *.acn.waw.pl 15.01.05, 23:22
          Przetrzyj Pan okulary panie Pecul:)))))))))
          PS. 411 he he
          • Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula - polecam nowy wątek JARY 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 09:54
            Panie Krzysztofie,
            o jaką ścieżkę dostępu do wątku JARY 2005 Pan pyta? Chyba chodzi Panu o to, jak
            znależć ten wątek. Bardzo prosto - znajduje się on kilka lub kilkanaście
            pozycji niżej jak dość "stary" już, Konflikt na osiedu Jary. Nie jest potrzebne
            podawanie jakiejkolwiek ścieżki.
            Problem polega jednak na tym, że jest to kolejny, ogólnodostępny wątek niby na
            tematy spóldzielni Jary, ale znając "zamiłowanie" obecnego zarzadu naszej
            spółdzielni, niektórych członków radyu nadzorczej i ich popleczników do tak
            lubianej przez Pana demokracji oczekuję już wkrótce pojawienia się na nim
            autorów w rodzaju xxx, mega, Leszek z Jarów, CD itp. I znowu będą kłamstwa i
            propaganda sukcesu czyli powrót do tego, co mamy w wątku Konflikt na osiedlu
            Jary.
            Myślałem, że W. Kalinowski założył rzeczywiście forum prywatne, ale okazuje się
            teraz, że tak nie jest.
            Ale pisać na ten watek mozna, choćby dlatego, żeby zobaczyć, co zbulwersuje
            nasz kochany zarząd i jego dwór. A że już wkrótce kolejne ZP, tematów jest
            chyba sporo, choćby takie, kogo odwoływać z rady, dlaczego, jakich uzywać
            argumentów w dyskusji, kogo ewentualnie wybrać, aby za trzy miesiące znowu nie
            narzekać na radę itp.
            • Gość: Mama Ola Re: Do K. Pecula - polecam nowy wątek JARY 2005 IP: *.aster.pl 16.01.05, 10:20
              Znaleźć wątek nie jest trudno, ale żeby ułatwić:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=19429935
            • Gość: Elżbieta Re: Do K. Pecula - polecam nowy wątek JARY 2005 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.05, 17:33
              A kiedy to ZP?
              • Gość: Jaromir Gazy Do Elzbiety i do megi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 17:49
                ZP, a właściwie jego druga część ma się odbyć 29 stycznia. Zarząd zwołuje tą
                część jako nowe ZP ze względów czysto formalnych, bo podobno sąd rejestrowy nie
                uznaje dzielenia tego typu zebrań jeśli przerwa między poszczególnymi jego
                częściami jest nadmiernie długa. W naszym przypadku byłoby to około 40 dni.

                Tym razem mega napisał chyba prawdę, chociaż może w nieco obcesowej formie. Ale
                jest to jeszcze jednym dowodem na to, że jak zarządowcy mają argumenty
                świadczące za ich stanowiskiem, to je po prostu podają. W większości przypadków
                ponieważ nie mają racji, posuwają się do kłamstw, bełkotu i pisania nie na
                temat.
                • Gość: Elzbieta Re: Do J. Gazego i do megi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.05, 19:02
                  napewno? czy przypadkiem nie powinno być już zawiadomień?
                  • Gość: Jaromir Gazy Re: Do J. Gazego i do megi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 20:11
                    Szanowna Elzbieto,
                    Mam wiele zastrzeżeń do zarządu, ale muszę być sprawiedliwy - zawiadomienia o
                    zebraniu wiszą już w budynkach chyba od piątku.

                    Jeśli ich nie zauważyłaś, to albo nie wychodzisz z mieszkania na zewnątrz a
                    jeśli to czynisz, to chyba masz cały czas wzrok wbity w sufit lub patrzysz
                    tylko na swoje buty. Ale już wielokrotnie spotykałem się z tym, że moi sasiedzi
                    byli zdziwieni, że było jakieś zebranie, oni o tym nie wiedzieli, a ogłoszenia
                    o nich dosyć długo wisiały choćby na drzwiach wejściowych do budynku.

                    Tym razem miejmy pretensję do siebie a nie do zarządu!
                    • mieszkanie.i.wspolnota Re: Do J. Gazego i do megi 16.01.05, 21:54
                      Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                      > Szanowna Elzbieto,
                      > patrzysz tylko na swoje buty

                      Nie ma w tym nic dziwnego.
                      Różne świry na forum ursynowskim co chwila straszą psimi kupami, które nie
                      tylko leżą na chodnikach, ale skaczą do gardeł. Ja na miejscu Elżbiety też bym
                      głównie na to uważał.
                • krzysztof.pecul Re: Do Elzbiety, megi, Mamy Oli i Gazego 16.01.05, 23:22
                  Dziękuję za informacje o dostępie do nowego forum "Witolda Kalinowskiego", w
                  imieniu mało zorientowanych, bo sam to forum znalazłem wcześniej, bez tych
                  informacji. W uzupełnieniu podaję ścieżkę dostępu do tego forum, wychodzącą od
                  portalu gazeta.pl. Jest taka sama jak dla obecnego forum (o czym jednak
                  p.Witold K. nie napisał), a więc jest nastepująca
                  gazeta.pl>Forum>Regionalne>Mazo wieckie>Warszawa>Dzielnice>Ursy nów.
                  Niestety, nie starczyło mi czasu na opracowanie odpowiedzi na wszystkie sprawy
                  poruszone przez J.Gazego. Nadrobię tę zaległość w ciągu najbliższego tygodnia.
                  W każdym razie sprawę listy dyskusyjnej i strony internetowej SMBJARY mam
                  zamiar poruszyć na najbliższym ZP 29 stycznia.
                  • Gość: mega Lewą ręką za prawe ucho, panie Pecul he he IP: *.acn.waw.pl 17.01.05, 00:08
                    Po co tyle klikań??
                    Wchodzi Pan na forum Gazeta, o, tu:
                    forum.gazeta.pl/forum/0,0.html
                    a na pasku po lewej stronie ma Pan okno Fora regionalne
                    Klika Pan na Warszawa, otwiera sie Panu ta strona:

                    forum.gazeta.pl/forum/0,46581,1540804.html?x=1271370
                    I co Pan widzi? Dzielnice Pan widzi.
                    No to klika Pan na co? Na Ursynów Pan klika i co Pan widzi?
                    A to:
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=643
                    Pozdrawiam Nietoperza he he
                  • Gość: mega Re: Do Elzbiety, megi, Mamy Oli i Gazego -2100 ! IP: *.acn.waw.pl 17.01.05, 00:10
                    No to wpiszę sie jeszcze na listę chello:
                    Jeszcze 400 postów i wątek do archiwum he he
      • Gość: mega Re Do mądrali Kalinowskiego - post 2092 he he IP: *.acn.waw.pl 16.01.05, 12:38
        Masz i przeczytaj baranie
        wg ciebie i gazów forum Gazeta to też zarząd i rada Jarów???
        Aleście głąby :))))))))

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=17971895&a=17972495
        PS. jeszcze 408 postów, chello he he
    • Gość: xxx Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 14.01.05, 21:13
      tylko 414 -:)
      • Gość: xxx Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 15.01.05, 12:01
        413-:)
        • Gość: Leszek z Jarow ponownie IP: *.netlandia.pl 17.01.05, 01:13
          Kalinowski z "Kondominium" (dla niewtajemniczonych pracownik firmy zarzadzajacej
          tzw. wspolnotami) zainteresowany osobiscie aby bylo jak najmniej spoldzielni a
          jak najwiecej wspolnot ktore bedzie mozna doic.
          Gazy wraz z reszta gazow lepperoweskich walczac przed laty (ten watek z tego
          powodu powstal) z inwestycja przy Wiolinowej opoznil ja o dwa lata narazajac
          spoldzielnie i przyszlych mieszkancow na straty, przy ktorych zarzuty Gazego o
          nieprawidlowosci w pracy Zarzadu to dziecinada. Gazy. Prawda to czy falsz? Jasno
          odpowiedz.
          Budynki stoja a sprawa o uniewaznienie pozwolenia na budowe z 98 r dotarla w tym
          roku do NSA. Gazy, jaka korzysc mialaby wyniknac z tego destrrukcyjnego pieniactwa.
          Budynkow nikt nie zburzy. NSA odrzuci skarge jak wszystkie dotychczasowe
          instancje z Wojewoda na koncu, bo wszystko odbylo sie zgodnie z obowiazujacym
          prawem. Kalinowski. Moje pytania do gazow lepperowskich nie sa glupie. Najlepszy
          dowod, ze Gazy od przeszlo roku boi sie odpowiedziec ile lat, w ilu Zdradach
          bral diety. W przyjmowaniu ilu Zarzadow bral udzial i szybkim ich odwolywaniu.
          Gazy czy byl Zarzad w Jarach ktorego nie oskarzales o nieprawosci? Zastanow sie
          Kalinowski dlaczego Gazy nie odpowiada? Nie myla sie tylko ludzie co nic nie
          robia. Kolejne Zarzady nie byly absolutnie doskonale. Ale Gazy z ich bledow
          wyciaga wnioseki, ze to przekrety.
          Byli w Zarzadach (szesciu czy siedmiu za czasow jak Gazy bral diety) ludzie
          naprawde madrzy i kompetentni. Gazy caly czas ma prosta taktyke aby byc ciagle
          wybierany jak sam ja nazwal do Zdrady. Glosno krzyczec ze naokolo sa tylko
          zlodzieje.
          I sala (ZP) go znowu wybierze na czlonka Zdrady. I dietki leca. A moze w koncu
          zostanie Prezesem.
          Nie jestesmy tacy glupi. Gazy nigdy nie zostaniesz Prezesem!

          • Gość: Sąsiad Re: do Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 04:38
            Pisze Pan, że ZPCz 29.01.2005 nie będzie kontynuacją poprzedniego , a całkiem
            nowym zebraniem. Czy wobec tego nie powinno być ono poprzedzone zebraniami grup
            członkowskich? Czy coś się zmieniło w tej materii w prawie spółdzielczym?
            Jeżeli nie, to członkowie spółdzielni bedą mogli zaskarżyć uchwały podjęte na
            tym zebraniu.
          • Gość: Sąsiad Do Leszka z Jarów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 05:49
            W przeciwieństwie do Ciebie Gazy ma cywilną odwagę podpisać się z imienia i
            nazwiska stawiając zarzuty zarzadowi i niektórym członkom rady. Ty natomiast
            opluwasz Gazego anonimowo (podobnie jak Kalinowskiego). Odpowiedz- jesteś
            tchórzem czy nie? Czy Twój mocodawca suto cię wynagradza za to co piszesz
            anonimowo, by zdyskredytować Gazego? Gazy pisząc o różnych nieprawidłowościach
            w spółdzielni i przypisujac winę konkretnym osobom zdaje sobie zapewne sprawę z
            tego, że w przypadku pisania nieprawdy mógłby być zaskarzony do sądu za
            zniesławienie . Widocznie ma rację , skoro nikt go nie pozwał do sądu.
            Dziwi mnie , że facet z Jarów nie interesuje się tym , co się dzieje w
            spółdzielni i za co musi płacić zawyżone stawki . Nie , on jest tylko
            zainteresowany tym, w ilu radach był Gazy i ilu członków zarządu odwoływał.
            Gazy , bez względu na to , czy był przewodniczącym rady czy też przewodniczacym
            komisji rewizyjnej lub zwykłym członkiem rady , miał tylko 1 głos (!) przy
            podejmowaniu uchwał. Aby odwołać członka zarządu potrzebnych było chyba 8
            głosów. Więc czemu czepiasz się w tej materii Gazego? Poza nim w radzie nie po
            raz pierwszy zasiada kilku innych członków (Strzelczykowski, Czerwiński,
            Sztolcman , kiedyś kilka razy byli w radzie Bernacki, Janczewski). To również
            ci ludzie odwoływali członków zarządu. I robili to słusznie.

            Jestem byłym pracownikiem SMB Jary. Znam spółdzielnię od środka i przyczyny , z
            powodu których zwalniani byli prezesi. I mogę Ci powiedzieć, że czyniono to
            słusznie. Powiem więcej, rada powinna również odwołać Okrasę, Cichockiego,
            Frankowskiego, a nie pozwolić odejść im samym. Te osoby działały na szkodę
            spółdzielni. Razem z Baranem powinien też polecieć Kretkiewicz z powodu straty
            finansowej w wysokości ponad 2 mln zł. W innych spółdzielniach spowodowanie
            takiej straty jest wystarczającym powodem do tego , by gonić tych , którzy
            doprowadzili do tego.( w spółdzielni mówi się, że to niedobór, bo trzeba pokryć
            stratę w ciągu 3 lat).

            Piszesz , że byli w Zarządzie ludzie mądrz i kompetentni.Piszesz, że szesciu
            czy siedmiu. Wymiwń ich , jesli nie jesteś oczywiscie tchórzem !!! Czekam na te
            nazwiska. Mam nadzieję, że szybko odpowiesz .

            Widzę, że bardzo zazdrościsz Gazemu bycia członkiem rady i przewidujesz, że
            znów nim zostanie i znów bedzie brał diety. On tych diet nie bierze za nic, on
            chce cos zrobić dla tej spółdzielni. A że jest w radzie w mniejszości , to czy
            to jego wina? Wina tych, którzy wchodzą do rady, by sobie coś załatwić (jak np
            Janczeski, Kuranowska niegdyś ). Podaj mi , co Gazy sobie załatwił?

            To tyle na razie i czekam na nazwiska tych kompetentnych, mądrych i może nawet
            uczciwych członków zarządu.
            • Gość: Jaromir Gazy Do Sasiada - najbliższe Zebranie Przedstawicieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 08:43
              Sąsiad pyta, czy przypadkiem zwołane na 29 stycznia ZP nie powinno być
              poprzedzone zebraniami grup czlonkowskich, czego wymaga prawo spółdzielcze,
              nasz statut i o czy mówią również wyroki sądów. Sam się nad tym zastanawiałem i
              nie mam zdecydowanego poglądu. Czytając literalnie wymienione akty prawne i
              dokumenty, rzeczywiście chyba przed najbliższym ZP winny odbyć się zebrania
              grup członkowskich. Z drugiej strony sprawy mające być przedmiotem obrad ZP
              były w dyskutowane na ostatnich zebraniach niektórych grup członkowskich. Ale
              tu jest mały problem - nie na wszystkich. Chodzi tu przede wszystkim o punkt
              dotyczący ewentualnego odwoływania członków rady nadzorczej wprowadzony do
              porządku już po pierwszym komunikacie zarządu o zwołaniu ZP. Dopiero pismo
              dwudziestu kilku przedstawicieli"przypominajacyc h" zarządowi o konieczności
              uwzględnienia wniosku grup członkowskich reprezentujacych ponad jedną piątą
              członków spowodowało umieszczenie wspomnianego punktu w porządku ZP. Tak więc
              ktoś może argumentować, że na wielu grupach członkowskich sprawa odwołania
              poszczególnych członków rady nadzorczej nie była omawiana a pomimo tego
              znalazła się w porządku obrad ZP. Uczciwie mówię, nie jestem aż tak biegły w
              tych sprawach i mam mieszane odczucia.
              A sprawa jest dosyć istotna, bo większość członków obecnej rady praktycznie nic
              nie robi, co nie przeszkadza im pobierać diety. A jak już się ktoś znajdzie,
              kto usiłuje coś zrobić(np. Małecki), to rada szykanuje go i wręcz uniemożliwia
              jakiekolwiek działania. I stąd wniosek o jego odwołanie wysunięty przez członka
              rady, pana T. Jarząbka.

              I na koniec kilka słów wdzięczności za słowa prawdy skierowane do Leszka-
              Goebellsa z Jarów. Oczywiście nie odpowiadam na te idiotyczne pytania i jestem
              na nie uodporniony, bo ten typek doskonale zna odpowiedzi, bo jest faszerowany
              informacjami przez zarząd. Mogę tylko jeszcze raz napisać, że jeśli
              przyczyniłem się do jakichkolwiek strat, to zarząd jest wręcz zobowiązany przez
              prawo spółdzielcze czy też nasz statut do podjęcia w stosunku do mnie
              odpowiednich kroków prawnych. Ale mocodawcy Leszka-Goebellsa doskonale zdają
              sobie sprawę z absurdalności swoich zarzutów i dlatego posuwają się jedynie do
              kłamstw i szeptanej propagandy. Otwarcie nie chcą nic uczynić, bo wiedzą, że są
              na straconej pozycji. No, może nie do końca, bo na ostatnim ZP pan Ryszard
              Sołtysiak kłamał jak z nut i chociaż szkoda mi na to czasu, to jednak z tego
              zrobię wreszcie użytek. Przymykanie oka na takie postępowanie po prostu coraz
              bardziej rozbestwia towarzystwo (zarząd, niektórych członków rady, prawników)
              czego dowodem było uderzenie członka rady przez jej przewodniczącego, Mirosława
              Nizielskiego. Ostatni dochodzą mnie słuchy, że było odwrotnie! Ale jak
              pokrzywdzony nic w tej sprawie chyba nie zrobił, trudno bym ja coś czynił. A
              teraz z pokrzywdzonego uczyniono sprawcę wszystkich nieszczęść. Wiem coś na ten
              temat, bo swego czasu jak złapałem obecnego przewodniczącego rady na geszeftach
              z wodomierzami, to próbowano uczynić ze mnie fałszerza dokumentów. Ale chłopcom
              się nie udało!
              • Gość: Sąsiad Re: Do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 23:25
                Mnie się wydaje , że jezeli ma Pan te same wątpliwości co ja odnośnie kwestii
                konieczności zwoływania grup członkowskich przed ZPCz, które nie będzie
                kontynuacją poprzedniego zebrania (z uwagi na okres czasu, który upłynął od
                poprzedniego zebrania) to mógłby Pan spróbować (jako działacz spółdzielni)
                skonsultować się ze Związkiem Rewizyjnym lub Krajową Radą Spółdzielczą w tej
                kwestii. Może się przecież okazać , że ZPCz nie będzie ważne, a więc również
                wszystkie podjęte na nim uchwały nie będą ważne.
                • Gość: Sąsiad Do Leszka z Jarów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 23:32
                • Gość: Sąsiad Do Leszka z Jarów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 23:41
                  No i co bohaterze, zatkało cię, zabrakło ci cywilnej odwagi, żeby wymienić tych
                  siedmiu czy sześciu wspaniałych członków zarządu , którzy Twoim zdaniem
                  niesłusznie byli odwołani? Podaj ich nazwiska , to Ci napiszę co oni byli
                  warci. Pamiętaj, nikt nie wie lepiej niż pracownicy o niecnych działaniach
                  członków zarządu. Odezwij się bobasku! Pa.pa1
                  • Gość: Leszek z Jarow. do sasiada. IP: *.netlandia.pl 18.01.05, 01:46
                    sasiad napisal:

                    Podaj ich nazwiska , to Ci napiszę co oni byli
                    > warci. Pamiętaj, nikt nie wie lepiej niż pracownicy o niecnych działaniach
                    > członków zarządu

                    Nie bylo mnie tu kilka dni, bo ja pracuje i mam inne ciekawsze zajecia niz
                    rozmowy z gazami lepperowskimi. Dla mnie zapowiadal sie na bardzo dobrego
                    Prezesa p. Zagajewski. Chyba tak sie nazywal. Byly dyrektor ds. inwestycji
                    koncernu UNITRA.
                    Spokojny , rzeczowy i moim zdaniem bardzo uczciwy. Poniewaz za sprawa m.in
                    Gazego w tej spoldzielni bez przerwy byl kociol probowal zracjonalizowac
                    dzialania w jarach. Bo tu wszyscy sledzili wszystkich. Po prostu spoldzielnia
                    sledzi. Padaly ciagle zarzuty, ze kumoterstwo, lapowki, remonty, ocieplenia sa
                    robione w kolejnosci wynikajacej z przynaleznosci lokatora do RN , bo to kumpel
                    Prezesa albo dal w lape komus. Zagajewski na ZP przedstawil racjonalny i
                    sprawiedliwy plan remontow i ocieplen oraz innej dzialalnosci Jar.. ZP przyjelo
                    ten plan glosami 80% przedstawicieli. Za kilka dni zostal wyrzucony z stanowiska
                    pod pozorem, ze jednoosobowo niezgodnie z prawem podpisal jakas umowe na remont
                    chyba parkingu. Podpisal ja sam bo Pania Okrase podobno (a wiem to od
                    pracownikow spoldzielni) trzech czlonkow RN z Gazym na czele fizycznie nie
                    wypuscilo jej z pokoju. Sa swiadkowie! A zgodnie z prawem chciala zlozyc drugi
                    podpis. Sprawa wydawala sie bardzo pilna. Jej sie nie udalo wyjsc ze swojego
                    pokoju, a z jednoosobowejdecyzji zrobiono zarzut i wywalono swietnego czlowieka
                    z pracy. Zrobiono to w kilka doslownie dni po przyjeciu jego programu pracy
                    przez przedstawicieli olewajac ich wole, bo naruszyl czyjes interesy. W tej
                    spoldzielni poki gazy lepperowskie (to skrot grupy destruktow i cwaniakow z
                    Gazym na czele i atmosfery panujacej) beda truly spoldzielnia, bedzie ona
                    posmiewiskiem. Od osmiu bodajze lat oprocz ostatniego Zarzadu, zaden nie
                    pracowal dluzej niz rok. Naogol sporo krocej.
                    Czy w nowym srodowisku, gdzie wszyscy czyhaja na najdrobniejsze potkniecie mozna
                    cos zrobic w niecaly rok? Najbezpieczniejszym dzialaniem jest wtedy zaniechanie
                    dzialania, i pozorowanie pracy.
                    Slynny wyczyn roznych gazow lepperowskich to urzadzenie konkursu na stanowisko
                    Prezesa do ktorego zglosilo sie kilkadziesieciu kandydatow. Do finalowej
                    rozgrywki wybrano czterech by nastepnego dnia wybrac osobe wogole spoza
                    konkursu. A potem chyba w trzy dni pozniej powolano komisje do zbadania
                    przeszlosci nowowybranej Pani Prezes, a kilka miesiecy uplynelo i ja wyrzucono.
                    Tak dzialaja w tej spoldzielni gazy lepperowskie. Nie jestem i nigdy nie bylem
                    czyimkolwiek przydupasem. Ale Zagajewskiego zaluje bo to moja spoldzielnia a byl
                    to madry i prawy czlowiek.
                    O dzialalnosci Gazego dochodza mnie wiesci od lat. Niechce mi sie o tym pisac.
                    Mam to szczescie jestem absolutnie niezalezny. Nie jestem i nie bylem kumplem
                    nikogo.Stac mnie na wszystkie podwyzki itd. Obserwuje z boku. Pytalem Gazego.
                    Czy byl choc jeden Prezes o ktorym by mogl sie wyrazic pochlebnie. Brak
                    odpowiedzi tak jak na wiele innych pytan. Nie myli sie tylko ten kto nic nie
                    robi. Ale z uchybien za kazdym razem w stosunku do kazdego wyciagac wniosek, ze
                    to przekret, zla wola to trzeba byc psychicznym. I nalezy sie leczyc. Gazy nie
                    zostaniesz Prezesem Jar. Ja Ci to obiecuje.
                    • Gość: Jaromir Gazy Fantazja Lesia po kielichu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:38
                      Dziwne, że skoro tak było, jak pisze Lesio (jakieś przetrzymywanie byłej prezes
                      W. Okrasy)podobno przeze mnie wraz z jakimiś dwoma osobnikami, nie ujawniono
                      tego na jakichkolwiek zebraniach w spółdzielni, nie uczynił tego nawet sam pan
                      K. Zagajewski. A może to chodziło o jakiś gwałt zbiorowy - sprawa się chyba
                      jeszcze nie przedawniła!

                      A tak na poważnie, to można zapoznać się z dwoma obiektami wybudowanymi w
                      spółdzielni pod okiem pana K. Zagajewskiego i jego drużyny (był taki jego
                      totumfacki z kółkiem chyba w nosie lub uchu!). Po 4-rech latach od ich
                      wybudowania trzeba je za ciężkie pieniądze ratowć, bo grożą katastrofą
                      budowlaną. Warto też przepytać właścicieli miejsc parkingowych na dolnym
                      poziomie po solidniejszych opadach deszczu jak docierają do swoich samochodów.
                      Być może pan K. Zagajewski budował dobre fabryki przepustów szklanych do
                      tyrystorów ale parkingi mu nie wyszły.

                      A tak w ogóle to ty Lesiu po prostu się marnujesz - zacznij pisać powieści
                      fantastyczno-naukowe, bo to idzie ci nawet dość składnie, sprawy spółdzielniane
                      raczej kiepsko. Nie bardzo wierzę jednak w swój apel, bo nie rozumiesz, co się
                      do ciebie pisze - Sąsiad pyta cię o nazwiska kilku członków rady, ty mu piszesz
                      o mnie!
                      • Gość: Leszek z Jarow Gazy. kazdy sadzi po sobie! IP: *.netlandia.pl 18.01.05, 14:39
                        Parkingi prawdopodobnie byly spaskudzone. Jak znam zycie gdyby Zarzad wzial do
                        ich wykonania nie najtansza firme a optymalna cena do jaosci to problemow by nie
                        bylo. Ale w oparach gazow lepperowskich kazdy Zarzad boi sie zarzutow ze
                        zachowal sie niegospodarnie i narazil nas na wielomilionowe straty. To skutek
                        tez Twojej dzialalnosci Gazy.
                        • Gość: gość Re: Gazy. kazdy sadzi po sobie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 22:45
                          Gość portalu: Leszek z Jarow napisał(a):
                          > Jak znam zycie gdyby Zarzad wzial do ich wykonania nie najtansza firme a
                          > optymalna cena do jaosci to problemow by nie bylo.

                          Jak JA znam życie, to Zarząd wcale nie wziął firmy najtańszej, tylko taką, która
                          dała Zarządowi największą łapówę.
                          • Gość: Jan Re: Gazy. kazdy sadzi po sobie! IP: *.netlandia.pl 20.01.05, 23:44
                            To takie same stwierdzenie, ze jak ja znam zycie to Tobie z geby smierdzi.
                            • Gość: gość Trafiłeś w dziesiątkę, Janie !!! IP: *.aster.pl 20.01.05, 23:58
                              Gość portalu: gość napisał:
                              > Jak JA znam życie, to Zarząd wcale nie wziął firmy najtańszej, tylko taką,
                              > która dała Zarządowi największą łapówę.

                              Gość portalu: Jan napisał(a):
                              > To takie same stwierdzenie, ze jak ja znam zycie to Tobie z geby smierdzi.

                              Z gęby mi to wyjąłeś, Janie.
                              Prawdopodobieństwo, że komuś z gęby śmierdzi, jest dokładnie takie samo jak to,
                              że prezes spółdzielni bierze łapówy.
                              Jak nie wiesz ile, a jesteś ciekaw, to zapytaj jakiegokolwiek przedsiebiorcę
                              obsługującego spółdzielnie. Każdy ci powie, że bez łapówki w wysokosci 20
                              procent - zamówienia nie dostanie.
                              • Gość: Jaromir Gazy Re: Trafiłeś w dziesiątkę, Janie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 10:15
                                Też słyszałem o bardzo dużych łapówach płaconych prezesom spółdzielni. Problem
                                w tym, że trudno jest to udowodnic. Można tylko pośrednio domniemywać o takim
                                procederze sprawdzając, ile płaci się za różne roboty - jesśi zapłata jest
                                wyższa od przeciętnych, to jest to raczej dowodem, że wykonawca musi dostać na
                                zapłatę łapówy a nie jakiegoś nadzwyczajnego poziomu wykonastwa.

                                Jeśli chodzi o parking dwupoziomowy, to ze strony rady nadzorczej powinien się
                                tym zajmować wieloletni przewodniczący komisji lokali, GARAŻY i gruntów, pan
                                Ryszard Sołtysiak. Co ciekawsze, miał on pełną świadomość złego wykonastwa
                                parkingu, bo pytał o to jednego z prezesów na jednym z Zebrań Przedstawicieli.
                                Ponadto sam trzymał w jednym z garazy wybudowanych przez ELEKTROMECH swój
                                samochód, na który lała się woda. I zamiast zabiegać o usuniecie wady
                                budowlanej....zamienił sie z kims innym na miejsce postojowe takie, że nie lała
                                się woda na jego samochód. Podobnie z nieudaną komputeryzacją - zdawał sobie
                                sprawe od poczatku, że jest coś xle, ale tak długo zwlekał, aż sprawa sie
                                przedawniła. Jest to napisane w protokóle ostatniej lustracji - nie jest
                                wprawdzie wymieniony z nazwiska, ale skoro sprawa się przedawniła, to odpowiada
                                za to tylko zarząd, który z mocy prawa winien żądać od sprawców szkody jej
                                naprawy. W sprawie parkingów spółdzielnia pod wodzą Sołtysiaka też dopuściła
                                się zaniedbań skutkujących duzymi stratami dla spółdzielców. Ale czego można
                                się spodziewac po facecie nie mającym żadnych kwalifikacji do pełnienia funkcji
                                prezesa? Potrafi tylko kłamać czego dał dowód na ostatnim Zebraniu
                                Przedstawicieli. Do ulubionych jego zajęć należy również tzw. puszczanie smrodu
                                tj. mówienie poza plecami zainteresowanego o jakiś jego poczynaniach, wadach,
                                itp. często nie mających w ogóle miejsca.
                                • Gość: Rzeczpospolita Re: Trafiłeś w dziesiątkę, Janie !!! IP: *.acn.waw.pl 21.01.05, 16:04
                                  Zamieszczam z dzisiejszej Rzeczpospolitej informację Renaty Krupy-Dabrowskiej
                                  ku przestrodze dla idiotów z obecnej rady nadzorczej głosujących bez
                                  zastanowienia. Prezesów nie ostrzegam, oni działają w pełni świadomie, bo sa
                                  stale ostrzegani przez spółdzielców i oni będą siedzieć! Miłej lektury i
                                  przemyśleń w weekend!

                                  „Kary dla prezesów

                                  Prezes, który świadomie działa na szkodę spółdzielni mieszkaniowej, może trafić
                                  do więzienia nawet na 5 lat. Sankcje za przestępstwa popełnione także przez
                                  inne władze spółdzielni przewiduje projekt zaakceptowany wczoraj przez sejmowe
                                  komisje: Infrastruktury i Gospodarki.

                                  Największe kary - według projektu - mają grozić za działania na szkodę
                                  spółdzielni. Ma to być grzywna oraz kara do 5 lat więzienia. Dotyczy to zarówno
                                  członków zarządu, rady nadzorczej, jak i założycieli oraz likwidatorów
                                  spółdzielni.
                                  Karane będzie także nie poddanie spółdzielni obowiązkowej lustracji, odmowa
                                  udzielenia lustratorowi informacji (lub udzielenie fałszywych), zatajenie
                                  dokumentów albo uniemożliwienie mu pełnienia obowiązków. Za te przestępstwa
                                  grozi grzywna oraz ograniczenie wolności.
                                  Posłowie przyjęli również zmiany dotyczące odpowiedzialności cywilnej, znoszące
                                  jej ograniczenia. Obecnie członek zarządu lub rady nadzorczej, z winy którego
                                  spółdzielnia poniosła szkodę, odpowiada za nią osobiście na podstawie przepisów
                                  kodeksu pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników. Odpowiedzialność ta
                                  jest ograniczona: w wypadku osób zatrudnionych w spółdzielni do wysokości
                                  trzymiesięcznego wynagrodzenia (z wyjątkiem szkody wyrządzonej z winy
                                  umyślnej), a niezatrudnionych - do trzykrotnego miesięcznego wynagrodzenia w
                                  spółdzielni za ostatni kwartał.
                                  Największe emocje wzbudziła jednak inna propozycja sprawozdania podkomisji.
                                  Dawała ona prawo ministrowi infrastruktury do żądania od władz spółdzielni
                                  informacji, na podstawie których miał on oceniać, czy spółdzielnia działa
                                  zgodnie z prawem. Gdyby - zdaniem ministra - je naruszała, mógłby wystąpić o
                                  jej lustrację do związku rewizyjnego spółdzielni lub Krajowej Rady
                                  Spółdzielczej. Na wniosek jednego z posłów wykreślono przepis w tej sprawie.
                                  Dołączono go jednak do projektu jako wniosek mniejszości.
                                  Projekt trafi teraz pod obrady Sejmu.”

                                  • Gość: Jaromir Gazy Re: Trafiłeś w dziesiątkę, Janie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 17:24
                                    Nie wiem, kto to jest Rzeczpospolita, ale jestem wdzięczny za puszczenie tego
                                    tekstu na Forum.
                                    A to dlatego, że wczoraj miało miejsce na posiedzeniu rady nadzorczej
                                    głosowanie nad przyjęciem planu na rok 2005. Bez zbędnych ceregieli wszyscy
                                    członkowie rady z wyjatkiem mnie, Małeckiego i Karasia zagłosowali za planem.
                                    Bezskutecznie podnosiłem, że zatrudnienie w naszej spółdzielni jest dwukrotnie
                                    większe niż w sąsiednich spółdzielniach (biorąc pod uwagę obsługiwane zasoby),
                                    że nie wiadomo, skad poszczególne pozycje planu, że zbyt wysokie zaliczki na
                                    media. Znakomici ekonomisci na czele z pania Magdalena Rogozińska powołujac sie
                                    na analogie do budżetu państwa i Warszawy twierdzili, że nasz plan to niby
                                    pobozne życzenia, że z reguły wydaje się mniej itp. Plan w kazdym razie mamy!
                                    Ale nie ma w nim przykładowo obiecywanej wcześniej przez zarząd wymiany
                                    ślusarki okiennej w budynkach Cybisa 5, Dunikowskiego 7, Dunikowskiego 1 i
                                    Dembowskiego 7 chociaż budynki te zostały już dawno ocieplone. A że ciepło
                                    ucieka, to nie obchodzi to prezesów i radę nadzorczą - zapłaca inni. Poza tym
                                    członkowie rady dobrze żyjący z zarządem załatwili to już wcześniej.

                                    W któryms momencie obrad nasz znakomity elektryk, Leszech Kościelak podnosząc
                                    swoje zasługi dla spółdzielni poinformował o "dużych przekrętach" w
                                    ociepleniach w latach 2000 i 2001, na co zareagowałem natychmiast apelem do
                                    zarządu o natychmiastowe podjecie stosownych kroków w stosunku do osób za to
                                    odpowiedzialnych. Ciekawe, co zrobi z tym kukułczym jajem podrzuconym przez
                                    Koscielaka zarząd i rada, skoro do tej pory nie może uporać się z pomiarami
                                    elektrycznymi.
                                    Najbardziej rozczulił mnie Ryszard Sołtysiak twierdząc, że żadnym sposobem nie
                                    można zmnniejszyć u nas zatrudnienie, bo trzeba brac pod uwage aktualna
                                    sytuacje w spółdzielni itp. Chyba wpadła mu w ręce jakaś broszurka wydrukowana
                                    jeszcze w PRL!
                                    Z innych ciekawych spraw to tzw rekomendacja rady dla projektów nowych
                                    regulaminów rady nadzorczej i obrad zebrania przedstawicieli. Odbywa sie to
                                    prawem kaduka, bo niby dlaczego rada ma filtrować pomysły członków spółdzielni,
                                    ale kilka godzin na to zmarnowano. Generalnie znowu większość za maksymalnym
                                    ograniczenie możliwości kontroli ze strony rady, dziwne że wspomniana przeze
                                    mnie już wcześniej magdalena Rogozińska w swojej spółdzielni też za chociaż
                                    publicznie jest za modna teraz transparentnością. Może nie wie o co dokładnie
                                    chodzi i dlatego? Może pomyliło jej się z jakimś transparentem na jakąś
                                    rocznice? Następny członek rady - dyslektyk?
                                    Był również w programie wybór audytora do badani naszego sprawozdania z rok
                                    2004, ale nie doszło do tego, bo chyba dopiero w dniu zebrania trafiły oferty
                                    od wszystkich zainteresowanych badaniem. W tym układzie wlepiono mnie i
                                    Karasiowi wybór audytora do zaakceptowani tego przez radę. Oczywiście zdaje
                                    sobie w pełni sprawę z tego, że to po to, aby później móc mówić, że to my dwaj
                                    dokonaliśmy ewentualnie błędnego wyboru. Ale my tylko rekomendujemy - wybiera
                                    rada!
                                    Oczywiście nie odbyło się tradycyjnie już bez ostrej wymiany słów pomiędzy
                                    poszczególnymi członkami rady, spółdzielcami i radcą prawnym (dotyczy to mnie).
                                    Pokrętne interpretowanie prawa zmusiło mnie do stwierdzenia, że ten pan
                                    powinien zrezygnować z pracy w naszej spółdzielni, bo nie za to mu płacimy.
                                    Oczywiście, bardzo zepsuło to humor naszemu władcy, Ryszardowi Sołtysiakowi. No
                                    ale usilnie chciał być prezesem. Biorąc przykład z Leszka z Jarów oświadczam,
                                    że jest wyjątkowo kiepskim prezesem!
                                    • Gość: VV Re: Trafiłeś w dziesiątkę GAZY !!! IP: *.chello.pl 21.01.05, 18:40
                                      Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):

                                      wczoraj miało miejsce na posiedzeniu rady nadzorczej
                                      > głosowanie nad przyjęciem planu na rok 2005. Bez zbędnych ceregieli wszyscy
                                      > członkowie rady z wyjatkiem mnie, Małeckiego i Karasia zagłosowali za planem.


                                      Wpadł mi w ręce projekt planu na 2005 rok,przeczytałem z zaciekawieniem.
                                      Jeżeli to prawda co pisze Gazy, to panowie głosowali przeciw między innymi:
                                      1.Utrzymaniu tych samych stawek czynszowych, czyli za podwyżką opłat
                                      czynszowych.
                                      2.Przeciw ociepleniom wszystkich budynków
                                      3.przeciw remontom i modernizacjom wind.
                                      4. przeciw dokończeniu inwestycji Wiolinowa KEN.
                                      5. przeciw remontom parkingów.
                                      6. przeciw dopłatom za wymianę okien.
                                      7. przeciw działaniom reulacji gruntów i ustanawiania odrębnej własności lokali.
                                      Panowie Gazy, Karaś i Małecki, toż to jawna dywersja z waszej strony i jawne
                                      działanie na szkodę nas spółdzielców.
                                      Dobrze, że wiemy o tym przed ZP i teraz wiadomo jak głosować Wasze działania
                                      destrukyjne oraz wyrzucenie za wszelką cenę pracowników na bruk świadczy o
                                      waszych zamiarach.
                                      Pracownicy spółdzielni i członkowie spółdzielni będą wiedzieli jakie zająć
                                      stanowisko wobec was.
                                    • Gość: admin OSTRZEŻENIE! IP: *.acn.waw.pl 21.01.05, 19:17
                                      Jeżeli posty będą się pojawiać jednocześnie na dwóch wątkach
                                      dot. Jarów, uznamy to za SPAM i będziemy BEZWZGLĘDNIE KASOWAĆ.
                                      Takie zachowanie jest niezgodne z Regulaminem i Netykietą Forum!
                                      W linku - treść w/w. Proszę dokładnie przeczytać zasady!

                                      forum.gazeta.pl/forum/0,47474,1969369.html
                                      • Gość: Uper Re: OSTRZEŻENIE! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 14:02
                                        Kiedy będzie rozszyłana do członków uchwała Zarządu -jak wymaga ustwa o
                                        spółdzielnach mieszkaniowych-określająca jaka powierzcynie dana osoba ma
                                        mieszkania ,pomieszczenia przynależne i jaki to daje udział we współwłasnosci.
                                        Do tego nie jest potrzebna żadna robota geodezyjna , ani nic z gminy.
                                        Dlaczego ludzie ni eznaja swoich udziałów- co stoi na przeszkodzie ?
                                        P.s Kto zapłaci za utratę dotacji od starosty ,bo nie było przetargu na geodetę
                                        wykonawcę robót podziałowych ?
                                        • Gość: Własność mieszkań Re: OSTRZEŻENIE! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.05, 16:05
                                          No właśnie, jest to bardzo ważna sprawa. Większość terenów ma dzierżawę
                                          wieczystą i to od lat. W tych enklawach naprawde nie ma żadnych problemów aby
                                          dokonac wyodrębnienia własności. Myślę, że chodzi tu o to, że po podjęciu
                                          uchwał spółdzielnia musi (teraz też może) rozliczać koszty na odrębne
                                          nieruchomości (łącznie z pożytkami). Brak wyodrębnień ułatwia rozliczanie,
                                          uśredniane są koszty i wpływy. Wszyscy płacą za wszystkich i nikt nic nie wie.
                                          Ciekawy jestem czy mieszkańcy - nieczłonkowie - płacą mniej czy więcej anizeli
                                          członkowie.
                                        • Gość: Jaromir Gazy Do niejakiego W (zarządowca) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 16:21
                                          Niejaki W(zarządowiec a więc ktoś z zarzadu lub jakiś poplecznik)zarzuca mi, że
                                          głosując przeciw przyjęciu planu na rok 2005 głosowałem przeciw poniższym
                                          zamierzeniom zarzadu:
                                          1.Utrzymaniu tych samych stawek czynszowych, czyli za podwyżką opłat
                                          czynszowych.
                                          Owszem, jestem przeciw dalszemu utrzymywaniu dotychczasowych opłat czynszowych,
                                          bo powinny być one OBNIZONE! A to dlatego, że jest u nas dwukrotnie wyższe
                                          zatrudnienie niż w sąsiednich spółdzielniach, powinniśmy płacić znacznie mniej
                                          za energię cieplną, skoro mają w 2005 roku być ocieplone wszystkie budynki, a
                                          według uczonych wywodów krętacza M. Nizielskiego (niestety, przewodniczącego
                                          rady nadzorczej) oszczędności z tytułu ociepleń powinny być rzędu conajmniej 15
                                          procent i wobec tego opłata za ogrzewanie winna wynosić 1,44 zł a nie 1,60 za
                                          metr kwadratowy, woda na cele ogólne powinna być rozliczana indywidualnie dla
                                          każdego budynku, zaliczki na media w skali roku powinny być niższe o około
                                          1 400 000 złotych, podobnie inne pozycje.

                                          2.Przeciw ociepleniom wszystkich budynków
                                          Wielokrotnie deklarowałem, że jestem za ociepleniem wszystkich budynków, ale
                                          nie w sposób proponowany przez zarząd, to jest bez dokładnego wyliczenia, ile
                                          to ma kosztować, w oparciu o sufitowe kosztorysy inwestorskie. Mnie w każdym
                                          razie nie podano zakresu robót w tych budynkach i stawek, tak więc nie wiadomo,
                                          czy proponowana suma na ocieplenia w wysokości 4 966 400 zł nie jest zawyżona.
                                          Ponadto jestem przeciw ociepleniom dla "lepszych" i "gorszych" spółdzielców -
                                          panu prezesowi i niektórym członkom rady kładziono warstwę ocieplającą grubości
                                          10 cm, innym tylko pomalowano starą warstwę ocieplenia o grubości około 6 cm.,
                                          wobec czego nadal nie będzie jednakowego poziomu technicznego budynków, co jest
                                          niezbędnym warunkiem indywidualnego rozliczenia budynków.

                                          3.przeciw remontom i modernizacjom wind.
                                          Jak wyżej, bo okazuje się, że wymienia się windy, które były remontowane
                                          niecałe dwa lata temu na co zwracają uwagę spółdzielcy!

                                          4. przeciw dokończeniu inwestycji Wiolinowa KEN.
                                          Nie jestem przeciw dokończeniu tej inwestycji, na której chyba nic nie
                                          zarobiliśmy, jestem natomiast przeciw ukrywaniu kulis zawarcia umowy z EDBUDEM,
                                          uczciwego rozliczenia tej inwestycji i próbie zawarcie podobnej umowy o
                                          realizację Wiolinowego Pasażu.

                                          5. przeciw remontom parkingów.
                                          Oczywiście jestem przeciwny proponowanemu sposobowi remontów parkingów, bo
                                          zarząd zaniechał dochodzenia jakiejkolwiek rekompensaty od ELMECHU, który
                                          wybudował nam dwa parkingi, które się teraz rozsypują. W związku z tym jestem
                                          przeciw opłacaniu naszych prawników, którzy zawalają sprawy sądowe jedna po
                                          drugiej, bo głownym ich zadaniem jest prawne uzasadnianie stałego ograniczani
                                          praw członkow spółdzielni. Ewentualne ratowanie sytuacji pod pozorem remontu
                                          ma być finansowane przez Bogu ducha winnych spółdzielców.

                                          6. przeciw dopłatom za wymianę okien.
                                          Wiem tylko tyle, że wielu spółdzielców jest przeciwnych zaproponowanemu
                                          sposobowi finansowania wymiany okien, bo płacą oni za coś, z czego raczej nie
                                          korzystają.

                                          7. przeciw działaniom reulacji gruntów i ustanawiania odrębnej własności lokali.
                                          Tu szanowny W stanowczo przesadziłeś, bo od dawna domagam się od zarządu
                                          przyśpieszenia prac z tym związanych. Natomiast jetem przeciwny corocznemu
                                          wyciąganiu z naszej kieszeni około 160 tysięcy złotych podczas gdy faktycznie
                                          wydaje się tylko około 10 tysięcy i zarząd tego nie wyjaśnia!

                                          Jak już pisałem wcześniej, moje głosowanie przeciw przyjęciu planu na 2005 było
                                          protestem przeciw nonszalanckiemu wydawaniu w ciągu roku około 42 milionów
                                          złotych. Ponadto jest protestem przeciw oszukańczym praktykom zarządu
                                          polegającym na publicznych obietnicach wymiany ślusarki okiennej w 4-rech
                                          budynkach i mówieniu poplecznikom, że się tego nie wykona ponieważ wśród tych
                                          budynków jest zamieszkiwany przeze mnie i G. Dubiela, który również bardzo
                                          mocno krytykuje postępowanie zarządu.
                                          Jest również protestem przeciw podejściu do planu większości członków rady.
                                          Tak więc miałem bardzo dużo powodów, żeby nie godzić się na bezczelne
                                          wyciąganie nam z kieszeni pieniędzy kolejny już raz.
                                          • Gość: VV Re: Do niejakiego Gazego (niezarządowca) IP: *.chello.pl 22.01.05, 17:46
                                            Mozna się było spodziewać takich odpowiedzi," byłem przeciw bo ...... itd. Jak
                                            ja bym był prezesem to wszystko byłoby tańsze nawet głupota."
                                            Prezesem panie Gazy i tak pan nie zostanie.
                                            • Gość: gość Re: Do niejakiego IP: *.aster.pl 22.01.05, 18:44
                                              Gość portalu: W napisał(a):
                                              ...
                                              > Prezesem panie Gazy i tak pan nie zostanie.

                                              Aha, lesiu zmienił ksywę; teraz nazywa się "W"
                                              • Gość: mega Re: Do niejakiego IP: *.acn.waw.pl 22.01.05, 19:34
                                                A może byś, baranie, spojrzał na IP?!
                                                Lesiu pisze z netlandii, a VV - z chello.
                                                Ucz sie, ucz, bo nauka, to potegi klucz, jarencjuszu
    • Gość: Jarek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 12:43
      Rola Gazego jest pozytywna ,choć nie kazdy musi go lubić.
      Gazy kontroluje i krytykuje zgodnie ze swoją rolą -członka Rady
      • Gość: VV Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 23.01.05, 20:33
        Albo sam jesteś Gazym i wypisujesz głupoty, albo ten jego pozytywizm to beczka
        śmiechu
        • Gość: Hen Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:59
          Jest ciekawy aspekt wstrętu Zarządu do uwłaszczeń.
          Uwłaszczeni płacą mniej,bo jako nie członków nie dotyczy ich szereg funduszy
          spółdzielczych np. kult-wych. Poza tym nie obchodza ich statut i regulaminy
    • pablo22222 Re: Konflikt na osiedlu Jary 24.01.05, 18:43
      www.danielahantuchova.republika.pl
      • Gość: W! Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 25.01.05, 19:02
        Uwłaszczenie spółdzielców Jarów jest zbędne i nikomu nie potrzebne.
        • Gość: cd Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.dembego6.waw.pl 25.01.05, 19:25
          W to znaczy chyba WAŁ. Trzeba być cymbałem do kwadratu by negować uwłaszczenie.
          Niestety takich wałów jest więcej, po części z głupoty, a po części z niewiedzy
          o co chodzi. Szkoda.
          • Gość: VV Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 25.01.05, 19:50
            Ten kto pisze i podpisuje się W to rzeczywiście WAŁ do kwadratu. Proszę nie
            mylić go z osobą podpisującą się VV
            • Gość: Jan Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 20:15
              Jedyną drogą do uzdrowienia JARÓW,jest UWŁASZCZENIE.
              • Gość: TED Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 20:20
                A ja uważam że podział tego molocha,na kilka mniejszych Spółdzielni.
                • Gość: Anty-Wał Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 21:04
                  Po podzieleniu Jarów na mniejsze spółdzielnie kogo będzie wtedy skubał Ryszard
                  Sołtysiak & Co? To nie przejdzie!
                  • Gość: VV Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 25.01.05, 21:31
                    Gość portalu: Anty-Wał napisał(a):

                    > Po podzieleniu Jarów na mniejsze spółdzielnie kogo będzie wtedy skubał
                    Ryszard
                    > Sołtysiak & Co? To nie przejdzie!

                    A jak przejdzie, to oddasz we władanie tą małą spółdzielnie Gazemu?

                    • Gość: W Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.chello.pl 26.01.05, 11:08
                      Jedno co warto, to podzielić zaangażowanych spółdzielców. Niech się żrą ze
                      sobą, niech zastanawiają się co należy zrobić, co najpierw a co potem. To da im
                      dużo zajęcia i satysfakcji.

                      Zarówno dążenie do uwłaszczenia jak i rozbicie Jarów na mniejsze spółdzielnie
                      może odebrać nam bezpieczeństwo i doprowadzić do samounicestwienia.

                      Szczegółowo sprawa została opisana w Panoramie Południa z dnia 5 kwietnia 2004
                      r. art. zatytułowanym SAMOUNICESTWIENIE.
                      • Gość: gość Re: Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.aster.pl 26.01.05, 12:57
                        Gość portalu: W napisał(a):
                        > Zarówno dążenie do uwłaszczenia jak i rozbicie Jarów na mniejsze spółdzielnie
                        > może odebrać NAM bezpieczeństwo i doprowadzić do samounicestwienia.

                        Jakim, k..., NAM?
                        Co ja mam z tobą wspólnego, W?
                        Chyba że mieszkasz w tym samym domu, co ja.
                        Wtedy, niestety, jestem skazany na pozostawanie w tak marnym towarzystwie.
                        • Gość: W Re: Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.chello.pl 26.01.05, 14:34
                          Gość portalu: gość napisał(a):
                          > Jakim, k..., NAM?
                          > Co ja mam z tobą wspólnego, W?

                          Czy coś robisz, by doszło do uwłaszczenia?
                          Obawiam się, że nic nie robisz, i słusznie.

                          Najważniejsze jest bezpieczeństwo i spokój.
                          • Gość: Red Re: Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:08
                            Nie jest prawdą,że po wpisaniu prawa odrębnej własności trzeba zrezygnować z
                            członkostwa.Można ale nie obligatoryjnie, co już przerabiałemw innej Sp-ni.
                            Wszędzie uwłaszczenie jest zaawansowane a u nas w lesie.Przecież sama procedura
                            ogłoszenia uchwały ,sprzeciwy, ewenyualnie odwołania trwa miesiącami.
                            Dlatego udziały w odrębnej własności Zarząd powinnien powinnien podac członkom
                            nie czekając na uregolowanie praw do gruntów
                            • Gość: zigi Re: Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.acn.waw.pl 27.01.05, 12:39
                              A ja tak sobie myślę, że i tak się ludzie uwłaszczą czy to się Zarządowi
                              podoba czy nie.Za celowe opóźnianie można zgodnie z prawem nieźle beknąć
                              a na usprawiedliwienie nic już się nie wymyśli.Znowu mogą posypać się pozwy
                              do sądu o celowe i świadome uniemożliwianie uwłaszczenia.Naszczęście jest już
                              odpowiedzialność materialna wszystkich członków Zarządu i Rady Nadzorczej to
                              będzie komu płacić.Bawcie się dalej Panowie a zegar tyka.
                              • Gość: prost Re: Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:14
                                Nie pier..l głupot i propagandy.
                                Tyle lat ludzie mieszkali i nie potrzebowali jakiejś nowej własności
    • Gość: ktoś z Jar Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 28.01.05, 13:53
      Juro, większa część świadomych spółdzielców trzyma mocno kciuki za tych kórzy
      maja wole odwołać radę nadzorczą.Brak dalej uwłaszczenia mieszkań, brak
      regulacji prawnych gruntow, brak orzeczenia woli oddania należnych
      nieruchomości spółdzielcom, brak systemu nowoczesnego informacji, podawanie
      infformacji niekompletnych i przekłamanych to przyczyna odwolania. Sprawa
      równiez ważna sa złe.regulaminy.
      • Gość: z jarów Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 28.01.05, 13:59
        trzymać kciuki to za mało. Sytem prawny nie działa na razie na rzecz
        spółdzielców.Systen Prawny RP tworzy księstwo Ryszarda, hrabiostwo Kretkiewicza.
        • Gość: Jarek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:31
          Gazy ! Gazy ! Gazy !
          Gazy na Prezesa !!!!
          • Gość: KUM Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netcafe.waw.pl 30.01.05, 18:05
            Sołtysiak to dobry Prezes- Barany.
            W lipcu to samo będziece pisać
          • Gość: Leszek z Jarow Klamliwy destrukt na Prezesa oszolomow!!! IP: *.netlandia.pl 30.01.05, 21:11
            • Gość: w.b Re: Klamliwy destrukt na Prezesa oszolomow!!! IP: 212.180.161.* 03.02.05, 12:28
              Rozdano na ZP dokument /profesjonalny/ opracowany przez jednego z
              przedstawicieli Pana Dubiela na temat rozliczeń za wodę.Przedstawiciel
              poinformowal ZP o braku gospodarności i sporych różnicach w obliczeniach jego i
              zarządu dotyczących płatności za wodę.Kolejno, sumiennie budynek po budynku
              został oceniony pod uważnym okiem przedstawiciela.
              Dlaczego nikt z Rady Nadzorczej nie podjął polemiki na ten ten temat?
              Co robi RN? Czy jest coś ogóle skontrolowała? Rada nadzorcza kosztuje.
              Taniej będzie jak jej po prostu nie będzie.Przedstawiciele pracują społecznie
              za Radę. Sami bez Rady lepiej skontroluja swój majątek. Rada jest zbędna....
              • Gość: Jaromir Gazy Bo członkowie RN czują się nieusuwalni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 12:47
                Odpowiadając w.b. na jego pytanie, śmiało można stwierdzić, że dyskusji na
                temat opracowania pana Eugeniusza Dubiela nie podjęto głównie dlatego, że
                większośc członków rady jest przekonana, że przedstawiciele nie sa w stanie ich
                odwołać, wobec czego nie ma potrzeby tłumaczyś się ze swojej działalności w
                radzie.

                Drugim powodem braku dyskusji na ten temat był brak zainteresowania
                przedstawicieli tym problemem - przecież każdy przedstawiciel mógł o to spytać
                dowolnego członka rady, zwłaszcza z komisji technicznej i ten musiałby
                się "spowiadać" co wie na temat tzw. wody na cele ogólne. Od siebie mogę dodać,
                że wielokrotnie poruszałem ten temat w różnych gremiach spółdzielczych, ale
                spotyka sie on głównie z drwinami ze strony osobników przychylnych zarządowi.
                Równiez na tym forum w tym watku pisałem bez ogródek, że w przedmiocie wody na
                cele ogólne, zarząd za pełną aprobatą rady nadzorczej dopuszcza się oszustwa.
                Wielokrotnie informowałem, że na skutek nacisków firm konserwatorskich i
                wygodnictwa pracowników rozliczających media wprowadzono ponownie tzw. wspólny
                kocioł dla wszystkich budynków co sprzyja jedynie kolosalnemu marnotrastwu
                wody, bo praktycznie zwalnia wymienione służby z obowiazku kontrolowania tej
                wody.

                Na zakończenie stwierdzam, że w pełni popieram wnioski, jakie wyciągnął pan E.
                Dubiel z analizy danych o zużyciu wody na cele ogólne.
    • Gość: biały Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 81.210.81.* 01.02.05, 15:49

      Zebranie przedstawicieli dotyczyło głównie rozgrywek personalnych wywołanych
      przez obecną Radę Nadzorczą. Obecnej Radzie nie podoba się jeden z jej
      członków, Pan R. Małecki. Krytykowany bronił się bardzo dzielnie dwie
      godziny. Był przygotowany. Wielki worek nagrań . Tysiące stron pokontrolnych.
      Tłumaczył zebranym jak musiał wiele razy interweniować na policji, w
      prokuraturze. Był ubrany w biały sweter i białe spodnie. Winny jest dlatego,
      że mieszka lub stara się zamieszkać na Jarach. Jego balzakowskie wyznania
      wprowadziły w osłupienie cała salę i Radę Nadzorczą. Nikt z nich, nie mógł się
      pochwalić żadnymi osiągnięciami. Dobra kontrola powinna przynieść poprawę
      zainteresowanym. O to stara się dla nowych budynków Robert Małecki. Te
      natomiast stare budynki potrafią przynosić straty m.in. bo nie płacą czynszów.
      Rada, bezradna. Radzą sobie ze zdradą natomiast inni. Jak nie ma kontroli, to
      zysk ma ten kto działa, rachunki wystawia, pieniądze przelewa. Skończyło się
      tylko na rozgrywce wywołanej przez ludzi złośliwych i nie kompetentnych.
      Strata. No może tylko za wyjątkiem tego, że nie udało się wcisnąć RN durnych
      regulaminów, które są kompletnie bezużyteczne, źle przygotowane.
      Kotlet schabowy zaserwowany przez organizatorów na plastikowej (białej) tacy
      był jedyną ozdobą tej marnej imprezy. Członkowie RN na pewno nie wiedzą ile
      kosztował i czy był dobrze przyprawiony. I czy dla wszystkich starczyło. Jedna
      tylko rzecz była znamienna. Czekali ludzie dobrze przygotowani i wykształceni
      gotowi przejąć od obecnej RN jej zadania. Ale stary beton zdrowej kropli nie
      przepuści. Ręki zmianom nie poda. Nie przysiądzie się. Nie pogada. Ci z Rady
      Zdrady są wyjątkowo zadzierający nosa. Wolą stracić wszystko niż się wycofać.
      Potrafią jednak zjeść kotlet schabowy na tzw. „krzywy ryj”. I worek
      srebrników. A może ktoś wie co jeszcze potrafią?
    • mieszkanie.i.wspolnota Więcej o podzielnikach ciepła 03.02.05, 22:21
      Więcej ciekawych materiałów nt. podzielników można znaleźć na forum "Wspólnoty
      mieszkaniowe", zwłaszcza w listach niejakiego Babczyka:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=523&w=19051012&wv.x=2&a=2018 9879
    • mieszkanie.i.wspolnota o podzielnikach ciepła, czytaj ... 03.02.05, 22:22
      Więcej ciekawych materiałów nt. podzielników można znaleźć na forum "Wspólnoty
      mieszkaniowe", zwłaszcza w listach niejakiego Babczyka:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=19051012&wv.x=2&a=20189879
      • Gość: Jaromir Gazy A my je i tak wam wprowadzimy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 10:08
        Witek, mozesz podawać różne linki do negatywnych artykułów i wypowiedzi o
        podzielnikach kosztów a Sołtysiak i rada i tak je wprowadzi.
        Jej przewodniczący, doktor nauk technicznych, kiedyś sprzedający to badziewie i
        byś może nadal mający z tym coś wspólnego, Mirosław Nizielski, też jest ich
        zwolennikiem. Zarząd mając za sobą poparcie większości członków rady, którzy są
        praktycznie od przyklepywania najbardziej niedorzecznych pomysłów zarządu,
        takich jak przykładowo rok temu kredyt na ocieplenia, chce je wprowadzić już
        za dwa lata a może wczesniej. Napisali to w ostatnim biuletynie i gdy nie
        bedzie jakiś bardziej znaczących protestów, będzie to uznane za zgodę
        spółdzielców.
        Nikt praktycznie w radzie poza Małeckim, Karasiem i mną w problem się nie
        zagłębia, bo nie pozwala na to zarząd. Dowodem na to jest brak tego tematu w
        poprzednich i aktualnych planach prac poszczególnych komisji rady nadzorczej.
        • Gość: Menuet Re: A my je i tak wam wprowadzimy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 20:32
          Zło jest w Radzie Nadzorczeji tam trzeba chirurgicznego ciecia.
          • Gość: Jaromir Gazy Re: A my je i tak wam wprowadzimy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 10:45
            Dobrze, że przunajmniej część spółdzielców zdaje sobie sprawę, że źródłem
            prawie całego zła w naszej spółdzielni jest rada nadzorcza a ścislej jej
            członkowie.
            Ostatnie zebranie przedstawicieli chyba nie pozostawiło co do tego żadnych
            wątpliwości - zdecydowana wiekszość członków rady chciała pozbyć się Roberta
            Małeckiego dlatego tylko, że znalazł dokumenty potwierdzające potężne
            nieprawidłowości w spółdzielni i że głośno i publicznie o tym mówił. Bo wiem,
            że wszyscy członkowie rady te dokumenty przecież znają, ale poza mną i S.
            Karasiem nic nie robią, aby sprawy wyjaśnić i ewentualnie je naprawić. I
            dlatego posługując się kłamstwem jawnym i ukrytym oraz chwytami wręcz ponizej
            pasa starali sie przekonać przedstawicieli, aby ci odwołali R. Małeckiego ze
            składu rady. Wprawdzie to się nie udało ale jednoczesnie okazało sie, że
            przedstawiciele nie sa w stanie odwołać ze składu rady osoby, które działają po
            prostu na naszą szkodę. A tak sytuacja jest na rękę zarządowi, którego jedynym
            celem jest utrzymanie się przy władzy jak najdłużej. Rada w obecnym składzie
            znakomicie to mu ułatwia, bo praktycznie nic nie robi, aby temu przeszkodzić.
            Kontrole, o których niektórzy tak pięknie opowiadali przedstawicielom, to po
            prostu fikcja. Sam byłem niezmiernie zdumiony, jak dowiedziałem się z ust
            swojej szefowej, pani Magdaleny Rogozińskiej(przewodniczącej komisji
            rewizyjnej, której jestem członkiem)ile to ja zrobiłem! Albo jestem chorobliwie
            skromny i nie potrafię powiedzieć, co zrobiłem albo jednak niektórzy bardzo
            mijają się z prawdą. Chyba że przyjąć za wybitne osiągnięcia samo "dotknięcie"
            problemu zakończone praktycznie niczym. Stad potem w sprawozdaniach, że
            rada "zajmowała się" tym i tym, bez podawania wyników tego zajmowania się.
            Ja tez niezmiernie jestem ciekaw, jak podejdziemy teraz po ZP do takich spraw
            jak lustracja, wykonanie zadań poprzedniego roku, regulamin rozliczeń
            gospodarki lokalami itp. i jak pokieruje pracami komisji rewizyjnej wspomniana
            pani Magda, która tak świetnie daje sobie radę.
            I dlatego zachęcam wszystkich spółdzielców a zwłaszcza przedstawicieli, żeby
            przychodzili na posiedzenia plenarne rady i jej poszczególnych komisji. Ja mogę
            nie być obiektywny więc przkonajcie się sami jak słowa poszczególnych członków
            rady odpowiadają temu, co faktycznie powinni robić dla waszego dobra.
            • Gość: okna przetargowe Re: A my je i tak wam wprowadzimy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 14:15
              Czy Rada Nadzorcza przyzwalając na przetargi przed 15 lutym 2005 wiedziała, że
              od dzisiaj jest mniejszy podatek WAT za montaz okien i drzwi na klatkach
              schodowych? Podatek do tej pory wynosił 22%. O d dzisiaj jest 7 %? Jaką
              przyniesie ta decyzja ministra Finansów obniżke kosztów na JaRach?
              • Gość: Jaromir Gazy A kto pytał radę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 15:14
                Jako członek rady nadzorczej piszę jedynie w swoim imieniu, żeby nie było
                nieporozumień!
                O uruchomieniu procedury przetargowej na wykonanie dociepleń z robotani
                towarzyszącymi i wymianę ślusarki okiennej oraz drzwiowej w 2005 roku
                powiadomiono członków rady 28.12.2004 czyli tuż przed Nowym Rokiem. Rada
                Nadzorcza nie delegowała nikogo ze swego grona do komisji przetargowej.
                Członkowie rady występują przy procedurach przetargowych jako obserwatorzy a
                nie biorący udział w wyborze. Oferty na wymienione prace należało składać do
                31.01.2005. W międzyczasie odbyło się chyba trzy posiedzenia komisji
                rewizyjnej i komisji technicznej praz jedno plenarne rady nadzorczej i też nie
                omawiano wprost sprawy przetargów poza zmianami w regulaminie wyboru
                wykonawców, który nie był jeszcze przedstawiony RN do ewentualnego
                zatwierdzenia.
                W pracach komisji przetargowej samorzutnie brało udział najpierw 5 członków
                rady: J. Gazy, J. Małecki, S. Karaś, L. Kościelak i M. Nizielski. Ja wraz z R.
                Małeckim i R. Karasiem uważaliśmy, że przetargi prowadzone są w sposób daleko
                odbiegający od ogólnie stosowanych reguł - przede wszystkim nieprecyzyjne
                specyfikacje istotnych warunków zamówienia. Wnioskowałem nawet w piśmie
                podpisanym przez 4 przedstawicieli unieważnienie przetargu ale pomimo tego już
                1 lutego rozpoczęto procedurę przetargową. Uważałem, że ze względu na wartość
                robót istotniejsze są docieplenia i tym poświęciłem gros uwagi. W ostatnim
                posiedzeniu mającym na celu ostateczny wybór wykonawców prac uczestniczyło już
                tylko dwóch członków rady: S. Karaś i ja. Ponieważ rozstrzygnięcie komisji
                wzbudziło wiele naszych zastrzeżeń a nasze uwagi w trakcie posiedzenia komisji
                były całkowicie ignorowane, będziemy wnioskowac o skontrolowanie tych dwóch
                przetargów.
                O ile wiem, nie było wymogu, aby do wymiany ślusarki i drzwi zgłosili się tylko
                producenci, co jak się okazało dzisiaj, może mieć bardzo istotne znaczenie -
                VAT tylko 7 procent zamiast 22 procent. Ale pierwsze miejsce jesli chodzi o
                zdobyte punkty zajął producent, drugie usługodawca, trzecie też chyba
                producent. O ile wiem, zarząd ma dopiero ustalić, komu i co zleci do wykonania,
                wobec tego może da się jeszcze wykorzystać dzisiejsza informację. Dla mnie jest
                oczywiste, że i ten przetarg należy skontrolować, bo ceny podane przez
                zwycięzcę znacznie odbiegaja w dół od pozostałych oferentów i warto sprawdzić,
                jak to było w ubiegłym roku.
                W moim odczuciu przetarg prowadzona w wzbudzający wiele zastrzeżen sposób i
                wyjątkowo pośpiesznie, nie wiadomo dlaczego, bo do wspomnianych prac można
                przystąpić najwcześniej w połowie kwietnia.
                A czy rada będzie chciała to uczynić, to już zupełnie inna sprawa, bo jakoś
                ostatnio nie garnie się do tego rodzaju kontroli - w grę wchodzi co najwyżej 5
                osób z 12 osobowego składu. Lepiej być w komisji odwoławczo- samorządowej lub
                lokali, garaży i gruntów i tworzyć niekorzystne dla spółdzielców regulaminy lub
                opiniować przydziały lokali lub wykluczenia.
                • Gość: Jaromir Gazy Potwierdzenie bredni M. Nizielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 14:21
                  Swego czasu w tym wątku toczyła się zażarta polemika między mną z jednej strony
                  oraz panami doktorami M. Nizielskim i dzielnie wspierającym go K. Peculem z
                  drugiej strony na temat oszczędności energii cieplnej w wyniku prowadzonych
                  ociepleń budynków w naszej spółdzielni. Nazwałem podawane przez M. Nizielskiego
                  oszczędności z tego tytułu w wysokości 12 procent po prostu szarlatanerią i
                  celowym oszustwem mającym na celu przekonanie spółdzielców do zaciągnięcia
                  kredytu na ocieplenie budynków. Moje oraz moich znajomych zastrzeżenia do ich
                  wspaniałych odkryć przez obu wymienionych panów były wyśmiewane. Panowie ci
                  poprzez jakieś pokrętne i nie oparte na niczym dywagacje udawadniali z uporem
                  godnym lepszej sprawy, że to oni właśnie mają rację.
                  Minęło trochę czasu, zakończył się kolejny rok, po którym przeprowadzić można
                  jakieś obrachunki. Mam właśnie przed sobą tzw. zestawienie obrotów i sald kont
                  za okres 2004 i 2003. Jest w nich pozycja kosztów 419 - Energia a w niej
                  pozycja 05-Opłata zmienna co lokale mieszkalne i zasoby własne odpowiednio dla
                  wymienionych lat: 4 955 778 oraz 5 370 755 złotych. Przekładając to na język
                  zwykłego śmiertelnika jest to suma jaką zapłaciła spółdzielnia za energię
                  cieplną do centralnego ogrzewania wskazaną przez ciepłomierze. Jeśli obliczy
                  się teraz zmianę procentową tych dwóch wielkości, to wychodzi jednak
                  zmniejszenie tylko o 7,7 procenta! Nijak nie chce wyjśc te wasze 12 procent,
                  które wykazywaliście z takim uporem w oparciu o wykresy i jakieś bzdurne
                  hipotetyczne założenia.
                  Ciekaw jestem, czy mając te dane w ręku znowu zaczniecie udawadniać, że 7,7
                  procent jest jednak 12 procent tak jak tego wy chcecie. Życzę powodzenia i
                  tryumfalnego oznajmienia, że Gazy znowu nie ma racji!!
                  • Gość: Sąsiad Re: Potwierdzenie bredni M. Nizielskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 03:42
                    Panie Gazy.
                    Zanim się ustosunkuję do Pana wypowiedzi, zadam pytanie. CO ROBI EKONOMISTA W
                    SMB JARY? Problem, ktory Pan poruszył należy do zakresu zagadnień , którymi
                    zajmuje się na ogół ekonomista.
                    A problem jest złożony, nie wiem czy Pan to czuje.
                    Porównanie globalne kosztów zmiennych centralnego ogrzewania w dwóch różnych
                    okresach daje tylko informację na temat, czy koszty te wzrosły , zmalały czy
                    też są takie same.Pan porównał koszty za 2004 i 2003 r i wyszło Panu, że w 2004
                    r. koszty spadły o 7.7 procent i stwierdził Pan, że to nijak się ma do 12 proc.
                    które podał Nizielski w swoich obliczeniach. Nie wiem , czego miała dotyczyć te
                    12 procent Nizielskiego, czy spadek globalnych kosztów zmiennych, czy też
                    spadek kosztów zmiennych w ocieplonych budynkach. Tu czekam na Pana odpowiedź.

                    Informacje zawarte na kontach 419-05 roku 2003 i 2004 pozwalają stwierdzić
                    tylko to co wcześniej napisałem, czyli, że koszty spadły. Nic nie można z nich
                    wyczytać, z jakiego powodu. Na spadek ten złożyły się różne czynniki m.in.
                    temperatura w misiącach sezonu grzewczego (wyzsze temperatury , mniejsze koszty
                    zmienne),liczba dni sezonu grzewczego,(przeciętnie sezon grzewczy wynosi 212
                    dni, dla roku 2003 1 dzień grzania to przec.25.334 zł. dla 2004 r. to 23.336
                    zł. przy założeniu, że sezon ten wynosił 212 dni, co wcale nie oznacza, że
                    musiało tak być). Kolejny czynnik, to wejście do sezonu grzewczego 2004
                    r.ocieplonych budynków przed tym sezonem.
                    By mieć informację dość wiarygodną nakeżałó by dokonać porównań kosztów
                    zmiennych centralnego ogrzewania we wszystkich bydynkach za te 2 okresy (taką
                    możliwość dają subkonta , a jeżeli nie ma tego na subkontach , to wziąć z
                    faktur SPEC-u . Najlepsza byłaby analiza miesięczna. Mając informację na temat,
                    które budynki i kiedy zostały ocieplone oraz te, jak się rozkładają koszty
                    zmienne w poszczególnych budynkach , można dopiero pokusić się o wyciąganie
                    wniosków na temat przyczyn spadku kosztów zmiennych. Oczywiście uwzględniając
                    to, co wcześniej napisałem - długość sezonu grzewczego i przecietne temperatury
                    miesięczne w sezonie grzewczym. Dobry ekonomista bierze zazwyczaj dłuższy okres
                    porównawczy, wówczas błędy wnioskowania są znacznie mniejsze.

                    Spółdzielnia posiada ok. 85 budynków mieszkalnych , więc dla ekonomisty
                    posługującego się Exelem to jest żadna robota.

                    Jeżeli chciałby Pan szybszą informację ( oczywiście niezbyt dokładną) to proszę
                    porównać koszty zmienne za ostatnie 2 lata dwóch budynków ocieplonych ostatnio
                    (tzn, tych, które weszły w sezonie grzewczym 2004 r. jako ocieplone), 2
                    budynków wczesniej ocieplonych oraz 2 nieocieplonych. Będzie to jakaś
                    orientacja. Jeżeli uda się to Panu zrobić, proszę o informację na forum, jakie
                    są wyniki tego porównania.

                    Pozdrawiam i życzę dalszej dociekliwości. Jest Pan nielicznym w tej
                    Spółdzielni, który chce jeszcze coś zrobić dla dobra ogółu.
                    • Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź Sasiadowi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 08:59
                      Postaram się poniżej odpowiedzieć w miarę możliwości na wszystkie Pana pytania
                      do mnie skierowane.

                      Ja też nie wiem, CO ROBI EKONOMISTA w SMB JARY, jeśli takowy jest rzeczywiście.
                      Bo oficjalnie głównym ekonomistą jest Grzegorz Kretkiewicz - oprócz tego jest
                      jeszcze głównym księgowym i zastępcą prezesa ds. ekonomicznych. Jeszcze lepiej
                      niż w słynnej reklamie dwa w jednym, bo u nas jest trzy w jednym. W moim
                      odczuciu jest to chore, ale reszta członków rady nadzorczej uważa to za
                      prawidłowe. Pan główny ekonomista w moim przekonaniu nie robi tego, co
                      powinien, natomiast nadal podaje fakty niezgodne ze stanem faktycznym, co
                      zrobił nie dalej jak wczoraj, pisząc mi, że w planie na rok 2004 stan
                      początkowy funduszu remontowego wynosił 2 909 931,10 zł, podczas gdy w
                      skorygowanym 27.07.2004 planie podawał że tylko 1 120 000zł. Piszę o tym
                      dlatego, żeby zilustrować, co głównie robi główny ekonomista - głęwnie
                      karkołomne sztuczki na papierze z naszymi pieniędzmi. A rada daje mu za to
                      premię w pełnej wysokości przy pełnej aprobacie przewodniczącej komisji
                      rewizyjnej!

                      Od wielu lat interesuje mnie zużycie mediów i ich monitorowanie, bo jest to
                      bardzo znacząca pozycja w naszych opłatach czynszowych i w pełni zdaję sobie
                      sprawę z wagi tego problemu. Dlatego nieustannie do niego wracam. Niestety, w
                      radzie nadzorczej prawie nikogo to nie interesuje, bo trudno uznać za
                      zainteresowanego poważnie tym zagadnieniem pana M. Nizielskiego, jeśli w celu
                      przekonania spółdzielców do wzięcia niekorzystnego kredytu na ocieplenia posuwa
                      się do ewidentnie niezgodnych z elementarną matematyką twierdzeń. Owe słynne 12
                      procent wzięły się stąd, że pan M. Nizielski zapewne dodał do siebie rok temu
                      wzrost (o około 5,2 procent) i spadek (o około 7 procent) zużycia ciepła w
                      budynkach ocieplonych i nieocieplonych w dwóch kolejnych sezonach stwierdzając,
                      że "statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci
                      12 procent mniejszego zużycia energii cieplnej" ( cytuję dokładnie jego słowa z
                      protokołu RN nr.6/2004). Piszę "zapewne", bo do tej pory autor tego twierdzenia
                      nie uzasadnił tego w sposób wiarygodny. Skoro pan M. Nizielski na podstawie
                      swoich dociekań to stwierdził, to miałem prawo wyrazić zdziwienie, że nie
                      zgadza się to z danymi o zużyciu ciepła w następnym roku pomimo tego, że
                      docieplono kolejne budynki a więc zużycie ciepła powinno zmaleć jeszcze
                      bardziej.
                      Też zdaje sobie sprawę, że dane na kontach o zużyciu ciepła nie mówią
                      wszystkiego, bo zależy to od wielu czynników, które Pan wymienia. A
                      potwierdzeniem Pana stwierdzeń jest to, że w czterech identycznych (moim
                      zdaniem) budynkach w naszej spóldzielni - Dunikowskiego 1, Pięciolinii 2 i 4
                      oraz Służby Polsce 3 zużycie ciepła jest bardzo zróżnicowane. Budynki te mają
                      prawie identyczną powierzchnię do ogrzewania (różnica 20 m. kw), prawie
                      identyczną ilość zamieszkujących osób, wszystkie są ocieplone, jednakowo
                      zorientowane w stosunku do stron świata. Podobno dwa z nich - przy Pięciolinii
                      są osłonięte, chociaż trudno mi się z tym zgodzić. Budynek Dunikowskiego 1
                      różni się od pozostałych tym, że ma najstarszą warstwę ocieplającą i nie ma
                      wymienionej ślusarki okiennej. I okazuje się ku mojemu zaskoczeniu, że w tym
                      budynku o teoretycznie najgorszych warunkach technicznych, już po uwzględnieniu
                      długości okresów obrachunkowych, zużycie ciepła w ostatnim kwartale ubiegłego
                      roku nie było najwyższe (713 GJ), bo dwa budynki z tej czwórki miały wyższe, w
                      tym jeden aż o 140 gigadżuli! A do tego Dunikowskiego 1, nie wiadomo dlaczego,
                      ma moc zamówioną do celów co wyższą od pozostałych o prawie 6 procent!I proszę
                      sobie wyobrazić, że NIKT w spółdzielni nie potrafi mi tego wytłumaczyć! Po
                      moich niewygodnych pytaniach inspektor robót sanitarnych z uprawnmnieniami
                      raczył napisać, że " W analizowanym okresie obrachunkowym maksymalne odchyłki
                      zużycia ciepła od średniej wynoszą około 10 procent i można je uznać że
                      mieszczą się w granicach dopuszczalnych w budynkach mieszkalnych w których nie
                      ma zainstalowanych ciepłomierzy umożliwiajacych dokładne określenie ciepła na
                      potrzeby cw.
                      Na podstawie zebranych danych oraz faktu że zapotrzebowanie na energię dla
                      potrzeb ciepłej wodu określane jest na podstawie wskaźnika, nie można
                      jednoznacznie wskazać przyczyn powstających różnic.
                      Różnice w zużyciu energii mogą wynikać z usytuowania budynku, sposobu
                      ocieplenia, ilości wymienionych okien i ślusarki na klatkach schodowych, różnic
                      w długości okresów obrachunkowych dla poszczególnych budynków(wynikajacych z
                      dat odczytu) jak również ilości zużytej wody przez lokatorów".
                      I takie rzeczy pisze mi inspektor z uprawnieniami, który nie potrafi uwzględnić
                      rzeczywistego usytuowania budynku, długości okresu obrachunkowego, ilości
                      zużytej ciepłej wody. Za co wobec tego on i jego zwierzchnicy pobierają
                      pieniądze? Dlaczego nie robią analiz służących obniżce naszych opłat? A podobne
                      rzeczy dzieją się z innymi mediami, zwłaszcza wodą na cele ogólne, gdzie w
                      sposób świadomy okrada się niektórych spółdzielców( w budynkach z tzw. ujemną
                      wodą na cele ogólne), co od dłuższego czasu wykazuje pan Eugeniusz Dubiel. I
                      zamiast dociekać przyczyn takiego stanu rzeczy, forsuje się "wspólny kocioł",
                      aby nie można było porównywać zużycia mediów pomiędzy poszczególnymi budynkami.
                      A podobno dążymy do indywidualnego rozliczania budynków. Wiedzą o tym
                      członkowie rady, ale w znakomitej większości wolą milczeć, bo albo nie czują
                      zagadnienia albo po prostu na prośbę zarządu godzą się na świadome krętactwa.
                      Dieta za "odsiedzenie" posiedzenia pokryje z nawiązką ewentualny nieuzasadniony
                      wzrost kosztów zużycia mediów. A że bije to w innych, to już ich nie obchodzi!
                      Na zakończenie dziękuję za podpowiedzi, jak pewne sprawy kontrolować - problem
                      w tym, czy zechcą tego dokonać niektórzy członkowie rady i czy zarząd będzie
                      chciał udostępnić wszystkie dokumenty.
                      Mam nadzieję, że pańska wypowiedź da też troche do myślenia stronie przeciwnej,
                      bo wiem, że pilnie czyta ten wątek. Będzie to doskonały test na wiedzę i
                      kompetencje naszego kierownictwa - czy jest zdolne do efektywnej pracy czy
                      tylko do brania kasy.
                      I na zakończenie - to co robię, to robię głównie dla siebie - nie lubię być
                      oszukiwany z uśmiechem na ustach. Szkoda, że inni czekają tylko na wyniki moich
                      zabiegów zamiast wywierać ciagłą presję na pracowników spółdzielni przekonanych
                      o swojej bezkarności.
                      • Gość: Jaromir Gazy "Obiektywizm" niektórych spółdzielców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 12:38
                        Zapoznałem się właśnie z pismem pani Mieczysławy O., dość aktywnego członka
                        naszej spółdzielni, w sprawie tzw. wody na cele ogólne (wco) poruszanej od
                        dłuższego czasu przez pana Eugeniusza Dubiela.
                        Generalnie pan E. Dubiel skrytykował obowiązujący w SMB JARY system rozliczeń
                        wco w oparciu o przeprowadzoną przez siebie szczegółową analizę danych dla
                        wszystkich budynków spółdzielni. Uznał obowiązujący system zupełnie słusznie za
                        niesprawiedliwy i prowadzący do tego, że niektóre budynki płacą za inne zaś
                        niektórzy członkowie spółdzielni obciążani są podwójnie za wodę, której
                        faktycznie nigdy nie zużyli.
                        I tu znana mi jako rozsądna kobieta pani Mieczysława O. zamiast podjąć
                        merytoryczną dyskusję z panem E. Dubielem, uciekła się do argumentów "ad
                        personam" a mianowicie, że widziała go, jak mył swój samochód wodą z ogólnego
                        ujęcia w budynku. Wystarczyło to jej, aby odebrać panu E. Dubielowi "moralne
                        prawo" do zajmowania się tym zagadnieniem.
                        Zrozumiałbym to święte oburzenie pani Mieczysławy O., gdyby była zawsze taka
                        pryncypialna we wszystkich sprawach dotyczących nieprawidłowości w naszej
                        spółdzielni, a wiem, że wie o wielu z nich.
                        Ale jakoś nie widzi tego, że nasz przewodniczący rady nadzorczej nie mieszkając
                        praktycznie w nasze spółdzielni doprowadził do przeforsowania niekorzystnego
                        dla wielu spółdzielców a przede wszystkim bardzo niesprawiedliwego dla
                        niektórych regulaminu rozliczania gospodarki nieruchomościami, w tym i mediów (
                        opłata za podgrzanie wody uzależniona od powierzchni mieszkania!).
                        Jakoś milczy na temat krętactw tego pana chociażby w związku z oszacowaniem
                        oszczędności w zużyciu ciepła, aby tylko "przepchnąć" wzięcie kredytu na
                        ocieplenia.
                        Udaje, że nie widzi naszych bardzo dużych strat jako ogółu spółdzielców z tego
                        tytułu, że zawarto niekorzystną umowe z EDBUDEM.
                        Milczy w sprawie nieudanej komputeryzacji, na której jako spółdzielcy
                        straciliśmy około 60 tys. złotych czy też zaniedbania sprawy parkingów
                        wielopoziomowych wybudowanych przez ELEKTROMECH.
                        Milczy na temat nieprawidłowości w ocieplaniach budynków w poprzednich latach,
                        chociaż wielokrotnie na ten temat z nią rozmawiałem.
                        Nie chce dalej mnożyć przykładów, ale zastanawiam się, czy pani Mieczysława ma
                        z kolei moralne prawo wytykać panu E. Dubielowi umycie samochodu wodą ogólną
                        (nie powinno to mieć rzeczywiście miejsca) gdy samemu nie chce się zauważyć
                        znacznie poważniejszych przypadków niegospodarności bijącej w nas wszystkich.
                        Oczekiwałbym więcej obiektywizmu a nie jakiejś selektywnej i w zasadzie mało
                        uzasadnionej niechęci do niektórych sąsiadów. Taka postawa sprzyja tylko
                        przedłużaniu stanu, który trwa i który czasami sama krytykuje ale raczej tylko
                        w przysłowiowe cztery oczy.
                        • krzysztof.pecul Re: Zwalczajmy diabelskie "aniołki" 28.02.05, 18:49
                          W naszym wątku często wystepują listy o charakterze spamu, o treści
                          bezsensownej albo wogóle bez żadnej treści (te ostatnie sygnowane
                          np. "aniołek"). Listy takie utrudniają dyskusję tym, którzy chcą poważnie
                          dyskutować i stały się przyczyną założenia przez p. W. Kalinowskiego nowego
                          wątku. Istnieje jednak możliwość zwalczania takich diabelskich "aniołków".
                          Wystarczy, aby pewna liczba dyskutantów kliknęła "czerwony kosz" przy danym
                          liście, a wtedy administrator zainteresuje się, czy może warto ten list (post)
                          skasować. Ja tak zrobiłem (kliknąłem) przy ostatnim beztreściowym
                          liście "aniołka" i wkrótce ten list (post) został skasowany.
                          • Gość: Jaromir Gazy Premiowa hucpa na Jarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 08:22
                            Przyjęto kiedyś tam w naszej spółdzielni, że zarząd ma prawo do premii
                            uznaniowej. Jak sama nazwa wskazuje, ten dodatek do wynagrodzenia miał być
                            przyznawany zarządowi zgodnie z uznaniem członków rady nadzorczej, ktora jest
                            pracodawcą dla zarzadu. Zakładano oczywiście w momencie tworzenia tych zasad,
                            że członkowie rady są osobami uczciwymi, odpowiedzialnymi i będącymi w stanie
                            ocenić rzetelnie pracę zarządu. Okazuje się teraz, że nic z tych rzeczy -
                            zgodnie z mniemaniem większości członków rady premia należy się zarządowi jak
                            przysłowiowa psu zupa, w myśl zasasdy "czy się stoi czy się leży, premia
                            zarządowi się należy".
                            Prawie nikt z członków rady nie przejął się licznymi wpadkami zarządu w IV-tym
                            kwartale 2004 o czym świadczy stwierdzenie przewodniczącej komisji rewizyjnej,
                            że chociaż wszyscy członkowie tej komisji mieli zastrzeżenia do dostarczonych
                            komisji materiałów, to jednak komisja jako całość uznaje, że premia należy się
                            zarządowi w pełnej wysokości, bo dotyczy okresu ostatniego kwartału roku 2005 a
                            materiały za ten okres sporządzano w I-szym kwartale tego roku! Oczywiście
                            wiem, że za trzy miesiące już nikt raczej z rady nie będzie pamiętał o tych
                            bezwartościowych materiałach dostarczonych im przez zarząd i znowu będzie
                            wniosek o pełną premię.
                            Moje uwagi i oświadczenie, że zarząd dowolnie kształtował sobie wysokość
                            funduszu remontowego bez wiedzy i zgody rady nadzorczej jak i zakres
                            poszczególnych pozycji remontów oczywiście zostały zignorowane.
                            Niezwykłym intelektem przy okazji błysnął nowy przewodniczący komisji
                            techniczno-inwestycyjnej, pan Lech Kościelak. Referując stanowisko kierowanej
                            przez niego komisji w sprawie pracy zarządu w IV-tym kwartale 2005 powiedział
                            przede wszystkim o swoich zasługach w kontroli ociepleń w roku 2002 i 2003,
                            mojej rzekomej odpowiedzialności za deficyt spółdzielni chyba w roku 2001,
                            chyba jakiś grzeszkach Małeckiego i że członkowi rady, Stanisławowi Karasiowi,
                            jako byłemu wojskowemu nie powierzyłby żadnego żołnierza, bo ten by ich zgubił.
                            Mniej więcej taka to była wypowiedź, bo przyznaję, że nie rozumiem nigdy, co
                            chce powiedzieć pan L. Kościelak. Mam nadzieję, że już wkrótce zostanie
                            powołany specjalny tłumacz przekładający wypowiedzi L. Kościelaka na język
                            zrozumiałuy dla zwykłego śmiertelnika. Jedyne, co zrozumiałem z całej
                            wypowiedzi to to, że zarządowi nie wolno zmniejszyć premii nawet o jeden
                            procent!
                            Tak więc członkowie zarządu otrzymali swoje ciężko zapracowane premie za takie
                            rzeczy jak już prawie roczny brak regulaminu rozliczania gospodarki zasobami
                            lokalowymi, w tym rozliczanie mediów, bezprawne pobieranie pewnych opłat,
                            utrzymywanie zatrudnienia na bardzo wysokim poziomie, dalszy wzrost zadłużeń i
                            obciążanie skutkami tychże osoby płacące czynsz, wydawanie pieniędzy na prace
                            często zbędne i kosmetyczne, nie egzekwowanie od wykonawców naprawy
                            spartolonych ociepleń, ślamazarne tempo przekształcania statusu lokali, brak
                            nadzoru nad pracami wykonywanymi na rzecz spółdzielni, ignorowanie skarg
                            spółdzielców itp.
                            Cóż, nie swoje pieniądze rozdaje się bardzo łatwo!
                            PS.
                            W drugim poście zamieszcam swoje oświadczenie w związku ze sposobem
                            potraktowania przez radę informacji zarządu o jego działalności w IV-tym kw.
                            2005.
                            • Gość: Jaromir Gazy Serwar i JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 12:33
                              Przed chwilą powiadomiono mnie, że firma SERWAR uzyskała jako jedna z 35
                              polskich mleczarni certyfikat dopuszczające jej wyroby na rynek rosyjski.
                              Zastanawiacie się pewnie, jaki jest związek tego faktu ze spółdzielnią JARY? A
                              no taki, że jej szefem jest Piotr Przybyś, który kilka lat temu był członkiem
                              naszej rady nadzorczej, ale zrezygnował z niej, jak po bodajże trzech
                              miesiącach przekanał się, z kim ma współpracować (mam na myśli członków rady i
                              zarządu). Na jego głowę wylano całe kubły pomyj, ponieważ chciał odwołać
                              jednego z prezesów(co później skutecznie uczynił R. Sołtysiak). Piszę o tym
                              dlatego, że mamy wśród swoich sąsiadów wiele wybitnych osób o dużym
                              doświadczeniu w działalności gospodarczej, mających często dużą wiedzę i
                              odnoszących tak jak Przybyś, duże sukcesy w swojej działalności zawodowej. I
                              powinno się takie osoby wykorzystywać dla dobra nas wszystkich. Tymczasem
                              zgodnie z naszą wolą trafiają do np. rady nadzorczej osobnicy o bardzo
                              wątpliwej wiedzy i doświadczeniu a co gorzej wplątani w jakieś podejrzenia o
                              wymuszanie łapówek o czym zechcieli swego czasu informować członków spółdzielni
                              i rady nadzorczej obecni prezesi. I zamiast robić coś dla nas pożytecznego,
                              osobnicy ci wyłudzaja tylko nasze pieniądze choćby w postaci diet za niby pracę
                              w radzie nadzorczej . A my, potulne baranki o tym wiemy i udajemy, że wszystko
                              jest w jak najlepszym porządku.
                              • Gość: mazurek Re: Serwar i JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 15:20
                                • Gość: mazurek Re: Serwar i JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 15:26
                                  Coś nie zadziałało ale teraz do rzeczy. Tajemnicą jest że Kościelak kombinował
                                  wyciągnąć kasę od Edbudu za coś co jest niepotrzebne nikomu. kombinował i
                                  pewnie kombinuje dalej z "elektryką" dla S-pni. Pewnie nie sam tylko przez
                                  podstawione firmy czy kolesi. Teraz ma przewodniczyć komisji technicznej i
                                  uczestniczyć w przetargach itp. Kurde w Jarach już chyba wszystkich porąbało.
                                  • Gość: babeczka Re: Serwar i JARY IP: *.aster.pl 01.03.05, 18:08
                                    "Elektryk" Machniewicz też nie lepszy.Obrodzili nam na Jarach elektrycy.
                                    • Gość: mazurek Re: Serwar i JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 09:28
                                      Trzeba pamiętać o ojcu kombinacji - czyli od kogo się zaczeło.
                                      Zaczął WODOMIERZ - NIZIELSKI , a nauka nie poszła w las.
                                      • Gość: Zakalec Cwaniacka rada nadzorcza IP: *.acn.waw.pl 02.03.05, 09:32
                                        Kurde, co za gnój w tej radzie!
                                        Przewodniczący Nizielski vel Wodomierz – geszefciasz, Kościelak wymuszajacy
                                        łapówki, jakiś były wiceminister, przefarbowana radna z SLD, teraz SDPl,
                                        pozostali też niezłe krętacze. A my płacimy coraz więcej na to towarzycho.
                                        • Gość: r.a. Re: Cwaniacka rada nadzorcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 14:37
                                          Rada ma za zadanie radzić i kontrolować. Nie działa sama , ale z
                                          przedstawicielami budynków oraz z włascicielami mieszkań. Co urodziło ostatnio
                                          szanowne gremium? Jaki rozwój dzielnicy jest w ich szanownych głowach?
                                          Czy potrafili tak skontrolowac finanse SMB Jary ,aby obnizyc koszty? Co robić
                                          aby płacić mniej za remonty i eksploatację? Co z armią drogich pracowników bez
                                          oczekiwanych kwalifikacji?
                                          • Gość: wik Re: Cwaniacka rada nadzorcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 15:18
                                            Co to kurde za jakiś były wiceminister?
                            • krzysztof.pecul Re: Premiowa hucpa na Jarach 03.03.05, 20:12
                              Panie Jarku,
                              Napisał Pan
                              W drugim poście zamieszcam swoje oświadczenie w związku ze sposobem
                              > potraktowania przez radę informacji zarządu o jego działalności w IV-tym kw.
                              > 2005.
                              Gdzie jest ten drugi post?
                              Poza tym, czy Pan się nie pomylił pisząc
                              Prawie nikt z członków rady nie przejął się licznymi wpadkami zarządu w IV-tym
                              kwartale 2004 o czym świadczy stwierdzenie przewodniczącej komisji rewizyjnej,
                              > że chociaż wszyscy członkowie tej komisji mieli zastrzeżenia do dostarczonych
                              komisji materiałów, to jednak komisja jako całość uznaje, że premia należy się
                              zarządowi w pełnej wysokości, bo dotyczy okresu ostatniego kwartału roku 2005 a
                              > materiały za ten okres sporządzano w I-szym kwartale tego roku! Oczywiście
                              > wiem, że za trzy miesiące już nikt raczej z rady nie będzie pamiętał o tych
                              > bezwartościowych materiałach dostarczonych im przez zarząd i znowu będzie
                              > wniosek o pełną premię.
                              Pomijając oczywiste przeoczenie, ze chodzi o kwartał r. 2004, a nie 2005, z
                              Pana relacji wynikałoby, że komisja rewizyjna (a może także większość RN)
                              przynała maksymalną premię za to, że
                              > materiały za ten okres sporządzano w I-szym kwartale tego roku!
                              Przecież to byłaby kompromitacja dla tych, którzy za maksymalną premią
                              głosowali. Jeśli Pan tyle o tym pisze, niech Pan jeszcze napisze, kto głosował
                              za maksymalną premią, a kto głosował inaczej.
                              • Gość: Jaromir Gazy Re: Premiowa hucpa na Jarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 09:08
                                Panie Krzysztofie,
                                dziekuję za zwrócenie uwagi za pomyłkę! Premia była oczywiście za ostatni
                                kwartał roku 2004 a nie 2005. Powinna wobec tego być oceniana praca zarządu w
                                tym kwartale. Tymczasem większośc rady z wyjątkiem mnie, S. Karasia i R.
                                Małeckiego przychyliła się do jakiejś pokrętnej argumentacji, że działalność
                                zarządu w kwartale ostatnim była w zasadzie dobra a zastrzeżenia np. komisji
                                rewizyjnej dotyczą materiału o tym kwartale, ktory powstał w I-szy kwartale
                                tego roku wobec czego ten materiał(powszechnie krytykowany) nie powinien
                                wpływać na ocenę wyników ostatniego kwartału 2004.
                                Jeśli chodzi o samo głosowanie to za maksymalną premią dla zarządu byli zgodnie
                                wszyscy członkowie rady z wyjątkiem mnie i R. Małeckiego, którzy głosowali
                                przeciw i S. Karasia, który oświadczył, że w ogóle nie będzie brał udziału w
                                głosowaniu ponieważ nie spełniono formalnych wymogów regulaminu przyznawania
                                premii.
                                Odnośnie zamieszczenia w tym wątku mojego oświadczenia w związku z premią dla
                                zarządu za ostatni kwartał - postaram się to zrobić dzisiaj, mam po prostu
                                trochę innych pilnych zajęć a tekstu oświadczenia nie mam pod ręką.
                                • Gość: Jaromir Gazy Moje oświadczenie ws. premii dla zarządu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 09:47
                                  Panie Krzysztofie,
                                  tak jak anonsowałem, zamieszczam poniżej swoje oświadczenie złożone na
                                  posiedzeniu rady w dniu 28 lutego 2005. Warto dodać, że nasza "znakomita"
                                  prawniczka usiłowala nie dopuścić do odczytania tego oświadczenia argumentując,
                                  że nie było tego w porządku obrad! Tym sposobem chyba prezydium rady, bo to ono
                                  ustala porządek, winno wiedziec wcześniej(!), co który członek rady sobie
                                  umyśli. Twierdziła, że mogę to uczynić dopiero w sprawach wniesionych, czyli
                                  już po przyznaniu premii(przysłowiowa musztarda po obiedzie). Z innych
                                  jej "odkrywczych" mysli to poglą, że członek komisji przetargowej w SMB JARY
                                  zwiazany jest tajemnicą szczegółów ofert aż do śmierci!!!!!!!. Dobrze, że nie
                                  jego dzieci i wnuki!

                                  A oto moje śswiadczenia:
                                  "Warszawa,28.02.2005
                                  Jaromir Gazy
                                  Członek RN SMB JARY
                                  OŚWIADCZENIE

                                  W związku ze stanowiskiem zajętym przez zdecydowaną większość członków Rady
                                  Nadzorczej w sprawie oceny pracy Zarządu SMB JARY w roku 2004, pragnę w formie
                                  niniejszego pisemnego oświadczenia wyrazić swoje stanowisko w tej sprawie z
                                  jednoczesną prośba o dołączenie go do protokołu z dzisiejszego posiedzenia RN.

                                  Rada Nadzorcza spółdzielni zobowiązana jest Prawem Spółdzielczym jak i
                                  obowiązującym statutem do dokonywania okresowych ocen wykonania przez
                                  Spółdzielnię jej zadań gospodarczych i do takich niewątpliwie należy ocena
                                  pracy Zarządu spółdzielni za poprzedni rok. Jeśli dokona się tego w sposób
                                  nierzetelny, to następuje ewidentne naruszenie interesu członków Spółdzielni,
                                  bo organ do tego powołany nie zbadał i nie skontrolował, czy środki wnoszone
                                  przez spółdzielców są właściwie wykorzystywane, z korzyścią dla nich.

                                  Sposób podejścia do tego poszczególnych komisji rady jak i poszczególnych
                                  jej członków zmusza mnie do jednoznacznego stwierdzenia, że taka ocena
                                  działalności Spółdzielni za rok 2004 nie nastąpiła i nic nie wskazuje na to, że
                                  kiedykolwiek nastąpi. Twierdzenie swoje opieram na tym, że w przekazanych
                                  członkom rady materiałach sporządzonych przez zarząd występują istotne
                                  rozbieżności z wcześniejszymi materiałami obrazującymi wykonanie zadań
                                  remontowych. Przykładem tego jest podanie w załączniku nr 2 stanu funduszu
                                  remontowego na dzień 1.01.2004 w wysokości 2 907 931,10 zł, podczas gdy w
                                  skorygowanym w dniu 27.07.2004 planie rzeczowo-finansowym remontów wynosi on 1
                                  120 000 zł. W załączniku nr 2 podaje się ponadto, że wpływy z przekształceń
                                  statusu lokali wyniosły 1 152 988,13 zł podczas gdy w wyjaśnieniach prezesa G.
                                  Kretkiewicza składanych przy okazji wspomnianej korekty planu padła suma
                                  zwiększenia funduszu remontowego z tego tytułu w wysokości 546 tys. złotych.
                                  Zachodzi wobec tego pytanie kto i kiedy zezwolił zarządowi spółdzielni na
                                  zasilenie funduszu remontowego dodatkowo sumą około 600 tys. zł. W wyniku
                                  takich „operacji” fundusz remontowy na rok 2004 bez wiedzy RN wzrósł z 11 299
                                  000 zł po korekcie dokonanej 27.07.2004 do 12 400 419,40 zł na koniec roku
                                  2004. W skierowanym do mnie piśmie będącym odpowiedzią Zarządu na moje
                                  wątpliwości w tej sprawie rozbieżności nie wyjaśniono. Skoro można w trakcie
                                  roku zmieniać sobie dowolnie plan bez wiedzy i zgody RN, to zachodzi
                                  uzasadnione pytanie, po co w ogóle uchwala się taki dokument i prowadzi nad nim
                                  długie debaty.
                                  We wspomnianym załączniku nr 2 nie podano dla poszczególnych pozycji stawek
                                  oraz zakresu wykonanych robót, co praktycznie nie pozwala na sprawdzenie, czy
                                  pieniądze spółdzielców wydawano w sposób racjonalny i zgodnie ze stawkami
                                  obowiązującymi aktualnie na rynku. Zaznaczam, że kilkakrotnie o to osobiście
                                  prosiłem i w ubiegłych latach sprawozdania były sporządzane właśnie w takim
                                  układzie.
                                  Nikt ze strony zarządu nie wyjaśnił, w jakim celu w dniu 16.12.2004 dokonano
                                  drugiej z kolei korekty planu polegającej na zwiększeniu funduszu remontowego o
                                  300 tys. zł., skoro praktycznie po dwóch tygodniach okazało się, że na koniec
                                  roku 2004 nie wykorzystano 1 356 873,03 zł.

                                  Nie dziwię się roli, jaką odegrali w całej sprawie tacy jej członkowie,
                                  jak przewodniczący RN, M. Nizielski, który wielokrotnie dopuścił się licznych
                                  kłamstw przy okazji pracy w tym organie. Podobnie panowie Z. Czerwiński, T.
                                  Jarząbek oraz M. Kulesza, których sprawy finansowe spółdzielni kompletnie nie
                                  interesują, a ich jedynym celem jest popieranie zarządu w każdej sytuacji. Nie
                                  spodziewałem się też innego podejścia do tych spraw ze strony A. Smolińskiego,
                                  do niedawna przewodniczącego Komisji Techniczno-Inwestycyjnej, która realizacją
                                  funduszu remontowego nie raczyła się zająć. Natomiast pan A. Smoliński stał się
                                  od pewnego czasu jedynie „wyrazicielem” w łonie Rady różnych pomysłów Zarządu.
                                  Wyjątkowo negatywną rolę w braku rzetelnego rozpatrzenia sprawozdania za 2004
                                  rok odegrała pani M. Rogozińska, przewodnicząca Komisji Rewizyjnej. Pomimo
                                  przedstawianie jej ewidentnych rozbieżności w oficjalnych dokumentach
                                  spółdzielni, nie uważała za wskazane dokładniejsze wyjaśnienie problemu. Tak
                                  jak w przypadku kontroli realizacji inwestycji KEN/Wiolinowa, zignorowała
                                  argumentację innych członków Rady uznając, że Zarząd ma jak najbardziej prawo
                                  do dowolnego zmieniania poszczególnych pozycji planu za rok 2004. Warto tu
                                  dodać, że pani M. Rogozińska choćby z racji swojego doświadczenia zawodowego i
                                  pracy jako radna Warszawy ma stosowne kwalifikacje do prawidłowej oceny
                                  działalności spółdzielni. W tym wypadku najwyraźniej zabrakło po prostu chęci.
                                  Nie spodziewałem się też innego stosunku do zagadnienia pana L. Kościelaka,
                                  który jako członek RN wielokrotnie dawał przykłady swego braku zainteresowania
                                  omawianymi sprawami.

                                  Budzi natomiast moje bardzo duże zdziwienie postawa pani H. Łagowskiej,
                                  która chcąc być wybrana do RN publicznie informowała, że zamierza zajmować się
                                  sprawami ekonomicznymi spółdzielni i pomocny w tym będzie jej syn, z
                                  wykształcenia ekonomista. Widać teraz, że wypowiedzi te miały na celu jedynie
                                  dostanie się do Rady Nadzorczej, bo obecnie sprawy ekonomiczne spółdzielni nie
                                  wzbudzają najmniejszego jej zainteresowania.
                                  Podobnie nie mogę zrozumieć postawy pana S. Szymańskiego, wiceprzewodniczącego
                                  RN. Uważam, że jego rola nie powinna sprowadzać się jedynie do głosowania tak
                                  jak większość członków RN, bo jak wykazałem wcześniej, obcy jest im interes
                                  członków spółdzielni. Osoba, która wielokrotnie deklarowała duże
                                  zainteresowanie losami spółdzielczości i spółdzielców winna bardziej aktywnie
                                  i merytorycznie zająć się zagadnieniami stanowiącymi istotny czynnik
                                  działalności SMB JARY.

                                  Reasumując, stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że większość członków
                                  obecnej Rady Nadzorczej zupełnie nie interesuje się tak ważnymi sprawami, jak
                                  sytuacja ekonomiczna spółdzielni i jej skutki dla jej członków. Pracę w tym
                                  organie traktują jako dodatkowe źródło dochodów dla podreperowania swego
                                  budżetu nie świadcząc w zamian stosownej pracy. Dominuje w nich przemożna chęć
                                  przyznania premii Zarządowi niezależnie od rezultatów jego pracy. I dlatego
                                  uważam, że zabiegi członków spółdzielni w osobie pani D. Frączek o przyjęcie i
                                  stosowanie w SMB JARY zasad podanych w Dobrych praktykach w spółkach
                                  publicznych 2005 nie rozwiążą problemu, bo wśród członków RN, organu
                                  kontrolującego i nadzorującego pracę spółdzielni, nie ma zrozumienia tych zasad
                                  a przede wszystkim dobrej woli ich stosowania.

                                  Do wiadomości:
                                  Członkowie SMB JARY"

    • stefan.stawicki Spotkania środowe 04.03.05, 11:10
      Jak zwykle w pierwszą środę miesiąca, odbyło się w siedzibie spółdzielni przy
      Surowieckiego 12 spotkanie spółdzielców zainteresowanych sprawami spółdzielni.

      Na to spotkanie zapraszałem telefonicznie w poniedziałek i wtorek, w ramach
      darmowych rozmów po godzinie 20-tej. Przeprowadziłem około 30 rozmów
      telefonicznych. (Jak będę miał pomoc, to uda się przypomnieć większej liczbie
      osób.)

      Na spotkanie przybyły 23 osoby, w tym trzech członków rady nadzorczej.

      W pierwszej części spotkania przedstawiłem koncepcję utworzenia w naszej
      spółdzielni „Rejestru ekspertów - woluntariuszy”. Zależało mi na choćby krótkim
      przedyskutowaniu tego tematu w szerszym gronie.

      Koncepcję „Rejestru …” przedstawię oddzielnie (prawdopodobnie jutro wieczorem).

      Druga część spotkania poświęcona została omówieniu różnych tematów, nurtujących
      uczestników spotkania.

      W ramach dyskusji zebrani ustosunkowali się do pomysłu, zdania były podzielone,
      jedni uważali, że inicjatywa nie jest uregulowana prawnie, inni, że tylko od
      woli samych spółdzielców zależy powodzenie pomysłu i należy spróbować.

      Przy okazji posłużono się wieloma przykładami problemów do rozwiązania. Do
      najważniejszych z nich można zaliczyć:

      - konieczność szybkiego uchwalenia regulaminu zarządzania
      nieruchomościami, w tym rozliczania mediów,
      - określenie roli przedstawicieli, którzy nie powinni
      wyręczać etatowych służb spółdzielni,
      - występowanie dużych nieprawidłowości w zużyciu energii
      i braku analiz jej zużycia,
      - konieczność uczciwego postępowania zgodnie z zasadami
      etyki i interesem spółdzielców,
      - coraz większe niebezpieczeństwo związane ze wzrostem
      zadłużeń mieszkańców.

      Kolejny raz podniesiono sprawę bardzo słabej polityki informacyjnej
      spółdzielni, co wbrew głoszonym poglądom nie wymaga dużych nakładów
      finansowych. Okazało się, że wieloma sprawami rada nadzorcza po prostu się nie
      zajmuje a zarząd otrzymujący premie w pełnej wysokości ma prawo czuć się jako
      bardzo dobrze pracujący. Wśród samych członków rady były poważne różnice w
      ocenie sytuacji, co chyba wyjaśnia wiele spraw.

      Reasumując, część zebranych zadeklarowała zajęcie się konkretnymi sprawami.
      Jakie będą tego praktyczne wyniki i jakie w tej sprawie zajmą stanowisko takie
      organy spółdzielni jak zarząd i rada nadzorcza, przekonamy się wkrótce, bo
      zebrani wyrazili mocne przekonanie, że obecni na spotkaniu członkowie rady
      przekażą swoje uwagi całej radzie.
      • Gość: Sąsiadka Re: Spotkania środowe IP: *.chello.pl 04.03.05, 16:20
        Panie Stefanie, kto z Rady był na tym spotkaniu? To znaczy, kto jeszcze poza
        normalną pracą w Radzie poświęca dodatkowy czas?
        • stefan.stawicki Re: Spotkania środowe 04.03.05, 18:21
          Gość portalu: Sąsiadka napisał(a):
          > Panie Stefanie, kto z Rady był na tym spotkaniu?

          Pani Halina Łagowska i panowie Jaromir Gazy i Stanisław Karaś.
          • krzysztof.pecul Re: Spotkania środowe i posiedzenia RN 04.03.05, 20:10
            Wyrażam uznanie p. S. Stawickiemu i p. J. Gazemu za relacje z odpowiednio
            ostatniego spotkania środowego i posiedzenia RN poświęconemu przyznaniu premii
            Zarządowi. Do tych spraw powrócę jutro.
            • krzysztof.pecul Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 05.03.05, 19:25
              Za sprawę bardzo ważną i pilną uważam wystąpienie do Zarządu i Rady Nadzorczej
              z propozycją korekty planu na r. 2005 taką, aby umożliwiono nam wykorzystanie w
              pełni remontowej ulgi podatkowej. Jeśli to się nie stanie, w przyszłym roku
              wydamy w ramach części funduszu remontowego (która mogłaby być objęta w tym
              roku ulgą remontową) o 23 procenty więcej niż moglibyśmy wydać w tym roku. W
              skali SMB JARY będzie to wynosiło 100-300 tys. złotych w zależności od
              przyjętych założeń. Wspominałem o tej sprawie na ZP, a także zgłosiłem uwagi na
              piśmie podczas poniedziałkowego dyżuru członka RN, pełnionego wtedy przez H.
              Łagowską.
              Mówiłem o tej sprawie na ostatnim spotkaniu środowym 2 marca 2005 r. Na tym
              spotkaniu J. Gazy stwierdził, że byłoby to pożyteczne, ale wyraził obawę, czy
              to się da załatwić.
              Zdziwiło mnie, że Pan, Panie Stefanie, wyliczając sprawy poruszane na tym
              spotkaniu, wcale o tej sprawie nie wspomniał (chyba przez roztargnienie),
              chociaż jest to sprawa dużo ważniejsza i pilniejsza, niż np. problem, czy
              rozliczać wodę na cele ogólne od powierzchni mieszkań, czy jakoś inaczej, o
              czym od dłuższego czasu z zapałem dyskutują niektórzy spółdzielcy.
              Spróbuję jeszcze przekonać do tej korekty kogoś z Zarządu, ale w sytuacji
              przedłużającego się ignorowania tego problemu, wspominam o tym na forum, bo
              jescze ktoś (oprócz mnie) powinien zainteresować się taką ważną sprawą.
              Oprócz tego, plan powinien utrzymać pierwotne (i skonsultowane na ZP w dniu
              2004.12.11) wydatki na refundację okien (300 tys.) zamiast podnosić ją do 500
              tys. Gdyby te korekty zrobić, mielibyśmy zagwarantowaną wymianę stolarki
              okiennej w tych 4 nieszczęsnych budynkach (o których wspominał m. in. J. Gazy),
              gdzie to powinno być zrobione parę lat temu i gdzie z powodu tego zaniedbania
              ulatuje w powietrze ciepło za kolejne tysiące (a może dziesiątki tysięcy)
              złotych rocznie. Obecny plan tej gwarancji nie daje, tylko zaleca spożytkowanie
              na ten cel ewentualnych rezerw. W przypadku zwiększenia w tym roku funduszu
              remontowego można by wykonać jeszcze w tym roku także inne prace
              termorenowacyjne.

              Dużą pomocą w sporządzeniu i dyskutowaniu planów i założeń do planów byłaby
              rzetelna, przejrzysta i dostępna dla wszystkich spółdzielców informacja o
              zużyciu energii cieplnej i innych mediów w poszczególnych budynkach (odpowiedni
              wniosek złożył ostatnio na ZP E. Dubiel).




              • Gość: Sąsiadka Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.chello.pl 06.03.05, 11:42
                Panie Krzysztofie, to co pan napisał jest bardzo ważne, tylko trudno mi
                zrozumieć co ma wspólnego korekta planu na 2005 rok z moją remontową ulgą
                podatkową.
                Gdyby pan wyjaśnił w jakim kierunku ma być przeprowadzona korekta i jakie to ma
                przełożenie na "Szarego Kowalskiego" byłabym, a sądzę nie tylko ja, bardzo
                wdzięczna panu.To co pan napisał za nic nie mogę zrozumieć, proszę o bardziej
                logiczne i proste wyjaśnienie.
                • Gość: Jaromir Gazy Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 12:59
                  Nie wiem, czy i kiedy pan K. Pecul odpowie na Pani pytanie, ale chyba Pani się
                  nie obrazi, jeśli spróbuję ja to uczynić, bo też swego czasu informowałe o tym
                  zarząd i akuratnie siedzę przy komputerze.
                  Otóż jak Pani wiadomo, co miesiąc wpłacamy ileś tam w czynszu na fundusz
                  remontowy - 1,76 zł z m.kw. oraz 8 zł jeśli ktoś korzysta z windy. Zgodnie z
                  obowiązującymi jeszcze w tym roku przepisami podatkowymi, możemy nasze wpłaty
                  na remonty w spółdzielni i indywidualne remont w mieszkaniu uwzględnić w
                  rozliczeniach podatkowych - można uzyskać zwrot około 19 procent od wydanych na
                  te cele sum. I teraz pan K. Pecul i inni zaproponowali, aby oczywiście ci
                  spółdzielcy, którzy mogą, wpłacili więcej na fundusz remontowy awansem, bo przy
                  okazji rozliczeń podatkowych dostaną zwrot 19 procent czyli znacznie więcej niż
                  z jakiejkolwiek lokaty a przy okazji spółdzielnia wykona szybciej jakieś prace,
                  które moga sie przyczynic do obniżki kosztów (np. ocieplenia). I teraz jest
                  pytanie, czy jest to dopuszczalne i zgodne z przepisami prawa. Ja swego czasu
                  znalazłem właśnie wyjaśnienie w związku z tym w dodatku Prawo w
                  Rzeczpospolitej, że tak. Ale żeby być w 100 procentach pewnym, moim zdanie
                  należało uzyskać tzw. wiążącą interpretację z urzędu skarbowego. Moim zdaniem
                  jest już na to chyba trochę późno. Od czasu, gdy czytałem te wyjaśnienia w
                  Rzeczpospolitej, mogło coś się zmienić. Nie chce tu ciągnąć różnych uwarunkowań
                  takiego rozwiązania, ale teoretycznie według mnie jest to możliwe.
                  A żeby stało się to możliwe, trzeba rzeczywiście dokonać jakiejś korekty planu
                  na ten rok, choćby w przedmiocie zwiększonych wpłat na fundusz remontowy, bo
                  stawka jaką płacimy, wynika po prostu z przyjętego planu rocznego - całkowite
                  wydatki na remonty dzielone przez 12 miesięcy i przez powierzchnię lokali
                  wnoszących opłaty.
                  Nie wiem, czy wszystko jasne, może ewentualnie pan K. Pecul po dodatkowych
                  pytaniach to uzupełni.
                  • Gość: Sąsiadka Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.chello.pl 08.03.05, 14:00
                    Nie wiem w dalszym ciągu co ma wspólnego korekta planu z wpłatami na fundusz
                    remontowy pana Pecula. Pan Pecul zamiast 1,76/m2 może płacić 17,60/m2 i
                    indywidualnie rozliczać się z FISKUSEM. Tylko ten bogobojny pan wie dobrze, że
                    jest to oszustwo podatkowe i próbuje wplątać w to Zarząd. Panie Gazy i panie
                    Pecul-wasze pomysły są do bani, sądzę, że Zarząd nie jest taki głupi jak
                    sądzicie i nie da się wplątać w wasze pomysły.
                    • krzysztof.pecul Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 08.03.05, 15:30
                      Nie zaprzeczając istnienia możliwości, o których wspomniał J. Gazy, chcę
                      wyjaśnić, że korzyści w kierunku ulg podatkowych (choć na mniejszą skalę)
                      można było (i nadal można) osiągnąć w sposób prosty i bezproblemowy z prawnego
                      punktu widzenia.
                      Wysokość wpłat na fundusz remontowy ogólny (tyle płacą spółdzielcy mieszkający
                      w domach bez windy) wynosi 1,76 zł z metra kwadratowego miesięcznie. Pozostaje
                      ona bez zmiany już trzeci rok. W branym często pod uwagę jako typowe do
                      rozważań mieszkaniu o powierzchni 50 m. kw. wpłaty te wynoszą więc
                      1,76*50=88 zł miesięcznie, czyli 88*12=1056 zł rocznie. Od tych wpłat
                      przysługuje 19% ulga podatkowa, co daje
                      1056*0,19= 200,64 zł ulgi (pomijam biurokratyczne zaokrąglenia).
                      Rozumując w powyższy sposób, można stwierdzić, że wzrost wpłat na fundusz
                      remontowy o 0,10 zł z metra kwadratowego miesięcznie dałby 0,10*50*12*0,19=11,4
                      zł ulgi rocznie, a wzrost o 0,30 zł dałby 34,2 zł ulgi rocznie. W skali całej
                      Spółdzielni wzrost o 0,30 zł dałby wzrost funduszu remontowego o około
                      0,30*(300000)*12 = 1080000 (milion osiemdziesiąt tysięcy) zł rocznie, a ulgi
                      wyniosłyby około
                      1080000*0,19=205200 zł rocznie.

                      Pytanie, czy podniesienie wpłat o 0,30 zł z metra kwadratowego miesięcznie na
                      fundusz remontowy nie byłoby zbyt dużym obciążeniem dla lokatorów? Aby na to
                      odpowiedzieć, przypominam, że w roku bieżącym opłaty eksploatacyjne w domach
                      nie mających wind zostały zmniejszone o 0,20 zł, czyli o 10 zł dla przeciętnego
                      mieszkania miesięcznie, a poza tym o 1 zł miesięcznie z tytułu konserwacji
                      domofonu, co by odpowiadało w sumie 0,22 zł miesięcznie z metra kwadratowego .
                      W domach z windą i 3 osobach w mieszkaniu zmniejszenie to należy zredukować o
                      0,93*3=2,79 zł miesięcznie, co by odpowiadało wpłatom po
                      0,02+0,20*(10-2,79)/10=0,1642 zł miesięcznie z metra kwadratowego. A więc
                      podniesienie wpłat o 0,22 zł miesięcznie z metra kwadratowego w domach bez
                      windy i o 0,16 zł miesięcznie z metra kwadratowego w domach z windą
                      spowodowałoby w przybliżeniu powrót wpłat na rok bieżący do poziomu roku
                      poprzedniego i zysk przeszło 20 zł rocznie na przeciętne mieszkanie w roku
                      przyszłym, nie licząc uzyskanych oszczędności ze wzrostu zaawansowania
                      termorenowacji uzyskanego za te pieniądze (które oceniam na co najmniej
                      kilkadziesiąt tysięcy zł rocznie w skali Spółdzielni). Pozostałe 0,08 zł czy
                      0,14 zł można uzyskać, zmniejszając o taką sumę zaliczki za energię cieplną, co
                      na pewno by nie zaszkodziło płynności finansowej Spółdzielni, a prawdopodobnie
                      spowodowałoby tylko zmniejszenie nadpłaty na koniec roku (ostatnio występują
                      bardzo duże nadpłaty).
                      Na tym polegał mój pomysł, o którym mówiłem na Zebraniu Przedstawicieli.

                      • Gość: Jaromir Gazy Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 16:11
                        Panie Krzysztofie,
                        bardzo klarownie wyjaśnił Pan, dlaczego warto zrobić korektę planu. Ale jak
                        wynika z niektórych postów np. Sąsiadki, żadne racjonalne wyjaśnienie do
                        niektórych nie dociera, bo z jakiś bliżej mi nieznanych względów nie jest to po
                        myśli naszego zarządu. A rada sama z siebie też nic nie wystęka.
                        I zostanie wszystko po staremu.
                        • Gość: Browik Nasz prezes na liscie! IP: 213.199.192.* 09.03.05, 15:49
                          No nie, znalazłam naszego prezesa Ryszarda Sołtysiaka na liscie. Ciekawe, czy
                          jest tam jako pokrzywdzony czy jako pracownik SB? Kto wie niech coś napisze!
                          • Gość: ww Re: Nasz prezes na liscie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 09:22
                            Etatowi SB-ecy nie są tam umieszczeni.
                            • Gość: bbb Re: Nasz prezes na liscie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 19:44
                              nie jeden o 2 prezesów i kilku członków RN!
                        • krzysztof.pecul Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 09.03.05, 20:58
                          Panie Jarku,
                          Bardzo dziękuję Panu za wyrazy uznania. Z ewentualnej reakcji Sąsiadki (albo
                          milczenia) będzie można uznać za prawdopodobne, czy rzeczywiście jest Ona (On)
                          osobą zainteresowaną w dojściu do prawdy, czy też tylko prowokatorką
                          (prowokatorem). Niestety, na podstawie dotychczasowej działalności RN muszę się
                          zgodzić z Pana prognozą, że w tej sprawie "rada sama z siebie też nic nie
                          wystęka", jak Pan to sformułował.
                          • Gość: Sąsiadka Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.chello.pl 10.03.05, 16:05
                            Panie Krzysztofie, Jestem pełna uznania dla pańskiej pracy w celu słusznej
                            sprawy dotyczącej odliczeń podatkowych.Początkowo sądziłam, że to nierealne,
                            obecnie po pańskich wyjaśnieniach popieram pańską koncepcję i czekam na
                            panów,Pana i Gazego, zadziałanie wśród członków Rady w celu szybkiej zmiany(
                            podwyżki)opłat na fundusz remontowy i korektę planu.
                            • krzysztof.pecul Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 10.03.05, 21:08
                              Pani Sąsiadko,
                              Dziękuję Pani za miłe zareagowanie na moje opracowanie. A już podejrzewałem, że
                              jest Pani prowokatorem czy zgrywusem i to raczej rodzaju męskiego (co prawda,
                              nie można mieć do końca całkowitej pewności, póki dana osoba się nie ujawni).
                              Chcę oznajmić, że dzisiaj coś "zadziałałem", składając w Sekretariacie SMB JARY
                              skierowany do Zarządu i Rady Nadzorczej pisemny wniosek o "dokonanie korekty
                              planu rzeczowo-finansowego na rok 2005 w kierunku zwiększenia korzyści
                              wynikających z ulg podatkowych związanych z wpłatami na fundusz remontowy",
                              gdzie przedstawiłem te same rozważania, co na tym forum. Wniosek ten został
                              zarejestrowany pod L.dz. 1420. Aby przyśpieszyć dotarcie wniosku zarówno do
                              Zarządu jak i Rady Nadzorczej, złożyłem wniosek w 2 egzemplarzach. Być może,
                              uda mi się skontaktować w tej sprawie z prezesem R. Sołtysiakiem lub G.
                              Kretkiewiczem . Będąc tylko zwykłym przedstawicielem (delegatem na ZP), a nie
                              członkiem RN, nie mam więcej formalnych możliwości działania w tej sprawie, niż
                              inni przedstawiciele.
                              • Gość: r.d.a Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 15:55
                                Korekta tak. Ale to jest nie tak.Należy szukać sposobów, aby obniżyc
                                płatnosci.Wszelkie takie ruchy to tylko pozory pozorantów.
                                Nikt nigdy w spółdzielniach żadnych nadpłat nie oddał. Na Jarach barometr
                                wskazuje na podwyżki. Rada Nadzorcza nie pracuje.
                                A tyle jest Panie Krzysztofie Pecul możliwosci obniżki kosztów w całej
                                spółdzielni.
                                Pozdrawiam internautów.
                                RDA
    • Gość: 10 spółdzielca Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 13:05
      Sypie śniegiem. Zaspy, nieprzejezdne alejki.Administracja w ciepełku.Ktoś z
      nich strasznie nadawał, ze mial klopoty z dostaniem sie do pracy. Nikt z nich,
      ani RADY NADZORCZEJ , nie bierze się za za łopaty. W ciepelku, a niech dziesie
      sie co chce. Pracy tez nie oddadzą bezrobotnym spółdzielcom. Nie oddadza tez
      pracy uczniom którzy np chcieliby zarobic na książki.RN znowu nic nie
      wymysliła.Ja przestanie byc zaskoczona to pojawią sie następne problemy.Których
      nie jest wstanie tak jak innych rozwiazać.
      • Gość: Jagoda Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 14:41
        A dlaczego nie budować domów? Przecież ciągle mało mieszkań, a rynek wchłania
        wszystko co wybudują. A parking to można wybudować niejeden w podziemiach. Nie
        widzę tu problemu, raczej to właściciele samochodów stwarzają nadmuchują ten
        problem bo absolutnie muszą mieć swoje bryki na widoku i nie chciało by im się
        zjeżdżać na parking podziemny.
        I właśnie budowa nowych domów gwarantuje powstanie nowoczesnych parkingów nie
        zasmradzających okolicy.
        • gh10 Re: Konflikt na osiedlu Jary 10.03.05, 21:57
          Gość portalu: Jagoda napisał(a):

          > A dlaczego nie budować domów? Przecież ciągle mało mieszkań, a rynek wchłania
          > wszystko co wybudują. A parking to można wybudować niejeden w podziemiach. Nie
          > widzę tu problemu, raczej to właściciele samochodów stwarzają nadmuchują ten
          > problem bo absolutnie muszą mieć swoje bryki na widoku i nie chciało by im się
          > zjeżdżać na parking podziemny.
          > I właśnie budowa nowych domów gwarantuje powstanie nowoczesnych parkingów nie
          > zasmradzających okolicy.


          Kochana Jagodko. Nie badz naiwna. Przeciez ten watek powstal z samolubnego
          sprzeciwu przeciw budowie budynkow przy KEN i Wiolinowej. Gazy na przeszkadzaniu
          przez wiele lat realizacji tej inwestycji, zrobil kariere "obroncy" spoldzielcow.
          • Gość: Rufus Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 17:33
            Niech se Zarząd pobuduje- nie zazdroście chłopom ,niech se dorobią!!.
            Nowi jak mają kasę to niech płacą.
            Nie być Gazy psem ogrodnika,wszystko jest marność nad marnościami,
            Obyśmy tylko zdrowi byli.
            • Gość: Leszek z Jarow Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netlandia.pl 12.03.05, 20:21
              Tez zycze Gazemu zdrowia szczegolnie umyslowego i emocjonalnego. I zeby byl duzy
              i piekny ale nawet wtedy prezesem nie zostanie!
              • bojana2 Re: Do leszka z Jarów 12.03.05, 20:43
                Odczep się od Gazego. Pytałeś się, czy on chce zostać prezesem? Myślę, że ani
                mu się śni taka posada, ma chyba znacznie lepszą. To ty działasz tutaj jako
                destrukt . Stać cię tylko na jedno : Gazy nigdy nie zostaniesz prezesem. Zmień
                facet repertuar, bo robi się niedobrze jak się to czyta. Co ty zrobiłeś dla tej
                spółldzielni? Bo gdyby nie Gazy, to towarzystwo, które się dorwało do koryta
                dawno by nas puściło z torbami. Potrzebny jest ktoś taki, co patrzy zarządowi
                na ręce, a na dodatek nie boi się o tym mówić.
                • Gość: Wiola Re: Do leszka z Jarów IP: 213.199.192.* 13.03.05, 09:05
                  No właśnie, czytam, że rada nie pracuje, ale jak ma to czynić przy takim
                  składzie?
                  Przewodniczący patrzy tylko jak wykręcić następny nymer podobny do tego z
                  wodomierzami sprzed wielu lat, przewodnicząca komisji rewizyjnej głucha i ślepa
                  na przewały w spółdzielni, Kościelak nadal szuka okazji do wymuszenia łapówy,
                  Gazy tylko ględzi i nic z tego, bo nie ma w radzie wsparcia, inni spółdzielcy
                  nadal w śnie zimowym a ubecja szykuje się do następnych skoków na naszą kasę.
    • ruda_e WIELKIE BRAWA dla pani Lidii Staroń z Olsztyna 16.03.05, 12:24
      GAZETA WYBORCZA - OLSZTYN

      Prezes bez gruntu - Joanna Wojciechowska,
      pepe 14-03-2005, ostatnia aktualizacja 14-03-2005 20:30

      Zenon P., prezes olsztyńskiego Pojezierza, ma od wczoraj prokuratorski zakaz
      kierowania spółdzielnią. Prokuratura postawiła mu 15 zarzutów i zabroniła
      wyjeżdżać z kraju. Jeszcze w tym tygodniu do grona podejrzanych dołączy 17 osób
      Od ponad dwóch lat cztery prokuratury (ostatnio okręgowa w Elblągu pod nadzorem
      prokuratury krajowej) usiłowały dociec, co naprawdę dzieje się w "Pojezierzu".
      Śledczy badają kulisy zarządzania spółdzielnią po tym, jak grupa spółdzielców
      zrzeszona w Stowarzyszeniu Członków SM "Pojezierze" zawiadomiła ich, że władze
      spółdzielni: * po zaniżonych cenach sprzedają mieszkania znajomym i osobom
      wpływowym (sędziom, prokuratorom, radnym) *ustawiły przetarg na zakup
      podzielników ciepła * fałszują protokoły zebrań spółdzielców. - Na razie
      rozpracowaliśmy jeden wątek w tym dużym śledztwie - mówi Maria Bąk, zastępca
      prokuratora okręgowego w Elblągu. - Zenonowi P. i głównej księgowej spółdzielni
      Władysławie W [zaufana prezesa - red.] zarzuciliśmy m.in. działania przeciw
      wymiarowi sprawiedliwości, czyli składanie fałszywych zeznań, fałszowanie
      dokumentów i przedkładanie ich w postępowaniach sądowych i prokuratorskich.
      Zenon P. musi wpłacić 20 tys. zł poręczenia majątkowego, Władysława W. o połowę
      mniej. Prokurator zawiesił ich w wykonywaniu obowiązków, zabrał im paszporty i
      zakazał wyjazdu z kraju.
      Do końca tygodnia prokuratorzy i policjanci z Elbląga przedstawią kolejne
      zarzuty 17 osobom.
      Czy są wśród nich sędziowie i prokuratorzy, którzy mieszkają w jednym ze
      spółdzielczych bloków przy ul. Dworcowej 48a? (prokuratura bada od dawna, czy
      kupili mieszkania po zaniżonych cenach - red.). - Nie chcę nic mówić przed
      postawieniem zarzutów - powiedziała tylko prokurator Bąk.
      Zenon P., który został wczoraj wezwany przez prokuraturę do Elbląga,
      tradycyjnie nie odbierał telefonów od dziennikarzy "Gazety".
      W "Pojezierzu" niewiele osób wiedziało wczoraj o odsunięciu prezesa od władzy.
      Tadeusz Welenc, wiceprezes "Pojezierza" ds. techniczno-eksploatacyjnych, z
      którym udało się nam skontaktować przed zebraniem jednej z grup członkowskich,
      mówił, że trzyosobowy zarząd działa normalnie. - Do podejmowania decyzji
      wystarczą podpisy dwóch członków - tłumaczył.
      Mówią dla "Gazety"
      Aleksander Szczygło, poseł PiS (Zenon P. wytoczył mu sprawę o zniesławienie, bo
      poczuł się urażony pytaniami, które poseł zadawał ministrowi sprawiedliwości w
      sprawie "Pojezierza" - red.):
      Jestem zaskoczony tym, że prokuratura postawiła Zenonowi P. zarzuty i
      jednocześnie czuję z tego powodu dużą satysfakcję. Od dłuższego czasu
      zastanawiałem się, co jest przyczyną tak długiego prowadzenia śledztwa, w
      którym nie było widać postępów. Gdyby o jakimś pośle napisano tyle złych
      rzeczy, co o panu P., to już dawno siedziałby on w areszcie. Tymczasem
      prezes "Pojezierza" czuł się dotąd bezkarny.
      Lidia Staroń, szefowa Stowarzyszenia Członków SM "Pojezierze",
      - To dopiero początek tej sprawy, pierwsze zarzuty, ale wierzę, że nie
      ostatnie. Będziemy starali się doprowadzić tę sprawę do końca. Moim zdaniem
      należy teraz na nowo wybrać władze spółdzielni, bo te, które działają, są
      wybrane w nielegalny sposób. Zarządzanie spółdzielnią trzeba zbudować od nowa.
      Joanna Wojciechowska, pepe
      • Gość: aba Re: WIELKIE BRAWA dla pani Lidii Staroń z Olsztyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 13:26
        To może wreszcie naszym cwaniakom z zarządu i rady dobiorą się też do tyłka, bo
        jak długo można kręcić lody?
        • Gość: Wiola Re: WIELKIE BRAWA dla pani Lidii Staroń z Olsztyn IP: *.acn.waw.pl 16.03.05, 15:39
          Wreszcie dobrano się do tej bandy prezesowskiej i wszystko wskazuje na to, że
          wkrótce i u nas też to nastąpi. Zarząd – Sołtysiak, Kretkiewicz i kabel
          Furmanowski razem z Linowskim też ustawiają przetargi, dzielnie ich w tym
          wspiera z rady nadzorczej Nizielski i jego kumpel Kościelak. Pani radna
          warszawska w radzie nadzorczej też udaje, że nie wie o tych przewałach. Reszta
          rady nie widzi i nie słyszy, bo ma tylko dawać zarządowi premie i podwyżki. Ale
          koniec chyba nadchodzi! Do świąt może dociągną! Protokuły też się u nas
          fałszuje na potęgę tak jak w Olsztynie.

          Cały zarząd SM "Pojezierze" z zarzutami(Gazeta Wyborcza - Olsztyn)
          15-03-2005, ostatnia aktualizacja 15-03-2005 18:20

          W "Pojezierzu" nie ma już funkcyjnych osób wolnych od prokuratorskich zarzutów.
          Wczoraj przedstawiono je dwóm zastępcom prezesa - Andrzejowi Ł. i Tadeuszowi W.
          oraz kolejnym ich zaufanym

          Andrzejowi Ł. i Tadeuszowi W. zarzuty przedstawiło olsztyńskie Centralne Biuro
          Śledcze, które wspiera elbląską prokuraturę okręgową w wyjaśnianiu
          nieprawidłowości w "Pojezierzu". - Przedstawiono im po dwa zarzuty tworzenia
          fałszywych dokumentów i posługiwania się nimi- poinformowała Maria Bąk,
          zastępca prokuratora okręgowego w Elblągu.

          Ponieważ prokuratura nie zawiesiła zastępców prezesa w wykonywaniu obowiązków
          nadal będą kierować spółdzielnią (wczoraj nie odbierali telefonów).

          Od wczoraj do pracy nie może za to przychodzić Barbara B., która w "Pojezierzu"
          spisywała protokoły z posiedzeń zarządu, zebrań rady nadzorczej i grup
          członkowskich. - Przedstawiliśmy jej dziesięć zarzutów tworzenia fałszywych
          dokumentów, przedkładania ich w sądzie i składania fałszywych zeznań -
          poinformowała prokurator. Barbarze B. zabrano także paszport i objęto dozorem
          policji.

          Kolejną osobą, której zarzucono fałszowanie dokumentów jest Anna K.(11
          zarzutów), radca prawny "Pojezierza" oraz Tadeusz M. (2 zarzuty), były członek
          rady nadzorczej, olsztyński reprezentant firmy, która wygrała w spółdzielni
          przetarg na zamontowanie podzielników ciepła (prokuratura sprawdza, czy był on
          ustawiony - red.). Zarzut wystawienia fałszywego zwolnienia lekarskiego
          przedstawiono wczoraj także Jerzemu R., radnemu sejmiku województwa. - Wrobiono
          mnie w to - powiedział "Gazecie" lekarz.

          Prokurator Maria Bąk: - Od fałszowania dokumentów zaczął się ciąg
          nieprawidłowości w tej spółdzielni. Preparowane dokumenty miały przecież wpływ
          na wyroki sądowe i postanowienia prokuratury.

          Od poniedziałku elbląska prokuratura fałszowanie dokumentów zarzuciła już ośmiu
          osobom, w tym Zenonowi P., prezesowi "Pojezierza", którego zawieszono w
          kierowaniu spółdzielnią. Na dziś prokuratura i CBŚ wezwały kolejne osoby.
          • Gość: Jaromir Gazy Pilnie potrzebny kask ochronny!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 16:44
            Praca w radzie nadzorczej Jarów staje się coraz bardziej niebezpieczna.
            Na ostatnim połączonym posiedzeniu komisji rewizyjnej i techniczno-
            inwestycyjnej dał kolejny raz pokaz swojej kultury osobistej nasz
            przewodniczący tego organu, doktor Mirosław Nizielski.

            W związku z dziwnymi dla mnie poglądami tego pana na dostęp członków rady do
            dokumentów zechciałem uprzejmie zauważyc, że dobrze by było, gdyby te swoje
            genialne pomysły realizował w sąsiedniej spółdzielni, w której mieszka bo
            utrudnianie nam dostępu do dokumentów ma chyba na celu ułatwienie
            tzw. "geszeftów". I tu pana MN trafił po prostu przysłowiowy szlag - zerwał się
            z krzesła i uczynił gest jakby chciał mnie uderzyć. Jakoś wyhamował swoje
            kończyny ale język chlapnął to, co myśli o niektórych członkach, bo wrzasnął do
            mnie "ty skur.. synu". Żeby nie było wątpliwości, że ktoś z zebranych źle go
            zrozumiał, zażyczył sobie, żeby jego epitety skierowane pod moim adresem
            zostały zapisane w protokóle z tego posiedzenia. Ja oczywiście nic nie mam
            przeciwko udokumentowaniu kolejnego przykładu wysokiej kultury osobistej
            naszego sąsiada, która tak ujmuje niektóre znane mi panie. A to choćby dlatego,
            aby wykazać, że moje wypowiedzi w związku z obraźliwymi wypowiedziami tego pana
            pod adresem poprzednich i obecnych członków rady nie są jakąś konfabulacją ale
            odpowiadają prawdzie.
            Tak to przyzwolenie pozostałych członków rady na zachowanie, którego
            kulminacyjnym momentem było uderzenie w głowę innego członka rady, Roberta
            Małeckiego, rozzuchwala coraz bardziej pana doktora.
            A ja w trosce o własne zdrowie zwracam się do członków spółdzielni o pożyczenie
            mi kasku ochronnego na posiedzenia rady, bo Bóg jeden wie, co się jeszcze może
            zdarzyć. O ubezpieczeniu też chyba będę musiał pomyśleć.
            • Gość: Basia Oleju byle jakiego pozycz i wlej w swoj leb IP: *.netlandia.pl 17.03.05, 19:00
              Ja bym nie zatrzymal reki po Pana tekscie. Dziwie sie przewodniczacemu.
              • Gość: Bolek Re: Oleju byle jakiego pozycz i wlej w swoj leb IP: *.aster.pl 17.03.05, 19:17
                To nie był epitet.Nizielski powiedział prawdę.
                • Gość: kac Re: Oleju byle jakiego pozycz i wlej w swoj leb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 08:56
                  Jest takie przysłowie że "ku.. ku..e łba nie urwie"
                  To chyba tu akurat pasuje, choć z dwojga złego wole Gazego.
                  Nizielski jest bardziej niebezpieczny bo Gazy wyklepie co kombinuje, a ten robi
                  to po cichu.
                  Zasadne jest wymienić wodomierza na jakiś nowy nie umoczony w nic model.
                  • Gość: Bolek Re: Oleju byle jakiego pozycz i wlej w swoj leb IP: *.aster.pl 18.03.05, 09:07
                    Obydwaj są siebie warci.Cwaniak i Błazen.
                    • Gość: Kazio Wymiana Wodomierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 10:43
                      Może by tak wymienić Wodomierza na Stycznik (Kościelaka)? Ale był by ubaw -
                      zamiast wody był by prąd!
                      • Gość: GW Teraz my! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 13:21
                        14 podejrzanych
                        aw 18-03-2005, ostatnia aktualizacja 18-03-2005 14:11

                        Już czwarty pracownik "Pojezierza" ma prokuratorski zakaz pracy w spółdzielni.
                        Do prezesa, głównej księgowej, protokolantki dołączyła radca prawny
                        spółdzielni.

                        Prokuratorzy z Elbląga, którzy badają sprawę olsztyńskiej SM "Pojezierze" w
                        Olsztynie, zawiesili wczoraj w czynnościach służbowych Annę K., radcę prawnego
                        spółdzielni. Ciąży na niej 11 zarzutów związanych z fałszowaniem dokumentów. Ma
                        też zakaz wyjazdu z kraju.

                        Od poniedziałku prokuratura w Elblągu, która po skargach spółdzielców bada
                        nieprawidłowości, do jakich miało dojść w "Pojezierzu", stawia zarzuty kolejnym
                        osobom. Do podejrzanych dołączyły m.in. prawniczki spółdzielni Halina J. i
                        Teresa Ś. (zarzut fałszowania dokumentów) oraz Alicja S., która sporządzała
                        w "Pojezierzu" bilanse finansowe, a jako biegła sądowa opiniowała w sprawach
                        tej spółdzielni. Teraz ciąży na niej zarzut składania fałszywych zeznań.

                        Prokuratura postawiła już zarzuty 14 osobom - w tym całemu
                        zarządowi "Pojezierza". Zenon P., prezes spółdzielni, nadal nie rozmawia z
                        dziennikarzami "Gazety". W Radiu Olsztyn poinformował, że złoży zażalenie od
                        decyzji prokuratury o zawieszeniu go w czynnościach służbowych. Ma na to czas
                        do poniedziałku. - Takie pismo jeszcze do nas nie wpłynęło - mówiła wczoraj
                        prokurator Maria Bąk.

                        • Gość: Wściekły Teraz my! IP: *.acn.waw.pl 20.03.05, 10:58
                          Najwyższa pora, żeby to nasze towarzystwo – Sołtysiaka, Kretkiewicza,
                          Furmanowskiego, Nizielskiego, Kościelaka, Kulesze, Jarząbka, Czerwińskiego,
                          Wierzbickiego, Szczygielską i wielu innych też wzięto wreszcie za dupę! Dość
                          już nakombinowali.

                          Na forum możemy sobie pokrzyczeć. Na kogo? Maja nas i tak w poważaniu. Robią
                          swoje. Ale puty dzban wodę nosi....Zresztą to czcza gadanina. Trzeba kupą coś
                          wymyśleć, a kolektyw to nasza słabostka. Każdy widzi czubek swojego nosa. Nie
                          wierzycie? Sprawdźcie. Mają swoją radę nadzorczą i grają nam na nosach. My niby
                          tą radę wybraliśmy. Czyli garstka niedobitków i większość zainteresowanych (
                          patrz ludzi prezesa) na walnym. Byłem. Wiem co mówię. Dlatego puki się nie
                          zmobilizujemy wspólnie i nie wywalimy tych z rady i zarządu, możemy im skoczyć.
                          Mają swoich po swojej stronie.
                          Wszyscy wypowiadający się w tym temacie - szczekacie tylko i nic nie robicie.
                          Czy chodzicie na zebrania grup członkowskich? Tu właśnie na nich co 3 lata
                          wybiera się przedstawicieli na Zebranie Przedstawicieli. Chcecie wprowadzić
                          swoich ludzi, trzeba nakłonić sąsiadów - członków, żeby przyszli na zebranie.
                          Nie znacie nawet statutu swojej spółdzielni, a chcecie robić rewolucję.
                          Zapoznajcie się najpierw z tym dokumentem.
                          Jak go poznacie, to działajcie. Na zebrania członkowskie muszą przyjść
                          członkowie i siedzieć do końca, czyli do głosowania, a nie wychodzić wcześniej.
                          Ich ilość powinna być duża, jeśli chcecie coś przegłosować. Pamiętajcie, że
                          stronnicy zarządu też są członkami, jeśli mieszkają w dobrach spółdzielni, a
                          oni napewno nie wyjdą przed głosowaniem.
                          Niektórzy z nas myślą kategorią swojej klatki, czy budynku, a na remonty
                          ludzie
                          wpłacają dla wszystkich spółdzielców. Jeśli chcemy mieć taniej, nie interesujmy
                          się tylko remontem naszego budynku, ale przyglądnijmy się kosztom remontów
                          innych, przetargom i wreszcie eksploatacji, bo na to idzie też dużo pieniędzy.
                          W tej spółdzielni od trzech lat nie ma ani ładu ani składu. Jest tylko jeden
                          wielki bałagan. W radzie nadzorczej również fachowcy od siedmiu boleści tacy
                          jak Kościelak czy kombinator-wodomierz Nizielski.
                          Odnoszę wrażenie, że w zasobach spółdzielni mieszkają sami debile, łącznie ze
                          mną. Zarząd i rada robią co chcą - akceptowane przez wszystkich na zasadzie
                          płacz i płać, tłumaczone wyższą koniecznością. Opłaty eksploatacyjne bardzo
                          wysokie. Wykonywane są niepotrzebne roboty jak owe płotki, podejścia do
                          zamkniętych zawsze drzwi, teraz jakieś kombinacje z parkingami, w których znowu
                          bierze udział Kościelak. Debile jesteśmy, tak chyba uważa nasz Zarząd i nikt go
                          z tego błędu nie wyprowadza. A może się mylę? Chciałbym. Poważnie. Tymczasem
                          robią z nami co chcą, W imię kilku z zarządu i rady i własnych pomylonych
                          interesów. Ludzie, myślcie!!!!!!. To nie boli.
                          Tyle postów na temat naszej spółdzielni, tyle gadania, aby gadać lub pogadać
                          sobie, a zróbcie coś konkretnego w tym kierunku, bo tylko Wy członkowie o tym
                          decydujecie. Nikt za Was nie zagłosuje na zebraniu grupy członkowskiej. A
                          pamiętajcie, jeśli chcecie być skuteczni, namówcie sąsiadów (członków), aby
                          przyszli, byli do końca i zagłosowali. Zebrania grup członkowskich coraz bliżej!


                          • Gość: Leniwiec Re: Teraz my! IP: *.aster.pl 20.03.05, 11:24
                            Czego wrzeszczysz ANONIMIE.Zamiast dawać rady i pouczać,napisz kim jesteś i weż
                            się do roboty.Miej trochę odwagi.Łatwo stawiać diagnozy,trudniej coś zrobić dla
                            siebie i innych. ODWAGI WŚCIEKŁY.Pozdrawiam.
                            • Gość: LUTEK Re: OJCZYZNO MOJA POLSKO LUDOWA_PRZEBACZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 12:47
                              I Też za to że wstąpiłem do tej ku.. Solidarności co sprowadziła zaprzeczenie
                              swojej nazwy.!
                              • Gość: Hahaha Re: OJCZYZNO MOJA POLSKO LUDOWA_PRZEBACZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 18:19
                                Dokładnie.
                                A w spółdzielniach mieszkaniowych zarządy i rady nadzorcze to jedna wielka
                                bzdura. Albo nic nie wiedzą, albo czerpią korzyści wspólnie. Nie ma to jak
                                kolegialna odpowiedzialność. Może znowelizowana ustawa o spółdzielniach
                                mieszkaniowych coś zmieni. Wszystkie Spółdzielnie powinny jednak zniknąć. Albo
                                niech porządnie zainteresuje się nimi prokurator i to wszystkimi
                                spółdzialniami - nie tylko mieszkaniowymi,w innych jest to samo bagno.


                                • Gość: gh10 Do sierot po PRL-u. Dziecko i kompiel IP: *.netlandia.pl 20.03.05, 21:59
                                  Spoldzielczosc jako forma organizowania sie ubogich jest dalej popularna w
                                  Skandynawii i nie tylko. I dziala. Ale u nas zawisc i prywata czesto wypaczaja
                                  ta forme organizacji. Wspolnota nic nie jest lepsza. Ma te same wady przy
                                  obojetnosci wiekszosci rozsadnych mieszkancow. Z jednej strony zacietrzewione
                                  destrukty, z drugiej niechlujnosc i drobne matactwa. Magiel i pomowienia wzajemne.
      • Gość: gość Re: WIELKIE BRAWA dla Superwizjera TVN IP: *.aster.pl 21.03.05, 01:04
        bo gdyby nie ich ofiarność (jednej dziennikarce prezes P. niemal złamał reke
        drzwiami) - to złodziej byłby bezkarny
        • Gość: Jaromir Gazy Naszym prezesom mało! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 08:09
          Nie wiem, jak nasi prezesi odebrali doniesienia ze spółdzielni Pojezierze z
          Olsztyna, ale w moim odczuciu są wyjątkowo bezczelni, bo zamiast siedziec
          cicho, zażądali od rady nadzorczej podwyżki wynagrodzeń za jakieś wymyślone
          przez siebie osiągnięcia. Co dziwniejsze, nasz przewodniczący rady nadzorczej,
          doktor M. Nizielski, jak należało się tego spodziewać, oczywiście żądanie
          ochoczo poparł i zaproponował podwyzki w granicach 1500 złotych!
          Ja to poparłem też, pod warunkiem, że M. Nizielski będzie te podwyzki
          finansował z własnej kieszeni, jesli chce byc dobrym wujkiem.
          • Gość: wc Re: Naszym prezesom mało! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 10:58
            Ciekawe co wodomierz kręci z Sołtysiakiem. On go przecierz nienawidził i robił
            wszystko by go nie wybrać. A teraz zupełnie co innego.
            • Gość: Ciekawy Co z postepowaniem prokuratorskim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.05, 12:54
              Czy wiadomo coś, jakie sa losy doniesienia do prokuratury o nieprawidłowościach
              w naszej spółdzielni?
              • Gość: KEN-ówka Co to za towarzystwo? IP: *.acn.waw.pl 22.03.05, 15:48
                Wczoraj około południa przy wejściu do budynku KEN 105 wsiadając z dzieckiem do
                samochodu byłam świadkiem zajścia pomiędzy młodym człowiekiem a dwoma
                osobnikami wyglądającymi na jakiś meneli. Jeden wyższy, o gębie czerwonej z
                przepicia, drugi niższy z brzuchem jak hipopotam, wyjątkowo ordynarnie wyzywali
                tego młodego. Już dawno nie słyszałam tak wulgarnych słów. Grozili mu
                jakimś „sieknięciem”. Ten niższy grubas atakował brzuchem tego młodego, ten się
                odsunął na bok i grubas upadł na ziemię. Wtedy ten wysoki zaczął kopać tego
                młodego. Obok stali jacyś faceci i przyglądali się zajściu.
                Czy ktoś wie, o co poszło i kim byli ci ludzie? Wolałabym wiedzieć na co
                liczyć mieszkając w tym budynku.
                • ruda_e Re: Co to za towarzystwo? 22.03.05, 16:58
                  To, że dwóch meneli atakuje jakegoś małolata, to się zdarza. Mogło im brakować
                  na wódkę a małolat, niedoświadczony, zamiast uciekać od takich meneli, prowadzi
                  z nimi rozmowę. Takie obrazki mamy wszędzie.

                  Zastanawiają mnie "grupki gapiów". Na co czekają? Czy któryś z nich wezwał
                  policję? Czy "grupka gapiów" to nasi dzielni spółdzielcy?
                • Gość: widziałem Małecki pobił pana Siemińskliego! IP: *.acn.waw.pl 22.03.05, 17:51
                  Wezwano policję.
                  Małecki to niebezpieczny psychopata.
                  • stefan.stawicki Re: Małecki nikogo nie pobił. 22.03.05, 18:29
                    Pan Kazimierz Siemiński nie potwierdza, że został pobity przez kogokolwiek w
                    ostatnich latach.

                    Niniejsze sprostowanie zamieszczam na prośbę pana Kazimierza Siemińskiego.

                    Pozostaje otwarte pytanie:
                    Kto boi się pana Roberta Małeckiego? Co takiego wykrył R. Małecki, że jest taki
                    groźny?
                    • Gość: widziałem Re:Kogo boi się pan Siemiński??. IP: *.acn.waw.pl 22.03.05, 18:36
                      Była policja, jest protokół, są świadkowie...
                      • Gość: Jaromir Gazy Ja też widziałem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 07:35
                        Pocieszające, że mamy wśród nas bystrych obserwatorów, że piszą oni o różnych
                        sprawach w Internecie, że pomimo oficjalnej propagandy spółdzielczej a
                        dokładnie zarządu i oddanych im członków rady nadzorczej w końcu prawda zostaje
                        jednak ujawniana.

                        Całe zajście rozpoczęło się w siedzibie spółdzielni przy ulicy Surowieckiego,
                        gdzie zebrali się członkowie komisji techniczno-inwestycyjnej w osobach: ja
                        (J.Gazy), Robert Małecki, Mirosław Nizielski, Artur Smoliński i PRZEWODNICZĄCY
                        komisji LECH KOŚCIELAK - piszę to z dużymi literami, bo pan ten jest bardzo
                        wyczulony na atrybuty władzy! Był również członek rady, Stanisław Karaś i
                        członek spółdzielni, przedstawiciel na ZP, Krzysztof Pecul. Jeszcze w
                        spółdzielni L. KOŚCIELAK zapytany o cel naszej "wycieczki" do budynku KEN 105
                        jak zwykle nie potrafił na to odpowiedzieć sensownie stwierdzając jedynie
                        głosem nie znoszącym sprzeciwu, że on jest przewodniczącym komisji, wie co
                        robi, na miejscu wszystko się wyjaśni itp. Cała procesja zebranych ( dołączyli
                        do niej prezes W. Furmanowski oraz pracownicy spółdzielni, S. Ożarowski i A.
                        Linowski) przeszła przez osiedle do budynku KEN 105.
                        Na miejscu, przed wejściem do budynku z kolei ja zadałem pytanie o cel wizyty i
                        usłyszałem, że mamy sprawdzić stan techniczny budynku. Na moją niesmiałą uwagę,
                        że chyba niezbyt się na tym znamy usłyszelismy od L. KOŚCIELAKA, że on się zna
                        na wszystkim i to wystarczy!
                        Przed samym wejściem do budynku od ulicy KEN zwróciłem uwagę, że przewodniczący
                        komisji technicznej, L. KOŚCIELAK, słownie wyjątkowo wulgarnymi słowami
                        atakował R. Małeckiego (niezupełnie, bo takimi samymi słowami, jak już pisałem
                        na tym forum, chyba dwa tygodnie temu potraktował mnie na zebraniu komisji
                        rewizyjnej pan doktor M. Nizielski). Okazuje się, że uczeń L. KOŚCIELAK jest
                        wyjątkowo pojętny. Nie tylko Małeckiemu ale i mnie groził tzw. "sieknięciem"
                        (może profesor Bralczyk zechce wyjasnić, co to znaczy) Na słowach się nie
                        skończyło, bo pomiędzy dwóch panów tj. R. Małeckiego i L. KOŚCIELAKA wcisnął
                        się pan doktor M. Nizielski pchajac swoim wydatnym brzuchem tego pierwszego.
                        Nie wiem, czy R. Małecki trenował kiedyś boks, ale może instynktownie nie mając
                        przyjemności w kontakcie fizycznym z najbardziej wysuniętą do przodu częścią
                        ciała pana doktora, uczynił krok w bok tzw. side step i nasz przewodniczący po
                        prostu się przewrócił! Nie wiem dokładnie, na co upadł, ale narobił wrzasku, że
                        to Małecki go rzucił na ziemię. Wówczas L. KOŚCIELAK bardzo słusznie i
                        pryncypialnie w obronie Mirka doskoczył do Małeckiego i zaczął go kopać po
                        nogach. Obserwatorom trudno się było włączać w zajście choćby z tego względu,
                        aby nie być posądzonymi o trzymanie którejś ze stron. Po policję zadzwonili
                        panowie S. Ożarowski i R. Małecki. Stróże prawa przyjechali po mniej więcej 15
                        minutach i spisali dane uczestników spektaklu i kibiców. Co będzie dalej,
                        zobaczymy.
                        Póżniej dowiedziałem się, że nasz przewodniczący doktor Mirek tak strasznie
                        uccierpiał w wyniku swojego braku refleksu, że poniósł tak poważne obrażenia
                        cielesne, że nie mógł sprawować dyżuru w siedzibie spółdzielni i udał się na
                        obdukcję lekarską. Nasza znajoma, członek rady nadzorczej, pani H. Łagowska
                        pełniła za zbolałego doktora Mirka dyżur nie omieszkając poinformować
                        niektórych członków spółdzielni jak to straszliwie R. Małecki zmasakrował
                        naszego wspaniałego przewodniczącego. Najzabawniejsze w tym jest to, że pani
                        ta, gdy zajście miało miejsce, była w domu albo w spółdzielni. Ale swoje wie!
                        Potwierdzam, że na miejscu zajścia nie było pana K. Siemińskiego i informacje,
                        jakoby został "naruszony" przez R. Małeckiego, są kolejnym przykładem radosnej
                        propagandy niektórych naszych sąsiadów.
                        Nie wiem, czy fatalny stan zdrowia doktora Mirka nie był powodem odwołania
                        najbliższego posiedzenia komisji rewizyjnej. Liczę, że przez święta wyliże się
                        jednak z obrażeń odniesionych na polu bitwy spółdzielnianej.
                        Tak więc czytelnicy tego wątku nie będę mieli już wątpliwości tak jak KEN-ówka,
                        że przed wejściem do jej domu nie było meneli tylko elita SMB JARY. Wielkanoc
                        może świętować zatem w spokoju.
                        • Gość: ww Re: Ja też widziałem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 10:21
                          Panie Gazy proponuje zainteresować się czy zainstalowane na budynku obok kamery
                          nie zarejestrowały tego show.
                          • Gość: @ Re: Ja też widziałem! IP: *.chello.pl 23.03.05, 13:03
                            A mnie się wydaje, że jak zwykle głównym prowokatorem całego tak dokładnie
                            opisanego zajścia był Gazy. Najpierw podgrzał atmosferę, a póżniej jak co do
                            czego doszło, wycofał się na wcześniej upatrzoną pozycję. To stara stosowana
                            metoda przez Gazego. I stare wygi spółdzielcze dali się nabrać na gazego
                            prowokację.
                            • Gość: kar Re: Ja też widziałem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 13:19
                              Gazy nie moim faworytem, ale sporo z tego co pisze jest prawdą. Niech ktoś inny
                              odważy się tak jak on pisać i autoryzować swoje teksty. Coś w tym jest ze nikt
                              nie podał go jeszcze do sądu. Jeszcze trochę to co bardziej zapalczywi obwinią
                              Gazego o tsunami i z tego już się nie wywinie.
                              Nizielski, Kościelak i spóła będą robić dalej co chcą. Kto im się w radzie
                              sprzeciwi przeż większość nie ma o niczym pojęcia i chcą tylko diety.
                              • Gość: Jaromir Gazy Rzeczywiście, to ja wywołałem tsunami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 14:00
                                Chyba uwierzę, że to ja spowodowalem tsunami. Przy tak dużej ilości ofiar
                                rzeczywiście nie mam szans na wywinięcie się!

                                Ale chyba mnie przerośnie Kościelak - wczoraj dowiedzieliśmy się, że Lesio
                                wydaje już polecenia prezesom bez rewizytowania pod rygorem sieknięcia(ciekaw
                                jestem, kto rozgryzie, o co chodzi w tym zdaniu? Test, czy dobrze znacie
                                Kościelaka).

                                Komuś tam poprzednio chciałem podpowiedzieć, że istotnie zrobilem unik nie
                                podtrzymując lecącego na pysk Nizielskiego! Nie wiem, czy mi to wybaczy.
                        • Gość: Obserwatorka Re: Do Pana Gazego - powieściopisarza IP: *.aster.pl 24.03.05, 18:04
                          Panie Gazy! Jeżeli już Pan opisuje całe zdarzenie to niech Pan łaskawie wykaże
                          się obiektywizmem i przytoczy wszystkie wątki opisywanej historii. Mianowicie
                          wszelkie wulgaryzmy które padły z ust nie tylko tak chętnie opisywanego przez
                          Pana P.Lecha Kościelaka, ale również i nade wszystko z ust "WIELCE SZANOWNEGO
                          PANA MAŁECKIEGO". Zastanawia mnie dlaczego Pan tego nie przytoczył? I co według
                          Pańskich kryteriów wulgaryzmów jest gorsze...sieknięcia w wykonaniu Pana
                          Kościelaka, czy sformułowania Małeckiego odwołujące się do własnych genitaliów
                          typu "naskocz mi na mojego małego", "chcesz pociągnąć drucika"..
                          Nie pochwalam zachowania któregokolwiek uczestnika tego haniebnego wydarzenia,
                          ale uważam że nie sposób nie zareagować na tak bezczelne i prostackie słowa
                          Pana Małeckiego. A swoją drogą Panie Gazy ,...odważny jest Pan tylko w
                          przysłowiowej "gębie" , tymczasem jest Pan (jakby to trafnie określił
                          Gombrowicz) jeszcze bardziej upupiony żeby nie powiedzieć udupiony z całego
                          towarzystwa (no może pomijając Małeckiego, bo on to już moim zdaniem jest
                          zwykłym wybrykiem natury). Jeżeli chce Pan zasięgnąć rady co do etymologii
                          sformułowań Gombrowiczowskich to polecam się na przyszłość. Pozdrawiam i życzę
                          aby w te niezwykłe święta Zmartwychwstaania Jezusa Chrystusa, wskrzsił się w
                          Panu duch obiektywizmu i aby Pańska dusza doznała iluminacji prawdy.
                          • Gość: Jaromir Gazy Do Pani Obserwatorki, znawczyni Gombrowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 18:56
                            Szanowna Obserwatorko,
                            nie mam zamiaru zostać powieściopisarzem, nie będę odbierał chleba innym w
                            naszej spółdzielni, bardziej do tego predysponowanym.
                            Pani post zdziwił mnie bardzo, bo w gronie obserwatorów zajścia nie zauważyłem
                            oprócz jakiejś młodej kobiety wsiadającej z dzieckiem do samochodu innej osoby
                            płci żenskiej, zatem nie jest pani chyba tą osobą, więc skąd Pani wie, jakie to
                            słowa fruwaly w powietrzu. Gdybyż to pan Kościelak mówił tylko o jakimś
                            sieknięciu, nie byłoby żadnego problemu - wypowiadane przez niego słowa
                            absolutnie nie mogą być zaliczone do tej kategorii. Z ust tego pana padały
                            słowa w gatunku, jakich używał około dwoch tygodni temu nasz przewodniczący,
                            doktór Mirek, na posiedzeniu komisji rewizyjnej w stosunku do mnie (proszę
                            cofnąć się do stosownego postu. Nagrania też sa dostepne!). Być może pan
                            Kościelak używał ich w dobrej wierze i z przekonaniem, że tak wypada, skoro
                            taki autorytet jak nasz doktor czyni tak dosyć często.
                            Co do Gombrowicza - przyznaję, słaby jestem z niego, a skorzystać z Pani
                            korepetycji nawet gdybym chciał, nie mogę, bo nie podała Pani do siebie żadnego
                            kontaktu. Ale gdyby Pani chciała nawiązać kontakt ze mną w przypływie
                            nieodpartej chęci edukowania bliźniego, w spółdzielni ochoczo udzielą Pani
                            stosownych informacji, bo w takich sprawach jakoś ochrona danych osobowych nie
                            obowiązuje.
                            Ja ze swej strony życzę Pani jedynie miłego spędzenia świąt, bo nie jestem
                            naiwniakiem, żeby uwierzyć w jakieś olśnienie moich adwersarzy, bowiem
                            zostali oni nieodwracalnie zaprogramowani i chyba nic już nie zmieni sposobu
                            ich myślenia.
              • stefan.stawicki Re: Co z postepowaniem prokuratorskim 22.03.05, 16:30
                Prokuratura nadal "gra na zwłokę". Nie powinno to nam przeszkadzać. Jest dużo
                do zrobienia - a robotników mało. Potrzebne będą zmiany w statucie, nie
                wykluczone, że regulaminy też wymagają zmian. Może wreszcie ocenimy "nasze
                przetargi"? Warto by nasz "Biuletyn" był wreszcie nasz, czyżby nie było o czym
                w nim pisać?

                Przewiduję, że w czerwcu potrzebne będą wybory członków do rady nadzorczej (co
                najmniej kilku). Czy nadal wybory odbywać się będą w oparciu o "kryteria
                wizualne"? Czy ma ktoś pomysł, jak powiadomić ogół spółdzielców, że potrzebne
                są osoby do rady nadzorczej. Może zgłoszą się jakieś wartściowe osoby. Mamy
                wszak ok. 6500 spółdzielców. Na zebrania co prawda przychodzi ok. 3%, ale do
                pracy w radzie nadzorczej może ktokolwiek się zgłosi. Bo jak dotychczas kręcimy
                się wokół niezwykle małego grona kilkunastu osób chętnych do pracy w RN.

                Nie chcę być złym prorokiem, ale nie zdziwię się jak w czerwcu wszyscy
                członkowie naszej RN zrezygnują z pracy w radzie. Co wtedy zrobimy?
                Czekam na mądrą (i głupią) dyskusję na powyższy temat.
                • Gość: Leszek z Jarow Nie wierze ze Gazy zrezygnuje z Zdrady IP: *.netlandia.pl 23.03.05, 22:20
                  S Stawicki napisal:

                  Nie chcę być złym prorokiem, ale nie zdziwię się jak w czerwcu wszyscy
                  członkowie naszej RN zrezygnują z pracy w radzie. Co wtedy zrobimy?
                  Czekam na mądrą (i głupią) dyskusję na powyższy temat.

                  GAZY ZREZYGNUJE? WOLNE ZARTY. A czym by on zyl jakby nie mogl intrygowac,
                  insynuowac itd. Bylby nikim. Sfrustrowanym rozgoryczonym nieudacznikiem. Ponad
                  dziesiec lat destrukcji nie mija bez sladu.
                  • Gość: K.C. Re: Bijatyka członków Rady IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.03.05, 22:59
                    Ale wstyd, członkowie Rady NADZORCZEJ się biją i wyzywają. I to nie po raz
                    pierwszy. Ludzie wykształceni, z doktoratami. Zupełnie nie rozumiem jak można
                    tak nie mieć honoru. A tak na marginesie - członkowie Rady sprawdzają stan
                    techniczny NOWEGO budynku, jakież oni maja kwalifikacje? Jakos nie słyszalem,
                    aby Rada odwiedziła jakiś inny zapyziały, nieocieplony z brudnymi klatkam
                    ischodowymi budynek, gdzie gołym okiem widać, że aż się prosi remont. I tacy
                    ludzie mają dbać o nasz majątek? Co zrobić z tą zarazą.
                    • Gość: Jaromir Gazy Bijatyka członków Rady i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:50
                      Opisane przeze mnie wcześniej zachowania staja się już prawie codzienną
                      praktyką, a to dlatego, że kilka miesięcy temu znakomita większość członków
                      rady uznała, że jej przewodniczący, doktor Mirosław Nizielski, do tego ponoć
                      wykładowca jakiejś wyższej uczelni, ma prawo walnąć w głowę innego członka
                      rady. Nawet inny członek rady, były wiceminister spraw zagranicznych, nie
                      widział w tym nic zdrożnego. Tak więc pan doktor Mirosław miał w pełni prawo
                      odebrać to jako aprobate i zachete na przyszłość. A że jest pojętny, zachowuje
                      się coraz bardziej bezczelnie, bo wie, że większośc rady to aprobuje. Ostatnio
                      też miałem okazję wysłuchania kilku interesujacych określeń skierowanuch przez
                      pana doktora pod moim adresem. O takich
                      jak "pętak", "gnój", "gó..arz", "szczyl" już nie wspominam

                      Jeśli chodzi o drugą sprawę - kwalifikacje członków rady do sprawdzania stanu
                      nowego budynku, to jak pisałem, też miałem te wątpliwosci, ale wschodząca
                      gwiazda rady nadzorczej, przewodniczący jej komisji techniczno-inwestycyjnej,
                      pan LECH KOŚCIELAK, z wrodzoną sobie pewnością oświadczył, że wystarczy, że ON
                      NA WSZYSTKIM SIĘ ZNA! Proponuję wobec tego przejść się do spółdzielni i
                      zapoznać z opracowaniami tego pana w związku ze sprawowaną funkcją w radzie
                      nadzorczej. Swego czasu sprawdzał jako elektryk stan instalacji elektrycznej w
                      kilku budynkach naszej spółdzielni i szeroko o tym informował spółdzielców.

                      A tak na poważnie - odbywają się corocznie tzw. przeglądy budynków z udziałem
                      pracowników spółdzielni i przedstawiciela budynku. Wyniki tego przeglądu winny
                      być wpisane do tzw. książki obiektu, ktora jest prowadzona dla każdego budynku.
                      Chyba dwa miesiące temu sprawdziłem wyrywkowo te książki dla trzech budynków i
                      stwierdziłem, ze brak w wszystkich wpisów od wielu lat, że są prowadzone
                      niezgodnie z obowiazującymi zasadami. Poinformowano mnie po tym, że akuratnie
                      miałem szczęście trafic na te trzy, bo pozostałe książki są w jak najlepszym
                      porządku. Nie pozostaje mi nic innego, jak przy takim "szczęściu" graś w toto-
                      lotka!
                      • Gość: @ Re: Bijatyka członków Rady i nie tylko IP: *.chello.pl 24.03.05, 10:18
                        Własne brudy pierzcie wa własnym gronie - panie Gazy - a nie na forum
                        ogólnodostępnym. Cały Ursynów z was się śmieje.
                        • Gość: Jaromir Gazy Re: Bijatyka członków Rady i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:15
                          Szanowny @,
                          własnie takie brudy należy prac na forum ogółnodostępnym, choćby z
                          następujących powodów:
                          1. Zarząd spółdzielni nie zgodził się na uruchomienie podobnego forum na
                          stronie internetowej spółdzielni, chociaż chcieli tego bardzo spółdzielcy.
                          To gdzie mamy pisać - na ścianach sprayem?
                          2. Niech spółdzielcy wiedzą, jak się zachowują wybrane przez nich "elity"!
                          Gdyby spór się toczył tylko wewnątrz naszej rady nadzorczej to kto z nas
                          wiedziałby, jakie to zdolności manualne i werbalne posiada pan doktor Mirek?
                          3. Ja się swoich wypowiedzi nie wstydzę. Skoro moi koledzy z rady tak się
                          zachowują publicznie jak to jest opisywane, widocznie też nie odczuwają
                          wstydu!
                          Więc nie ma powodu, by o takich sprawach nie pisać na forum GW. A ponadto
                          śmiech to zdrowie!
                    • Gość: Leszek z Jarow inspekcja na KEN 5. Gazy smialo! IP: *.netlandia.pl 24.03.05, 19:55
                      KC napisal:

                      członkowie Rady sprawdzają stan
                      techniczny NOWEGO budynku, jakież oni maja kwalifikacje?

                      Gazy ma kwalifikacje. Jad zolci ktory go zalewa. Po latach walki przeciwko tej
                      inwestycji i przegranej szuka dziury w calym zamiast rzeczywiscie zajac sie
                      zaniedbanymi budynkami. Ten typ tak ma.
                      A moze Gazy podzielisz sie swoimi refleksjami po inspekcji tu publicznie.
                      • Gość: Jaromir Gazy Lesiu, do Lesia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 20:08
                        Lasiu z Jarów, zgłoś się do swojego imiennika, Lesia Kościelaka, on wie podobno
                        wszystko!
                        Czytaj uważnie moje posty! Do świąt jeszcze kilka dni, a ty już nieprzytomny!
                        • Gość: Leszek z Jarow O sympatiach i ukladach(?) Gazego. IP: *.netlandia.pl 24.03.05, 20:47
                          Gazy napisal:
                          > Lasiu z Jarów, zgłoś się do swojego imiennika, Lesia Kościelaka, on wie podobno
                          > wszystko!
                          > Czytaj uważnie moje posty! Do świąt jeszcze kilka dni, a ty już nieprzytomny!

                          Gazy! Lesiu K to do niedawna Twoj stronnik w Zdradzie. To ja Ci pisalem, chyba z
                          rok temu tutaj, mozna poszukac,ze masz podejrzanych stronnikow o niekoniecznie
                          czystych raczkach. Czyzby nastapila jakas niezgoda miedzy Panami? Ciekaw jestem
                          na jakim tle? Wyjaw nam. Bardzo prosze. To moze byc interesujace dla naszych
                          sasiadow.
                          Posty na ten temat mozna znalezc w tym watku. Okolo rok poltora temu.
                          • Gość: @ Re: O sympatiach i ukladach(?) Gazego. IP: *.chello.pl 24.03.05, 21:43
                            Robi się coraz ciekawiej. Co pan na to panie Gazy?
                            • Gość: Jaromir Gazy O sympatiach i ukladach w radzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 08:51
                              Też jestem zdania, że robi się w naszej radzie coraz ciekawiej.
                              A jaki jest mój stosunek do pana Lecha Kościelaka, nie muszę teraz tworzyć
                              czegoś na kolanie, bo najlepszym dowodem na to są po prostu protokóły z
                              posiedzeń rady i jej komisji, zwłaszcza technicznej i moje wypowiedzi na ten
                              temat. Od dawna mam pewność, że ten pan to po prostu człowiek Nizielskiego.
                              Zwracam też uwagę, że za wyborem pana Lecha na przewodniczącego bardzo ważnej
                              komisji technicznej głosowali jak jeden mąż, po uprzednich kuluarowych
                              ustaleniach, wszyscy członkowie rady z wyjątkiem mnie, St. Karasia i R.
                              Małeckiego.
                              Co do czystości rąk pana Lecha i mojego stanowiska w tej sprawie też są
                              stosowne zapisy w protokółach rady z ubiegłego roku, niestety, nie ma
                              wypowiedzi w tej sprawie prezesa Ryszarda Sołtysiaka, co dla autorów ostatnich
                              postów powinno dawać wiele do myślenia.
                              Moje wypowiedzi w tej sprawie mogą nie byś obiektywne, wobec tego należy
                              oczekiwać wypowiedzi na tym forum innych członków rady jak np. Mirosława
                              Nizielskiego, Haliny Łagowskiej, Magdaleny Rogozińskiej, Stanisława
                              Szymańskiego, Artura Smolińskiego, Zbigniewa Czerwińskiego, Tadeusza Jarząbka
                              oraz Michała Kuleszy tj. tych, którzy kilka tygodni temu bardzo popierali
                              kandydaturę L. Kościelaka na przewodniczącego komisji technicznej. Nie wszyscy
                              oni mają w domu Internet, ale jestem przekonany, że spółdzielnia udostępni im
                              komputer przy Surowieckiego jeśli będa tylko chcieli zaznajomić nas ze swoim
                              stanowiskiem. Poza tym sa posiedzenia rady madzorczej i nasz biuletyn.
                              Co do zmiany obiektu sympatii - właśnie ten przypadek jest klasycznym
                              przykładem, jak na przestrzeni mniej wiecej roku zmieniała się na pozór
                              niezrozumiale sympatia członków zarządu naszej spóldzielni. Może to wpływ
                              wiosny - nie wiem.
                              • Gość: ww Re: O sympatiach i ukladach w radzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 10:26
                                Nie ma żadnego komunikatu o zdrowiu Wodomierza. Czy już doszedł do siebie. Czy
                                może obrażenia sa na tyle duże że nie może nam służyć swoją wiedzą i
                                doświadczeniem.
                                Domagam się aktualnego komunikatu.
                                • Gość: Jaromir Gazy Re: O sympatiach i ukladach w radzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 10:34
                                  Mnie też myśl o nieszczęściu, jakie ponoć spotkało naszego przewodniczącego,
                                  odechciewa się myśleć o nadchodzących świętach.
                                  Jak wyobrażam sobie, że nasz Mirek może nie będzie mógł podzielić się
                                  jajeczkiem ze swoimi podwładnymi i zaufanymi z rady, to wiem że i mnie jajko
                                  stanie w gardle!
                                  Może jeszcze przed świętami spółdzielnia wyda jakiś oficjalny komunikat?
                                  Co na to prezydium rady?
                                  • Gość: @ Re: O sympatiach i ukladach w radzie. IP: *.chello.pl 25.03.05, 13:31
                                    Panie Gazy! niech pan naprawdę uważa, by nie zadławić się jajkiem.Wyśmiewanie
                                    się z bliźniego to bardzo brzydka cecha. Doputy dzban wodę nosi.........
                                    Wesołych Świąt i dużego jajka.
                              • Gość: Leszek z Jarow Re: O sympatiach i ukladach w radzie. IP: *.netlandia.pl 25.03.05, 15:01
                                Gazy napisal
                                Co do czystości rąk pana Lecha i mojego stanowiska w tej sprawie też są
                                stosowne zapisy w protokółach rady z ubiegłego roku, niestety, nie ma
                                wypowiedzi w tej sprawie prezesa Ryszarda Sołtysiaka, co dla autorów ostatnich
                                postów powinno dawać wiele do myślenia.

                                Gazy. Sa Twoje zapisy w tym watku. Wczesniej to byl Twoj sojusznik! Powiedz co
                                zniszczylo Wasza milosc. Jasno i wyraznie.
                                • Gość: Obserwator Kiedy wreszcie u nas?. IP: *.acn.waw.pl 25.03.05, 17:50
                                  Coś Gnych, Rutkowska, Gazy i inni są mało skuteczni - w innych spółdzielniach
                                  w innych miastach dobierają sieękombinatorom spólłzielczym do tyłka! Tylko u
                                  nas idzie to jak krew z nosa. Kto wie, jak pogonić tych leni w mokotowskiej
                                  prokuraturze?

                                  SKARPA. Po artykule w "Pomorskiej"

                                  Wchodzi prokuratura

                                  Prokuratura jeszcze raz przyjrzy się interesom SM "Na Skarpie" i
                                  firmy "Novapol". To efekt naszego artykułu "Złoty interes?"

                                  Tak zatytułowany materiał opublikowaliśmy dwa tygodnie temu. Napisaliśmy w nim
                                  m.in., że prezes Wojciech Pronobis ujawnił wreszcie, jaką cenę, w przeliczeniu
                                  na m kw. powierzchni, Spółdzielnia Mieszkaniowa "Na Skarpie" płaci
                                  firmie "Novapol", za docieplanie bloków. Podczas zebrania jednej z grup
                                  członkowskich Pronobis oświadczył, że obecnie jest to 119,74 zł. Jednak
                                  zdenerwowany dociekaniem przez spółdzielców dlaczego sąsiednie "Rubinkowo"
                                  płaci "Novapolowi" mniej, dodał też, że w ciągu "dwóch lat ta sama firma zeszła
                                  u nas z ceną o 40 procent".
                                  A to może wskazywać, że wcześniej "Novapol" za docieplenie m kw. domu "Na
                                  Skarpie" dostawał około 160 zł, czyli o 60 zł więcej niż wynosi średnia cena za
                                  tego typu prace w Toruniu. W dodatku, co ponad rok temu ujawniliśmy w
                                  artykule "System", członek zarządu "Novapolu" oraz jego faktyczny
                                  współwłaściciel Mariusz Woziwodzki, przez osiem lat (1994-2002) zasiadał w
                                  radzie nadzorczej SM "Na Skarpie". Miał, więc obowiązek kontrolować zarząd,
                                  który organizował przetargi i podpisywał umowy z firmami. W tym z "Novapolem".
                                  Tymczasem przygotowana przez zarząd SM specyfikacja przetargowa pozwalała
                                  wygrywać przetargi na docieplenie bloków firmom, które nie oferowały najniższej
                                  ceny. A większość bloków "Skarpy" docieplił właśnie "Novapol".
                                  Po tekście "System" do prokuratury napisał poseł "Samoobrony" Leszek Sułek.
                                  Pytał czy śledczy zainteresują się ujawnionymi przez nas faktami. Ci jednak
                                  uznali, że mają zbyt mało danych do wszczęcia śledztwa. Zapowiadali
                                  jednak, że zwrócą się o przeprowadzenie lustracji w spółdzielni. Okazało się
                                  jednak, że przepisy tak są skonstruowane, że o przeprowadzenie kontroli może
                                  wystąpić jedynie sama spółdzielnia. Teraz jednak (po naszym kolejnym tekście i
                                  kolejnym liście posła Sułka) prokurator okręgowy Andrzej Leciak, polecił
                                  śledczym jeszcze raz zbadać sprawę, pod kątem "nadużycia uprawnień i
                                  niedopełnienia obowiązków przez zarząd i radę
                                  nadzorczą SM "Na Skarpie" podczas rozstrzygania przetargów i podpisywania umów
                                  z firmą "Novapol".
                                  Do sprawy wrócimy.

                                  Waldemar Pankowski
                                  25 Marca 2005
                                  • Gość: Jaromir Gazy Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 11:44
                                    Ponieważ posiedzenia takiego organu spółdzielni jak rada nadzorcza sa otwarte
                                    dla członków spółdzielni, niniejszym informuje, że najbliższe odbędzie się 31
                                    marca o godz. 18:00 w siedzibie spółdzielni przy ul. Surowieckiego w sali
                                    konferencyjnej.

                                    W celu zorientowania sie, czy warto na nie przyjść, podaje najistotniejsze
                                    punkty porzadku obrad:
                                    - omówienie wyników przeprowadzonej lustracji działalności spółdzielni za lata
                                    2002-2003,
                                    - zasady wynagradzania członków zarządu, w tym zmiana wynagrodzenia jego
                                    członków
                                    - omówienie wyników organizacji i przebiegu przetargów na ocieplenia i
                                    wymianę ślusarki okiennej w roku 2005,
                                    - plan pracy rady na 1-sze półrocze 2005,
                                    - sprawy organizacyjne rady madzorczej

                                    Niektóre punkty zapowiadają się bardzo interesująco, choćby dlatego, że
                                    członkowie rady prawie nimi się nie zajmowali czy też wzbudzające wiele
                                    kontrowersji - zwiększenie wynagrodzeń zarządu za mocno wątpliwe osiągniecia.
                                    W każdym razie warto wiedzieć, czy zajmują się członkowie rady i za co biorą
                                    diety.
                                    Na zakończenie informuję, że może nie być wskazane przybycie na to
                                    posiedzenie "ze względu na niski poziom kultury osobistej niektórych członków
                                    Rady Nadzorczej oraz działaczy spóldzielczych" (taka jest opinia o niektórych z
                                    nas jednego z członków RN w związku z wnioskiem o uruchomienie na naszej
                                    stronie internetowej forum dyskusyjnego). To stwierdzenie nabiera szczególnej
                                    wymowy po ostatnich incydentach pomiedzy niektórymi członkami RN.

                                    A poza tym wesołych Świat Wielkanocnych członkom spółdzielni JARY!
                                    • krzysztof.pecul Re: Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej. 29.03.05, 22:12

                                      Panie Jarku,
                                      W związku z tym, że przedstawił Pan (mam nadzieję, że rzetelnie, bo tego nie
                                      sprawdzałem) problemy, które mają być omawiane na najbliższym posiedzeniu RN, a
                                      informacji na takie tematy nie ma na oficjalnej stronie www.smbjary.waw.pl
                                      (przed chwilą to sprawdzałem), składam Panu wyrazy uznania. Nie wiem jednak,
                                      czy przyjdę na to posiedzenie, a tym bardziej, czy wytrwam do końca
                                      posiedzenia, które się zapowiada na długie i burzliwe. W związku z tym pozwolę
                                      sobie przedstawić pod rozwagę Pana i innych członków RN moje uwagi na temat
                                      tych problemów.
                                      1.Plan pracy. Jak już od pewnego czasu o to zabiegam, plan pracy powinien
                                      zawierać pracę nad korektą planu rzeczowo-finansowego na rok 2005, w kierunku
                                      uzyskania oszczędności poprzez zwiększenie ulg podatkowych z racji funduszu
                                      remontowego. Poza tym powinno się ograniczyć zwroty za wymianę stolarki
                                      okiennej do konsultowanej z ZP sumy 300 tys. PLN (zamiast uchwalonej 500 tys.),
                                      a zamiast tego zrealizować w ramach zadań priorytetowych (a nie rezerwowych,
                                      jak jest w planie) zaległą od paru lat wymianę stolarki w 4 budynkach, m.in. w
                                      Pana budynku (mojego budynku ta sprawa nie dotyczy).
                                      2. Podwyżka dla Zarządu. Uważam, że wynagrodzenie Zarządu (a także RN) powinno
                                      być godziwe i dlatego jestem przeciwny wnioskom o zmniejszenie tych
                                      wynagrodzeń. Natomiast uchwalanie przez RN podwyżki już 31 marca, bez
                                      konsultacji z grupami członkowskimi (które będą za parę tygodni) i ZP uważam za
                                      przedwczesne. Jeśli RN uważa, że członkowie Zarządu dostają za mało pieniędzy w
                                      stosunku do swoich osiągnięć, to może każdemu z nich przyznać nagrodę za
                                      konkretne osiągnięcia, odpowiednio każdą nagrodę uzasadniając. Nie jestem
                                      całkiem pewien, ale przypuszczam, że nagrody są w mniejszym stopniu obciążone
                                      pochodnymi od wynagrodzeń, niż wynagrodzenie zasadnicze, więc także pod tym
                                      względem przyznanie nagród byłoby korzystniejsze dla Spółdzielni.
                                      Życzę wszystkim członkom RN (i Zarządu) owocnych obrad!
                                      • Gość: ww Re: Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 14:43
                                        Czyli Pan Pecul w swojej dobroci uważa, że podwyżki dla zarzadu jak najbardziej
                                        się należą. Brawo Panie Pecul za jednoznaczne określenie się.
                                        • krzysztof.pecul Re: Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej. 30.03.05, 21:10
                                          Jesli ww chce się nauczyć logiki (a widać, że tego nie umie) to proponuję albo
                                          samodzielne studia (co może być trudne) albo ujawnienie się, co ułatwi kontakty
                                          z ludźmi lepiej znajacymi logikę. Z mojej wypowiedzi wynika przecież tylko, że
                                          jestem przeciwny obniżce wynagrodzenia dla zarządu (czy RN), a także uchwalaniu
                                          podwyżki 31 marca, bez żadnych konsultacji. Radzę ww i innym forumowiczom
                                          bardziej zastanawiać się nad tym, co piszą.
                                          • Gość: ww Re: Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 15:17
                                            Moja opinia, że jest Pan pokręcony i zakłamany potwierdził Pan tym postem. Z
                                            logiką i nie tylko to u Pana szwankuje i to nie od dziś. Podpowiada Pan, że
                                            może Zarządowi wypłacić jakąś nagrodę itp. pod pretekstem, że taniej to
                                            kosztuje. Nie jest to nic innego jak ukryta forma podwyższenia wynagrodzenia.
                                            Zaczyna Pan znowu kombinować na dwa fronty jak błysnąć i wkręcić się do Rady.
                                            Jest Pan jak zwykle przeciw a nawet za.
          • Gość: Członek Sp-ni Re: Naszym prezesom mało! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.03.05, 15:51
            To jakiś żart? Na prima aprilis za wcześnie. 1500 zł podwyżki! jak większośc
            ludzi tyle zarabia za miesiąc harówki. Ciekawy jestem jakie są pensje
            pracowników spóldzielni. Może ktoś poda.
            • Gość: piwosz z ds frajerzy z władz i opozycji IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.03.05, 14:30
              Wam to chyba sie porypało pod sufitami wszystkim nieroby wy jedne. tylko
              piszecie i pyskujecie, a chodzi wam o to kto jest przy żłobie. żal wam że sami
              nie jesteście bo byście sie nakradli. a co konstruktywnego zrobiliście przez te
              lata. syf i mogiła. was to za mordy brać i lać. tak zresztą tez uważają
              mieszkańcy bo frekwencją na grupach członkowskich nie grzeszą. wy frajerzy
              jedni. zbiore kiedyś ludzi i sie z wami policze. wcześniej tego nie czyniłem bo
              za młody byłem, a teraz mnie krew zalewa jak widze te stare i nienawistne łby
              jak walą się niczym te barany. ot i tyle :)
              • gh10 Swiete slowa piwosza z ds 29.03.05, 16:28
                • Gość: Sąsiadka Do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.05, 01:41
                  Czy zechciałby Pan oświecić mnie w sprawie zwrotów za wyymianę stolarki
                  okiennej. Jakie warunki trzeba spełnić, czy zwrot jest w pełnej wysokości
                  poniesionych kosztów, czy też procentowo w stosunku do wyłożonej kwoty czy też
                  może jest to jakaś z góry określona kwota? Za odpowiedź będę wdzięczna.
                  • Gość: Jaromir Gazy Do Sąsiadki - zwrot za wymiane okien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 12:31
                    Wysokość częściowego zwrotu za wymienione okna okreslona jest kwotowo:
                    -drzwi balkonowe - 300 zł,
                    -okno o pow. do 1,3 m.kw. - 150 zł,
                    -okno o pow. 1,3 - 2,0 m.kw. - 200 zł,
                    -okno powyżej 2 m. kw. - 250 zł.

                    Aby uzyskać tą częściową refundację, należy spełnić następujące warunki:
                    - złożyć do spółdzielni stosowny wniosek na druku, ktory wydaje spółdzielnia,
                    - uzyskać potwierdzenie faktu wymiany okien przez pracownika spółdzielni,
                    - okazać conajmniej 5-letnią gwarancę na zainstalowane okna,
                    - okazać atesty dopuszczające okna do uzytku,
                    - okna winny mieć możliwość tzw. rozhermetyzowania
                    - instalowane okna co do kształtu winny być takie same jak uprzednio
                    zainstalowane i być w kolorze białym

                    Ponadto aby uzyskać refundację, spółdzielnia musi dysponować odpowiednimi
                    środkami( ustalanymi w corocznym planie przez RN) a wnioskodawca nie może mieć
                    zaległości bądź się opóźniać we wnoszeniu opłat za lokal w roku, w którym
                    złożył wniosek o refundację.
                    Takie są zasadnicze warunki, które należy spełnić, aby ewentualnie uzyskać
                    refundację. Uchwała RN 78/2000 z roku 2000 reguluje te sprawy, załącznikiem do
                    niej jest wniosek wymieniony na wstępie.
                    Sprawy z tym związane załatwiane są w pokoju 108 w siedzibie spółdzielni.

                    PS.
                    Dawno nie zaglądałem na stronę www spółdzielni - czy tanm nie ma tego, co
                    napisałem powyżej? Moim zdaniem powinno być.

                    • Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula - wynagrodzenia zarządu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 12:42
                      Panie Krzysztofie,
                      jestem zgoła odmiennego zdania w przedmiocie wynagrodzeń dla zarządu.
                      Mając stosunkowo dużą wiedzę co się dzieje w spółdzielni, jak pracuje zarząd,
                      jaki jest niekompetentny, jak traktuje spółdzielców i swoje obowiązki, uważam,
                      że obniżka wynagrodzeń członkom zarządu jest jak najbardziej uzasadniona.
                      Niestety, obecny skład rady nadzorczej i wyjątkowa jego pobłażliwość dla
                      poczynań zarządu czyni to niemożliwym. Jestem natomiast przekonany, że pomimo
                      tego w dniu dzisiejszym szanowny zarząd uzyska podwyzki, jakich się domaga.
                      • krzysztof.pecul Re: Do J. Gazego - wynagrodzenia zarządu 31.03.05, 16:51
                        Panie Jarku,
                        Wyrażam Panu uznanie za informowanie spółdzielców o aktualnych sprawach
                        (niestety, członkowie Zarządu ani inni członkowie RN tego nie robią), ale
                        martwi mnie to, że przez chyba już kilkanaście lat działalności w Spółdzielni
                        nie zrozumiał Pan paru podstawowych spraw. Jeśli Pan uważa, że Zarząd jest zły
                        na podstawie Pana wiedzy że
                        >" jaki jest niekompetentny, jak traktuje spółdzielców i swoje obowiązki", to
                        powinien Pan głosować przeciw przyznawaniu mu premii i nagród, a nawet zacząć
                        akcję w kierunku odwołania popierających Zarząd członków RN i zastąpienia ich
                        bardziej odpowiednimi, co w przyszłości mogłoby umożliwić ewentualną wymianę
                        Zarządu na lepszy. Natomiast Pana opinia
                        "że obniżka wynagrodzeń członkom zarządu jest jak najbardziej uzasadniona",
                        jest niesłuszna, bo obniżka na pewno nie spowoduje, że Zarząd będzie pracować
                        lepiej. To samo dotyczy Rady Nadzorczej.
                        Z drugiej strony obawiam się, że przyznanie Zarządowi w dniu dzisiejszym
                        podwyżek, jakich się domaga, świadczyłoby po raz kolejny o lekkomyślnym (żeby
                        nie powiedzieć nieodpowiedzialnym) podejściu RN do swoich obowiązków. Jednak
                        nie byłby to powód do obniżania wynagrodzeń dla RN (RN pobiera wynagrodzenia, a
                        nie diety) z powodów przedstawionych powyżej.
                        Rozumiem, że co do proponowanego przeze mnie kierunku korekty planu na 2005 r.,
                        Pan się ze mną zgadza.
                        Nie będę tracił czasu i energii na polemikę z nieodpowiedzialnymi anonimami.
                        Jak ktoś chce ze mną poważnie porozmawiać, to niech się ujawni.
                        • Gość: Jarowicz do K.Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.05, 17:24
                          Panie Pecul, proszę wreszcie przestać strofować Gazego, bo nie ma Pan racji.
                          Również proszę zastanowić się nad swoją postawą. Czytam wszystkie posty na tym
                          forum i o ile stanowisko Gazego jest dla mnie jednoznaczne, Pana postawa jest
                          dla mnie zagadkowa. Do tej pory nie wiem , czy jest Pan tubą Zarządu i popiera
                          Pan jego działania, czy też dostrzega Pan nieprawidłowości w działaniach
                          członków zarządu i większości członków rady nadzorczej. Proszę wreszcie się
                          zdeklarować , kogo i czego chce Pan bronić.
                          • Gość: ww Re: do K.Pecula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 10:18
                            Za dużo od Pecula wymagasz Jarowiczu. Jemu się wszystko pokręciło i to dość
                            dawno. Trzeba przyznać, że w tym stanie umysłowym w składzie rady specjalnie by
                            nie odstawał.
                            Jak przebiegło zebranie?
                            • Gość: Jaromir Gazy Do zainteresowanych - to nie Prima Aprilis! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 10:34
                              Jednak tym razem okazałem się złym prorokiem - ku mojemu zaskoczeniu sam zarząd
                              wystąpił z wnioskiem, aby zdjąć z porządku sprawę podwyżek wynagrodzeń dla jego
                              członków.
                              Nie znam prawdziwego powodu takiego stanowiska - być może jednak publiczna
                              dyskusja na tym forum może nieco ostudziła płacowe zapędy zarządu i rozdawcy
                              naszych pieniędzy, pana M. Nizielskiego.

                              Tyle na gorąco, nieco więcej o wczorajszym posiedzeni(dla mnie bardzo ciekawym)
                              trochę później!
                    • wkalinowski Spółdzielcze złodziejstwo 12.04.05, 00:06
                      Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                      > Wysokość częściowego zwrotu za wymienione okna okreslona jest kwotowo:
                      > -drzwi balkonowe - 300 zł,
                      > -okno o pow. do 1,3 m.kw. - 150 zł,
                      > -okno o pow. 1,3 - 2,0 m.kw. - 200 zł,
                      > -okno powyżej 2 m. kw. - 250 zł.
                      >
                      > Aby uzyskać tą częściową refundację, należy spełnić następujące warunki:
                      > - złożyć do spółdzielni stosowny wniosek na druku, ktory wydaje spółdzielnia,
                      > (...)

                      Czy możesz również podać, ilu naszych kochanych sąsiadów wzięło udział w tym
                      zbiorowym złodziejstwie?
                      Bo za wszystkie te dopłaty - tu 150, tu 200, tu 250, tu 300 zł
                      - PŁACIMY MY, TZN. SPÓŁDZIELCY, KTÓRZY NIE WYMIENILI OKIEN.
                      A nie wymienili i nie wymienią, bo
                      - po pierwsze, nie stać ich na to;
                      - po drugie, okazało się to NIEPOTRZEBNE; w budynkach, w których ocieplono
                      ściany, temperatura nawet przy dużym mrozie utrzymuje się na poziomie 22-25
                      stopni C.

                      Witold Kalinowski
                      (informuję, na wypadek gdyby ktoś chciał mnie podać do sądu za zniewagę)
    • Gość: Ryszard Bill Uwłaszczenie gruntów warszawskich IP: *.chello.pl 01.04.05, 11:29
      Witam Sąsiadów!
      Przypominam o naszej manifestacji, która odbędzie się w pierwszą sobotę
      miesiąca, 2 kwietnia o godz. 11.00 na Placu Bankowym. Proszę zabrać ze sobą
      zebrane podpisy. Policzymy ile razem uzbieraliśmy. Spróbujcie Państwo drogą
      mejlową, telefonami i SMSami zaprosić na nasze spotkanie jak najwięcej osób.
      Przyjdźcie też z nowymi pomysłami na naszą działalność. Przypominam, że
      walczymy o niski wymiar opłaty za wieczyste użytkowanie gruntów, a w domyśle
      mamy przyszły kształt ustawy o podatku katastralnym, który ma wejść w życie w
      2007 roku. Walczymy także o reprywatyzację i uwłaszczenie gruntów warszawskich.
      Do miłego zobaczenia w najbliższą sobotę.
      Serdecznie pozdrawiam

      PS. Pełniejsza informacja na www.prawowlasnosci.waw.pl
      • Gość: Jaromir Gazy Re: Uwłaszczenie gruntów warszawskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 13:32
        Zachęcam do wzięcia udziału we wspomnianej manifestacji, zwłaszcza sąsiadów z
        enklawy Janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego, Dunikowskiego, bo nie mamy w niej do
        tej pory załatwionych spraw własności gruntu, a bez tego nie mamy co nawet
        myśleć o odrębnej własności lokali. Wczoraj zakomunikował to na posiedzeniu
        rady przese R. Sołtysiak.
        Jutrzejsza manifestacja będzie dogodną okazją do dowiedzenia się od jej
        uczestników, jak ta sprawa przebiega u innych, gdzie leży prawdziwa przyczyna
        ślamazarnego tempa uwłaszczeń, co ewentualnie kandydat na prezydenta zamierza w
        tej sprawie zrobić i co zrobił do tej pory (jeśli będzie jakiś jego
        przedstawiciel, bo osobiście zapewne nie zaszczyci nas swoją obecnością).
        • Gość: ds Re: Uwłaszczenie gruntów warszawskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 15:00
          Były obiecane newsy z rady !!!
          • Gość: Jaromir Gazy Ds - litości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 16:19
            Rzeczywiście obiecałem newsy z rady, robię to, ale muszę pewne rzeczy
            skonfrontować z innymi członkami, nie chce popełnić gafy, skoro innym zarzucam
            nierzetelność. Cieszy mnie jednak zainteresowanie pracą rady, może to przełoży
            się na jakieś sensowne zmiany w jej składzie.
            Nieśmiało przypominam, że oprócz mnie jest jeszcze 11 członków rady, niektórzy
            z nich korzystają z komputerów, mają dostęp do internetu i też mogliby coś
            skrobnąć.
            A trochę innych zadań też trzeba wykonać, stąd zwłoka.
            Zachęcam jednak nadal do wywierania presji na zarząd, że za nasze pieniądze
            mamy chyba prawo żądać zamieszczania oficjalnych protokołów rady na stronie
            internetowej spółdzielni.
            Dzisiaj się chyba uporam z relacją - trochę cierpliwości!
            • Gość: Jaromir Gazy Cd newsów z rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 09:13
              Jak obiecywałem, może z opóźnieniem, ale podaję newsy z rady, pierwsza część.
              Druga chyba jeszcze dzisiaj po południu. Zebranie rady trwa kilka godzin,
              trudno więc szybko i do tego w miare rzetelnie przygotować szybko stosowna
              informację. Do nas, członków rady protokóły z jej posiedzeń trafiają często po
              miesiącu albo później! Wtedy z pamięcia róznie, z treścia protokołów siłą
              rzeczy też. A poniżej już newsy dla DS'a.

              Na samym wstępie posiedzenia, na które przyszło kilku spółdzielców,
              niespodzianka, bo brak naszego przewodniczącego, podobno dosyć ciężko chory.
              Niedwuznacznie dawano do zrozumienia, że to niby po opisywanym wcześniej
              zajściu pomiędzy panami Małeckim z jednej strony i tandemem Nizielski –
              Kościelak z drugiej. Mocno mnie to dziwi, bo jako świadek tego zajścia, nie
              widziałem, aby M. Nizielski padł na twarz, a to ona podobno bardzo kiepsko
              wygląda. Dochodzę do wniosku, że przy krętackich zdolnościach Nizielskiego
              próbuje się „ugotować” małolata Małeckiego. Dla niego nauczka – jak go
              Nizielski walnął w głowę, to miał on jakieś opory, żeby lecieć na policję czy
              gdzieś dalej. Nizielski potrafi za to sytuację wykorzystać i to czyni obecnie!
              Pod nieobecność doktora Mirosława obrady prowadził wiceprzewodniczący rady, St.
              Szymański. L. Kościelak chce ściągnąć na salę chorego M. Nizielskiego,
              przekonuje, że mu się to uda a my będziemy mieli okazję zobaczyć go naocznie i
              chyba pożałować „poszkodowanego” Ale członkowie rady pozbawieni chyba uczuć
              samarytańskich jakoś na to się nie godzą.
              Na wstępie przyjęcie porządku obrad – spada omówienie wyników lustracji bo nie
              ma listu polustracyjnego bo „znowu” Małecki narozrabiał – miał czelność
              przesłać jakieś informacje do związku rewizyjnego i pani lustrator już prawie
              list miała gotowy a tu stale nowy materiał (tu przypomina mi się bajeczka
              rozpoczynajaca się Już był w ogródku, już witał się z gąską, gdy go ktoś w
              głowę...)! Kompletna bzdura, bo lustrując spółdzielnię pani lustrator powinna
              do tych materiałów dotrzeć, a jeśli są to nowe materiały, to chyba nie dotyczą
              okresu lustracji. Powód tego opóźnienia jest chyba zupełnie inny!
              Jak pisałem wcześniej, na wniosek samego zarządu spada punkt dotyczący
              zaspokojenia apetytów prezesów na podwyżki ich uposażeń o mniej więcej 1500 –
              1200 złotych według propozycji pana Mirka! Będzie jednak rozpatrywany przy
              okazji tego punktu Regulamin premiowania zarządu.
              Ja z kolei wnioskuję o zdjęcie punktu omawiającego przetargi na docieplenia i
              wymianę ślusarki okiennej. A to dlatego, że niejaki pan Lech Kościelak, nowo
              upieczony przewodniczący komisji technicznej rady, zakazał prezesowi W.
              Furmanowskiemu udostępniania jakichkolwiek dokumentów plebsowi z rady
              nadzorczej! Nigdy bym w to nie uwierzył, ale osobiście usłyszałem to wraz z
              innym członkiem rady, St. Karasiem, z ust wspomnianego prezesa. Dzieje się
              coraz lepiej – zapatrzony w innego elektryka ale też Lecha, nasz Lech
              pokazuje kto tu rządzi. Po cholerę prezes Furmanowski za przeszło 100 tysięcy
              złotych rocznie jak to samo może uczynić L. Kościelak za mniej więcej 6
              tysięcy tylko! W każdym razie pierwszy zgłosiłem pomysł. W rewanżu L. Kościelak
              wyzywa mnie od baranów – ciekawe, czy będzie to w protokóle. Reszta punktów
              porządku po uzupełnieniu o opinię w sprawie wolnego lokalu przy Herbsta 4 i
              przesunięciach w kolejności rozpatrywania jakoś się ostaje.
              Zaczynamy od zaopiniowania sprawy lokalu w budynku Herbsta 4 – tu nie ma
              kłopotów, nikt nie protestuje przeciwko propozycji zarządu zamiany mieszkań z
              jakiś powodów rodzinnych. Potem regulamin rozliczania kosztów działalności
              społeczno-kulturalnej. Ogólnie chodzi o to, jak ja się finansuje, bo jeśli jest
              jakiś deficyt, to musimy go pokrywać(bardzo mądrze i mało zrozumiale nazywa się
              to ‘wyrównanie rentowności działalności s-w). Przy okazji domagam się
              zapisania, że powinno się przewidzieć jakieś sumy na działalność dla naszych
              kilkunastolatków, którzy praktycznie nie maja się gdzie spotykać w lecie w
              parku przed kościołem. Chyba z początku większość udaje, że nie wiedzą, o co
              chodzi, prezes Sołtysiak ironicznie stwierdza, że zamierzam utworzyć klub
              menela. W końcu regulamin zostaje zatwierdzony, dyrektor Siterle z domu sztuki
              obiecuje, że wraz ze mną a nad czymś dla tzw. blokersów się zastanowi. A co
              robił do tej pory – dla kogo jest opłacane przez nas działalność s-w?
              Bierzemy się za regulamin premiowania – tu nasza znakomita pani mecenas E.
              Szczygielska poucza nas, że kosmiczną głupotą z naszej strony jest zapis, że w
              wyjątkowych przypadkach można obniżyć zarządowi premię za zdarzenia mające
              miejsce w kwartale, którego nie dotyczy przyznawana premia. Powołuje się na
              logikę, kodeks pracy i Bóg wie co jeszcze, niektórzy członkowie rady oczywiście
              przyznają jej rację. Wobec tego pytam, co może zrobić rada w sytuacji, jak
              pewne fakty zostały przed nią ukryte i wyszły na jaw po przyznaniu premii za
              dany kwartał. Pani Ewa przytomnie zauważa, że jest bardzo wiele sankcji, ja
              upieram się, żeby jakieś wymieniła Zamiast tego dowiaduję się, że przecież rada
              powinna sprawować kontrolę nad działaniami zarządu i to na bieżąco, a jak tego
              nie czyni, to jest do bani. Jestem niezmiernie ucieszony z takich spostrzeżeń,
              ale nadal nalegam na konkrety i wreszcie pani Ewa wydusza z siebie, że może to
              być odwołanie członka zarządu, nagana, upomnienie i inne pogrożenie paluszkiem.
              Zaskakujące dla mnie, że nie zgadza się z nią nawet pani M. Rogozińska,
              przewodnicząca komisji rewizyjnej. Po dosyć długiej wymianie poglądów i braku
              zgody uznano, że pani Ewa musi jednak pewne rzeczy w regulaminie poprawić.
              Ja zwracam nieśmiało uwagę, że już funkcjonuje w spółdzielni regulamin z
              podobną wadą prawną, do której ma zastrzeżenia nasza pani mecenas i nawet z
              tego kontrowersyjnego zapisu często się korzysta, ale kto mnie tam słucha!
              Tu przerwę swojego newsa, bo dalsza część dotycząca planu pracy rady, jej spraw
              organizacyjnych, przyjęcia protokołów i spraw wniesionych będzie bardzo
              obszerna.
              • Gość: Rzeczpospolita Szybciej, poki nie jest za późno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 09:26
                PRAWO MIESZKANIOWE Senat wzmocnił rolę członków spółdzielni mieszkaniowych

                Prezes pod silniejszą kontrolą


                Senat zaproponował wczoraj większe uprawnienia dla członków spółdzielni
                mieszkaniowych. Chce dać im prawo żądania od prezesa lub członków zarządu
                naprawienia szkód, które wyrządzili spółdzielni. Korzystaliby z niego tylko
                wówczas, gdy władze spółdzielni nie wystąpiły do sądu z takim powództwem.


                To jedna z wielu propozycji senatorów do nowelizacji ustaw: o spółdzielniach
                mieszkaniowych oraz prawa spółdzielczego. Senatorowie chcą, by spółdzielcy
                mogli wnosić pozwy do sądu o naprawę szkód dopiero po roku od dnia ich
                ujawnienia.

                Senatorowie przewidują jednak, że mogą znaleźć się osoby, które wykorzystają
                przyznane im prawo do nieuczciwej walki z władzami spółdzielni. Proponują więc,
                by w takiej sytuacji spółdzielca miał obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej
                swoim działaniem.

                Chcą także, by uchwały sprzeczne z ustawą były z mocy prawa nieważne, więc nie
                trzeba będzie ich zaskarżać do sądu. Gdyby więc walne zgromadzenie podjęło na
                przykład uchwałę, że nie będzie bonifikat przy przekształceniach lokatorskich
                praw we własnościowe, a upusty były obowiązkowe, nie nabrałaby ona mocy. Jeżeli
                nowela wejdzie w życie w obecnym kształcie, bonifikaty będą obowiązkowe, nie
                dotyczy to jednak mieszkań wybudowanych ze środków z Krajowego Funduszu
                Mieszkaniowego.

                Od uchwał automatycznie nieważnych trzeba odróżnić uchwały wadliwe. Te
                ostatnie, aby nie wywierały skutków prawnych, trzeba będzie zaskarżyć do sądu.
                Takim powodem zaskarżenia może być m.in. naruszenie dobrych obyczajów,
                nierespektowanie statutu lub interesów spółdzielni oraz pokrzywdzenie
                spółdzielcy.

                Senatorowie, zgodnie z sugestią rządu, zdecydowali się także wnieść poprawki do
                głośnej i uchodzącej za kontrowersyjną inicjatywy Sejmu. Posłowie
                przyznaliministrowi infrastruktury prawo żądania informacji o spółdzielni
                mieszkaniowej. Jeśli stwierdziłby, że jej władze łamią prawo, to z wnioskiem o
                lustrację występowałby do właściwego związku rewizyjnego lub do Krajowej Rady
                Spółdzielczej. Z takimi przepisami nie zgadza się Senat. W jednej z poprawek
                zaproponował ich skreślenie.

                Nowelizacja wróci teraz ponownie do Sejmu. Posłowie mogą zaakceptować
                propozycje senackie, ale nie muszą.

                Renata Krupa-Dąbrowska, Rzeczpospolita, 2.04.2005
              • Gość: Ursynowianka Re: Cd newsów z rady IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.05, 16:55
                Widziałam przew. RN - żyje i nie wygląda na pobitego
                • Gość: Ursynowianin Re: Cd newsów z rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 21:07
                  Spadł mi kamień z serca, że nasz Wodomierz jest w dobrym zdrowiu i będzie mógł
                  znowu dobrze kręcić!
        • mieszkanie.i.wspolnota możliwa własność mieszkania bez własności gruntu 12.04.05, 01:11
          Gość portalu: Jaromir Gazy napisał:
          > bo nie mamy do tej pory załatwionych spraw własności gruntu, a bez tego nie
          > mamy co nawet myśleć o odrębnej własności lokali. Wczoraj zakomunikował to na
          > posiedzeniu rady przeses R. Sołtysiak.

          Prezes wprowadza nas w błąd, a Ty mu wierzysz.
          Własność mieszkania można uzyskać bez własności gruntu, wraz z udziałem w
          prawie użytkowania wieczystego. Wynika to z ustawy o własności lokali:
          "3. Jeżeli budynek został wzniesiony na gruncie oddanym w użytkowanie
          wieczyste, przedmiotem wspólności jest to prawo, a dalsze przepisy o własności
          lub współwłasności gruntu stosuje się odpowiednio do prawa użytkowania
          wieczystego."
          Ustawa z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, tekst ujednolicony wg
          Dz.U. 2000 nr 80 poz.903, art.4 ust.3.

          ROCZNA opłata z tytułu użytkowania wieczystego jest wprawdzie dość wysoka -
          może wynieść 300-400 zł dla mieszkania ok. 60 m.kw. - ale korzyści z aktu
          odrębnej własności mieszkania mogą być znacznie większe, a p. Sołtysiak nie
          tylko ma możliwość, ale także ustawowy OBOWIĄZEK przeniesienia własności
          mieszkania na każdego spółdzielcę (zarówno "lokatora" jak "własnościowca"),
          który tego zażąda:
          ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, art.12 i art.17(14)
          • Gość: Jaromir Gazy Do Krzysztofa Pecula i Witolda Kalinowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:50
            Odpowiem w jednym poście dwóm znajomym.
            Panie Krzysztofie, dziękuję za pokładane we mnie nadzieję, ale coraz częściej
            dochodzę do wniosku, że obecna rada oraz komisja rewizyjna nie chce zupełnie
            nic kontrolować i nadzorować. Skład rady i przewodniczących komisji jest taki,
            że ja i ewentualnie jeszcze dwóch członków tego organu praktycznie nic nie
            możemy zrobić. Zadaniem większości członków rady jest paraliżowanie jej
            ustawowych i statutowych obowiązków.
            Zarząd jakoś nie pali się do propozycji zwiększenia odpisów na fundusz
            remontowy drogą podniesienia naszych comiesięcznych opłat z tego tytułu i
            zapewne rada to akceptuje. Obecnie rada to organ do uchwalania regulaminów, o
            których obecny jej przewodniczący pisze, że nie muszą być przestrzegane, do
            przyznawania premii i podwyżek członkom zarządu. I to chyba wszystko.
            Przychodzi Pan dosyć często na posiedzenia rady i jej komisji i chyba obserwuje
            pan osobiście, jak ten organ działa, tak więc moje dalsze wyjaśnienia sa tu
            zbyteczne.

            Witoldzie, tym razem jednak nasz pan prezes R. Sołtysiak ma rację, bo to chodzi
            o enklawę Cybisa, Dunikowskiego, Janowskiego i Sosnowskiego będacej w
            użytkowaniu spółdzielni i to tylko na trzy lata! I z tego powodu w tej enklawie
            możemy tylko pomarzyć o zmianie statusu lokali. Z wiadomych względów zarządowi
            nie zalezy na pospiechu. Przeciez w innych enklawach spółdzielni, gdzie sprawy
            własności gruntu sa niby uregulowane, też praktycznie nic się nie dzieje.
            Wyrozumiała rada nadzorcza tego nie widzi, zwłaszcza jej komisja lokali, garaży
            i gruntów.
    • stefan.stawicki SPOTKANIA ŚRODOWE SPÓŁDZIELCÓW 04.04.05, 13:48
      Z powodu żałoby narodowej, spotkanie spółdzielców "w pierwszą środę miesiąca"
      nie odbędzie się w dniu 6 kwietnia br.

      Termin przeniesionego zebrania zostanie podany w następnym komunikacie, po
      uzgodnieniu możliwości skorzystania z sali konferencyjnej z zarządem SMB Jary.
      • Gość: czytelnik GW Ku przestrodze zarządu i rady! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 10:18
        Poniżej tekst z Gazety Wyborczej, wydanie w Olsztynie:

        Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił

        Joanna Wojciechowska 04-04-2005, ostatnia aktualizacja 04-04-2005 19:52

        Sędzia Jarosław Sz., który skompromitował się swoją stronniczą wypowiedzią o
        przeciwniczce prezesa spółdzielni "Pojezierze" Zenona P. i który
        najprawdopodobniej blisko z nim współpracował, zwolnił się z pracy. To nie
        jedyny olsztyński sędzia, któremu grożą kłopoty

        Wczoraj rano sędzia Sz. złożył prezesowi olsztyńskiego sądu okręgowego
        rezygnację ze stanowiska. - Nie miał wyjścia. Narobił nam takiego wstydu, tak
        splamił środowisko, że koledzy wyrzuciliby go przez okno - mówi prezes sądu
        Leon Popiel.

        Jarosław Sz. nie zwolnił się bez powodu. 1 kwietnia prezes Popiel zawiesił go
        na miesiąc w wykonywaniu obowiązków sędziego sądu okręgowego. - Sprzeniewierzył
        się etyce swojego zawodu - mówi prezes.

        Związek sędziego z Zenonem P.

        Jarosław Sz. orzekał w kilkunastu sprawach "Pojezierza". - Jego stronniczość aż
        raziła - mówi Lidia Staroń, przewodnicząca Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców
        SM "Pojezierze".

        Od dwóch lat o poczynaniach prezesa Zenona P. i jego związkach z sędziami
        pisały tylko media - m.in. o bloku przy ul. Dworcowej 48, w którym lokale po
        preferencyjnych cenach mieli kupić m.in. sędziowie, w tym Jarosław Sz. W marcu
        prokuratura z Elbląga zaczęła stawiać zarzuty (patrz ramka). Część akt
        dotyczących związków prezesa Zenona P. z sędziami przesłano Sądowi Apelacyjnemu
        w Białymstoku. - W czwartek zapoznałem się z tymi materiałami w tajnej
        kancelarii Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - mówi prezes Popiel.- Zaraz po
        powrocie do Olsztyna zapytałem sędziego Sz., co ma mi do powiedzenia.
        Odpowiedział "nic".

        Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że w opatrzonych klauzulą "tajne"
        materiałach ze śledztwa związanego z nieprawidłowościami w SM "Pojezierze"
        znajdują się m.in. zapisy podsłuchów rozmów sędziego Sz. z
        prezesem "Pojezierza". Miał m.in. instruować Zenona P., co ten ma robić, by
        wygrać sprawę; ustawiać biegłych i składać do akt fałszywe oświadczenia.

        Sędzia pewny siebie

        Jeszcze kilka tygodni temu prezes Popiel stał murem za sędzią Sz. Zapewniał
        nas, że wierzy, iż Sz. "jest czysty", tak jak i inni sędziowie, którzy kupili
        mieszkania w bloku przy ul. Dworcowej. Bronił Jarosława Sz. nawet po tym, jak
        TVN wyemitował w lutym głośny już w mieście program, w którym sędzia Sz.
        powiedział o sądzącej się z Zenonem P. Lidii Staroń "To artystka! Ile to trzeba
        mieć pieniędzy, żeby telewizję ściągać". - Wtedy poprosiłem Jarosława Sz. o
        wyjaśnienia. Powiedział, że to nieprawda. Ufałem mu - tłumaczy prezes Popiel.

        To nie wszystko. Po programie sędzia Sz. z żoną Krystyną, przewodniczącą
        wydziału karnego (prezes Popiel też rozważa jej zawieszenie, ale właśnie wzięła
        tydzień zwolnienia) i wiceprezesem sądu okręgowego Wacławem Bryżysem wytoczyli
        dziennikarzom proces o zniesławienie. - Ja się z pozwu nie wycofuję, mnie
        sprawa zawieszenia państwa Sz. nie dotyczy - powiedział wczoraj prezes Bryżys.

        Nie udało nam się w poniedziałek porozmawiać z sędzią Sz. Ale kilkanaście dni
        temu, kiedy prokuratura zaczęła stawiać zarzuty pracownikom "Pojezierza",
        spytałam sędziego, czy wycofa pozew. Wyrzucił mnie za drzwi.

        Nadal uczy prawa

        Małżeństwo Sz. to nie jedyni sędziowie, którzy mogą mieć kłopoty z powodu zbyt
        zażyłych stosunków z prezesem Zenonem P. Prezes olsztyńskiego sądu rozważa też
        zawieszenie w obowiązkach sędzi Marii M., która orzeka w sprawach
        gospodarczych - prowadziła m.in.

        sprawy związane z rurą ciepłowniczą "Pojezierza".

        Zbigniew Pannert, prezes Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, któremu podlega
        olsztyński sąd, informuje, że postępowanie małżeństwa olsztyńskich sędziów
        prześwietli rzecznik odpowiedzialności zawodowej. - Jego działania będą
        niezależne od kroków podejmowanych przez prezesa olsztyńskiej "okręgówki" -
        zapowiada sędzia Pannert. - Trzeba ratować twarz wymiaru sprawiedliwości. Nie
        zawaham się w podejmowaniu środków dyscyplinujących sędziów, którzy
        sprzeniewierzyli się etyce zawodu.

        Co ciekawe, sędzia Jarosław Sz. nadal prowadzi zajęcia z prawa cywilnego na
        olsztyńskim uniwersytecie. Dziekan Wydziału Prawa, prof. Stanisław Pikulski
        powiedział, że nie zawiesi go, dopóki nie wyjaśni sprawy, co może potrwać ok.
        dwóch tygodni.


        • krzysztof.pecul Re: Zawieśmy flagi zgodnie z żałobą narodową! 05.04.05, 21:17
          Zawieśmy flagi zgodnie z żałobą narodową po śmierci Jana Pawła II. Co prawda,
          administracja SMB JARY zawiesiła te flagi, ale damy świadectwo naszemu
          przywiązaniu i szacunku do osoby i nauczania Jana Pawła II, gdy my także
          zawiesimy flagi na naszych balkonach. Na naszej ulicy wiele rodzin (w tym nasza
          rodzina) już to zrobiło.
        • krzysztof.pecul Re: Zawieśmy flagi zgodne z żałobą narodową! 05.04.05, 21:22
          Zawieśmy na naszych balkonach flagi zgodne z żałobą narodową po śmierci Jana
          Pawła II. Damy w ten sposób świadectwo szacunku dla Jego osoby i nauczania. Na
          naszej ulicy wiele rodzin (w tym nasza rodzina) juz to zrobiło.
          • Gość: ww Re: Zawieśmy flagi zgodne z żałobą narodową! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 08:30
            Panie Pecul jak zwykle jest Pan przewodnikiem i wzorem do naśladowania ideałem
            który zawsze wie co i jak.
    • Gość: Bartosz Choch. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 09:25

      Pogrążyliśmy się w zadumie. Ale dlaczego na co dzień nie stosujemy nauk
      Papieża? Dziennikarz Money.pl rozmawia o tym z ojcem Kazimierzem F. Papciakiem
      sscc, doktorem nauk humanistycznych:

      Money.pl: Gdyby pracownicy i pracodawcy stosowali nauki Jana Pawła II,
      prokuratury nie prowadziłyby spraw gospodarczych, sądy pracy świeciłyby
      pustkami, a inspektorzy pracy poszliby na bezrobocie. Dlaczego w biznesie nie
      stosujemy nauk papieża?

      o. Kazimierz Papciak: Z biznesem jest podobnie jak z demokracją. Ojciec Święty
      wielokrotnie podkreślał, że demokracja bez fundamentu, bez wartości moralnych,
      łatwo może się przerodzić w totalitaryzm. Analogicznie biznes bez etyki
      przeradza się w dziki kapitalizm bez żadnych zasad. Dlatego Kościół zawsze
      popierał i promował tzw. biznes w białych rękawiczkach - czysty, prowadzony na
      uczciwych zasadach.
      W nasz - wciąż jeszcze kształtujący się ustrój - zarówno polityczny jak i
      gospodarczy, należy wszczepiać wartości podstawowe i wyprowadzone z nich zasady
      społeczne. Nie mogą one pozostać tylko na piśmie. Powinny być realizowane w
      codziennym życiu przez nas wszystkich. A są to zasady uniwersalne. Wszystkie
      wywodzą się podstawowej wartości jaką jest godność człowieka. Z godności
      człowieka jakby wypływają kolejne wartości: wolność, solidarność,
      sprawiedliwość, pomocniczość (subsydiarność). Z tych wartości wyprowadza się
      zasady społeczne, z nich zaś można wyprowadzać wskazania dotyczące konkretnych
      sytuacji, z którymi mamy do czynienia.
      Dlaczego papież był tak podziwianym człowiekiem, słuchanym przez ludzi o
      różnych wyznaniach, a także niewierzących? Bo mówił językiem ewangelicznego
      humanizmu. Jest to język uniwersalny. Tę naukę da się zaszczepić wszędzie.

      Money.pl: Wniosek nie jest optymistyczny: polski biznes nie ma zasad, nie
      kieruje się etyką.

      K.P.: Odpowiedź nie jest taka prosta. Przede wszystkim nie można uogólniać.
      Znam wielu porządnych przedsiębiorców. Jednak w Polsce sytuacja jest
      szczególnie trudna. Mamy fatalne ustawodawstwo, które zmusza biznesmenów do
      lawirowania. Często stają przed wyborem: być uczciwym przedsiębiorcą i
      zbankrutować, albo uratować firmę i miejsca pracy, ale kosztem naruszenia zasad
      etycznych. Nie mają czystego wyjścia. Ale rodzi się pytanie, komu zależy na
      utrzymywaniu takiego systemu prawnego, który nie pozwala działać etycznie?
      Polskie ustawodawstwo regulujące życie gospodarcze przeczy zasadom zdrowego
      rozsądku.
      Miałem kontakt z niemieckimi przedsiębiorcami. Wielu z nich kierowało się
      zasadami etycznymi w biznesie. Twierdzili, że warto. Nie mają konfliktów z
      pracownikami, nie boją się władz i kontroli. Może trochę mniej zarobią, ale
      mają za to spokój i czyste sumienie. Gdy jeden z tych przedsiębiorców planował
      inwestycję w Polsce, po zapoznaniu się z realiami funkcjonowania w naszym kraju
      stwierdził, że tu nie da się etycznie działać.

      Money.pl: Ale w dobrym traktowaniu pracowników ustawodawstwo nie przeszkadza.
      Jan Paweł II wielokrotnie poruszał kwestię godności ludzkiej pracy. W Polsce
      mamy setki przykładów łamania nie tylko prawa pracy, ale niszczenia godności
      pracowników?

      K.P.: Przyczyn takiego postępowania możemy się doszukiwać w dwutorowości
      myślenia. Jeden tor, to Ewangelia, Kościół, modlitwa, wyznawane zasady. Drugi
      tor, to praca. W rzeczywistości polskiej można zaobserwować ogromne trudności z
      ich połączeniem. Oznacza to, że pracę oddzielamy od etyki. Nie kierujemy się w
      niej zasadami, które wyznajemy poza nią. Tylko raz, jedyny raz usłyszałem od
      pracodawcy, że niezbyt sprawiedliwie traktował swoich pracowników. Nie chce mi
      się wierzyć, że tylko jeden z tych, z którymi szczerze rozmawiałem,
      niesprawiedliwie traktował ludzi. Może pozostałym nie przyszło nawet do głowy,
      że to jest zło moralne?

      Money.pl: Tak więc pracownik-katolik i pracodawca-katolik wychodząc do pracy
      zostawiają swój katolicyzm w domu?

      K.P.: Właśnie. Bywa, że pracodawcy nie stosują żadnych zasad etycznych w
      relacjach z pracownikami. Ale to działa w drugą stronę: także się zdarza, że
      pracownicy nie stosują zasad etycznych w pracy. Wiele złych opinii o pracodawcy
      bierze się z mentalności niektórych pracowników. Z postawy roszczeniowej. Wciąż
      pokutuje socrealistyczna mentalność: czy się stoi, czy się leży dwa tysiące się
      należy. Gdy szef nie patrzy, to można usiąść i wypić piwko. Skoro tak się
      dzieje, to pracodawca pilnuje, ale jak pilnuje, to nazywa się go wyzyskiwaczem.
      Zmiany gospodarcze są o wiele łatwiejsze i szybsze niż zmiany w ludzkiej
      mentalności. Na szczęście młodsze pokolenie ma inne podejście i sytuacja
      zapewne będzie się zmieniać, co już można wyraźni zaobserwować. Jest też inny
      aspekt: brak motywacji, głównie finansowej. Dlaczego Polacy za granicą są
      uważani za bardzo pracowitych i rzetelnych fachowców? Dlaczego często tam
      lepiej pracują niż tu? Bo są znacznie lepiej opłacani. Mają motywację do pracy.
      W Polsce często się słyszy, że za takie pieniądze to on (pracodawca) za dużo
      ode mnie wymaga. I mają rację.
      Wszystkie wektory: i mentalne, i etyczne, i ekonomiczne zazębiają się i efektem
      są te zjawiska, o których pan mówi.

      Money.pl: Etyczne podejście do biznesu i pracowników kosztuje, a przecież
      podstawową rolą firmy jest maksymalizacja zysku.

      K.P.: Według nauki Kościoła w osiąganiu zysku nie ma nic złego. Zysk świadczy o
      tym, że firma jest dobrze zarządzana. Poza tym w pracowników trzeba inwestować,
      inwestować na różne sposoby. Najlepszą inwestycją, jak dowodzą sondaże, jest
      inwestycja w kapitał ludzki. Pracownicy powinni mieć poczucie, że pracują u
      siebie i dla swojego dobra. Tacy pracownicy są efektywni i lojalni wobec firmy.
      Ale żeby inwestować, trzeba mieć co, a więc musi być zysk. Nie ma konfliktu
      między pracą a kapitałem, bo bez kapitału nie ma pracy. Jednak etyczny
      przedsiębiorca nie stara się podwyższać zysku za wszelką cenę.
      Niektórzy przedsiębiorcy bezlitośnie wykorzystują wysokie bezrobocie w Polsce.
      Ale robią to tacy biznesmeni, którzy są nastawieni na maksymalny zysk za
      wszelką cenę, na brudny zysk.
      Jest jeszcze jeden aspekt, który utrudnia prowadzenie biznesu w Polsce i psuje
      atmosferę. To wielka wada narodu polskiego - bezinteresowna zawiść. Najlepiej
      obrazuję ją anegdota: Amerykanin, Niemiec i Polak złowili złotą rybkę. Ta chce
      spełnić po jednym życzeniu każdego z nich. Amerykanin mówi, że jego sąsiad ma
      pawia, który znosi złote jaja i on takiego też chce mieć. No to masz, mówi
      rybka. Sąsiad Niemca miał gęś, która znosiła złote jaja i rybka też mu taką
      podarowała. Polak mówi, że jego sąsiad ma kurę, która znosi złote jaja. Rybka
      pyta, czy też taką chce? Nie - odpowiada Polak. Chcę, aby ta kura sąsiadowi
      zdechła.

      Rozmawiał Bartosz Chochołowski

      • Gość: war Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 11:26
        Coś komuś się pomieszało. Na forum Jarów z takimi tekstami. Zaduma
        miłosierdzie??
        A tak przy okazji zanim pan Papciak zacznie umoralniać pracodawców i
        pracowników zadając pytanie dlaczego w biznesie nie stosujemy nauk papieża to
        może zacznie od kleru. Dlaczego oszukują dlaczego wyzyskują, kłamią ,łamia,
        celibat, chleją gorzałe, molestują nieletnich itp. itd
    • Gość: pt. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 15:48
      Dużo przed nami spółdzielcami jest teraz do zrobienia na Jarach.
      Prawda nie może być posłuszna kłamstwu. Prawdą się nie manipuluje dla doraźnych
      egoistycznych interesów jesdnostek, czy tych tylko swoich.
      Internet, informacja powinna być zorganizowana nie na portalu tylko gazety.pl,
      lecz przez samą spółdzienię.Wielka organizacja, miasta Warszawy, jak SMB Jary
      bez własnej sieci internetowej...
      Apelujemy do interanutów,zorganizujmy własny spółdzielczy portal. Tak bardzo
      jest potrzebny właśnie teraz.
      • Gość: Jaromir Gazy Jary w Internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 16:12
        Zgadzam sie w pełni z autorem pt, że przy obecnym postepie technologicznym
        powinniśmy swoje sprawy omawiać na naszej własnej stronie. Takie propozycje
        były juz wielokrotnie zgłaszane, ale ponieważ będzie to bardzo niebezpieczne
        dla obecnego zarządu jak i większości członkow rady, chyba do tego nie dojdzie.
        Aby nie byc gołosłownym, poniżej podaję odpowiedż SMB JARY podpisaną w jej
        imieniu przez prezesów R. Sołtysiaka i G. Kretkiewicza na moje pismo do
        spółdzielni w sprawie udostepnienia internautom oficjalnej strony spółdzielni:
        "Odpowiadając na Pana pismo z dnia 27 grudnia 2004r. (L.dz. 7280/04)-uprzejmie
        informujemy, iz nadzień dzisiejszy zarząd SMB "Jary" nie przewiduje
        udostępnienia strony internetowej Spółdzielni dla wymiany informacji i poglądów
        oraz dyskusji o jej sprawach." Odpowiedx tą przekazano również radzie
        nadzorczej, która równie ochoczo uznała, że między innymi ze względów
        finansowych i niskiej kultury dyskutantów taki pomysł nie zasługuje na
        realizację!

        W pełni popieram apel pt o zorganizowanie portalu spółdzielczego ale nie tylko
        dla naszej spółdzielni ale dla wszystkich spółdzielców, bo jest to ze wszech
        miar potrzebne. Wszyscy spółdzielcy borykają się z podobnymi problemami.
        Korzystanie z forum GW wobec przytoczonego na wstępie stanowiska spółdzielni
        jest po prostu koniecznością.

        Wiem, że na naszym terenie zamieszkują osoby, które zarówno od strony
        technicznej jak i merytorycznej są w stanie podjąć się takiego zadania i nic
        nam nie pozostaje, jak czekać chocby na tym forum (na razie) na zgłoszenia.
        • Gość: Rzeczpospolita Kiedy koniec folwarku Jary? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 08:51
          Koniec folwarku Pojezierze

          W przestępczą działalność spółdzielni mieszkaniowej zamieszani są jej szefowie
          i lokalni sędziowie. Pokonała ich jedna kobieta.

          Lidia Staroń śpi spokojniej. W ciągu czterech lat wojny z władzami spółdzielni
          Pojezierze najbardziej bała się o czwórkę swoich dzieci. - Byliśmy zastraszani,
          śledzeni, wyzywani, odbierałam głuche telefony. Prezes pozwał mnie do sądu,
          płacił za ogłoszenia, w których publikował informacje o mnie i moich
          współpracownikach. Oczerniał nas i szkalował - wylicza. Lidia Staroń -
          spokojna, zrównoważona inżynier budownictwa. Jest przekonana, że wszyscy mają
          obowiązek przestrzegać prawa. I że są wobec niego równi.

          Niemoralna propozycja
          Zenon P. nie wiedział o zasadach Lidii Staroń, gdy w 2000 r. przyjął ją w swoim
          gabinecie. Był ważnym człowiekiem w Olsztynie, radnym i przyszłym
          przewodniczącym Rady Miasta, dobrym znajomym wielu sędziów, prokuratorów,
          dziennikarzy, biznesmenów. Znał obecnego wojewodę i wiceprezydenta.

          Lidia Staroń przyszła z wnioskiem o prawo własności do lokalu użytkowego, który
          stanął na spółdzielczym terenie. Lokal Staroniowie i trzy inne osoby wybudowali
          za własne pieniądze, zapłacili za pobliski parking i przyłącza. Chodziło o
          formalność. - Prezes powiedział, że załatwi sprawę, ale muszę zapłacić
          odpowiednią "prowizję" - opowiada Lidia Staroń.

          Postanowiła, że nie zapłaci.

          Tanio i sprawiedliwie
          Wkrótce spółdzielnia naliczyła Staroniom gigantyczny czynsz za lokal, który
          zbudowali za własne pieniądze. Sprawa trafiła do sądu. - Wydawała się prosta,
          dopóki przewodniczącym składu nie został sędzia Jarosław S. Zachowywał się
          stronniczo, agresywnie, w naszej obecności uzgadniał z prawnikami spółdzielni
          różne rzeczy. Sędzia kupił potem mieszkanie w nowym bloku Pojezierza - opowiada
          pani Lidia.

          Dom spółdzielni Pojezierze na ul. Dworcowej w Olsztynie to przykład, że w
          Polsce można budować niedrogo i w wysokim standardzie. Własna kotłownia, rolety
          antywłamaniowe, parking - wszystko za najniższą w mieście cenę za metr
          kwadratowy - 1511 zł.

          Lokale w budynku kupili m.in. były szef Straży Miejskiej (jego żona, sędzia,
          zasądziła na rzecz Pojezierza 1,7 mln zł), radna miasta i jednocześnie członek
          rady nadzorczej, prokurator, prorektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego,
          przedsiębiorca, który zamontował w budynku rolety. A także główna księgowa
          Pojezierza, jej córka oraz syn i córka prezesa.

          Wszyscy skorzystali z kreatywnej księgowości prowadzonej od lat w Pojezierzu.
          Mieszkania były tanie, bo księgowa wyłączyła z niego m.in. koszt zakupu gruntu
          i budowy parkingu.

          Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców
          Po spotkaniu z Zenonem P. Lidię Staroń czekał kolejny wstrząs. Razem z mężem
          trafiła na zebranie tzw. grup członkowskich. To na nich lokatorzy wybierają
          delegatów na walne zgromadzenie, które obsadza posady w radzie nadzorczej
          spółdzielni. - Członkowie spółdzielnie nie wiedzieli o spotkaniach. Zamiast
          nich przychodziły głosować zorganizowane grupy pracowników spółdzielni.
          Podszywali się pod nieobecnych - opowiada Lidia Staroń.

          Na własną rękę znalazła sześć osób pokrzywdzonych przez spółdzielnię. W 2003 r.
          razem założyli Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców. - Mąż przez kilka lat
          kontrolował spółdzielnie mieszkaniowe, ma uprawnienia lustracyjne. Ja znałam
          prawo spółdzielcze. Wiedzieliśmy, jak i gdzie szukać - opowiada Lidia Staroń.

          Dokumenty, do których dotarli, były wstrząsające. Złożyli doniesienia do
          olsztyńskiej prokuratury, ale śledztwa posuwały się wolno. Przejęcie sprawy
          przez prokuraturę w Łomży nic nie zmieniło.

          - W sądzie i prokuraturze już nic nas nie mogło zaskoczyć. Świadkowie
          rozmawiali przez telefon w czasie składania zeznań, wychodzili z sali rozpraw
          na konsultacje z innymi świadkami. Lewe zwolnienia, podrobione dokumenty,
          ginące dowody. Tak wyglądały rozprawy - opowiada pani Lidia.

          Ostatnia nadzieja
          Uznała, że tylko nagłośnienie sprawy nie pozwoli jej zatuszować. Po programach
          TVN i artykułach w "Rzeczpospolitej" i "Polityce" o Pojezierzu zaczęli do niej
          dzwonić spółdzielcy z całej Polski. - Prezes się przestraszył. Przez wynajętą
          kancelarię prawną próbował nas przekupić w zamian za wyciszenie sprawy -
          opowiada pani Lidia.

          Była u rzecznika praw obywatelskich. Rozmawiała w Sejmie z posłami. Jeden z
          nich - Stanisław Gorczyca z PO doprowadził w lipcu 2004 r. do spotkania
          stowarzyszenia z ówczesnym ministrem sprawiedliwości Markiem Sadowskim i
          zastępcą prokuratora generalnego Kazimierzem Olejnikiem.

          - Byli naszą ostatnią nadzieją. Po dostarczonych przez nas dowodach, musieli
          zareagować - mówi pani Lidia.

          Minister i prokurator zdecydowali o szybkim przekazaniu śledztwa do Prokuratury
          Okręgowej w Elblągu.

          Elbląg oskarża
          Po kilku miesiącach posypały się zarzuty. Prezes i główna księgowa Pojezierza
          musieli oddać paszporty. Mają zakaz opuszczania Polski. Zostali odsunięci od
          stanowisk. Prokurator okręgowy Zbigniew Więckiewicz zapowiada zarzuty wobec
          kolejnych osób. Na razie ma je 16 pracowników spółdzielni, lekarz, który jest
          radnym wojewódzkim, i dziennikarz regionalnej prasy.

          - Zrobimy wszystko, aby akty oskarżenia nie trafiły do olsztyńskiego sądu, do
          znajomych prezesa - mówi Lidia Staroń.

          Poseł Gorczyca wystąpił do ministra sprawiedliwości o odsunięcie olsztyńskich
          sądów od rozpatrywania spraw Pojezierza i wszczęcie dochodzenia w sprawie
          powiązań niektórych olsztyńskich prokuratorów i sędziów z szefami spółdzielni.

          W poniedziałek, 4 kwietnia prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie Leon Popiel
          zawiesił w czynnościach sędziego Jarosława S., który orzekał w sprawie
          Pojezierza (tego samego dnia sędzia zrezygnował z pracy). Jego żona, kierująca
          wydziałem karnym, także została zawieszona. Oprócz małżeństwa S. zawieszono
          jeszcze jednego sędziego. Wszyscy naruszyli zasady etyki i odpowiedzą za to
          dyscyplinarnie. Niewykluczone, że w przyszłości elbląska prokuratura postawi im
          zarzuty związane z tuszowaniem spraw związanych z Pojezierzem. •

          IWONA TRUSEWICZ

          --------------------------------------------------------------------------------

          Prezes Zenon P. wielokrotnie, także w rozmowie z "Rzeczpospolitą", podkreślał,
          że zawsze działał zgodnie z prawem, wypełniając tylko "wolę rady nadzorczej".
          Jako radny Olsztyna w pierwszym roku obecnej kadencji, jako jedyny, nie złożył
          oświadczenia majątkowego. Po postawieniu 15 prokuratorskich zarzutów wciąż
          uważa się za niewinnego. Zapłacił 20 tysięcy zł kaucji (równowartość jego
          miesięcznych poborów), złożył zażalenie na działania elbląskiej prokuratury i
          udał się na urlop.

          • Gość: Jaromir Gazy To rada nadzorcza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 09:17
            W naszej spółdzielni jest podobnie - na liczne, kierowane do zarządu pretensje
            najczęściej można usłyszeć lub przeczytać w biuletynie, że dzieje się to
            zgodnie z wolą rady nadzorczej, a to jest dla zarządu (w domyśle) święte!
            • Gość: ww Re: To rada nadzorcza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 10:01
              Ciągle brakuje dokończenia co było na ostatniej radzie.
            • Gość: Nowy Ale bys sobie pouzywal gdyby niewykonywali woli RN IP: *.netlandia.pl 07.04.05, 17:41
    • stefan.stawicki CO SZYKUJE NAM PARLAMENT 11.04.05, 11:10
      W dniu 13 bm. (środa) o godzinie 19 odbędzie się spotkanie z posłem z PIS-u
      Pawłem Poncyliuszem.

      Na spotkaniu przedstawione zostaną prace sejmu dot. zmian w ustawie o
      spółdzielniach mieszkaniowych oraz stan prac nad prawem spółdzielczym.

      Poseł Paweł Poncyliusz uczestniczy aktywnie w obu tematach, poprzez udział w
      obu komisjach sejmowych zajmujących się "wprowadzaniem zmian".

      Miejsce spotkania:
      Parafia rzym.-kat. p.w. Wniebowstąpienia Pańskiego
      al. KEN 101, sala św. Józefa
      • krzysztof.pecul Re: CO SZYKUJE NAM PARLAMENT ORAZ RN 11.04.05, 21:10
        W imieniu własnym i innych dyskutantów dziękuję Panu Stefanowi za powiadomienie
        nas o planowanym spotkaniu z posłem z PIS-u
        Pawłem Poncyliuszem. Jak pisze p. Stefan, na spotkaniu przedstawione zostaną
        prace sejmu dot. zmian w ustawie o
        spółdzielniach mieszkaniowych oraz stan prac nad prawem spółdzielczym.
        Ze swej strony chciałbym zasygnalizowac, że Komisja Rewizyjna Rady Nadzorczej
        rozważy wprowadzenie do planu korekty w kierunku proponowanym przeze mnie
        (zwiększenie ulg podatkowych związanych z funduszem remontowym). Liczę na
        poparcie tej koncepcji ze strony p. Jaromira Gazego, który takie poparcie
        deklarował.
    • Gość: j.a.r.y. Mętna woda na Jarach IP: *.acn.waw.pl 14.04.05, 11:10
      Mętna woda na Jarach w kranach i w naszej studni wody ologoceńskiej przy ul.
      Surowieckiego.Czy ktoś wie coś na ten temat?
      • Gość: Jarek Do J.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.04.05, 18:35
        Czy SMB Jary dokonując częściowego zwrotu kosztów wymiany stolarki okiennej w
        lokalach mieszkalnych potrąca od wypłacanych zwrotów podatek dochodowy?
        Proszę Pana o szybką odpowiedź.
        • Gość: Jaromir Gazy J.Gazy do Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 08:33
          W spółdzielni od osoby zajmujacej sie ta sprawa uzyskałem informacje, że osobie
          uzyskujacej częściowa refundację kosztu wynmiany okien spółdzielnia wystawia
          dokument z kwota refundacji. Kopia tego dokumentu idzie jednoczesnie do urzędu
          skarbowego. Z tego wynika, że spółdzielnia nie potrąca podatku dochodowego, ma
          tego dokonać spóldzielca uzyskujacy refundacje. Myślę, ze ta informacja jest
          wystarczająca.

          Na pytanie nie odpowiedziałem w dniu wczorajszym, bo miałem posiedzenie komisji
          rewizyjnej!
          • Gość: Jarek Re: Do J.Gazego i W.Kalinowskiego !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 13:23
            Zgadzam się z p. Kalinowskim , ze mamy do czynienia ze złodziejstwem, bo to
            tylko tak można nazwać. Lepiej sytuowani członkowie spółdzielni, których stać
            na wymianę stolarki okiennej, okradają tych biedniejszych. Wszystko się dzieje
            za pośrednictwem spółdzielni i jej władz.

            Uchwała o częściowej refundacji kosztów wymiany stolarki okiennej została
            podjęta w 2000 r. (tak podał p.Gazy tu na forum), czyli funkcjonuje już od 5
            lat. Przy założeniu, że roczna kwota przeznaczona na refundację tych kosztów co
            roku wynosiła 500.000 zł (taka kwota na tym forum była podawana odnośnie tego
            roku). to w ciągu 5 lat z funduszu remontowego wypłynęło na ten cel 2.500.000
            zł.(ile budynków za tę kwotę można ocieplić?). Od tej kwoty spółdzielnia
            pośrednio odprowadziła 475.000 podatku dochodowego do urzędu skarbowego
            (pośrednio, bo każdy kto uzyskał częściowy zwrot kosztów powinien 19 proc.
            uzyskanej kwoty odprowadzić do urzędu skarbowego).

            Spółdzielnia posiada ok. 5900 lokali mieszkalnych. Przy przyjętym założeniu ,
            że w ciągu 5 lat wypłacono członkom 2.500.000 z tyt. refundacji okien , to
            przeciętnie na 1 lokal przypada kwota 424 zł.( w tym podatek do urzędu
            skarbowego 81 zł , 475.000 /5900 ). Oczywiście lokale mniejsze zapłaciły na ten
            cel mniej, a większe więcej.

            I teraz pytania do p.Gazego

            1/ czy spółdzielnia konsultowała się z mieszkańcami,( szczególnie tymi skromnie
            żyjacymi, którzy nie mogą sobie pozwolić na tak poważne inwestycje), czy zechcą
            partycypować w kosztach ponoszonych przez bogatszych sąsiadów?

            2/ czy dobrowolne (bo przecież nie wymuszone) zapłacenie , choćby tylko
            pośrednio, bo poprzez mieszkańców (ale z kasy spółdzielni) podatku dochodowego
            jest w porządku wobec członków spółdzielni, którzy dokonując wpłat na fundusz
            remontowy spodziewają się, że za te pieniądze będą zrobione jakieś konkretne
            prace ?

            3/ czy nie uważa Pan, że jest to niegospodarność godna potępienia?

            4/ czy planowana korekta planu polegająca na podwyższeniu stawki funduszu
            remontowego, w świetle powyższych moich wywodów, jest uzasadniona?

            5/ czy mógłby Pan podać jakie kwoty zosta


            • Gość: Jarek Re: Do J.Gazego i W.Kalinowskiego !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 13:37
              Przepraszam, ale zbyt wcześnie przesłała mi się wiadomość.Kontynuuję

              5/ czy mógłby Pan podać na forum, jakie kwoty w poszczególnych latach zostały
              wypłacone z tytułu refundacji okien i ile lokali mieszkalnych w tych latach było
              (a może jeszcze lepiej - jaka była łączna powierzchnia lokali mieszkalnych w
              poszczególnych latach). Dane te będą potrzebne w celu uścislenia informacji ,
              dotyczącej powyższych rozważań związanych z refundacją i jej skutków dla
              pojedynczego członka spółdzielni.

              Liczę na szybką odpowiedź na pytania oraz na przedstawienie Pana stanowiska w
              poruszanej przeze mnie sprawie.

              Panu Kalinowskiemu dziękuję, za nazwanie sprawy po imieniu, co skłoniło mnie do
              zajęcia się wyliczanką.
              • Gość: Jarek Re: Do J.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 15:04
                Czy zechciałby Pan podać jeszcze informację , ile osób w każdym roku
                skorzystało z refundacji?
                • Gość: Jaromir Gazy Ile osób i kiedy skorzystało z refundacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 15:28
                  Dzisiaj tego nie podam, postaram się to uczynić w poniedziałek, bo po prostu
                  nie wiem.

                  Tymi sprawami na codzień zajmuje sie komisja lokali, garaży i gruntów kierowana
                  przez Zbigniewa Czerwińskiego! Jeszcze jeden argument, by go pomęczyć.
              • Gość: Jaromir Gazy Do Jarka w sprawie refundacji okien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 15:24
                Panie Jarku,muszę trochę uściślić pewne rzeczy i udzielic dodatkowych
                informacji, żeby można było wyciągać prawidłowe wnioski.

                W poprzednich latach na refundację było każdorazowo przewidziane w planie po
                300 tys. złotych, w tym roku jest 500 tys. złotych. Tak więc w ciągu okresu
                obowiązywania uchwały o zwrocie za wymienione okna przeznaczono na to 1 700 000
                złotych. Odprowadzona kwota będzie odpowiednio mniejsza, przy czym należy
                uwzględnić fakt, że bodajże w pierwszym roku obowiązywanie tej uchwały sumy
                refundowane pochodziły z funduszu eksploatacyjnego a nie remontowego, na co
                zwrócono uwagę zarządowi, że przez to wpłacający (wszyscy) sa pozbawieni
                możliwości odliczenia sobie ustawowych 19% od wydatków na remonty.
                Odpowiednio zmienia się też wyliczenia dotyczące wpłat z każdego lokalu.

                A teraz odpowiadam na zadane mi pytania:
                1/ o ile wiem, takiej konsultacji nie było z żadnymi mieszkańcami. Mechanizm
                jest taki, że przeważnie rada nadzorcza "przyklepuje" wszystkie pomysły zarządu
                a do tej kategorii należy zaliczyć poruszany problem. Wydaje mi się, że przy
                odpowiednim nacisku mogłoby do tego nie dojść tak jak przy poronionych
                pomysłach zarządów brania kredytów na ocieplenia - zdecydowana postawa
                spółdzielców odwiodła od tego dwa kolejne zarządy.

                2/ moim zdaniem i wielu innych oczywiście nie jest to w porządku, bo jedni
                finansują drugich a co gorsza właśnie ci chyba biedniejsi tych bogatszych, bo
                to właśnie ich stać jest na wymianę okien.

                3/ kazda niegospodarnośc jest godna potepienia, obojetnie czy to jest drobna
                czy większa. Przypadków takiej niegospodarności w naszej spółdzielni jest
                znacznie więcej - dwa fatalnie wybudowane parkingi, za remont których zapłacili
                niektórzy spółdzielcy a nie ich wykonawca, nieudana komputeryzacja itp.

                4/ trudno mi mówić, czy w zwiazku z ta sprawa jest czy tez nie uzasadnione
                podwyższenie stawki funduszu remontowego. Wczoraj była ta sprawa omawiana i ja
                osobiscie skłaniałbym sie do dobrowolności takiej operacji. Są w naszej
                spółdzielni spółdzielcy, których stać na zwiększone opłaty na fundusz
                remontowy. W żadnym banku od swoich lokat nie uzyskaliby 19%, co jest mozliwe w
                przypadku wpłat na ten fundusz. Oczywiście w przyszłym roku włlaciliby mniej o
                nadplate tego roku. Może to być jakiś zarobek dla niektórych. Ja
                zaproponowałem przedstawienie tego na najbliższych zebraniach grup
                członkowskich, co idzie w kierunku postulowanych przez Pana konsultacji. Inna
                korekta planu(zmniejszenie opłat na eksploatację i o taka samą kwotę
                zwiększenie na remonty nie wchodzi raczej w grę).

                5/ w poprzednich latach z tytułu refundacji zostały mniej wiecej wypłacone
                takie kwoty, jakie były w planach. Natomiast nie jestem w stanie odpowiedzieć
                jakiej powierzchni lokali dotyczyły te refundacje. Może jest w tym jakas myśl,
                aby przeprowadzic takie rozważania. Ze swej strony mogę zgłosić taki temat
                radzie nadzorczej, tylko jet tu jedno ale. Włąśnie wczoraj na posiedzeniu
                komisji rewizyjnej doszło do piekielnej awantury, bo zarząd z
                błogosławieństwem prezydium rady systematycznie odmawia wglądu w dokumenty.
                Podobno takie polecenie wydał członkom zarządu(!) przewodniczący komisji
                techniczno-inwestycyjnej, pan Lech Kościelak. Przewodnicząca komisji
                rewizyjnej, pan Magdalena Rogozińska na moje pytania, czy mamy tolerować takie
                zachowania zarządu i członka rady, nie udzieliła żadnej odpowiedzi, co
                skwitowalem stwierdzenie, że po prostu sabotuje działania tych członków rady,
                którzy chcą wypełniać swoje obowiązki.
                Obawiam się, że nie uda się ustalić skutków refundacji okien, zmniejszenia
                zużycia ciepła w jej wyniku itp., bo po prostu w tej radzie nie ma takiej woli,
                czemu dawałem i daję wyraz w swoich postach. W ogóle sprawy oszczędności
                energii w wyniku ociepleń, jej rozliczeń itp też są mocno zagmatwane a to za
                sprawą niejakiego Mirosław Nizielskiego, speca od energii. Warto sobie
                uzmysłowić, że co roku za media nadpłacamy przeszło 2 miliony złotych, którymi
                obraca nasza spółdzielnia przez 3 mieciące bez procentów dla nas. To tez warto
                przemyśleć

                Ale w tej sprawie radzę się zwrócić oficjalnie do naszego "guru", członka rady
                Zbigniewa Czerwińskiego, który jest "ojcem" wspomnianej uchwały i przy
                zatwierdzaniu planu na ten rok gorąco bronił pomysłu zwiększenia sum na
                refundacje do kwoty 500 tys. złotych. Nie chce mu odbierac chleba, ponadto zna
                zapewne zagadnienie lepiej ode mnie, też siedzi w Internecie i chyba zabierze
                głos w tej sprawie.

                A tak w ogóle to dziwne, dlaczego niniejsza dyskusja nie odbywa się na stronie
                spółdzielni.
    • Gość: Małgorzata Goss SPÓŁDZIELCZA OŚMIORNICA? cz 1. IP: *.chello.pl 15.04.05, 10:44
      NASZ DZIENNIK, Piątek, 15 kwietnia 2005, Nr 88 (2193)
      www.naszdziennik.pl

      Trzech sędziów zostało zawieszonych w obowiązkach w związku ze sprawą
      Spółdzielni Mieszkaniowej "Pojezierze" z Olsztyna, o której już pisaliśmy na
      łamach "Naszego Dziennika" . Prokuratura Okręgowa w Elblągu przedstawiła także
      zarzuty pierwszym 18 podejrzanym. Głównym wątkiem śledztwa jest wyrządzenie
      przez osoby zarządzające majątkiem spółdzielni szkody wielkich rozmiarów, ale w
      sprawie występuje też wątek poboczny dotyczący korupcji w olsztyńskim wymiarze
      sprawiedliwości.

      W ostatnich dniach zawieszeni zostali w pełnieniu obowiązków 3 sędziowie -
      sędzia sądu okręgowego w Olsztynie Jarosław Sz., jego żona - sędzia sądu
      okręgowego wydziału karnego Krystyna Sz., oraz Maria M. - sędzia sądu
      okręgowego gospodarczego. Decyzja zapadła w oparciu o materiały poufne zebrane
      przez Prokuraturę Okręgową w Elblągu, wskazujące na zażyłe kontakty między nimi
      a podejrzanym prezesem SM " Pojezierze" Zenonem P. Jak dowiedzieliśmy się
      nieoficjalnie, chodzi o podsłuchy rozmów sędziów, którzy mieli instruować
      prezesa spółdzielni, co ten ma robić, by wygrać sprawy w sądzie, jak "ustawić"
      biegłych i wkładać do akt fałszywe dokumenty.

      - Śledztwo w tej sprawie jest wielowątkowe, liczba zarzutów stawianych
      poszczególnym osobom zwiększy się, a także dojdą nowi podejrzani -
      poinformowała Maria Bąk, zastępca prokuratora okręgowego w Elblągu.
      cdn.
      • Gość: John Re:Soliter. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 20:22
        Gazy to konfident pseudo "Soliter"
        • Gość: Jaromir Gazy Dobre pomysły pilnie poszukiwane!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 20:37
          Zbliżaja się zebrania grup członkowskiech i sitwa na Jarach rozpaczliwie szuka
          pomysłów, jak zdyskredytować osoby patrzące im na ręce.
          Małecki masakruje Nizielskiego i Kościelaka, Gazy z Karasiem łżą jak psy, teraz
          Gazy okazuje się być konfidentem Soliterem. Skąd my to znamy?

          Zamiast łamać sobie głowę w bardzo wąskim gronie, proponuję ogłosić konkurs
          wśród spółdzielców w zaprzyjaźnionej Panoranmie Południa Połcia na jakiś
          oryginalny pomysł z tej dziedziny. Pierwszą nagrodą będzie zapewne dozgonna
          wdzięczność naszego przesa jako że mu nie staje już konceptu!
    • Gość: x blox IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 22:16
      W dniach 18-25 lutego delegacja cyberdysydentów uczestniczyła w genewskim
      spotkaniu roboczym pod egidą ONZ, mającym na celu przygotowanie najbliższego
      Światowego Szczytu Społeczeństwa Informacyjnego. Zawieźli na to spotkanie
      pięciopunktowe rekomendacje w sprawie wolności ekspresji w internecie:

      1. Każde prawo dotyczące przepływu informacji online musi być zgodne z
      wolnością ekspresji, tak, jak jest ona definiowana w Artykule 19 Uniwersalnej
      Deklaracji Praw Człowieka.

      2. Tylko użytkownicy Internetu mogą decydować do jakich materiałów życzą sobie
      posiadać dostęp online. Automatyczne filtrowanie zawartości internetu przez
      rządy czy firmy prywatne jest nieakceptowalne. Filtry mogą być instalowane
      wyłącznie przez użytkowników, i tylko na ich osobnistym połączeniu
      internetowym. Jakakolwiek polityka wyższego szczebla (krajowa czy nawet
      lokalna) jest sprzeczna z zasadą wolnego przepływu informacji.

      3. Decyzja likwidacji witryny internetowej, nawet publikującej treści
      nielegalne, w żadnym wypadku nie może być podejmowana przez właścicieli serwera
      czy jakichkolwiek technicznych dostawców internetu. Tylko sędzia może zakazać
      publikacji online. Dlatego też dostawca techniczny nie może być ponosić
      odpowiedzialności karnej lub cywilnej za jakikolwiek nielegalny materiał
      publikowany na jego urządzeniach technicznych, chyba że odmówi realizacji
      postanowień niezawisłego sądu.

      4. Kompetencja cywilna i kryminalna rządów ogranicza się do treści
      publikowanych na urządzeniach technicznych znajdujących się na terenie danego
      kraju lub też zorientowanych na krajowych użytkowników internetu.

      5. Wydawcy publikacji internetowych, w tym weblogerzy i właściciele
      personalnych stron www, muszą mieć zapewnioną taką samą ochronę i uwagę jak
      profesjonalni dziennikarze, gdyż praktykują jedną z podstawowych wolności, to
      jest wolność ekspresji.

      • Gość: Wściekły Ciekawe sprawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.05, 00:55
        Proszę, czego to mozna doczytać się na forum Jar w piątkową noc. Kilkunastu
        palantów odpowiedzialnych bezpośrednio(zarząd) i pośrednio (rada) za prawidłową
        gospodarkę finansową spółdzielni, dopuszczają się marnotrawstwa środków
        wpływających na fundusz remontowy. Kto im dał takie uprawnienia? Na dodatek
        kilkaset tysięcy ze zwrotów za okna jest odprowadzanych do urzędu skarbowego.
        To skandal. Wszyscy podatnicy , zarówno osoby fizyczne jak i jednostki
        gospodarcze robią wszystko, by jak najmniej podatku odprowadzać, a nasza
        spółdzielnia dobrowolnie pozbywa się kilkuset tysięcy zł na rzecz skarbówki.
        Czy to normalne? Mam nadzieję, że osoby, które kiedyś złożyły doniesienie do
        prokuratury, również tę sprawę dołączą do zarzutów wobec władz spółdzielni. Bo
        to jest niegospodarność!!!
        Sam natomiast zastanowię się , czy nie wystąpić na drogę sądową w związku z
        tym, że jestem zmuszany do finansowania okien innym członkom spółdzielni. Nikt
        nie pytał mnie o to, czy mam taką ochotę. Również nikt nie poinformował mnie,
        że taka rzecz będzie miała miejsce.
        • Gość: Jaromir Gazy Bardzo ciekawe sprawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 10:01
          Daleki jestem od bronienia zarządu lub rady nadzorczej, której jestem
          członkiem. Wielokrotnie w tym wątku dawałem temu wyraz.

          Ale nie mogę się zgodzić z Wściekłym, że wszystkiemu winne są tylko te dwa
          organy - pozostaje jeszcze zebranie przedstawicieli i uczestniczący w nim,
          WYBIERANI PRZECIEŻ PRZEZ NAS, przedstawiciele. Osobiście największą winę
          przypisuję radzie nadzorczej, która winna kontrolować i nadzorować codzienną
          pracę zarządu. Jak już jednak wielokrotnie pisałem, obecna rada tak jest
          spolegliwa w stosunku do zarządu, że nie ma mowy o jakiejkolwiek nad nim
          kontroli. Trzy osoby w radzie są stale przegłosowywane przez resztę rady.
          Członkom rady, którzy próbują jeszcze cokolwiek skontrolować, skutecznie broni
          się dostępu do jakichkolwiek dokumentów. Przewodniczącej najważniejszej komisji
          rady, komisji rewizyjnej, pani Magdalenie Rogozińskiej wystarcza po prostu
          bajeczki opowiadane przez członków zarządu. Wręcz brzydzi się jakimikolwiek
          dokumentami. Ostatnio była niezwykle zaskoczona, że w tegorocznym planie nie ma
          środków na ocieplenie kilku budynków w tym roku. A przecież jeszcze trzy
          miesiące temu ten plan uchwalała. Wobec tego głosowała w ciemno! Takich spraw
          jest znacznie więcej i piszę to tylko dlatego, aby uzmysłowić np. Wściekłemu,
          że brak zaangażowania w to co się dzieje w spółdzielni, prowadzi do sytuacji,
          że tracimy konkretne pieniądze. Przecież swoją obojętnościa wręcz zachęcamy
          niektorych do wykorzystania sprzyjającej okazji. Warto, żeby Wściekły
          zastanowił się, kto jest jego przedstawicielem, jaki jest jego stosunek do
          tego, co się dzieje w spółdzielni, co wie na ten temat. Sytuacji sprzyja brak
          20 przedstawicieli, zarząd nie kwapi się do ich wyboru, bo obecnie, gdy siły są
          podzielone mnie więcej po połowie, jest to korzystne dla zarządu.
          I na zakończenie przewodniczący rady nadzorczej, Mirosław Nizielski. Stary
          krętacz, kłamca, dzielący niekorzystnie dla nas spółdzielnie Ursynów,
          mieszkający faktycznie w innej spółdzielni ale u nas w oczach niektórych
          uchodzący za objawienie. Potrafiący się dogadać z każdym zarządem, mający za
          nic wszelkie regulaminy i własne słowo. Pogoniono go z rady w Ursynowie, u nas
          święci triumfy. Dziwię się, że kilka tysięcy spółdzielców to toleruje.
          Nie oglądajcie sie na innych, zacznijcie działać sami wśród swoich sąsiadów, bo
          powinniście się sami znać najlepiej.
          • Gość: GAZ Re: Bardzo ciekawe sprawy! IP: *.crowley.pl 16.04.05, 13:21
            Nie doszukujcie się w Gazym aspektu pozytywnego.Bo to jest w istocie destrukt-
            tylko to umie i lubi.To menda
            • Gość: Chello Re: Bardzo ciekawe sprawy! IP: *.chello.pl 16.04.05, 13:32
              Panie Gazy! pan głosował za uchwałą o refundacji okien.
              • Gość: Jaromir Gazy Może kiedyś tak, teraz już nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 15:04
                Chello,(ciągle zmieniana ksywka) jeden z członków rady nadzorczej wypomina mi,
                że głosowałem za uchwałą o wymianie okien. Być może że tak, ale ostatnio po
                licznych dyskusjach w tej sprawie teraz już nie. Na dowód przytoczę stosowne
                zapisy z protokołu posiedzenia rady nadzorczej.

                Prot.nr 9(20) z 16.12 2004 gdy dokonywano w bałaganiarski sposób korekty planu -
                str. 15: "Prezes R. Sołtysiak przypomniał, że z inicjatywą zwiększenia kwoty
                na refundację kosztów wymiany stolarki okiennej wystąpiła Komisja ds. L.G i G
                (wypracowując ten wniosek i przedstawiając go Radzie) w wyniku dokonanego
                rozeznania istniejącej sytuacji.
                Pan S. Karaś oświadczył, że dofinansowanie wymiany stolarki okiennej należy
                odłożyć. Uważa, że w sprawie zwiększenia kwoty na refundację wymiany okien
                Zarząd powinien zwrócić się do Zebrania Przedstawicieli.
                Pan M. Nizielski stwierdził, że należy zwiększyć odpis na fundusz remontowy o
                kwotę 300 tys. zł. W innym przypadku Rada tłumaczyć się będzie na ZP, że ze
                względów proceduralnych nie podjęła uchwały w sprawie korekty planu na rok 2004.
                W zarządzonym głosowaniu "za" podjęciem uchwały w sprawie korekty planu
                gospodarczo-finansowego SMB JARY na rok 2004 z uwzględnieniem wyżej
                wymienionych poprawek opowiedziało się 7 osób, 3 były "przeciw"(J. Gazy, R.
                Małecki, Z. Czerwiński), 1 osoba wstrzymała się od głosu (S. Karaś).
                Wspomniana poprawka to wykreślenie z uchwały literalnego zapisu, że suma 300
                tys. złotych ma być na refundacje wymiany okien i chyba tylko dlatego Z.
                czerwiński głosował przeciw niej chociaż w dyskusji atakował S. Karasia, że
                jest przeciw zwrotom za wymianę okien. Nieobecny był T. Jarząbek - nie brał
                więc udziału w głosowaniu. Dodam tu, że przewodniczącym komisji Lokali, Garaży
                i Gruntów jest Z. Czerwiński, wskazany przeze mnie wcześniej jako "guru" od
                refundacj za wymianę okien. Najlepiej samemu zapoznać się z tym dokumentem w
                dziale organizacyjno-samorządowym spółdzielni - członkowie mają do tego prawo

                Z kolei przyjmując plan na rok 2005 w dniu 20.01.2005, między innymi właśnie ze
                względu na umieszczenie w nim kwoty na refundację wymiany okien w wysokosci 500
                tys. zł, ja, St. Karaś i R. Małecki głosowaliśmy przeciw jego przyjęciu.

                Tak więc kolejny raz widać, o czym wielokrotnie pisałem, jak
                wygląda "prawdziwa" prawda podawana w tym wątku przez grupę zarządu i
                zaprzyjażnionych z nim członków rady nadzorczej. I tak też ona wygląda jeśli
                chodzi o rzekome naganne zachowania R. Małeckiego czy pobicie przez niego M.
                Nizielskiego i Lecha Kościelaka. Zarówno papier jak i Internet znoszą wiele.

                • Gość: Mamtegodość To skandal!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.05, 17:52
                  Panowie wkalinowski i Jarek otworzyli mi oczy na pewne sprawy, a mianowicie na
                  to, że ja dbając o moje mieszkanie , w tym konserwując stolarkę okienną ,tak
                  by okna były sprawne i nie wypływało przez nie ciepło , zmuszony zostałem do
                  finansowania okien innym członkom. Mało tego, również z wpłacanych przeze mnie
                  pieniędzy na fundusz remontowy płacony jest podatek dochodowy (bo jak wyżej
                  wskazał Jarek , osoby które mają refundowane okna muszą od uzyskanej od
                  spółdzielni kwoty odprowadzić 19 proc. podatku). To jest rozbój!!!!!!!!!!!!!!.
                  Ja się na to nie zgadzam. Ta spółdzielnia działa na moją szkodę!!!!!!!!!!!!!!.
                  Różne kwoty tutaj padały odnośnie wypłaconych członkom zwrotów. Nie wiem, czy
                  prawidłowa jest kwota 2500000 czy 1500000 ważne,że za te pieniądze można było
                  wyremontować zapyziałe klatki schodowe,ocieplić budynki czy też wykonać inne
                  pożyteczne prace. Ci którzy wymienili okna nie są ubodzy,bo stać ich było na
                  to. Z przerażeniem myślę o kolejnej radosnej twórczości zarządu i rady. Może
                  zaczniemy zwracać za złote klamki, drzwi dębowe i wanny z urzadzeniem do
                  masażu.
                • Gość: re.jg Re: Może kiedyś tak, teraz już nie! IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 19:35
                  W nowych domach w Niemczech zużywa się do 100 kWh energii na 1 m kw. rocznie. W
                  oszczędnej Szwecji - zaledwie 60 kWh. Polska norma to 160 kWh na m kw. rocznie,
                  ale tylko 4 proc. naszych mieszkań ją spełnia. W blokach z wielkiej płyty
                  wybudowanych przed 1985 r. roczne zużycie energii wynosi od 240 do prawie 400
                  kWh na metr kw.!
                  Pan przecież dobrze o tym wie. Okna nowej generacji powinny być wymienione na
                  całym osiedlu. Dobrze Pan wie, że wymieniono już ich na Jarach prawie połowę.
                  Sukcesem jest właściwa organizacja, która spowoduje już w przyszłym roku
                  wymianę okien wszystkim spółdzielcom. Pan powinien wyliczyć jak bardzo to się
                  opłaci.

    • Gość: kor Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.sggw.waw.pl 17.04.05, 12:05
      Jak podaje Instytut Gospodarki Mieszkaniowej w sumie, do końca lat
      osiemdziesiątych, wybudowano w różnych systemach wielkiej płyty około 2,5
      miliona lokali W tym 5500 mieszkań na osiedlu Jary. Po radykalnej zmianie
      przepisów o izolacyjności cieplnej budynków żelbetowe ściany zewnętrzne
      budynków wielkopłytowych nie były już w stanie podołać nowym normom.
      Nowoczesnych technologie, pokazały liczne wady tego budownictwa:
      • zły stan konstrukcji, duże straty ciepła wskutek złej izolacji ścian i
      nieszczelnych okien, niesprawne instalacje wewnętrzne,
      • niski standard mieszkań,
      ˇ zła izolacja akustyczna,
      ˇ brzydkie fasady, brak indywidualności i tożsamości,
      ˇ monotonia zabudowy, nieżyczliwa mieszkańcom organizacja przestrzeni, uboga
      mała architektura, niewystarczająca infrastruktura usługowa, rekreacyjna itp.,
      ubóstwo funkcji miejskich w osiedlach, zły stan dróg, chodników.
      • wysokie zużycie wody i energii, wysokie koszty eksploatacji i remontów,
      • niska wiedza i kultura użytkowania budynków i urządzeń, dewastacja
      wspólnych części budynków i urządzeń, żywiołowa prywatyzacja, brak wspólnej
      przestrzeni, rozwój przestępczości i chuligaństwa, fatalny stan demokracji
      samorządowej w spółdzielni, a w konsekwencji wyobcowanie mieszkańców itp.
      Wysokie koszty eksploatacji mieszkań oraz powszechna świadomość, że znaczne
      straty ciepła uciekają przez okna i ściany spowodowało, że w latach
      dziewięćdziesiątych rozpoczął się, inspirowany także przez firmy oferujące
      technologie ociepleniowe, żywiołowy ruch termomodernizacji. Pojawił się zawód
      audytora energetycznego. Poprawianie wielkiej płyty zaczęło się od usuwania
      uszczelnionych czarną smołowatą mazią tzw. rys skurczowych widocznych na
      zewnętrznych warstwach płyty elewacyjnej. Na dosyć dużą skalę wymieniano także
      węzły cieplne, docieplano ściany, robiono opomiarowanie budynków, zakładano
      liczniki ciepłej i zimnej wody. Były i są to wszystko działania pozorne,
      podejmowane również przez SMB Jary, które w ten sposób jak inni próbują
      zmniejszać koszty utrzymania lokali przez lokatorów oraz wprowadzać
      indywidualne sposoby rozliczania mediów. Ale to błąd.
      Należy opracować katalog możliwych scenariuszy przekształceń osiedla i
      zaproponować spółdzielcom. Wykorzystać program PHARE i inne specjalne źródła
      finansowania.

      Jarowskie miasto

      Osiedle jest tak duże, że może być samo miastem .Jednak, jest mono-funkcyjne.
      Sypialnia . Mieszkańcy starają się o to by ich nie pozbawiano ich - ciszy,
      dobrego powietrza, kameralności, więzi sąsiedzkich, możliwości wspólnotowej
      identyfikacji i poczucia bezpieczeństwa Nie lubiane są, pod samymi domami
      lokowane tzw. "społeczne" czy” betonowe parkingi”, Spółdzielcy gotowi są
      walczyć przeciwko zagęszczeniu nowych budynków np. przy KEN., Mieszkańcy Jar
      pragną zieleni miejskiej, urządzeń rekreacyjnych, obiektów kulturalnych,
      usługowych itp.
      Zmorą dla działań spółdzielni są firmy deweloperskie szukających
      tanich, „darmowych” terenów inwestycyjnych. Brak regulacji własności ziemi
      sprzyja wrogim zakusom.

      Rewitalizacja - kuracja
      Recepta na te kompleksowe, urbanistyczne i społeczne problemy wielkiej płyty
      powinna być kompleksowa. Rewitalizacja osiedla.. Rewitalizacja w odróżnieniu od
      modernizacji, termomoderenizacji, oznacza kompleksowe działania mające na celu
      doprowadzenie do dobrego stanu przestrzeni, budowli i przyrody, poprawę
      warunków egzystencji mieszkańców i stworzenie możliwości rozwoju dla całego
      osiedla, dzielnicy, miasta i regionu, Nie jest to tylko odtwarzanie utraconych
      wartości czy naprawa zniszczonych obiektów czy przyrody .Nie są to tylko
      techniczne zabiegi zmieniające fizyczne i optyczne właściwości budynków, Nie
      jest to także inwestowanie jedynie wg. kryterium wielkości zysku inwestora.
      Rewitalizacja to poszukiwanie równowagi.
      W rewitalizacji bierze się pod uwagę różne aspekty sytuacji i procesów na
      konkretnym obszarze i w długim okresie. Są to aspekty natury społeczno-
      kulturowej, jak i technicznej, a w szczególności:
      • obywatelskie - rozwój społeczeństwa obywatelskiego i wspólnoty
      samorządowej poprzez uczestnictwo mieszkańców w projektowaniu i przeprowadzaniu
      rewitalizacji oraz w zarządzaniu osiedlami,
      • społeczne - lepsze zaspokojenie potrzeb mieszkańców w dziedzinie
      zdrowia, wypoczynku i rozrywki, ładu przestrzennego, piękna itp.,
      przystosowanie osiedli i mieszkań dla ludzi niepełnosprawnych, wzrost
      identyfikacji mieszkańców z mieszkaniami, budynkami i ich otoczeniem, rozwój
      więzi społecznych,
      • ekonomiczne - uwzględnienie możliwości uzyskania nowych dochodów jako
      efektu rewitalizacji (także poprzez architektoniczną rekonstrukcję),
      uwzględnienie zdolności mieszkańców do udziału w kosztach, powiązanie kosztów z
      przyszłym poziomem czynszu, pozostawienie "przestrzeni" do ekonomicznej
      aktywności mieszkańców, zwiększenie atrakcyjności mieszkań, zmniejszenie
      zużycia wody i energii, obniżenie kosztów eksploatacji miasta, całego osiedla,
      budynków i mieszkań, i ekologiczne - zmniejszanie ilości wytwarzanych w
      osiedlach odpadów i ich lepszą segregację, zmniejszenie ilości stosowanych
      materiałów nie podlegających przetworzeniu, likwidacja zanieczyszczeń i hałasu,
      itp.
      • urbanistyczne - lepsze wykorzystanie przestrzeni, przejrzyste dla
      użytkowników układy komunikacyjne, poprawa połączeń z innymi obszarami
      aglomeracji, poprawa infrastruktury w osiedlach, kompletacja funkcji miejskich
      w zakresie handlu, usług, kultury, rekreacji, nauki, integracji lokalnej i
      działalności publicznej, itp.
      • architektoniczne - wykorzystanie możliwości zwiększenia powierzchni
      mieszkań, nadanie mieszkaniom indywidualnego charakteru, poprawa wyglądu
      budynków poprzez zmianę elewacji, dobudowę loggii lub balkonów techniczne -
      zwiększenie minimalnym nakładem trwałości budynków, modernizacja instalacji w
      budynkach, , izolacja akustyczna mieszkań, zwiększenie odporności budynków i
      urządzeń na dewastację, itp. Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty rewitalizacji
      należy wykonać "bilans rewitalizacyjny" - kalkulację całości możliwych korzyści
      i kosztów oraz możliwych materialnych i niematerialnych strat z tytułu
      zaniechania działań. Stanowi ona podstawę do sformułowania celów rewitalizacji
      oraz określenia ich hierarchii i kolejności.
      Spółdzielcy jak widać szukają rozwiązania dla miejsc które lubią, gdzie chcą
      dalej mieszkać.... Dla spółdzielców z Jar skarbem jest metro.
      Wygląda więc na to, że działania spółdzielni i koncentrowanie się tylko na
      działaniach termomodernizacyjnych i wymianie okien mieszkańcom Jar już im nie
      wystarcza.
      Problemem jest natomiast brak infrastruktury kulturalnej i permanentnego braku
      wizji ośrodków kultury w tej części Warszawy przez członków Rad Nadzorczych i
      przyzwolenie zamieniania miejsc kultury i to z historią ( Dom Sztuki ) na
      sklepy np. mięsne.
      • Gość: Jaromir Gazy Ile osób uzyskało refundację wymiany okien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 10:42
        Dzisiaj uzyskałem w spółdzielni następujące informacje dotyczące ilości osób,
        które otrzymały refundację za wymianę okien:

        2001 - 529 osób
        2002 - 296
        2003 - 333
        2004 - 301

        Dowiedziałem się, że w 2001 na refundację przeznaczono 500 tys. zł, stąd taka
        ilość osób w porównaniu z latami następnymi.
        • Gość: Jarek Re: Ile osób uzyskało refundację wymiany okien IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.05, 13:10
          Dziękuję bardzo , że zgodnie z obietnicą podał Pan te informacje.Mam jeszcze
          prośbę, by zechciał Pan podać ogólne kwoty wypłaconych refundacji dla 2002,2003
          i 2004r oraz czy wypłaty dokonywane są po zakonczonym roku obrachunkowym, czy
          też w ciągu roku, którego dotyczy.
          Uchwała została podjeta w 2000r.Czy wypłaty w 2001 dotyczyły osób , które
          wymieniły okna w 2000 czy 2001r.?
          Bedę wdzięczny za odpowiedź.
          • Gość: Jaromir Gazy Pozostałe informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:37
            Podaję Panu pozostałe informacje, już bez sprawdzania w spółdzielni, to co
            pamiętam.
            Jak już pisałem, w poszczególnych latach wypłaty refundacji bardzo nieznacznie
            różniły się od kwot preliminowanych czyli można przyjąć, że wypłacono tyle, ile
            zaplanowano.

            Wypłaty odbywają się w ciągu całego roku.

            Rzeczywiście , uchwała była podjęta w roku 2000, ale dopłaty dotyczyły również
            osób, które dokonały wymiany przed tym rokiem. Wiem, że ze względu na określone
            środki na ten cel, refundacje odbywają się z dość dużym opóźnieniem( duża
            kolejka oczekujących).

            Czy to wystarczy?

            • Gość: Jarek Re: Pozostałe informacje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.05, 15:48
              Niestety nie wystarczy. Coś mi się nie zgadza. Podał Pan, że łączna kwota
              przeznaczona do tej pory na refundację okien wynosi 1.700.000 zł. Udzielił Pan
              informacji, że ten rok (tzn.2005) jest wyjątkowy, bo przeznaczono na ten cel
              500.000 zł a w pozostałych latach było to 300.000.Teraz uściślił Pan informację
              dla 2000 r. tzn, że na refundację wydano 500.000 zł. Liczę, liczę i nie może mi
              wyjść 1.700.000 zł. Dlatego prosiłem Pana o podanie kwot dla poszczególnych
              lat.Rozumiem też,że wypłaty w 2001 r. dotyczyły zwrotów za koszty poniesione
              przezczłonków przed 2000r i w 2000. Jeśli błędnie rozumuję proszę mnie poprawi.
              Drążę ten temat, bo uważam,że jest to bardzo istotna sprawa.
              • Gość: Jaromir Gazy Re: Pozostałe informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 16:00
                Rzeczywiście, kilka dni temu podałem, że łącznie rekompensaty wyniosły 1 700
                000 zł, gdyż przyjąłem, żw w roku 2000 wyniosły 300 tys. zł. Dzisiaj zasięgając
                informacji w spóldzielni o ilości osób, które je otrzymały, dowiedziałem się,
                że w pierwszym roku planowano na nie 500 tys.zł, wobec czego podaną przeze mnie
                wcześniej kwotę należy zwiększyć o 200 tys. zł co da 1 900 tys. zł i chyba tyle
                Panu wychodzi.

                Tak jest, rekompensaty objęły również lata wsteczne w stosunku do roku 2000
                (niestety, nie pamiętam jak daleko wstecz, jest to w uchwale).

                Ciekaw jestem, do jakich Pan dojdzie wniosków. Temat istotnie ciekawy, ale moim
                zdaniem są bardziej ciekawe tematy i warte zainteresowania. Może jak Pan upora
                się z refundacjami, to nimi się zajmie?
                • Gość: Mieszkanka Re: Pozostałe informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 16:35
                  A o co chodzi z tymi oknami. Dlaczego nie zwracać części kosztów wymiany okien.
                  Przecież przez nieszczelne okna ulatują ogromne ilości ciepła, a wszyscy za to
                  płacimy! Ja uważam, że należy zachęcać ludzi do ich wymiany. To też jest
                  oszczędność energii cieplnej. Gdzieś czytałam, że wymiana okien należy do
                  właściciela budynku tj. Sp-ni
                • Gość: Jarek Re: Pozostałe informacje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.05, 19:46
                  Panie Gazy. Sadziłem, że jest Pan na tyle inteligentny,że wyciągnął Pan już
                  jakieś wnioski dotyczące drążonego przeze mnie tematu refundacji kosztów
                  wymiany okien. Czyżbym się mylił? A może to zbyt niebezpieczny temat, bo pan
                  bez przeprowadzenia analizy skutków wprowadzenia w 2000 r. uchwały w tym
                  temacie popierał ją i głosował za jej przyjęciem. Był Pan przecież wówczas
                  przewodniczącym rady i chyba również członkiem komisji rewizyjnej.

                  Ale skoro ma pan trudności z wyciągnięciem wniosków (z których wyciągnięciem
                  nie miałby problemów uczeń szkoły podstawowej) formułuję je pokrótce.

                  1/ Spółdzielnia pozbywa się kwoty 1.900.000 zł z funduszu remontowego na
                  refundację niektórym osobom wymiany stolarki okiennej. W ten sposób ogranicza
                  liczbę budynków , które za te pieniadze powinny być ocieplne. Z tego co wiem
                  Pana budynek jest ocieplony, więc dla Pana to jest rybka, czy inne budynki bedą
                  ocieplone, czy nie.

                  2/ Koszty refundacji ponoszą także osoby, które zapewne nigdy nie będą mogły
                  wymienić okien (emeryci starego portfela, bezrobotni, matki samotnie
                  wychowujace dzieci itd). 1.900.000/5900 daje kwotę 322 zł. Tyle przecietny
                  spółdzielca na razie zapłacił za refundację (ten, który uzyskał refundację i
                  ten który nie).

                  3/ Z kwoty wypłaconej mieszkańcom 19 proc. poszło do urzędu skarbowego czyli
                  361.000 zł. Nic z tego nie ma spółdzielnia, również nic z tego nie ma
                  mieszkaniec. To spółdzielnia w tym momencie zasila budżet kwotą 361.000 zł.

                  Zabawmy się w prognozę, w związku z Pana informacją, że jest długa kolejka
                  oczekujących.
                  Przyjmując , że 5000 członków wymieni okna . Przecietnie każdy otrzyma 1000 zł
                  refundacji da to nam kwotę 5 000.000 zł refundacji. Na 1 lokal mieszkalny
                  przypadnie 848 zł. Można powiedzieć, że każdy kto wymienił okna niemal w
                  całości (85 proc.)sfinansuje swoją refundację poprzez wpłatę na fundusz
                  remontowy. Pozostałe 15 proc. sfinansują mu ci, których nie stać na taką
                  inwestycję i ci z nowych inwestycji. Każdy z nich przecietnie zapłaci 849 zł
                  (lokator mniejszego mieszkania mniej, wiekszego więcej).
                  Od kwoty 5.000.000 zł bedzie musiał być odprowadzony podatek do urzędu
                  skarbowego w łącznej wysokości co najmniej 950.000 zł.(piszę co najmniej , bo
                  od przyszłego roku będą inne zasady rozliczania i osoby, które są w wyższej
                  grupie podatkowej zapłacą więcej niż 19 proc od uzyskanej kwoty refundacji.

                  P.Gazy proszę mi powiedzieć ile budynków można ocieplić za kwotę 5.000.000 zł.
                  Ja myślę , że kilkanascie. Czy dla tak zaniedbanego osiedla jak nasze , to mało?

                  Reasumując:
                  Całe to przedsięwzięcie jest o d... potłuc, bo i tak każdy w 85 proc. musi
                  refundację sam sfinansować.

                  Uchwała uderzyła w najsłabszych, bo to oni muszą płacić owe 15 procent oraz w
                  tych z nowych budynków.

                  Spółdzielnia dotychczas pozbawiła się 1.900.000, a dla założeń, że z refundacji
                  skorzysta 5000 osób, będzie to kwota ok. 5 000 000 zł.

                  Wypływ z kasy spółdzielni założonej przeze mnie kwoty 5.000.000 zł spowoduje
                  znaczne opóźnienie dociepleń budynków.

                  Spółdzielnia poprzez tę uchwałę dobrowolnie odprowadzi do budżetu co najmniej
                  950.000 zł.

                  Do tych kosztów ponoszonych w związku z refundacją należy dodać opłacenie
                  wynagrodzenia pracownika , który tym się zajmuje, koszty papieru (zapewne kazde
                  zawiadomienie przygotowywane jest w 3-4 egzemplarzach), tonera,znaczków
                  pocztowych na wysyłkę zawiadomień do urzędu skarbowego.

                  Panie Gazy, czy w dalszym ciągu Pan uważa , że to wszystko jest bzdet?
                  Proszę wskazać mi listę tych , Pana zdaniem ważniejszych spraw, bym mógł nabrać
                  przekonania, że sprawa refundacji okien nie jest godna uwagi.

                  Liczę na Pana rychłą odpowiedź jak i ustosunkowanie się do moich wywodów.

                  A co do sugestii , abym po uporaniu się ze sprawami refundacji zajął się nimi,
                  chcę Panu przypomnieć, że to członkowie rady pobierają wynagrodzenie za to
                  m.in., że będą strzegli prawidłowej gospodarki finansowej spółdzielni. Ma Pan
                  szansę wreszcie wykazać się czymś konkretnym.Proszę się spieszyć, bo inni mogą
                  Pana ubiec. I znów może się okazać, że tylko potrafi Pan mącić.

                  Ja kieruję moje uwagi do Pana na forum publicznym. Nie będzie Pan mógł wyprzeć
                  się, że jest Pan nieświadomy skutków wprowadzenia uchwały o refundacjach
                  wymiany stolarki okiennej w życie.

    • Gość: Chod. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 212.180.248.* 18.04.05, 17:40
      Bardzo mnie się podobała wypowiedź poprzednia dotycząca rewintalizacji SMB Jary.
      Szkoda, że pan Jaromir Gazy , wieloletni działacz nie podjął tego tematu, a
      ograniczył się tylko do niekompletnych informacji dotycząch wymiany okien.
      8 marca w Urzędzie Dzielnicowym Woli odbyła się konferencja poświęcona
      rewitalizacji ulicy Chłodnej. Miała ona na celu rozpoczecie działań
      zmierzających do przywrócenia ulicy jej przedwojennego wyglądu. Projekt
      rewitalizacji opracował dr inż. arch. Aleksander Chylak. Przewiduje on
      odtworzenie i przebudowę najciekawszych kamienic i obiektów zabytkowych, np.
      Koszar Mirowskich razem z wieżą obserwacyjną w kształcie latarni morskiej.
      Kamienice miałyby przedwojenne elewacje i kubaturę w pierzei ulicy.
      Wyremontowany byłby bruk, zmienione latarnie. Doszłaby do tego zieleń. Ulica
      miałaby charakter deptaka z ograniczonym ruchem samochodowym.
      Czy nie warto również w dzielnicy Ursynów zorganizować podobna konferencję?
      Czy Rada podejmie działania?
      Sprawa okien jest jednym z wielu tematów właśnie rewitalizacji SMB Jary.
      wymieniło je już wg p.Gazego 1499 spóldzielcówm drugie tyle czeka podobno na
      wypłatę. Czyli 70 % spółdzielców oszczędza ciepło powymianie. Ale coś się tu nie
      zgadza i z wymiana okien jak i też z planem rozwoju osiedla.
      • Gość: Jaromir Gazy Rewitalizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 17:58
        Istotnie, temat ciekawy i niech spółdzielcy z Jarów podejmą dyskusję, nic chyba
        nie stoi na przeszkodzie (poza oczywiście pieniędzmi). Zostawiam ten rozwojowy
        temat pozostałym członkom rady, ja na razie pozostane przy dotychczasowych
        bolączkach naszej spółdzielni.
        Patrząc słusznie w przyszłość nie możemy zapominać o dającej stale znać o sobie
        przeszłości
        • Gość: Jarek Re: Do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.05, 20:03
          Proszę nie podszywać się pod "mieszkankę". Ma Pan charakterystyczny dopisek do
          nicku. Wielokrotnie już Pan z sobą dyskutował na tym forum. Mógł Pan trochę
          odczekać w czasie i umieścić później swój nowy post. Ale rozumiem, nerwy Pana
          ponoszą, bo to w gruncie rzeczy Pan ponosi dużą odpowiedzialność za podjęcie
          tej uchwały.
          • Gość: Jaromir Gazy Panie Jarku, Pan się myli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 21:12
            Zapewniam Pana, że nie podszywam się pod Mieszkankę, bo niby po co.
            • Gość: Mieszkanka Re: Panie Jarku, Pan się myli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 08:30
              Ja również zapewniam, że nie jestem p. Gazym.
              • Gość: Jarek Do J.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.05, 20:22
                Nie przekonał mnie Pan , że Gazy I Mieszkanka to 2 różne osoby.

                Zadałem Panu pewne pytania i liczyłem na to, że Pan mi na nie odpowie. Ale
                widocznie mój wczorajszy post (dosyć długi) przestraszył Pana. Jednak nie
                rezygnuję i czekuję na Pana odpowiedź.
                • Gość: Jaromir Gazy Do Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 08:46
                  Nawet nie będę usiłowal dalej przekonywać Pana, że ja i Mieszkanka, to dwie
                  różne osoby, szkoda mojego czasu.

                  Co do zadanych pytań, to pragnę Pana poinformować, że zwłoka w odpowiedzi nie
                  była spowodowana moim przestrachem jak Pan to sugeruje. Kopię Pańskiego postu
                  w sprawie refundacji okien przekazałem oficjalnie do spółdzielni tj. do zarządu
                  i rady nadzorczej z uwagą, że powinna się tym zająć zwłaszcza Komisja Lokali,
                  Garaży i Gruntów, która opiniuje przyśpieszenie refundacji kosztów wymiany
                  okien. Takie podejście nie świadczy chyba o lekceważeniu przeze mnie
                  zagadnienia. Przy okazji informuję Pana, że znam spółdzielców, którzy wymienili
                  okna a nie wystepują świadomie o refundację, jest też grupa, do ktorej ja
                  należę, która całkiem świadomie nie zamierza wymieniać okien - chodzi o
                  uniknięcie znacznego pogorszenia wentylacji w lokalu.
                  Temat dlatego jest ważny, bo likwidacja refundacji rodzi poczucie oszukania i
                  niesprawiedliwości u tych spółdzielców, ktorzy na nia czekają, kontynuacja z
                  kolei u tych, którzy wychodzą z założenia takiego jak Pan, W. Kalinowski czy
                  inni.
                  Nie zaprzeczam, że decyzja o refundacjach podjęta w roku 2000 była chyba
                  niefortunna, chociaż u wielu zadecydowało przekonanie, że wymiana okien
                  powoduje znaczne oszczędności energii cieplnej, z czego pośrednio korzystają
                  ci, którzy tego nie czynią. Wobec tego i tak źle, i tak niedobrze. Potwierdza
                  się reguła, że z błędów legislacyjnych na naszym wewnętrznym podwórku też
                  trudno się wycofać, nie popełniając kolejnych. I dlatego w tej sprawie powinni
                  zdecydować wszyscy spółdzielcy.
                  I na zakończenie - nie wiem dlaczego pozwala Pan sobie na złośliwości pod moim
                  adresem, na dokładkę nie znajdujące uzasadnienia w faktach. Ocieplenie mojego
                  budynku nie ma wpływu na rzekomą moją obojętność na sprawę ociepleń, bo wbrew
                  temu, co Pan twierdzi, dalej zajmuję się tym zagadnieniem, bo wszyscy na nie
                  płacimy a pozytywnych rezultatów jakoś jest mało.
                  Co do różnych tematów wartych zainteresowania, to nie kto inny, jak pan W.
                  Kalinowski, na którego powołuje się Pan w sprawie refundacji za okna, poruszył
                  temat niekorzystnej dla nas inwestycji przy KEN. I to tylko jeden z przykładów
                  zagadnień wartych zainteresowania, o które mnie Pan pyta.
                  • Gość: Jarek Re: Do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.05, 16:13
                    Jeśli chodzi o to czy Mieszkanka i Pan to te same osoby pozostanmy przy swoim.
                    Nie będę dalej wywodził dlaczego tak sadzę. Zresztą, to nie jest tak istotne.

                    Zanim odniosę się do treści Pana postu chcę usprawiedliwić mój ostry ton w
                    poprzednich moich postach. Wyprowadził mnie Pan z równowagi tym, że sugerował
                    Pan , że sprawa którą poruszyłem nie jest godna uwagi i że po uporaniu się z
                    wyliczankami powinienem tym się zająć. To tyle na usprawiedliwienie mojego
                    ostrego tonu wypowiedzi.

                    A teraz wracając do właściwego wątku. Dobrze, że Pan przedstawił sprawę
                    zarządowi i radzie nadzorczej,lecz dlaczego tylko z sugestią, że powinna się
                    tym zająć Komisja Lokali i Garaży, dlaczego nie Komisja Rewizyjna>

                    Rada Nadzorcza może próbować forsować różne sprawy, bo członkami rady nie są
                    fachowcy z zakresu spółdzielczości mieszkaniowej i nie muszą zdawać sobie
                    sprawy z konsekwencji, jakie rodzą określone decyzje dla ogółu członków
                    spółdzielni. Jeśli chodzi o sprawy z zakresu gospodarki finansowej i skutków
                    określonych działań przekładających się na sferę ekonomiczną spółdzielni
                    odpowiedzialność ponosi zarząd oraz osoby czy też osoba zajmująca się sprawami
                    ekonomicznymi. Gdzieś we wcześniejszym poscie napisał Pan, że nie wie Pan, czy
                    jest w spółdzielni ekonomista, ale wie Pan, że Kretkiewicz zajmuje się sprawami
                    ekonomicznymi. Skoro p.Kretkiewicz tym się zajmuje, to dlaczego on nie zajął
                    się wyliczeniem i przedstawieniem skutków ekonomicznych dla spółdzielni jak i
                    dla pojedynczego członka spółdzielni w związku z wprowadzeniem w życie uchwały
                    dotyczącej refundacji kosztów wymiany stolarki okiennej. Taka analiza należy do
                    obowiązków osoby zajmującej się sprawami finansowymi . W kazdej jednostce
                    organizacyjnej takie działania są prowadzone, ale jak widać nie w tej
                    spółdzielni. Strach pomysleć co jeszcze się dzieje w innych zagadnieniach .

                    W dalszej części Pan się martwi o poczucie oszukania i niesprawiedliwości u
                    osób czekających na refundację . A czy pomyślał pan o tych , którzy nie
                    czekają, bo nigdy nie bedzie ich stać na to, by wymienić okna , a muszą płacić
                    na wypłaty, dla tych , których stać na wymianę?

                    Panie Gazy, ja wcześniej wyliczyłem, że to są pozory, że spółdzielnia dokonuje
                    refundacji , bo w gruncie rzeczy każda z tych osób w czynszu płaci za to w
                    czynszu (no może nie w pełnej wysokości, bo pozostałą część finansują Ci ,
                    którzy nie wymienią okien). Jeszcze raz powtarzam TO SĄ TYLKO POZORY!. A
                    jednocześnie wielkie kwoty trafiają do urzędu skarbowego. To się nazywa
                    gospodarność. Byle tak dalej, to spółdzielnia puści nas z torbami.

                    Wspomniał Pan, że Pan nie jest zainteresowany wymianą okien, bo pogorszy się
                    Panu wentylacja w mieszkaniu i że inni też wychodzą z tego założenia. I to jest
                    dowód na to, że ten pomysł z refundacją za wymianą okien jest poroniony , a
                    jednocześnie w związku z corocznym pomniejszaniem funduszu remontowego o kwoę
                    przeznaczoną na refundację nawet o 2 lata może się przesunąć termin docieplenia
                    wszystkich budynków. No ale o takich sprawach powinien zarząd w stosownym
                    czasie poinformować wszystkich członków spółdzielni.

                    A co do niekorzystnej inwestycji przy KEN, to chcę podkreślić, że to po części
                    rada nadzorcza ponosi odpowiedzialność za to, że w taki a nie inny sposób
                    prowadzona była inwestycja, praktycznie bez kontroli ze strony spółdzielni.
                    • Gość: Jarek Re: Do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.05, 16:52
                      Nie chcę, by Pan nabrał przekonania, że jestem Pana przeciwnikiem czy też
                      jeszcze gorzej,wrogiem. Wręcz odwrotnie, doceniam Pana starania o to, by było w
                      naszej spółdzielni tak jak powinno być. Mam świadomość, że często stoi Pan w
                      swoich działaniach na przegranej pozycji , bo inni członkowie rady są w jakiś
                      sposób skorumpowani i nie są zainteresowani w wyjaśnianiu trefnych spraw.
                      Obecnie działalność komisji rewizyjnej, z tego co Pan pisze tu na forum, jest
                      znacznie utrudniona. Lecz niech ci którzy utrudniają kontrole mają się na
                      baczności, bo wkrótce za nietrafne działania sprowadzajace się do
                      niegospodarności mogą odpowiadać całym swoim majątkiem, nie mówiąc o tym, że
                      mogą trafić do pierdla.
                      Panie Jaromirze, radzę Panu zabezpieczać się i zgłaszać do protokółu swoje
                      odrębne zdanie w sprawach, w których Pan się nie zgadza z pozostałymi członkami
                      rady. Być może Pan to już robi.

                      A przede wszystkm proszę dalej działać i nie zostawiać zaczętych spraw w
                      połowie drogi.

                      Również proszę Pana o dalsze informowanie forumowiczów o tym co się dzieje w
                      spółdzielni. Nie każdy z nas może przyjść na posiedzenie rady, by móc
                      dowiedzieć się, co jest omawiane ze spraw, które nas dotyczą. Mógłby to robić
                      zarząd na stronie internetowej spółdzielni, ale jak widać nie jest tym
                      zainteresowany. Dlatego w Panu cała nadzieja, że ci którzy będą chcieli czegoś
                      się dowiedzieć , znajdą informacje na tym forum. Przecież Pan nie zdradza
                      żadnej tajemnicy, bo skoro każdy może uczestniczyć w posiedzeniu rady, tzn, że
                      to nie są informacje zakazane.
                      • Gość: krzysztof.pecul Re: Wnioski z dyskusji o refundacji? IP: *.chello.pl 20.04.05, 22:04
                        Często mam krytyczne uwagi o J.Gazym. ale tym razem chcę go bronić przed
                        zarzutami o leceważenie sprawy refundacji. Przecież włożył sporo czasu i
                        wysiłku, aby przedstawić pewne dane o refundacji na forum, a dla RN przedstawić
                        uwagi z forum. I to wszystko na prośby anonima o ksywie "Jarek". Panie "Jarku",
                        to raczej Panu mozna postawić zarzut lekcewazenia forumowiczów, bo nie tylko
                        nie chce Pan się ujawnić, ale nie przedstawia Pan żadnej konstruktywnej
                        propozycji w sprawie, w której sam Pan zabierał czas J.Gazemu, prosząc go o
                        informacje.
                        Cała trwająca już 5 lat (już trzecią kadencję ZP) sprawa refundacji jest
                        jeszcze jednym przykładem słabej pracy kolejnych zarządów i RN. Naprawdę
                        najważniejszą sprawą dla naszej (i nie tylko naszej) Spółdzielni jest
                        skonstruowanie mechanizmu społecznego, zapewniającego właściwy dobór członków
                        Rady Nadzorczej. Bieda nie polega na tym, że obecny skład RN jest jakiś
                        wyjątkowo zły, ale na tym, że naprawdę dobrej RN my nie mamy, nie mieliśmy i
                        prawdopodobnie nigdy nie będziemy mieli, jeśli nie zadbamy o mechanizm,
                        zapewniający właściwy dobór członków Rady Nadzorczej. A jeśli RN będzie dobrze
                        pracować to, jak już powiedziałem 4 lata temu na ZP, również Zarząd będzie
                        musiał dobrze pracować, bo inaczej zostanie przez tą dobrą RN odwołany!!!
                        • krzysztof.pecul Re: Wnioski z dyskusji o refundacji? 20.04.05, 22:10
                          Potwierdzam autorstwo poprzedniego listu, sygnowanego: Gość: krzysztof.pecul. W
                          czasie pisania tego listu zostałem wylogowany przez system, więc wolałem wysłać
                          list tak sygnowany, niż pisać go od początku.
                        • Gość: Jarek Re: do K.Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.05, 00:44
                          Mogę się dziwić, że stawia mi Pan zarzut , że zabieram głos anonimowo, bo na
                          tym forum 90 procent dyskutantów to anonimowe osoby. Nie ma wymogu , by
                          przedstawiać się z imienia i nazwiska ( a może jeszcze podać adres, pesel
                          itp?). Pan się zalogował, to Pana sprawa. Oprócz Pana jeszcze 3 osoby na tym
                          forum podpisują się imieniem i nazwiskiem. I to również jest ich wybór. Ja na
                          razie wolę tę formę czyli anonimowo zabierać głos.
                          Panie Pecul, tu nie jest ważne , kto z imienia i nazwiska poruszył refundację,
                          tylko co poruszył. A tego jak widać Pan nie zrozumiał. Ale to nie pierwszy raz,
                          kiedy Pan się czepia na tym forum pierdół, a sprawy merytoryczne Pan pomija.
                          Pan tak to już ma.

                          A co do wysiłku p.Gazego, to oczywiście, że doceniłem, bo inaczej nie mógłbym
                          sporządzić żadnych wyliczeń. Poza tym cieszę się, że p.Gazy, jako
                          odpowiedzialny członek rady nadzorczej, przekazał moje uwagi zarządowi i radzie
                          nadzorczej.

                          Propozycji w sprawie dalszych losów refundacji nie przedstawiam, bo uważam, że
                          tym powinno się zająć zebranie przedstawicieli oraz rada nadzorcza. Ja
                          zasygnalizowałem, moim zdaniem, powazny problem, który powinien być jakoś
                          rozwiązany.

                          Pisze Pan, że już 5 lat (trzecią kadencję ZP) trwa sprawa refundacji i że jest
                          przykładem słabej pracy zarządów. Zgadzam się z Panem co do słabej pracy
                          zarządów, ale również , co do słabej pracy rady nadzorczej.

                          Proszę mi odpowiedzieć, czy kiedykolwiek przedstawiciele zostali poinformowani
                          przez zarząd czy też przez radę nadzorczą, że w gruncie rzeczy to nie jest
                          żadna refundacja, tylko, że każdy poniesie jej koszty w opłatach na fundusz
                          remontowy ( będzie to tylko rozłożone w czasie).
                          Czy poinformowano przedstawicieli, że koszty tej refundacji poniosą również ci
                          mieszkańcy którzy nie mogą z powodów finansowych lub też ci, którzy nie chcą
                          wymieniać okien?
                          Czy poinformowano przedstawicieli, że 19 procent wypłacanych kwot trafi do
                          urzędu skarbowego w postaci podatku dochodowego?
                          Czy ktoś wspomniał o tym, że będą musiały być opóźnienia w dociepleniu
                          budynków, bo środki z funduszu remontowego pójdą na cele refundacji zamiast na
                          docieplenia??

                          Nie chcę się wypowiadać na temat mechanizmów wyboru członków rady nadzorczej
                          ani też mechanizmów wyborów przedstawicieli.
                          Duże nadzieje pokładam w nowym prawie spółdzielczym i sankcjach grożących
                          zarządom i radzie nadzorczej za niewłaściwe gospodarowanie i nadzór nad
                          działalnością spółdzielni. Może wreszcie oba te organy będą robiły to, do czego
                          są powołane.
                          • Gość: Jaromir Gazy Do członków spółdzielni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 07:21
                            W pełni przyznaję rację mojemu imiennikowi, że nie jest istotne, czy ktoś się
                            podpisuje na tym forum czy nie, bo to jest jego indywidualny wybór. Można było
                            pewnych sytuacji związanych z anonimowością uniknąć, ale zarząd w sposób
                            świadomy nie wyraził zgody na jakiesśforum dyskusyjne na oficjalnej stronie
                            internetowej spółdzielni.
                            Dla mnie, bez względu na ujawnienie bądź nie swojej tożsamości, najistotniejsza
                            jest treść postu. Jeśli jest ona sensowna, nie warto czepiać się mało istotnych
                            rzeczy. Niestety, od lat w naszej spółdzielni wyszukuje się najbardziej
                            dziwnych pretekstów aby nie zajmować się sprawami istotnymi.

                            W moim odczuciu warto jednak przedstwiać swoje propozycje dotyczące różnych
                            spraw, bo jak pokazuje chociazby przykład refundacji za okna, czasami musimy
                            wstydzić się swoich podjętych wcześniej decyzji. Ale jeśli wiadomo po pewnym
                            czsie, że decyzja była zła, trzeba robić wszystko, by dalej nie tkwić w
                            błędzie. Nie ukrywam, że na razie nie mam pomysłu, jak z tego problemu wybrnąć
                            i nie jestem przekonany, że akuratnie przedstwiciele też będa mieli jakiś
                            pomysł. I dlatego wszelkie podpowiedzi należy brać pod uwagę, bo jak wiem z
                            wieloletniego doświadczenia, zarząd i rada nadzorcza wielokrotnie ignorowały
                            dobre rozwiązania więc tym bardziej nie oczekuję ze strony tych dwóch organów
                            jakiś rewelacji.

                            W pełni popieram stanowisko Jarka, że obecny problem z refundacją jest również
                            oznaką słabej pracy rady. Jest powszechna tajemnicą, że do obecnej rady tak jak
                            zawsze, trafili ludzie zupełnie przypadkowi bądź mający do wykonania określone
                            zadanie. Uważna lektura moich poprzednich postów pozwala na ich jednoznaczną
                            identyfikację.

                            Problemu refundacji w sposób postawiony przez Jarka w zasadzie nikt do tej pory
                            tak nie stawiał( może z wyjątkiem pana E. Dubiela, ktorego wystąpienia
                            spowodowały zajęcie się ta sprawą na jednych z ostatnich ZP z wiadomym
                            skutkiem). Z drugiej strony zastanawia mnie teraz, dlaczego przez tyle lat,
                            pomimo nieśmiałej krytyki tego rozwiązania, nie doszło do jakiejś poważniejszej
                            debaty na ten temat.

                            Natomiast nie mogę zgodzić się z Jarkiem, że nowe regulacje prawne dotyczące
                            odpowiedzialnosci członków zarządów i rad nadzorczych w spółdzielniach zmienią
                            radykalnie sytuację. Po prostu biernośc spółdzielców nawet przy znowelizowanym
                            prawie dalej będzie sprzyjała dotychczasowemu stanowi. I najlepszym dowodem na
                            moje twierdzenie będzie już w najbliższy poniedziałek debata w komisji
                            rewizyjnej i radzie nadzorczej na temat rozliczenia inwestycji KEN/Wiolinowa.
                            Rzecz dotyczy bowiem kilkakrotnie większych sum niz w przypadku refundacji za
                            okna a jak do tej pory, większości członków rady sprawa ta nie zainteresowała
                            nawet w najmniejszym stopniu, bo kilka miesięcy temu podjęli oni uchwałę, że
                            zawieszają kontrolę tego zagadnienia. A w poniedziałek mają podjąć uchwałę o
                            ostatecznym rozliczeniu inwestycji! Być może robili to w trybie tajnym o czym
                            nie zostałem jednak powiadomiony.
                      • Gość: Jaromir gazy Do Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 22:13
                        Odpowiadam teraz dość skrótowo, bo już późno.

                        Wprowadziłem Pana w błąd, bo okazuje się, że na jednym z ostatnich ZP była
                        omawiana sprawa refundacji, ale niestety, wola większości była taka, aby dalej
                        ciagnąć refundację wymiany okien.

                        Jeśli chodzi o ekonomistę w naszej spółdzielni, to sprawa jest bardzo dziwna -
                        mamy bowiem "trzy w jednym" tj. głównego ekonomistę, głównego księgowego i
                        prezesa ds. ekonomicznych w jednej osobie. Teoretycznie to pan G. Kretkiewicz,
                        bo to o niego chodzi, powinien przedstawiać analizy ekonomiczne, ale obojętnie
                        co wykombinuje, to zdominowana przez popleczników zarządu rada nadzorcza to
                        ochoczo przyklepuje. Ja nie zaglądałem nikomu w papiery, ale przewodniczący
                        rady, M. Nizielski podawał, że ma drugi fakultet, właśnie chyba ekonomię, a
                        przewodnicząca komisji rewizyjnej, pani M, Rogozińska przedstawiając się przy
                        wyborze do rady nie omieszkała twierdzić, że kieruje jakąś spółką i bliskie są
                        jej z tego względu sprawy ekonomiczne. Trudno cokolwiek poradzić, bo każda
                        analiza przedstawiana przez pan G. Kretkiewicza wykazuje ogromne korzyści dla
                        spółdzielni jak np. sprzedaż spółki KEN, rozliczenia mediów, inwestycja
                        KEN/Wiolinowa. Dopiero po pewnym czasie okazuje się, że nie był to taki interes
                        dla spółdzielców.

                        Niezła zabawa czeka nas już w poniedziałek, bo dosłownie w ciągu półtorej
                        godziny czasu mamy omówić list polustracyjny oraz rozliczyć inwestycję
                        KEN/Wiolinowa czyli poważną sprawę finansową. Ale co to dla nas. O ile w
                        pierwszym temacie możemy pogadamy sobie, czy list jest pisany w formacie A5 czy
                        A4, czy pani lustrator coś zrobiła czy raczej nie, to w tym drugim zupełnie nie
                        wiem, co począć. Liczę na silnych ekonomistów z komisji rewizyjnej tj. panią M.
                        Rogozińską oraz panów M. Nizielskiego i T. Jarząbka. Wprawdzie sprawa
                        dotyczy "tylko" 42 milionów złotych ale uporamy się z tym, znając swoich
                        kolegów z komisji, w miarę szybko, bo o godzinie 19-tej będzie posiedzenie
                        plenarne rady.
                        Wpuścić nas do sejmu to szybko postawilibyśmy polską gospodarkę na nogi, nie
                        cackalibyśmy się tak długo z niektórymi sprawami jak nasi posłowie! Grunt to
                        niczym nie zmącona pewność siebie.

                        Do pozostałych tematów wrócę w dniu jutrzejszym.
    • Gość: mieszkanka Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.04.05, 20:12
      Urząd dzielnicy , przystąpił do rewitalizacji zbiorników retencyjnych na
      terenie Ursynowa. Na pierwszy ogień poszły stawy na Wyczółkach, a w planach
      jest "'odnowienie"' obu stawów na Moczydle - przy ul. Moczydłowskiej .
      Więcej informacji w dzisiejszej Rzeczpospolitej.
      Może też Urząd Dzielnicy by rozpoczął społeczny proces rewintalizacji na
      osiedlu Jary.Jest to właściwie nakaz chwili. Potrzebu przeogromna.(czyt wyżej
      wątek Ursynów.)
      pozdr.
    • mieszkanie.i.wspolnota HABEMUS LEGEM !!! 21.04.05, 23:55
      HABEMUS LEGEM !!!

      Od wczoraj możliwy jest znowu podział spółdzielni na drodze sądowej, na wniosek
      grupy spółdzielców zamieszkałych w jednym budynku lub osiedlu.
      20 marca Trybunał Konstytucyjny przywrócił działanie art.108a Prawa
      spółdzielczego - jedynego w polskim prawie przepisu, pozwalającego spółdzielcom
      realizować konstytucyjną zasadę wolności zrzeszania się.

      "Art. 108a.
      § 1.
      Członkowie spółdzielni, których prawa i obowiązki majątkowe są związane z
      wyodrębnioną organizacyjnie jednostką spółdzielni albo z częścią majątku
      spółdzielni, która nadaje się do takiego wyodrębnienia, mogą na podstawie
      uchwały podjętej większością głosów tych członków wystąpić do zarządu
      spółdzielni z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia w celu podjęcia uchwały o
      podziale spółdzielni w ten sposób, że z tej jednostki organizacyjnej albo
      części majątku zostanie utworzona nowa spółdzielnia. W zakresie reprezentacji
      tych członków stosuje się odpowiednio przepisy o zakładaniu spółdzielni.
      § 2.
      Zarząd spółdzielni jest obowiązany niezwłocznie przygotować dokumenty niezbędne
      do podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały o podziale oraz udostępnić je
      członkom żądającym podziału.
      § 3.
      Walne zgromadzenie może podjąć uchwałę odmawiającą podziału tylko ze względu na
      ważne interesy gospodarcze dotychczasowej spółdzielni lub istotne interesy jej
      członków.
      § 4.
      W razie podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały odmawiającej podziału
      spółdzielni albo uchwały o podziale naruszającej istotne interesy członków
      występujących z żądaniem podziału, członkowie, którzy wystąpili z takim
      żądaniem, mogą w terminie sześciu tygodni od dnia odbycia walnego zgromadzenia
      wystąpić do sądu o wydanie orzeczenia zastępującego uchwałę o podziale.
      § 5.
      Przepis § 4 stosuje się odpowiednio w razie nierozpatrzenia przez walne
      zgromadzenie zgłoszonego przez członków żądania w terminie trzech miesięcy od
      dnia jego doręczenia.
      § 6.
      W razie podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały o podziale niezawierającej
      wszystkich składników treści tej uchwały określonych w art. 108 § 2, członkowie
      zgłaszający żądanie podziału mogą wystąpić do zarządu spółdzielni z żądaniem
      zwołania walnego zgromadzenia w celu podjęcia uzupełniającej uchwały o
      podziale. Przepisy § 4 i 5 stosuje się odpowiednio.
      § 7.
      Przepisy § 2-6 stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy z żądaniem podziału
      występuje organ spółdzielni powołany do reprezentowania członków, których prawa
      i obowiązki majątkowe są związane z wyodrębnioną organizacyjnie jednostką
      spółdzielni.
      § 8.
      Uchwała walnego zgromadzenia o podziale spółdzielni zawierająca wszystkie
      składniki treści określone w art. 108 § 2 oraz prawomocne orzeczenie sądu
      zastępujące taką uchwałę stanowią podstawę do dokonania stosownych wpisów w
      rejestrze i w księdze wieczystej."
      • jaa_ga Re: HABEMUS LEGEM !!! Tańszy wykup mieszkań :) 22.04.05, 00:17
        Tańszy wykup mieszkań spółdzielczych



        Marek Wielgo, Piotr Miączyński 21-04-2005 , ostatnia aktualizacja 21-04-2005 19:31

        Czy od czerwca przeszło milion spółdzielczych lokatorów będzie mogło wykupić od
        spółdzielni swoje mieszkania tylko za jedną czwartą ich wartości rynkowej? Sejm
        odwlekł w czwartek decyzję w tej sprawie

        Tuż przed głosowaniami, dowiedziałem się, że Sejm rozpatrzy senackie poprawki do
        nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych za dwa tygodnie - opowiada
        poseł sprawozdawca Jerzy Polaczek (PiS). - Marszałek Włodzimierz Cimoszewicz
        podjął taką decyzję, żebyśmy mogli zastanowić się nad konsekwencjami
        wczorajszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego - dodaje.

        Trybunał wyrównuje prawa obywateli

        Trybunał uchylił w środę obecne przepisy regulujące kwestię przekształceń
        własnościowych w spółdzielniach. Sędziom nie podobało się, że spółdzielniom
        wolno udzielać bonifikat tylko tym lokatorom, którzy decydują się na
        własnościowy status swoich mieszkań, a nie na pełną własność.

        Wyjaśnijmy, że prawo odrębnej własności (w tym drugim przypadku) jest silniejsze
        od spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, bo np. umożliwia rezygnację z
        członkostwa w spółdzielni. Z drugiej strony, przeciętny spółdzielca chce jedynie
        móc dysponować swoim mieszkaniem (np. sprzedać je), a taka możliwość istnieje w
        jednym i w drugim przypadku.

        Wątpliwości Trybunału wzbudziła też całkowita dowolność w stosowaniu bonifikat
        przez poszczególne spółdzielnie - decyzje podejmują walne zgromadzenia lub
        zebrania przedstawicieli członków. Prowadzi to do naruszenia zasady równości
        obywateli wobec prawa. - Działania spółdzielni nie powinny zmierzać do
        przysporzenia jej zysków kosztem własnych członków - wyjaśnili sędziowie.

        Nowela to poprawi

        Czy czekająca w Sejmie nowelizacja ustawy spełnia oczekiwania Trybunału?
        Specjaliści są podzieleni.

        Poseł Polaczek uważa, że głosowania nadającego ostateczny kształt nowelizacji
        można było nie odkładać, bo nie można już do niej wprowadzić poprawek. Nowela
        zakłada jednakową dla wszystkich, 50-proc. bonifikatę przy przekształcaniu
        mieszkań spółdzielczych o statusie lokatorskim na spółdzielcze własnościowe i w
        prawo odrębnej własności. Gdy ta nowela przejdzie w Sejmie, a prezydent ją
        podpisze, lokatorzy zapłacą jedną czwartą, a nie - jak obecnie - z reguły połowę
        wartości rynkowej mieszkania.

        Wyjaśnijmy: dzieje się tak dlatego, że płacą oni różnicę między ową wartością
        lokalu a zwaloryzowanym wkładem mieszkaniowym, a ten zwykle redukuje koszt
        wykupu o połowę.

        Polaczek nie wyklucza jednak, że Sejm zdecyduje się na przyjęcie w
        superekspresowym tempie jeszcze jednej nowelizacji, która umożliwiałaby
        spółdzielniom stosowanie dodatkowej bonifikaty, gdyby uznały, że ustawowa zniżka
        jest niewystarczająca. - Według mojej wstępnej oceny takie rozwiązanie
        zasugerował Trybunał w uzasadnieniu swojego wyroku - mówi poseł sprawozdawca.
        Taka propozycja pojawiła się już w Senacie, ale nie przeszła.

        Senat zaproponował za to poprawkę (Sejm najpewniej ją przyjmie) korzystną dla -
        lekko licząc - kilkudziesięciu tysięcy najemców byłych mieszkań zakładowych,
        które w latach 90. przeszły nieodpłatnie w posiadanie spółdzielni. Ci najemcy
        już nie będą musieli wpłacać do spółdzielni wkładu mieszkaniowego (połowa
        wartości rynkowej mieszkania), żeby zostać posiadaczami lokatorskiego
        spółdzielczego prawa do lokalu. Takie prawo daje więcej uprawnień lokatorowi, bo
        jako członek spółdzielni ma np. wpływ na to, co się w niej dzieje.



        RAMKA 1

        Prezes za kratki?

        Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wprowadzi odpowiedzialność
        majątkową prezesów i członków rad nadzorczych spółdzielni (nie tylko
        mieszkaniowych, ale także rolnych czy pracy) za wyrządzone jej szkody. Obecnie
        prezes, który narazi swoją spółdzielnię na straty, np. zawierając niekorzystne
        dla niej umowy, co najwyżej zapłaci karę w wysokości trzymiesięcznego
        wynagrodzenia. Dzięki nowelizacji prezesi nie będą już mogli czuć się bezkarni.

        Ponadto nowela przewiduje sankcje karne wobec członków władz spółdzielni za
        niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień - np. karą za działalność
        na szkodę spółdzielni byłoby nawet pięć lat więzienia i grzywna, a za
        niezwołanie walnego zgromadzenia lub zebrania przedstawicieli członków
        spółdzielni - "grzywna albo kara ograniczenia wolności".



        RAMKA 2

        Stare kredyty spółdzielcze inaczej

        Innymi zasadami wykupu mieszkań są objęci lokatorzy spłacający jeszcze tzw.
        stary kredyt spółdzielczy. Oczywiście warunkiem wyjściowym ubiegania się o
        własność jest spłacenie całości zadłużenia. Ułatwia to ustawa o pomocy państwa w
        spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, która wprowadziła system umorzeń.

        Wczoraj Sejm przyjął ostateczny kształt jej nowelizacji. M.in. wydłuży ona o
        trzy lata (do końca 2008 r.) możliwość spłaty całego kredytu i 30 proc.
        dotychczas wykupionych przez państwo odsetek z nagrodą w postaci umorzenia
        reszty, czyli 70 proc. odsetek. Ponadto lokatorzy mogą wówczas zostać
        właścicielami swoich mieszkań po spłaceniu nominalnej kwoty umorzonego przez
        państwo w latach 70. i 80. kredytu.



        RAMKA 3

        Koszty wykupu mieszkań spółdzielczych są od lat kością niezgody między lewicą i
        prawicą. W poprzednim Sejmie posłowie AWS i UW upierali się, by te koszty były
        symboliczne, ale najpierw plany pokrzyżował im Trybunał Konstytucyjny (na
        wniosek posłów SLD sędziowie zakwestionowali słynną formułę 3 proc. wartości
        mieszkania), a potem prezydent Aleksander Kwaśniewski. W 2001 r. zawetował on
        nowelizację ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, dzięki której wszyscy
        lokatorzy dostawaliby mieszkania na własność po spłaceniu jedynie nominalnej
        kwoty umorzonego przez państwo w latach 70. i 80. kredytu. To rozwiązanie
        popierał wówczas już nieistniejący Urząd Mieszkalnictwa, który zwracał uwagę, że
        de facto lokatorzy płaciliby tylko tyle, ile spółdzielnia ma oddać do skarbu
        państwa, czyli często... kilka złotych.

        • Gość: Aleks Re: HABEMUS LEGEM !!! Tańszy wykup mieszkań :) IP: *.acn.waw.pl 22.04.05, 14:43
          Gó..arze z zarządu i rady zlecili naprawę parkingu przy Herbsta, tuż pod nosem
          prezesa Sołtysiaka. Wydali kilkadziesiąt tysięcy złotych i za te pieniądze
          firma ściągnięta do spółdzielni przez Kościelaka odwaliła robotę tak, że teraz
          wszystko się rozpada. A teraz chcą na siłę zadaszać parkingi bo znowu liczą na
          jakąś działkę od zlecenia. Kiedy wreszcie pójdą za kratki i przestaną marnować
          nasze pieniądze? Pogonić sitwę na cztery wiatry!
          • Gość: Rzeczpospolita Schrzaniony parling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 13:15
            Gdzie ja żyję


            Nad gazetami zginam szyję,
            spisuję nocą w krótkich wierszach
            sto odpowiedzi: gdzie ja żyję?
            I od niedawna mam sto pierwszą:

            Żyję - tak zrządził losu traf
            w Europie afer i pomników
            gdzie wciąż się w majestacie praw
            szydzi z wczorajszych męczenników.

            Oto mej specyfiki treść:
            żyję od urodzenia mego
            w kraju, gdzie łatwiej pomnik wznieść
            niż wskazać palcem na winnego...

            22 kwietnia 2005

            Wojciech Młynarski
          • mieszkanie.i.wspolnota Re: HABEMUS LEGEM !!! 23.04.05, 22:27
            Gość portalu: Aleks napisał(a):
            > Pogonić sitwę na cztery wiatry!

            No to rozpędź spółdzielnię na cztery wiatry, a jeszcze lepiej na czternaście.
            Masz prawo. MAMY PRAWO (habemus legem). Wystarczy z niego skorzystać.
            • mieszkanie.i.wspolnota Re: HABEMUS LEGEM !!! 23.04.05, 22:35
              Gość: Rzeczpospolita napisał (słowami Młynarskiego):
              > w kraju, gdzie łatwiej pomnik wznieść
              > niż wskazać palcem na winnego...

              no i po co Ci tego winnego wskazywać ?
              lepiej pomyśl pozytywnie:
              co zrobić, żeby ten cholerny parking wreszcie dobrze naprawić?
              • Gość: Jaromir Gazy Cholerny parking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 08:34
                Witek, nie mogę sie z Toba zgodzić, że zamiast wskazywać winnego
                nieodpowiedniego remontu parkingu, trzeba podpowiedzieć, jak ten parking
                naprawić dobrze. A to dlatego, że:
                1. Osoby odpowiedzialne za zły remont parkingu są nadal w zarządzie i radzie
                nadzorczej. W tym konkretnym przypadku i w wielu innych powtórzyła się dobrze
                mi znana historia z komputeryzacją. Nieuki wzięły się za sprawę, wydały
                pieniądze, spółdzielnia poniosła wymierne straty i nic im się nie stało. Czy
                przy okazji dostali jakieś pieniądze do kieszeni, tego nie wiem. Ale wiem, że
                OSOBY ODPOWIEDZIALNE ZA WYMIERNE STRATY NIE PONIOSŁY ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI.
                Wobec tego powtórzono znane schematy postępowań, bo panowało pełne przekonanie,
                że można tak postępować dalej.
                2. Jeśli nie wyjaśni się tych spraw do końca i nie pogoni odpowiedzialnych za
                to osób, to będą one nadal działały w naszej spóldzielni. Do mnie też dotarły
                informacje o tym parkingu i zobaczyłem sobie, jak to wygląda. Warto zrobić
                wycieczkę, żeby przekonać się, jak "efektywnie" nasze kierownictwo wydaje nasze
                pieniądze z funduszu remontowego. A na posiedzeniu komisji technicznej, po
                poruszeniu tego tematu, usłyszałem od kierownika działu technicznego, A.
                Linowskiego, że przecież było wiadomo, że tak się remontu nie wykonyuje! Ale co
                najważniejsze, ani szef komisji, Lech Kościelak ani fachman dr Mirosław
                Nizielski nie zabrali na ten temat głosu. Jest to dla mnie znamienne, bo grożą
                nam jakieś zadaszenia parkingów i sytuacja zapewne się powtórzy. Ale tu chodzi
                zapewne przede wszystkim o wydanie pieniędzy i sprawienie dobrego wrażenia na
                nieświadomych spółdzielcach.
                3. Wydaje mi się drogi Witoldzie, że podane powyżej rozważania jak najbardziej
                przemawiają nie za kolejnymi nieprzemyślanymi krokami ale za uporządkowaniem
                spraw w spółdzielni. Bo dopóki tacy osobnicy jak obecni członkowie zarządu, pan
                A. Linowski i większość członków obecnej rady nadzorczej dalej będą działać w
                naszym imieniu i za oficjalnym przyzwoleniem, dopóty co pół roku będziemy
                odkrywać "efekty" ich działań i ponosić coraz większe koszt remontów i
                działalności spółdzielni.

                Tak więc Witoldzie pomimo wielkiego uznania za większość Twoich poglądów, z tym
                wygłoszonym w sprawie parkingu przy Herbsta absolutnie nie mogę się zgodzić.
                Miłosierdzie jest wskazane, ale nie w stosunku do osób, ktore zawodowo
                zarządzają ogromnym naszym majątkiem.
                • mieszkanie.i.wspolnota Jak naprawić parking czyli HABEMUS LEGEM 24.04.05, 11:30
                  Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a):
                  > Witek, nie mogę sie z Toba zgodzić, że zamiast wskazywać winnego
                  > nieodpowiedniego remontu parkingu, trzeba podpowiedzieć, jak ten parking
                  > naprawić dobrze.

                  Niby się nie zgadzasz, a jednak zgadzasz się w 100 procentach, co więcej:
                  realizujesz moje postulaty i wskazujesz właściwe rozwiązanie problemu.
                  Poskutkowała metoda sokratejska, czy - jeśli wolisz - prowokacja.
                  Piszesz bowiem dalej, że - aby wreszcie dobrze naprawić ten parking i wiele
                  innych rzeczy w spółdzielni - trzeba przegonić z zarządu i z rady nadzorczej
                  nieuków i marnotrawców, a wybrać (zatrudnić) ludzi kompetentnych i uczciwych.
                  Bardzo dobra myśl i w pełni się z nią zgadzam.
                  Tyle że - w świetle naszych długoletnich doświadczeń - jest to niewykonalne, a
                  pierwszą i najważniejszą przyczyną tego kryzysu są rozmiary spółdzielni. Przy
                  tych rozmiarach nie ma możliwości skutecznej kontroli, a brak kontroli, to
                  okazja, która, jak wiadomo, czyni złodzieja.
                  Więc może, zamiast nadal bezskutecznie ścigać złodziei - zlikwidujmy okazję.
                  Podzielmy molocha na jednostki racjonalne ze względów gospodarczych i poddające
                  się społecznej kontroli.
                  Mamy do tego prawo: przywrócony przez Trybunał Konstytucyjny przepis art.108a*
                  ustawy Prawo spółdzielcze, umożliwiający podział spółdzielni na drodze sądowej,
                  na wniosek grupy członków zamieszkałych w jednym budynku lub jednym osiedlu.
                  Myślę, że członkowie tych małych spółdzielni nie będą już mieli większych
                  kłopotów z "pogonieniem" niekompetentnych i nieuczciwych "działaczy".
                  *
                  "Art. 108a.
                  § 1.
                  Członkowie spółdzielni, których prawa i obowiązki majątkowe są związane z
                  wyodrębnioną organizacyjnie jednostką spółdzielni albo z częścią majątku
                  spółdzielni, która nadaje się do takiego wyodrębnienia, mogą na podstawie
                  uchwały podjętej większością głosów tych członków wystąpić do zarządu
                  spółdzielni z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia w celu podjęcia uchwały o
                  podziale spółdzielni w ten sposób, że z tej jednostki organizacyjnej albo
                  części majątku zostanie utworzona nowa spółdzielnia. W zakresie reprezentacji
                  tych członków stosuje się odpowiednio przepisy o zakładaniu spółdzielni.
                  § 2.
                  Zarząd spółdzielni jest obowiązany niezwłocznie przygotować dokumenty niezbędne
                  do podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały o podziale oraz udostępnić je
                  członkom żądającym podziału.
                  § 3.
                  Walne zgromadzenie może podjąć uchwałę odmawiającą podziału tylko ze względu na
                  ważne interesy gospodarcze dotychczasowej spółdzielni lub istotne interesy jej
                  członków.
                  § 4.
                  W razie podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały odmawiającej podziału
                  spółdzielni albo uchwały o podziale naruszającej istotne interesy członków
                  występujących z żądaniem podziału, członkowie, którzy wystąpili z takim
                  żądaniem, mogą w terminie sześciu tygodni od dnia odbycia walnego zgromadzenia
                  wystąpić do sądu o wydanie orzeczenia zastępującego uchwałę o podziale.
                  § 5.
                  Przepis § 4 stosuje się odpowiednio w razie nierozpatrzenia przez walne
                  zgromadzenie zgłoszonego przez członków żądania w terminie trzech miesięcy od
                  dnia jego doręczenia.
                  § 6.
                  W razie podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały o podziale niezawierającej
                  wszystkich składników treści tej uchwały określonych w art. 108 § 2, członkowie
                  zgłaszający żądanie podziału mogą wystąpić do zarządu spółdzielni z żądaniem
                  zwołania walnego zgromadzenia w celu podjęcia uzupełniającej uchwały o
                  podziale. Przepisy § 4 i 5 stosuje się odpowiednio.
                  § 7.
                  Przepisy § 2-6 stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy z żądaniem podziału
                  występuje organ spółdzielni powołany do reprezentowania członków, których prawa
                  i obowiązki majątkowe są związane z wyodrębnioną organizacyjnie jednostką
                  spółdzielni.
                  § 8.
                  Uchwała walnego zgromadzenia o podziale spółdzielni zawierająca wszystkie
                  składniki treści określone w art. 108 § 2 oraz prawomocne orzeczenie sądu
                  zastępujące taką uchwałę stanowią podstawę do dokonania stosownych wpisów w
                  rejestrze i w księdze wieczystej."

                  --
                  Witold Kalinowski
                  tel. 0501 514 786
                  "Mieszkanie i Wspólnota"
                  www.miwspolnota.waw.pl
                  • Gość: Jaromir Gazy Re: Jak naprawić parking czyli HABEMUS LEGEM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 11:45
                    Witek, może i masz rację, bo rzeczywiście z tymi ludźmi, oprócz wyciągania od
                    nas pieniędzy i marnotrawienia ich, nic nie daje się zrobić.

                    Coraz częściej łapię się na tym, że najprostsze sprawy ich przerastają, a jak
                    próbuje się coś podpowiedzieć, to zawsze coś im przeszkadza. Zjedli wszystkie
                    rozumy ale tego jakoś nie widać. Rzeczywiście, jak teraz stoi za nami prawo,
                    może będzie łatwiej, bo czasu jest już coraz mniej. Wydaje mi się, że każdy
                    potrafi wyciągnąć a wlasciwie zgromadzić od ludzi pieniądze i wydać je w sposób
                    głupi, ale przecież to nie na tym polega zarządzanie spółdzielnią a tak właśnie
                    jest obecnie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka