mieszkanie.i.wspolnota Mała spółdzielnia przeciwko KRS & & #35; 8211; proces w W-wie 11.01.05, 14:46 Kilka lat temu z dużej poznańskiej spółdzielni mieszkaniowej wydzieliła się mała spółdzielnia. Nie może ona jednak normalnie działać, ponieważ stara spółdzielnia nie chce przekazać dokumentacji nieruchomości i dokumentacji członkowskiej. Zarząd nowej spółdzielni wystąpił o pomoc do Krajowej Rady Spółdzielczej, ale ta odmawia wszelkiej pomocy. Nowa spółdzielnia zwróciła się do sądu, żądając ustalenia prawa do odzyskania swojej dokumentacji. Rozprawa rozpocznie się w piątek 14 stycznia 2005 godz. 12.00 przed Sądem Okręgowym w Warszawie, Al.Solidarności 127, sala 467. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Spółdzielnia przeciw KRS - proces w Warszawie 11.01.05, 14:48 Kilka lat temu z dużej poznańskiej spółdzielni mieszkaniowej wydzieliła się mała spółdzielnia. Nie może ona jednak normalnie działać, ponieważ stara spółdzielnia nie chce przekazać dokumentacji nieruchomości i dokumentacji członkowskiej. Zarząd nowej spółdzielni wystąpił o pomoc do Krajowej Rady Spółdzielczej, ale ta odmawia wszelkiej pomocy. Nowa spółdzielnia zwróciła się do sądu, żądając ustalenia prawa do odzyskania swojej dokumentacji. Rozprawa rozpocznie się w piątek 14 stycznia 2005 godz. 12.00 przed Sądem Okręgowym w Warszawie, Al.Solidarności 127, sala 467. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Polecam nowy wątek JARY 2005 13.01.05, 21:52 Sympatycy Zarządu SMB Jary ubrdali sobie, że kłopotliwy dla nich wątek "Konflikt..." zostanie niebawem - po przekroczeniu liczby 2500 postów - zlikwidowany. Mnożą więc spamy, aby jak najszybciej nas spławić. Zasięgałem opinii Admina: nie potwierdza pobożnych życzeń kolesiów Zarządu. Aby jednak nie męczyli się jałowymi złudzeniami, otwieram nowy wątek w tej samej sprawie: JARY 2005; ciekawe, czy starczy im energii na wyprodukowanie kolejnych 2500 spamów. Zapraszam do dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Polecam nowy wątek JARY 2005 IP: *.chello.pl 14.01.05, 12:02 Ale będzie smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: Wiesz, chello...he he...2085 jeszcze 415 IP: *.acn.waw.pl 14.01.05, 20:42 Mozna założyć jeszcze pare nowych wątków i znowu będzie wesoło:)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Polecam nowy wątek JARY 2005 15.01.05, 20:23 Panie Witoldzie, Pana pomysł jest chyba dobry jako pewna prowizorka, ale niech Pan poda scieżkę dostępu do wątku JARY 2005, bo mało komu będzie się chciało szukać tego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: Polecam nowy wątek JARY 2005=2089 IP: *.acn.waw.pl 15.01.05, 23:22 Przetrzyj Pan okulary panie Pecul:))))))))) PS. 411 he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula - polecam nowy wątek JARY 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 09:54 Panie Krzysztofie, o jaką ścieżkę dostępu do wątku JARY 2005 Pan pyta? Chyba chodzi Panu o to, jak znależć ten wątek. Bardzo prosto - znajduje się on kilka lub kilkanaście pozycji niżej jak dość "stary" już, Konflikt na osiedu Jary. Nie jest potrzebne podawanie jakiejkolwiek ścieżki. Problem polega jednak na tym, że jest to kolejny, ogólnodostępny wątek niby na tematy spóldzielni Jary, ale znając "zamiłowanie" obecnego zarzadu naszej spółdzielni, niektórych członków radyu nadzorczej i ich popleczników do tak lubianej przez Pana demokracji oczekuję już wkrótce pojawienia się na nim autorów w rodzaju xxx, mega, Leszek z Jarów, CD itp. I znowu będą kłamstwa i propaganda sukcesu czyli powrót do tego, co mamy w wątku Konflikt na osiedlu Jary. Myślałem, że W. Kalinowski założył rzeczywiście forum prywatne, ale okazuje się teraz, że tak nie jest. Ale pisać na ten watek mozna, choćby dlatego, żeby zobaczyć, co zbulwersuje nasz kochany zarząd i jego dwór. A że już wkrótce kolejne ZP, tematów jest chyba sporo, choćby takie, kogo odwoływać z rady, dlaczego, jakich uzywać argumentów w dyskusji, kogo ewentualnie wybrać, aby za trzy miesiące znowu nie narzekać na radę itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama Ola Re: Do K. Pecula - polecam nowy wątek JARY 2005 IP: *.aster.pl 16.01.05, 10:20 Znaleźć wątek nie jest trudno, ale żeby ułatwić: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=19429935 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elżbieta Re: Do K. Pecula - polecam nowy wątek JARY 2005 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.05, 17:33 A kiedy to ZP? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Elzbiety i do megi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 17:49 ZP, a właściwie jego druga część ma się odbyć 29 stycznia. Zarząd zwołuje tą część jako nowe ZP ze względów czysto formalnych, bo podobno sąd rejestrowy nie uznaje dzielenia tego typu zebrań jeśli przerwa między poszczególnymi jego częściami jest nadmiernie długa. W naszym przypadku byłoby to około 40 dni. Tym razem mega napisał chyba prawdę, chociaż może w nieco obcesowej formie. Ale jest to jeszcze jednym dowodem na to, że jak zarządowcy mają argumenty świadczące za ich stanowiskiem, to je po prostu podają. W większości przypadków ponieważ nie mają racji, posuwają się do kłamstw, bełkotu i pisania nie na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elzbieta Re: Do J. Gazego i do megi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.05, 19:02 napewno? czy przypadkiem nie powinno być już zawiadomień? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Do J. Gazego i do megi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 20:11 Szanowna Elzbieto, Mam wiele zastrzeżeń do zarządu, ale muszę być sprawiedliwy - zawiadomienia o zebraniu wiszą już w budynkach chyba od piątku. Jeśli ich nie zauważyłaś, to albo nie wychodzisz z mieszkania na zewnątrz a jeśli to czynisz, to chyba masz cały czas wzrok wbity w sufit lub patrzysz tylko na swoje buty. Ale już wielokrotnie spotykałem się z tym, że moi sasiedzi byli zdziwieni, że było jakieś zebranie, oni o tym nie wiedzieli, a ogłoszenia o nich dosyć długo wisiały choćby na drzwiach wejściowych do budynku. Tym razem miejmy pretensję do siebie a nie do zarządu! Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: Do J. Gazego i do megi 16.01.05, 21:54 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Szanowna Elzbieto, > patrzysz tylko na swoje buty Nie ma w tym nic dziwnego. Różne świry na forum ursynowskim co chwila straszą psimi kupami, które nie tylko leżą na chodnikach, ale skaczą do gardeł. Ja na miejscu Elżbiety też bym głównie na to uważał. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Do Elzbiety, megi, Mamy Oli i Gazego 16.01.05, 23:22 Dziękuję za informacje o dostępie do nowego forum "Witolda Kalinowskiego", w imieniu mało zorientowanych, bo sam to forum znalazłem wcześniej, bez tych informacji. W uzupełnieniu podaję ścieżkę dostępu do tego forum, wychodzącą od portalu gazeta.pl. Jest taka sama jak dla obecnego forum (o czym jednak p.Witold K. nie napisał), a więc jest nastepująca gazeta.pl>Forum>Regionalne>Mazo wieckie>Warszawa>Dzielnice>Ursy nów. Niestety, nie starczyło mi czasu na opracowanie odpowiedzi na wszystkie sprawy poruszone przez J.Gazego. Nadrobię tę zaległość w ciągu najbliższego tygodnia. W każdym razie sprawę listy dyskusyjnej i strony internetowej SMBJARY mam zamiar poruszyć na najbliższym ZP 29 stycznia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Lewą ręką za prawe ucho, panie Pecul he he IP: *.acn.waw.pl 17.01.05, 00:08 Po co tyle klikań?? Wchodzi Pan na forum Gazeta, o, tu: forum.gazeta.pl/forum/0,0.html a na pasku po lewej stronie ma Pan okno Fora regionalne Klika Pan na Warszawa, otwiera sie Panu ta strona: forum.gazeta.pl/forum/0,46581,1540804.html?x=1271370 I co Pan widzi? Dzielnice Pan widzi. No to klika Pan na co? Na Ursynów Pan klika i co Pan widzi? A to: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=643 Pozdrawiam Nietoperza he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: Do Elzbiety, megi, Mamy Oli i Gazego -2100 ! IP: *.acn.waw.pl 17.01.05, 00:10 No to wpiszę sie jeszcze na listę chello: Jeszcze 400 postów i wątek do archiwum he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re Do mądrali Kalinowskiego - post 2092 he he IP: *.acn.waw.pl 16.01.05, 12:38 Masz i przeczytaj baranie wg ciebie i gazów forum Gazeta to też zarząd i rada Jarów??? Aleście głąby :)))))))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=17971895&a=17972495 PS. jeszcze 408 postów, chello he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 14.01.05, 21:13 tylko 414 -:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow ponownie IP: *.netlandia.pl 17.01.05, 01:13 Kalinowski z "Kondominium" (dla niewtajemniczonych pracownik firmy zarzadzajacej tzw. wspolnotami) zainteresowany osobiscie aby bylo jak najmniej spoldzielni a jak najwiecej wspolnot ktore bedzie mozna doic. Gazy wraz z reszta gazow lepperoweskich walczac przed laty (ten watek z tego powodu powstal) z inwestycja przy Wiolinowej opoznil ja o dwa lata narazajac spoldzielnie i przyszlych mieszkancow na straty, przy ktorych zarzuty Gazego o nieprawidlowosci w pracy Zarzadu to dziecinada. Gazy. Prawda to czy falsz? Jasno odpowiedz. Budynki stoja a sprawa o uniewaznienie pozwolenia na budowe z 98 r dotarla w tym roku do NSA. Gazy, jaka korzysc mialaby wyniknac z tego destrrukcyjnego pieniactwa. Budynkow nikt nie zburzy. NSA odrzuci skarge jak wszystkie dotychczasowe instancje z Wojewoda na koncu, bo wszystko odbylo sie zgodnie z obowiazujacym prawem. Kalinowski. Moje pytania do gazow lepperowskich nie sa glupie. Najlepszy dowod, ze Gazy od przeszlo roku boi sie odpowiedziec ile lat, w ilu Zdradach bral diety. W przyjmowaniu ilu Zarzadow bral udzial i szybkim ich odwolywaniu. Gazy czy byl Zarzad w Jarach ktorego nie oskarzales o nieprawosci? Zastanow sie Kalinowski dlaczego Gazy nie odpowiada? Nie myla sie tylko ludzie co nic nie robia. Kolejne Zarzady nie byly absolutnie doskonale. Ale Gazy z ich bledow wyciaga wnioseki, ze to przekrety. Byli w Zarzadach (szesciu czy siedmiu za czasow jak Gazy bral diety) ludzie naprawde madrzy i kompetentni. Gazy caly czas ma prosta taktyke aby byc ciagle wybierany jak sam ja nazwal do Zdrady. Glosno krzyczec ze naokolo sa tylko zlodzieje. I sala (ZP) go znowu wybierze na czlonka Zdrady. I dietki leca. A moze w koncu zostanie Prezesem. Nie jestesmy tacy glupi. Gazy nigdy nie zostaniesz Prezesem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Re: do Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 04:38 Pisze Pan, że ZPCz 29.01.2005 nie będzie kontynuacją poprzedniego , a całkiem nowym zebraniem. Czy wobec tego nie powinno być ono poprzedzone zebraniami grup członkowskich? Czy coś się zmieniło w tej materii w prawie spółdzielczym? Jeżeli nie, to członkowie spółdzielni bedą mogli zaskarżyć uchwały podjęte na tym zebraniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Do Leszka z Jarów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 05:49 W przeciwieństwie do Ciebie Gazy ma cywilną odwagę podpisać się z imienia i nazwiska stawiając zarzuty zarzadowi i niektórym członkom rady. Ty natomiast opluwasz Gazego anonimowo (podobnie jak Kalinowskiego). Odpowiedz- jesteś tchórzem czy nie? Czy Twój mocodawca suto cię wynagradza za to co piszesz anonimowo, by zdyskredytować Gazego? Gazy pisząc o różnych nieprawidłowościach w spółdzielni i przypisujac winę konkretnym osobom zdaje sobie zapewne sprawę z tego, że w przypadku pisania nieprawdy mógłby być zaskarzony do sądu za zniesławienie . Widocznie ma rację , skoro nikt go nie pozwał do sądu. Dziwi mnie , że facet z Jarów nie interesuje się tym , co się dzieje w spółdzielni i za co musi płacić zawyżone stawki . Nie , on jest tylko zainteresowany tym, w ilu radach był Gazy i ilu członków zarządu odwoływał. Gazy , bez względu na to , czy był przewodniczącym rady czy też przewodniczacym komisji rewizyjnej lub zwykłym członkiem rady , miał tylko 1 głos (!) przy podejmowaniu uchwał. Aby odwołać członka zarządu potrzebnych było chyba 8 głosów. Więc czemu czepiasz się w tej materii Gazego? Poza nim w radzie nie po raz pierwszy zasiada kilku innych członków (Strzelczykowski, Czerwiński, Sztolcman , kiedyś kilka razy byli w radzie Bernacki, Janczewski). To również ci ludzie odwoływali członków zarządu. I robili to słusznie. Jestem byłym pracownikiem SMB Jary. Znam spółdzielnię od środka i przyczyny , z powodu których zwalniani byli prezesi. I mogę Ci powiedzieć, że czyniono to słusznie. Powiem więcej, rada powinna również odwołać Okrasę, Cichockiego, Frankowskiego, a nie pozwolić odejść im samym. Te osoby działały na szkodę spółdzielni. Razem z Baranem powinien też polecieć Kretkiewicz z powodu straty finansowej w wysokości ponad 2 mln zł. W innych spółdzielniach spowodowanie takiej straty jest wystarczającym powodem do tego , by gonić tych , którzy doprowadzili do tego.( w spółdzielni mówi się, że to niedobór, bo trzeba pokryć stratę w ciągu 3 lat). Piszesz , że byli w Zarządzie ludzie mądrz i kompetentni.Piszesz, że szesciu czy siedmiu. Wymiwń ich , jesli nie jesteś oczywiscie tchórzem !!! Czekam na te nazwiska. Mam nadzieję, że szybko odpowiesz . Widzę, że bardzo zazdrościsz Gazemu bycia członkiem rady i przewidujesz, że znów nim zostanie i znów bedzie brał diety. On tych diet nie bierze za nic, on chce cos zrobić dla tej spółdzielni. A że jest w radzie w mniejszości , to czy to jego wina? Wina tych, którzy wchodzą do rady, by sobie coś załatwić (jak np Janczeski, Kuranowska niegdyś ). Podaj mi , co Gazy sobie załatwił? To tyle na razie i czekam na nazwiska tych kompetentnych, mądrych i może nawet uczciwych członków zarządu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Sasiada - najbliższe Zebranie Przedstawicieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 08:43 Sąsiad pyta, czy przypadkiem zwołane na 29 stycznia ZP nie powinno być poprzedzone zebraniami grup czlonkowskich, czego wymaga prawo spółdzielcze, nasz statut i o czy mówią również wyroki sądów. Sam się nad tym zastanawiałem i nie mam zdecydowanego poglądu. Czytając literalnie wymienione akty prawne i dokumenty, rzeczywiście chyba przed najbliższym ZP winny odbyć się zebrania grup członkowskich. Z drugiej strony sprawy mające być przedmiotem obrad ZP były w dyskutowane na ostatnich zebraniach niektórych grup członkowskich. Ale tu jest mały problem - nie na wszystkich. Chodzi tu przede wszystkim o punkt dotyczący ewentualnego odwoływania członków rady nadzorczej wprowadzony do porządku już po pierwszym komunikacie zarządu o zwołaniu ZP. Dopiero pismo dwudziestu kilku przedstawicieli"przypominajacyc h" zarządowi o konieczności uwzględnienia wniosku grup członkowskich reprezentujacych ponad jedną piątą członków spowodowało umieszczenie wspomnianego punktu w porządku ZP. Tak więc ktoś może argumentować, że na wielu grupach członkowskich sprawa odwołania poszczególnych członków rady nadzorczej nie była omawiana a pomimo tego znalazła się w porządku obrad ZP. Uczciwie mówię, nie jestem aż tak biegły w tych sprawach i mam mieszane odczucia. A sprawa jest dosyć istotna, bo większość członków obecnej rady praktycznie nic nie robi, co nie przeszkadza im pobierać diety. A jak już się ktoś znajdzie, kto usiłuje coś zrobić(np. Małecki), to rada szykanuje go i wręcz uniemożliwia jakiekolwiek działania. I stąd wniosek o jego odwołanie wysunięty przez członka rady, pana T. Jarząbka. I na koniec kilka słów wdzięczności za słowa prawdy skierowane do Leszka- Goebellsa z Jarów. Oczywiście nie odpowiadam na te idiotyczne pytania i jestem na nie uodporniony, bo ten typek doskonale zna odpowiedzi, bo jest faszerowany informacjami przez zarząd. Mogę tylko jeszcze raz napisać, że jeśli przyczyniłem się do jakichkolwiek strat, to zarząd jest wręcz zobowiązany przez prawo spółdzielcze czy też nasz statut do podjęcia w stosunku do mnie odpowiednich kroków prawnych. Ale mocodawcy Leszka-Goebellsa doskonale zdają sobie sprawę z absurdalności swoich zarzutów i dlatego posuwają się jedynie do kłamstw i szeptanej propagandy. Otwarcie nie chcą nic uczynić, bo wiedzą, że są na straconej pozycji. No, może nie do końca, bo na ostatnim ZP pan Ryszard Sołtysiak kłamał jak z nut i chociaż szkoda mi na to czasu, to jednak z tego zrobię wreszcie użytek. Przymykanie oka na takie postępowanie po prostu coraz bardziej rozbestwia towarzystwo (zarząd, niektórych członków rady, prawników) czego dowodem było uderzenie członka rady przez jej przewodniczącego, Mirosława Nizielskiego. Ostatni dochodzą mnie słuchy, że było odwrotnie! Ale jak pokrzywdzony nic w tej sprawie chyba nie zrobił, trudno bym ja coś czynił. A teraz z pokrzywdzonego uczyniono sprawcę wszystkich nieszczęść. Wiem coś na ten temat, bo swego czasu jak złapałem obecnego przewodniczącego rady na geszeftach z wodomierzami, to próbowano uczynić ze mnie fałszerza dokumentów. Ale chłopcom się nie udało! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Re: Do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 23:25 Mnie się wydaje , że jezeli ma Pan te same wątpliwości co ja odnośnie kwestii konieczności zwoływania grup członkowskich przed ZPCz, które nie będzie kontynuacją poprzedniego zebrania (z uwagi na okres czasu, który upłynął od poprzedniego zebrania) to mógłby Pan spróbować (jako działacz spółdzielni) skonsultować się ze Związkiem Rewizyjnym lub Krajową Radą Spółdzielczą w tej kwestii. Może się przecież okazać , że ZPCz nie będzie ważne, a więc również wszystkie podjęte na nim uchwały nie będą ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Do Leszka z Jarów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 23:41 No i co bohaterze, zatkało cię, zabrakło ci cywilnej odwagi, żeby wymienić tych siedmiu czy sześciu wspaniałych członków zarządu , którzy Twoim zdaniem niesłusznie byli odwołani? Podaj ich nazwiska , to Ci napiszę co oni byli warci. Pamiętaj, nikt nie wie lepiej niż pracownicy o niecnych działaniach członków zarządu. Odezwij się bobasku! Pa.pa1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow. do sasiada. IP: *.netlandia.pl 18.01.05, 01:46 sasiad napisal: Podaj ich nazwiska , to Ci napiszę co oni byli > warci. Pamiętaj, nikt nie wie lepiej niż pracownicy o niecnych działaniach > członków zarządu Nie bylo mnie tu kilka dni, bo ja pracuje i mam inne ciekawsze zajecia niz rozmowy z gazami lepperowskimi. Dla mnie zapowiadal sie na bardzo dobrego Prezesa p. Zagajewski. Chyba tak sie nazywal. Byly dyrektor ds. inwestycji koncernu UNITRA. Spokojny , rzeczowy i moim zdaniem bardzo uczciwy. Poniewaz za sprawa m.in Gazego w tej spoldzielni bez przerwy byl kociol probowal zracjonalizowac dzialania w jarach. Bo tu wszyscy sledzili wszystkich. Po prostu spoldzielnia sledzi. Padaly ciagle zarzuty, ze kumoterstwo, lapowki, remonty, ocieplenia sa robione w kolejnosci wynikajacej z przynaleznosci lokatora do RN , bo to kumpel Prezesa albo dal w lape komus. Zagajewski na ZP przedstawil racjonalny i sprawiedliwy plan remontow i ocieplen oraz innej dzialalnosci Jar.. ZP przyjelo ten plan glosami 80% przedstawicieli. Za kilka dni zostal wyrzucony z stanowiska pod pozorem, ze jednoosobowo niezgodnie z prawem podpisal jakas umowe na remont chyba parkingu. Podpisal ja sam bo Pania Okrase podobno (a wiem to od pracownikow spoldzielni) trzech czlonkow RN z Gazym na czele fizycznie nie wypuscilo jej z pokoju. Sa swiadkowie! A zgodnie z prawem chciala zlozyc drugi podpis. Sprawa wydawala sie bardzo pilna. Jej sie nie udalo wyjsc ze swojego pokoju, a z jednoosobowejdecyzji zrobiono zarzut i wywalono swietnego czlowieka z pracy. Zrobiono to w kilka doslownie dni po przyjeciu jego programu pracy przez przedstawicieli olewajac ich wole, bo naruszyl czyjes interesy. W tej spoldzielni poki gazy lepperowskie (to skrot grupy destruktow i cwaniakow z Gazym na czele i atmosfery panujacej) beda truly spoldzielnia, bedzie ona posmiewiskiem. Od osmiu bodajze lat oprocz ostatniego Zarzadu, zaden nie pracowal dluzej niz rok. Naogol sporo krocej. Czy w nowym srodowisku, gdzie wszyscy czyhaja na najdrobniejsze potkniecie mozna cos zrobic w niecaly rok? Najbezpieczniejszym dzialaniem jest wtedy zaniechanie dzialania, i pozorowanie pracy. Slynny wyczyn roznych gazow lepperowskich to urzadzenie konkursu na stanowisko Prezesa do ktorego zglosilo sie kilkadziesieciu kandydatow. Do finalowej rozgrywki wybrano czterech by nastepnego dnia wybrac osobe wogole spoza konkursu. A potem chyba w trzy dni pozniej powolano komisje do zbadania przeszlosci nowowybranej Pani Prezes, a kilka miesiecy uplynelo i ja wyrzucono. Tak dzialaja w tej spoldzielni gazy lepperowskie. Nie jestem i nigdy nie bylem czyimkolwiek przydupasem. Ale Zagajewskiego zaluje bo to moja spoldzielnia a byl to madry i prawy czlowiek. O dzialalnosci Gazego dochodza mnie wiesci od lat. Niechce mi sie o tym pisac. Mam to szczescie jestem absolutnie niezalezny. Nie jestem i nie bylem kumplem nikogo.Stac mnie na wszystkie podwyzki itd. Obserwuje z boku. Pytalem Gazego. Czy byl choc jeden Prezes o ktorym by mogl sie wyrazic pochlebnie. Brak odpowiedzi tak jak na wiele innych pytan. Nie myli sie tylko ten kto nic nie robi. Ale z uchybien za kazdym razem w stosunku do kazdego wyciagac wniosek, ze to przekret, zla wola to trzeba byc psychicznym. I nalezy sie leczyc. Gazy nie zostaniesz Prezesem Jar. Ja Ci to obiecuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Fantazja Lesia po kielichu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:38 Dziwne, że skoro tak było, jak pisze Lesio (jakieś przetrzymywanie byłej prezes W. Okrasy)podobno przeze mnie wraz z jakimiś dwoma osobnikami, nie ujawniono tego na jakichkolwiek zebraniach w spółdzielni, nie uczynił tego nawet sam pan K. Zagajewski. A może to chodziło o jakiś gwałt zbiorowy - sprawa się chyba jeszcze nie przedawniła! A tak na poważnie, to można zapoznać się z dwoma obiektami wybudowanymi w spółdzielni pod okiem pana K. Zagajewskiego i jego drużyny (był taki jego totumfacki z kółkiem chyba w nosie lub uchu!). Po 4-rech latach od ich wybudowania trzeba je za ciężkie pieniądze ratowć, bo grożą katastrofą budowlaną. Warto też przepytać właścicieli miejsc parkingowych na dolnym poziomie po solidniejszych opadach deszczu jak docierają do swoich samochodów. Być może pan K. Zagajewski budował dobre fabryki przepustów szklanych do tyrystorów ale parkingi mu nie wyszły. A tak w ogóle to ty Lesiu po prostu się marnujesz - zacznij pisać powieści fantastyczno-naukowe, bo to idzie ci nawet dość składnie, sprawy spółdzielniane raczej kiepsko. Nie bardzo wierzę jednak w swój apel, bo nie rozumiesz, co się do ciebie pisze - Sąsiad pyta cię o nazwiska kilku członków rady, ty mu piszesz o mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Gazy. kazdy sadzi po sobie! IP: *.netlandia.pl 18.01.05, 14:39 Parkingi prawdopodobnie byly spaskudzone. Jak znam zycie gdyby Zarzad wzial do ich wykonania nie najtansza firme a optymalna cena do jaosci to problemow by nie bylo. Ale w oparach gazow lepperowskich kazdy Zarzad boi sie zarzutow ze zachowal sie niegospodarnie i narazil nas na wielomilionowe straty. To skutek tez Twojej dzialalnosci Gazy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Gazy. kazdy sadzi po sobie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 22:45 Gość portalu: Leszek z Jarow napisał(a): > Jak znam zycie gdyby Zarzad wzial do ich wykonania nie najtansza firme a > optymalna cena do jaosci to problemow by nie bylo. Jak JA znam życie, to Zarząd wcale nie wziął firmy najtańszej, tylko taką, która dała Zarządowi największą łapówę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Gazy. kazdy sadzi po sobie! IP: *.netlandia.pl 20.01.05, 23:44 To takie same stwierdzenie, ze jak ja znam zycie to Tobie z geby smierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Trafiłeś w dziesiątkę, Janie !!! IP: *.aster.pl 20.01.05, 23:58 Gość portalu: gość napisał: > Jak JA znam życie, to Zarząd wcale nie wziął firmy najtańszej, tylko taką, > która dała Zarządowi największą łapówę. Gość portalu: Jan napisał(a): > To takie same stwierdzenie, ze jak ja znam zycie to Tobie z geby smierdzi. Z gęby mi to wyjąłeś, Janie. Prawdopodobieństwo, że komuś z gęby śmierdzi, jest dokładnie takie samo jak to, że prezes spółdzielni bierze łapówy. Jak nie wiesz ile, a jesteś ciekaw, to zapytaj jakiegokolwiek przedsiebiorcę obsługującego spółdzielnie. Każdy ci powie, że bez łapówki w wysokosci 20 procent - zamówienia nie dostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Trafiłeś w dziesiątkę, Janie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 10:15 Też słyszałem o bardzo dużych łapówach płaconych prezesom spółdzielni. Problem w tym, że trudno jest to udowodnic. Można tylko pośrednio domniemywać o takim procederze sprawdzając, ile płaci się za różne roboty - jesśi zapłata jest wyższa od przeciętnych, to jest to raczej dowodem, że wykonawca musi dostać na zapłatę łapówy a nie jakiegoś nadzwyczajnego poziomu wykonastwa. Jeśli chodzi o parking dwupoziomowy, to ze strony rady nadzorczej powinien się tym zajmować wieloletni przewodniczący komisji lokali, GARAŻY i gruntów, pan Ryszard Sołtysiak. Co ciekawsze, miał on pełną świadomość złego wykonastwa parkingu, bo pytał o to jednego z prezesów na jednym z Zebrań Przedstawicieli. Ponadto sam trzymał w jednym z garazy wybudowanych przez ELEKTROMECH swój samochód, na który lała się woda. I zamiast zabiegać o usuniecie wady budowlanej....zamienił sie z kims innym na miejsce postojowe takie, że nie lała się woda na jego samochód. Podobnie z nieudaną komputeryzacją - zdawał sobie sprawe od poczatku, że jest coś xle, ale tak długo zwlekał, aż sprawa sie przedawniła. Jest to napisane w protokóle ostatniej lustracji - nie jest wprawdzie wymieniony z nazwiska, ale skoro sprawa się przedawniła, to odpowiada za to tylko zarząd, który z mocy prawa winien żądać od sprawców szkody jej naprawy. W sprawie parkingów spółdzielnia pod wodzą Sołtysiaka też dopuściła się zaniedbań skutkujących duzymi stratami dla spółdzielców. Ale czego można się spodziewac po facecie nie mającym żadnych kwalifikacji do pełnienia funkcji prezesa? Potrafi tylko kłamać czego dał dowód na ostatnim Zebraniu Przedstawicieli. Do ulubionych jego zajęć należy również tzw. puszczanie smrodu tj. mówienie poza plecami zainteresowanego o jakiś jego poczynaniach, wadach, itp. często nie mających w ogóle miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeczpospolita Re: Trafiłeś w dziesiątkę, Janie !!! IP: *.acn.waw.pl 21.01.05, 16:04 Zamieszczam z dzisiejszej Rzeczpospolitej informację Renaty Krupy-Dabrowskiej ku przestrodze dla idiotów z obecnej rady nadzorczej głosujących bez zastanowienia. Prezesów nie ostrzegam, oni działają w pełni świadomie, bo sa stale ostrzegani przez spółdzielców i oni będą siedzieć! Miłej lektury i przemyśleń w weekend! „Kary dla prezesów Prezes, który świadomie działa na szkodę spółdzielni mieszkaniowej, może trafić do więzienia nawet na 5 lat. Sankcje za przestępstwa popełnione także przez inne władze spółdzielni przewiduje projekt zaakceptowany wczoraj przez sejmowe komisje: Infrastruktury i Gospodarki. Największe kary - według projektu - mają grozić za działania na szkodę spółdzielni. Ma to być grzywna oraz kara do 5 lat więzienia. Dotyczy to zarówno członków zarządu, rady nadzorczej, jak i założycieli oraz likwidatorów spółdzielni. Karane będzie także nie poddanie spółdzielni obowiązkowej lustracji, odmowa udzielenia lustratorowi informacji (lub udzielenie fałszywych), zatajenie dokumentów albo uniemożliwienie mu pełnienia obowiązków. Za te przestępstwa grozi grzywna oraz ograniczenie wolności. Posłowie przyjęli również zmiany dotyczące odpowiedzialności cywilnej, znoszące jej ograniczenia. Obecnie członek zarządu lub rady nadzorczej, z winy którego spółdzielnia poniosła szkodę, odpowiada za nią osobiście na podstawie przepisów kodeksu pracy o odpowiedzialności materialnej pracowników. Odpowiedzialność ta jest ograniczona: w wypadku osób zatrudnionych w spółdzielni do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia (z wyjątkiem szkody wyrządzonej z winy umyślnej), a niezatrudnionych - do trzykrotnego miesięcznego wynagrodzenia w spółdzielni za ostatni kwartał. Największe emocje wzbudziła jednak inna propozycja sprawozdania podkomisji. Dawała ona prawo ministrowi infrastruktury do żądania od władz spółdzielni informacji, na podstawie których miał on oceniać, czy spółdzielnia działa zgodnie z prawem. Gdyby - zdaniem ministra - je naruszała, mógłby wystąpić o jej lustrację do związku rewizyjnego spółdzielni lub Krajowej Rady Spółdzielczej. Na wniosek jednego z posłów wykreślono przepis w tej sprawie. Dołączono go jednak do projektu jako wniosek mniejszości. Projekt trafi teraz pod obrady Sejmu.” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Trafiłeś w dziesiątkę, Janie !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 17:24 Nie wiem, kto to jest Rzeczpospolita, ale jestem wdzięczny za puszczenie tego tekstu na Forum. A to dlatego, że wczoraj miało miejsce na posiedzeniu rady nadzorczej głosowanie nad przyjęciem planu na rok 2005. Bez zbędnych ceregieli wszyscy członkowie rady z wyjatkiem mnie, Małeckiego i Karasia zagłosowali za planem. Bezskutecznie podnosiłem, że zatrudnienie w naszej spółdzielni jest dwukrotnie większe niż w sąsiednich spółdzielniach (biorąc pod uwagę obsługiwane zasoby), że nie wiadomo, skad poszczególne pozycje planu, że zbyt wysokie zaliczki na media. Znakomici ekonomisci na czele z pania Magdalena Rogozińska powołujac sie na analogie do budżetu państwa i Warszawy twierdzili, że nasz plan to niby pobozne życzenia, że z reguły wydaje się mniej itp. Plan w kazdym razie mamy! Ale nie ma w nim przykładowo obiecywanej wcześniej przez zarząd wymiany ślusarki okiennej w budynkach Cybisa 5, Dunikowskiego 7, Dunikowskiego 1 i Dembowskiego 7 chociaż budynki te zostały już dawno ocieplone. A że ciepło ucieka, to nie obchodzi to prezesów i radę nadzorczą - zapłaca inni. Poza tym członkowie rady dobrze żyjący z zarządem załatwili to już wcześniej. W któryms momencie obrad nasz znakomity elektryk, Leszech Kościelak podnosząc swoje zasługi dla spółdzielni poinformował o "dużych przekrętach" w ociepleniach w latach 2000 i 2001, na co zareagowałem natychmiast apelem do zarządu o natychmiastowe podjecie stosownych kroków w stosunku do osób za to odpowiedzialnych. Ciekawe, co zrobi z tym kukułczym jajem podrzuconym przez Koscielaka zarząd i rada, skoro do tej pory nie może uporać się z pomiarami elektrycznymi. Najbardziej rozczulił mnie Ryszard Sołtysiak twierdząc, że żadnym sposobem nie można zmnniejszyć u nas zatrudnienie, bo trzeba brac pod uwage aktualna sytuacje w spółdzielni itp. Chyba wpadła mu w ręce jakaś broszurka wydrukowana jeszcze w PRL! Z innych ciekawych spraw to tzw rekomendacja rady dla projektów nowych regulaminów rady nadzorczej i obrad zebrania przedstawicieli. Odbywa sie to prawem kaduka, bo niby dlaczego rada ma filtrować pomysły członków spółdzielni, ale kilka godzin na to zmarnowano. Generalnie znowu większość za maksymalnym ograniczenie możliwości kontroli ze strony rady, dziwne że wspomniana przeze mnie już wcześniej magdalena Rogozińska w swojej spółdzielni też za chociaż publicznie jest za modna teraz transparentnością. Może nie wie o co dokładnie chodzi i dlatego? Może pomyliło jej się z jakimś transparentem na jakąś rocznice? Następny członek rady - dyslektyk? Był również w programie wybór audytora do badani naszego sprawozdania z rok 2004, ale nie doszło do tego, bo chyba dopiero w dniu zebrania trafiły oferty od wszystkich zainteresowanych badaniem. W tym układzie wlepiono mnie i Karasiowi wybór audytora do zaakceptowani tego przez radę. Oczywiście zdaje sobie w pełni sprawę z tego, że to po to, aby później móc mówić, że to my dwaj dokonaliśmy ewentualnie błędnego wyboru. Ale my tylko rekomendujemy - wybiera rada! Oczywiście nie odbyło się tradycyjnie już bez ostrej wymiany słów pomiędzy poszczególnymi członkami rady, spółdzielcami i radcą prawnym (dotyczy to mnie). Pokrętne interpretowanie prawa zmusiło mnie do stwierdzenia, że ten pan powinien zrezygnować z pracy w naszej spółdzielni, bo nie za to mu płacimy. Oczywiście, bardzo zepsuło to humor naszemu władcy, Ryszardowi Sołtysiakowi. No ale usilnie chciał być prezesem. Biorąc przykład z Leszka z Jarów oświadczam, że jest wyjątkowo kiepskim prezesem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Trafiłeś w dziesiątkę GAZY !!! IP: *.chello.pl 21.01.05, 18:40 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): wczoraj miało miejsce na posiedzeniu rady nadzorczej > głosowanie nad przyjęciem planu na rok 2005. Bez zbędnych ceregieli wszyscy > członkowie rady z wyjatkiem mnie, Małeckiego i Karasia zagłosowali za planem. Wpadł mi w ręce projekt planu na 2005 rok,przeczytałem z zaciekawieniem. Jeżeli to prawda co pisze Gazy, to panowie głosowali przeciw między innymi: 1.Utrzymaniu tych samych stawek czynszowych, czyli za podwyżką opłat czynszowych. 2.Przeciw ociepleniom wszystkich budynków 3.przeciw remontom i modernizacjom wind. 4. przeciw dokończeniu inwestycji Wiolinowa KEN. 5. przeciw remontom parkingów. 6. przeciw dopłatom za wymianę okien. 7. przeciw działaniom reulacji gruntów i ustanawiania odrębnej własności lokali. Panowie Gazy, Karaś i Małecki, toż to jawna dywersja z waszej strony i jawne działanie na szkodę nas spółdzielców. Dobrze, że wiemy o tym przed ZP i teraz wiadomo jak głosować Wasze działania destrukyjne oraz wyrzucenie za wszelką cenę pracowników na bruk świadczy o waszych zamiarach. Pracownicy spółdzielni i członkowie spółdzielni będą wiedzieli jakie zająć stanowisko wobec was. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: admin OSTRZEŻENIE! IP: *.acn.waw.pl 21.01.05, 19:17 Jeżeli posty będą się pojawiać jednocześnie na dwóch wątkach dot. Jarów, uznamy to za SPAM i będziemy BEZWZGLĘDNIE KASOWAĆ. Takie zachowanie jest niezgodne z Regulaminem i Netykietą Forum! W linku - treść w/w. Proszę dokładnie przeczytać zasady! forum.gazeta.pl/forum/0,47474,1969369.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uper Re: OSTRZEŻENIE! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.05, 14:02 Kiedy będzie rozszyłana do członków uchwała Zarządu -jak wymaga ustwa o spółdzielnach mieszkaniowych-określająca jaka powierzcynie dana osoba ma mieszkania ,pomieszczenia przynależne i jaki to daje udział we współwłasnosci. Do tego nie jest potrzebna żadna robota geodezyjna , ani nic z gminy. Dlaczego ludzie ni eznaja swoich udziałów- co stoi na przeszkodzie ? P.s Kto zapłaci za utratę dotacji od starosty ,bo nie było przetargu na geodetę wykonawcę robót podziałowych ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Własność mieszkań Re: OSTRZEŻENIE! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.05, 16:05 No właśnie, jest to bardzo ważna sprawa. Większość terenów ma dzierżawę wieczystą i to od lat. W tych enklawach naprawde nie ma żadnych problemów aby dokonac wyodrębnienia własności. Myślę, że chodzi tu o to, że po podjęciu uchwał spółdzielnia musi (teraz też może) rozliczać koszty na odrębne nieruchomości (łącznie z pożytkami). Brak wyodrębnień ułatwia rozliczanie, uśredniane są koszty i wpływy. Wszyscy płacą za wszystkich i nikt nic nie wie. Ciekawy jestem czy mieszkańcy - nieczłonkowie - płacą mniej czy więcej anizeli członkowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do niejakiego W (zarządowca) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 16:21 Niejaki W(zarządowiec a więc ktoś z zarzadu lub jakiś poplecznik)zarzuca mi, że głosując przeciw przyjęciu planu na rok 2005 głosowałem przeciw poniższym zamierzeniom zarzadu: 1.Utrzymaniu tych samych stawek czynszowych, czyli za podwyżką opłat czynszowych. Owszem, jestem przeciw dalszemu utrzymywaniu dotychczasowych opłat czynszowych, bo powinny być one OBNIZONE! A to dlatego, że jest u nas dwukrotnie wyższe zatrudnienie niż w sąsiednich spółdzielniach, powinniśmy płacić znacznie mniej za energię cieplną, skoro mają w 2005 roku być ocieplone wszystkie budynki, a według uczonych wywodów krętacza M. Nizielskiego (niestety, przewodniczącego rady nadzorczej) oszczędności z tytułu ociepleń powinny być rzędu conajmniej 15 procent i wobec tego opłata za ogrzewanie winna wynosić 1,44 zł a nie 1,60 za metr kwadratowy, woda na cele ogólne powinna być rozliczana indywidualnie dla każdego budynku, zaliczki na media w skali roku powinny być niższe o około 1 400 000 złotych, podobnie inne pozycje. 2.Przeciw ociepleniom wszystkich budynków Wielokrotnie deklarowałem, że jestem za ociepleniem wszystkich budynków, ale nie w sposób proponowany przez zarząd, to jest bez dokładnego wyliczenia, ile to ma kosztować, w oparciu o sufitowe kosztorysy inwestorskie. Mnie w każdym razie nie podano zakresu robót w tych budynkach i stawek, tak więc nie wiadomo, czy proponowana suma na ocieplenia w wysokości 4 966 400 zł nie jest zawyżona. Ponadto jestem przeciw ociepleniom dla "lepszych" i "gorszych" spółdzielców - panu prezesowi i niektórym członkom rady kładziono warstwę ocieplającą grubości 10 cm, innym tylko pomalowano starą warstwę ocieplenia o grubości około 6 cm., wobec czego nadal nie będzie jednakowego poziomu technicznego budynków, co jest niezbędnym warunkiem indywidualnego rozliczenia budynków. 3.przeciw remontom i modernizacjom wind. Jak wyżej, bo okazuje się, że wymienia się windy, które były remontowane niecałe dwa lata temu na co zwracają uwagę spółdzielcy! 4. przeciw dokończeniu inwestycji Wiolinowa KEN. Nie jestem przeciw dokończeniu tej inwestycji, na której chyba nic nie zarobiliśmy, jestem natomiast przeciw ukrywaniu kulis zawarcia umowy z EDBUDEM, uczciwego rozliczenia tej inwestycji i próbie zawarcie podobnej umowy o realizację Wiolinowego Pasażu. 5. przeciw remontom parkingów. Oczywiście jestem przeciwny proponowanemu sposobowi remontów parkingów, bo zarząd zaniechał dochodzenia jakiejkolwiek rekompensaty od ELMECHU, który wybudował nam dwa parkingi, które się teraz rozsypują. W związku z tym jestem przeciw opłacaniu naszych prawników, którzy zawalają sprawy sądowe jedna po drugiej, bo głownym ich zadaniem jest prawne uzasadnianie stałego ograniczani praw członkow spółdzielni. Ewentualne ratowanie sytuacji pod pozorem remontu ma być finansowane przez Bogu ducha winnych spółdzielców. 6. przeciw dopłatom za wymianę okien. Wiem tylko tyle, że wielu spółdzielców jest przeciwnych zaproponowanemu sposobowi finansowania wymiany okien, bo płacą oni za coś, z czego raczej nie korzystają. 7. przeciw działaniom reulacji gruntów i ustanawiania odrębnej własności lokali. Tu szanowny W stanowczo przesadziłeś, bo od dawna domagam się od zarządu przyśpieszenia prac z tym związanych. Natomiast jetem przeciwny corocznemu wyciąganiu z naszej kieszeni około 160 tysięcy złotych podczas gdy faktycznie wydaje się tylko około 10 tysięcy i zarząd tego nie wyjaśnia! Jak już pisałem wcześniej, moje głosowanie przeciw przyjęciu planu na 2005 było protestem przeciw nonszalanckiemu wydawaniu w ciągu roku około 42 milionów złotych. Ponadto jest protestem przeciw oszukańczym praktykom zarządu polegającym na publicznych obietnicach wymiany ślusarki okiennej w 4-rech budynkach i mówieniu poplecznikom, że się tego nie wykona ponieważ wśród tych budynków jest zamieszkiwany przeze mnie i G. Dubiela, który również bardzo mocno krytykuje postępowanie zarządu. Jest również protestem przeciw podejściu do planu większości członków rady. Tak więc miałem bardzo dużo powodów, żeby nie godzić się na bezczelne wyciąganie nam z kieszeni pieniędzy kolejny już raz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Do niejakiego Gazego (niezarządowca) IP: *.chello.pl 22.01.05, 17:46 Mozna się było spodziewać takich odpowiedzi," byłem przeciw bo ...... itd. Jak ja bym był prezesem to wszystko byłoby tańsze nawet głupota." Prezesem panie Gazy i tak pan nie zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Do niejakiego IP: *.aster.pl 22.01.05, 18:44 Gość portalu: W napisał(a): ... > Prezesem panie Gazy i tak pan nie zostanie. Aha, lesiu zmienił ksywę; teraz nazywa się "W" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mega Re: Do niejakiego IP: *.acn.waw.pl 22.01.05, 19:34 A może byś, baranie, spojrzał na IP?! Lesiu pisze z netlandii, a VV - z chello. Ucz sie, ucz, bo nauka, to potegi klucz, jarencjuszu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 12:43 Rola Gazego jest pozytywna ,choć nie kazdy musi go lubić. Gazy kontroluje i krytykuje zgodnie ze swoją rolą -członka Rady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 23.01.05, 20:33 Albo sam jesteś Gazym i wypisujesz głupoty, albo ten jego pozytywizm to beczka śmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hen Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 17:59 Jest ciekawy aspekt wstrętu Zarządu do uwłaszczeń. Uwłaszczeni płacą mniej,bo jako nie członków nie dotyczy ich szereg funduszy spółdzielczych np. kult-wych. Poza tym nie obchodza ich statut i regulaminy Odpowiedz Link Zgłoś
pablo22222 Re: Konflikt na osiedlu Jary 24.01.05, 18:43 www.danielahantuchova.republika.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W! Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 25.01.05, 19:02 Uwłaszczenie spółdzielców Jarów jest zbędne i nikomu nie potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cd Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.dembego6.waw.pl 25.01.05, 19:25 W to znaczy chyba WAŁ. Trzeba być cymbałem do kwadratu by negować uwłaszczenie. Niestety takich wałów jest więcej, po części z głupoty, a po części z niewiedzy o co chodzi. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 25.01.05, 19:50 Ten kto pisze i podpisuje się W to rzeczywiście WAŁ do kwadratu. Proszę nie mylić go z osobą podpisującą się VV Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 20:15 Jedyną drogą do uzdrowienia JARÓW,jest UWŁASZCZENIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TED Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 20:20 A ja uważam że podział tego molocha,na kilka mniejszych Spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anty-Wał Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 21:04 Po podzieleniu Jarów na mniejsze spółdzielnie kogo będzie wtedy skubał Ryszard Sołtysiak & Co? To nie przejdzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: VV Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.chello.pl 25.01.05, 21:31 Gość portalu: Anty-Wał napisał(a): > Po podzieleniu Jarów na mniejsze spółdzielnie kogo będzie wtedy skubał Ryszard > Sołtysiak & Co? To nie przejdzie! A jak przejdzie, to oddasz we władanie tą małą spółdzielnie Gazemu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.chello.pl 26.01.05, 11:08 Jedno co warto, to podzielić zaangażowanych spółdzielców. Niech się żrą ze sobą, niech zastanawiają się co należy zrobić, co najpierw a co potem. To da im dużo zajęcia i satysfakcji. Zarówno dążenie do uwłaszczenia jak i rozbicie Jarów na mniejsze spółdzielnie może odebrać nam bezpieczeństwo i doprowadzić do samounicestwienia. Szczegółowo sprawa została opisana w Panoramie Południa z dnia 5 kwietnia 2004 r. art. zatytułowanym SAMOUNICESTWIENIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.aster.pl 26.01.05, 12:57 Gość portalu: W napisał(a): > Zarówno dążenie do uwłaszczenia jak i rozbicie Jarów na mniejsze spółdzielnie > może odebrać NAM bezpieczeństwo i doprowadzić do samounicestwienia. Jakim, k..., NAM? Co ja mam z tobą wspólnego, W? Chyba że mieszkasz w tym samym domu, co ja. Wtedy, niestety, jestem skazany na pozostawanie w tak marnym towarzystwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W Re: Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.chello.pl 26.01.05, 14:34 Gość portalu: gość napisał(a): > Jakim, k..., NAM? > Co ja mam z tobą wspólnego, W? Czy coś robisz, by doszło do uwłaszczenia? Obawiam się, że nic nie robisz, i słusznie. Najważniejsze jest bezpieczeństwo i spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Red Re: Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 18:08 Nie jest prawdą,że po wpisaniu prawa odrębnej własności trzeba zrezygnować z członkostwa.Można ale nie obligatoryjnie, co już przerabiałemw innej Sp-ni. Wszędzie uwłaszczenie jest zaawansowane a u nas w lesie.Przecież sama procedura ogłoszenia uchwały ,sprzeciwy, ewenyualnie odwołania trwa miesiącami. Dlatego udziały w odrębnej własności Zarząd powinnien powinnien podac członkom nie czekając na uregolowanie praw do gruntów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zigi Re: Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.acn.waw.pl 27.01.05, 12:39 A ja tak sobie myślę, że i tak się ludzie uwłaszczą czy to się Zarządowi podoba czy nie.Za celowe opóźnianie można zgodnie z prawem nieźle beknąć a na usprawiedliwienie nic już się nie wymyśli.Znowu mogą posypać się pozwy do sądu o celowe i świadome uniemożliwianie uwłaszczenia.Naszczęście jest już odpowiedzialność materialna wszystkich członków Zarządu i Rady Nadzorczej to będzie komu płacić.Bawcie się dalej Panowie a zegar tyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prost Re: Najważniejsze jest bezpieczeństwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:14 Nie pier..l głupot i propagandy. Tyle lat ludzie mieszkali i nie potrzebowali jakiejś nowej własności Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktoś z Jar Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 28.01.05, 13:53 Juro, większa część świadomych spółdzielców trzyma mocno kciuki za tych kórzy maja wole odwołać radę nadzorczą.Brak dalej uwłaszczenia mieszkań, brak regulacji prawnych gruntow, brak orzeczenia woli oddania należnych nieruchomości spółdzielcom, brak systemu nowoczesnego informacji, podawanie infformacji niekompletnych i przekłamanych to przyczyna odwolania. Sprawa równiez ważna sa złe.regulaminy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z jarów Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 28.01.05, 13:59 trzymać kciuki to za mało. Sytem prawny nie działa na razie na rzecz spółdzielców.Systen Prawny RP tworzy księstwo Ryszarda, hrabiostwo Kretkiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:31 Gazy ! Gazy ! Gazy ! Gazy na Prezesa !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KUM Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netcafe.waw.pl 30.01.05, 18:05 Sołtysiak to dobry Prezes- Barany. W lipcu to samo będziece pisać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Klamliwy destrukt na Prezesa oszolomow!!! IP: *.netlandia.pl 30.01.05, 21:11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w.b Re: Klamliwy destrukt na Prezesa oszolomow!!! IP: 212.180.161.* 03.02.05, 12:28 Rozdano na ZP dokument /profesjonalny/ opracowany przez jednego z przedstawicieli Pana Dubiela na temat rozliczeń za wodę.Przedstawiciel poinformowal ZP o braku gospodarności i sporych różnicach w obliczeniach jego i zarządu dotyczących płatności za wodę.Kolejno, sumiennie budynek po budynku został oceniony pod uważnym okiem przedstawiciela. Dlaczego nikt z Rady Nadzorczej nie podjął polemiki na ten ten temat? Co robi RN? Czy jest coś ogóle skontrolowała? Rada nadzorcza kosztuje. Taniej będzie jak jej po prostu nie będzie.Przedstawiciele pracują społecznie za Radę. Sami bez Rady lepiej skontroluja swój majątek. Rada jest zbędna.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Bo członkowie RN czują się nieusuwalni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 12:47 Odpowiadając w.b. na jego pytanie, śmiało można stwierdzić, że dyskusji na temat opracowania pana Eugeniusza Dubiela nie podjęto głównie dlatego, że większośc członków rady jest przekonana, że przedstawiciele nie sa w stanie ich odwołać, wobec czego nie ma potrzeby tłumaczyś się ze swojej działalności w radzie. Drugim powodem braku dyskusji na ten temat był brak zainteresowania przedstawicieli tym problemem - przecież każdy przedstawiciel mógł o to spytać dowolnego członka rady, zwłaszcza z komisji technicznej i ten musiałby się "spowiadać" co wie na temat tzw. wody na cele ogólne. Od siebie mogę dodać, że wielokrotnie poruszałem ten temat w różnych gremiach spółdzielczych, ale spotyka sie on głównie z drwinami ze strony osobników przychylnych zarządowi. Równiez na tym forum w tym watku pisałem bez ogródek, że w przedmiocie wody na cele ogólne, zarząd za pełną aprobatą rady nadzorczej dopuszcza się oszustwa. Wielokrotnie informowałem, że na skutek nacisków firm konserwatorskich i wygodnictwa pracowników rozliczających media wprowadzono ponownie tzw. wspólny kocioł dla wszystkich budynków co sprzyja jedynie kolosalnemu marnotrastwu wody, bo praktycznie zwalnia wymienione służby z obowiazku kontrolowania tej wody. Na zakończenie stwierdzam, że w pełni popieram wnioski, jakie wyciągnął pan E. Dubiel z analizy danych o zużyciu wody na cele ogólne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biały Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 81.210.81.* 01.02.05, 15:49 Zebranie przedstawicieli dotyczyło głównie rozgrywek personalnych wywołanych przez obecną Radę Nadzorczą. Obecnej Radzie nie podoba się jeden z jej członków, Pan R. Małecki. Krytykowany bronił się bardzo dzielnie dwie godziny. Był przygotowany. Wielki worek nagrań . Tysiące stron pokontrolnych. Tłumaczył zebranym jak musiał wiele razy interweniować na policji, w prokuraturze. Był ubrany w biały sweter i białe spodnie. Winny jest dlatego, że mieszka lub stara się zamieszkać na Jarach. Jego balzakowskie wyznania wprowadziły w osłupienie cała salę i Radę Nadzorczą. Nikt z nich, nie mógł się pochwalić żadnymi osiągnięciami. Dobra kontrola powinna przynieść poprawę zainteresowanym. O to stara się dla nowych budynków Robert Małecki. Te natomiast stare budynki potrafią przynosić straty m.in. bo nie płacą czynszów. Rada, bezradna. Radzą sobie ze zdradą natomiast inni. Jak nie ma kontroli, to zysk ma ten kto działa, rachunki wystawia, pieniądze przelewa. Skończyło się tylko na rozgrywce wywołanej przez ludzi złośliwych i nie kompetentnych. Strata. No może tylko za wyjątkiem tego, że nie udało się wcisnąć RN durnych regulaminów, które są kompletnie bezużyteczne, źle przygotowane. Kotlet schabowy zaserwowany przez organizatorów na plastikowej (białej) tacy był jedyną ozdobą tej marnej imprezy. Członkowie RN na pewno nie wiedzą ile kosztował i czy był dobrze przyprawiony. I czy dla wszystkich starczyło. Jedna tylko rzecz była znamienna. Czekali ludzie dobrze przygotowani i wykształceni gotowi przejąć od obecnej RN jej zadania. Ale stary beton zdrowej kropli nie przepuści. Ręki zmianom nie poda. Nie przysiądzie się. Nie pogada. Ci z Rady Zdrady są wyjątkowo zadzierający nosa. Wolą stracić wszystko niż się wycofać. Potrafią jednak zjeść kotlet schabowy na tzw. „krzywy ryj”. I worek srebrników. A może ktoś wie co jeszcze potrafią? Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Więcej o podzielnikach ciepła 03.02.05, 22:21 Więcej ciekawych materiałów nt. podzielników można znaleźć na forum "Wspólnoty mieszkaniowe", zwłaszcza w listach niejakiego Babczyka: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=523&w=19051012&wv.x=2&a=2018 9879 Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota o podzielnikach ciepła, czytaj ... 03.02.05, 22:22 Więcej ciekawych materiałów nt. podzielników można znaleźć na forum "Wspólnoty mieszkaniowe", zwłaszcza w listach niejakiego Babczyka: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=19051012&wv.x=2&a=20189879 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy A my je i tak wam wprowadzimy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 10:08 Witek, mozesz podawać różne linki do negatywnych artykułów i wypowiedzi o podzielnikach kosztów a Sołtysiak i rada i tak je wprowadzi. Jej przewodniczący, doktor nauk technicznych, kiedyś sprzedający to badziewie i byś może nadal mający z tym coś wspólnego, Mirosław Nizielski, też jest ich zwolennikiem. Zarząd mając za sobą poparcie większości członków rady, którzy są praktycznie od przyklepywania najbardziej niedorzecznych pomysłów zarządu, takich jak przykładowo rok temu kredyt na ocieplenia, chce je wprowadzić już za dwa lata a może wczesniej. Napisali to w ostatnim biuletynie i gdy nie bedzie jakiś bardziej znaczących protestów, będzie to uznane za zgodę spółdzielców. Nikt praktycznie w radzie poza Małeckim, Karasiem i mną w problem się nie zagłębia, bo nie pozwala na to zarząd. Dowodem na to jest brak tego tematu w poprzednich i aktualnych planach prac poszczególnych komisji rady nadzorczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menuet Re: A my je i tak wam wprowadzimy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 20:32 Zło jest w Radzie Nadzorczeji tam trzeba chirurgicznego ciecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: A my je i tak wam wprowadzimy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 10:45 Dobrze, że przunajmniej część spółdzielców zdaje sobie sprawę, że źródłem prawie całego zła w naszej spółdzielni jest rada nadzorcza a ścislej jej członkowie. Ostatnie zebranie przedstawicieli chyba nie pozostawiło co do tego żadnych wątpliwości - zdecydowana wiekszość członków rady chciała pozbyć się Roberta Małeckiego dlatego tylko, że znalazł dokumenty potwierdzające potężne nieprawidłowości w spółdzielni i że głośno i publicznie o tym mówił. Bo wiem, że wszyscy członkowie rady te dokumenty przecież znają, ale poza mną i S. Karasiem nic nie robią, aby sprawy wyjaśnić i ewentualnie je naprawić. I dlatego posługując się kłamstwem jawnym i ukrytym oraz chwytami wręcz ponizej pasa starali sie przekonać przedstawicieli, aby ci odwołali R. Małeckiego ze składu rady. Wprawdzie to się nie udało ale jednoczesnie okazało sie, że przedstawiciele nie sa w stanie odwołać ze składu rady osoby, które działają po prostu na naszą szkodę. A tak sytuacja jest na rękę zarządowi, którego jedynym celem jest utrzymanie się przy władzy jak najdłużej. Rada w obecnym składzie znakomicie to mu ułatwia, bo praktycznie nic nie robi, aby temu przeszkodzić. Kontrole, o których niektórzy tak pięknie opowiadali przedstawicielom, to po prostu fikcja. Sam byłem niezmiernie zdumiony, jak dowiedziałem się z ust swojej szefowej, pani Magdaleny Rogozińskiej(przewodniczącej komisji rewizyjnej, której jestem członkiem)ile to ja zrobiłem! Albo jestem chorobliwie skromny i nie potrafię powiedzieć, co zrobiłem albo jednak niektórzy bardzo mijają się z prawdą. Chyba że przyjąć za wybitne osiągnięcia samo "dotknięcie" problemu zakończone praktycznie niczym. Stad potem w sprawozdaniach, że rada "zajmowała się" tym i tym, bez podawania wyników tego zajmowania się. Ja tez niezmiernie jestem ciekaw, jak podejdziemy teraz po ZP do takich spraw jak lustracja, wykonanie zadań poprzedniego roku, regulamin rozliczeń gospodarki lokalami itp. i jak pokieruje pracami komisji rewizyjnej wspomniana pani Magda, która tak świetnie daje sobie radę. I dlatego zachęcam wszystkich spółdzielców a zwłaszcza przedstawicieli, żeby przychodzili na posiedzenia plenarne rady i jej poszczególnych komisji. Ja mogę nie być obiektywny więc przkonajcie się sami jak słowa poszczególnych członków rady odpowiadają temu, co faktycznie powinni robić dla waszego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okna przetargowe Re: A my je i tak wam wprowadzimy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 14:15 Czy Rada Nadzorcza przyzwalając na przetargi przed 15 lutym 2005 wiedziała, że od dzisiaj jest mniejszy podatek WAT za montaz okien i drzwi na klatkach schodowych? Podatek do tej pory wynosił 22%. O d dzisiaj jest 7 %? Jaką przyniesie ta decyzja ministra Finansów obniżke kosztów na JaRach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy A kto pytał radę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 15:14 Jako członek rady nadzorczej piszę jedynie w swoim imieniu, żeby nie było nieporozumień! O uruchomieniu procedury przetargowej na wykonanie dociepleń z robotani towarzyszącymi i wymianę ślusarki okiennej oraz drzwiowej w 2005 roku powiadomiono członków rady 28.12.2004 czyli tuż przed Nowym Rokiem. Rada Nadzorcza nie delegowała nikogo ze swego grona do komisji przetargowej. Członkowie rady występują przy procedurach przetargowych jako obserwatorzy a nie biorący udział w wyborze. Oferty na wymienione prace należało składać do 31.01.2005. W międzyczasie odbyło się chyba trzy posiedzenia komisji rewizyjnej i komisji technicznej praz jedno plenarne rady nadzorczej i też nie omawiano wprost sprawy przetargów poza zmianami w regulaminie wyboru wykonawców, który nie był jeszcze przedstawiony RN do ewentualnego zatwierdzenia. W pracach komisji przetargowej samorzutnie brało udział najpierw 5 członków rady: J. Gazy, J. Małecki, S. Karaś, L. Kościelak i M. Nizielski. Ja wraz z R. Małeckim i R. Karasiem uważaliśmy, że przetargi prowadzone są w sposób daleko odbiegający od ogólnie stosowanych reguł - przede wszystkim nieprecyzyjne specyfikacje istotnych warunków zamówienia. Wnioskowałem nawet w piśmie podpisanym przez 4 przedstawicieli unieważnienie przetargu ale pomimo tego już 1 lutego rozpoczęto procedurę przetargową. Uważałem, że ze względu na wartość robót istotniejsze są docieplenia i tym poświęciłem gros uwagi. W ostatnim posiedzeniu mającym na celu ostateczny wybór wykonawców prac uczestniczyło już tylko dwóch członków rady: S. Karaś i ja. Ponieważ rozstrzygnięcie komisji wzbudziło wiele naszych zastrzeżeń a nasze uwagi w trakcie posiedzenia komisji były całkowicie ignorowane, będziemy wnioskowac o skontrolowanie tych dwóch przetargów. O ile wiem, nie było wymogu, aby do wymiany ślusarki i drzwi zgłosili się tylko producenci, co jak się okazało dzisiaj, może mieć bardzo istotne znaczenie - VAT tylko 7 procent zamiast 22 procent. Ale pierwsze miejsce jesli chodzi o zdobyte punkty zajął producent, drugie usługodawca, trzecie też chyba producent. O ile wiem, zarząd ma dopiero ustalić, komu i co zleci do wykonania, wobec tego może da się jeszcze wykorzystać dzisiejsza informację. Dla mnie jest oczywiste, że i ten przetarg należy skontrolować, bo ceny podane przez zwycięzcę znacznie odbiegaja w dół od pozostałych oferentów i warto sprawdzić, jak to było w ubiegłym roku. W moim odczuciu przetarg prowadzona w wzbudzający wiele zastrzeżen sposób i wyjątkowo pośpiesznie, nie wiadomo dlaczego, bo do wspomnianych prac można przystąpić najwcześniej w połowie kwietnia. A czy rada będzie chciała to uczynić, to już zupełnie inna sprawa, bo jakoś ostatnio nie garnie się do tego rodzaju kontroli - w grę wchodzi co najwyżej 5 osób z 12 osobowego składu. Lepiej być w komisji odwoławczo- samorządowej lub lokali, garaży i gruntów i tworzyć niekorzystne dla spółdzielców regulaminy lub opiniować przydziały lokali lub wykluczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Potwierdzenie bredni M. Nizielskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 14:21 Swego czasu w tym wątku toczyła się zażarta polemika między mną z jednej strony oraz panami doktorami M. Nizielskim i dzielnie wspierającym go K. Peculem z drugiej strony na temat oszczędności energii cieplnej w wyniku prowadzonych ociepleń budynków w naszej spółdzielni. Nazwałem podawane przez M. Nizielskiego oszczędności z tego tytułu w wysokości 12 procent po prostu szarlatanerią i celowym oszustwem mającym na celu przekonanie spółdzielców do zaciągnięcia kredytu na ocieplenie budynków. Moje oraz moich znajomych zastrzeżenia do ich wspaniałych odkryć przez obu wymienionych panów były wyśmiewane. Panowie ci poprzez jakieś pokrętne i nie oparte na niczym dywagacje udawadniali z uporem godnym lepszej sprawy, że to oni właśnie mają rację. Minęło trochę czasu, zakończył się kolejny rok, po którym przeprowadzić można jakieś obrachunki. Mam właśnie przed sobą tzw. zestawienie obrotów i sald kont za okres 2004 i 2003. Jest w nich pozycja kosztów 419 - Energia a w niej pozycja 05-Opłata zmienna co lokale mieszkalne i zasoby własne odpowiednio dla wymienionych lat: 4 955 778 oraz 5 370 755 złotych. Przekładając to na język zwykłego śmiertelnika jest to suma jaką zapłaciła spółdzielnia za energię cieplną do centralnego ogrzewania wskazaną przez ciepłomierze. Jeśli obliczy się teraz zmianę procentową tych dwóch wielkości, to wychodzi jednak zmniejszenie tylko o 7,7 procenta! Nijak nie chce wyjśc te wasze 12 procent, które wykazywaliście z takim uporem w oparciu o wykresy i jakieś bzdurne hipotetyczne założenia. Ciekaw jestem, czy mając te dane w ręku znowu zaczniecie udawadniać, że 7,7 procent jest jednak 12 procent tak jak tego wy chcecie. Życzę powodzenia i tryumfalnego oznajmienia, że Gazy znowu nie ma racji!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiad Re: Potwierdzenie bredni M. Nizielskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 03:42 Panie Gazy. Zanim się ustosunkuję do Pana wypowiedzi, zadam pytanie. CO ROBI EKONOMISTA W SMB JARY? Problem, ktory Pan poruszył należy do zakresu zagadnień , którymi zajmuje się na ogół ekonomista. A problem jest złożony, nie wiem czy Pan to czuje. Porównanie globalne kosztów zmiennych centralnego ogrzewania w dwóch różnych okresach daje tylko informację na temat, czy koszty te wzrosły , zmalały czy też są takie same.Pan porównał koszty za 2004 i 2003 r i wyszło Panu, że w 2004 r. koszty spadły o 7.7 procent i stwierdził Pan, że to nijak się ma do 12 proc. które podał Nizielski w swoich obliczeniach. Nie wiem , czego miała dotyczyć te 12 procent Nizielskiego, czy spadek globalnych kosztów zmiennych, czy też spadek kosztów zmiennych w ocieplonych budynkach. Tu czekam na Pana odpowiedź. Informacje zawarte na kontach 419-05 roku 2003 i 2004 pozwalają stwierdzić tylko to co wcześniej napisałem, czyli, że koszty spadły. Nic nie można z nich wyczytać, z jakiego powodu. Na spadek ten złożyły się różne czynniki m.in. temperatura w misiącach sezonu grzewczego (wyzsze temperatury , mniejsze koszty zmienne),liczba dni sezonu grzewczego,(przeciętnie sezon grzewczy wynosi 212 dni, dla roku 2003 1 dzień grzania to przec.25.334 zł. dla 2004 r. to 23.336 zł. przy założeniu, że sezon ten wynosił 212 dni, co wcale nie oznacza, że musiało tak być). Kolejny czynnik, to wejście do sezonu grzewczego 2004 r.ocieplonych budynków przed tym sezonem. By mieć informację dość wiarygodną nakeżałó by dokonać porównań kosztów zmiennych centralnego ogrzewania we wszystkich bydynkach za te 2 okresy (taką możliwość dają subkonta , a jeżeli nie ma tego na subkontach , to wziąć z faktur SPEC-u . Najlepsza byłaby analiza miesięczna. Mając informację na temat, które budynki i kiedy zostały ocieplone oraz te, jak się rozkładają koszty zmienne w poszczególnych budynkach , można dopiero pokusić się o wyciąganie wniosków na temat przyczyn spadku kosztów zmiennych. Oczywiście uwzględniając to, co wcześniej napisałem - długość sezonu grzewczego i przecietne temperatury miesięczne w sezonie grzewczym. Dobry ekonomista bierze zazwyczaj dłuższy okres porównawczy, wówczas błędy wnioskowania są znacznie mniejsze. Spółdzielnia posiada ok. 85 budynków mieszkalnych , więc dla ekonomisty posługującego się Exelem to jest żadna robota. Jeżeli chciałby Pan szybszą informację ( oczywiście niezbyt dokładną) to proszę porównać koszty zmienne za ostatnie 2 lata dwóch budynków ocieplonych ostatnio (tzn, tych, które weszły w sezonie grzewczym 2004 r. jako ocieplone), 2 budynków wczesniej ocieplonych oraz 2 nieocieplonych. Będzie to jakaś orientacja. Jeżeli uda się to Panu zrobić, proszę o informację na forum, jakie są wyniki tego porównania. Pozdrawiam i życzę dalszej dociekliwości. Jest Pan nielicznym w tej Spółdzielni, który chce jeszcze coś zrobić dla dobra ogółu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Odpowiedź Sasiadowi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 08:59 Postaram się poniżej odpowiedzieć w miarę możliwości na wszystkie Pana pytania do mnie skierowane. Ja też nie wiem, CO ROBI EKONOMISTA w SMB JARY, jeśli takowy jest rzeczywiście. Bo oficjalnie głównym ekonomistą jest Grzegorz Kretkiewicz - oprócz tego jest jeszcze głównym księgowym i zastępcą prezesa ds. ekonomicznych. Jeszcze lepiej niż w słynnej reklamie dwa w jednym, bo u nas jest trzy w jednym. W moim odczuciu jest to chore, ale reszta członków rady nadzorczej uważa to za prawidłowe. Pan główny ekonomista w moim przekonaniu nie robi tego, co powinien, natomiast nadal podaje fakty niezgodne ze stanem faktycznym, co zrobił nie dalej jak wczoraj, pisząc mi, że w planie na rok 2004 stan początkowy funduszu remontowego wynosił 2 909 931,10 zł, podczas gdy w skorygowanym 27.07.2004 planie podawał że tylko 1 120 000zł. Piszę o tym dlatego, żeby zilustrować, co głównie robi główny ekonomista - głęwnie karkołomne sztuczki na papierze z naszymi pieniędzmi. A rada daje mu za to premię w pełnej wysokości przy pełnej aprobacie przewodniczącej komisji rewizyjnej! Od wielu lat interesuje mnie zużycie mediów i ich monitorowanie, bo jest to bardzo znacząca pozycja w naszych opłatach czynszowych i w pełni zdaję sobie sprawę z wagi tego problemu. Dlatego nieustannie do niego wracam. Niestety, w radzie nadzorczej prawie nikogo to nie interesuje, bo trudno uznać za zainteresowanego poważnie tym zagadnieniem pana M. Nizielskiego, jeśli w celu przekonania spółdzielców do wzięcia niekorzystnego kredytu na ocieplenia posuwa się do ewidentnie niezgodnych z elementarną matematyką twierdzeń. Owe słynne 12 procent wzięły się stąd, że pan M. Nizielski zapewne dodał do siebie rok temu wzrost (o około 5,2 procent) i spadek (o około 7 procent) zużycia ciepła w budynkach ocieplonych i nieocieplonych w dwóch kolejnych sezonach stwierdzając, że "statystycznie można powiedzieć, że ocieplenie budynków dało efekt w postaci 12 procent mniejszego zużycia energii cieplnej" ( cytuję dokładnie jego słowa z protokołu RN nr.6/2004). Piszę "zapewne", bo do tej pory autor tego twierdzenia nie uzasadnił tego w sposób wiarygodny. Skoro pan M. Nizielski na podstawie swoich dociekań to stwierdził, to miałem prawo wyrazić zdziwienie, że nie zgadza się to z danymi o zużyciu ciepła w następnym roku pomimo tego, że docieplono kolejne budynki a więc zużycie ciepła powinno zmaleć jeszcze bardziej. Też zdaje sobie sprawę, że dane na kontach o zużyciu ciepła nie mówią wszystkiego, bo zależy to od wielu czynników, które Pan wymienia. A potwierdzeniem Pana stwierdzeń jest to, że w czterech identycznych (moim zdaniem) budynkach w naszej spóldzielni - Dunikowskiego 1, Pięciolinii 2 i 4 oraz Służby Polsce 3 zużycie ciepła jest bardzo zróżnicowane. Budynki te mają prawie identyczną powierzchnię do ogrzewania (różnica 20 m. kw), prawie identyczną ilość zamieszkujących osób, wszystkie są ocieplone, jednakowo zorientowane w stosunku do stron świata. Podobno dwa z nich - przy Pięciolinii są osłonięte, chociaż trudno mi się z tym zgodzić. Budynek Dunikowskiego 1 różni się od pozostałych tym, że ma najstarszą warstwę ocieplającą i nie ma wymienionej ślusarki okiennej. I okazuje się ku mojemu zaskoczeniu, że w tym budynku o teoretycznie najgorszych warunkach technicznych, już po uwzględnieniu długości okresów obrachunkowych, zużycie ciepła w ostatnim kwartale ubiegłego roku nie było najwyższe (713 GJ), bo dwa budynki z tej czwórki miały wyższe, w tym jeden aż o 140 gigadżuli! A do tego Dunikowskiego 1, nie wiadomo dlaczego, ma moc zamówioną do celów co wyższą od pozostałych o prawie 6 procent!I proszę sobie wyobrazić, że NIKT w spółdzielni nie potrafi mi tego wytłumaczyć! Po moich niewygodnych pytaniach inspektor robót sanitarnych z uprawnmnieniami raczył napisać, że " W analizowanym okresie obrachunkowym maksymalne odchyłki zużycia ciepła od średniej wynoszą około 10 procent i można je uznać że mieszczą się w granicach dopuszczalnych w budynkach mieszkalnych w których nie ma zainstalowanych ciepłomierzy umożliwiajacych dokładne określenie ciepła na potrzeby cw. Na podstawie zebranych danych oraz faktu że zapotrzebowanie na energię dla potrzeb ciepłej wodu określane jest na podstawie wskaźnika, nie można jednoznacznie wskazać przyczyn powstających różnic. Różnice w zużyciu energii mogą wynikać z usytuowania budynku, sposobu ocieplenia, ilości wymienionych okien i ślusarki na klatkach schodowych, różnic w długości okresów obrachunkowych dla poszczególnych budynków(wynikajacych z dat odczytu) jak również ilości zużytej wody przez lokatorów". I takie rzeczy pisze mi inspektor z uprawnieniami, który nie potrafi uwzględnić rzeczywistego usytuowania budynku, długości okresu obrachunkowego, ilości zużytej ciepłej wody. Za co wobec tego on i jego zwierzchnicy pobierają pieniądze? Dlaczego nie robią analiz służących obniżce naszych opłat? A podobne rzeczy dzieją się z innymi mediami, zwłaszcza wodą na cele ogólne, gdzie w sposób świadomy okrada się niektórych spółdzielców( w budynkach z tzw. ujemną wodą na cele ogólne), co od dłuższego czasu wykazuje pan Eugeniusz Dubiel. I zamiast dociekać przyczyn takiego stanu rzeczy, forsuje się "wspólny kocioł", aby nie można było porównywać zużycia mediów pomiędzy poszczególnymi budynkami. A podobno dążymy do indywidualnego rozliczania budynków. Wiedzą o tym członkowie rady, ale w znakomitej większości wolą milczeć, bo albo nie czują zagadnienia albo po prostu na prośbę zarządu godzą się na świadome krętactwa. Dieta za "odsiedzenie" posiedzenia pokryje z nawiązką ewentualny nieuzasadniony wzrost kosztów zużycia mediów. A że bije to w innych, to już ich nie obchodzi! Na zakończenie dziękuję za podpowiedzi, jak pewne sprawy kontrolować - problem w tym, czy zechcą tego dokonać niektórzy członkowie rady i czy zarząd będzie chciał udostępnić wszystkie dokumenty. Mam nadzieję, że pańska wypowiedź da też troche do myślenia stronie przeciwnej, bo wiem, że pilnie czyta ten wątek. Będzie to doskonały test na wiedzę i kompetencje naszego kierownictwa - czy jest zdolne do efektywnej pracy czy tylko do brania kasy. I na zakończenie - to co robię, to robię głównie dla siebie - nie lubię być oszukiwany z uśmiechem na ustach. Szkoda, że inni czekają tylko na wyniki moich zabiegów zamiast wywierać ciagłą presję na pracowników spółdzielni przekonanych o swojej bezkarności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy "Obiektywizm" niektórych spółdzielców. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 12:38 Zapoznałem się właśnie z pismem pani Mieczysławy O., dość aktywnego członka naszej spółdzielni, w sprawie tzw. wody na cele ogólne (wco) poruszanej od dłuższego czasu przez pana Eugeniusza Dubiela. Generalnie pan E. Dubiel skrytykował obowiązujący w SMB JARY system rozliczeń wco w oparciu o przeprowadzoną przez siebie szczegółową analizę danych dla wszystkich budynków spółdzielni. Uznał obowiązujący system zupełnie słusznie za niesprawiedliwy i prowadzący do tego, że niektóre budynki płacą za inne zaś niektórzy członkowie spółdzielni obciążani są podwójnie za wodę, której faktycznie nigdy nie zużyli. I tu znana mi jako rozsądna kobieta pani Mieczysława O. zamiast podjąć merytoryczną dyskusję z panem E. Dubielem, uciekła się do argumentów "ad personam" a mianowicie, że widziała go, jak mył swój samochód wodą z ogólnego ujęcia w budynku. Wystarczyło to jej, aby odebrać panu E. Dubielowi "moralne prawo" do zajmowania się tym zagadnieniem. Zrozumiałbym to święte oburzenie pani Mieczysławy O., gdyby była zawsze taka pryncypialna we wszystkich sprawach dotyczących nieprawidłowości w naszej spółdzielni, a wiem, że wie o wielu z nich. Ale jakoś nie widzi tego, że nasz przewodniczący rady nadzorczej nie mieszkając praktycznie w nasze spółdzielni doprowadził do przeforsowania niekorzystnego dla wielu spółdzielców a przede wszystkim bardzo niesprawiedliwego dla niektórych regulaminu rozliczania gospodarki nieruchomościami, w tym i mediów ( opłata za podgrzanie wody uzależniona od powierzchni mieszkania!). Jakoś milczy na temat krętactw tego pana chociażby w związku z oszacowaniem oszczędności w zużyciu ciepła, aby tylko "przepchnąć" wzięcie kredytu na ocieplenia. Udaje, że nie widzi naszych bardzo dużych strat jako ogółu spółdzielców z tego tytułu, że zawarto niekorzystną umowe z EDBUDEM. Milczy w sprawie nieudanej komputeryzacji, na której jako spółdzielcy straciliśmy około 60 tys. złotych czy też zaniedbania sprawy parkingów wielopoziomowych wybudowanych przez ELEKTROMECH. Milczy na temat nieprawidłowości w ocieplaniach budynków w poprzednich latach, chociaż wielokrotnie na ten temat z nią rozmawiałem. Nie chce dalej mnożyć przykładów, ale zastanawiam się, czy pani Mieczysława ma z kolei moralne prawo wytykać panu E. Dubielowi umycie samochodu wodą ogólną (nie powinno to mieć rzeczywiście miejsca) gdy samemu nie chce się zauważyć znacznie poważniejszych przypadków niegospodarności bijącej w nas wszystkich. Oczekiwałbym więcej obiektywizmu a nie jakiejś selektywnej i w zasadzie mało uzasadnionej niechęci do niektórych sąsiadów. Taka postawa sprzyja tylko przedłużaniu stanu, który trwa i który czasami sama krytykuje ale raczej tylko w przysłowiowe cztery oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Zwalczajmy diabelskie "aniołki" 28.02.05, 18:49 W naszym wątku często wystepują listy o charakterze spamu, o treści bezsensownej albo wogóle bez żadnej treści (te ostatnie sygnowane np. "aniołek"). Listy takie utrudniają dyskusję tym, którzy chcą poważnie dyskutować i stały się przyczyną założenia przez p. W. Kalinowskiego nowego wątku. Istnieje jednak możliwość zwalczania takich diabelskich "aniołków". Wystarczy, aby pewna liczba dyskutantów kliknęła "czerwony kosz" przy danym liście, a wtedy administrator zainteresuje się, czy może warto ten list (post) skasować. Ja tak zrobiłem (kliknąłem) przy ostatnim beztreściowym liście "aniołka" i wkrótce ten list (post) został skasowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Premiowa hucpa na Jarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 08:22 Przyjęto kiedyś tam w naszej spółdzielni, że zarząd ma prawo do premii uznaniowej. Jak sama nazwa wskazuje, ten dodatek do wynagrodzenia miał być przyznawany zarządowi zgodnie z uznaniem członków rady nadzorczej, ktora jest pracodawcą dla zarzadu. Zakładano oczywiście w momencie tworzenia tych zasad, że członkowie rady są osobami uczciwymi, odpowiedzialnymi i będącymi w stanie ocenić rzetelnie pracę zarządu. Okazuje się teraz, że nic z tych rzeczy - zgodnie z mniemaniem większości członków rady premia należy się zarządowi jak przysłowiowa psu zupa, w myśl zasasdy "czy się stoi czy się leży, premia zarządowi się należy". Prawie nikt z członków rady nie przejął się licznymi wpadkami zarządu w IV-tym kwartale 2004 o czym świadczy stwierdzenie przewodniczącej komisji rewizyjnej, że chociaż wszyscy członkowie tej komisji mieli zastrzeżenia do dostarczonych komisji materiałów, to jednak komisja jako całość uznaje, że premia należy się zarządowi w pełnej wysokości, bo dotyczy okresu ostatniego kwartału roku 2005 a materiały za ten okres sporządzano w I-szym kwartale tego roku! Oczywiście wiem, że za trzy miesiące już nikt raczej z rady nie będzie pamiętał o tych bezwartościowych materiałach dostarczonych im przez zarząd i znowu będzie wniosek o pełną premię. Moje uwagi i oświadczenie, że zarząd dowolnie kształtował sobie wysokość funduszu remontowego bez wiedzy i zgody rady nadzorczej jak i zakres poszczególnych pozycji remontów oczywiście zostały zignorowane. Niezwykłym intelektem przy okazji błysnął nowy przewodniczący komisji techniczno-inwestycyjnej, pan Lech Kościelak. Referując stanowisko kierowanej przez niego komisji w sprawie pracy zarządu w IV-tym kwartale 2005 powiedział przede wszystkim o swoich zasługach w kontroli ociepleń w roku 2002 i 2003, mojej rzekomej odpowiedzialności za deficyt spółdzielni chyba w roku 2001, chyba jakiś grzeszkach Małeckiego i że członkowi rady, Stanisławowi Karasiowi, jako byłemu wojskowemu nie powierzyłby żadnego żołnierza, bo ten by ich zgubił. Mniej więcej taka to była wypowiedź, bo przyznaję, że nie rozumiem nigdy, co chce powiedzieć pan L. Kościelak. Mam nadzieję, że już wkrótce zostanie powołany specjalny tłumacz przekładający wypowiedzi L. Kościelaka na język zrozumiałuy dla zwykłego śmiertelnika. Jedyne, co zrozumiałem z całej wypowiedzi to to, że zarządowi nie wolno zmniejszyć premii nawet o jeden procent! Tak więc członkowie zarządu otrzymali swoje ciężko zapracowane premie za takie rzeczy jak już prawie roczny brak regulaminu rozliczania gospodarki zasobami lokalowymi, w tym rozliczanie mediów, bezprawne pobieranie pewnych opłat, utrzymywanie zatrudnienia na bardzo wysokim poziomie, dalszy wzrost zadłużeń i obciążanie skutkami tychże osoby płacące czynsz, wydawanie pieniędzy na prace często zbędne i kosmetyczne, nie egzekwowanie od wykonawców naprawy spartolonych ociepleń, ślamazarne tempo przekształcania statusu lokali, brak nadzoru nad pracami wykonywanymi na rzecz spółdzielni, ignorowanie skarg spółdzielców itp. Cóż, nie swoje pieniądze rozdaje się bardzo łatwo! PS. W drugim poście zamieszcam swoje oświadczenie w związku ze sposobem potraktowania przez radę informacji zarządu o jego działalności w IV-tym kw. 2005. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Serwar i JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 12:33 Przed chwilą powiadomiono mnie, że firma SERWAR uzyskała jako jedna z 35 polskich mleczarni certyfikat dopuszczające jej wyroby na rynek rosyjski. Zastanawiacie się pewnie, jaki jest związek tego faktu ze spółdzielnią JARY? A no taki, że jej szefem jest Piotr Przybyś, który kilka lat temu był członkiem naszej rady nadzorczej, ale zrezygnował z niej, jak po bodajże trzech miesiącach przekanał się, z kim ma współpracować (mam na myśli członków rady i zarządu). Na jego głowę wylano całe kubły pomyj, ponieważ chciał odwołać jednego z prezesów(co później skutecznie uczynił R. Sołtysiak). Piszę o tym dlatego, że mamy wśród swoich sąsiadów wiele wybitnych osób o dużym doświadczeniu w działalności gospodarczej, mających często dużą wiedzę i odnoszących tak jak Przybyś, duże sukcesy w swojej działalności zawodowej. I powinno się takie osoby wykorzystywać dla dobra nas wszystkich. Tymczasem zgodnie z naszą wolą trafiają do np. rady nadzorczej osobnicy o bardzo wątpliwej wiedzy i doświadczeniu a co gorzej wplątani w jakieś podejrzenia o wymuszanie łapówek o czym zechcieli swego czasu informować członków spółdzielni i rady nadzorczej obecni prezesi. I zamiast robić coś dla nas pożytecznego, osobnicy ci wyłudzaja tylko nasze pieniądze choćby w postaci diet za niby pracę w radzie nadzorczej . A my, potulne baranki o tym wiemy i udajemy, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazurek Re: Serwar i JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 15:26 Coś nie zadziałało ale teraz do rzeczy. Tajemnicą jest że Kościelak kombinował wyciągnąć kasę od Edbudu za coś co jest niepotrzebne nikomu. kombinował i pewnie kombinuje dalej z "elektryką" dla S-pni. Pewnie nie sam tylko przez podstawione firmy czy kolesi. Teraz ma przewodniczyć komisji technicznej i uczestniczyć w przetargach itp. Kurde w Jarach już chyba wszystkich porąbało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babeczka Re: Serwar i JARY IP: *.aster.pl 01.03.05, 18:08 "Elektryk" Machniewicz też nie lepszy.Obrodzili nam na Jarach elektrycy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazurek Re: Serwar i JARY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 09:28 Trzeba pamiętać o ojcu kombinacji - czyli od kogo się zaczeło. Zaczął WODOMIERZ - NIZIELSKI , a nauka nie poszła w las. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zakalec Cwaniacka rada nadzorcza IP: *.acn.waw.pl 02.03.05, 09:32 Kurde, co za gnój w tej radzie! Przewodniczący Nizielski vel Wodomierz – geszefciasz, Kościelak wymuszajacy łapówki, jakiś były wiceminister, przefarbowana radna z SLD, teraz SDPl, pozostali też niezłe krętacze. A my płacimy coraz więcej na to towarzycho. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r.a. Re: Cwaniacka rada nadzorcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 14:37 Rada ma za zadanie radzić i kontrolować. Nie działa sama , ale z przedstawicielami budynków oraz z włascicielami mieszkań. Co urodziło ostatnio szanowne gremium? Jaki rozwój dzielnicy jest w ich szanownych głowach? Czy potrafili tak skontrolowac finanse SMB Jary ,aby obnizyc koszty? Co robić aby płacić mniej za remonty i eksploatację? Co z armią drogich pracowników bez oczekiwanych kwalifikacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wik Re: Cwaniacka rada nadzorcza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 15:18 Co to kurde za jakiś były wiceminister? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Premiowa hucpa na Jarach 03.03.05, 20:12 Panie Jarku, Napisał Pan W drugim poście zamieszcam swoje oświadczenie w związku ze sposobem > potraktowania przez radę informacji zarządu o jego działalności w IV-tym kw. > 2005. Gdzie jest ten drugi post? Poza tym, czy Pan się nie pomylił pisząc Prawie nikt z członków rady nie przejął się licznymi wpadkami zarządu w IV-tym kwartale 2004 o czym świadczy stwierdzenie przewodniczącej komisji rewizyjnej, > że chociaż wszyscy członkowie tej komisji mieli zastrzeżenia do dostarczonych komisji materiałów, to jednak komisja jako całość uznaje, że premia należy się zarządowi w pełnej wysokości, bo dotyczy okresu ostatniego kwartału roku 2005 a > materiały za ten okres sporządzano w I-szym kwartale tego roku! Oczywiście > wiem, że za trzy miesiące już nikt raczej z rady nie będzie pamiętał o tych > bezwartościowych materiałach dostarczonych im przez zarząd i znowu będzie > wniosek o pełną premię. Pomijając oczywiste przeoczenie, ze chodzi o kwartał r. 2004, a nie 2005, z Pana relacji wynikałoby, że komisja rewizyjna (a może także większość RN) przynała maksymalną premię za to, że > materiały za ten okres sporządzano w I-szym kwartale tego roku! Przecież to byłaby kompromitacja dla tych, którzy za maksymalną premią głosowali. Jeśli Pan tyle o tym pisze, niech Pan jeszcze napisze, kto głosował za maksymalną premią, a kto głosował inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Premiowa hucpa na Jarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 09:08 Panie Krzysztofie, dziekuję za zwrócenie uwagi za pomyłkę! Premia była oczywiście za ostatni kwartał roku 2004 a nie 2005. Powinna wobec tego być oceniana praca zarządu w tym kwartale. Tymczasem większośc rady z wyjątkiem mnie, S. Karasia i R. Małeckiego przychyliła się do jakiejś pokrętnej argumentacji, że działalność zarządu w kwartale ostatnim była w zasadzie dobra a zastrzeżenia np. komisji rewizyjnej dotyczą materiału o tym kwartale, ktory powstał w I-szy kwartale tego roku wobec czego ten materiał(powszechnie krytykowany) nie powinien wpływać na ocenę wyników ostatniego kwartału 2004. Jeśli chodzi o samo głosowanie to za maksymalną premią dla zarządu byli zgodnie wszyscy członkowie rady z wyjątkiem mnie i R. Małeckiego, którzy głosowali przeciw i S. Karasia, który oświadczył, że w ogóle nie będzie brał udziału w głosowaniu ponieważ nie spełniono formalnych wymogów regulaminu przyznawania premii. Odnośnie zamieszczenia w tym wątku mojego oświadczenia w związku z premią dla zarządu za ostatni kwartał - postaram się to zrobić dzisiaj, mam po prostu trochę innych pilnych zajęć a tekstu oświadczenia nie mam pod ręką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Moje oświadczenie ws. premii dla zarządu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 09:47 Panie Krzysztofie, tak jak anonsowałem, zamieszczam poniżej swoje oświadczenie złożone na posiedzeniu rady w dniu 28 lutego 2005. Warto dodać, że nasza "znakomita" prawniczka usiłowala nie dopuścić do odczytania tego oświadczenia argumentując, że nie było tego w porządku obrad! Tym sposobem chyba prezydium rady, bo to ono ustala porządek, winno wiedziec wcześniej(!), co który członek rady sobie umyśli. Twierdziła, że mogę to uczynić dopiero w sprawach wniesionych, czyli już po przyznaniu premii(przysłowiowa musztarda po obiedzie). Z innych jej "odkrywczych" mysli to poglą, że członek komisji przetargowej w SMB JARY zwiazany jest tajemnicą szczegółów ofert aż do śmierci!!!!!!!. Dobrze, że nie jego dzieci i wnuki! A oto moje śswiadczenia: "Warszawa,28.02.2005 Jaromir Gazy Członek RN SMB JARY OŚWIADCZENIE W związku ze stanowiskiem zajętym przez zdecydowaną większość członków Rady Nadzorczej w sprawie oceny pracy Zarządu SMB JARY w roku 2004, pragnę w formie niniejszego pisemnego oświadczenia wyrazić swoje stanowisko w tej sprawie z jednoczesną prośba o dołączenie go do protokołu z dzisiejszego posiedzenia RN. Rada Nadzorcza spółdzielni zobowiązana jest Prawem Spółdzielczym jak i obowiązującym statutem do dokonywania okresowych ocen wykonania przez Spółdzielnię jej zadań gospodarczych i do takich niewątpliwie należy ocena pracy Zarządu spółdzielni za poprzedni rok. Jeśli dokona się tego w sposób nierzetelny, to następuje ewidentne naruszenie interesu członków Spółdzielni, bo organ do tego powołany nie zbadał i nie skontrolował, czy środki wnoszone przez spółdzielców są właściwie wykorzystywane, z korzyścią dla nich. Sposób podejścia do tego poszczególnych komisji rady jak i poszczególnych jej członków zmusza mnie do jednoznacznego stwierdzenia, że taka ocena działalności Spółdzielni za rok 2004 nie nastąpiła i nic nie wskazuje na to, że kiedykolwiek nastąpi. Twierdzenie swoje opieram na tym, że w przekazanych członkom rady materiałach sporządzonych przez zarząd występują istotne rozbieżności z wcześniejszymi materiałami obrazującymi wykonanie zadań remontowych. Przykładem tego jest podanie w załączniku nr 2 stanu funduszu remontowego na dzień 1.01.2004 w wysokości 2 907 931,10 zł, podczas gdy w skorygowanym w dniu 27.07.2004 planie rzeczowo-finansowym remontów wynosi on 1 120 000 zł. W załączniku nr 2 podaje się ponadto, że wpływy z przekształceń statusu lokali wyniosły 1 152 988,13 zł podczas gdy w wyjaśnieniach prezesa G. Kretkiewicza składanych przy okazji wspomnianej korekty planu padła suma zwiększenia funduszu remontowego z tego tytułu w wysokości 546 tys. złotych. Zachodzi wobec tego pytanie kto i kiedy zezwolił zarządowi spółdzielni na zasilenie funduszu remontowego dodatkowo sumą około 600 tys. zł. W wyniku takich „operacji” fundusz remontowy na rok 2004 bez wiedzy RN wzrósł z 11 299 000 zł po korekcie dokonanej 27.07.2004 do 12 400 419,40 zł na koniec roku 2004. W skierowanym do mnie piśmie będącym odpowiedzią Zarządu na moje wątpliwości w tej sprawie rozbieżności nie wyjaśniono. Skoro można w trakcie roku zmieniać sobie dowolnie plan bez wiedzy i zgody RN, to zachodzi uzasadnione pytanie, po co w ogóle uchwala się taki dokument i prowadzi nad nim długie debaty. We wspomnianym załączniku nr 2 nie podano dla poszczególnych pozycji stawek oraz zakresu wykonanych robót, co praktycznie nie pozwala na sprawdzenie, czy pieniądze spółdzielców wydawano w sposób racjonalny i zgodnie ze stawkami obowiązującymi aktualnie na rynku. Zaznaczam, że kilkakrotnie o to osobiście prosiłem i w ubiegłych latach sprawozdania były sporządzane właśnie w takim układzie. Nikt ze strony zarządu nie wyjaśnił, w jakim celu w dniu 16.12.2004 dokonano drugiej z kolei korekty planu polegającej na zwiększeniu funduszu remontowego o 300 tys. zł., skoro praktycznie po dwóch tygodniach okazało się, że na koniec roku 2004 nie wykorzystano 1 356 873,03 zł. Nie dziwię się roli, jaką odegrali w całej sprawie tacy jej członkowie, jak przewodniczący RN, M. Nizielski, który wielokrotnie dopuścił się licznych kłamstw przy okazji pracy w tym organie. Podobnie panowie Z. Czerwiński, T. Jarząbek oraz M. Kulesza, których sprawy finansowe spółdzielni kompletnie nie interesują, a ich jedynym celem jest popieranie zarządu w każdej sytuacji. Nie spodziewałem się też innego podejścia do tych spraw ze strony A. Smolińskiego, do niedawna przewodniczącego Komisji Techniczno-Inwestycyjnej, która realizacją funduszu remontowego nie raczyła się zająć. Natomiast pan A. Smoliński stał się od pewnego czasu jedynie „wyrazicielem” w łonie Rady różnych pomysłów Zarządu. Wyjątkowo negatywną rolę w braku rzetelnego rozpatrzenia sprawozdania za 2004 rok odegrała pani M. Rogozińska, przewodnicząca Komisji Rewizyjnej. Pomimo przedstawianie jej ewidentnych rozbieżności w oficjalnych dokumentach spółdzielni, nie uważała za wskazane dokładniejsze wyjaśnienie problemu. Tak jak w przypadku kontroli realizacji inwestycji KEN/Wiolinowa, zignorowała argumentację innych członków Rady uznając, że Zarząd ma jak najbardziej prawo do dowolnego zmieniania poszczególnych pozycji planu za rok 2004. Warto tu dodać, że pani M. Rogozińska choćby z racji swojego doświadczenia zawodowego i pracy jako radna Warszawy ma stosowne kwalifikacje do prawidłowej oceny działalności spółdzielni. W tym wypadku najwyraźniej zabrakło po prostu chęci. Nie spodziewałem się też innego stosunku do zagadnienia pana L. Kościelaka, który jako członek RN wielokrotnie dawał przykłady swego braku zainteresowania omawianymi sprawami. Budzi natomiast moje bardzo duże zdziwienie postawa pani H. Łagowskiej, która chcąc być wybrana do RN publicznie informowała, że zamierza zajmować się sprawami ekonomicznymi spółdzielni i pomocny w tym będzie jej syn, z wykształcenia ekonomista. Widać teraz, że wypowiedzi te miały na celu jedynie dostanie się do Rady Nadzorczej, bo obecnie sprawy ekonomiczne spółdzielni nie wzbudzają najmniejszego jej zainteresowania. Podobnie nie mogę zrozumieć postawy pana S. Szymańskiego, wiceprzewodniczącego RN. Uważam, że jego rola nie powinna sprowadzać się jedynie do głosowania tak jak większość członków RN, bo jak wykazałem wcześniej, obcy jest im interes członków spółdzielni. Osoba, która wielokrotnie deklarowała duże zainteresowanie losami spółdzielczości i spółdzielców winna bardziej aktywnie i merytorycznie zająć się zagadnieniami stanowiącymi istotny czynnik działalności SMB JARY. Reasumując, stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że większość członków obecnej Rady Nadzorczej zupełnie nie interesuje się tak ważnymi sprawami, jak sytuacja ekonomiczna spółdzielni i jej skutki dla jej członków. Pracę w tym organie traktują jako dodatkowe źródło dochodów dla podreperowania swego budżetu nie świadcząc w zamian stosownej pracy. Dominuje w nich przemożna chęć przyznania premii Zarządowi niezależnie od rezultatów jego pracy. I dlatego uważam, że zabiegi członków spółdzielni w osobie pani D. Frączek o przyjęcie i stosowanie w SMB JARY zasad podanych w Dobrych praktykach w spółkach publicznych 2005 nie rozwiążą problemu, bo wśród członków RN, organu kontrolującego i nadzorującego pracę spółdzielni, nie ma zrozumienia tych zasad a przede wszystkim dobrej woli ich stosowania. Do wiadomości: Członkowie SMB JARY" Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.stawicki Spotkania środowe 04.03.05, 11:10 Jak zwykle w pierwszą środę miesiąca, odbyło się w siedzibie spółdzielni przy Surowieckiego 12 spotkanie spółdzielców zainteresowanych sprawami spółdzielni. Na to spotkanie zapraszałem telefonicznie w poniedziałek i wtorek, w ramach darmowych rozmów po godzinie 20-tej. Przeprowadziłem około 30 rozmów telefonicznych. (Jak będę miał pomoc, to uda się przypomnieć większej liczbie osób.) Na spotkanie przybyły 23 osoby, w tym trzech członków rady nadzorczej. W pierwszej części spotkania przedstawiłem koncepcję utworzenia w naszej spółdzielni „Rejestru ekspertów - woluntariuszy”. Zależało mi na choćby krótkim przedyskutowaniu tego tematu w szerszym gronie. Koncepcję „Rejestru …” przedstawię oddzielnie (prawdopodobnie jutro wieczorem). Druga część spotkania poświęcona została omówieniu różnych tematów, nurtujących uczestników spotkania. W ramach dyskusji zebrani ustosunkowali się do pomysłu, zdania były podzielone, jedni uważali, że inicjatywa nie jest uregulowana prawnie, inni, że tylko od woli samych spółdzielców zależy powodzenie pomysłu i należy spróbować. Przy okazji posłużono się wieloma przykładami problemów do rozwiązania. Do najważniejszych z nich można zaliczyć: - konieczność szybkiego uchwalenia regulaminu zarządzania nieruchomościami, w tym rozliczania mediów, - określenie roli przedstawicieli, którzy nie powinni wyręczać etatowych służb spółdzielni, - występowanie dużych nieprawidłowości w zużyciu energii i braku analiz jej zużycia, - konieczność uczciwego postępowania zgodnie z zasadami etyki i interesem spółdzielców, - coraz większe niebezpieczeństwo związane ze wzrostem zadłużeń mieszkańców. Kolejny raz podniesiono sprawę bardzo słabej polityki informacyjnej spółdzielni, co wbrew głoszonym poglądom nie wymaga dużych nakładów finansowych. Okazało się, że wieloma sprawami rada nadzorcza po prostu się nie zajmuje a zarząd otrzymujący premie w pełnej wysokości ma prawo czuć się jako bardzo dobrze pracujący. Wśród samych członków rady były poważne różnice w ocenie sytuacji, co chyba wyjaśnia wiele spraw. Reasumując, część zebranych zadeklarowała zajęcie się konkretnymi sprawami. Jakie będą tego praktyczne wyniki i jakie w tej sprawie zajmą stanowisko takie organy spółdzielni jak zarząd i rada nadzorcza, przekonamy się wkrótce, bo zebrani wyrazili mocne przekonanie, że obecni na spotkaniu członkowie rady przekażą swoje uwagi całej radzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiadka Re: Spotkania środowe IP: *.chello.pl 04.03.05, 16:20 Panie Stefanie, kto z Rady był na tym spotkaniu? To znaczy, kto jeszcze poza normalną pracą w Radzie poświęca dodatkowy czas? Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.stawicki Re: Spotkania środowe 04.03.05, 18:21 Gość portalu: Sąsiadka napisał(a): > Panie Stefanie, kto z Rady był na tym spotkaniu? Pani Halina Łagowska i panowie Jaromir Gazy i Stanisław Karaś. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Spotkania środowe i posiedzenia RN 04.03.05, 20:10 Wyrażam uznanie p. S. Stawickiemu i p. J. Gazemu za relacje z odpowiednio ostatniego spotkania środowego i posiedzenia RN poświęconemu przyznaniu premii Zarządowi. Do tych spraw powrócę jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 05.03.05, 19:25 Za sprawę bardzo ważną i pilną uważam wystąpienie do Zarządu i Rady Nadzorczej z propozycją korekty planu na r. 2005 taką, aby umożliwiono nam wykorzystanie w pełni remontowej ulgi podatkowej. Jeśli to się nie stanie, w przyszłym roku wydamy w ramach części funduszu remontowego (która mogłaby być objęta w tym roku ulgą remontową) o 23 procenty więcej niż moglibyśmy wydać w tym roku. W skali SMB JARY będzie to wynosiło 100-300 tys. złotych w zależności od przyjętych założeń. Wspominałem o tej sprawie na ZP, a także zgłosiłem uwagi na piśmie podczas poniedziałkowego dyżuru członka RN, pełnionego wtedy przez H. Łagowską. Mówiłem o tej sprawie na ostatnim spotkaniu środowym 2 marca 2005 r. Na tym spotkaniu J. Gazy stwierdził, że byłoby to pożyteczne, ale wyraził obawę, czy to się da załatwić. Zdziwiło mnie, że Pan, Panie Stefanie, wyliczając sprawy poruszane na tym spotkaniu, wcale o tej sprawie nie wspomniał (chyba przez roztargnienie), chociaż jest to sprawa dużo ważniejsza i pilniejsza, niż np. problem, czy rozliczać wodę na cele ogólne od powierzchni mieszkań, czy jakoś inaczej, o czym od dłuższego czasu z zapałem dyskutują niektórzy spółdzielcy. Spróbuję jeszcze przekonać do tej korekty kogoś z Zarządu, ale w sytuacji przedłużającego się ignorowania tego problemu, wspominam o tym na forum, bo jescze ktoś (oprócz mnie) powinien zainteresować się taką ważną sprawą. Oprócz tego, plan powinien utrzymać pierwotne (i skonsultowane na ZP w dniu 2004.12.11) wydatki na refundację okien (300 tys.) zamiast podnosić ją do 500 tys. Gdyby te korekty zrobić, mielibyśmy zagwarantowaną wymianę stolarki okiennej w tych 4 nieszczęsnych budynkach (o których wspominał m. in. J. Gazy), gdzie to powinno być zrobione parę lat temu i gdzie z powodu tego zaniedbania ulatuje w powietrze ciepło za kolejne tysiące (a może dziesiątki tysięcy) złotych rocznie. Obecny plan tej gwarancji nie daje, tylko zaleca spożytkowanie na ten cel ewentualnych rezerw. W przypadku zwiększenia w tym roku funduszu remontowego można by wykonać jeszcze w tym roku także inne prace termorenowacyjne. Dużą pomocą w sporządzeniu i dyskutowaniu planów i założeń do planów byłaby rzetelna, przejrzysta i dostępna dla wszystkich spółdzielców informacja o zużyciu energii cieplnej i innych mediów w poszczególnych budynkach (odpowiedni wniosek złożył ostatnio na ZP E. Dubiel). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiadka Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.chello.pl 06.03.05, 11:42 Panie Krzysztofie, to co pan napisał jest bardzo ważne, tylko trudno mi zrozumieć co ma wspólnego korekta planu na 2005 rok z moją remontową ulgą podatkową. Gdyby pan wyjaśnił w jakim kierunku ma być przeprowadzona korekta i jakie to ma przełożenie na "Szarego Kowalskiego" byłabym, a sądzę nie tylko ja, bardzo wdzięczna panu.To co pan napisał za nic nie mogę zrozumieć, proszę o bardziej logiczne i proste wyjaśnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 12:59 Nie wiem, czy i kiedy pan K. Pecul odpowie na Pani pytanie, ale chyba Pani się nie obrazi, jeśli spróbuję ja to uczynić, bo też swego czasu informowałe o tym zarząd i akuratnie siedzę przy komputerze. Otóż jak Pani wiadomo, co miesiąc wpłacamy ileś tam w czynszu na fundusz remontowy - 1,76 zł z m.kw. oraz 8 zł jeśli ktoś korzysta z windy. Zgodnie z obowiązującymi jeszcze w tym roku przepisami podatkowymi, możemy nasze wpłaty na remonty w spółdzielni i indywidualne remont w mieszkaniu uwzględnić w rozliczeniach podatkowych - można uzyskać zwrot około 19 procent od wydanych na te cele sum. I teraz pan K. Pecul i inni zaproponowali, aby oczywiście ci spółdzielcy, którzy mogą, wpłacili więcej na fundusz remontowy awansem, bo przy okazji rozliczeń podatkowych dostaną zwrot 19 procent czyli znacznie więcej niż z jakiejkolwiek lokaty a przy okazji spółdzielnia wykona szybciej jakieś prace, które moga sie przyczynic do obniżki kosztów (np. ocieplenia). I teraz jest pytanie, czy jest to dopuszczalne i zgodne z przepisami prawa. Ja swego czasu znalazłem właśnie wyjaśnienie w związku z tym w dodatku Prawo w Rzeczpospolitej, że tak. Ale żeby być w 100 procentach pewnym, moim zdanie należało uzyskać tzw. wiążącą interpretację z urzędu skarbowego. Moim zdaniem jest już na to chyba trochę późno. Od czasu, gdy czytałem te wyjaśnienia w Rzeczpospolitej, mogło coś się zmienić. Nie chce tu ciągnąć różnych uwarunkowań takiego rozwiązania, ale teoretycznie według mnie jest to możliwe. A żeby stało się to możliwe, trzeba rzeczywiście dokonać jakiejś korekty planu na ten rok, choćby w przedmiocie zwiększonych wpłat na fundusz remontowy, bo stawka jaką płacimy, wynika po prostu z przyjętego planu rocznego - całkowite wydatki na remonty dzielone przez 12 miesięcy i przez powierzchnię lokali wnoszących opłaty. Nie wiem, czy wszystko jasne, może ewentualnie pan K. Pecul po dodatkowych pytaniach to uzupełni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiadka Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.chello.pl 08.03.05, 14:00 Nie wiem w dalszym ciągu co ma wspólnego korekta planu z wpłatami na fundusz remontowy pana Pecula. Pan Pecul zamiast 1,76/m2 może płacić 17,60/m2 i indywidualnie rozliczać się z FISKUSEM. Tylko ten bogobojny pan wie dobrze, że jest to oszustwo podatkowe i próbuje wplątać w to Zarząd. Panie Gazy i panie Pecul-wasze pomysły są do bani, sądzę, że Zarząd nie jest taki głupi jak sądzicie i nie da się wplątać w wasze pomysły. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 08.03.05, 15:30 Nie zaprzeczając istnienia możliwości, o których wspomniał J. Gazy, chcę wyjaśnić, że korzyści w kierunku ulg podatkowych (choć na mniejszą skalę) można było (i nadal można) osiągnąć w sposób prosty i bezproblemowy z prawnego punktu widzenia. Wysokość wpłat na fundusz remontowy ogólny (tyle płacą spółdzielcy mieszkający w domach bez windy) wynosi 1,76 zł z metra kwadratowego miesięcznie. Pozostaje ona bez zmiany już trzeci rok. W branym często pod uwagę jako typowe do rozważań mieszkaniu o powierzchni 50 m. kw. wpłaty te wynoszą więc 1,76*50=88 zł miesięcznie, czyli 88*12=1056 zł rocznie. Od tych wpłat przysługuje 19% ulga podatkowa, co daje 1056*0,19= 200,64 zł ulgi (pomijam biurokratyczne zaokrąglenia). Rozumując w powyższy sposób, można stwierdzić, że wzrost wpłat na fundusz remontowy o 0,10 zł z metra kwadratowego miesięcznie dałby 0,10*50*12*0,19=11,4 zł ulgi rocznie, a wzrost o 0,30 zł dałby 34,2 zł ulgi rocznie. W skali całej Spółdzielni wzrost o 0,30 zł dałby wzrost funduszu remontowego o około 0,30*(300000)*12 = 1080000 (milion osiemdziesiąt tysięcy) zł rocznie, a ulgi wyniosłyby około 1080000*0,19=205200 zł rocznie. Pytanie, czy podniesienie wpłat o 0,30 zł z metra kwadratowego miesięcznie na fundusz remontowy nie byłoby zbyt dużym obciążeniem dla lokatorów? Aby na to odpowiedzieć, przypominam, że w roku bieżącym opłaty eksploatacyjne w domach nie mających wind zostały zmniejszone o 0,20 zł, czyli o 10 zł dla przeciętnego mieszkania miesięcznie, a poza tym o 1 zł miesięcznie z tytułu konserwacji domofonu, co by odpowiadało w sumie 0,22 zł miesięcznie z metra kwadratowego . W domach z windą i 3 osobach w mieszkaniu zmniejszenie to należy zredukować o 0,93*3=2,79 zł miesięcznie, co by odpowiadało wpłatom po 0,02+0,20*(10-2,79)/10=0,1642 zł miesięcznie z metra kwadratowego. A więc podniesienie wpłat o 0,22 zł miesięcznie z metra kwadratowego w domach bez windy i o 0,16 zł miesięcznie z metra kwadratowego w domach z windą spowodowałoby w przybliżeniu powrót wpłat na rok bieżący do poziomu roku poprzedniego i zysk przeszło 20 zł rocznie na przeciętne mieszkanie w roku przyszłym, nie licząc uzyskanych oszczędności ze wzrostu zaawansowania termorenowacji uzyskanego za te pieniądze (które oceniam na co najmniej kilkadziesiąt tysięcy zł rocznie w skali Spółdzielni). Pozostałe 0,08 zł czy 0,14 zł można uzyskać, zmniejszając o taką sumę zaliczki za energię cieplną, co na pewno by nie zaszkodziło płynności finansowej Spółdzielni, a prawdopodobnie spowodowałoby tylko zmniejszenie nadpłaty na koniec roku (ostatnio występują bardzo duże nadpłaty). Na tym polegał mój pomysł, o którym mówiłem na Zebraniu Przedstawicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 16:11 Panie Krzysztofie, bardzo klarownie wyjaśnił Pan, dlaczego warto zrobić korektę planu. Ale jak wynika z niektórych postów np. Sąsiadki, żadne racjonalne wyjaśnienie do niektórych nie dociera, bo z jakiś bliżej mi nieznanych względów nie jest to po myśli naszego zarządu. A rada sama z siebie też nic nie wystęka. I zostanie wszystko po staremu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Browik Nasz prezes na liscie! IP: 213.199.192.* 09.03.05, 15:49 No nie, znalazłam naszego prezesa Ryszarda Sołtysiaka na liscie. Ciekawe, czy jest tam jako pokrzywdzony czy jako pracownik SB? Kto wie niech coś napisze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: Nasz prezes na liscie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 09:22 Etatowi SB-ecy nie są tam umieszczeni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbb Re: Nasz prezes na liscie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 19:44 nie jeden o 2 prezesów i kilku członków RN! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 09.03.05, 20:58 Panie Jarku, Bardzo dziękuję Panu za wyrazy uznania. Z ewentualnej reakcji Sąsiadki (albo milczenia) będzie można uznać za prawdopodobne, czy rzeczywiście jest Ona (On) osobą zainteresowaną w dojściu do prawdy, czy też tylko prowokatorką (prowokatorem). Niestety, na podstawie dotychczasowej działalności RN muszę się zgodzić z Pana prognozą, że w tej sprawie "rada sama z siebie też nic nie wystęka", jak Pan to sformułował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiadka Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.chello.pl 10.03.05, 16:05 Panie Krzysztofie, Jestem pełna uznania dla pańskiej pracy w celu słusznej sprawy dotyczącej odliczeń podatkowych.Początkowo sądziłam, że to nierealne, obecnie po pańskich wyjaśnieniach popieram pańską koncepcję i czekam na panów,Pana i Gazego, zadziałanie wśród członków Rady w celu szybkiej zmiany( podwyżki)opłat na fundusz remontowy i korektę planu. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 10.03.05, 21:08 Pani Sąsiadko, Dziękuję Pani za miłe zareagowanie na moje opracowanie. A już podejrzewałem, że jest Pani prowokatorem czy zgrywusem i to raczej rodzaju męskiego (co prawda, nie można mieć do końca całkowitej pewności, póki dana osoba się nie ujawni). Chcę oznajmić, że dzisiaj coś "zadziałałem", składając w Sekretariacie SMB JARY skierowany do Zarządu i Rady Nadzorczej pisemny wniosek o "dokonanie korekty planu rzeczowo-finansowego na rok 2005 w kierunku zwiększenia korzyści wynikających z ulg podatkowych związanych z wpłatami na fundusz remontowy", gdzie przedstawiłem te same rozważania, co na tym forum. Wniosek ten został zarejestrowany pod L.dz. 1420. Aby przyśpieszyć dotarcie wniosku zarówno do Zarządu jak i Rady Nadzorczej, złożyłem wniosek w 2 egzemplarzach. Być może, uda mi się skontaktować w tej sprawie z prezesem R. Sołtysiakiem lub G. Kretkiewiczem . Będąc tylko zwykłym przedstawicielem (delegatem na ZP), a nie członkiem RN, nie mam więcej formalnych możliwości działania w tej sprawie, niż inni przedstawiciele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r.d.a Re: Pilna potrzeba korekty planu na r. 2005 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 15:55 Korekta tak. Ale to jest nie tak.Należy szukać sposobów, aby obniżyc płatnosci.Wszelkie takie ruchy to tylko pozory pozorantów. Nikt nigdy w spółdzielniach żadnych nadpłat nie oddał. Na Jarach barometr wskazuje na podwyżki. Rada Nadzorcza nie pracuje. A tyle jest Panie Krzysztofie Pecul możliwosci obniżki kosztów w całej spółdzielni. Pozdrawiam internautów. RDA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 10 spółdzielca Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 13:05 Sypie śniegiem. Zaspy, nieprzejezdne alejki.Administracja w ciepełku.Ktoś z nich strasznie nadawał, ze mial klopoty z dostaniem sie do pracy. Nikt z nich, ani RADY NADZORCZEJ , nie bierze się za za łopaty. W ciepelku, a niech dziesie sie co chce. Pracy tez nie oddadzą bezrobotnym spółdzielcom. Nie oddadza tez pracy uczniom którzy np chcieliby zarobic na książki.RN znowu nic nie wymysliła.Ja przestanie byc zaskoczona to pojawią sie następne problemy.Których nie jest wstanie tak jak innych rozwiazać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagoda Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 14:41 A dlaczego nie budować domów? Przecież ciągle mało mieszkań, a rynek wchłania wszystko co wybudują. A parking to można wybudować niejeden w podziemiach. Nie widzę tu problemu, raczej to właściciele samochodów stwarzają nadmuchują ten problem bo absolutnie muszą mieć swoje bryki na widoku i nie chciało by im się zjeżdżać na parking podziemny. I właśnie budowa nowych domów gwarantuje powstanie nowoczesnych parkingów nie zasmradzających okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
gh10 Re: Konflikt na osiedlu Jary 10.03.05, 21:57 Gość portalu: Jagoda napisał(a): > A dlaczego nie budować domów? Przecież ciągle mało mieszkań, a rynek wchłania > wszystko co wybudują. A parking to można wybudować niejeden w podziemiach. Nie > widzę tu problemu, raczej to właściciele samochodów stwarzają nadmuchują ten > problem bo absolutnie muszą mieć swoje bryki na widoku i nie chciało by im się > zjeżdżać na parking podziemny. > I właśnie budowa nowych domów gwarantuje powstanie nowoczesnych parkingów nie > zasmradzających okolicy. Kochana Jagodko. Nie badz naiwna. Przeciez ten watek powstal z samolubnego sprzeciwu przeciw budowie budynkow przy KEN i Wiolinowej. Gazy na przeszkadzaniu przez wiele lat realizacji tej inwestycji, zrobil kariere "obroncy" spoldzielcow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rufus Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.05, 17:33 Niech se Zarząd pobuduje- nie zazdroście chłopom ,niech se dorobią!!. Nowi jak mają kasę to niech płacą. Nie być Gazy psem ogrodnika,wszystko jest marność nad marnościami, Obyśmy tylko zdrowi byli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netlandia.pl 12.03.05, 20:21 Tez zycze Gazemu zdrowia szczegolnie umyslowego i emocjonalnego. I zeby byl duzy i piekny ale nawet wtedy prezesem nie zostanie! Odpowiedz Link Zgłoś
bojana2 Re: Do leszka z Jarów 12.03.05, 20:43 Odczep się od Gazego. Pytałeś się, czy on chce zostać prezesem? Myślę, że ani mu się śni taka posada, ma chyba znacznie lepszą. To ty działasz tutaj jako destrukt . Stać cię tylko na jedno : Gazy nigdy nie zostaniesz prezesem. Zmień facet repertuar, bo robi się niedobrze jak się to czyta. Co ty zrobiłeś dla tej spółldzielni? Bo gdyby nie Gazy, to towarzystwo, które się dorwało do koryta dawno by nas puściło z torbami. Potrzebny jest ktoś taki, co patrzy zarządowi na ręce, a na dodatek nie boi się o tym mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiola Re: Do leszka z Jarów IP: 213.199.192.* 13.03.05, 09:05 No właśnie, czytam, że rada nie pracuje, ale jak ma to czynić przy takim składzie? Przewodniczący patrzy tylko jak wykręcić następny nymer podobny do tego z wodomierzami sprzed wielu lat, przewodnicząca komisji rewizyjnej głucha i ślepa na przewały w spółdzielni, Kościelak nadal szuka okazji do wymuszenia łapówy, Gazy tylko ględzi i nic z tego, bo nie ma w radzie wsparcia, inni spółdzielcy nadal w śnie zimowym a ubecja szykuje się do następnych skoków na naszą kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_e WIELKIE BRAWA dla pani Lidii Staroń z Olsztyna 16.03.05, 12:24 GAZETA WYBORCZA - OLSZTYN Prezes bez gruntu - Joanna Wojciechowska, pepe 14-03-2005, ostatnia aktualizacja 14-03-2005 20:30 Zenon P., prezes olsztyńskiego Pojezierza, ma od wczoraj prokuratorski zakaz kierowania spółdzielnią. Prokuratura postawiła mu 15 zarzutów i zabroniła wyjeżdżać z kraju. Jeszcze w tym tygodniu do grona podejrzanych dołączy 17 osób Od ponad dwóch lat cztery prokuratury (ostatnio okręgowa w Elblągu pod nadzorem prokuratury krajowej) usiłowały dociec, co naprawdę dzieje się w "Pojezierzu". Śledczy badają kulisy zarządzania spółdzielnią po tym, jak grupa spółdzielców zrzeszona w Stowarzyszeniu Członków SM "Pojezierze" zawiadomiła ich, że władze spółdzielni: * po zaniżonych cenach sprzedają mieszkania znajomym i osobom wpływowym (sędziom, prokuratorom, radnym) *ustawiły przetarg na zakup podzielników ciepła * fałszują protokoły zebrań spółdzielców. - Na razie rozpracowaliśmy jeden wątek w tym dużym śledztwie - mówi Maria Bąk, zastępca prokuratora okręgowego w Elblągu. - Zenonowi P. i głównej księgowej spółdzielni Władysławie W [zaufana prezesa - red.] zarzuciliśmy m.in. działania przeciw wymiarowi sprawiedliwości, czyli składanie fałszywych zeznań, fałszowanie dokumentów i przedkładanie ich w postępowaniach sądowych i prokuratorskich. Zenon P. musi wpłacić 20 tys. zł poręczenia majątkowego, Władysława W. o połowę mniej. Prokurator zawiesił ich w wykonywaniu obowiązków, zabrał im paszporty i zakazał wyjazdu z kraju. Do końca tygodnia prokuratorzy i policjanci z Elbląga przedstawią kolejne zarzuty 17 osobom. Czy są wśród nich sędziowie i prokuratorzy, którzy mieszkają w jednym ze spółdzielczych bloków przy ul. Dworcowej 48a? (prokuratura bada od dawna, czy kupili mieszkania po zaniżonych cenach - red.). - Nie chcę nic mówić przed postawieniem zarzutów - powiedziała tylko prokurator Bąk. Zenon P., który został wczoraj wezwany przez prokuraturę do Elbląga, tradycyjnie nie odbierał telefonów od dziennikarzy "Gazety". W "Pojezierzu" niewiele osób wiedziało wczoraj o odsunięciu prezesa od władzy. Tadeusz Welenc, wiceprezes "Pojezierza" ds. techniczno-eksploatacyjnych, z którym udało się nam skontaktować przed zebraniem jednej z grup członkowskich, mówił, że trzyosobowy zarząd działa normalnie. - Do podejmowania decyzji wystarczą podpisy dwóch członków - tłumaczył. Mówią dla "Gazety" Aleksander Szczygło, poseł PiS (Zenon P. wytoczył mu sprawę o zniesławienie, bo poczuł się urażony pytaniami, które poseł zadawał ministrowi sprawiedliwości w sprawie "Pojezierza" - red.): Jestem zaskoczony tym, że prokuratura postawiła Zenonowi P. zarzuty i jednocześnie czuję z tego powodu dużą satysfakcję. Od dłuższego czasu zastanawiałem się, co jest przyczyną tak długiego prowadzenia śledztwa, w którym nie było widać postępów. Gdyby o jakimś pośle napisano tyle złych rzeczy, co o panu P., to już dawno siedziałby on w areszcie. Tymczasem prezes "Pojezierza" czuł się dotąd bezkarny. Lidia Staroń, szefowa Stowarzyszenia Członków SM "Pojezierze", - To dopiero początek tej sprawy, pierwsze zarzuty, ale wierzę, że nie ostatnie. Będziemy starali się doprowadzić tę sprawę do końca. Moim zdaniem należy teraz na nowo wybrać władze spółdzielni, bo te, które działają, są wybrane w nielegalny sposób. Zarządzanie spółdzielnią trzeba zbudować od nowa. Joanna Wojciechowska, pepe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aba Re: WIELKIE BRAWA dla pani Lidii Staroń z Olsztyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 13:26 To może wreszcie naszym cwaniakom z zarządu i rady dobiorą się też do tyłka, bo jak długo można kręcić lody? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiola Re: WIELKIE BRAWA dla pani Lidii Staroń z Olsztyn IP: *.acn.waw.pl 16.03.05, 15:39 Wreszcie dobrano się do tej bandy prezesowskiej i wszystko wskazuje na to, że wkrótce i u nas też to nastąpi. Zarząd – Sołtysiak, Kretkiewicz i kabel Furmanowski razem z Linowskim też ustawiają przetargi, dzielnie ich w tym wspiera z rady nadzorczej Nizielski i jego kumpel Kościelak. Pani radna warszawska w radzie nadzorczej też udaje, że nie wie o tych przewałach. Reszta rady nie widzi i nie słyszy, bo ma tylko dawać zarządowi premie i podwyżki. Ale koniec chyba nadchodzi! Do świąt może dociągną! Protokuły też się u nas fałszuje na potęgę tak jak w Olsztynie. Cały zarząd SM "Pojezierze" z zarzutami(Gazeta Wyborcza - Olsztyn) 15-03-2005, ostatnia aktualizacja 15-03-2005 18:20 W "Pojezierzu" nie ma już funkcyjnych osób wolnych od prokuratorskich zarzutów. Wczoraj przedstawiono je dwóm zastępcom prezesa - Andrzejowi Ł. i Tadeuszowi W. oraz kolejnym ich zaufanym Andrzejowi Ł. i Tadeuszowi W. zarzuty przedstawiło olsztyńskie Centralne Biuro Śledcze, które wspiera elbląską prokuraturę okręgową w wyjaśnianiu nieprawidłowości w "Pojezierzu". - Przedstawiono im po dwa zarzuty tworzenia fałszywych dokumentów i posługiwania się nimi- poinformowała Maria Bąk, zastępca prokuratora okręgowego w Elblągu. Ponieważ prokuratura nie zawiesiła zastępców prezesa w wykonywaniu obowiązków nadal będą kierować spółdzielnią (wczoraj nie odbierali telefonów). Od wczoraj do pracy nie może za to przychodzić Barbara B., która w "Pojezierzu" spisywała protokoły z posiedzeń zarządu, zebrań rady nadzorczej i grup członkowskich. - Przedstawiliśmy jej dziesięć zarzutów tworzenia fałszywych dokumentów, przedkładania ich w sądzie i składania fałszywych zeznań - poinformowała prokurator. Barbarze B. zabrano także paszport i objęto dozorem policji. Kolejną osobą, której zarzucono fałszowanie dokumentów jest Anna K.(11 zarzutów), radca prawny "Pojezierza" oraz Tadeusz M. (2 zarzuty), były członek rady nadzorczej, olsztyński reprezentant firmy, która wygrała w spółdzielni przetarg na zamontowanie podzielników ciepła (prokuratura sprawdza, czy był on ustawiony - red.). Zarzut wystawienia fałszywego zwolnienia lekarskiego przedstawiono wczoraj także Jerzemu R., radnemu sejmiku województwa. - Wrobiono mnie w to - powiedział "Gazecie" lekarz. Prokurator Maria Bąk: - Od fałszowania dokumentów zaczął się ciąg nieprawidłowości w tej spółdzielni. Preparowane dokumenty miały przecież wpływ na wyroki sądowe i postanowienia prokuratury. Od poniedziałku elbląska prokuratura fałszowanie dokumentów zarzuciła już ośmiu osobom, w tym Zenonowi P., prezesowi "Pojezierza", którego zawieszono w kierowaniu spółdzielnią. Na dziś prokuratura i CBŚ wezwały kolejne osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Pilnie potrzebny kask ochronny!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 16:44 Praca w radzie nadzorczej Jarów staje się coraz bardziej niebezpieczna. Na ostatnim połączonym posiedzeniu komisji rewizyjnej i techniczno- inwestycyjnej dał kolejny raz pokaz swojej kultury osobistej nasz przewodniczący tego organu, doktor Mirosław Nizielski. W związku z dziwnymi dla mnie poglądami tego pana na dostęp członków rady do dokumentów zechciałem uprzejmie zauważyc, że dobrze by było, gdyby te swoje genialne pomysły realizował w sąsiedniej spółdzielni, w której mieszka bo utrudnianie nam dostępu do dokumentów ma chyba na celu ułatwienie tzw. "geszeftów". I tu pana MN trafił po prostu przysłowiowy szlag - zerwał się z krzesła i uczynił gest jakby chciał mnie uderzyć. Jakoś wyhamował swoje kończyny ale język chlapnął to, co myśli o niektórych członkach, bo wrzasnął do mnie "ty skur.. synu". Żeby nie było wątpliwości, że ktoś z zebranych źle go zrozumiał, zażyczył sobie, żeby jego epitety skierowane pod moim adresem zostały zapisane w protokóle z tego posiedzenia. Ja oczywiście nic nie mam przeciwko udokumentowaniu kolejnego przykładu wysokiej kultury osobistej naszego sąsiada, która tak ujmuje niektóre znane mi panie. A to choćby dlatego, aby wykazać, że moje wypowiedzi w związku z obraźliwymi wypowiedziami tego pana pod adresem poprzednich i obecnych członków rady nie są jakąś konfabulacją ale odpowiadają prawdzie. Tak to przyzwolenie pozostałych członków rady na zachowanie, którego kulminacyjnym momentem było uderzenie w głowę innego członka rady, Roberta Małeckiego, rozzuchwala coraz bardziej pana doktora. A ja w trosce o własne zdrowie zwracam się do członków spółdzielni o pożyczenie mi kasku ochronnego na posiedzenia rady, bo Bóg jeden wie, co się jeszcze może zdarzyć. O ubezpieczeniu też chyba będę musiał pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Oleju byle jakiego pozycz i wlej w swoj leb IP: *.netlandia.pl 17.03.05, 19:00 Ja bym nie zatrzymal reki po Pana tekscie. Dziwie sie przewodniczacemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: Oleju byle jakiego pozycz i wlej w swoj leb IP: *.aster.pl 17.03.05, 19:17 To nie był epitet.Nizielski powiedział prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kac Re: Oleju byle jakiego pozycz i wlej w swoj leb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 08:56 Jest takie przysłowie że "ku.. ku..e łba nie urwie" To chyba tu akurat pasuje, choć z dwojga złego wole Gazego. Nizielski jest bardziej niebezpieczny bo Gazy wyklepie co kombinuje, a ten robi to po cichu. Zasadne jest wymienić wodomierza na jakiś nowy nie umoczony w nic model. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: Oleju byle jakiego pozycz i wlej w swoj leb IP: *.aster.pl 18.03.05, 09:07 Obydwaj są siebie warci.Cwaniak i Błazen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazio Wymiana Wodomierza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 10:43 Może by tak wymienić Wodomierza na Stycznik (Kościelaka)? Ale był by ubaw - zamiast wody był by prąd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GW Teraz my! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 13:21 14 podejrzanych aw 18-03-2005, ostatnia aktualizacja 18-03-2005 14:11 Już czwarty pracownik "Pojezierza" ma prokuratorski zakaz pracy w spółdzielni. Do prezesa, głównej księgowej, protokolantki dołączyła radca prawny spółdzielni. Prokuratorzy z Elbląga, którzy badają sprawę olsztyńskiej SM "Pojezierze" w Olsztynie, zawiesili wczoraj w czynnościach służbowych Annę K., radcę prawnego spółdzielni. Ciąży na niej 11 zarzutów związanych z fałszowaniem dokumentów. Ma też zakaz wyjazdu z kraju. Od poniedziałku prokuratura w Elblągu, która po skargach spółdzielców bada nieprawidłowości, do jakich miało dojść w "Pojezierzu", stawia zarzuty kolejnym osobom. Do podejrzanych dołączyły m.in. prawniczki spółdzielni Halina J. i Teresa Ś. (zarzut fałszowania dokumentów) oraz Alicja S., która sporządzała w "Pojezierzu" bilanse finansowe, a jako biegła sądowa opiniowała w sprawach tej spółdzielni. Teraz ciąży na niej zarzut składania fałszywych zeznań. Prokuratura postawiła już zarzuty 14 osobom - w tym całemu zarządowi "Pojezierza". Zenon P., prezes spółdzielni, nadal nie rozmawia z dziennikarzami "Gazety". W Radiu Olsztyn poinformował, że złoży zażalenie od decyzji prokuratury o zawieszeniu go w czynnościach służbowych. Ma na to czas do poniedziałku. - Takie pismo jeszcze do nas nie wpłynęło - mówiła wczoraj prokurator Maria Bąk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wściekły Teraz my! IP: *.acn.waw.pl 20.03.05, 10:58 Najwyższa pora, żeby to nasze towarzystwo – Sołtysiaka, Kretkiewicza, Furmanowskiego, Nizielskiego, Kościelaka, Kulesze, Jarząbka, Czerwińskiego, Wierzbickiego, Szczygielską i wielu innych też wzięto wreszcie za dupę! Dość już nakombinowali. Na forum możemy sobie pokrzyczeć. Na kogo? Maja nas i tak w poważaniu. Robią swoje. Ale puty dzban wodę nosi....Zresztą to czcza gadanina. Trzeba kupą coś wymyśleć, a kolektyw to nasza słabostka. Każdy widzi czubek swojego nosa. Nie wierzycie? Sprawdźcie. Mają swoją radę nadzorczą i grają nam na nosach. My niby tą radę wybraliśmy. Czyli garstka niedobitków i większość zainteresowanych ( patrz ludzi prezesa) na walnym. Byłem. Wiem co mówię. Dlatego puki się nie zmobilizujemy wspólnie i nie wywalimy tych z rady i zarządu, możemy im skoczyć. Mają swoich po swojej stronie. Wszyscy wypowiadający się w tym temacie - szczekacie tylko i nic nie robicie. Czy chodzicie na zebrania grup członkowskich? Tu właśnie na nich co 3 lata wybiera się przedstawicieli na Zebranie Przedstawicieli. Chcecie wprowadzić swoich ludzi, trzeba nakłonić sąsiadów - członków, żeby przyszli na zebranie. Nie znacie nawet statutu swojej spółdzielni, a chcecie robić rewolucję. Zapoznajcie się najpierw z tym dokumentem. Jak go poznacie, to działajcie. Na zebrania członkowskie muszą przyjść członkowie i siedzieć do końca, czyli do głosowania, a nie wychodzić wcześniej. Ich ilość powinna być duża, jeśli chcecie coś przegłosować. Pamiętajcie, że stronnicy zarządu też są członkami, jeśli mieszkają w dobrach spółdzielni, a oni napewno nie wyjdą przed głosowaniem. Niektórzy z nas myślą kategorią swojej klatki, czy budynku, a na remonty ludzie wpłacają dla wszystkich spółdzielców. Jeśli chcemy mieć taniej, nie interesujmy się tylko remontem naszego budynku, ale przyglądnijmy się kosztom remontów innych, przetargom i wreszcie eksploatacji, bo na to idzie też dużo pieniędzy. W tej spółdzielni od trzech lat nie ma ani ładu ani składu. Jest tylko jeden wielki bałagan. W radzie nadzorczej również fachowcy od siedmiu boleści tacy jak Kościelak czy kombinator-wodomierz Nizielski. Odnoszę wrażenie, że w zasobach spółdzielni mieszkają sami debile, łącznie ze mną. Zarząd i rada robią co chcą - akceptowane przez wszystkich na zasadzie płacz i płać, tłumaczone wyższą koniecznością. Opłaty eksploatacyjne bardzo wysokie. Wykonywane są niepotrzebne roboty jak owe płotki, podejścia do zamkniętych zawsze drzwi, teraz jakieś kombinacje z parkingami, w których znowu bierze udział Kościelak. Debile jesteśmy, tak chyba uważa nasz Zarząd i nikt go z tego błędu nie wyprowadza. A może się mylę? Chciałbym. Poważnie. Tymczasem robią z nami co chcą, W imię kilku z zarządu i rady i własnych pomylonych interesów. Ludzie, myślcie!!!!!!. To nie boli. Tyle postów na temat naszej spółdzielni, tyle gadania, aby gadać lub pogadać sobie, a zróbcie coś konkretnego w tym kierunku, bo tylko Wy członkowie o tym decydujecie. Nikt za Was nie zagłosuje na zebraniu grupy członkowskiej. A pamiętajcie, jeśli chcecie być skuteczni, namówcie sąsiadów (członków), aby przyszli, byli do końca i zagłosowali. Zebrania grup członkowskich coraz bliżej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leniwiec Re: Teraz my! IP: *.aster.pl 20.03.05, 11:24 Czego wrzeszczysz ANONIMIE.Zamiast dawać rady i pouczać,napisz kim jesteś i weż się do roboty.Miej trochę odwagi.Łatwo stawiać diagnozy,trudniej coś zrobić dla siebie i innych. ODWAGI WŚCIEKŁY.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LUTEK Re: OJCZYZNO MOJA POLSKO LUDOWA_PRZEBACZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.05, 12:47 I Też za to że wstąpiłem do tej ku.. Solidarności co sprowadziła zaprzeczenie swojej nazwy.! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hahaha Re: OJCZYZNO MOJA POLSKO LUDOWA_PRZEBACZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 18:19 Dokładnie. A w spółdzielniach mieszkaniowych zarządy i rady nadzorcze to jedna wielka bzdura. Albo nic nie wiedzą, albo czerpią korzyści wspólnie. Nie ma to jak kolegialna odpowiedzialność. Może znowelizowana ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych coś zmieni. Wszystkie Spółdzielnie powinny jednak zniknąć. Albo niech porządnie zainteresuje się nimi prokurator i to wszystkimi spółdzialniami - nie tylko mieszkaniowymi,w innych jest to samo bagno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gh10 Do sierot po PRL-u. Dziecko i kompiel IP: *.netlandia.pl 20.03.05, 21:59 Spoldzielczosc jako forma organizowania sie ubogich jest dalej popularna w Skandynawii i nie tylko. I dziala. Ale u nas zawisc i prywata czesto wypaczaja ta forme organizacji. Wspolnota nic nie jest lepsza. Ma te same wady przy obojetnosci wiekszosci rozsadnych mieszkancow. Z jednej strony zacietrzewione destrukty, z drugiej niechlujnosc i drobne matactwa. Magiel i pomowienia wzajemne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: WIELKIE BRAWA dla Superwizjera TVN IP: *.aster.pl 21.03.05, 01:04 bo gdyby nie ich ofiarność (jednej dziennikarce prezes P. niemal złamał reke drzwiami) - to złodziej byłby bezkarny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Naszym prezesom mało! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 08:09 Nie wiem, jak nasi prezesi odebrali doniesienia ze spółdzielni Pojezierze z Olsztyna, ale w moim odczuciu są wyjątkowo bezczelni, bo zamiast siedziec cicho, zażądali od rady nadzorczej podwyżki wynagrodzeń za jakieś wymyślone przez siebie osiągnięcia. Co dziwniejsze, nasz przewodniczący rady nadzorczej, doktor M. Nizielski, jak należało się tego spodziewać, oczywiście żądanie ochoczo poparł i zaproponował podwyzki w granicach 1500 złotych! Ja to poparłem też, pod warunkiem, że M. Nizielski będzie te podwyzki finansował z własnej kieszeni, jesli chce byc dobrym wujkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wc Re: Naszym prezesom mało! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 10:58 Ciekawe co wodomierz kręci z Sołtysiakiem. On go przecierz nienawidził i robił wszystko by go nie wybrać. A teraz zupełnie co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawy Co z postepowaniem prokuratorskim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.05, 12:54 Czy wiadomo coś, jakie sa losy doniesienia do prokuratury o nieprawidłowościach w naszej spółdzielni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KEN-ówka Co to za towarzystwo? IP: *.acn.waw.pl 22.03.05, 15:48 Wczoraj około południa przy wejściu do budynku KEN 105 wsiadając z dzieckiem do samochodu byłam świadkiem zajścia pomiędzy młodym człowiekiem a dwoma osobnikami wyglądającymi na jakiś meneli. Jeden wyższy, o gębie czerwonej z przepicia, drugi niższy z brzuchem jak hipopotam, wyjątkowo ordynarnie wyzywali tego młodego. Już dawno nie słyszałam tak wulgarnych słów. Grozili mu jakimś „sieknięciem”. Ten niższy grubas atakował brzuchem tego młodego, ten się odsunął na bok i grubas upadł na ziemię. Wtedy ten wysoki zaczął kopać tego młodego. Obok stali jacyś faceci i przyglądali się zajściu. Czy ktoś wie, o co poszło i kim byli ci ludzie? Wolałabym wiedzieć na co liczyć mieszkając w tym budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
ruda_e Re: Co to za towarzystwo? 22.03.05, 16:58 To, że dwóch meneli atakuje jakegoś małolata, to się zdarza. Mogło im brakować na wódkę a małolat, niedoświadczony, zamiast uciekać od takich meneli, prowadzi z nimi rozmowę. Takie obrazki mamy wszędzie. Zastanawiają mnie "grupki gapiów". Na co czekają? Czy któryś z nich wezwał policję? Czy "grupka gapiów" to nasi dzielni spółdzielcy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widziałem Małecki pobił pana Siemińskliego! IP: *.acn.waw.pl 22.03.05, 17:51 Wezwano policję. Małecki to niebezpieczny psychopata. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.stawicki Re: Małecki nikogo nie pobił. 22.03.05, 18:29 Pan Kazimierz Siemiński nie potwierdza, że został pobity przez kogokolwiek w ostatnich latach. Niniejsze sprostowanie zamieszczam na prośbę pana Kazimierza Siemińskiego. Pozostaje otwarte pytanie: Kto boi się pana Roberta Małeckiego? Co takiego wykrył R. Małecki, że jest taki groźny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: widziałem Re:Kogo boi się pan Siemiński??. IP: *.acn.waw.pl 22.03.05, 18:36 Była policja, jest protokół, są świadkowie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Ja też widziałem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 07:35 Pocieszające, że mamy wśród nas bystrych obserwatorów, że piszą oni o różnych sprawach w Internecie, że pomimo oficjalnej propagandy spółdzielczej a dokładnie zarządu i oddanych im członków rady nadzorczej w końcu prawda zostaje jednak ujawniana. Całe zajście rozpoczęło się w siedzibie spółdzielni przy ulicy Surowieckiego, gdzie zebrali się członkowie komisji techniczno-inwestycyjnej w osobach: ja (J.Gazy), Robert Małecki, Mirosław Nizielski, Artur Smoliński i PRZEWODNICZĄCY komisji LECH KOŚCIELAK - piszę to z dużymi literami, bo pan ten jest bardzo wyczulony na atrybuty władzy! Był również członek rady, Stanisław Karaś i członek spółdzielni, przedstawiciel na ZP, Krzysztof Pecul. Jeszcze w spółdzielni L. KOŚCIELAK zapytany o cel naszej "wycieczki" do budynku KEN 105 jak zwykle nie potrafił na to odpowiedzieć sensownie stwierdzając jedynie głosem nie znoszącym sprzeciwu, że on jest przewodniczącym komisji, wie co robi, na miejscu wszystko się wyjaśni itp. Cała procesja zebranych ( dołączyli do niej prezes W. Furmanowski oraz pracownicy spółdzielni, S. Ożarowski i A. Linowski) przeszła przez osiedle do budynku KEN 105. Na miejscu, przed wejściem do budynku z kolei ja zadałem pytanie o cel wizyty i usłyszałem, że mamy sprawdzić stan techniczny budynku. Na moją niesmiałą uwagę, że chyba niezbyt się na tym znamy usłyszelismy od L. KOŚCIELAKA, że on się zna na wszystkim i to wystarczy! Przed samym wejściem do budynku od ulicy KEN zwróciłem uwagę, że przewodniczący komisji technicznej, L. KOŚCIELAK, słownie wyjątkowo wulgarnymi słowami atakował R. Małeckiego (niezupełnie, bo takimi samymi słowami, jak już pisałem na tym forum, chyba dwa tygodnie temu potraktował mnie na zebraniu komisji rewizyjnej pan doktor M. Nizielski). Okazuje się, że uczeń L. KOŚCIELAK jest wyjątkowo pojętny. Nie tylko Małeckiemu ale i mnie groził tzw. "sieknięciem" (może profesor Bralczyk zechce wyjasnić, co to znaczy) Na słowach się nie skończyło, bo pomiędzy dwóch panów tj. R. Małeckiego i L. KOŚCIELAKA wcisnął się pan doktor M. Nizielski pchajac swoim wydatnym brzuchem tego pierwszego. Nie wiem, czy R. Małecki trenował kiedyś boks, ale może instynktownie nie mając przyjemności w kontakcie fizycznym z najbardziej wysuniętą do przodu częścią ciała pana doktora, uczynił krok w bok tzw. side step i nasz przewodniczący po prostu się przewrócił! Nie wiem dokładnie, na co upadł, ale narobił wrzasku, że to Małecki go rzucił na ziemię. Wówczas L. KOŚCIELAK bardzo słusznie i pryncypialnie w obronie Mirka doskoczył do Małeckiego i zaczął go kopać po nogach. Obserwatorom trudno się było włączać w zajście choćby z tego względu, aby nie być posądzonymi o trzymanie którejś ze stron. Po policję zadzwonili panowie S. Ożarowski i R. Małecki. Stróże prawa przyjechali po mniej więcej 15 minutach i spisali dane uczestników spektaklu i kibiców. Co będzie dalej, zobaczymy. Póżniej dowiedziałem się, że nasz przewodniczący doktor Mirek tak strasznie uccierpiał w wyniku swojego braku refleksu, że poniósł tak poważne obrażenia cielesne, że nie mógł sprawować dyżuru w siedzibie spółdzielni i udał się na obdukcję lekarską. Nasza znajoma, członek rady nadzorczej, pani H. Łagowska pełniła za zbolałego doktora Mirka dyżur nie omieszkając poinformować niektórych członków spółdzielni jak to straszliwie R. Małecki zmasakrował naszego wspaniałego przewodniczącego. Najzabawniejsze w tym jest to, że pani ta, gdy zajście miało miejsce, była w domu albo w spółdzielni. Ale swoje wie! Potwierdzam, że na miejscu zajścia nie było pana K. Siemińskiego i informacje, jakoby został "naruszony" przez R. Małeckiego, są kolejnym przykładem radosnej propagandy niektórych naszych sąsiadów. Nie wiem, czy fatalny stan zdrowia doktora Mirka nie był powodem odwołania najbliższego posiedzenia komisji rewizyjnej. Liczę, że przez święta wyliże się jednak z obrażeń odniesionych na polu bitwy spółdzielnianej. Tak więc czytelnicy tego wątku nie będę mieli już wątpliwości tak jak KEN-ówka, że przed wejściem do jej domu nie było meneli tylko elita SMB JARY. Wielkanoc może świętować zatem w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: Ja też widziałem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 10:21 Panie Gazy proponuje zainteresować się czy zainstalowane na budynku obok kamery nie zarejestrowały tego show. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Ja też widziałem! IP: *.chello.pl 23.03.05, 13:03 A mnie się wydaje, że jak zwykle głównym prowokatorem całego tak dokładnie opisanego zajścia był Gazy. Najpierw podgrzał atmosferę, a póżniej jak co do czego doszło, wycofał się na wcześniej upatrzoną pozycję. To stara stosowana metoda przez Gazego. I stare wygi spółdzielcze dali się nabrać na gazego prowokację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kar Re: Ja też widziałem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 13:19 Gazy nie moim faworytem, ale sporo z tego co pisze jest prawdą. Niech ktoś inny odważy się tak jak on pisać i autoryzować swoje teksty. Coś w tym jest ze nikt nie podał go jeszcze do sądu. Jeszcze trochę to co bardziej zapalczywi obwinią Gazego o tsunami i z tego już się nie wywinie. Nizielski, Kościelak i spóła będą robić dalej co chcą. Kto im się w radzie sprzeciwi przeż większość nie ma o niczym pojęcia i chcą tylko diety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Rzeczywiście, to ja wywołałem tsunami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 14:00 Chyba uwierzę, że to ja spowodowalem tsunami. Przy tak dużej ilości ofiar rzeczywiście nie mam szans na wywinięcie się! Ale chyba mnie przerośnie Kościelak - wczoraj dowiedzieliśmy się, że Lesio wydaje już polecenia prezesom bez rewizytowania pod rygorem sieknięcia(ciekaw jestem, kto rozgryzie, o co chodzi w tym zdaniu? Test, czy dobrze znacie Kościelaka). Komuś tam poprzednio chciałem podpowiedzieć, że istotnie zrobilem unik nie podtrzymując lecącego na pysk Nizielskiego! Nie wiem, czy mi to wybaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwatorka Re: Do Pana Gazego - powieściopisarza IP: *.aster.pl 24.03.05, 18:04 Panie Gazy! Jeżeli już Pan opisuje całe zdarzenie to niech Pan łaskawie wykaże się obiektywizmem i przytoczy wszystkie wątki opisywanej historii. Mianowicie wszelkie wulgaryzmy które padły z ust nie tylko tak chętnie opisywanego przez Pana P.Lecha Kościelaka, ale również i nade wszystko z ust "WIELCE SZANOWNEGO PANA MAŁECKIEGO". Zastanawia mnie dlaczego Pan tego nie przytoczył? I co według Pańskich kryteriów wulgaryzmów jest gorsze...sieknięcia w wykonaniu Pana Kościelaka, czy sformułowania Małeckiego odwołujące się do własnych genitaliów typu "naskocz mi na mojego małego", "chcesz pociągnąć drucika".. Nie pochwalam zachowania któregokolwiek uczestnika tego haniebnego wydarzenia, ale uważam że nie sposób nie zareagować na tak bezczelne i prostackie słowa Pana Małeckiego. A swoją drogą Panie Gazy ,...odważny jest Pan tylko w przysłowiowej "gębie" , tymczasem jest Pan (jakby to trafnie określił Gombrowicz) jeszcze bardziej upupiony żeby nie powiedzieć udupiony z całego towarzystwa (no może pomijając Małeckiego, bo on to już moim zdaniem jest zwykłym wybrykiem natury). Jeżeli chce Pan zasięgnąć rady co do etymologii sformułowań Gombrowiczowskich to polecam się na przyszłość. Pozdrawiam i życzę aby w te niezwykłe święta Zmartwychwstaania Jezusa Chrystusa, wskrzsił się w Panu duch obiektywizmu i aby Pańska dusza doznała iluminacji prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Pani Obserwatorki, znawczyni Gombrowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 18:56 Szanowna Obserwatorko, nie mam zamiaru zostać powieściopisarzem, nie będę odbierał chleba innym w naszej spółdzielni, bardziej do tego predysponowanym. Pani post zdziwił mnie bardzo, bo w gronie obserwatorów zajścia nie zauważyłem oprócz jakiejś młodej kobiety wsiadającej z dzieckiem do samochodu innej osoby płci żenskiej, zatem nie jest pani chyba tą osobą, więc skąd Pani wie, jakie to słowa fruwaly w powietrzu. Gdybyż to pan Kościelak mówił tylko o jakimś sieknięciu, nie byłoby żadnego problemu - wypowiadane przez niego słowa absolutnie nie mogą być zaliczone do tej kategorii. Z ust tego pana padały słowa w gatunku, jakich używał około dwoch tygodni temu nasz przewodniczący, doktór Mirek, na posiedzeniu komisji rewizyjnej w stosunku do mnie (proszę cofnąć się do stosownego postu. Nagrania też sa dostepne!). Być może pan Kościelak używał ich w dobrej wierze i z przekonaniem, że tak wypada, skoro taki autorytet jak nasz doktor czyni tak dosyć często. Co do Gombrowicza - przyznaję, słaby jestem z niego, a skorzystać z Pani korepetycji nawet gdybym chciał, nie mogę, bo nie podała Pani do siebie żadnego kontaktu. Ale gdyby Pani chciała nawiązać kontakt ze mną w przypływie nieodpartej chęci edukowania bliźniego, w spółdzielni ochoczo udzielą Pani stosownych informacji, bo w takich sprawach jakoś ochrona danych osobowych nie obowiązuje. Ja ze swej strony życzę Pani jedynie miłego spędzenia świąt, bo nie jestem naiwniakiem, żeby uwierzyć w jakieś olśnienie moich adwersarzy, bowiem zostali oni nieodwracalnie zaprogramowani i chyba nic już nie zmieni sposobu ich myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.stawicki Re: Co z postepowaniem prokuratorskim 22.03.05, 16:30 Prokuratura nadal "gra na zwłokę". Nie powinno to nam przeszkadzać. Jest dużo do zrobienia - a robotników mało. Potrzebne będą zmiany w statucie, nie wykluczone, że regulaminy też wymagają zmian. Może wreszcie ocenimy "nasze przetargi"? Warto by nasz "Biuletyn" był wreszcie nasz, czyżby nie było o czym w nim pisać? Przewiduję, że w czerwcu potrzebne będą wybory członków do rady nadzorczej (co najmniej kilku). Czy nadal wybory odbywać się będą w oparciu o "kryteria wizualne"? Czy ma ktoś pomysł, jak powiadomić ogół spółdzielców, że potrzebne są osoby do rady nadzorczej. Może zgłoszą się jakieś wartściowe osoby. Mamy wszak ok. 6500 spółdzielców. Na zebrania co prawda przychodzi ok. 3%, ale do pracy w radzie nadzorczej może ktokolwiek się zgłosi. Bo jak dotychczas kręcimy się wokół niezwykle małego grona kilkunastu osób chętnych do pracy w RN. Nie chcę być złym prorokiem, ale nie zdziwię się jak w czerwcu wszyscy członkowie naszej RN zrezygnują z pracy w radzie. Co wtedy zrobimy? Czekam na mądrą (i głupią) dyskusję na powyższy temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Nie wierze ze Gazy zrezygnuje z Zdrady IP: *.netlandia.pl 23.03.05, 22:20 S Stawicki napisal: Nie chcę być złym prorokiem, ale nie zdziwię się jak w czerwcu wszyscy członkowie naszej RN zrezygnują z pracy w radzie. Co wtedy zrobimy? Czekam na mądrą (i głupią) dyskusję na powyższy temat. GAZY ZREZYGNUJE? WOLNE ZARTY. A czym by on zyl jakby nie mogl intrygowac, insynuowac itd. Bylby nikim. Sfrustrowanym rozgoryczonym nieudacznikiem. Ponad dziesiec lat destrukcji nie mija bez sladu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.C. Re: Bijatyka członków Rady IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.03.05, 22:59 Ale wstyd, członkowie Rady NADZORCZEJ się biją i wyzywają. I to nie po raz pierwszy. Ludzie wykształceni, z doktoratami. Zupełnie nie rozumiem jak można tak nie mieć honoru. A tak na marginesie - członkowie Rady sprawdzają stan techniczny NOWEGO budynku, jakież oni maja kwalifikacje? Jakos nie słyszalem, aby Rada odwiedziła jakiś inny zapyziały, nieocieplony z brudnymi klatkam ischodowymi budynek, gdzie gołym okiem widać, że aż się prosi remont. I tacy ludzie mają dbać o nasz majątek? Co zrobić z tą zarazą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Bijatyka członków Rady i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:50 Opisane przeze mnie wcześniej zachowania staja się już prawie codzienną praktyką, a to dlatego, że kilka miesięcy temu znakomita większość członków rady uznała, że jej przewodniczący, doktor Mirosław Nizielski, do tego ponoć wykładowca jakiejś wyższej uczelni, ma prawo walnąć w głowę innego członka rady. Nawet inny członek rady, były wiceminister spraw zagranicznych, nie widział w tym nic zdrożnego. Tak więc pan doktor Mirosław miał w pełni prawo odebrać to jako aprobate i zachete na przyszłość. A że jest pojętny, zachowuje się coraz bardziej bezczelnie, bo wie, że większośc rady to aprobuje. Ostatnio też miałem okazję wysłuchania kilku interesujacych określeń skierowanuch przez pana doktora pod moim adresem. O takich jak "pętak", "gnój", "gó..arz", "szczyl" już nie wspominam Jeśli chodzi o drugą sprawę - kwalifikacje członków rady do sprawdzania stanu nowego budynku, to jak pisałem, też miałem te wątpliwosci, ale wschodząca gwiazda rady nadzorczej, przewodniczący jej komisji techniczno-inwestycyjnej, pan LECH KOŚCIELAK, z wrodzoną sobie pewnością oświadczył, że wystarczy, że ON NA WSZYSTKIM SIĘ ZNA! Proponuję wobec tego przejść się do spółdzielni i zapoznać z opracowaniami tego pana w związku ze sprawowaną funkcją w radzie nadzorczej. Swego czasu sprawdzał jako elektryk stan instalacji elektrycznej w kilku budynkach naszej spółdzielni i szeroko o tym informował spółdzielców. A tak na poważnie - odbywają się corocznie tzw. przeglądy budynków z udziałem pracowników spółdzielni i przedstawiciela budynku. Wyniki tego przeglądu winny być wpisane do tzw. książki obiektu, ktora jest prowadzona dla każdego budynku. Chyba dwa miesiące temu sprawdziłem wyrywkowo te książki dla trzech budynków i stwierdziłem, ze brak w wszystkich wpisów od wielu lat, że są prowadzone niezgodnie z obowiazującymi zasadami. Poinformowano mnie po tym, że akuratnie miałem szczęście trafic na te trzy, bo pozostałe książki są w jak najlepszym porządku. Nie pozostaje mi nic innego, jak przy takim "szczęściu" graś w toto- lotka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: Bijatyka członków Rady i nie tylko IP: *.chello.pl 24.03.05, 10:18 Własne brudy pierzcie wa własnym gronie - panie Gazy - a nie na forum ogólnodostępnym. Cały Ursynów z was się śmieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Bijatyka członków Rady i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:15 Szanowny @, własnie takie brudy należy prac na forum ogółnodostępnym, choćby z następujących powodów: 1. Zarząd spółdzielni nie zgodził się na uruchomienie podobnego forum na stronie internetowej spółdzielni, chociaż chcieli tego bardzo spółdzielcy. To gdzie mamy pisać - na ścianach sprayem? 2. Niech spółdzielcy wiedzą, jak się zachowują wybrane przez nich "elity"! Gdyby spór się toczył tylko wewnątrz naszej rady nadzorczej to kto z nas wiedziałby, jakie to zdolności manualne i werbalne posiada pan doktor Mirek? 3. Ja się swoich wypowiedzi nie wstydzę. Skoro moi koledzy z rady tak się zachowują publicznie jak to jest opisywane, widocznie też nie odczuwają wstydu! Więc nie ma powodu, by o takich sprawach nie pisać na forum GW. A ponadto śmiech to zdrowie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow inspekcja na KEN 5. Gazy smialo! IP: *.netlandia.pl 24.03.05, 19:55 KC napisal: członkowie Rady sprawdzają stan techniczny NOWEGO budynku, jakież oni maja kwalifikacje? Gazy ma kwalifikacje. Jad zolci ktory go zalewa. Po latach walki przeciwko tej inwestycji i przegranej szuka dziury w calym zamiast rzeczywiscie zajac sie zaniedbanymi budynkami. Ten typ tak ma. A moze Gazy podzielisz sie swoimi refleksjami po inspekcji tu publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Lesiu, do Lesia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 20:08 Lasiu z Jarów, zgłoś się do swojego imiennika, Lesia Kościelaka, on wie podobno wszystko! Czytaj uważnie moje posty! Do świąt jeszcze kilka dni, a ty już nieprzytomny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow O sympatiach i ukladach(?) Gazego. IP: *.netlandia.pl 24.03.05, 20:47 Gazy napisal: > Lasiu z Jarów, zgłoś się do swojego imiennika, Lesia Kościelaka, on wie podobno > wszystko! > Czytaj uważnie moje posty! Do świąt jeszcze kilka dni, a ty już nieprzytomny! Gazy! Lesiu K to do niedawna Twoj stronnik w Zdradzie. To ja Ci pisalem, chyba z rok temu tutaj, mozna poszukac,ze masz podejrzanych stronnikow o niekoniecznie czystych raczkach. Czyzby nastapila jakas niezgoda miedzy Panami? Ciekaw jestem na jakim tle? Wyjaw nam. Bardzo prosze. To moze byc interesujace dla naszych sasiadow. Posty na ten temat mozna znalezc w tym watku. Okolo rok poltora temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: O sympatiach i ukladach(?) Gazego. IP: *.chello.pl 24.03.05, 21:43 Robi się coraz ciekawiej. Co pan na to panie Gazy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy O sympatiach i ukladach w radzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 08:51 Też jestem zdania, że robi się w naszej radzie coraz ciekawiej. A jaki jest mój stosunek do pana Lecha Kościelaka, nie muszę teraz tworzyć czegoś na kolanie, bo najlepszym dowodem na to są po prostu protokóły z posiedzeń rady i jej komisji, zwłaszcza technicznej i moje wypowiedzi na ten temat. Od dawna mam pewność, że ten pan to po prostu człowiek Nizielskiego. Zwracam też uwagę, że za wyborem pana Lecha na przewodniczącego bardzo ważnej komisji technicznej głosowali jak jeden mąż, po uprzednich kuluarowych ustaleniach, wszyscy członkowie rady z wyjątkiem mnie, St. Karasia i R. Małeckiego. Co do czystości rąk pana Lecha i mojego stanowiska w tej sprawie też są stosowne zapisy w protokółach rady z ubiegłego roku, niestety, nie ma wypowiedzi w tej sprawie prezesa Ryszarda Sołtysiaka, co dla autorów ostatnich postów powinno dawać wiele do myślenia. Moje wypowiedzi w tej sprawie mogą nie byś obiektywne, wobec tego należy oczekiwać wypowiedzi na tym forum innych członków rady jak np. Mirosława Nizielskiego, Haliny Łagowskiej, Magdaleny Rogozińskiej, Stanisława Szymańskiego, Artura Smolińskiego, Zbigniewa Czerwińskiego, Tadeusza Jarząbka oraz Michała Kuleszy tj. tych, którzy kilka tygodni temu bardzo popierali kandydaturę L. Kościelaka na przewodniczącego komisji technicznej. Nie wszyscy oni mają w domu Internet, ale jestem przekonany, że spółdzielnia udostępni im komputer przy Surowieckiego jeśli będa tylko chcieli zaznajomić nas ze swoim stanowiskiem. Poza tym sa posiedzenia rady madzorczej i nasz biuletyn. Co do zmiany obiektu sympatii - właśnie ten przypadek jest klasycznym przykładem, jak na przestrzeni mniej wiecej roku zmieniała się na pozór niezrozumiale sympatia członków zarządu naszej spóldzielni. Może to wpływ wiosny - nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: O sympatiach i ukladach w radzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 10:26 Nie ma żadnego komunikatu o zdrowiu Wodomierza. Czy już doszedł do siebie. Czy może obrażenia sa na tyle duże że nie może nam służyć swoją wiedzą i doświadczeniem. Domagam się aktualnego komunikatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: O sympatiach i ukladach w radzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 10:34 Mnie też myśl o nieszczęściu, jakie ponoć spotkało naszego przewodniczącego, odechciewa się myśleć o nadchodzących świętach. Jak wyobrażam sobie, że nasz Mirek może nie będzie mógł podzielić się jajeczkiem ze swoimi podwładnymi i zaufanymi z rady, to wiem że i mnie jajko stanie w gardle! Może jeszcze przed świętami spółdzielnia wyda jakiś oficjalny komunikat? Co na to prezydium rady? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @ Re: O sympatiach i ukladach w radzie. IP: *.chello.pl 25.03.05, 13:31 Panie Gazy! niech pan naprawdę uważa, by nie zadławić się jajkiem.Wyśmiewanie się z bliźniego to bardzo brzydka cecha. Doputy dzban wodę nosi......... Wesołych Świąt i dużego jajka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek z Jarow Re: O sympatiach i ukladach w radzie. IP: *.netlandia.pl 25.03.05, 15:01 Gazy napisal Co do czystości rąk pana Lecha i mojego stanowiska w tej sprawie też są stosowne zapisy w protokółach rady z ubiegłego roku, niestety, nie ma wypowiedzi w tej sprawie prezesa Ryszarda Sołtysiaka, co dla autorów ostatnich postów powinno dawać wiele do myślenia. Gazy. Sa Twoje zapisy w tym watku. Wczesniej to byl Twoj sojusznik! Powiedz co zniszczylo Wasza milosc. Jasno i wyraznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Kiedy wreszcie u nas?. IP: *.acn.waw.pl 25.03.05, 17:50 Coś Gnych, Rutkowska, Gazy i inni są mało skuteczni - w innych spółdzielniach w innych miastach dobierają sieękombinatorom spólłzielczym do tyłka! Tylko u nas idzie to jak krew z nosa. Kto wie, jak pogonić tych leni w mokotowskiej prokuraturze? SKARPA. Po artykule w "Pomorskiej" Wchodzi prokuratura Prokuratura jeszcze raz przyjrzy się interesom SM "Na Skarpie" i firmy "Novapol". To efekt naszego artykułu "Złoty interes?" Tak zatytułowany materiał opublikowaliśmy dwa tygodnie temu. Napisaliśmy w nim m.in., że prezes Wojciech Pronobis ujawnił wreszcie, jaką cenę, w przeliczeniu na m kw. powierzchni, Spółdzielnia Mieszkaniowa "Na Skarpie" płaci firmie "Novapol", za docieplanie bloków. Podczas zebrania jednej z grup członkowskich Pronobis oświadczył, że obecnie jest to 119,74 zł. Jednak zdenerwowany dociekaniem przez spółdzielców dlaczego sąsiednie "Rubinkowo" płaci "Novapolowi" mniej, dodał też, że w ciągu "dwóch lat ta sama firma zeszła u nas z ceną o 40 procent". A to może wskazywać, że wcześniej "Novapol" za docieplenie m kw. domu "Na Skarpie" dostawał około 160 zł, czyli o 60 zł więcej niż wynosi średnia cena za tego typu prace w Toruniu. W dodatku, co ponad rok temu ujawniliśmy w artykule "System", członek zarządu "Novapolu" oraz jego faktyczny współwłaściciel Mariusz Woziwodzki, przez osiem lat (1994-2002) zasiadał w radzie nadzorczej SM "Na Skarpie". Miał, więc obowiązek kontrolować zarząd, który organizował przetargi i podpisywał umowy z firmami. W tym z "Novapolem". Tymczasem przygotowana przez zarząd SM specyfikacja przetargowa pozwalała wygrywać przetargi na docieplenie bloków firmom, które nie oferowały najniższej ceny. A większość bloków "Skarpy" docieplił właśnie "Novapol". Po tekście "System" do prokuratury napisał poseł "Samoobrony" Leszek Sułek. Pytał czy śledczy zainteresują się ujawnionymi przez nas faktami. Ci jednak uznali, że mają zbyt mało danych do wszczęcia śledztwa. Zapowiadali jednak, że zwrócą się o przeprowadzenie lustracji w spółdzielni. Okazało się jednak, że przepisy tak są skonstruowane, że o przeprowadzenie kontroli może wystąpić jedynie sama spółdzielnia. Teraz jednak (po naszym kolejnym tekście i kolejnym liście posła Sułka) prokurator okręgowy Andrzej Leciak, polecił śledczym jeszcze raz zbadać sprawę, pod kątem "nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez zarząd i radę nadzorczą SM "Na Skarpie" podczas rozstrzygania przetargów i podpisywania umów z firmą "Novapol". Do sprawy wrócimy. Waldemar Pankowski 25 Marca 2005 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 11:44 Ponieważ posiedzenia takiego organu spółdzielni jak rada nadzorcza sa otwarte dla członków spółdzielni, niniejszym informuje, że najbliższe odbędzie się 31 marca o godz. 18:00 w siedzibie spółdzielni przy ul. Surowieckiego w sali konferencyjnej. W celu zorientowania sie, czy warto na nie przyjść, podaje najistotniejsze punkty porzadku obrad: - omówienie wyników przeprowadzonej lustracji działalności spółdzielni za lata 2002-2003, - zasady wynagradzania członków zarządu, w tym zmiana wynagrodzenia jego członków - omówienie wyników organizacji i przebiegu przetargów na ocieplenia i wymianę ślusarki okiennej w roku 2005, - plan pracy rady na 1-sze półrocze 2005, - sprawy organizacyjne rady madzorczej Niektóre punkty zapowiadają się bardzo interesująco, choćby dlatego, że członkowie rady prawie nimi się nie zajmowali czy też wzbudzające wiele kontrowersji - zwiększenie wynagrodzeń zarządu za mocno wątpliwe osiągniecia. W każdym razie warto wiedzieć, czy zajmują się członkowie rady i za co biorą diety. Na zakończenie informuję, że może nie być wskazane przybycie na to posiedzenie "ze względu na niski poziom kultury osobistej niektórych członków Rady Nadzorczej oraz działaczy spóldzielczych" (taka jest opinia o niektórych z nas jednego z członków RN w związku z wnioskiem o uruchomienie na naszej stronie internetowej forum dyskusyjnego). To stwierdzenie nabiera szczególnej wymowy po ostatnich incydentach pomiedzy niektórymi członkami RN. A poza tym wesołych Świat Wielkanocnych członkom spółdzielni JARY! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej. 29.03.05, 22:12 Panie Jarku, W związku z tym, że przedstawił Pan (mam nadzieję, że rzetelnie, bo tego nie sprawdzałem) problemy, które mają być omawiane na najbliższym posiedzeniu RN, a informacji na takie tematy nie ma na oficjalnej stronie www.smbjary.waw.pl (przed chwilą to sprawdzałem), składam Panu wyrazy uznania. Nie wiem jednak, czy przyjdę na to posiedzenie, a tym bardziej, czy wytrwam do końca posiedzenia, które się zapowiada na długie i burzliwe. W związku z tym pozwolę sobie przedstawić pod rozwagę Pana i innych członków RN moje uwagi na temat tych problemów. 1.Plan pracy. Jak już od pewnego czasu o to zabiegam, plan pracy powinien zawierać pracę nad korektą planu rzeczowo-finansowego na rok 2005, w kierunku uzyskania oszczędności poprzez zwiększenie ulg podatkowych z racji funduszu remontowego. Poza tym powinno się ograniczyć zwroty za wymianę stolarki okiennej do konsultowanej z ZP sumy 300 tys. PLN (zamiast uchwalonej 500 tys.), a zamiast tego zrealizować w ramach zadań priorytetowych (a nie rezerwowych, jak jest w planie) zaległą od paru lat wymianę stolarki w 4 budynkach, m.in. w Pana budynku (mojego budynku ta sprawa nie dotyczy). 2. Podwyżka dla Zarządu. Uważam, że wynagrodzenie Zarządu (a także RN) powinno być godziwe i dlatego jestem przeciwny wnioskom o zmniejszenie tych wynagrodzeń. Natomiast uchwalanie przez RN podwyżki już 31 marca, bez konsultacji z grupami członkowskimi (które będą za parę tygodni) i ZP uważam za przedwczesne. Jeśli RN uważa, że członkowie Zarządu dostają za mało pieniędzy w stosunku do swoich osiągnięć, to może każdemu z nich przyznać nagrodę za konkretne osiągnięcia, odpowiednio każdą nagrodę uzasadniając. Nie jestem całkiem pewien, ale przypuszczam, że nagrody są w mniejszym stopniu obciążone pochodnymi od wynagrodzeń, niż wynagrodzenie zasadnicze, więc także pod tym względem przyznanie nagród byłoby korzystniejsze dla Spółdzielni. Życzę wszystkim członkom RN (i Zarządu) owocnych obrad! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 14:43 Czyli Pan Pecul w swojej dobroci uważa, że podwyżki dla zarzadu jak najbardziej się należą. Brawo Panie Pecul za jednoznaczne określenie się. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej. 30.03.05, 21:10 Jesli ww chce się nauczyć logiki (a widać, że tego nie umie) to proponuję albo samodzielne studia (co może być trudne) albo ujawnienie się, co ułatwi kontakty z ludźmi lepiej znajacymi logikę. Z mojej wypowiedzi wynika przecież tylko, że jestem przeciwny obniżce wynagrodzenia dla zarządu (czy RN), a także uchwalaniu podwyżki 31 marca, bez żadnych konsultacji. Radzę ww i innym forumowiczom bardziej zastanawiać się nad tym, co piszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: Najbliższe posiedzenie rady nadzorczej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 15:17 Moja opinia, że jest Pan pokręcony i zakłamany potwierdził Pan tym postem. Z logiką i nie tylko to u Pana szwankuje i to nie od dziś. Podpowiada Pan, że może Zarządowi wypłacić jakąś nagrodę itp. pod pretekstem, że taniej to kosztuje. Nie jest to nic innego jak ukryta forma podwyższenia wynagrodzenia. Zaczyna Pan znowu kombinować na dwa fronty jak błysnąć i wkręcić się do Rady. Jest Pan jak zwykle przeciw a nawet za. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Członek Sp-ni Re: Naszym prezesom mało! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.03.05, 15:51 To jakiś żart? Na prima aprilis za wcześnie. 1500 zł podwyżki! jak większośc ludzi tyle zarabia za miesiąc harówki. Ciekawy jestem jakie są pensje pracowników spóldzielni. Może ktoś poda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piwosz z ds frajerzy z władz i opozycji IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.03.05, 14:30 Wam to chyba sie porypało pod sufitami wszystkim nieroby wy jedne. tylko piszecie i pyskujecie, a chodzi wam o to kto jest przy żłobie. żal wam że sami nie jesteście bo byście sie nakradli. a co konstruktywnego zrobiliście przez te lata. syf i mogiła. was to za mordy brać i lać. tak zresztą tez uważają mieszkańcy bo frekwencją na grupach członkowskich nie grzeszą. wy frajerzy jedni. zbiore kiedyś ludzi i sie z wami policze. wcześniej tego nie czyniłem bo za młody byłem, a teraz mnie krew zalewa jak widze te stare i nienawistne łby jak walą się niczym te barany. ot i tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sąsiadka Do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.05, 01:41 Czy zechciałby Pan oświecić mnie w sprawie zwrotów za wyymianę stolarki okiennej. Jakie warunki trzeba spełnić, czy zwrot jest w pełnej wysokości poniesionych kosztów, czy też procentowo w stosunku do wyłożonej kwoty czy też może jest to jakaś z góry określona kwota? Za odpowiedź będę wdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Sąsiadki - zwrot za wymiane okien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 12:31 Wysokość częściowego zwrotu za wymienione okna okreslona jest kwotowo: -drzwi balkonowe - 300 zł, -okno o pow. do 1,3 m.kw. - 150 zł, -okno o pow. 1,3 - 2,0 m.kw. - 200 zł, -okno powyżej 2 m. kw. - 250 zł. Aby uzyskać tą częściową refundację, należy spełnić następujące warunki: - złożyć do spółdzielni stosowny wniosek na druku, ktory wydaje spółdzielnia, - uzyskać potwierdzenie faktu wymiany okien przez pracownika spółdzielni, - okazać conajmniej 5-letnią gwarancę na zainstalowane okna, - okazać atesty dopuszczające okna do uzytku, - okna winny mieć możliwość tzw. rozhermetyzowania - instalowane okna co do kształtu winny być takie same jak uprzednio zainstalowane i być w kolorze białym Ponadto aby uzyskać refundację, spółdzielnia musi dysponować odpowiednimi środkami( ustalanymi w corocznym planie przez RN) a wnioskodawca nie może mieć zaległości bądź się opóźniać we wnoszeniu opłat za lokal w roku, w którym złożył wniosek o refundację. Takie są zasadnicze warunki, które należy spełnić, aby ewentualnie uzyskać refundację. Uchwała RN 78/2000 z roku 2000 reguluje te sprawy, załącznikiem do niej jest wniosek wymieniony na wstępie. Sprawy z tym związane załatwiane są w pokoju 108 w siedzibie spółdzielni. PS. Dawno nie zaglądałem na stronę www spółdzielni - czy tanm nie ma tego, co napisałem powyżej? Moim zdaniem powinno być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do K. Pecula - wynagrodzenia zarządu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 12:42 Panie Krzysztofie, jestem zgoła odmiennego zdania w przedmiocie wynagrodzeń dla zarządu. Mając stosunkowo dużą wiedzę co się dzieje w spółdzielni, jak pracuje zarząd, jaki jest niekompetentny, jak traktuje spółdzielców i swoje obowiązki, uważam, że obniżka wynagrodzeń członkom zarządu jest jak najbardziej uzasadniona. Niestety, obecny skład rady nadzorczej i wyjątkowa jego pobłażliwość dla poczynań zarządu czyni to niemożliwym. Jestem natomiast przekonany, że pomimo tego w dniu dzisiejszym szanowny zarząd uzyska podwyzki, jakich się domaga. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Do J. Gazego - wynagrodzenia zarządu 31.03.05, 16:51 Panie Jarku, Wyrażam Panu uznanie za informowanie spółdzielców o aktualnych sprawach (niestety, członkowie Zarządu ani inni członkowie RN tego nie robią), ale martwi mnie to, że przez chyba już kilkanaście lat działalności w Spółdzielni nie zrozumiał Pan paru podstawowych spraw. Jeśli Pan uważa, że Zarząd jest zły na podstawie Pana wiedzy że >" jaki jest niekompetentny, jak traktuje spółdzielców i swoje obowiązki", to powinien Pan głosować przeciw przyznawaniu mu premii i nagród, a nawet zacząć akcję w kierunku odwołania popierających Zarząd członków RN i zastąpienia ich bardziej odpowiednimi, co w przyszłości mogłoby umożliwić ewentualną wymianę Zarządu na lepszy. Natomiast Pana opinia "że obniżka wynagrodzeń członkom zarządu jest jak najbardziej uzasadniona", jest niesłuszna, bo obniżka na pewno nie spowoduje, że Zarząd będzie pracować lepiej. To samo dotyczy Rady Nadzorczej. Z drugiej strony obawiam się, że przyznanie Zarządowi w dniu dzisiejszym podwyżek, jakich się domaga, świadczyłoby po raz kolejny o lekkomyślnym (żeby nie powiedzieć nieodpowiedzialnym) podejściu RN do swoich obowiązków. Jednak nie byłby to powód do obniżania wynagrodzeń dla RN (RN pobiera wynagrodzenia, a nie diety) z powodów przedstawionych powyżej. Rozumiem, że co do proponowanego przeze mnie kierunku korekty planu na 2005 r., Pan się ze mną zgadza. Nie będę tracił czasu i energii na polemikę z nieodpowiedzialnymi anonimami. Jak ktoś chce ze mną poważnie porozmawiać, to niech się ujawni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarowicz do K.Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.05, 17:24 Panie Pecul, proszę wreszcie przestać strofować Gazego, bo nie ma Pan racji. Również proszę zastanowić się nad swoją postawą. Czytam wszystkie posty na tym forum i o ile stanowisko Gazego jest dla mnie jednoznaczne, Pana postawa jest dla mnie zagadkowa. Do tej pory nie wiem , czy jest Pan tubą Zarządu i popiera Pan jego działania, czy też dostrzega Pan nieprawidłowości w działaniach członków zarządu i większości członków rady nadzorczej. Proszę wreszcie się zdeklarować , kogo i czego chce Pan bronić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: do K.Pecula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 10:18 Za dużo od Pecula wymagasz Jarowiczu. Jemu się wszystko pokręciło i to dość dawno. Trzeba przyznać, że w tym stanie umysłowym w składzie rady specjalnie by nie odstawał. Jak przebiegło zebranie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do zainteresowanych - to nie Prima Aprilis! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 10:34 Jednak tym razem okazałem się złym prorokiem - ku mojemu zaskoczeniu sam zarząd wystąpił z wnioskiem, aby zdjąć z porządku sprawę podwyżek wynagrodzeń dla jego członków. Nie znam prawdziwego powodu takiego stanowiska - być może jednak publiczna dyskusja na tym forum może nieco ostudziła płacowe zapędy zarządu i rozdawcy naszych pieniędzy, pana M. Nizielskiego. Tyle na gorąco, nieco więcej o wczorajszym posiedzeni(dla mnie bardzo ciekawym) trochę później! Odpowiedz Link Zgłoś
wkalinowski Spółdzielcze złodziejstwo 12.04.05, 00:06 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Wysokość częściowego zwrotu za wymienione okna okreslona jest kwotowo: > -drzwi balkonowe - 300 zł, > -okno o pow. do 1,3 m.kw. - 150 zł, > -okno o pow. 1,3 - 2,0 m.kw. - 200 zł, > -okno powyżej 2 m. kw. - 250 zł. > > Aby uzyskać tą częściową refundację, należy spełnić następujące warunki: > - złożyć do spółdzielni stosowny wniosek na druku, ktory wydaje spółdzielnia, > (...) Czy możesz również podać, ilu naszych kochanych sąsiadów wzięło udział w tym zbiorowym złodziejstwie? Bo za wszystkie te dopłaty - tu 150, tu 200, tu 250, tu 300 zł - PŁACIMY MY, TZN. SPÓŁDZIELCY, KTÓRZY NIE WYMIENILI OKIEN. A nie wymienili i nie wymienią, bo - po pierwsze, nie stać ich na to; - po drugie, okazało się to NIEPOTRZEBNE; w budynkach, w których ocieplono ściany, temperatura nawet przy dużym mrozie utrzymuje się na poziomie 22-25 stopni C. Witold Kalinowski (informuję, na wypadek gdyby ktoś chciał mnie podać do sądu za zniewagę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Bill Uwłaszczenie gruntów warszawskich IP: *.chello.pl 01.04.05, 11:29 Witam Sąsiadów! Przypominam o naszej manifestacji, która odbędzie się w pierwszą sobotę miesiąca, 2 kwietnia o godz. 11.00 na Placu Bankowym. Proszę zabrać ze sobą zebrane podpisy. Policzymy ile razem uzbieraliśmy. Spróbujcie Państwo drogą mejlową, telefonami i SMSami zaprosić na nasze spotkanie jak najwięcej osób. Przyjdźcie też z nowymi pomysłami na naszą działalność. Przypominam, że walczymy o niski wymiar opłaty za wieczyste użytkowanie gruntów, a w domyśle mamy przyszły kształt ustawy o podatku katastralnym, który ma wejść w życie w 2007 roku. Walczymy także o reprywatyzację i uwłaszczenie gruntów warszawskich. Do miłego zobaczenia w najbliższą sobotę. Serdecznie pozdrawiam PS. Pełniejsza informacja na www.prawowlasnosci.waw.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Uwłaszczenie gruntów warszawskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 13:32 Zachęcam do wzięcia udziału we wspomnianej manifestacji, zwłaszcza sąsiadów z enklawy Janowskiego, Cybisa, Sosnowskiego, Dunikowskiego, bo nie mamy w niej do tej pory załatwionych spraw własności gruntu, a bez tego nie mamy co nawet myśleć o odrębnej własności lokali. Wczoraj zakomunikował to na posiedzeniu rady przese R. Sołtysiak. Jutrzejsza manifestacja będzie dogodną okazją do dowiedzenia się od jej uczestników, jak ta sprawa przebiega u innych, gdzie leży prawdziwa przyczyna ślamazarnego tempa uwłaszczeń, co ewentualnie kandydat na prezydenta zamierza w tej sprawie zrobić i co zrobił do tej pory (jeśli będzie jakiś jego przedstawiciel, bo osobiście zapewne nie zaszczyci nas swoją obecnością). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Uwłaszczenie gruntów warszawskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 15:00 Były obiecane newsy z rady !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Ds - litości! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 16:19 Rzeczywiście obiecałem newsy z rady, robię to, ale muszę pewne rzeczy skonfrontować z innymi członkami, nie chce popełnić gafy, skoro innym zarzucam nierzetelność. Cieszy mnie jednak zainteresowanie pracą rady, może to przełoży się na jakieś sensowne zmiany w jej składzie. Nieśmiało przypominam, że oprócz mnie jest jeszcze 11 członków rady, niektórzy z nich korzystają z komputerów, mają dostęp do internetu i też mogliby coś skrobnąć. A trochę innych zadań też trzeba wykonać, stąd zwłoka. Zachęcam jednak nadal do wywierania presji na zarząd, że za nasze pieniądze mamy chyba prawo żądać zamieszczania oficjalnych protokołów rady na stronie internetowej spółdzielni. Dzisiaj się chyba uporam z relacją - trochę cierpliwości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Cd newsów z rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 09:13 Jak obiecywałem, może z opóźnieniem, ale podaję newsy z rady, pierwsza część. Druga chyba jeszcze dzisiaj po południu. Zebranie rady trwa kilka godzin, trudno więc szybko i do tego w miare rzetelnie przygotować szybko stosowna informację. Do nas, członków rady protokóły z jej posiedzeń trafiają często po miesiącu albo później! Wtedy z pamięcia róznie, z treścia protokołów siłą rzeczy też. A poniżej już newsy dla DS'a. Na samym wstępie posiedzenia, na które przyszło kilku spółdzielców, niespodzianka, bo brak naszego przewodniczącego, podobno dosyć ciężko chory. Niedwuznacznie dawano do zrozumienia, że to niby po opisywanym wcześniej zajściu pomiędzy panami Małeckim z jednej strony i tandemem Nizielski – Kościelak z drugiej. Mocno mnie to dziwi, bo jako świadek tego zajścia, nie widziałem, aby M. Nizielski padł na twarz, a to ona podobno bardzo kiepsko wygląda. Dochodzę do wniosku, że przy krętackich zdolnościach Nizielskiego próbuje się „ugotować” małolata Małeckiego. Dla niego nauczka – jak go Nizielski walnął w głowę, to miał on jakieś opory, żeby lecieć na policję czy gdzieś dalej. Nizielski potrafi za to sytuację wykorzystać i to czyni obecnie! Pod nieobecność doktora Mirosława obrady prowadził wiceprzewodniczący rady, St. Szymański. L. Kościelak chce ściągnąć na salę chorego M. Nizielskiego, przekonuje, że mu się to uda a my będziemy mieli okazję zobaczyć go naocznie i chyba pożałować „poszkodowanego” Ale członkowie rady pozbawieni chyba uczuć samarytańskich jakoś na to się nie godzą. Na wstępie przyjęcie porządku obrad – spada omówienie wyników lustracji bo nie ma listu polustracyjnego bo „znowu” Małecki narozrabiał – miał czelność przesłać jakieś informacje do związku rewizyjnego i pani lustrator już prawie list miała gotowy a tu stale nowy materiał (tu przypomina mi się bajeczka rozpoczynajaca się Już był w ogródku, już witał się z gąską, gdy go ktoś w głowę...)! Kompletna bzdura, bo lustrując spółdzielnię pani lustrator powinna do tych materiałów dotrzeć, a jeśli są to nowe materiały, to chyba nie dotyczą okresu lustracji. Powód tego opóźnienia jest chyba zupełnie inny! Jak pisałem wcześniej, na wniosek samego zarządu spada punkt dotyczący zaspokojenia apetytów prezesów na podwyżki ich uposażeń o mniej więcej 1500 – 1200 złotych według propozycji pana Mirka! Będzie jednak rozpatrywany przy okazji tego punktu Regulamin premiowania zarządu. Ja z kolei wnioskuję o zdjęcie punktu omawiającego przetargi na docieplenia i wymianę ślusarki okiennej. A to dlatego, że niejaki pan Lech Kościelak, nowo upieczony przewodniczący komisji technicznej rady, zakazał prezesowi W. Furmanowskiemu udostępniania jakichkolwiek dokumentów plebsowi z rady nadzorczej! Nigdy bym w to nie uwierzył, ale osobiście usłyszałem to wraz z innym członkiem rady, St. Karasiem, z ust wspomnianego prezesa. Dzieje się coraz lepiej – zapatrzony w innego elektryka ale też Lecha, nasz Lech pokazuje kto tu rządzi. Po cholerę prezes Furmanowski za przeszło 100 tysięcy złotych rocznie jak to samo może uczynić L. Kościelak za mniej więcej 6 tysięcy tylko! W każdym razie pierwszy zgłosiłem pomysł. W rewanżu L. Kościelak wyzywa mnie od baranów – ciekawe, czy będzie to w protokóle. Reszta punktów porządku po uzupełnieniu o opinię w sprawie wolnego lokalu przy Herbsta 4 i przesunięciach w kolejności rozpatrywania jakoś się ostaje. Zaczynamy od zaopiniowania sprawy lokalu w budynku Herbsta 4 – tu nie ma kłopotów, nikt nie protestuje przeciwko propozycji zarządu zamiany mieszkań z jakiś powodów rodzinnych. Potem regulamin rozliczania kosztów działalności społeczno-kulturalnej. Ogólnie chodzi o to, jak ja się finansuje, bo jeśli jest jakiś deficyt, to musimy go pokrywać(bardzo mądrze i mało zrozumiale nazywa się to ‘wyrównanie rentowności działalności s-w). Przy okazji domagam się zapisania, że powinno się przewidzieć jakieś sumy na działalność dla naszych kilkunastolatków, którzy praktycznie nie maja się gdzie spotykać w lecie w parku przed kościołem. Chyba z początku większość udaje, że nie wiedzą, o co chodzi, prezes Sołtysiak ironicznie stwierdza, że zamierzam utworzyć klub menela. W końcu regulamin zostaje zatwierdzony, dyrektor Siterle z domu sztuki obiecuje, że wraz ze mną a nad czymś dla tzw. blokersów się zastanowi. A co robił do tej pory – dla kogo jest opłacane przez nas działalność s-w? Bierzemy się za regulamin premiowania – tu nasza znakomita pani mecenas E. Szczygielska poucza nas, że kosmiczną głupotą z naszej strony jest zapis, że w wyjątkowych przypadkach można obniżyć zarządowi premię za zdarzenia mające miejsce w kwartale, którego nie dotyczy przyznawana premia. Powołuje się na logikę, kodeks pracy i Bóg wie co jeszcze, niektórzy członkowie rady oczywiście przyznają jej rację. Wobec tego pytam, co może zrobić rada w sytuacji, jak pewne fakty zostały przed nią ukryte i wyszły na jaw po przyznaniu premii za dany kwartał. Pani Ewa przytomnie zauważa, że jest bardzo wiele sankcji, ja upieram się, żeby jakieś wymieniła Zamiast tego dowiaduję się, że przecież rada powinna sprawować kontrolę nad działaniami zarządu i to na bieżąco, a jak tego nie czyni, to jest do bani. Jestem niezmiernie ucieszony z takich spostrzeżeń, ale nadal nalegam na konkrety i wreszcie pani Ewa wydusza z siebie, że może to być odwołanie członka zarządu, nagana, upomnienie i inne pogrożenie paluszkiem. Zaskakujące dla mnie, że nie zgadza się z nią nawet pani M. Rogozińska, przewodnicząca komisji rewizyjnej. Po dosyć długiej wymianie poglądów i braku zgody uznano, że pani Ewa musi jednak pewne rzeczy w regulaminie poprawić. Ja zwracam nieśmiało uwagę, że już funkcjonuje w spółdzielni regulamin z podobną wadą prawną, do której ma zastrzeżenia nasza pani mecenas i nawet z tego kontrowersyjnego zapisu często się korzysta, ale kto mnie tam słucha! Tu przerwę swojego newsa, bo dalsza część dotycząca planu pracy rady, jej spraw organizacyjnych, przyjęcia protokołów i spraw wniesionych będzie bardzo obszerna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeczpospolita Szybciej, poki nie jest za późno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 09:26 PRAWO MIESZKANIOWE Senat wzmocnił rolę członków spółdzielni mieszkaniowych Prezes pod silniejszą kontrolą Senat zaproponował wczoraj większe uprawnienia dla członków spółdzielni mieszkaniowych. Chce dać im prawo żądania od prezesa lub członków zarządu naprawienia szkód, które wyrządzili spółdzielni. Korzystaliby z niego tylko wówczas, gdy władze spółdzielni nie wystąpiły do sądu z takim powództwem. To jedna z wielu propozycji senatorów do nowelizacji ustaw: o spółdzielniach mieszkaniowych oraz prawa spółdzielczego. Senatorowie chcą, by spółdzielcy mogli wnosić pozwy do sądu o naprawę szkód dopiero po roku od dnia ich ujawnienia. Senatorowie przewidują jednak, że mogą znaleźć się osoby, które wykorzystają przyznane im prawo do nieuczciwej walki z władzami spółdzielni. Proponują więc, by w takiej sytuacji spółdzielca miał obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej swoim działaniem. Chcą także, by uchwały sprzeczne z ustawą były z mocy prawa nieważne, więc nie trzeba będzie ich zaskarżać do sądu. Gdyby więc walne zgromadzenie podjęło na przykład uchwałę, że nie będzie bonifikat przy przekształceniach lokatorskich praw we własnościowe, a upusty były obowiązkowe, nie nabrałaby ona mocy. Jeżeli nowela wejdzie w życie w obecnym kształcie, bonifikaty będą obowiązkowe, nie dotyczy to jednak mieszkań wybudowanych ze środków z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Od uchwał automatycznie nieważnych trzeba odróżnić uchwały wadliwe. Te ostatnie, aby nie wywierały skutków prawnych, trzeba będzie zaskarżyć do sądu. Takim powodem zaskarżenia może być m.in. naruszenie dobrych obyczajów, nierespektowanie statutu lub interesów spółdzielni oraz pokrzywdzenie spółdzielcy. Senatorowie, zgodnie z sugestią rządu, zdecydowali się także wnieść poprawki do głośnej i uchodzącej za kontrowersyjną inicjatywy Sejmu. Posłowie przyznaliministrowi infrastruktury prawo żądania informacji o spółdzielni mieszkaniowej. Jeśli stwierdziłby, że jej władze łamią prawo, to z wnioskiem o lustrację występowałby do właściwego związku rewizyjnego lub do Krajowej Rady Spółdzielczej. Z takimi przepisami nie zgadza się Senat. W jednej z poprawek zaproponował ich skreślenie. Nowelizacja wróci teraz ponownie do Sejmu. Posłowie mogą zaakceptować propozycje senackie, ale nie muszą. Renata Krupa-Dąbrowska, Rzeczpospolita, 2.04.2005 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursynowianka Re: Cd newsów z rady IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.05, 16:55 Widziałam przew. RN - żyje i nie wygląda na pobitego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursynowianin Re: Cd newsów z rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 21:07 Spadł mi kamień z serca, że nasz Wodomierz jest w dobrym zdrowiu i będzie mógł znowu dobrze kręcić! Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota możliwa własność mieszkania bez własności gruntu 12.04.05, 01:11 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał: > bo nie mamy do tej pory załatwionych spraw własności gruntu, a bez tego nie > mamy co nawet myśleć o odrębnej własności lokali. Wczoraj zakomunikował to na > posiedzeniu rady przeses R. Sołtysiak. Prezes wprowadza nas w błąd, a Ty mu wierzysz. Własność mieszkania można uzyskać bez własności gruntu, wraz z udziałem w prawie użytkowania wieczystego. Wynika to z ustawy o własności lokali: "3. Jeżeli budynek został wzniesiony na gruncie oddanym w użytkowanie wieczyste, przedmiotem wspólności jest to prawo, a dalsze przepisy o własności lub współwłasności gruntu stosuje się odpowiednio do prawa użytkowania wieczystego." Ustawa z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, tekst ujednolicony wg Dz.U. 2000 nr 80 poz.903, art.4 ust.3. ROCZNA opłata z tytułu użytkowania wieczystego jest wprawdzie dość wysoka - może wynieść 300-400 zł dla mieszkania ok. 60 m.kw. - ale korzyści z aktu odrębnej własności mieszkania mogą być znacznie większe, a p. Sołtysiak nie tylko ma możliwość, ale także ustawowy OBOWIĄZEK przeniesienia własności mieszkania na każdego spółdzielcę (zarówno "lokatora" jak "własnościowca"), który tego zażąda: ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, art.12 i art.17(14) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Krzysztofa Pecula i Witolda Kalinowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:50 Odpowiem w jednym poście dwóm znajomym. Panie Krzysztofie, dziękuję za pokładane we mnie nadzieję, ale coraz częściej dochodzę do wniosku, że obecna rada oraz komisja rewizyjna nie chce zupełnie nic kontrolować i nadzorować. Skład rady i przewodniczących komisji jest taki, że ja i ewentualnie jeszcze dwóch członków tego organu praktycznie nic nie możemy zrobić. Zadaniem większości członków rady jest paraliżowanie jej ustawowych i statutowych obowiązków. Zarząd jakoś nie pali się do propozycji zwiększenia odpisów na fundusz remontowy drogą podniesienia naszych comiesięcznych opłat z tego tytułu i zapewne rada to akceptuje. Obecnie rada to organ do uchwalania regulaminów, o których obecny jej przewodniczący pisze, że nie muszą być przestrzegane, do przyznawania premii i podwyżek członkom zarządu. I to chyba wszystko. Przychodzi Pan dosyć często na posiedzenia rady i jej komisji i chyba obserwuje pan osobiście, jak ten organ działa, tak więc moje dalsze wyjaśnienia sa tu zbyteczne. Witoldzie, tym razem jednak nasz pan prezes R. Sołtysiak ma rację, bo to chodzi o enklawę Cybisa, Dunikowskiego, Janowskiego i Sosnowskiego będacej w użytkowaniu spółdzielni i to tylko na trzy lata! I z tego powodu w tej enklawie możemy tylko pomarzyć o zmianie statusu lokali. Z wiadomych względów zarządowi nie zalezy na pospiechu. Przeciez w innych enklawach spółdzielni, gdzie sprawy własności gruntu sa niby uregulowane, też praktycznie nic się nie dzieje. Wyrozumiała rada nadzorcza tego nie widzi, zwłaszcza jej komisja lokali, garaży i gruntów. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.stawicki SPOTKANIA ŚRODOWE SPÓŁDZIELCÓW 04.04.05, 13:48 Z powodu żałoby narodowej, spotkanie spółdzielców "w pierwszą środę miesiąca" nie odbędzie się w dniu 6 kwietnia br. Termin przeniesionego zebrania zostanie podany w następnym komunikacie, po uzgodnieniu możliwości skorzystania z sali konferencyjnej z zarządem SMB Jary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik GW Ku przestrodze zarządu i rady! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 10:18 Poniżej tekst z Gazety Wyborczej, wydanie w Olsztynie: Afera "Pojezierza": sędzia sam się zwolnił Joanna Wojciechowska 04-04-2005, ostatnia aktualizacja 04-04-2005 19:52 Sędzia Jarosław Sz., który skompromitował się swoją stronniczą wypowiedzią o przeciwniczce prezesa spółdzielni "Pojezierze" Zenona P. i który najprawdopodobniej blisko z nim współpracował, zwolnił się z pracy. To nie jedyny olsztyński sędzia, któremu grożą kłopoty Wczoraj rano sędzia Sz. złożył prezesowi olsztyńskiego sądu okręgowego rezygnację ze stanowiska. - Nie miał wyjścia. Narobił nam takiego wstydu, tak splamił środowisko, że koledzy wyrzuciliby go przez okno - mówi prezes sądu Leon Popiel. Jarosław Sz. nie zwolnił się bez powodu. 1 kwietnia prezes Popiel zawiesił go na miesiąc w wykonywaniu obowiązków sędziego sądu okręgowego. - Sprzeniewierzył się etyce swojego zawodu - mówi prezes. Związek sędziego z Zenonem P. Jarosław Sz. orzekał w kilkunastu sprawach "Pojezierza". - Jego stronniczość aż raziła - mówi Lidia Staroń, przewodnicząca Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców SM "Pojezierze". Od dwóch lat o poczynaniach prezesa Zenona P. i jego związkach z sędziami pisały tylko media - m.in. o bloku przy ul. Dworcowej 48, w którym lokale po preferencyjnych cenach mieli kupić m.in. sędziowie, w tym Jarosław Sz. W marcu prokuratura z Elbląga zaczęła stawiać zarzuty (patrz ramka). Część akt dotyczących związków prezesa Zenona P. z sędziami przesłano Sądowi Apelacyjnemu w Białymstoku. - W czwartek zapoznałem się z tymi materiałami w tajnej kancelarii Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - mówi prezes Popiel.- Zaraz po powrocie do Olsztyna zapytałem sędziego Sz., co ma mi do powiedzenia. Odpowiedział "nic". Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że w opatrzonych klauzulą "tajne" materiałach ze śledztwa związanego z nieprawidłowościami w SM "Pojezierze" znajdują się m.in. zapisy podsłuchów rozmów sędziego Sz. z prezesem "Pojezierza". Miał m.in. instruować Zenona P., co ten ma robić, by wygrać sprawę; ustawiać biegłych i składać do akt fałszywe oświadczenia. Sędzia pewny siebie Jeszcze kilka tygodni temu prezes Popiel stał murem za sędzią Sz. Zapewniał nas, że wierzy, iż Sz. "jest czysty", tak jak i inni sędziowie, którzy kupili mieszkania w bloku przy ul. Dworcowej. Bronił Jarosława Sz. nawet po tym, jak TVN wyemitował w lutym głośny już w mieście program, w którym sędzia Sz. powiedział o sądzącej się z Zenonem P. Lidii Staroń "To artystka! Ile to trzeba mieć pieniędzy, żeby telewizję ściągać". - Wtedy poprosiłem Jarosława Sz. o wyjaśnienia. Powiedział, że to nieprawda. Ufałem mu - tłumaczy prezes Popiel. To nie wszystko. Po programie sędzia Sz. z żoną Krystyną, przewodniczącą wydziału karnego (prezes Popiel też rozważa jej zawieszenie, ale właśnie wzięła tydzień zwolnienia) i wiceprezesem sądu okręgowego Wacławem Bryżysem wytoczyli dziennikarzom proces o zniesławienie. - Ja się z pozwu nie wycofuję, mnie sprawa zawieszenia państwa Sz. nie dotyczy - powiedział wczoraj prezes Bryżys. Nie udało nam się w poniedziałek porozmawiać z sędzią Sz. Ale kilkanaście dni temu, kiedy prokuratura zaczęła stawiać zarzuty pracownikom "Pojezierza", spytałam sędziego, czy wycofa pozew. Wyrzucił mnie za drzwi. Nadal uczy prawa Małżeństwo Sz. to nie jedyni sędziowie, którzy mogą mieć kłopoty z powodu zbyt zażyłych stosunków z prezesem Zenonem P. Prezes olsztyńskiego sądu rozważa też zawieszenie w obowiązkach sędzi Marii M., która orzeka w sprawach gospodarczych - prowadziła m.in. sprawy związane z rurą ciepłowniczą "Pojezierza". Zbigniew Pannert, prezes Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, któremu podlega olsztyński sąd, informuje, że postępowanie małżeństwa olsztyńskich sędziów prześwietli rzecznik odpowiedzialności zawodowej. - Jego działania będą niezależne od kroków podejmowanych przez prezesa olsztyńskiej "okręgówki" - zapowiada sędzia Pannert. - Trzeba ratować twarz wymiaru sprawiedliwości. Nie zawaham się w podejmowaniu środków dyscyplinujących sędziów, którzy sprzeniewierzyli się etyce zawodu. Co ciekawe, sędzia Jarosław Sz. nadal prowadzi zajęcia z prawa cywilnego na olsztyńskim uniwersytecie. Dziekan Wydziału Prawa, prof. Stanisław Pikulski powiedział, że nie zawiesi go, dopóki nie wyjaśni sprawy, co może potrwać ok. dwóch tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Zawieśmy flagi zgodnie z żałobą narodową! 05.04.05, 21:17 Zawieśmy flagi zgodnie z żałobą narodową po śmierci Jana Pawła II. Co prawda, administracja SMB JARY zawiesiła te flagi, ale damy świadectwo naszemu przywiązaniu i szacunku do osoby i nauczania Jana Pawła II, gdy my także zawiesimy flagi na naszych balkonach. Na naszej ulicy wiele rodzin (w tym nasza rodzina) już to zrobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Zawieśmy flagi zgodne z żałobą narodową! 05.04.05, 21:22 Zawieśmy na naszych balkonach flagi zgodne z żałobą narodową po śmierci Jana Pawła II. Damy w ten sposób świadectwo szacunku dla Jego osoby i nauczania. Na naszej ulicy wiele rodzin (w tym nasza rodzina) juz to zrobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: Zawieśmy flagi zgodne z żałobą narodową! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 08:30 Panie Pecul jak zwykle jest Pan przewodnikiem i wzorem do naśladowania ideałem który zawsze wie co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartosz Choch. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 09:25 Pogrążyliśmy się w zadumie. Ale dlaczego na co dzień nie stosujemy nauk Papieża? Dziennikarz Money.pl rozmawia o tym z ojcem Kazimierzem F. Papciakiem sscc, doktorem nauk humanistycznych: Money.pl: Gdyby pracownicy i pracodawcy stosowali nauki Jana Pawła II, prokuratury nie prowadziłyby spraw gospodarczych, sądy pracy świeciłyby pustkami, a inspektorzy pracy poszliby na bezrobocie. Dlaczego w biznesie nie stosujemy nauk papieża? o. Kazimierz Papciak: Z biznesem jest podobnie jak z demokracją. Ojciec Święty wielokrotnie podkreślał, że demokracja bez fundamentu, bez wartości moralnych, łatwo może się przerodzić w totalitaryzm. Analogicznie biznes bez etyki przeradza się w dziki kapitalizm bez żadnych zasad. Dlatego Kościół zawsze popierał i promował tzw. biznes w białych rękawiczkach - czysty, prowadzony na uczciwych zasadach. W nasz - wciąż jeszcze kształtujący się ustrój - zarówno polityczny jak i gospodarczy, należy wszczepiać wartości podstawowe i wyprowadzone z nich zasady społeczne. Nie mogą one pozostać tylko na piśmie. Powinny być realizowane w codziennym życiu przez nas wszystkich. A są to zasady uniwersalne. Wszystkie wywodzą się podstawowej wartości jaką jest godność człowieka. Z godności człowieka jakby wypływają kolejne wartości: wolność, solidarność, sprawiedliwość, pomocniczość (subsydiarność). Z tych wartości wyprowadza się zasady społeczne, z nich zaś można wyprowadzać wskazania dotyczące konkretnych sytuacji, z którymi mamy do czynienia. Dlaczego papież był tak podziwianym człowiekiem, słuchanym przez ludzi o różnych wyznaniach, a także niewierzących? Bo mówił językiem ewangelicznego humanizmu. Jest to język uniwersalny. Tę naukę da się zaszczepić wszędzie. Money.pl: Wniosek nie jest optymistyczny: polski biznes nie ma zasad, nie kieruje się etyką. K.P.: Odpowiedź nie jest taka prosta. Przede wszystkim nie można uogólniać. Znam wielu porządnych przedsiębiorców. Jednak w Polsce sytuacja jest szczególnie trudna. Mamy fatalne ustawodawstwo, które zmusza biznesmenów do lawirowania. Często stają przed wyborem: być uczciwym przedsiębiorcą i zbankrutować, albo uratować firmę i miejsca pracy, ale kosztem naruszenia zasad etycznych. Nie mają czystego wyjścia. Ale rodzi się pytanie, komu zależy na utrzymywaniu takiego systemu prawnego, który nie pozwala działać etycznie? Polskie ustawodawstwo regulujące życie gospodarcze przeczy zasadom zdrowego rozsądku. Miałem kontakt z niemieckimi przedsiębiorcami. Wielu z nich kierowało się zasadami etycznymi w biznesie. Twierdzili, że warto. Nie mają konfliktów z pracownikami, nie boją się władz i kontroli. Może trochę mniej zarobią, ale mają za to spokój i czyste sumienie. Gdy jeden z tych przedsiębiorców planował inwestycję w Polsce, po zapoznaniu się z realiami funkcjonowania w naszym kraju stwierdził, że tu nie da się etycznie działać. Money.pl: Ale w dobrym traktowaniu pracowników ustawodawstwo nie przeszkadza. Jan Paweł II wielokrotnie poruszał kwestię godności ludzkiej pracy. W Polsce mamy setki przykładów łamania nie tylko prawa pracy, ale niszczenia godności pracowników? K.P.: Przyczyn takiego postępowania możemy się doszukiwać w dwutorowości myślenia. Jeden tor, to Ewangelia, Kościół, modlitwa, wyznawane zasady. Drugi tor, to praca. W rzeczywistości polskiej można zaobserwować ogromne trudności z ich połączeniem. Oznacza to, że pracę oddzielamy od etyki. Nie kierujemy się w niej zasadami, które wyznajemy poza nią. Tylko raz, jedyny raz usłyszałem od pracodawcy, że niezbyt sprawiedliwie traktował swoich pracowników. Nie chce mi się wierzyć, że tylko jeden z tych, z którymi szczerze rozmawiałem, niesprawiedliwie traktował ludzi. Może pozostałym nie przyszło nawet do głowy, że to jest zło moralne? Money.pl: Tak więc pracownik-katolik i pracodawca-katolik wychodząc do pracy zostawiają swój katolicyzm w domu? K.P.: Właśnie. Bywa, że pracodawcy nie stosują żadnych zasad etycznych w relacjach z pracownikami. Ale to działa w drugą stronę: także się zdarza, że pracownicy nie stosują zasad etycznych w pracy. Wiele złych opinii o pracodawcy bierze się z mentalności niektórych pracowników. Z postawy roszczeniowej. Wciąż pokutuje socrealistyczna mentalność: czy się stoi, czy się leży dwa tysiące się należy. Gdy szef nie patrzy, to można usiąść i wypić piwko. Skoro tak się dzieje, to pracodawca pilnuje, ale jak pilnuje, to nazywa się go wyzyskiwaczem. Zmiany gospodarcze są o wiele łatwiejsze i szybsze niż zmiany w ludzkiej mentalności. Na szczęście młodsze pokolenie ma inne podejście i sytuacja zapewne będzie się zmieniać, co już można wyraźni zaobserwować. Jest też inny aspekt: brak motywacji, głównie finansowej. Dlaczego Polacy za granicą są uważani za bardzo pracowitych i rzetelnych fachowców? Dlaczego często tam lepiej pracują niż tu? Bo są znacznie lepiej opłacani. Mają motywację do pracy. W Polsce często się słyszy, że za takie pieniądze to on (pracodawca) za dużo ode mnie wymaga. I mają rację. Wszystkie wektory: i mentalne, i etyczne, i ekonomiczne zazębiają się i efektem są te zjawiska, o których pan mówi. Money.pl: Etyczne podejście do biznesu i pracowników kosztuje, a przecież podstawową rolą firmy jest maksymalizacja zysku. K.P.: Według nauki Kościoła w osiąganiu zysku nie ma nic złego. Zysk świadczy o tym, że firma jest dobrze zarządzana. Poza tym w pracowników trzeba inwestować, inwestować na różne sposoby. Najlepszą inwestycją, jak dowodzą sondaże, jest inwestycja w kapitał ludzki. Pracownicy powinni mieć poczucie, że pracują u siebie i dla swojego dobra. Tacy pracownicy są efektywni i lojalni wobec firmy. Ale żeby inwestować, trzeba mieć co, a więc musi być zysk. Nie ma konfliktu między pracą a kapitałem, bo bez kapitału nie ma pracy. Jednak etyczny przedsiębiorca nie stara się podwyższać zysku za wszelką cenę. Niektórzy przedsiębiorcy bezlitośnie wykorzystują wysokie bezrobocie w Polsce. Ale robią to tacy biznesmeni, którzy są nastawieni na maksymalny zysk za wszelką cenę, na brudny zysk. Jest jeszcze jeden aspekt, który utrudnia prowadzenie biznesu w Polsce i psuje atmosferę. To wielka wada narodu polskiego - bezinteresowna zawiść. Najlepiej obrazuję ją anegdota: Amerykanin, Niemiec i Polak złowili złotą rybkę. Ta chce spełnić po jednym życzeniu każdego z nich. Amerykanin mówi, że jego sąsiad ma pawia, który znosi złote jaja i on takiego też chce mieć. No to masz, mówi rybka. Sąsiad Niemca miał gęś, która znosiła złote jaja i rybka też mu taką podarowała. Polak mówi, że jego sąsiad ma kurę, która znosi złote jaja. Rybka pyta, czy też taką chce? Nie - odpowiada Polak. Chcę, aby ta kura sąsiadowi zdechła. Rozmawiał Bartosz Chochołowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: war Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 11:26 Coś komuś się pomieszało. Na forum Jarów z takimi tekstami. Zaduma miłosierdzie?? A tak przy okazji zanim pan Papciak zacznie umoralniać pracodawców i pracowników zadając pytanie dlaczego w biznesie nie stosujemy nauk papieża to może zacznie od kleru. Dlaczego oszukują dlaczego wyzyskują, kłamią ,łamia, celibat, chleją gorzałe, molestują nieletnich itp. itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pt. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 15:48 Dużo przed nami spółdzielcami jest teraz do zrobienia na Jarach. Prawda nie może być posłuszna kłamstwu. Prawdą się nie manipuluje dla doraźnych egoistycznych interesów jesdnostek, czy tych tylko swoich. Internet, informacja powinna być zorganizowana nie na portalu tylko gazety.pl, lecz przez samą spółdzienię.Wielka organizacja, miasta Warszawy, jak SMB Jary bez własnej sieci internetowej... Apelujemy do interanutów,zorganizujmy własny spółdzielczy portal. Tak bardzo jest potrzebny właśnie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Jary w Internecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 16:12 Zgadzam sie w pełni z autorem pt, że przy obecnym postepie technologicznym powinniśmy swoje sprawy omawiać na naszej własnej stronie. Takie propozycje były juz wielokrotnie zgłaszane, ale ponieważ będzie to bardzo niebezpieczne dla obecnego zarządu jak i większości członkow rady, chyba do tego nie dojdzie. Aby nie byc gołosłownym, poniżej podaję odpowiedż SMB JARY podpisaną w jej imieniu przez prezesów R. Sołtysiaka i G. Kretkiewicza na moje pismo do spółdzielni w sprawie udostepnienia internautom oficjalnej strony spółdzielni: "Odpowiadając na Pana pismo z dnia 27 grudnia 2004r. (L.dz. 7280/04)-uprzejmie informujemy, iz nadzień dzisiejszy zarząd SMB "Jary" nie przewiduje udostępnienia strony internetowej Spółdzielni dla wymiany informacji i poglądów oraz dyskusji o jej sprawach." Odpowiedx tą przekazano również radzie nadzorczej, która równie ochoczo uznała, że między innymi ze względów finansowych i niskiej kultury dyskutantów taki pomysł nie zasługuje na realizację! W pełni popieram apel pt o zorganizowanie portalu spółdzielczego ale nie tylko dla naszej spółdzielni ale dla wszystkich spółdzielców, bo jest to ze wszech miar potrzebne. Wszyscy spółdzielcy borykają się z podobnymi problemami. Korzystanie z forum GW wobec przytoczonego na wstępie stanowiska spółdzielni jest po prostu koniecznością. Wiem, że na naszym terenie zamieszkują osoby, które zarówno od strony technicznej jak i merytorycznej są w stanie podjąć się takiego zadania i nic nam nie pozostaje, jak czekać chocby na tym forum (na razie) na zgłoszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeczpospolita Kiedy koniec folwarku Jary? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 08:51 Koniec folwarku Pojezierze W przestępczą działalność spółdzielni mieszkaniowej zamieszani są jej szefowie i lokalni sędziowie. Pokonała ich jedna kobieta. Lidia Staroń śpi spokojniej. W ciągu czterech lat wojny z władzami spółdzielni Pojezierze najbardziej bała się o czwórkę swoich dzieci. - Byliśmy zastraszani, śledzeni, wyzywani, odbierałam głuche telefony. Prezes pozwał mnie do sądu, płacił za ogłoszenia, w których publikował informacje o mnie i moich współpracownikach. Oczerniał nas i szkalował - wylicza. Lidia Staroń - spokojna, zrównoważona inżynier budownictwa. Jest przekonana, że wszyscy mają obowiązek przestrzegać prawa. I że są wobec niego równi. Niemoralna propozycja Zenon P. nie wiedział o zasadach Lidii Staroń, gdy w 2000 r. przyjął ją w swoim gabinecie. Był ważnym człowiekiem w Olsztynie, radnym i przyszłym przewodniczącym Rady Miasta, dobrym znajomym wielu sędziów, prokuratorów, dziennikarzy, biznesmenów. Znał obecnego wojewodę i wiceprezydenta. Lidia Staroń przyszła z wnioskiem o prawo własności do lokalu użytkowego, który stanął na spółdzielczym terenie. Lokal Staroniowie i trzy inne osoby wybudowali za własne pieniądze, zapłacili za pobliski parking i przyłącza. Chodziło o formalność. - Prezes powiedział, że załatwi sprawę, ale muszę zapłacić odpowiednią "prowizję" - opowiada Lidia Staroń. Postanowiła, że nie zapłaci. Tanio i sprawiedliwie Wkrótce spółdzielnia naliczyła Staroniom gigantyczny czynsz za lokal, który zbudowali za własne pieniądze. Sprawa trafiła do sądu. - Wydawała się prosta, dopóki przewodniczącym składu nie został sędzia Jarosław S. Zachowywał się stronniczo, agresywnie, w naszej obecności uzgadniał z prawnikami spółdzielni różne rzeczy. Sędzia kupił potem mieszkanie w nowym bloku Pojezierza - opowiada pani Lidia. Dom spółdzielni Pojezierze na ul. Dworcowej w Olsztynie to przykład, że w Polsce można budować niedrogo i w wysokim standardzie. Własna kotłownia, rolety antywłamaniowe, parking - wszystko za najniższą w mieście cenę za metr kwadratowy - 1511 zł. Lokale w budynku kupili m.in. były szef Straży Miejskiej (jego żona, sędzia, zasądziła na rzecz Pojezierza 1,7 mln zł), radna miasta i jednocześnie członek rady nadzorczej, prokurator, prorektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, przedsiębiorca, który zamontował w budynku rolety. A także główna księgowa Pojezierza, jej córka oraz syn i córka prezesa. Wszyscy skorzystali z kreatywnej księgowości prowadzonej od lat w Pojezierzu. Mieszkania były tanie, bo księgowa wyłączyła z niego m.in. koszt zakupu gruntu i budowy parkingu. Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców Po spotkaniu z Zenonem P. Lidię Staroń czekał kolejny wstrząs. Razem z mężem trafiła na zebranie tzw. grup członkowskich. To na nich lokatorzy wybierają delegatów na walne zgromadzenie, które obsadza posady w radzie nadzorczej spółdzielni. - Członkowie spółdzielnie nie wiedzieli o spotkaniach. Zamiast nich przychodziły głosować zorganizowane grupy pracowników spółdzielni. Podszywali się pod nieobecnych - opowiada Lidia Staroń. Na własną rękę znalazła sześć osób pokrzywdzonych przez spółdzielnię. W 2003 r. razem założyli Stowarzyszenie Obrony Spółdzielców. - Mąż przez kilka lat kontrolował spółdzielnie mieszkaniowe, ma uprawnienia lustracyjne. Ja znałam prawo spółdzielcze. Wiedzieliśmy, jak i gdzie szukać - opowiada Lidia Staroń. Dokumenty, do których dotarli, były wstrząsające. Złożyli doniesienia do olsztyńskiej prokuratury, ale śledztwa posuwały się wolno. Przejęcie sprawy przez prokuraturę w Łomży nic nie zmieniło. - W sądzie i prokuraturze już nic nas nie mogło zaskoczyć. Świadkowie rozmawiali przez telefon w czasie składania zeznań, wychodzili z sali rozpraw na konsultacje z innymi świadkami. Lewe zwolnienia, podrobione dokumenty, ginące dowody. Tak wyglądały rozprawy - opowiada pani Lidia. Ostatnia nadzieja Uznała, że tylko nagłośnienie sprawy nie pozwoli jej zatuszować. Po programach TVN i artykułach w "Rzeczpospolitej" i "Polityce" o Pojezierzu zaczęli do niej dzwonić spółdzielcy z całej Polski. - Prezes się przestraszył. Przez wynajętą kancelarię prawną próbował nas przekupić w zamian za wyciszenie sprawy - opowiada pani Lidia. Była u rzecznika praw obywatelskich. Rozmawiała w Sejmie z posłami. Jeden z nich - Stanisław Gorczyca z PO doprowadził w lipcu 2004 r. do spotkania stowarzyszenia z ówczesnym ministrem sprawiedliwości Markiem Sadowskim i zastępcą prokuratora generalnego Kazimierzem Olejnikiem. - Byli naszą ostatnią nadzieją. Po dostarczonych przez nas dowodach, musieli zareagować - mówi pani Lidia. Minister i prokurator zdecydowali o szybkim przekazaniu śledztwa do Prokuratury Okręgowej w Elblągu. Elbląg oskarża Po kilku miesiącach posypały się zarzuty. Prezes i główna księgowa Pojezierza musieli oddać paszporty. Mają zakaz opuszczania Polski. Zostali odsunięci od stanowisk. Prokurator okręgowy Zbigniew Więckiewicz zapowiada zarzuty wobec kolejnych osób. Na razie ma je 16 pracowników spółdzielni, lekarz, który jest radnym wojewódzkim, i dziennikarz regionalnej prasy. - Zrobimy wszystko, aby akty oskarżenia nie trafiły do olsztyńskiego sądu, do znajomych prezesa - mówi Lidia Staroń. Poseł Gorczyca wystąpił do ministra sprawiedliwości o odsunięcie olsztyńskich sądów od rozpatrywania spraw Pojezierza i wszczęcie dochodzenia w sprawie powiązań niektórych olsztyńskich prokuratorów i sędziów z szefami spółdzielni. W poniedziałek, 4 kwietnia prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie Leon Popiel zawiesił w czynnościach sędziego Jarosława S., który orzekał w sprawie Pojezierza (tego samego dnia sędzia zrezygnował z pracy). Jego żona, kierująca wydziałem karnym, także została zawieszona. Oprócz małżeństwa S. zawieszono jeszcze jednego sędziego. Wszyscy naruszyli zasady etyki i odpowiedzą za to dyscyplinarnie. Niewykluczone, że w przyszłości elbląska prokuratura postawi im zarzuty związane z tuszowaniem spraw związanych z Pojezierzem. • IWONA TRUSEWICZ -------------------------------------------------------------------------------- Prezes Zenon P. wielokrotnie, także w rozmowie z "Rzeczpospolitą", podkreślał, że zawsze działał zgodnie z prawem, wypełniając tylko "wolę rady nadzorczej". Jako radny Olsztyna w pierwszym roku obecnej kadencji, jako jedyny, nie złożył oświadczenia majątkowego. Po postawieniu 15 prokuratorskich zarzutów wciąż uważa się za niewinnego. Zapłacił 20 tysięcy zł kaucji (równowartość jego miesięcznych poborów), złożył zażalenie na działania elbląskiej prokuratury i udał się na urlop. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy To rada nadzorcza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 09:17 W naszej spółdzielni jest podobnie - na liczne, kierowane do zarządu pretensje najczęściej można usłyszeć lub przeczytać w biuletynie, że dzieje się to zgodnie z wolą rady nadzorczej, a to jest dla zarządu (w domyśle) święte! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ww Re: To rada nadzorcza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 10:01 Ciągle brakuje dokończenia co było na ostatniej radzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowy Ale bys sobie pouzywal gdyby niewykonywali woli RN IP: *.netlandia.pl 07.04.05, 17:41 Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.stawicki CO SZYKUJE NAM PARLAMENT 11.04.05, 11:10 W dniu 13 bm. (środa) o godzinie 19 odbędzie się spotkanie z posłem z PIS-u Pawłem Poncyliuszem. Na spotkaniu przedstawione zostaną prace sejmu dot. zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych oraz stan prac nad prawem spółdzielczym. Poseł Paweł Poncyliusz uczestniczy aktywnie w obu tematach, poprzez udział w obu komisjach sejmowych zajmujących się "wprowadzaniem zmian". Miejsce spotkania: Parafia rzym.-kat. p.w. Wniebowstąpienia Pańskiego al. KEN 101, sala św. Józefa Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: CO SZYKUJE NAM PARLAMENT ORAZ RN 11.04.05, 21:10 W imieniu własnym i innych dyskutantów dziękuję Panu Stefanowi za powiadomienie nas o planowanym spotkaniu z posłem z PIS-u Pawłem Poncyliuszem. Jak pisze p. Stefan, na spotkaniu przedstawione zostaną prace sejmu dot. zmian w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych oraz stan prac nad prawem spółdzielczym. Ze swej strony chciałbym zasygnalizowac, że Komisja Rewizyjna Rady Nadzorczej rozważy wprowadzenie do planu korekty w kierunku proponowanym przeze mnie (zwiększenie ulg podatkowych związanych z funduszem remontowym). Liczę na poparcie tej koncepcji ze strony p. Jaromira Gazego, który takie poparcie deklarował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j.a.r.y. Mętna woda na Jarach IP: *.acn.waw.pl 14.04.05, 11:10 Mętna woda na Jarach w kranach i w naszej studni wody ologoceńskiej przy ul. Surowieckiego.Czy ktoś wie coś na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Do J.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.04.05, 18:35 Czy SMB Jary dokonując częściowego zwrotu kosztów wymiany stolarki okiennej w lokalach mieszkalnych potrąca od wypłacanych zwrotów podatek dochodowy? Proszę Pana o szybką odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy J.Gazy do Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 08:33 W spółdzielni od osoby zajmujacej sie ta sprawa uzyskałem informacje, że osobie uzyskujacej częściowa refundację kosztu wynmiany okien spółdzielnia wystawia dokument z kwota refundacji. Kopia tego dokumentu idzie jednoczesnie do urzędu skarbowego. Z tego wynika, że spółdzielnia nie potrąca podatku dochodowego, ma tego dokonać spóldzielca uzyskujacy refundacje. Myślę, ze ta informacja jest wystarczająca. Na pytanie nie odpowiedziałem w dniu wczorajszym, bo miałem posiedzenie komisji rewizyjnej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Do J.Gazego i W.Kalinowskiego !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 13:23 Zgadzam się z p. Kalinowskim , ze mamy do czynienia ze złodziejstwem, bo to tylko tak można nazwać. Lepiej sytuowani członkowie spółdzielni, których stać na wymianę stolarki okiennej, okradają tych biedniejszych. Wszystko się dzieje za pośrednictwem spółdzielni i jej władz. Uchwała o częściowej refundacji kosztów wymiany stolarki okiennej została podjęta w 2000 r. (tak podał p.Gazy tu na forum), czyli funkcjonuje już od 5 lat. Przy założeniu, że roczna kwota przeznaczona na refundację tych kosztów co roku wynosiła 500.000 zł (taka kwota na tym forum była podawana odnośnie tego roku). to w ciągu 5 lat z funduszu remontowego wypłynęło na ten cel 2.500.000 zł.(ile budynków za tę kwotę można ocieplić?). Od tej kwoty spółdzielnia pośrednio odprowadziła 475.000 podatku dochodowego do urzędu skarbowego (pośrednio, bo każdy kto uzyskał częściowy zwrot kosztów powinien 19 proc. uzyskanej kwoty odprowadzić do urzędu skarbowego). Spółdzielnia posiada ok. 5900 lokali mieszkalnych. Przy przyjętym założeniu , że w ciągu 5 lat wypłacono członkom 2.500.000 z tyt. refundacji okien , to przeciętnie na 1 lokal przypada kwota 424 zł.( w tym podatek do urzędu skarbowego 81 zł , 475.000 /5900 ). Oczywiście lokale mniejsze zapłaciły na ten cel mniej, a większe więcej. I teraz pytania do p.Gazego 1/ czy spółdzielnia konsultowała się z mieszkańcami,( szczególnie tymi skromnie żyjacymi, którzy nie mogą sobie pozwolić na tak poważne inwestycje), czy zechcą partycypować w kosztach ponoszonych przez bogatszych sąsiadów? 2/ czy dobrowolne (bo przecież nie wymuszone) zapłacenie , choćby tylko pośrednio, bo poprzez mieszkańców (ale z kasy spółdzielni) podatku dochodowego jest w porządku wobec członków spółdzielni, którzy dokonując wpłat na fundusz remontowy spodziewają się, że za te pieniądze będą zrobione jakieś konkretne prace ? 3/ czy nie uważa Pan, że jest to niegospodarność godna potępienia? 4/ czy planowana korekta planu polegająca na podwyższeniu stawki funduszu remontowego, w świetle powyższych moich wywodów, jest uzasadniona? 5/ czy mógłby Pan podać jakie kwoty zosta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Do J.Gazego i W.Kalinowskiego !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 13:37 Przepraszam, ale zbyt wcześnie przesłała mi się wiadomość.Kontynuuję 5/ czy mógłby Pan podać na forum, jakie kwoty w poszczególnych latach zostały wypłacone z tytułu refundacji okien i ile lokali mieszkalnych w tych latach było (a może jeszcze lepiej - jaka była łączna powierzchnia lokali mieszkalnych w poszczególnych latach). Dane te będą potrzebne w celu uścislenia informacji , dotyczącej powyższych rozważań związanych z refundacją i jej skutków dla pojedynczego członka spółdzielni. Liczę na szybką odpowiedź na pytania oraz na przedstawienie Pana stanowiska w poruszanej przeze mnie sprawie. Panu Kalinowskiemu dziękuję, za nazwanie sprawy po imieniu, co skłoniło mnie do zajęcia się wyliczanką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Do J.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 15:04 Czy zechciałby Pan podać jeszcze informację , ile osób w każdym roku skorzystało z refundacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Ile osób i kiedy skorzystało z refundacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 15:28 Dzisiaj tego nie podam, postaram się to uczynić w poniedziałek, bo po prostu nie wiem. Tymi sprawami na codzień zajmuje sie komisja lokali, garaży i gruntów kierowana przez Zbigniewa Czerwińskiego! Jeszcze jeden argument, by go pomęczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Jarka w sprawie refundacji okien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 15:24 Panie Jarku,muszę trochę uściślić pewne rzeczy i udzielic dodatkowych informacji, żeby można było wyciągać prawidłowe wnioski. W poprzednich latach na refundację było każdorazowo przewidziane w planie po 300 tys. złotych, w tym roku jest 500 tys. złotych. Tak więc w ciągu okresu obowiązywania uchwały o zwrocie za wymienione okna przeznaczono na to 1 700 000 złotych. Odprowadzona kwota będzie odpowiednio mniejsza, przy czym należy uwzględnić fakt, że bodajże w pierwszym roku obowiązywanie tej uchwały sumy refundowane pochodziły z funduszu eksploatacyjnego a nie remontowego, na co zwrócono uwagę zarządowi, że przez to wpłacający (wszyscy) sa pozbawieni możliwości odliczenia sobie ustawowych 19% od wydatków na remonty. Odpowiednio zmienia się też wyliczenia dotyczące wpłat z każdego lokalu. A teraz odpowiadam na zadane mi pytania: 1/ o ile wiem, takiej konsultacji nie było z żadnymi mieszkańcami. Mechanizm jest taki, że przeważnie rada nadzorcza "przyklepuje" wszystkie pomysły zarządu a do tej kategorii należy zaliczyć poruszany problem. Wydaje mi się, że przy odpowiednim nacisku mogłoby do tego nie dojść tak jak przy poronionych pomysłach zarządów brania kredytów na ocieplenia - zdecydowana postawa spółdzielców odwiodła od tego dwa kolejne zarządy. 2/ moim zdaniem i wielu innych oczywiście nie jest to w porządku, bo jedni finansują drugich a co gorsza właśnie ci chyba biedniejsi tych bogatszych, bo to właśnie ich stać jest na wymianę okien. 3/ kazda niegospodarnośc jest godna potepienia, obojetnie czy to jest drobna czy większa. Przypadków takiej niegospodarności w naszej spółdzielni jest znacznie więcej - dwa fatalnie wybudowane parkingi, za remont których zapłacili niektórzy spółdzielcy a nie ich wykonawca, nieudana komputeryzacja itp. 4/ trudno mi mówić, czy w zwiazku z ta sprawa jest czy tez nie uzasadnione podwyższenie stawki funduszu remontowego. Wczoraj była ta sprawa omawiana i ja osobiscie skłaniałbym sie do dobrowolności takiej operacji. Są w naszej spółdzielni spółdzielcy, których stać na zwiększone opłaty na fundusz remontowy. W żadnym banku od swoich lokat nie uzyskaliby 19%, co jest mozliwe w przypadku wpłat na ten fundusz. Oczywiście w przyszłym roku włlaciliby mniej o nadplate tego roku. Może to być jakiś zarobek dla niektórych. Ja zaproponowałem przedstawienie tego na najbliższych zebraniach grup członkowskich, co idzie w kierunku postulowanych przez Pana konsultacji. Inna korekta planu(zmniejszenie opłat na eksploatację i o taka samą kwotę zwiększenie na remonty nie wchodzi raczej w grę). 5/ w poprzednich latach z tytułu refundacji zostały mniej wiecej wypłacone takie kwoty, jakie były w planach. Natomiast nie jestem w stanie odpowiedzieć jakiej powierzchni lokali dotyczyły te refundacje. Może jest w tym jakas myśl, aby przeprowadzic takie rozważania. Ze swej strony mogę zgłosić taki temat radzie nadzorczej, tylko jet tu jedno ale. Włąśnie wczoraj na posiedzeniu komisji rewizyjnej doszło do piekielnej awantury, bo zarząd z błogosławieństwem prezydium rady systematycznie odmawia wglądu w dokumenty. Podobno takie polecenie wydał członkom zarządu(!) przewodniczący komisji techniczno-inwestycyjnej, pan Lech Kościelak. Przewodnicząca komisji rewizyjnej, pan Magdalena Rogozińska na moje pytania, czy mamy tolerować takie zachowania zarządu i członka rady, nie udzieliła żadnej odpowiedzi, co skwitowalem stwierdzenie, że po prostu sabotuje działania tych członków rady, którzy chcą wypełniać swoje obowiązki. Obawiam się, że nie uda się ustalić skutków refundacji okien, zmniejszenia zużycia ciepła w jej wyniku itp., bo po prostu w tej radzie nie ma takiej woli, czemu dawałem i daję wyraz w swoich postach. W ogóle sprawy oszczędności energii w wyniku ociepleń, jej rozliczeń itp też są mocno zagmatwane a to za sprawą niejakiego Mirosław Nizielskiego, speca od energii. Warto sobie uzmysłowić, że co roku za media nadpłacamy przeszło 2 miliony złotych, którymi obraca nasza spółdzielnia przez 3 mieciące bez procentów dla nas. To tez warto przemyśleć Ale w tej sprawie radzę się zwrócić oficjalnie do naszego "guru", członka rady Zbigniewa Czerwińskiego, który jest "ojcem" wspomnianej uchwały i przy zatwierdzaniu planu na ten rok gorąco bronił pomysłu zwiększenia sum na refundacje do kwoty 500 tys. złotych. Nie chce mu odbierac chleba, ponadto zna zapewne zagadnienie lepiej ode mnie, też siedzi w Internecie i chyba zabierze głos w tej sprawie. A tak w ogóle to dziwne, dlaczego niniejsza dyskusja nie odbywa się na stronie spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małgorzata Goss SPÓŁDZIELCZA OŚMIORNICA? cz 1. IP: *.chello.pl 15.04.05, 10:44 NASZ DZIENNIK, Piątek, 15 kwietnia 2005, Nr 88 (2193) www.naszdziennik.pl Trzech sędziów zostało zawieszonych w obowiązkach w związku ze sprawą Spółdzielni Mieszkaniowej "Pojezierze" z Olsztyna, o której już pisaliśmy na łamach "Naszego Dziennika" . Prokuratura Okręgowa w Elblągu przedstawiła także zarzuty pierwszym 18 podejrzanym. Głównym wątkiem śledztwa jest wyrządzenie przez osoby zarządzające majątkiem spółdzielni szkody wielkich rozmiarów, ale w sprawie występuje też wątek poboczny dotyczący korupcji w olsztyńskim wymiarze sprawiedliwości. W ostatnich dniach zawieszeni zostali w pełnieniu obowiązków 3 sędziowie - sędzia sądu okręgowego w Olsztynie Jarosław Sz., jego żona - sędzia sądu okręgowego wydziału karnego Krystyna Sz., oraz Maria M. - sędzia sądu okręgowego gospodarczego. Decyzja zapadła w oparciu o materiały poufne zebrane przez Prokuraturę Okręgową w Elblągu, wskazujące na zażyłe kontakty między nimi a podejrzanym prezesem SM " Pojezierze" Zenonem P. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, chodzi o podsłuchy rozmów sędziów, którzy mieli instruować prezesa spółdzielni, co ten ma robić, by wygrać sprawy w sądzie, jak "ustawić" biegłych i wkładać do akt fałszywe dokumenty. - Śledztwo w tej sprawie jest wielowątkowe, liczba zarzutów stawianych poszczególnym osobom zwiększy się, a także dojdą nowi podejrzani - poinformowała Maria Bąk, zastępca prokuratora okręgowego w Elblągu. cdn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Re:Soliter. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 20:22 Gazy to konfident pseudo "Soliter" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Dobre pomysły pilnie poszukiwane!. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 20:37 Zbliżaja się zebrania grup członkowskiech i sitwa na Jarach rozpaczliwie szuka pomysłów, jak zdyskredytować osoby patrzące im na ręce. Małecki masakruje Nizielskiego i Kościelaka, Gazy z Karasiem łżą jak psy, teraz Gazy okazuje się być konfidentem Soliterem. Skąd my to znamy? Zamiast łamać sobie głowę w bardzo wąskim gronie, proponuję ogłosić konkurs wśród spółdzielców w zaprzyjaźnionej Panoranmie Południa Połcia na jakiś oryginalny pomysł z tej dziedziny. Pierwszą nagrodą będzie zapewne dozgonna wdzięczność naszego przesa jako że mu nie staje już konceptu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x blox IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.04.05, 22:16 W dniach 18-25 lutego delegacja cyberdysydentów uczestniczyła w genewskim spotkaniu roboczym pod egidą ONZ, mającym na celu przygotowanie najbliższego Światowego Szczytu Społeczeństwa Informacyjnego. Zawieźli na to spotkanie pięciopunktowe rekomendacje w sprawie wolności ekspresji w internecie: 1. Każde prawo dotyczące przepływu informacji online musi być zgodne z wolnością ekspresji, tak, jak jest ona definiowana w Artykule 19 Uniwersalnej Deklaracji Praw Człowieka. 2. Tylko użytkownicy Internetu mogą decydować do jakich materiałów życzą sobie posiadać dostęp online. Automatyczne filtrowanie zawartości internetu przez rządy czy firmy prywatne jest nieakceptowalne. Filtry mogą być instalowane wyłącznie przez użytkowników, i tylko na ich osobnistym połączeniu internetowym. Jakakolwiek polityka wyższego szczebla (krajowa czy nawet lokalna) jest sprzeczna z zasadą wolnego przepływu informacji. 3. Decyzja likwidacji witryny internetowej, nawet publikującej treści nielegalne, w żadnym wypadku nie może być podejmowana przez właścicieli serwera czy jakichkolwiek technicznych dostawców internetu. Tylko sędzia może zakazać publikacji online. Dlatego też dostawca techniczny nie może być ponosić odpowiedzialności karnej lub cywilnej za jakikolwiek nielegalny materiał publikowany na jego urządzeniach technicznych, chyba że odmówi realizacji postanowień niezawisłego sądu. 4. Kompetencja cywilna i kryminalna rządów ogranicza się do treści publikowanych na urządzeniach technicznych znajdujących się na terenie danego kraju lub też zorientowanych na krajowych użytkowników internetu. 5. Wydawcy publikacji internetowych, w tym weblogerzy i właściciele personalnych stron www, muszą mieć zapewnioną taką samą ochronę i uwagę jak profesjonalni dziennikarze, gdyż praktykują jedną z podstawowych wolności, to jest wolność ekspresji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wściekły Ciekawe sprawy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.05, 00:55 Proszę, czego to mozna doczytać się na forum Jar w piątkową noc. Kilkunastu palantów odpowiedzialnych bezpośrednio(zarząd) i pośrednio (rada) za prawidłową gospodarkę finansową spółdzielni, dopuszczają się marnotrawstwa środków wpływających na fundusz remontowy. Kto im dał takie uprawnienia? Na dodatek kilkaset tysięcy ze zwrotów za okna jest odprowadzanych do urzędu skarbowego. To skandal. Wszyscy podatnicy , zarówno osoby fizyczne jak i jednostki gospodarcze robią wszystko, by jak najmniej podatku odprowadzać, a nasza spółdzielnia dobrowolnie pozbywa się kilkuset tysięcy zł na rzecz skarbówki. Czy to normalne? Mam nadzieję, że osoby, które kiedyś złożyły doniesienie do prokuratury, również tę sprawę dołączą do zarzutów wobec władz spółdzielni. Bo to jest niegospodarność!!! Sam natomiast zastanowię się , czy nie wystąpić na drogę sądową w związku z tym, że jestem zmuszany do finansowania okien innym członkom spółdzielni. Nikt nie pytał mnie o to, czy mam taką ochotę. Również nikt nie poinformował mnie, że taka rzecz będzie miała miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Bardzo ciekawe sprawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 10:01 Daleki jestem od bronienia zarządu lub rady nadzorczej, której jestem członkiem. Wielokrotnie w tym wątku dawałem temu wyraz. Ale nie mogę się zgodzić z Wściekłym, że wszystkiemu winne są tylko te dwa organy - pozostaje jeszcze zebranie przedstawicieli i uczestniczący w nim, WYBIERANI PRZECIEŻ PRZEZ NAS, przedstawiciele. Osobiście największą winę przypisuję radzie nadzorczej, która winna kontrolować i nadzorować codzienną pracę zarządu. Jak już jednak wielokrotnie pisałem, obecna rada tak jest spolegliwa w stosunku do zarządu, że nie ma mowy o jakiejkolwiek nad nim kontroli. Trzy osoby w radzie są stale przegłosowywane przez resztę rady. Członkom rady, którzy próbują jeszcze cokolwiek skontrolować, skutecznie broni się dostępu do jakichkolwiek dokumentów. Przewodniczącej najważniejszej komisji rady, komisji rewizyjnej, pani Magdalenie Rogozińskiej wystarcza po prostu bajeczki opowiadane przez członków zarządu. Wręcz brzydzi się jakimikolwiek dokumentami. Ostatnio była niezwykle zaskoczona, że w tegorocznym planie nie ma środków na ocieplenie kilku budynków w tym roku. A przecież jeszcze trzy miesiące temu ten plan uchwalała. Wobec tego głosowała w ciemno! Takich spraw jest znacznie więcej i piszę to tylko dlatego, aby uzmysłowić np. Wściekłemu, że brak zaangażowania w to co się dzieje w spółdzielni, prowadzi do sytuacji, że tracimy konkretne pieniądze. Przecież swoją obojętnościa wręcz zachęcamy niektorych do wykorzystania sprzyjającej okazji. Warto, żeby Wściekły zastanowił się, kto jest jego przedstawicielem, jaki jest jego stosunek do tego, co się dzieje w spółdzielni, co wie na ten temat. Sytuacji sprzyja brak 20 przedstawicieli, zarząd nie kwapi się do ich wyboru, bo obecnie, gdy siły są podzielone mnie więcej po połowie, jest to korzystne dla zarządu. I na zakończenie przewodniczący rady nadzorczej, Mirosław Nizielski. Stary krętacz, kłamca, dzielący niekorzystnie dla nas spółdzielnie Ursynów, mieszkający faktycznie w innej spółdzielni ale u nas w oczach niektórych uchodzący za objawienie. Potrafiący się dogadać z każdym zarządem, mający za nic wszelkie regulaminy i własne słowo. Pogoniono go z rady w Ursynowie, u nas święci triumfy. Dziwię się, że kilka tysięcy spółdzielców to toleruje. Nie oglądajcie sie na innych, zacznijcie działać sami wśród swoich sąsiadów, bo powinniście się sami znać najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GAZ Re: Bardzo ciekawe sprawy! IP: *.crowley.pl 16.04.05, 13:21 Nie doszukujcie się w Gazym aspektu pozytywnego.Bo to jest w istocie destrukt- tylko to umie i lubi.To menda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chello Re: Bardzo ciekawe sprawy! IP: *.chello.pl 16.04.05, 13:32 Panie Gazy! pan głosował za uchwałą o refundacji okien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Może kiedyś tak, teraz już nie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 15:04 Chello,(ciągle zmieniana ksywka) jeden z członków rady nadzorczej wypomina mi, że głosowałem za uchwałą o wymianie okien. Być może że tak, ale ostatnio po licznych dyskusjach w tej sprawie teraz już nie. Na dowód przytoczę stosowne zapisy z protokołu posiedzenia rady nadzorczej. Prot.nr 9(20) z 16.12 2004 gdy dokonywano w bałaganiarski sposób korekty planu - str. 15: "Prezes R. Sołtysiak przypomniał, że z inicjatywą zwiększenia kwoty na refundację kosztów wymiany stolarki okiennej wystąpiła Komisja ds. L.G i G (wypracowując ten wniosek i przedstawiając go Radzie) w wyniku dokonanego rozeznania istniejącej sytuacji. Pan S. Karaś oświadczył, że dofinansowanie wymiany stolarki okiennej należy odłożyć. Uważa, że w sprawie zwiększenia kwoty na refundację wymiany okien Zarząd powinien zwrócić się do Zebrania Przedstawicieli. Pan M. Nizielski stwierdził, że należy zwiększyć odpis na fundusz remontowy o kwotę 300 tys. zł. W innym przypadku Rada tłumaczyć się będzie na ZP, że ze względów proceduralnych nie podjęła uchwały w sprawie korekty planu na rok 2004. W zarządzonym głosowaniu "za" podjęciem uchwały w sprawie korekty planu gospodarczo-finansowego SMB JARY na rok 2004 z uwzględnieniem wyżej wymienionych poprawek opowiedziało się 7 osób, 3 były "przeciw"(J. Gazy, R. Małecki, Z. Czerwiński), 1 osoba wstrzymała się od głosu (S. Karaś). Wspomniana poprawka to wykreślenie z uchwały literalnego zapisu, że suma 300 tys. złotych ma być na refundacje wymiany okien i chyba tylko dlatego Z. czerwiński głosował przeciw niej chociaż w dyskusji atakował S. Karasia, że jest przeciw zwrotom za wymianę okien. Nieobecny był T. Jarząbek - nie brał więc udziału w głosowaniu. Dodam tu, że przewodniczącym komisji Lokali, Garaży i Gruntów jest Z. Czerwiński, wskazany przeze mnie wcześniej jako "guru" od refundacj za wymianę okien. Najlepiej samemu zapoznać się z tym dokumentem w dziale organizacyjno-samorządowym spółdzielni - członkowie mają do tego prawo Z kolei przyjmując plan na rok 2005 w dniu 20.01.2005, między innymi właśnie ze względu na umieszczenie w nim kwoty na refundację wymiany okien w wysokosci 500 tys. zł, ja, St. Karaś i R. Małecki głosowaliśmy przeciw jego przyjęciu. Tak więc kolejny raz widać, o czym wielokrotnie pisałem, jak wygląda "prawdziwa" prawda podawana w tym wątku przez grupę zarządu i zaprzyjażnionych z nim członków rady nadzorczej. I tak też ona wygląda jeśli chodzi o rzekome naganne zachowania R. Małeckiego czy pobicie przez niego M. Nizielskiego i Lecha Kościelaka. Zarówno papier jak i Internet znoszą wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mamtegodość To skandal!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.04.05, 17:52 Panowie wkalinowski i Jarek otworzyli mi oczy na pewne sprawy, a mianowicie na to, że ja dbając o moje mieszkanie , w tym konserwując stolarkę okienną ,tak by okna były sprawne i nie wypływało przez nie ciepło , zmuszony zostałem do finansowania okien innym członkom. Mało tego, również z wpłacanych przeze mnie pieniędzy na fundusz remontowy płacony jest podatek dochodowy (bo jak wyżej wskazał Jarek , osoby które mają refundowane okna muszą od uzyskanej od spółdzielni kwoty odprowadzić 19 proc. podatku). To jest rozbój!!!!!!!!!!!!!!. Ja się na to nie zgadzam. Ta spółdzielnia działa na moją szkodę!!!!!!!!!!!!!!. Różne kwoty tutaj padały odnośnie wypłaconych członkom zwrotów. Nie wiem, czy prawidłowa jest kwota 2500000 czy 1500000 ważne,że za te pieniądze można było wyremontować zapyziałe klatki schodowe,ocieplić budynki czy też wykonać inne pożyteczne prace. Ci którzy wymienili okna nie są ubodzy,bo stać ich było na to. Z przerażeniem myślę o kolejnej radosnej twórczości zarządu i rady. Może zaczniemy zwracać za złote klamki, drzwi dębowe i wanny z urzadzeniem do masażu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: re.jg Re: Może kiedyś tak, teraz już nie! IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 19:35 W nowych domach w Niemczech zużywa się do 100 kWh energii na 1 m kw. rocznie. W oszczędnej Szwecji - zaledwie 60 kWh. Polska norma to 160 kWh na m kw. rocznie, ale tylko 4 proc. naszych mieszkań ją spełnia. W blokach z wielkiej płyty wybudowanych przed 1985 r. roczne zużycie energii wynosi od 240 do prawie 400 kWh na metr kw.! Pan przecież dobrze o tym wie. Okna nowej generacji powinny być wymienione na całym osiedlu. Dobrze Pan wie, że wymieniono już ich na Jarach prawie połowę. Sukcesem jest właściwa organizacja, która spowoduje już w przyszłym roku wymianę okien wszystkim spółdzielcom. Pan powinien wyliczyć jak bardzo to się opłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kor Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.sggw.waw.pl 17.04.05, 12:05 Jak podaje Instytut Gospodarki Mieszkaniowej w sumie, do końca lat osiemdziesiątych, wybudowano w różnych systemach wielkiej płyty około 2,5 miliona lokali W tym 5500 mieszkań na osiedlu Jary. Po radykalnej zmianie przepisów o izolacyjności cieplnej budynków żelbetowe ściany zewnętrzne budynków wielkopłytowych nie były już w stanie podołać nowym normom. Nowoczesnych technologie, pokazały liczne wady tego budownictwa: • zły stan konstrukcji, duże straty ciepła wskutek złej izolacji ścian i nieszczelnych okien, niesprawne instalacje wewnętrzne, • niski standard mieszkań, ˇ zła izolacja akustyczna, ˇ brzydkie fasady, brak indywidualności i tożsamości, ˇ monotonia zabudowy, nieżyczliwa mieszkańcom organizacja przestrzeni, uboga mała architektura, niewystarczająca infrastruktura usługowa, rekreacyjna itp., ubóstwo funkcji miejskich w osiedlach, zły stan dróg, chodników. • wysokie zużycie wody i energii, wysokie koszty eksploatacji i remontów, • niska wiedza i kultura użytkowania budynków i urządzeń, dewastacja wspólnych części budynków i urządzeń, żywiołowa prywatyzacja, brak wspólnej przestrzeni, rozwój przestępczości i chuligaństwa, fatalny stan demokracji samorządowej w spółdzielni, a w konsekwencji wyobcowanie mieszkańców itp. Wysokie koszty eksploatacji mieszkań oraz powszechna świadomość, że znaczne straty ciepła uciekają przez okna i ściany spowodowało, że w latach dziewięćdziesiątych rozpoczął się, inspirowany także przez firmy oferujące technologie ociepleniowe, żywiołowy ruch termomodernizacji. Pojawił się zawód audytora energetycznego. Poprawianie wielkiej płyty zaczęło się od usuwania uszczelnionych czarną smołowatą mazią tzw. rys skurczowych widocznych na zewnętrznych warstwach płyty elewacyjnej. Na dosyć dużą skalę wymieniano także węzły cieplne, docieplano ściany, robiono opomiarowanie budynków, zakładano liczniki ciepłej i zimnej wody. Były i są to wszystko działania pozorne, podejmowane również przez SMB Jary, które w ten sposób jak inni próbują zmniejszać koszty utrzymania lokali przez lokatorów oraz wprowadzać indywidualne sposoby rozliczania mediów. Ale to błąd. Należy opracować katalog możliwych scenariuszy przekształceń osiedla i zaproponować spółdzielcom. Wykorzystać program PHARE i inne specjalne źródła finansowania. Jarowskie miasto Osiedle jest tak duże, że może być samo miastem .Jednak, jest mono-funkcyjne. Sypialnia . Mieszkańcy starają się o to by ich nie pozbawiano ich - ciszy, dobrego powietrza, kameralności, więzi sąsiedzkich, możliwości wspólnotowej identyfikacji i poczucia bezpieczeństwa Nie lubiane są, pod samymi domami lokowane tzw. "społeczne" czy” betonowe parkingi”, Spółdzielcy gotowi są walczyć przeciwko zagęszczeniu nowych budynków np. przy KEN., Mieszkańcy Jar pragną zieleni miejskiej, urządzeń rekreacyjnych, obiektów kulturalnych, usługowych itp. Zmorą dla działań spółdzielni są firmy deweloperskie szukających tanich, „darmowych” terenów inwestycyjnych. Brak regulacji własności ziemi sprzyja wrogim zakusom. Rewitalizacja - kuracja Recepta na te kompleksowe, urbanistyczne i społeczne problemy wielkiej płyty powinna być kompleksowa. Rewitalizacja osiedla.. Rewitalizacja w odróżnieniu od modernizacji, termomoderenizacji, oznacza kompleksowe działania mające na celu doprowadzenie do dobrego stanu przestrzeni, budowli i przyrody, poprawę warunków egzystencji mieszkańców i stworzenie możliwości rozwoju dla całego osiedla, dzielnicy, miasta i regionu, Nie jest to tylko odtwarzanie utraconych wartości czy naprawa zniszczonych obiektów czy przyrody .Nie są to tylko techniczne zabiegi zmieniające fizyczne i optyczne właściwości budynków, Nie jest to także inwestowanie jedynie wg. kryterium wielkości zysku inwestora. Rewitalizacja to poszukiwanie równowagi. W rewitalizacji bierze się pod uwagę różne aspekty sytuacji i procesów na konkretnym obszarze i w długim okresie. Są to aspekty natury społeczno- kulturowej, jak i technicznej, a w szczególności: • obywatelskie - rozwój społeczeństwa obywatelskiego i wspólnoty samorządowej poprzez uczestnictwo mieszkańców w projektowaniu i przeprowadzaniu rewitalizacji oraz w zarządzaniu osiedlami, • społeczne - lepsze zaspokojenie potrzeb mieszkańców w dziedzinie zdrowia, wypoczynku i rozrywki, ładu przestrzennego, piękna itp., przystosowanie osiedli i mieszkań dla ludzi niepełnosprawnych, wzrost identyfikacji mieszkańców z mieszkaniami, budynkami i ich otoczeniem, rozwój więzi społecznych, • ekonomiczne - uwzględnienie możliwości uzyskania nowych dochodów jako efektu rewitalizacji (także poprzez architektoniczną rekonstrukcję), uwzględnienie zdolności mieszkańców do udziału w kosztach, powiązanie kosztów z przyszłym poziomem czynszu, pozostawienie "przestrzeni" do ekonomicznej aktywności mieszkańców, zwiększenie atrakcyjności mieszkań, zmniejszenie zużycia wody i energii, obniżenie kosztów eksploatacji miasta, całego osiedla, budynków i mieszkań, i ekologiczne - zmniejszanie ilości wytwarzanych w osiedlach odpadów i ich lepszą segregację, zmniejszenie ilości stosowanych materiałów nie podlegających przetworzeniu, likwidacja zanieczyszczeń i hałasu, itp. • urbanistyczne - lepsze wykorzystanie przestrzeni, przejrzyste dla użytkowników układy komunikacyjne, poprawa połączeń z innymi obszarami aglomeracji, poprawa infrastruktury w osiedlach, kompletacja funkcji miejskich w zakresie handlu, usług, kultury, rekreacji, nauki, integracji lokalnej i działalności publicznej, itp. • architektoniczne - wykorzystanie możliwości zwiększenia powierzchni mieszkań, nadanie mieszkaniom indywidualnego charakteru, poprawa wyglądu budynków poprzez zmianę elewacji, dobudowę loggii lub balkonów techniczne - zwiększenie minimalnym nakładem trwałości budynków, modernizacja instalacji w budynkach, , izolacja akustyczna mieszkań, zwiększenie odporności budynków i urządzeń na dewastację, itp. Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty rewitalizacji należy wykonać "bilans rewitalizacyjny" - kalkulację całości możliwych korzyści i kosztów oraz możliwych materialnych i niematerialnych strat z tytułu zaniechania działań. Stanowi ona podstawę do sformułowania celów rewitalizacji oraz określenia ich hierarchii i kolejności. Spółdzielcy jak widać szukają rozwiązania dla miejsc które lubią, gdzie chcą dalej mieszkać.... Dla spółdzielców z Jar skarbem jest metro. Wygląda więc na to, że działania spółdzielni i koncentrowanie się tylko na działaniach termomodernizacyjnych i wymianie okien mieszkańcom Jar już im nie wystarcza. Problemem jest natomiast brak infrastruktury kulturalnej i permanentnego braku wizji ośrodków kultury w tej części Warszawy przez członków Rad Nadzorczych i przyzwolenie zamieniania miejsc kultury i to z historią ( Dom Sztuki ) na sklepy np. mięsne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Ile osób uzyskało refundację wymiany okien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 10:42 Dzisiaj uzyskałem w spółdzielni następujące informacje dotyczące ilości osób, które otrzymały refundację za wymianę okien: 2001 - 529 osób 2002 - 296 2003 - 333 2004 - 301 Dowiedziałem się, że w 2001 na refundację przeznaczono 500 tys. zł, stąd taka ilość osób w porównaniu z latami następnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Ile osób uzyskało refundację wymiany okien IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.05, 13:10 Dziękuję bardzo , że zgodnie z obietnicą podał Pan te informacje.Mam jeszcze prośbę, by zechciał Pan podać ogólne kwoty wypłaconych refundacji dla 2002,2003 i 2004r oraz czy wypłaty dokonywane są po zakonczonym roku obrachunkowym, czy też w ciągu roku, którego dotyczy. Uchwała została podjeta w 2000r.Czy wypłaty w 2001 dotyczyły osób , które wymieniły okna w 2000 czy 2001r.? Bedę wdzięczny za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Pozostałe informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:37 Podaję Panu pozostałe informacje, już bez sprawdzania w spółdzielni, to co pamiętam. Jak już pisałem, w poszczególnych latach wypłaty refundacji bardzo nieznacznie różniły się od kwot preliminowanych czyli można przyjąć, że wypłacono tyle, ile zaplanowano. Wypłaty odbywają się w ciągu całego roku. Rzeczywiście , uchwała była podjęta w roku 2000, ale dopłaty dotyczyły również osób, które dokonały wymiany przed tym rokiem. Wiem, że ze względu na określone środki na ten cel, refundacje odbywają się z dość dużym opóźnieniem( duża kolejka oczekujących). Czy to wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Pozostałe informacje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.05, 15:48 Niestety nie wystarczy. Coś mi się nie zgadza. Podał Pan, że łączna kwota przeznaczona do tej pory na refundację okien wynosi 1.700.000 zł. Udzielił Pan informacji, że ten rok (tzn.2005) jest wyjątkowy, bo przeznaczono na ten cel 500.000 zł a w pozostałych latach było to 300.000.Teraz uściślił Pan informację dla 2000 r. tzn, że na refundację wydano 500.000 zł. Liczę, liczę i nie może mi wyjść 1.700.000 zł. Dlatego prosiłem Pana o podanie kwot dla poszczególnych lat.Rozumiem też,że wypłaty w 2001 r. dotyczyły zwrotów za koszty poniesione przezczłonków przed 2000r i w 2000. Jeśli błędnie rozumuję proszę mnie poprawi. Drążę ten temat, bo uważam,że jest to bardzo istotna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Pozostałe informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 16:00 Rzeczywiście, kilka dni temu podałem, że łącznie rekompensaty wyniosły 1 700 000 zł, gdyż przyjąłem, żw w roku 2000 wyniosły 300 tys. zł. Dzisiaj zasięgając informacji w spóldzielni o ilości osób, które je otrzymały, dowiedziałem się, że w pierwszym roku planowano na nie 500 tys.zł, wobec czego podaną przeze mnie wcześniej kwotę należy zwiększyć o 200 tys. zł co da 1 900 tys. zł i chyba tyle Panu wychodzi. Tak jest, rekompensaty objęły również lata wsteczne w stosunku do roku 2000 (niestety, nie pamiętam jak daleko wstecz, jest to w uchwale). Ciekaw jestem, do jakich Pan dojdzie wniosków. Temat istotnie ciekawy, ale moim zdaniem są bardziej ciekawe tematy i warte zainteresowania. Może jak Pan upora się z refundacjami, to nimi się zajmie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkanka Re: Pozostałe informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 16:35 A o co chodzi z tymi oknami. Dlaczego nie zwracać części kosztów wymiany okien. Przecież przez nieszczelne okna ulatują ogromne ilości ciepła, a wszyscy za to płacimy! Ja uważam, że należy zachęcać ludzi do ich wymiany. To też jest oszczędność energii cieplnej. Gdzieś czytałam, że wymiana okien należy do właściciela budynku tj. Sp-ni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Pozostałe informacje IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.05, 19:46 Panie Gazy. Sadziłem, że jest Pan na tyle inteligentny,że wyciągnął Pan już jakieś wnioski dotyczące drążonego przeze mnie tematu refundacji kosztów wymiany okien. Czyżbym się mylił? A może to zbyt niebezpieczny temat, bo pan bez przeprowadzenia analizy skutków wprowadzenia w 2000 r. uchwały w tym temacie popierał ją i głosował za jej przyjęciem. Był Pan przecież wówczas przewodniczącym rady i chyba również członkiem komisji rewizyjnej. Ale skoro ma pan trudności z wyciągnięciem wniosków (z których wyciągnięciem nie miałby problemów uczeń szkoły podstawowej) formułuję je pokrótce. 1/ Spółdzielnia pozbywa się kwoty 1.900.000 zł z funduszu remontowego na refundację niektórym osobom wymiany stolarki okiennej. W ten sposób ogranicza liczbę budynków , które za te pieniadze powinny być ocieplne. Z tego co wiem Pana budynek jest ocieplony, więc dla Pana to jest rybka, czy inne budynki bedą ocieplone, czy nie. 2/ Koszty refundacji ponoszą także osoby, które zapewne nigdy nie będą mogły wymienić okien (emeryci starego portfela, bezrobotni, matki samotnie wychowujace dzieci itd). 1.900.000/5900 daje kwotę 322 zł. Tyle przecietny spółdzielca na razie zapłacił za refundację (ten, który uzyskał refundację i ten który nie). 3/ Z kwoty wypłaconej mieszkańcom 19 proc. poszło do urzędu skarbowego czyli 361.000 zł. Nic z tego nie ma spółdzielnia, również nic z tego nie ma mieszkaniec. To spółdzielnia w tym momencie zasila budżet kwotą 361.000 zł. Zabawmy się w prognozę, w związku z Pana informacją, że jest długa kolejka oczekujących. Przyjmując , że 5000 członków wymieni okna . Przecietnie każdy otrzyma 1000 zł refundacji da to nam kwotę 5 000.000 zł refundacji. Na 1 lokal mieszkalny przypadnie 848 zł. Można powiedzieć, że każdy kto wymienił okna niemal w całości (85 proc.)sfinansuje swoją refundację poprzez wpłatę na fundusz remontowy. Pozostałe 15 proc. sfinansują mu ci, których nie stać na taką inwestycję i ci z nowych inwestycji. Każdy z nich przecietnie zapłaci 849 zł (lokator mniejszego mieszkania mniej, wiekszego więcej). Od kwoty 5.000.000 zł bedzie musiał być odprowadzony podatek do urzędu skarbowego w łącznej wysokości co najmniej 950.000 zł.(piszę co najmniej , bo od przyszłego roku będą inne zasady rozliczania i osoby, które są w wyższej grupie podatkowej zapłacą więcej niż 19 proc od uzyskanej kwoty refundacji. P.Gazy proszę mi powiedzieć ile budynków można ocieplić za kwotę 5.000.000 zł. Ja myślę , że kilkanascie. Czy dla tak zaniedbanego osiedla jak nasze , to mało? Reasumując: Całe to przedsięwzięcie jest o d... potłuc, bo i tak każdy w 85 proc. musi refundację sam sfinansować. Uchwała uderzyła w najsłabszych, bo to oni muszą płacić owe 15 procent oraz w tych z nowych budynków. Spółdzielnia dotychczas pozbawiła się 1.900.000, a dla założeń, że z refundacji skorzysta 5000 osób, będzie to kwota ok. 5 000 000 zł. Wypływ z kasy spółdzielni założonej przeze mnie kwoty 5.000.000 zł spowoduje znaczne opóźnienie dociepleń budynków. Spółdzielnia poprzez tę uchwałę dobrowolnie odprowadzi do budżetu co najmniej 950.000 zł. Do tych kosztów ponoszonych w związku z refundacją należy dodać opłacenie wynagrodzenia pracownika , który tym się zajmuje, koszty papieru (zapewne kazde zawiadomienie przygotowywane jest w 3-4 egzemplarzach), tonera,znaczków pocztowych na wysyłkę zawiadomień do urzędu skarbowego. Panie Gazy, czy w dalszym ciągu Pan uważa , że to wszystko jest bzdet? Proszę wskazać mi listę tych , Pana zdaniem ważniejszych spraw, bym mógł nabrać przekonania, że sprawa refundacji okien nie jest godna uwagi. Liczę na Pana rychłą odpowiedź jak i ustosunkowanie się do moich wywodów. A co do sugestii , abym po uporaniu się ze sprawami refundacji zajął się nimi, chcę Panu przypomnieć, że to członkowie rady pobierają wynagrodzenie za to m.in., że będą strzegli prawidłowej gospodarki finansowej spółdzielni. Ma Pan szansę wreszcie wykazać się czymś konkretnym.Proszę się spieszyć, bo inni mogą Pana ubiec. I znów może się okazać, że tylko potrafi Pan mącić. Ja kieruję moje uwagi do Pana na forum publicznym. Nie będzie Pan mógł wyprzeć się, że jest Pan nieświadomy skutków wprowadzenia uchwały o refundacjach wymiany stolarki okiennej w życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chod. Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 212.180.248.* 18.04.05, 17:40 Bardzo mnie się podobała wypowiedź poprzednia dotycząca rewintalizacji SMB Jary. Szkoda, że pan Jaromir Gazy , wieloletni działacz nie podjął tego tematu, a ograniczył się tylko do niekompletnych informacji dotycząch wymiany okien. 8 marca w Urzędzie Dzielnicowym Woli odbyła się konferencja poświęcona rewitalizacji ulicy Chłodnej. Miała ona na celu rozpoczecie działań zmierzających do przywrócenia ulicy jej przedwojennego wyglądu. Projekt rewitalizacji opracował dr inż. arch. Aleksander Chylak. Przewiduje on odtworzenie i przebudowę najciekawszych kamienic i obiektów zabytkowych, np. Koszar Mirowskich razem z wieżą obserwacyjną w kształcie latarni morskiej. Kamienice miałyby przedwojenne elewacje i kubaturę w pierzei ulicy. Wyremontowany byłby bruk, zmienione latarnie. Doszłaby do tego zieleń. Ulica miałaby charakter deptaka z ograniczonym ruchem samochodowym. Czy nie warto również w dzielnicy Ursynów zorganizować podobna konferencję? Czy Rada podejmie działania? Sprawa okien jest jednym z wielu tematów właśnie rewitalizacji SMB Jary. wymieniło je już wg p.Gazego 1499 spóldzielcówm drugie tyle czeka podobno na wypłatę. Czyli 70 % spółdzielców oszczędza ciepło powymianie. Ale coś się tu nie zgadza i z wymiana okien jak i też z planem rozwoju osiedla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Rewitalizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 17:58 Istotnie, temat ciekawy i niech spółdzielcy z Jarów podejmą dyskusję, nic chyba nie stoi na przeszkodzie (poza oczywiście pieniędzmi). Zostawiam ten rozwojowy temat pozostałym członkom rady, ja na razie pozostane przy dotychczasowych bolączkach naszej spółdzielni. Patrząc słusznie w przyszłość nie możemy zapominać o dającej stale znać o sobie przeszłości Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.04.05, 20:03 Proszę nie podszywać się pod "mieszkankę". Ma Pan charakterystyczny dopisek do nicku. Wielokrotnie już Pan z sobą dyskutował na tym forum. Mógł Pan trochę odczekać w czasie i umieścić później swój nowy post. Ale rozumiem, nerwy Pana ponoszą, bo to w gruncie rzeczy Pan ponosi dużą odpowiedzialność za podjęcie tej uchwały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Panie Jarku, Pan się myli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 21:12 Zapewniam Pana, że nie podszywam się pod Mieszkankę, bo niby po co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mieszkanka Re: Panie Jarku, Pan się myli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 08:30 Ja również zapewniam, że nie jestem p. Gazym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Do J.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.04.05, 20:22 Nie przekonał mnie Pan , że Gazy I Mieszkanka to 2 różne osoby. Zadałem Panu pewne pytania i liczyłem na to, że Pan mi na nie odpowie. Ale widocznie mój wczorajszy post (dosyć długi) przestraszył Pana. Jednak nie rezygnuję i czekuję na Pana odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 08:46 Nawet nie będę usiłowal dalej przekonywać Pana, że ja i Mieszkanka, to dwie różne osoby, szkoda mojego czasu. Co do zadanych pytań, to pragnę Pana poinformować, że zwłoka w odpowiedzi nie była spowodowana moim przestrachem jak Pan to sugeruje. Kopię Pańskiego postu w sprawie refundacji okien przekazałem oficjalnie do spółdzielni tj. do zarządu i rady nadzorczej z uwagą, że powinna się tym zająć zwłaszcza Komisja Lokali, Garaży i Gruntów, która opiniuje przyśpieszenie refundacji kosztów wymiany okien. Takie podejście nie świadczy chyba o lekceważeniu przeze mnie zagadnienia. Przy okazji informuję Pana, że znam spółdzielców, którzy wymienili okna a nie wystepują świadomie o refundację, jest też grupa, do ktorej ja należę, która całkiem świadomie nie zamierza wymieniać okien - chodzi o uniknięcie znacznego pogorszenia wentylacji w lokalu. Temat dlatego jest ważny, bo likwidacja refundacji rodzi poczucie oszukania i niesprawiedliwości u tych spółdzielców, ktorzy na nia czekają, kontynuacja z kolei u tych, którzy wychodzą z założenia takiego jak Pan, W. Kalinowski czy inni. Nie zaprzeczam, że decyzja o refundacjach podjęta w roku 2000 była chyba niefortunna, chociaż u wielu zadecydowało przekonanie, że wymiana okien powoduje znaczne oszczędności energii cieplnej, z czego pośrednio korzystają ci, którzy tego nie czynią. Wobec tego i tak źle, i tak niedobrze. Potwierdza się reguła, że z błędów legislacyjnych na naszym wewnętrznym podwórku też trudno się wycofać, nie popełniając kolejnych. I dlatego w tej sprawie powinni zdecydować wszyscy spółdzielcy. I na zakończenie - nie wiem dlaczego pozwala Pan sobie na złośliwości pod moim adresem, na dokładkę nie znajdujące uzasadnienia w faktach. Ocieplenie mojego budynku nie ma wpływu na rzekomą moją obojętność na sprawę ociepleń, bo wbrew temu, co Pan twierdzi, dalej zajmuję się tym zagadnieniem, bo wszyscy na nie płacimy a pozytywnych rezultatów jakoś jest mało. Co do różnych tematów wartych zainteresowania, to nie kto inny, jak pan W. Kalinowski, na którego powołuje się Pan w sprawie refundacji za okna, poruszył temat niekorzystnej dla nas inwestycji przy KEN. I to tylko jeden z przykładów zagadnień wartych zainteresowania, o które mnie Pan pyta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.05, 16:13 Jeśli chodzi o to czy Mieszkanka i Pan to te same osoby pozostanmy przy swoim. Nie będę dalej wywodził dlaczego tak sadzę. Zresztą, to nie jest tak istotne. Zanim odniosę się do treści Pana postu chcę usprawiedliwić mój ostry ton w poprzednich moich postach. Wyprowadził mnie Pan z równowagi tym, że sugerował Pan , że sprawa którą poruszyłem nie jest godna uwagi i że po uporaniu się z wyliczankami powinienem tym się zająć. To tyle na usprawiedliwienie mojego ostrego tonu wypowiedzi. A teraz wracając do właściwego wątku. Dobrze, że Pan przedstawił sprawę zarządowi i radzie nadzorczej,lecz dlaczego tylko z sugestią, że powinna się tym zająć Komisja Lokali i Garaży, dlaczego nie Komisja Rewizyjna> Rada Nadzorcza może próbować forsować różne sprawy, bo członkami rady nie są fachowcy z zakresu spółdzielczości mieszkaniowej i nie muszą zdawać sobie sprawy z konsekwencji, jakie rodzą określone decyzje dla ogółu członków spółdzielni. Jeśli chodzi o sprawy z zakresu gospodarki finansowej i skutków określonych działań przekładających się na sferę ekonomiczną spółdzielni odpowiedzialność ponosi zarząd oraz osoby czy też osoba zajmująca się sprawami ekonomicznymi. Gdzieś we wcześniejszym poscie napisał Pan, że nie wie Pan, czy jest w spółdzielni ekonomista, ale wie Pan, że Kretkiewicz zajmuje się sprawami ekonomicznymi. Skoro p.Kretkiewicz tym się zajmuje, to dlaczego on nie zajął się wyliczeniem i przedstawieniem skutków ekonomicznych dla spółdzielni jak i dla pojedynczego członka spółdzielni w związku z wprowadzeniem w życie uchwały dotyczącej refundacji kosztów wymiany stolarki okiennej. Taka analiza należy do obowiązków osoby zajmującej się sprawami finansowymi . W kazdej jednostce organizacyjnej takie działania są prowadzone, ale jak widać nie w tej spółdzielni. Strach pomysleć co jeszcze się dzieje w innych zagadnieniach . W dalszej części Pan się martwi o poczucie oszukania i niesprawiedliwości u osób czekających na refundację . A czy pomyślał pan o tych , którzy nie czekają, bo nigdy nie bedzie ich stać na to, by wymienić okna , a muszą płacić na wypłaty, dla tych , których stać na wymianę? Panie Gazy, ja wcześniej wyliczyłem, że to są pozory, że spółdzielnia dokonuje refundacji , bo w gruncie rzeczy każda z tych osób w czynszu płaci za to w czynszu (no może nie w pełnej wysokości, bo pozostałą część finansują Ci , którzy nie wymienią okien). Jeszcze raz powtarzam TO SĄ TYLKO POZORY!. A jednocześnie wielkie kwoty trafiają do urzędu skarbowego. To się nazywa gospodarność. Byle tak dalej, to spółdzielnia puści nas z torbami. Wspomniał Pan, że Pan nie jest zainteresowany wymianą okien, bo pogorszy się Panu wentylacja w mieszkaniu i że inni też wychodzą z tego założenia. I to jest dowód na to, że ten pomysł z refundacją za wymianą okien jest poroniony , a jednocześnie w związku z corocznym pomniejszaniem funduszu remontowego o kwoę przeznaczoną na refundację nawet o 2 lata może się przesunąć termin docieplenia wszystkich budynków. No ale o takich sprawach powinien zarząd w stosownym czasie poinformować wszystkich członków spółdzielni. A co do niekorzystnej inwestycji przy KEN, to chcę podkreślić, że to po części rada nadzorcza ponosi odpowiedzialność za to, że w taki a nie inny sposób prowadzona była inwestycja, praktycznie bez kontroli ze strony spółdzielni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Do p.Gazego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.05, 16:52 Nie chcę, by Pan nabrał przekonania, że jestem Pana przeciwnikiem czy też jeszcze gorzej,wrogiem. Wręcz odwrotnie, doceniam Pana starania o to, by było w naszej spółdzielni tak jak powinno być. Mam świadomość, że często stoi Pan w swoich działaniach na przegranej pozycji , bo inni członkowie rady są w jakiś sposób skorumpowani i nie są zainteresowani w wyjaśnianiu trefnych spraw. Obecnie działalność komisji rewizyjnej, z tego co Pan pisze tu na forum, jest znacznie utrudniona. Lecz niech ci którzy utrudniają kontrole mają się na baczności, bo wkrótce za nietrafne działania sprowadzajace się do niegospodarności mogą odpowiadać całym swoim majątkiem, nie mówiąc o tym, że mogą trafić do pierdla. Panie Jaromirze, radzę Panu zabezpieczać się i zgłaszać do protokółu swoje odrębne zdanie w sprawach, w których Pan się nie zgadza z pozostałymi członkami rady. Być może Pan to już robi. A przede wszystkm proszę dalej działać i nie zostawiać zaczętych spraw w połowie drogi. Również proszę Pana o dalsze informowanie forumowiczów o tym co się dzieje w spółdzielni. Nie każdy z nas może przyjść na posiedzenie rady, by móc dowiedzieć się, co jest omawiane ze spraw, które nas dotyczą. Mógłby to robić zarząd na stronie internetowej spółdzielni, ale jak widać nie jest tym zainteresowany. Dlatego w Panu cała nadzieja, że ci którzy będą chcieli czegoś się dowiedzieć , znajdą informacje na tym forum. Przecież Pan nie zdradza żadnej tajemnicy, bo skoro każdy może uczestniczyć w posiedzeniu rady, tzn, że to nie są informacje zakazane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysztof.pecul Re: Wnioski z dyskusji o refundacji? IP: *.chello.pl 20.04.05, 22:04 Często mam krytyczne uwagi o J.Gazym. ale tym razem chcę go bronić przed zarzutami o leceważenie sprawy refundacji. Przecież włożył sporo czasu i wysiłku, aby przedstawić pewne dane o refundacji na forum, a dla RN przedstawić uwagi z forum. I to wszystko na prośby anonima o ksywie "Jarek". Panie "Jarku", to raczej Panu mozna postawić zarzut lekcewazenia forumowiczów, bo nie tylko nie chce Pan się ujawnić, ale nie przedstawia Pan żadnej konstruktywnej propozycji w sprawie, w której sam Pan zabierał czas J.Gazemu, prosząc go o informacje. Cała trwająca już 5 lat (już trzecią kadencję ZP) sprawa refundacji jest jeszcze jednym przykładem słabej pracy kolejnych zarządów i RN. Naprawdę najważniejszą sprawą dla naszej (i nie tylko naszej) Spółdzielni jest skonstruowanie mechanizmu społecznego, zapewniającego właściwy dobór członków Rady Nadzorczej. Bieda nie polega na tym, że obecny skład RN jest jakiś wyjątkowo zły, ale na tym, że naprawdę dobrej RN my nie mamy, nie mieliśmy i prawdopodobnie nigdy nie będziemy mieli, jeśli nie zadbamy o mechanizm, zapewniający właściwy dobór członków Rady Nadzorczej. A jeśli RN będzie dobrze pracować to, jak już powiedziałem 4 lata temu na ZP, również Zarząd będzie musiał dobrze pracować, bo inaczej zostanie przez tą dobrą RN odwołany!!! Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.pecul Re: Wnioski z dyskusji o refundacji? 20.04.05, 22:10 Potwierdzam autorstwo poprzedniego listu, sygnowanego: Gość: krzysztof.pecul. W czasie pisania tego listu zostałem wylogowany przez system, więc wolałem wysłać list tak sygnowany, niż pisać go od początku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: do K.Pecula IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.05, 00:44 Mogę się dziwić, że stawia mi Pan zarzut , że zabieram głos anonimowo, bo na tym forum 90 procent dyskutantów to anonimowe osoby. Nie ma wymogu , by przedstawiać się z imienia i nazwiska ( a może jeszcze podać adres, pesel itp?). Pan się zalogował, to Pana sprawa. Oprócz Pana jeszcze 3 osoby na tym forum podpisują się imieniem i nazwiskiem. I to również jest ich wybór. Ja na razie wolę tę formę czyli anonimowo zabierać głos. Panie Pecul, tu nie jest ważne , kto z imienia i nazwiska poruszył refundację, tylko co poruszył. A tego jak widać Pan nie zrozumiał. Ale to nie pierwszy raz, kiedy Pan się czepia na tym forum pierdół, a sprawy merytoryczne Pan pomija. Pan tak to już ma. A co do wysiłku p.Gazego, to oczywiście, że doceniłem, bo inaczej nie mógłbym sporządzić żadnych wyliczeń. Poza tym cieszę się, że p.Gazy, jako odpowiedzialny członek rady nadzorczej, przekazał moje uwagi zarządowi i radzie nadzorczej. Propozycji w sprawie dalszych losów refundacji nie przedstawiam, bo uważam, że tym powinno się zająć zebranie przedstawicieli oraz rada nadzorcza. Ja zasygnalizowałem, moim zdaniem, powazny problem, który powinien być jakoś rozwiązany. Pisze Pan, że już 5 lat (trzecią kadencję ZP) trwa sprawa refundacji i że jest przykładem słabej pracy zarządów. Zgadzam się z Panem co do słabej pracy zarządów, ale również , co do słabej pracy rady nadzorczej. Proszę mi odpowiedzieć, czy kiedykolwiek przedstawiciele zostali poinformowani przez zarząd czy też przez radę nadzorczą, że w gruncie rzeczy to nie jest żadna refundacja, tylko, że każdy poniesie jej koszty w opłatach na fundusz remontowy ( będzie to tylko rozłożone w czasie). Czy poinformowano przedstawicieli, że koszty tej refundacji poniosą również ci mieszkańcy którzy nie mogą z powodów finansowych lub też ci, którzy nie chcą wymieniać okien? Czy poinformowano przedstawicieli, że 19 procent wypłacanych kwot trafi do urzędu skarbowego w postaci podatku dochodowego? Czy ktoś wspomniał o tym, że będą musiały być opóźnienia w dociepleniu budynków, bo środki z funduszu remontowego pójdą na cele refundacji zamiast na docieplenia?? Nie chcę się wypowiadać na temat mechanizmów wyboru członków rady nadzorczej ani też mechanizmów wyborów przedstawicieli. Duże nadzieje pokładam w nowym prawie spółdzielczym i sankcjach grożących zarządom i radzie nadzorczej za niewłaściwe gospodarowanie i nadzór nad działalnością spółdzielni. Może wreszcie oba te organy będą robiły to, do czego są powołane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Do członków spółdzielni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 07:21 W pełni przyznaję rację mojemu imiennikowi, że nie jest istotne, czy ktoś się podpisuje na tym forum czy nie, bo to jest jego indywidualny wybór. Można było pewnych sytuacji związanych z anonimowością uniknąć, ale zarząd w sposób świadomy nie wyraził zgody na jakiesśforum dyskusyjne na oficjalnej stronie internetowej spółdzielni. Dla mnie, bez względu na ujawnienie bądź nie swojej tożsamości, najistotniejsza jest treść postu. Jeśli jest ona sensowna, nie warto czepiać się mało istotnych rzeczy. Niestety, od lat w naszej spółdzielni wyszukuje się najbardziej dziwnych pretekstów aby nie zajmować się sprawami istotnymi. W moim odczuciu warto jednak przedstwiać swoje propozycje dotyczące różnych spraw, bo jak pokazuje chociazby przykład refundacji za okna, czasami musimy wstydzić się swoich podjętych wcześniej decyzji. Ale jeśli wiadomo po pewnym czsie, że decyzja była zła, trzeba robić wszystko, by dalej nie tkwić w błędzie. Nie ukrywam, że na razie nie mam pomysłu, jak z tego problemu wybrnąć i nie jestem przekonany, że akuratnie przedstwiciele też będa mieli jakiś pomysł. I dlatego wszelkie podpowiedzi należy brać pod uwagę, bo jak wiem z wieloletniego doświadczenia, zarząd i rada nadzorcza wielokrotnie ignorowały dobre rozwiązania więc tym bardziej nie oczekuję ze strony tych dwóch organów jakiś rewelacji. W pełni popieram stanowisko Jarka, że obecny problem z refundacją jest również oznaką słabej pracy rady. Jest powszechna tajemnicą, że do obecnej rady tak jak zawsze, trafili ludzie zupełnie przypadkowi bądź mający do wykonania określone zadanie. Uważna lektura moich poprzednich postów pozwala na ich jednoznaczną identyfikację. Problemu refundacji w sposób postawiony przez Jarka w zasadzie nikt do tej pory tak nie stawiał( może z wyjątkiem pana E. Dubiela, ktorego wystąpienia spowodowały zajęcie się ta sprawą na jednych z ostatnich ZP z wiadomym skutkiem). Z drugiej strony zastanawia mnie teraz, dlaczego przez tyle lat, pomimo nieśmiałej krytyki tego rozwiązania, nie doszło do jakiejś poważniejszej debaty na ten temat. Natomiast nie mogę zgodzić się z Jarkiem, że nowe regulacje prawne dotyczące odpowiedzialnosci członków zarządów i rad nadzorczych w spółdzielniach zmienią radykalnie sytuację. Po prostu biernośc spółdzielców nawet przy znowelizowanym prawie dalej będzie sprzyjała dotychczasowemu stanowi. I najlepszym dowodem na moje twierdzenie będzie już w najbliższy poniedziałek debata w komisji rewizyjnej i radzie nadzorczej na temat rozliczenia inwestycji KEN/Wiolinowa. Rzecz dotyczy bowiem kilkakrotnie większych sum niz w przypadku refundacji za okna a jak do tej pory, większości członków rady sprawa ta nie zainteresowała nawet w najmniejszym stopniu, bo kilka miesięcy temu podjęli oni uchwałę, że zawieszają kontrolę tego zagadnienia. A w poniedziałek mają podjąć uchwałę o ostatecznym rozliczeniu inwestycji! Być może robili to w trybie tajnym o czym nie zostałem jednak powiadomiony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir gazy Do Jarka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 22:13 Odpowiadam teraz dość skrótowo, bo już późno. Wprowadziłem Pana w błąd, bo okazuje się, że na jednym z ostatnich ZP była omawiana sprawa refundacji, ale niestety, wola większości była taka, aby dalej ciagnąć refundację wymiany okien. Jeśli chodzi o ekonomistę w naszej spółdzielni, to sprawa jest bardzo dziwna - mamy bowiem "trzy w jednym" tj. głównego ekonomistę, głównego księgowego i prezesa ds. ekonomicznych w jednej osobie. Teoretycznie to pan G. Kretkiewicz, bo to o niego chodzi, powinien przedstawiać analizy ekonomiczne, ale obojętnie co wykombinuje, to zdominowana przez popleczników zarządu rada nadzorcza to ochoczo przyklepuje. Ja nie zaglądałem nikomu w papiery, ale przewodniczący rady, M. Nizielski podawał, że ma drugi fakultet, właśnie chyba ekonomię, a przewodnicząca komisji rewizyjnej, pani M, Rogozińska przedstawiając się przy wyborze do rady nie omieszkała twierdzić, że kieruje jakąś spółką i bliskie są jej z tego względu sprawy ekonomiczne. Trudno cokolwiek poradzić, bo każda analiza przedstawiana przez pan G. Kretkiewicza wykazuje ogromne korzyści dla spółdzielni jak np. sprzedaż spółki KEN, rozliczenia mediów, inwestycja KEN/Wiolinowa. Dopiero po pewnym czasie okazuje się, że nie był to taki interes dla spółdzielców. Niezła zabawa czeka nas już w poniedziałek, bo dosłownie w ciągu półtorej godziny czasu mamy omówić list polustracyjny oraz rozliczyć inwestycję KEN/Wiolinowa czyli poważną sprawę finansową. Ale co to dla nas. O ile w pierwszym temacie możemy pogadamy sobie, czy list jest pisany w formacie A5 czy A4, czy pani lustrator coś zrobiła czy raczej nie, to w tym drugim zupełnie nie wiem, co począć. Liczę na silnych ekonomistów z komisji rewizyjnej tj. panią M. Rogozińską oraz panów M. Nizielskiego i T. Jarząbka. Wprawdzie sprawa dotyczy "tylko" 42 milionów złotych ale uporamy się z tym, znając swoich kolegów z komisji, w miarę szybko, bo o godzinie 19-tej będzie posiedzenie plenarne rady. Wpuścić nas do sejmu to szybko postawilibyśmy polską gospodarkę na nogi, nie cackalibyśmy się tak długo z niektórymi sprawami jak nasi posłowie! Grunt to niczym nie zmącona pewność siebie. Do pozostałych tematów wrócę w dniu jutrzejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkanka Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.04.05, 20:12 Urząd dzielnicy , przystąpił do rewitalizacji zbiorników retencyjnych na terenie Ursynowa. Na pierwszy ogień poszły stawy na Wyczółkach, a w planach jest "'odnowienie"' obu stawów na Moczydle - przy ul. Moczydłowskiej . Więcej informacji w dzisiejszej Rzeczpospolitej. Może też Urząd Dzielnicy by rozpoczął społeczny proces rewintalizacji na osiedlu Jary.Jest to właściwie nakaz chwili. Potrzebu przeogromna.(czyt wyżej wątek Ursynów.) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota HABEMUS LEGEM !!! 21.04.05, 23:55 HABEMUS LEGEM !!! Od wczoraj możliwy jest znowu podział spółdzielni na drodze sądowej, na wniosek grupy spółdzielców zamieszkałych w jednym budynku lub osiedlu. 20 marca Trybunał Konstytucyjny przywrócił działanie art.108a Prawa spółdzielczego - jedynego w polskim prawie przepisu, pozwalającego spółdzielcom realizować konstytucyjną zasadę wolności zrzeszania się. "Art. 108a. § 1. Członkowie spółdzielni, których prawa i obowiązki majątkowe są związane z wyodrębnioną organizacyjnie jednostką spółdzielni albo z częścią majątku spółdzielni, która nadaje się do takiego wyodrębnienia, mogą na podstawie uchwały podjętej większością głosów tych członków wystąpić do zarządu spółdzielni z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia w celu podjęcia uchwały o podziale spółdzielni w ten sposób, że z tej jednostki organizacyjnej albo części majątku zostanie utworzona nowa spółdzielnia. W zakresie reprezentacji tych członków stosuje się odpowiednio przepisy o zakładaniu spółdzielni. § 2. Zarząd spółdzielni jest obowiązany niezwłocznie przygotować dokumenty niezbędne do podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały o podziale oraz udostępnić je członkom żądającym podziału. § 3. Walne zgromadzenie może podjąć uchwałę odmawiającą podziału tylko ze względu na ważne interesy gospodarcze dotychczasowej spółdzielni lub istotne interesy jej członków. § 4. W razie podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały odmawiającej podziału spółdzielni albo uchwały o podziale naruszającej istotne interesy członków występujących z żądaniem podziału, członkowie, którzy wystąpili z takim żądaniem, mogą w terminie sześciu tygodni od dnia odbycia walnego zgromadzenia wystąpić do sądu o wydanie orzeczenia zastępującego uchwałę o podziale. § 5. Przepis § 4 stosuje się odpowiednio w razie nierozpatrzenia przez walne zgromadzenie zgłoszonego przez członków żądania w terminie trzech miesięcy od dnia jego doręczenia. § 6. W razie podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały o podziale niezawierającej wszystkich składników treści tej uchwały określonych w art. 108 § 2, członkowie zgłaszający żądanie podziału mogą wystąpić do zarządu spółdzielni z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia w celu podjęcia uzupełniającej uchwały o podziale. Przepisy § 4 i 5 stosuje się odpowiednio. § 7. Przepisy § 2-6 stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy z żądaniem podziału występuje organ spółdzielni powołany do reprezentowania członków, których prawa i obowiązki majątkowe są związane z wyodrębnioną organizacyjnie jednostką spółdzielni. § 8. Uchwała walnego zgromadzenia o podziale spółdzielni zawierająca wszystkie składniki treści określone w art. 108 § 2 oraz prawomocne orzeczenie sądu zastępujące taką uchwałę stanowią podstawę do dokonania stosownych wpisów w rejestrze i w księdze wieczystej." Odpowiedz Link Zgłoś
jaa_ga Re: HABEMUS LEGEM !!! Tańszy wykup mieszkań :) 22.04.05, 00:17 Tańszy wykup mieszkań spółdzielczych Marek Wielgo, Piotr Miączyński 21-04-2005 , ostatnia aktualizacja 21-04-2005 19:31 Czy od czerwca przeszło milion spółdzielczych lokatorów będzie mogło wykupić od spółdzielni swoje mieszkania tylko za jedną czwartą ich wartości rynkowej? Sejm odwlekł w czwartek decyzję w tej sprawie Tuż przed głosowaniami, dowiedziałem się, że Sejm rozpatrzy senackie poprawki do nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych za dwa tygodnie - opowiada poseł sprawozdawca Jerzy Polaczek (PiS). - Marszałek Włodzimierz Cimoszewicz podjął taką decyzję, żebyśmy mogli zastanowić się nad konsekwencjami wczorajszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego - dodaje. Trybunał wyrównuje prawa obywateli Trybunał uchylił w środę obecne przepisy regulujące kwestię przekształceń własnościowych w spółdzielniach. Sędziom nie podobało się, że spółdzielniom wolno udzielać bonifikat tylko tym lokatorom, którzy decydują się na własnościowy status swoich mieszkań, a nie na pełną własność. Wyjaśnijmy, że prawo odrębnej własności (w tym drugim przypadku) jest silniejsze od spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, bo np. umożliwia rezygnację z członkostwa w spółdzielni. Z drugiej strony, przeciętny spółdzielca chce jedynie móc dysponować swoim mieszkaniem (np. sprzedać je), a taka możliwość istnieje w jednym i w drugim przypadku. Wątpliwości Trybunału wzbudziła też całkowita dowolność w stosowaniu bonifikat przez poszczególne spółdzielnie - decyzje podejmują walne zgromadzenia lub zebrania przedstawicieli członków. Prowadzi to do naruszenia zasady równości obywateli wobec prawa. - Działania spółdzielni nie powinny zmierzać do przysporzenia jej zysków kosztem własnych członków - wyjaśnili sędziowie. Nowela to poprawi Czy czekająca w Sejmie nowelizacja ustawy spełnia oczekiwania Trybunału? Specjaliści są podzieleni. Poseł Polaczek uważa, że głosowania nadającego ostateczny kształt nowelizacji można było nie odkładać, bo nie można już do niej wprowadzić poprawek. Nowela zakłada jednakową dla wszystkich, 50-proc. bonifikatę przy przekształcaniu mieszkań spółdzielczych o statusie lokatorskim na spółdzielcze własnościowe i w prawo odrębnej własności. Gdy ta nowela przejdzie w Sejmie, a prezydent ją podpisze, lokatorzy zapłacą jedną czwartą, a nie - jak obecnie - z reguły połowę wartości rynkowej mieszkania. Wyjaśnijmy: dzieje się tak dlatego, że płacą oni różnicę między ową wartością lokalu a zwaloryzowanym wkładem mieszkaniowym, a ten zwykle redukuje koszt wykupu o połowę. Polaczek nie wyklucza jednak, że Sejm zdecyduje się na przyjęcie w superekspresowym tempie jeszcze jednej nowelizacji, która umożliwiałaby spółdzielniom stosowanie dodatkowej bonifikaty, gdyby uznały, że ustawowa zniżka jest niewystarczająca. - Według mojej wstępnej oceny takie rozwiązanie zasugerował Trybunał w uzasadnieniu swojego wyroku - mówi poseł sprawozdawca. Taka propozycja pojawiła się już w Senacie, ale nie przeszła. Senat zaproponował za to poprawkę (Sejm najpewniej ją przyjmie) korzystną dla - lekko licząc - kilkudziesięciu tysięcy najemców byłych mieszkań zakładowych, które w latach 90. przeszły nieodpłatnie w posiadanie spółdzielni. Ci najemcy już nie będą musieli wpłacać do spółdzielni wkładu mieszkaniowego (połowa wartości rynkowej mieszkania), żeby zostać posiadaczami lokatorskiego spółdzielczego prawa do lokalu. Takie prawo daje więcej uprawnień lokatorowi, bo jako członek spółdzielni ma np. wpływ na to, co się w niej dzieje. RAMKA 1 Prezes za kratki? Nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wprowadzi odpowiedzialność majątkową prezesów i członków rad nadzorczych spółdzielni (nie tylko mieszkaniowych, ale także rolnych czy pracy) za wyrządzone jej szkody. Obecnie prezes, który narazi swoją spółdzielnię na straty, np. zawierając niekorzystne dla niej umowy, co najwyżej zapłaci karę w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia. Dzięki nowelizacji prezesi nie będą już mogli czuć się bezkarni. Ponadto nowela przewiduje sankcje karne wobec członków władz spółdzielni za niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień - np. karą za działalność na szkodę spółdzielni byłoby nawet pięć lat więzienia i grzywna, a za niezwołanie walnego zgromadzenia lub zebrania przedstawicieli członków spółdzielni - "grzywna albo kara ograniczenia wolności". RAMKA 2 Stare kredyty spółdzielcze inaczej Innymi zasadami wykupu mieszkań są objęci lokatorzy spłacający jeszcze tzw. stary kredyt spółdzielczy. Oczywiście warunkiem wyjściowym ubiegania się o własność jest spłacenie całości zadłużenia. Ułatwia to ustawa o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, która wprowadziła system umorzeń. Wczoraj Sejm przyjął ostateczny kształt jej nowelizacji. M.in. wydłuży ona o trzy lata (do końca 2008 r.) możliwość spłaty całego kredytu i 30 proc. dotychczas wykupionych przez państwo odsetek z nagrodą w postaci umorzenia reszty, czyli 70 proc. odsetek. Ponadto lokatorzy mogą wówczas zostać właścicielami swoich mieszkań po spłaceniu nominalnej kwoty umorzonego przez państwo w latach 70. i 80. kredytu. RAMKA 3 Koszty wykupu mieszkań spółdzielczych są od lat kością niezgody między lewicą i prawicą. W poprzednim Sejmie posłowie AWS i UW upierali się, by te koszty były symboliczne, ale najpierw plany pokrzyżował im Trybunał Konstytucyjny (na wniosek posłów SLD sędziowie zakwestionowali słynną formułę 3 proc. wartości mieszkania), a potem prezydent Aleksander Kwaśniewski. W 2001 r. zawetował on nowelizację ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, dzięki której wszyscy lokatorzy dostawaliby mieszkania na własność po spłaceniu jedynie nominalnej kwoty umorzonego przez państwo w latach 70. i 80. kredytu. To rozwiązanie popierał wówczas już nieistniejący Urząd Mieszkalnictwa, który zwracał uwagę, że de facto lokatorzy płaciliby tylko tyle, ile spółdzielnia ma oddać do skarbu państwa, czyli często... kilka złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleks Re: HABEMUS LEGEM !!! Tańszy wykup mieszkań :) IP: *.acn.waw.pl 22.04.05, 14:43 Gó..arze z zarządu i rady zlecili naprawę parkingu przy Herbsta, tuż pod nosem prezesa Sołtysiaka. Wydali kilkadziesiąt tysięcy złotych i za te pieniądze firma ściągnięta do spółdzielni przez Kościelaka odwaliła robotę tak, że teraz wszystko się rozpada. A teraz chcą na siłę zadaszać parkingi bo znowu liczą na jakąś działkę od zlecenia. Kiedy wreszcie pójdą za kratki i przestaną marnować nasze pieniądze? Pogonić sitwę na cztery wiatry! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzeczpospolita Schrzaniony parling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 13:15 Gdzie ja żyję Nad gazetami zginam szyję, spisuję nocą w krótkich wierszach sto odpowiedzi: gdzie ja żyję? I od niedawna mam sto pierwszą: Żyję - tak zrządził losu traf w Europie afer i pomników gdzie wciąż się w majestacie praw szydzi z wczorajszych męczenników. Oto mej specyfiki treść: żyję od urodzenia mego w kraju, gdzie łatwiej pomnik wznieść niż wskazać palcem na winnego... 22 kwietnia 2005 Wojciech Młynarski Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: HABEMUS LEGEM !!! 23.04.05, 22:27 Gość portalu: Aleks napisał(a): > Pogonić sitwę na cztery wiatry! No to rozpędź spółdzielnię na cztery wiatry, a jeszcze lepiej na czternaście. Masz prawo. MAMY PRAWO (habemus legem). Wystarczy z niego skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Re: HABEMUS LEGEM !!! 23.04.05, 22:35 Gość: Rzeczpospolita napisał (słowami Młynarskiego): > w kraju, gdzie łatwiej pomnik wznieść > niż wskazać palcem na winnego... no i po co Ci tego winnego wskazywać ? lepiej pomyśl pozytywnie: co zrobić, żeby ten cholerny parking wreszcie dobrze naprawić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Cholerny parking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 08:34 Witek, nie mogę sie z Toba zgodzić, że zamiast wskazywać winnego nieodpowiedniego remontu parkingu, trzeba podpowiedzieć, jak ten parking naprawić dobrze. A to dlatego, że: 1. Osoby odpowiedzialne za zły remont parkingu są nadal w zarządzie i radzie nadzorczej. W tym konkretnym przypadku i w wielu innych powtórzyła się dobrze mi znana historia z komputeryzacją. Nieuki wzięły się za sprawę, wydały pieniądze, spółdzielnia poniosła wymierne straty i nic im się nie stało. Czy przy okazji dostali jakieś pieniądze do kieszeni, tego nie wiem. Ale wiem, że OSOBY ODPOWIEDZIALNE ZA WYMIERNE STRATY NIE PONIOSŁY ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI. Wobec tego powtórzono znane schematy postępowań, bo panowało pełne przekonanie, że można tak postępować dalej. 2. Jeśli nie wyjaśni się tych spraw do końca i nie pogoni odpowiedzialnych za to osób, to będą one nadal działały w naszej spóldzielni. Do mnie też dotarły informacje o tym parkingu i zobaczyłem sobie, jak to wygląda. Warto zrobić wycieczkę, żeby przekonać się, jak "efektywnie" nasze kierownictwo wydaje nasze pieniądze z funduszu remontowego. A na posiedzeniu komisji technicznej, po poruszeniu tego tematu, usłyszałem od kierownika działu technicznego, A. Linowskiego, że przecież było wiadomo, że tak się remontu nie wykonyuje! Ale co najważniejsze, ani szef komisji, Lech Kościelak ani fachman dr Mirosław Nizielski nie zabrali na ten temat głosu. Jest to dla mnie znamienne, bo grożą nam jakieś zadaszenia parkingów i sytuacja zapewne się powtórzy. Ale tu chodzi zapewne przede wszystkim o wydanie pieniędzy i sprawienie dobrego wrażenia na nieświadomych spółdzielcach. 3. Wydaje mi się drogi Witoldzie, że podane powyżej rozważania jak najbardziej przemawiają nie za kolejnymi nieprzemyślanymi krokami ale za uporządkowaniem spraw w spółdzielni. Bo dopóki tacy osobnicy jak obecni członkowie zarządu, pan A. Linowski i większość członków obecnej rady nadzorczej dalej będą działać w naszym imieniu i za oficjalnym przyzwoleniem, dopóty co pół roku będziemy odkrywać "efekty" ich działań i ponosić coraz większe koszt remontów i działalności spółdzielni. Tak więc Witoldzie pomimo wielkiego uznania za większość Twoich poglądów, z tym wygłoszonym w sprawie parkingu przy Herbsta absolutnie nie mogę się zgodzić. Miłosierdzie jest wskazane, ale nie w stosunku do osób, ktore zawodowo zarządzają ogromnym naszym majątkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanie.i.wspolnota Jak naprawić parking czyli HABEMUS LEGEM 24.04.05, 11:30 Gość portalu: Jaromir Gazy napisał(a): > Witek, nie mogę sie z Toba zgodzić, że zamiast wskazywać winnego > nieodpowiedniego remontu parkingu, trzeba podpowiedzieć, jak ten parking > naprawić dobrze. Niby się nie zgadzasz, a jednak zgadzasz się w 100 procentach, co więcej: realizujesz moje postulaty i wskazujesz właściwe rozwiązanie problemu. Poskutkowała metoda sokratejska, czy - jeśli wolisz - prowokacja. Piszesz bowiem dalej, że - aby wreszcie dobrze naprawić ten parking i wiele innych rzeczy w spółdzielni - trzeba przegonić z zarządu i z rady nadzorczej nieuków i marnotrawców, a wybrać (zatrudnić) ludzi kompetentnych i uczciwych. Bardzo dobra myśl i w pełni się z nią zgadzam. Tyle że - w świetle naszych długoletnich doświadczeń - jest to niewykonalne, a pierwszą i najważniejszą przyczyną tego kryzysu są rozmiary spółdzielni. Przy tych rozmiarach nie ma możliwości skutecznej kontroli, a brak kontroli, to okazja, która, jak wiadomo, czyni złodzieja. Więc może, zamiast nadal bezskutecznie ścigać złodziei - zlikwidujmy okazję. Podzielmy molocha na jednostki racjonalne ze względów gospodarczych i poddające się społecznej kontroli. Mamy do tego prawo: przywrócony przez Trybunał Konstytucyjny przepis art.108a* ustawy Prawo spółdzielcze, umożliwiający podział spółdzielni na drodze sądowej, na wniosek grupy członków zamieszkałych w jednym budynku lub jednym osiedlu. Myślę, że członkowie tych małych spółdzielni nie będą już mieli większych kłopotów z "pogonieniem" niekompetentnych i nieuczciwych "działaczy". * "Art. 108a. § 1. Członkowie spółdzielni, których prawa i obowiązki majątkowe są związane z wyodrębnioną organizacyjnie jednostką spółdzielni albo z częścią majątku spółdzielni, która nadaje się do takiego wyodrębnienia, mogą na podstawie uchwały podjętej większością głosów tych członków wystąpić do zarządu spółdzielni z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia w celu podjęcia uchwały o podziale spółdzielni w ten sposób, że z tej jednostki organizacyjnej albo części majątku zostanie utworzona nowa spółdzielnia. W zakresie reprezentacji tych członków stosuje się odpowiednio przepisy o zakładaniu spółdzielni. § 2. Zarząd spółdzielni jest obowiązany niezwłocznie przygotować dokumenty niezbędne do podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały o podziale oraz udostępnić je członkom żądającym podziału. § 3. Walne zgromadzenie może podjąć uchwałę odmawiającą podziału tylko ze względu na ważne interesy gospodarcze dotychczasowej spółdzielni lub istotne interesy jej członków. § 4. W razie podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały odmawiającej podziału spółdzielni albo uchwały o podziale naruszającej istotne interesy członków występujących z żądaniem podziału, członkowie, którzy wystąpili z takim żądaniem, mogą w terminie sześciu tygodni od dnia odbycia walnego zgromadzenia wystąpić do sądu o wydanie orzeczenia zastępującego uchwałę o podziale. § 5. Przepis § 4 stosuje się odpowiednio w razie nierozpatrzenia przez walne zgromadzenie zgłoszonego przez członków żądania w terminie trzech miesięcy od dnia jego doręczenia. § 6. W razie podjęcia przez walne zgromadzenie uchwały o podziale niezawierającej wszystkich składników treści tej uchwały określonych w art. 108 § 2, członkowie zgłaszający żądanie podziału mogą wystąpić do zarządu spółdzielni z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia w celu podjęcia uzupełniającej uchwały o podziale. Przepisy § 4 i 5 stosuje się odpowiednio. § 7. Przepisy § 2-6 stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy z żądaniem podziału występuje organ spółdzielni powołany do reprezentowania członków, których prawa i obowiązki majątkowe są związane z wyodrębnioną organizacyjnie jednostką spółdzielni. § 8. Uchwała walnego zgromadzenia o podziale spółdzielni zawierająca wszystkie składniki treści określone w art. 108 § 2 oraz prawomocne orzeczenie sądu zastępujące taką uchwałę stanowią podstawę do dokonania stosownych wpisów w rejestrze i w księdze wieczystej." -- Witold Kalinowski tel. 0501 514 786 "Mieszkanie i Wspólnota" www.miwspolnota.waw.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaromir Gazy Re: Jak naprawić parking czyli HABEMUS LEGEM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 11:45 Witek, może i masz rację, bo rzeczywiście z tymi ludźmi, oprócz wyciągania od nas pieniędzy i marnotrawienia ich, nic nie daje się zrobić. Coraz częściej łapię się na tym, że najprostsze sprawy ich przerastają, a jak próbuje się coś podpowiedzieć, to zawsze coś im przeszkadza. Zjedli wszystkie rozumy ale tego jakoś nie widać. Rzeczywiście, jak teraz stoi za nami prawo, może będzie łatwiej, bo czasu jest już coraz mniej. Wydaje mi się, że każdy potrafi wyciągnąć a wlasciwie zgromadzić od ludzi pieniądze i wydać je w sposób głupi, ale przecież to nie na tym polega zarządzanie spółdzielnią a tak właśnie jest obecnie! Odpowiedz Link Zgłoś