Dodaj do ulubionych

Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów!

14.07.09, 14:24
Niestety jestem zmuszony uzyć ARGUMENTU OSTATECZNEGO aby zamknąć tę
bezsensowną dyskusję odnośnie bijących dzownów. W jego
poszukiwaniu raz jeszcze przejrzałem wszystkie działa zebrane i
utwory rozproszone naszego największego forumowego AUTORYTETU,
Jaśnie i Miłościwie (choć trzeba pryznać raz mniej, raz bardziej)
Panującego nam Jana I Walecznego. ARGUMENTU użył on miłosiernie
acz stanowczo w przypadku kilku szczególnie brutalnych protestów
przeciwko planowanej budowie obwodnicy południowej przez terytoria
Mu podległe i zależne.

Wnaszym kontekście ARGUMENT OSTATECZNY brzmi mniej więcej tak:

"Było sprawdzić w drodze wizji lokalnej, kwarendy internetowej czy
rozmów z autochtonami a nade wszystko udać się do odpowiedniego
Urzędu, coby z odpowiednich planów dowiedziec się, ze w pobliżu
(Dereniowej, Stryjeńskich, KEN-u......) istnieje/planowana jest
budowa Kościoła. A jak się nie sprawdziło- to teraz morda w kubeł -
wieśniaki jedne. Jazda, słuchac napierdzielania dzwonów, wdychać
smród z kadzideł, czekac w korku az procesja przejdzie a nawet
podle uznania kłaniac się kościelnemu w sklepiku osiedlowym. Amen
i koniec wątku"

Muszę jednak w tym miejscu oddac honor wszystkim, którym
przeszkadza bicie dzwonów z Dereniowej czy Przy Bażantarni. W
porównaniu z licznie na tym forum reprezentowaną grupą której
najbardziej przeszkadza bicie
dzwonów z nieistniejacego kościoła przy Kopie Cwila czy też
przyszłe zakazy organizacji nieogłoszonych wprawdzie, ale
niewatpliwie licznych imprez kulturalnych w tej okolicy (w rodzaju
walenia w bębny)- muszę z reku na sercu napisać, iż jesteście
stosunkowo racjonalną grupą ursynowskich katolikofobów i
antyklerykałów. Pokój z Wami!
Obserwuj wątek
    • yavorius ała /nt 14.07.09, 14:39
      • silvio1970a Re: ała /nt 14.07.09, 14:47
        co ała. irytuje mnie ten minimalizm programowy antyklerykałów. co
        tam dzowny. ja na ich miejscu domagałby się np.

        1) Co druga taca powinna być przeznaczana na wspieranie lokalnych
        stowarzyszeń mniejszosci homoseksulanych i budowę ścieżek
        rowerowych (tak żeby było ich więcej niż chodników).

        2) Przeakazanie tzw parafialnej rezerwy rewaluacyjnej do budżetu
        dzielnicy. Wiadomo, że część datków jest przekazywana w walucie i
        nie mozna już dłużej zatajać faktu że 10 dolarów z 3 lipca 2009 to
        nie to samo 10 dolarów na koniec roku obrachunkowego.

        3) Udostępnienie powierchni kościelnych na organizację lokalnych
        imprez kulturalnych, możliwie z wyszynkiem.

        tak na poczatek
      • gebhard Re: ała /nt 14.07.09, 16:58
        ałła ałła to wrzeszczeli Wasi protoplaści pod Kamieńcem Podolskim
        i nie dali rady ;-)
        dzwon Zygmunta też chcecie wyciąć?
        jak zmienicie czas obowiązywania ciszy nocnej (8-22) to pogadamy
        • jan-w Re: ała /nt 14.07.09, 17:54
          gebhard napisał:

          > jak zmienicie czas obowiązywania ciszy nocnej (8-22) to pogadamy

          To już możemy porozmawiać. Obowiązuje od 22 do 6. ;-)
          • silvio1970a Re: ała /nt 15.07.09, 09:39
            jan-w napisał:

            > gebhard napisał:
            >
            > > jak zmienicie czas obowiązywania ciszy nocnej (8-22) to pogadamy
            >
            > To już możemy porozmawiać. Obowiązuje od 22 do 6. ;-)

            no to nie ma o czym gadać. Od 6 do 22 klechy mogą ładowac po
            garach do oporu i koniec dyskusji. Dura Lex Sad lex -:)
        • silvio1970a Sprzatnąć strażaka z wieży Mariackiej! 15.07.09, 09:30
          Ze też nikt jescze nie zwrócił uwagi na tak oczywiste zakłócenie
          spokoju obywateli Ursynowa jakim jest Hejnał Mariacki! Fakt, że
          słychac go u nas tylko jak powieje halny ale złośliwe mohery
          transmituja go przez radio i z co drugego ursynowskiego okna
          dochodzi niemiłosierne zawodzenie niespełnionego muzyka. Hejnałowi
          mówimy Basta!
    • vortex_p Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 14.07.09, 14:47
      Argument ostateczny jest taki, że w krajach, w których aparat państwowy i wymiar sprawiedliwości nie są skatolicyzowane, zakłócanie spokoju dzwonami, jest karane i grozi za to wyrok. Na dowód zamieszczam wiadomość z metro.co.uk o tym, jak to biskup z Arizony został skazany na 10 dni pudła w zawieszeniu za hałaśliwą działalność podległego mu oddziału firmy "Kościół Katolicki".


      Bishop sentenced over noisy bells
      Friday, June 5, 2009

      A church leader in Phoenix, Arizona has received a suspended 10-day jail sentence because his
      church bells were too noisy.
      The bells at the Cathedral of Christ the King in northwest Phoenix normally chime at the top of every hour
      from eight in the morning until eight at night.
      Neighbors say the bells are too loud and ring too often.

      • silvio1970a łał! 14.07.09, 14:56
        czyżby precedens z Arizony miał zastosowanie w hrabstwie Ursynów?
        Jeśli tego dowiedziesz to będzie ostateczny argument na to, że ktos
        z nas jest skończonym idiotą.
        • vortex_p Re: łał! 14.07.09, 15:11
          silvio1970a napisała:

          > czyżby precedens z Arizony miał zastosowanie w hrabstwie Ursynów?

          Niestety nie ma zastosowania, a szkoda. Może kiedyś się to zmieni?

          Jeśli tego dowiedziesz to będzie ostateczny argument na to, że ktos
          > z nas jest skończonym idiotą.
          Moim zamiarem nie było dowodzenie jakichkolwiek zbieżności między prawem
          amerykańskim a polskim, a jedynie wskazanie na niezależność instytucji
          państwowych i wymiaru sprawiedliwości od instytucji religijnych w krajach, w
          których rozdział kościołów od państwa jest rzeczywistością, nie zaś fikcją. Nie
          jestem więc w stanie Ci pomóc. Sam musisz rozstrzygnąć, czy jesteś idiotą.
          Generalnie, widzę, że przykład z USA zabolał.
          • silvio1970a Re: łał! 14.07.09, 15:25
            vortex_p napisał:

            > Moim zamiarem nie było dowodzenie jakichkolwiek zbieżności między
            prawem
            > amerykańskim a polskim, a jedynie wskazanie na niezależność
            instytucji
            > państwowych i wymiaru sprawiedliwości od instytucji religijnych w
            krajach, w
            > których rozdział kościołów od państwa jest rzeczywistością, nie
            zaś fikcją.

            No więc akurat tego pierwszego (rozbiezności systemów prawnych)
            mimochodem dowiodłeś. Natomiast czego chciałeś dowieść w drugiej
            części za ząb nie pojmuję? Że niby policjant, jakiś urzędnik czy
            może nawet sąd (skądinąd bardzo praktyczny pomysł!) miał oceniać w
            Polsce od ilu decybeli zaczyna się naruszenie norm współzycia
            społecznego? i że to miałoby świadczyć o niezalezności instytucji
            publicznych od Kościoła? A to, że głośne konecerty trwają dobrze
            po 22, autobusy jeżdzą od 5 rano a Tesco pracuje 24 h/dobę ma niby
            świadczyć o zależnosci instytucji publicznych od tych firm?

            A jesli chodzi o USA, to zapomniałeś katolicy że katolicy są tam w
            generalnie mniejszością w zdominowanym przez protestantów
            społeczeństwie.
            • vortex_p Re: łał! 14.07.09, 15:40
              Głośne koncerty, pijaczki i kibole wydzierający się nocą, klimatyzatory
              zamontowane tak, że pracują tuż pod oknami, "miszcze kierownicy" ruszający z
              piskiem opon spod świateł, tak że bębenki niemal pękają - to wszystko irytuje
              mnie, chociaż niekoniecznie przeszkadza, bo nie jestem narażony na wszystkie
              tego typu atrakcje.
              Sam wiem, jaką katorgą może być impreza zorganizowana bezmyślnie w środku
              osiedla. Takie atrakcje funduje od kilku lat UNTSK (w tym roku dopuścili -
              budowa stadionu), organizując imprezy przy szkole na Hirszfelda. Cóż z tego, że
              organizują je w środku dnia, skoro przez kilkanaście godzin w domu nie można
              nawet normalnie porozmawiać. Wszystko zagłusza muzyka - i to przy zamkniętych
              oknach.
    • butrus Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 14.07.09, 15:49
      wydaje mi się że po prostu wielu osobom przeszkadza za głośne bicie dzwonów
      szczególnie jeśli to ma miejsce wtedy kiedy się śpi. jeśli dzwony cię obudzą o 6
      czy 6.30 to ciężko jest z powrotem zasnąć a wstać musisz o 7 więc np. zaczniesz
      drzemać za piętnaście 7 a tu budzik.
      wydaje mi się że ludzie aż tak się denerwują z powodu dzwonów nie dlatego że
      zioną nienawiścią do kościoła (bo jest im po prostu obojętny) ale dlatego że
      wydawałoby się że kościół powinien być szlachetną i kulturalną instytucją i nie
      uprzykrzać ludziom życia tak samo jak żule hałasujące pod oknem po 22
      • silvio1970a Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 14.07.09, 15:58
        > wydawałoby się że kościół powinien być szlachetną i kulturalną
        instytucją

        zapomiałeś dodać: tolerancyjną. ciekawe, że tej szlachetności,
        tolerancji i zrozumienia wymaga się najczęściej w jedną stronę.
        ostatnio przeczytałem, że pewna grupa narodosciowa niegdys licznuie
        zamieszkująca nasz kraj domagaja się jakis rekompensat za utracone
        w czasie wojny mienie. co prawda roszczenia te nie mają podstaw
        prawnych ale dowiedziałem się przy okazji, że nasze biedne państwo
        ma jakis blizej niezdefiniowany obowiązek moralny by finansować
        jakis fundusz, który przynajmniej "symbolicznie" zrekompensowałby
        poniesione przez ich przodków szkody. Na pytanie, co to zanczy
        symbolicznie, dowiedziałem się że po pierwsze trzeba stworzyć sam
        fundusz a dopiero potem porozmawia się o szczegółowych
        rozwiązaniach. Zgadzam się, że bieda nie wyklucza szlachetności.
        Ale zasad powinna chyba działac w obydwie strony?
        • jan-w I wyszło jak zawsze... 14.07.09, 17:46
          Okazało się że jak zwykle wszystkiemu winni są Żydzi. Nawet przy okazji
          omawiania uciążliwości bicia w dzwony o 6 rano przez niektórych księży, można im
          przywalić. Nie zmniejsza to oczywiście równie zbrodniczej działalności cyklistów
          i masonów na tym polu. ;-)
          • silvio1970a Re: I wyszło jak zawsze... 14.07.09, 18:43
            jan-w napisał:

            > Okazało się że jak zwykle wszystkiemu winni są Żydzi.

            Jasiu, to ty napisałeś. niedokładnie pamiętam o jaką mniejszośc
            chodziło i o jaką fundację ale bardzo prawdopodobne iz nie byli to
            Żydzi, do których akurat żywię wielki szacunek a ich nadwrażliwośc
            traktuję ze zrozumieniem i szacunkiem.
          • dziedzicznacytadelafinansjery Re: I wyszło jak zawsze... 14.07.09, 18:51
            jan-w napisał:

            > Okazało się że jak zwykle wszystkiemu winni są Żydzi.

            Nieprawda. Wszystkiemu winne są dzwony.
            • lewa_piers Re: I wyszło jak zawsze... 14.07.09, 23:30
              dziedzicznacytadelafinansjery napisał:
              > Nieprawda. Wszystkiemu winne są dzwony.

              Chodzi o takie spodnie? Kiedyś chodziło się w "dzwonach". Nawet do kościoła.
    • cap2000 Ależ idiotyczna argumentacja ... 15.07.09, 07:24

      Bardzo nie podoba mi sie sposob argumentowania zwolennikow bijacych rano
      dzwonow. Koledzy silvio i cytadela poswiecaja temu tyle sily i energii jakby
      chodzilo o cos naprawde istotnego.

      A przeciez nam (tym , ktorym przeszkadzaja dzwony) chodzi o jedno:
      uszanujcie nasze prawo do snu. Dla mnie naprawde istotne jest zeby moje dzieci
      nie budzily sie o 6 rano w weekend, bo one potem maja zly dzien i ja ten jestem
      niewyspany.

      Czy to tak strasznie duzo zrezygnowac z jednego porannego bicia dzwonow?
      Czy od razu musze byc nazywany antyklerykalem?

      Skoro za bicie dzwonow jestem okreslany 'antyklerykalem' to czy za zwrocenie
      uwagi sasiadowi ze ma za glosno wlaczone radio Eska stane sie 'nienawidzacym
      muzyke'?

      Czy zwrocenie uwagi sasiadowi ze ma za glosno wlaczone Disco Polo stane sie
      'antypolakiem'? (wszak DP, to polski wynalazek :) )

      Czy zwrocenie uwagi sasiadowi ze jego pies sra na trawnik, a potem wchodza w to
      dzieciaki, stane sie 'nienawidzacym zwierzeta'?

      Panowie S. i C., uprzejma prosba: wolnosc jednego czlowieka konczy sie tam gdzie
      zaczyna wolnosc drugiego. Uszanujcie prawo jednych do ciszy, a spotkacie sie z
      podobnym szacunkiem do Waszych tradycji.

      No chyba ze swoimi postami chcecie po prostu posiac nieco zametu i ubarwic
      dyskusje na forum, to wtedy piszcie do woli.
      • silvio1970a Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 15.07.09, 08:58
        cap2000 napisał:
        )
        >
        > Czy zwrocenie uwagi sasiadowi ze jego pies sra na trawnik, a
        potem wchodza w to
        > dzieciaki, stane sie 'nienawidzacym zwierzeta'?

        nie, dla mnie będziesz cywilizowanym obywatelem -:)

        >
        > Panowie S. i C., uprzejma prosba: wolnosc jednego czlowieka
        konczy sie tam gdzi
        > e
        > zaczyna wolnosc drugiego.

        sęk w tym, że wolność niektórych zaczyna się przy bardzo niskim
        poziomie decybeli i dość wybiórczo dotyczy tylko pewnych
        częstotliwiości, nazwijmy je opisowo kościelnymi -:)

        >Uszanujcie prawo jednych do ciszy, a spotkacie sie z
        > podobnym szacunkiem do Waszych tradycji.

        tzn? pozwolicie katolikom modlić się w jakimś ustronnym miejscu
        poza miastem?

        • cap2000 Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 15.07.09, 14:06
          > sęk w tym, że wolność niektórych zaczyna się przy bardzo niskim
          > poziomie decybeli i dość wybiórczo dotyczy tylko pewnych
          > częstotliwiości, nazwijmy je opisowo kościelnymi -:)

          Kazda rzecz, ktora nie pozwala spac, jest ta, ktora mi przeszkadza.
          Czy sa to dzwony czy inna rzecz. Po prostu dzwony o 6 sa za glosne i kropka.

          >
          > >Uszanujcie prawo jednych do ciszy, a spotkacie sie z
          > > podobnym szacunkiem do Waszych tradycji.
          >
          > tzn? pozwolicie katolikom modlić się w jakimś ustronnym miejscu
          > poza miastem?

          Juz ne udawaj ze katolicy sa tacy strasznie biedni w tym kraju. Modlcie sie
          gdzie chcecie. Nikt wam nie zabiera kosciolow. Tylko po prostu uszanujcie to ze
          komus moga przeszkadzac dzwony o 6. Czy to jest naprawde az tak strasznie cenne,
          ze bronicie tego z takim zacieciem?

          >
          >
          • silvio1970a Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 15.07.09, 14:56
            cap2000 napisał:


            > Kazda rzecz, ktora nie pozwala spac, jest ta, ktora mi
            przeszkadza.
            > Czy sa to dzwony czy inna rzecz. Po prostu dzwony o 6 sa za
            glosne i kropka.

            mieszkam tuż nad KEN-em. Głośno jest znacznie przed 6-ą. kiedys
            mnie to męczyło, teraz chyba się przyzwyczaiłem. nigdy mi jednak
            nie przyszło do głowy domagać się zamknięcia KEN.


            > Juz ne udawaj ze katolicy sa tacy strasznie biedni w tym kraju.
            Modlcie sie
            > gdzie chcecie. Nikt wam nie zabiera kosciolow. Tylko po prostu
            uszanujcie to ze
            > komus moga przeszkadzac dzwony o 6. Czy to jest naprawde az tak
            strasznie cenne
            > ze bronicie tego z takim zacieciem?

            kulą w płot. katolikiem jestem bynajmniej typowo polskim czyli
            raczej umiarkowanym w praktyce i regule. wqrwia mnie pewna kalka
            myślowa, którą z powodzeniem udaje sie zastosować w róznych,
            najbardziej idiotycznych kontekstach. mieszkam jakies 300 m od
            dzwonnicy koscioła Wniebostąpienia Pańskiego i jedyne dzwony, które
            usłyszałem oznajmiały śmierć Wojtyły.

            Dajesz się wrobic w jakieś debilne duskusje, których jedynym celem
            jest deprecjonowanie pewnej tradycji. Powiedz szczerze: tak bardzo
            ci przeszkadzają te dzwony ?????

            • miriam_73 Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 15.07.09, 21:31
              a ja przy samym KEN-i, na dokładkę z balkonem dokładnie na dzwonnicę (narożnym)
              - akurat do szumu ulicy można bezproblemowo sie przyzwyczaić i mieszkając przy
              KEN-ie od lat w którymś momencie przestałam na ten szum zwracać uwagę (wyjątkiem
              są samobójcy na ryczących motorach - czasem się trafiają). Natomiast do walącego
              dzwona niekoniecznie można i trzeba przywyknąć, zwłaszcza o bardzo wczesnym
              poranku. Ciekawe dlaczego jakoś x. Wojdat nigdy bladym świtem nie dzwoni (jedyny
              w roku wyjątek to niedziela wielkanocna, da się przeżyć) a jedynie w południe i
              o 18, do tego bardzo krótko? Bo wie, że mogłoby to przeszkadzać okolicznym
              mieszkańcom? Bo szanuje to, że komuś mogłoby to przeszkadzać i zakłócać wypoczynek?

              A co do tzw. ciszy nocnej, to podpowiadam Państwu z Dereniowej, że jest coś
              takiego jak art. 51.§ 1. Ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U.
              Nr 12, poz. 114 z późniejszymi zmianami), który mówi, że: „ Kto krzykiem,
              hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny,
              spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze
              aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny ”.

              Każde zakłócanie spokoju, nie tylko tzw. spoczynku nocnego jest chronione
              prawem, więc nie dajcie sobie wmówić że po 6 i przez 22 nic nie można zrobić.
              • silvio1970a Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 16.07.09, 09:51
                miriam_73 napisała:

                „ Kto krzykiem,
                > hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek
                publiczny,
                > spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
                podlega karze
                > aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny ”.

                Kulą w dzwon. Z uzasadnień sądów dotyczących bynajmniej innych
                spraw:

                "Na stronę przedmiotową wykroczenia z art. 51 k.w. składają się w
                istocie dwa elementy: wybryk (krzyk hałas, alarm, inny) oraz
                skutek (zakłócenie spokoju lub porządku publicznego, spoczynku
                nocnego, wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym).
                Zakłócenie porządku i spokoju musi mieć charakter publiczny.
                Spokój publiczny to stan równowagi psychicznej ludzi znajdujących
                się w miejscach publicznych. Ważne jest, by skutek dotknął osoby
                znajdujące się w miejscu publicznym"


                Tak więc najcześciej przewijająca się tutaj argumentacja pt. tak
                napierdzielają że spać w domu nie mogę jest z tego punktu widzenia
                kompletnie chybiona. No chyba że udowodnisz że dzwony utrudniają
                ci przemieszczanie się po mieście, robienie zakupów czy inne
                czynności zwykle wykonywane w miejscach publicznych.

                Możesz spróbowac z naruszenia norm współżycia społecznego ale
                niestety w nich zawiera się również poszanowanie tradycji.
                • miriam_73 Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 16.07.09, 09:54
                  Sugeruję lekturę komentarzy nieco szerzej i mniej selektywnie.

                  Nie ucz mnie zawodu, chłopie.
                  • silvio1970a Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 16.07.09, 10:01
                    miriam_73 napisała:

                    > Sugeruję lekturę komentarzy nieco szerzej i mniej selektywnie.
                    >
                    > Nie ucz mnie zawodu, chłopie.

                    no to do roboty! zrób z klechami porządek mecenasie! nie szkoda
                    czasu na wymadrzanie się na forum?
                    • miriam_73 Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 16.07.09, 12:23
                      Jesteś tak tępy i zacietrzewiony, czy tylko udajesz?

                      Na KEN-ie z nasza parafią, dzieki rozsądkowi Proboszcza nie ma problemu. Tym
                      niemniej, gdyby się w przyszłości (odpukać) pojawił, możesz być pewien, że
                      podejmę stosowne kroki - wobec KAŻDEGO (a nie tylko - jak to łaskawie określiłeś
                      - "klechów"), kto zakłócałby spokój czy porządek. Zresztą studenckie sąsiedztwo
                      nad głową spacyfikowałam już dawno i skutecznie.

                      A
                      • silvio1970a Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 16.07.09, 13:41
                        miriam_73 napisała:

                        > Jesteś tak tępy i zacietrzewiony, czy tylko udajesz?
                        >
                        > Na KEN-ie z nasza parafią, dzieki rozsądkowi Proboszcza nie ma
                        problemu. Tym
                        > niemniej, gdyby się w przyszłości (odpukać) pojawił, możesz być
                        pewien, że
                        > podejmę stosowne kroki - wobec KAŻDEGO (a nie tylko - jak to
                        łaskawie określiłe
                        > ś
                        > - "klechów"), kto zakłócałby spokój czy porządek. Zresztą
                        studenckie sąsiedztwo
                        > nad głową spacyfikowałam już dawno i skutecznie.

                        no to ruszaj d... !!!! ja tam wciąż widzę (a mieszkam przecie
                        niedaleko) właścicieli czworonogów namietnie obsrywające swoimi
                        pupilkami okoliczne chodniki , zieleńce a nawet klatki. Nie chcę
                        cie uczyc twojego zawodu ale to ewidentne naruszenie KW i lokalnych
                        przepisów administracyjnych.
                        • miriam_73 Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 16.07.09, 15:45
                          Ze swojej strony jako wspólnota zobowiązalismy administratora do podjęcia
                          środków w zakresie utrzymania porządku na terenie należącym do wspólnoty, w tym
                          w zakresie parkowania oraz zanieczyszczania górki, która jest częścią
                          nieruchomości. Sprawy sie toczą swoim biegiem, parę rzeczy już skutecznie
                          załatwiliśmy w swoim otoczeniu, w tym z udziałem naszego gospodarza, który ma
                          oko (czujne) na kwestie porządku na chodnikach wokół i na podwórkach budynków
                          wspólnoty. Swoich "niechętnych" sprzątaniu szybko doprowadziliśmy do porządku, a
                          na stojaku przy wejściu od jakiegoś czasu mamy także ogólnodostepne, bezpłatne
                          torebki papierowe przeznaczone dla właścicieli psów na wszelkie psie
                          "niespodzianki" - i jakoś daje się nad czystością i porządkiem we własnym
                          otoczeniu zapanować.

                          Tylko trzeba chcieć a nie pyszczyć bezproduktywnie na forum.

                          Ciebie na pewno w niczym nie zamierzam wyręczać. Telefony do strazy miejskiej i
                          policji sa ogólnodostępne, macie w spółdzielni swoją administrację. Sami się
                          zajmijcie porządkiem dookoła swoich nieruchomości. Jak ci przeszkadzają psie
                          kupy czy coś takiego, to sam sie weź do roboty. Przyjmij wszak do wiadomości, że
                          tak jak tobie przeszkadzają psie odchody, tak niektórym mogą dzwony o 6 rano.

                          PS. Nie posiadam psa/ psów, a moje koty są niewychodzące.
                          • silvio1970a Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 16.07.09, 15:56
                            miriam_73 napisała:

                            > Przyjmij wszak do wiadomości, ż
                            > e
                            > tak jak tobie przeszkadzają psie odchody, tak niektórym mogą
                            dzwony o 6 rano

                            a jeszcze innym Murzyni. z tym, że akurat dzwony o 6 rano w żaden
                            sposób nie naruszają prawa.
                            • miriam_73 Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 16.07.09, 18:06
                              I tu sie mylisz: dzwonienie o 6 rano może naruszać prawo.
                              • silvio1970a Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 16.07.09, 19:18
                                miriam_73 napisała:

                                > I tu sie mylisz: dzwonienie o 6 rano może naruszać prawo.

                                pewnie., jak ci ktos skradzionym Dzwonem Zygmunta przydzwoni w głowę
                                podczas codziennej drogi do metra.

                                okolicznością łagodzącą będzie przypuszczalnie fakt, iż po tym
                                zdarzeniu łatwiej ci będzie się uczyć "zawodu"
                                • miriam_73 Re: Ależ idiotyczna argumentacja ... 17.07.09, 10:22
                                  zieeew. jak się nie ma rzeczowych argumentów, to się atakuje ad personam.

                                  wróć jak się douczysz i zdejmiesz z oczu klapki.

                                  bez odbioru.
    • kindofmagic Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 15.07.09, 14:43
      Oj biedna ta mniejszosc katolicka w Polsce, nawet podzwonic nie
      pozwola, a msze niedlugo beda musialy zejsc do podziemia. Nibawem moze
      nawet zostana wygnani z ziemi Polskiej...

      Po co ciagle siejesz ferment? Robisz z blahej sprawy wielka dyskusje
      religijno-obyczajowa. W d..pie masz te dzwony ale nie podoba ci sie po
      prostu, ze komus moga przeszkadzac i probujesz udowodnic wszystkim, ze
      kazda z tych osob to wrog kosciola.

      Jakby dialog ekumeniczny JPII wygladal podobnie jak twoje dyskusje na
      forum to chyba bysmy wrocili do wypraw krzyzowych...
      • silvio1970a Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 15.07.09, 15:04
        kindofmagic napisał:


        > Po co ciagle siejesz ferment? Robisz z blahej sprawy wielka
        dyskusje
        > religijno-obyczajowa.

        bo to jest meritum sprawy. kolejny do odstrzelnia będzie hejnał
        mariacki? procesje na Boże Ciało? Pasterki ???

        natomaist całonocny festiwal na ulicy Szerokiej na Kaziemierzu może
        trwać całą noc. Ba może - jest powodem do dumy i chwały- czego
        bynajmniej mu neguję. I

        • kindofmagic Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 15.07.09, 20:03
          Ale oni nie chca przetapiac dzwonow na armaty czy figurki swaroga. Chca
          ograniczyc wczesnoporanne dzwonienie, ktore nie jest praktykowane w wielu
          kosciolach w Polsce i jakos nic sie z tego powodu nie dzieje.

          Dzwony w kosciolach dzwonily i beda dzwonic - taka jest tradycja i bardzo
          dobrze, ze jest. Chyba martwisz sie nieco na zapas :-)
          • silvio1970a Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 15.07.09, 21:11
            kindofmagic napisał:


            > Dzwony w kosciolach dzwonily i beda dzwonic - taka jest tradycja i
            bardzo
            > dobrze, ze jest. Chyba martwisz sie nieco na zapas :-)

            mam nadzieję że dzowny będą dzwnonić. od tego przecież są.
            bardziej mnie martwi, że każdy debilizm można wypromować. jedyne
            pocieszające/rozśmieszające w tym jest iz uczestniczą w tym
            AUTORYTETY i ich prowincjonalni czeladnicy.

            • kindofmagic Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 16.07.09, 10:31
              eh, szkoda gadac
              • silvio1970a Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 16.07.09, 11:13
                kindofmagic napisał:

                > eh, szkoda gadac

                zgadzams sie w 100%. Jak mi sąsiad wierci wieczorem nad głową - to
                staram się to przecierpieć w imię zachowania dobrych stosunków
                sąsiedzkich. Jesli z jakiś względów jest to dla mnie wyjątkowo
                uciążliwe (jestem chory, dziecko śpi, sypie mi się tynk) - idę do
                niego i starma się to wytłumaczyć. Ale nie pisze na forum, że
                sąsiad to przestępca i zboczeniec. I nie proszę innych sasiadów
                żebuy założyli kolejne dwa wątki na temat sąsiad zwyrodnialca. Bo
                ta ani meritum sprawy a przede wszystkim nieprawda.

                Jak komuś bardzo przeszkadzają dzwony (nie neguje że mogą być takie
                przypadki) to niech idzie do proboszcza i o tym porozmawia a nie
                robi na forum rąbankę, która ku uciesze naszego moderatora daje
                asumpt do przyłożenia katolom, moherom, pisdzielcom i ogólne
                całemu temu polskiemu ciemnogrodowi.

                Co jakis czas pojawiają się tu głupie wątki, które dają okazję, do
                wniosków w rodzaju że wszyscy katolicy to chuligani i hipokryci bo
                parkują na trawniku przy kościele. Lub że polacy to wredny i
                nieciekawy narór. Co ciekawe, w takich przypadkach Jasiu przymyka
                oko na mnożenie wątków.




                • psychiatra_fu Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 16.07.09, 11:44
                  silvio1970a napisała:
                  > Jak komuś bardzo przeszkadzają dzwony (nie neguje że mogą być takie
                  > przypadki) to niech idzie do proboszcza i o tym porozmawia
                  Byli tacy którzy spróbowali:
                  miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6354270,Sasiadom_Sztrancow_tez_bije_dzwon.html

                  • silvio1970a Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 16.07.09, 11:56
                    Dzięki, fajna agitka. Nie będę szczegółowo analizować ale punktem
                    wyjącia jest następujący akapit.

                    "WIELU osobom w naszym domu przeszkadzają te hałasy, ale boją się
                    protestować pod nazwiskiem, bo nie chcą być wytykani palcami -
                    tłumaczy nam pani Barbara. Do tej pory odważyła się TYLKO rodzina
                    Sztranców"

                    Reszta to już odpowiedni wzór i wprawne pióro redaktora GW

                    Wszytkim wielbicielom świata widzianego zza płachty GW dedykuje ku
                    refleksji dowcip o poruczniku Rżewie (zs FH):


                    Podczas balu porucznik Rżewski tańczy z kniaziówną Orłową i zabawia
                    ją rozmową.
                    - Wiesz waćpanna, jaką miałem wczoraj wesołą przygodę w ujeżdżalni?
                    Patrzę, a tu generał Kutuzow, stoi sobie na ławeczce i spokojnie
                    kobyłkę dupczy. Zaszedłem go cichutko od tyłu i jak nie gwizdnę!
                    Kobyłka się spłoszyła, a generał - jak dureń - został z ch...em w
                    ręku.
                    Po skończonym tańcu kniaziówna Orłowa podchodzi do generała
                    Kutuzowa
                    i oburzona mówi:
                    - Ten pański porucznik Rżewski to okropny ordynus...
                    - O tak! Ordynus i do tego świnia. - Odpowiada generał. -
                    Imaginujesz sobie panna, nie dalej jak wczoraj w ujeżdżalni, stoję
                    sobie na ławeczce, spokojnie kobyłkę dupczę, a ten bydlak po
                    cicichutku zaszedł mnie od tyłu i jak nie gwizdnie! Kobyłka się
                    spłoszyła, a ja jak dureń z ch...em w ręku zostałem...
        • miriam_73 Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 15.07.09, 21:36
          Argument "bardzo trafiony"... Otóż przede wszystkim jest zasadnicza różnica
          pomiędzy JEDNĄ nocą w roku, gdy odbywa się finał Festiwalu na Szerokiej, za
          zgoda i w uzgodnieniu z kompetentnymi władzami administracyjnymi, gdy bawią się
          wszyscy, z okolicznymi mieszkańcami włącznie, a codziennym waleniem w dzwony
          naruszającym cisze i spokój okolicznym mieszkańcom. Nie potrafisz jednak tego
          pojąc, bo jesteś zapiekły jak ten "dzwonnik" z Dereniowej i impregnowany na
          wszelkie argumenty.
          • silvio1970a Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 16.07.09, 09:56
            miriam_73 napisała:

            > Argument "bardzo trafiony"... Otóż przede wszystkim jest
            zasadnicza różnica
            > pomiędzy JEDNĄ nocą w roku, gdy odbywa się finał Festiwalu na
            Szerokiej, za
            > zgoda i w uzgodnieniu z kompetentnymi władzami administracyjnymi,
            gdy bawią się
            > wszyscy, z okolicznymi mieszkańcami włącznie, a codziennym
            waleniem w dzwony
            > naruszającym cisze i spokój okolicznym mieszkańcom. Nie potrafisz
            jednak tego
            > pojąc, bo jesteś zapiekły jak ten "dzwonnik" z Dereniowej i
            impregnowany na
            > wszelkie argumenty.

            szczególnie ten ostatni jest bardzo przekonywujący. poza
            częstotliowaścią i poziomem decybeli w rzeczywistości nie widzę
            większej róznicy. zarówno dzwony jaki wydarzenia kulturalne bywają
            uciążliwe ale mimi to potzrebne i pozyteczne.
            • opiotr Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 18.07.09, 14:48
              Z koncertu pożytek rozumiem, ale z dzwonów rano jaki ??
              Jak chcę iść rano do kościoła to idę i się modlę, nie potrzeba mi do
              tego "Kiedy ranne wstają zorze ...". Jeżeli było by mi to potrzebne,
              to pewnie można znaleźć w którymś katolickim radiu o tej porze, a
              jak nie to kupić na CD. Można słuchać tak, żeby nie budzić
              wszystkich bloków w okolicy.
              • silvio1970a Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 21.07.09, 10:28
                opiotr napisał:

                > Z koncertu pożytek rozumiem, ale z dzwonów rano jaki ??

                a z koncertów jaki? a po co nam Haute Coiffure? Po co gazetwa
                wybiórcza?

                zreszta jakby spojrzeć na wszystko praktycznym okiem to sie okaże
                że ludzie mogą sie żywić kukurydzą i wodą.
    • vortex_p Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 28.07.09, 22:19
      www.przekroj.pl/galerie_raczkowski_galeria.html?galg_id=1305
      • masuma Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 28.07.09, 22:33
        :-))))))))))) Raczkowski, to Raczkowski :-)))
        • silvio1970a Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 28.07.09, 23:05
          masuma napisał:

          > :-))))))))))) Raczkowski, to Raczkowski :-)))


          taa.. a Michnik to Michnik. Jaki autorytet taka napie...nka
      • jan-w Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 28.07.09, 22:36
        Piękne :-) Stajemy się sławni. Na szczęście nie dotyczy to wszystkich kościołów.
        • silvio1970a Re: Koniec bicia piany w sprawie bicia dzwonów! 28.07.09, 22:57
          jan-w napisał:

          > Piękne :-) Stajemy się sławni. Na szczęście nie dotyczy to
          wszystkich kościołów

          no a jak subtelnie dowcipne! tylko co Niemcy o NAS pomyślą?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka