sape5
26.08.09, 15:58
Wczoraj Sąd Apelacyjny przychylił się do apelacji Spółdzielni. Czyli niestety
przegraliśmy.
Teraz pozostaje jedynie kasacja w Sądzie Najwyższym. Żeby ją założyć konieczne
jest: pisemne uzasadnienie wyroku; zawodowy prawnik, który będzie nas
reprezentował; ocena sensu występowania do Sądu Najwyższego (koszty a szansa
na wygraną).
W ustnym uzasadnieniu Sędzia stwierdził między innymi, że Rada Nadzorcza miała
prawo do dysponowania naszymi 3.000.000,00 złotych. Skoro mogła zadysponować
tą kwotę, to równie dobrze w przyszłości może to być np. 30.000.000,00zł,
które my będziemy musieli potulnie na ten zbożny cel dostarczyć ( w tej
uchwale jest taki zapis).
Co dalej w tej sprawie będzie się działo - trudno powiedzieć.
Sprawa inwestycji dotyczy nas wszystkich, zarówno tych którzy myślą o kupnie
mieszkania jak i tych którzy nawet nie mają pojęcia o przystąpieniu do tego
procesu. Budowa bloku za 120.000.000,00zł to ogromne przedsięwzięcie
organizacyjne, finansowe, towarzyskie (kto się załapie). Jeśli takie
przedsięwzięcie realizuje ekipa sprawnych menadżerów, ludzi doświadczonych -
może to być duży sukces. Jeśli robią to ludzie którzy tych kryteriów nie
spełniają to mogą być duże kłopoty - kłopoty dla wszystkich.
Jaka będzie decyzja co do dalszych losów sprawy, dziś trudno powiedzieć.