Dodaj do ulubionych

Obsceny pana Janka

IP: *.gmconseils.ch 05.05.04, 09:56
pamiętam tamen dzień dziecka. stadion olimpijski we wrocławiu, kilkadziesiąt
tysięcy osób, oczywiście w dużym procencie dzieci, a tu nagle borysewicz
pokazuje pisiora...
zerem muzycznym to on też jest od jakiegoś czasu, czego najlepszym dowodem
wspólna płyta z kukizem. już po pierwszej linijce tego bezdennie głupiego
tekstu "bo tutaj jest jak jest" rzygać mi się chce.
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Obsceny pana Janka IP: *.nll.se 05.05.04, 10:31
      Racja!!!!!
      • Gość: pas wtedy też 9 lat IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.04, 12:37
        Racja do kwadratu!!!!!
      • Gość: Kontrapunkt Racja, ale... IP: *.iimcb.gov.pl 05.05.04, 12:47
        Nie zaponijmy ze ludziom takim jak Borysewicz czy Panasewicz (co ciekawe ja
        zawsze myslalem ze to "Panas" robi te wszystkie numery - slyszalem pare wywiadow
        z Borysewiczem i nigdy bym go nie podejrzewal... ;))), alkohol, dragi itd.
        paradoksalnie pomagaja w tworczosci i tworzeniu wizerunku. A to ze jest to
        wizerunek kontrowersyjny to tylko dziala na ich korzysc i czyni rozpoznawalnymi.
        Mnie Lady Pank kojarzy sie zawsze z czadowymi piosenkami typu "Kryzysowa
        narzeczona" oraz ze zdjetymi gaciami Borysewicza na Dzien Dziecka. Bez tego nie
        wyobrazam sobie tego zespolu. I z dwojga zlego: brak Lady Pank i chamstwo jego
        czlonkow wole zdecydowanie to drugie, choc przyznam ze tylko dla niektorych
        "artychow" jestem taki podlazliwy...
        Oczywiscie, ze plyta z Kukizem to bylo dno, ale to tez jest czesc kariery:
        dolki, problemy z uzaleznieniami, zachowanie jak dzieciaki, odbijanie sie od dna
        itd. To normalka - wystarczy spojrzec na karierki Vedera, Cobaina, a nawet
        ostatnio "swietego" Jaggera.
        Ja sie na Lady Pank nie obrazam, bez ich chamskich charakterkow nie bylo by masy
        swietnych utworow.
        • Gość: maro Re: Racja, ale... IP: 149.156.62.* 05.05.04, 15:03
          przepraszam, ale "masa" jakich "świetnych utworów"??? to albo pomyłka albo
          chodzi o jakis inny zespół... Lady Pank był moze kiedys fajny, ale nawet
          tacy "swietni" panowie jak Jan Borysewicz powinni wiedzies kiedy na scene nie
          wychodzić a kiedy z niej zejść na dłuzej... bo takie ich zachowania są żenujące
          i tylko sie przykro robi ..
          • Gość: Kontrapunkt Re: Racja, ale... IP: *.iimcb.gov.pl 06.05.04, 11:11
            maro -----> O gustach sie nie dyskutuje. Dla MNIE "Zamki na piasku", "Tacy
            sami", "Mniej niz zero", "Kryzysowa narzeczona", "Tańcz głupia, tańcz", "Fabryka
            małp" czy "Marchwekowe pole" (z jedynej w swoim rodzaju na skale światową
            rockowo-punkowej ścieżce dzwiękowej do filmu dla dzieci "O dwóch takich..") to
            klasyka polskiego lekkiego rocka. Jesli to malo to warto zeknac tutaj:
            www.lady-pank.com.pl/DYSKO/dysko3.htm
            Podkreslam, ze nie jestem zadnym fanem Lady Pank - nawet nie wiedzialem, ktory z
            czlonkow zespolu robi te wybryki. Ale ich muza wpadla mi w ucho jak mialem ~7
            lat . Teraz mam 25 i wciaz podglasniam odbiornik gdy leci ich kawalek.
            Inna sprawa, ze nienawidze chamstwa i lenistwa: na codzien walcze z
            wlascicielami psow robiacych g.... na trawnikach, kierowcami wyrzucajacymi pety
            i popiol za okno samochodow itd. Ale za nim kogos ocenie, ze jest chamem
            zatanawiam sie jaka jest tego przyczyna - czy jest to nierob ktoremu niechce sie
            sprzatnac po swoim piesku, ktorego tak kocha czy wykonac ruch reka w innym
            kierunku i wrzucic peta do popielniczki ktora jest w kazdym samochodzie, czy
            czlowiek zyjacy w napieciu, poddany presji publiki, krytykow, wynikow sprzedarzy
            plyt, ktory zeby prztrwac nadrabia uzywkami, ale nie jest leniem i pasozytem bo
            wciaz tworzy muzyke lubiana przez tysiace ludzi. Oczywiscie ze on tez musi
            przeproscic i zadoscuczynic za takie numery. Ale sorry: wymagac od rockmana aby
            ich w ogole nie robil...
            Chyba mieli racje spiewajac "Rock'n'roll umarl, rock jest martwy stary...".
            Sluchajcie swojego Wisniewskiego w cholere.
            • Gość: PAX Re: Racja, ale... IP: *.cable.ubr05.stav.blueyonder.co.uk 06.05.04, 15:26
              Gosc portalu napisal ale przed napisaniem nie zastanowil sie:
              "ale czy czlowiek zyjacy w napieciu, poddany presji publiki, krytykow, wynikow
              sprzedarzy plyt, ktory zeby prztrwac nadrabia uzywkami, ale nie jest leniem i
              pasozytem bo wciaz tworzy muzyke lubiana przez tysiace ludzi. Oczywiscie ze on
              tez musi przeproscic i zadoscuczynic za takie numery. Ale sorry: wymagac od
              rockmana aby ich w ogole nie robil..."

              Uwazasz, ze tylko rockami zyja w napieciu? Nowrmalni ludzie nie? Uwazasz, ze
              rockman siedzi nad NME i obrygza paznokcie ze zdenerwowania sledzac w napieciu
              czy sprzedal 5 tys plyt czy 6 tys? Chamstwo jest chamstwem. Nic do niego nie
              uprawnia. Wkurza mnie, jak "zwiozdy" (i to bez wzgledu czy to jest Wisniewski,
              Pnasewicz, Russell Crowe czy kto inny) tlumacza swoje wybryki stresem,
              napieciem, tak jak by innych ludzi to nie dotyczylo. Poza tym, jak mu tak w tym
              fachu zle, to moze wykonywac inny. O, zapomnialem - on nie unie nic innego
              robic. A moze to jest tak, ze talent sie wyczerpal i zeby zrobic wokol siebie
              troche szumu musi naublizac innym? Jeszcze zrozumialbym takie zachowanie w
              wykonaniu mlodego muzyka. Ale przeciez ci juz maja po czterdziestce. Czy inni z
              ich pokolenia tak sie zachowuja? Nie. Czas dorosnac. Jezeli ma problemy z
              piciem albo narkotykami, to frustracje z tym zwiazana niech wyladowauje w
              klinice odwykowej a nie na publicznosci.
              NB. ja z ich muzyka dorastalem wiec niejako mam prawo cie skarcic jako starszy
              fan. A muzyki, jaka stworzyli w latach 80, nikt im nie odbierze. Wole pamietac
              ich takimi jak byli wtedy niz jakimi pokazuja sie teraz.

              • Gość: Kontrapunkt Re: Racja, ale... IP: *.iimcb.gov.pl 06.05.04, 18:56
                Kazdy zyje w napieciu - to prawda. Ale to nie uzasadnia nie zbierania g... po
                psie czy wyrzucania peta przez okno. To chamstwo z lenistwa. Ale uzasadnia np.
                ochrzanienie gowniarza, ktory maluchem wyprzedza na trzeciego czy skopanie tylka
                psu ktory robi ci na chodnik pod domem. Dla wielu (np. wlasciciela psa) to tez
                chamstwo oczywiscie. Borysewicz akurat ochrzanil i skopal tylki kilku notabli...
                Powod byl prosty - nie podobali mu sie na koncercie, tak jak mnie nie podoba sie
                g... na chodniku.
                • Gość: PAX Re: Racja, ale... IP: *.cable.ubr05.stav.blueyonder.co.uk 06.05.04, 21:01
                  No nie kochany, ja tez nie lubie gowien na chodniku ale to nie wina psa tylko
                  wlasciciela, ktory go zle wychowal. Jesli juz kogos kopac, to raczej jego. A
                  jak ty psa kopniesz, to przyrzekam ci szczerze i publicznie, ze sam przyjde i
                  ci nakopie.
                  • Gość: Kontra Re: Racja, ale... IP: *.iimcb.gov.pl 07.05.04, 11:06
                    Wiem co pisze. Wbrew pozorom nakopanie psu odnosi lepszy skutek, choc oczywiscie
                    to wina walscicela (i nie tylko ze go zle wychowal, tylko ze po nim nie
                    sprzata): Pies zrozumie ze tu nie nalezy przychodzic i zalatwiac sie. Wlasciciel
                    jak mu nakopiesz to poda Cie na policje czy podpali chalupe albo bedzie
                    specjalnie podprowadzal psa pod Twoj dom.
                    W rzeczywistosci nigdy nie nakopalem psu, tylko ulozylem wokol domu chemikalia
                    odstaszajace psy (wlasnie psy, a nie wlascicieli). Mozna sie tylko domyslac jaki
                    bylby skutek tlumaczenia, klocenia sie z wlascicelami, wywieszania tabliczek
                    itd. Zaden albo odwortny od zamierzonego.

                    No, chyba nam dysputa na psy zeszla.

                    Ale w sumie niezle sie bawie broniac "chamulcowatyuch artychow". Czesto na
                    forach zaczynam bronic czegos na co wszyscy sie rzucaja. To dobry trening
                    retoryki (choc troszke demagogocznej) i niezla rozrywka, jak zauwazylem.
                    PAX - pozdo.
        • Gość: Andrzej Re: Racja, ale... IP: *.nll.se 05.05.04, 16:46
          Tez wole, ze Lady Pank istnieje niz zeby ich nie bylo! Lubie ich wczesniejsze
          kawalki. Ich pierwsza plyta to bylo zjawisko, choc teraz wydaje sie nieco blada.
          Wolalbym jednak zeby skupili sie bardziej na pisaniu i nagrywaniu dobrej muzyki
          niz wylacznie na gorzalce, narkotykach i chamskim zachowaniu. Poza tym,
          specjalne potraktowanie widowini z pierwszych rzedow nie bylo wcale orginalne.
          Pierwszy zrobil to John Lennon, kazac widzom z pierwszych rzedow potrzasac
          bizuteria. To co zrobil Lennon, mialo, moim zdaniem, jakis wdziek; to co zrobil
          Borysewicz bylo zwyklym chamstwem i nie wiem czy poprawi to jakosc ich muzyki.
          Z tworczym buntem nie mialo to zadnego zwiazku.
          Pozdrowienia
          Andrzej
    • Gość: wroclawianin Re: Pan Janek IP: 192.109.150.* 05.05.04, 13:06
      Taka ma koles prace, i nie nalezy tego odbierac w kontekscie,
      zly, bo chleje, dobry bo chodzi w garniturku.
      Ze dzis poplaca byc skandalista, i liczy sie tylko ile kto mama burd na koncie,
      to i pan Janek stara sie jak moze.

      Moja ciotka znala go jeszcze jako gnojka z ulicy, i tak byl wtedy
      milusi i nijaki, ze dopiero w 90 latach skojarzyla "GO GWIAZDE" z tym
      kolesiem z dziecinstwa. Wiec nie taki on zly, a tylko jego
      public-relation coach ma na niego niewlasciwy wplyw ..
    • Gość: Jackson lady pank to kryptopedofil! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.04, 14:19
      wstyd!
      • Gość: edi od kiedy to wy tacy obsceniczni? A jak pedały mają IP: 212.87.232.* 05.05.04, 15:05
        maszerowac przez Kraków za pieniądze podatników, to się nie burzycie co???
    • jack_mcfarland Re: Obsceny pana Janka 05.05.04, 16:39
      No dobrze - ale czy ktos moze mi chociaz powiedziec, czy on mial sie faktycznie
      czym chwalic wtedy, czy tez moze bylo mu pozniej glupio, ze wyjal i pokazal a
      nie bylo sie czym chwalic?
    • Gość: Esmeralda Re: Obsceny pana Janka IP: *.onlink.net 05.05.04, 21:11
      Pan Janek nimfomanek. Widocznie w pijanym widzie nie bardzo wie co robi. Zaden
      alkoholik nie moze pochwalic sie swoim pisiorem.Raczej zaspiewajmy
      jemu "zwisajace bimbadelko, maly brzuszek i sadelko". No a swoja droga to czy
      ten zalosny fiutek byl wymyty, czy tez smierdzialo od niego na odleglosc stad
      tez ten " esteta" wolal usunac gosci z pierwszych rzedow. Jesli sie nie wymyl
      to rozumiem jego troske o fanow . :))))))
    • Gość: ewelina Re: Obsceny pana Janka IP: *.raster.krakow.pl 06.05.04, 09:42
      Ja też tam byłam, zapamiętałam, że Borysewicz ma strasznie małego pisiorka. Mamy bardzo się śmiały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka