Dodaj do ulubionych

Pirackie dylematy

IP: *.nrc.pl 27.01.12, 17:36
Pomieszanie argumentów logicznych z moralizatorstwem nie przystającym do obecnej epoki.
1. Jesteśmy bombardowani muzycznym hałasem z każdej strony za co płacimy (fryzjer puszczający muzykę z radia musi zapłacić tantiemy co dolicza do rachunku - przy czym muzyka ta jest już obarczona tantiemami które zapłaciło radio). Nie można więc mówić ze nie jest to towar pierwszej potrzeby, tym bardziej że wg tej definicji Szynka jest luksusem a nie towarem pierwszej potrzeby.
2. "Na tej zasadzie powinniśmy mieć prawo spróbować jogurt" - czysta demagogia, mógł pan podać argumenty mające choćby luźny związek z tematem. Sprawdzenie czy towar mi odpowiada jest niezbędne by go kupić, szczególnie ze ten konkretny towar można wypróbować bez niszczenia go (jak kubeczka z jogurtem).
3. Nadawanie nowych praw (post factum) zjawiskom internetowym po to by je przełożyć na język ludzi nie potrafiących zrozumieć zjawisk internetowych. To działanie wstecz. Internet jest wysoce spersonalizowanym narzędziem co oznacza że twórca ma możliwość i prawo dochodzić swoich praw ale nie wg umowy ACTA (w umowie ACTA posiadacz praw to TYLKO i WYŁĄCZNIE: "posiadacz praw obejmuje federacje i stowarzyszenia posiadające zdolność prawną dodochodzenia praw do własności intelektualnej")
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka