Dodaj do ulubionych

Polacy chcą bić dzieci

IP: 85.222.86.* 10.07.08, 21:29
Wyniki badania są przygnębiające, a nieodpowiedzialna wypowiedź p. Cymańskiego
kompromituje go i świadczy o braku jakiejkolwiek wrażliwości, refleksji czy
elementarnego chociażby rozeznania w sprawie, w której zabiera głos. Godny
reprezentant tych, którzy z uporem tkwią w prymitywnych i niebezpiecznych
przekonaniach, w tyle za cywilizowanym światem, gdzie podobne poglądy
przynależne są marginesowi społecznemu. Teresa
Obserwuj wątek
    • Gość: Teresa Polacy chcą bić dzieci IP: 85.222.86.* 10.07.08, 21:32

      Wyniki badania są przygnębiające, a nieodpowiedzialna wypowiedź p. Cymańskiego kompromituje go i świadczy o braku jakiejkolwiek wrażliwości, refleksji czy elementarnego chociażby rozeznania w sprawie, w której zabiera głos. Godny reprezentant tych, którzy z uporem tkwią w prymitywnych i niebezpiecznych przekonaniach, w tyle za cywilizowanym światem, gdzie podobne poglądy przynależne są marginesowi społecznemu.
      • Gość: ja Od klapsa jeszcze nikt nie umarł, a tyłek nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 08:29
        szklanka nie rozbije się. Tak mawiali dziadkowie i się z nimi zgadzam. I niech
        nie chrzanią o przemocy, bo klaps nie ma boleć, jest tylko sygnałem.
        • em_obywatel Pier... jak potluczony 14.07.08, 09:27
          Pier... jak potluczony. Bicie dzieci nie jest droga do ich wychowyania tylko
          spedzanie jak najwiecej czasu z nimi. Trzeba swoje dzieci znac a nie byc tylko
          ich sponsorem.
          Poza tym, dziwne jest, ze do prowadzenia samochodu trzeba miec uprawnienia, a do
          posiadania dzieci, co jest czynnoscia bardzo skomplikowana, juz nie.
          Uwazam, ze tego, jak wychowywac dzieci powinno sie uczyc ludzi w szkolach
          srednich. No i powinien byc to element egzaminu dojrzalosci. Dojrzalosci zyciowej.
          • Gość: uśmiany Re: Pier... jak potluczony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:14
            Ktoś zda egzamin z wychowania dzieci, a swojego dzieciaka zakatuje.
            Papierek koleś o niczym nie świadczy
            • oktawianc Re: Pier... jak potluczony 14.07.08, 15:32
              Nie świadczy, ale przynajmniej zwiększa nadzieję, że rodzic będzie wiedział jak się zachować a nie od razu pójdzie po najprostszej lini oporu.
              W szkole uczy się wielu pierdół a tak ważnych rzeczy jak sposobów wychowywania dzieci nie. To chyba trochę ważniejsze niż religia, polski i matematyka razem wzięte.
              • Gość: kibic ŁKS-Żydzew Re: Przewrotność w tytule, jak zwykle w GW IP: *.magma-net.pl 14.07.08, 17:49
                Z tego, że rodzice uważają, że karanie dziecka klapsem jest
                potrzebne, Gazeta dorabia Polakom gębę, że chcą bić dziecko.
                >
                Co za bezczelny manipulatorski zapęd Gazety Michnika!!!
                Gazetę Wyborczą zawłaszczoną przez Michnika, trzeba jak
                najszybciej przwrócić prawowitemu właścicielowi "Solidarności I".
                Skończą się wtedy te nieustanne antypolskie szkalowania.


        • lucusia3 Re: Od klapsa jeszcze nikt nie umarł, a tyłek nie 14.07.08, 14:01
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > szklanka nie rozbije się. Tak mawiali dziadkowie i się z nimi zgadzam. I niech
          > nie chrzanią o przemocy, bo klaps nie ma boleć, jest tylko sygnałem.
          A twój szef jak daje ci sygnał, że wolałby żebyś coś robił w ten a nie inny sposób, to zaczyna od walnięcia w gębę, nie żeby mocno, ale żebys się zorientował, że coś robisz nie po jego myśli?
          • Gość: w Re: Od klapsa jeszcze nikt nie umarł, a tyłek nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:22
            Ile masz lat? 12?
            Bo argumenty z piaskownicy!
            są kary dla dorosłych, sa kary dla dzieci
            dorosły odpowiada sam za swoje postępowanie, za postępowanie dziecka odpowiada
            rodzic/opiekun
            dotarło do makówy?
            • lucusia3 Re: Od klapsa jeszcze nikt nie umarł, a tyłek nie 14.07.08, 14:36
              A bo co, walniesz mi?
              Juz mnie zaatakowałeś słownie i chciałeś obrazić.
              Szkoda mi twoich dzieci i twojej żony (jeśli masz, albo jakaś głupia będzie), bo w twoim domu to agresja będzie na porządku dziennym.
              Nie masz szans na szczęśliwe dzieci, które odniosą sukces (chyba, że jako aktywni kibole). Tu słusznie się obawiasz, że dzeci mogą stanowić dla ciebie zagrożenie odpowiedzialności sądowej, ja się nie muszę bać, moje nie są chowane na bandytów.
              No i masz szanse, że jeśli będziesz miał oczywiście dzieci, to będą takie jak ty i ci w makówę przyłożą, jak będziesz im głowe zawracał i truł głupoty, gdy będą silniejsi. Sam na to pracujesz.
              • Gość: w Re: Od klapsa jeszcze nikt nie umarł, a tyłek nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:45
                Większość chuliganów na moim osiedlu to dzieciątka "Wychowywane bezstresowo" na
                zasadzie "nie bij pana bo się spocisz"
                Ty pracujesz na to, że będziesz mieć zerowy autorytet u swojego dziecka jak
                dorośnie.
                Nie mam w zwyczaju wdawać sie w dyskusję z ograniczonymi umysłowo pannicami, do
                których nie dociera, że dzieci są RÓŹNE, do jednego docierają słowa, do innego...
                • lucusia3 Re: Od klapsa jeszcze nikt nie umarł, a tyłek nie 14.07.08, 14:59
                  Panienką, to ja juz dawno nie jestem, a z edukacją mam do czynienia od kilkunastu lat. Możesz mnie nie obrażać. Fakt, dzieci takich ludzi jak ty, zasadniczo nie spotykam w pracy, może sporadycznie, bo one kończą z edukacją dużo niżej. Moje własne dziecko podchodzi juz pod dorosłość i nie dośc, że nie narzekam na brak autorytetu, to jeszcze przychodzą do mnie często pogadać dzieci tych bardziej brutalnychi egoistycznych. Moje dzieci nie są wychowywane bezstresowo, od początku miały wyznaczone granice - zrozumiałe dla nich. U mnie nie wolno, bo nie, ale nie wolno bo to niebezpieczne, nie mam na to pieniędzy, będzie dla dziecka groźne. Działa juz na maluchy, a gdy juz sie tego nauczą gdy mają 2-3 lata, doskonale wychodzi, gdy mają 17. ja mam do nich szacunek - to nie są przedmioty, ale i od nich wymagam tego samego. Ty niestety masz problemy z szacunkiem, podjerzewam, że nawet do samego siebie. Stąd masz takie niemiłe dzieci. Może powinnam ci wlać, żebyś się nauczył ludzi szanować. Nie, nauczysz sie tylko ich bać, to z szacunkiem nie będzie miało nic wspólego.
              • Gość: Alex Re: Od klapsa jeszcze nikt nie umarł, a tyłek nie IP: *.gotadsl.co.uk 14.07.08, 17:44
                lucusia3 napisała:

                > Nie masz szans na szczęśliwe dzieci, które odniosą sukces (chyba,
                że jako aktyw
                > ni kibole). Tu słusznie się obawiasz, że dzeci mogą stanowić dla
                ciebie zagroże
                > nie odpowiedzialności sądowej, ja się nie muszę bać, moje nie są
                chowane na ban
                > dytów.
                > No i masz szanse, że jeśli będziesz miał oczywiście dzieci, to
                będą takie jak
                > ty i ci w makówę przyłożą, jak będziesz im głowe zawracał i truł
                głupoty, gdy b
                > ędą silniejsi. Sam na to pracujesz.


                Mysle, ze to Ty masz duzo wieksze szanse na wychowanie dzieci na
                bandytow. To wlasnie wychowanie bezstresowe i brak jakichkolwiek kar
                sa odpowiedzialne za mlodociane gangi terroryzujace brytyjskie
                miasta. Czasami sie zastanawiam, jakim to trzeba byc idiota zeby
                tego nie widziec.
        • Gość: tay Re: Od klapsa jeszcze nikt nie umarł, a tyłek nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 17:00
          Klaps jest nieszkodliwy, ale dając wpadasz w złe nawyki. Przemoc sama się
          nakręca i rozwija podobnie jak uzależnienie... Drugi klap nie może być słabszy
          od poprzedniego, dziecko się przyzwyczaja... Szlaban na ulubioną rozrywkę i
          odpowiednia rozmowa jest moim zdaniem dużo bardziej bolesną karą niż kilka
          sekund bólu i stresu. Kary cielesne stosują ludzie, którzy nie mają po prostu
          lepszego pomysłu na wychowanie.
      • Gość: A Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.centertel.pl 14.07.08, 09:11
        Jak byłem dzieckiem dostawałem czasem kary cielesne i nie mam z tego powodu żalu
        do rodziców. Więcej, uważam, że generalnie mieli dobre metody wychowawcze i
        zamierzam je powtarzać w stosunku do moich dzieci.

        Cała sprawa jest typowym przykładem sytuacji gdzie tak zwani specjaliści w imię
        aktualnie obowiązujących teorii i pseudofilozofii przeciwstawiają się temu co
        jest znane społeczeństwu z emirii.

        I jeszcze jedno między tak zwanym klapsem a znęcaniem się jest olbrzymia i łatwa
        do zobaczenia granica. Przez całe epoki "klapsowego" wychowania dzieci jasne
        było dla sąsiadów i rodziny, że ten czy inny ojciec znęca się nad rodziną.
        • Gość: Przecinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:49
          Ja też dostawałam w dzieciństwie klapsy, czasem bicie paskiem (kogo
          obchodziło, że ze sprzączką - czym to się różni wg ciebie od bicia
          kablem?), czasem szmatą przez głowę, rzadko w twarz. Nie wyrosłam na
          żadne dziwadło, oczywiście, ale to raczej POMIMO tego, a nie dzieki
          temu. Z innych rewelacyjnych twoim zdaniem metod wychowawczych
          pamiętam zmuszanie do jedzenia i jakże inteligentny i wychowawczy
          tekst ojca, gdy juz wymiotowałam: " To zjedz gó.. i napij się
          wody". A przecież moi rodzice naprawde bardzo mnie kochali, byli
          opiekuńczy i na codzień kochani. Nigdy żaden klaps nie skutkował
          siniakiem, co najwyżej zaczerwienieniem lub czerwonymi pręgami. Mimo
          to pamiętam te małe traumy do dziś i nigdy żadnemu ze swoich dzieci
          niczego podobnego nie zafunduję, współczuję natomiast twoim.
          Bez szacunku i bez pozdrowień
          • lucusia3 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 14:04
            A wiecie, że jak parę wieków temu Kościół zwalczał takie zakorzenione od wieków zwyczaje, jak zabicie własnego dziecka, gdy nie jest posłuszne, albo przygniecenie "przypadkiem" nadliczbowego niemowlaka władzę ojcowską i chce decydować za ojca jak ma postępować z dzieckiem.
          • Gość: A Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.171.115.100.crowley.pl 14.07.08, 17:28
            Sorki ale miałaś po..ych rodziców. I nie chodzi tylko o klapsy ale o przemoc
            psychiczna, poniżanie itp.

            W moim otoczeniu, większość rodziców stosowała klapsy. Choć takie znęcani się
            jak Twoich rodziców było rzadkie i piętnowane przez otoczenie
      • Gość: ehhh odróżniasz klaps od katowania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 09:15
        bo chyba nie bardzo :/
        Ehh, żenada, jakich prymitywów produkuje tak szacowna Gazeta :/
      • Gość: e-jelinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.pools.arcor-ip.net 14.07.08, 17:13
        Ofiara, poprostu ofiara, ktora nie chce zmienic swojego losu i
        powtarza ze strachu "prawdy", ktore w dziecinstwie mu "wklepali" do
        mozgu.
    • Gość: Gdańszczanin Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.chello.pl 10.07.08, 22:20
      Świadków brutalnego pobicia mężczyzny, do którego doszło przed drzwiami Klubu
      Yesterday, w Gdańsku, ul Piwna 50/51, w nocy z Soboty na Niedzielę,
      21/22.06.2008, około godz. 2:30, którzy chcieliby udzielić nam cennych
      informacji prosimy o kontakt: pobicie@wp.pl

      Gwarantujemy Dyskrecję
    • icek20 Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 08:24
      Patologia polska siega mieszka i-go,katolicki narod?
      maltretowanie dzieci zwierzat i starszych ludzi,ogolny bandytyzm to
      polska rzeczywistosc.
    • Gość: breaker Polacy chcą bić dzieci IP: 141.189.251.* 14.07.08, 08:52
      Klaps to klaps - jak pamiętam byłem trudnym dzieckiem, klaps zawsze
      był dla mnie sygnał, że przesadziłem i wielu rzeczy, nie robiłem w
      obawie przed laniem. Nie uważam się za osobę skrzywdzoną czy też
      skrzywioną z tego powodu. I widząc "efekty" tzw. bez stresowego
      wychowania to zastanawiam się nad skutecznością nowych metod
      wychowawczych.
      • Gość: ??? Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 09:17
        Ależ oczywiście!
        I nie wiem jak tępą pałą trzeba być, by do jednego wora wrzucać niewinnego
        klapsa i maltretowanie dziecka tak, że ten ląduje w szpitalu!
        Zaczynam miec wrażenie, że wielcy przeciwnicy klapsów są do bólu ograniczeni
        umysłowo...

        "A bo mnie panie doktorze tylko z jednym się kojarzy"
        żenada i żal
      • em_obywatel wychowanie bezstresowe to mit 14.07.08, 09:30
        Wychowanie bezstresowe to mit. Poza tym, wychowanie bezsresowe jest pojeciem
        znanym w Polsce, ale nie w Skandynawii. Tu sie poprostu dzieci wychowuje.
        Dzieci od malego musza wiedziec, ze maja prawa i maja obowiazki. Jednym slowem,
        dzieci musza byc traktowane jak dorosli. Nie ma tak, ze dziecku wszystko sie
        nalezy za darmo, a dziecko nie ma zadnych obowiazkow. Taki model jest tylko w
        Polsce.
        • Gość: Albin Siwak Re: wychowanie bezstresowe to mit IP: 62.29.174.* 14.07.08, 10:04
          Gdyby dzieci traktować jak dorosłych to należałoby na nie mówić "dorośli" a nie
          "dzieci", posyłać do pracy i wcielać wojska. Wg. tych bzdurnych teorii, lepszy
          jest terror psychiczny niż klaps.
          • em_obywatel Re: wychowanie bezstresowe to mit 14.07.08, 11:44
            Dzieci nalezy trakotwac jak doroslych nie w sensie, ze maja chodzi do pracy i do
            wojska, ale w sensie ze maja miec prawa i obowiazki. Musza sie uczyc
            funkcjonowac w spoleczenstwie a nie zyc w sztucznym swiecie. Wiem to z wlasnego
            doswiadczenia z czasow kiedy bylem dzieckiem. Kiedy cos popsulem - musialem
            naprawic. Jak nie umialem to musialem zrobic w domu cos innego. Nie moglem uciec
            od odpowiedzialnosci. Kiedy nie wypelnialem swoich obowiazkow, nie bylo nowych
            zabawek ani cukierkow. Kiedy cos mialem do powiedzenia - sluchano mnie. No i
            oczywiscie czas spedzony z rodzicami. Tego nic nie zastapi. Gdyby nie to -
            bylbym innym czlowiekiem teraz, pewnie gorszym. Chociaz swoja droga, dziwi mnie
            czemu jest tyle patologii w rodzinach gdzie rodzice sa bezrobotni.
            Prawdopodobnie, jest tak dlatego, ze ojciec woli pic tanie wino z kolegami niz
            zajmowac sie dziecmi. Pewnie zna lepiej zyciorysy swoich kolegow niz swoich dzieci.
            • lucusia3 Re: wychowanie bezstresowe to mit 14.07.08, 14:12
              Popieram w pełni em_obywatela. Tam, gdzie rodzice są zainteresowani dzieckiem, tam dziecku wystarczy wyznaczyć granice i ich przestrzegać (w obie strony). Tam wystarczy POWIEDZIEĆ, żeby dziecko zrozumiało. Niestety większośc rodziców w Polsce jest "zapracowanych" - tj. po pracy lecą do telewizora oglądnąć kolejne odcinki ulubionych seriali. Niestety dzieci tu przeszkadzają - wyjściem jest inny telewizor w jego pokoju, albo komputer, gdzie sobie strzela. Nie wie co dobre, co należy robić, a czego nie. jak coś zrobi złego (takiego jak w telewizorze czy grze) to tatuś z mamusią biorą się za wychowywanie i zgodnie z tym, co dziecko widziało na komputerze lub w filmie - tłuką je. Znaczy się,jak będą silniejsi, to oni będą mogli tłuc. I to się dzieje. Jak w komputerze, czy filmie. Tyle, ze w domach naszych sąsiadów.
              • Gość: w Re: wychowanie bezstresowe to mit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:26
                POWIEDZIEĆ?
                I znów kretyńskie założenie, że wszystkie dzieci jednakowe - jak towary na półce :/
                • lucusia3 Re: wychowanie bezstresowe to mit 14.07.08, 14:43
                  Słusznie, dzieci są różne. Zasada jest jednak jedna - źle chowane dzieci, są złe. Po prostu naśladują rodziców.
                  Każde dziecko z odpowiednim nakładem przemocy, egoizmu i chęci rządzenia kimś, da się zepsuć.
                  • Gość: w Re: wychowanie bezstresowe to mit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:47
                    Dziecko nie naśladuje rodzica - kto ci nagadał takich bzdur?
                    Oczywiście wyłażę przez balkon, usiłuje urwać łeb kotu, wkładam palce do
                    gniazdka? Pomysły dzieci bywają bardzo "tfurcze" i bynajmniej nie są efektem
                    "podglądania" dorosłych.
                    Widać, że nie masz dzieci :P
                    • Gość: Przecinek Re: wychowanie bezstresowe to mit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:53
                      Widać że ty ich nie masz. Oczywiście że naśladują rodziców, ich
                      słownictwo, system wartości, zachowanie. Wszystko to wynoszą z domu.
                      Podstawy psychologii. Zaraz będziemy dyskutować, czy człowiek
                      pochodzi od małpy :(
    • kiddo5 Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 08:54
      Kazdy tydzień przynosi dowód na to ze polacy chcą i lubią bić dzieci. Nie
      wiedzie im się specjalnie dobrze w żadnej dyscyplinie sportowej to przynajmniej
      tu są zdumiewajaco skuteczni. Polak potrfi!
      • Gość: x Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.sdl.vectranet.pl 14.07.08, 09:41
        no tak,to rzeczywiście przykre ale tacy są Polacy.Przynajmniej
        większość.
    • szaramysz2 Cymański poszturchać Cię? 14.07.08, 09:06
      poszczypać, klepnąć w tyłek...
    • lenka1233 Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 09:08
      Jeśli klaps jest taki niegroźny, kto w takim razie z czystym
      sumieniem jest w stanie ocenić kiedy klaps staje się mocnym
      uderzeniem???
      Czy politycy mający tak niefrasobliwe podejście do tego tematu
      pokusiliby sie o stwierdzenie czy uderzenie 5 latka przez silnego
      mężczyznę jest biciem czy "tylko klapsem"? Kto ma rozsądzać (pan
      Cymański???)o tym jaka siła uderzenia robi dziecku krzywdę a jaka
      jest tylko "niegroźnym upomnieniem" ???
      • Gość: ręce opadają Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 09:19
        Czy ty naprawdę jesteś taka tępa, że tego nie potrafisz odróżnić?
        Bo ci co katują dzieci, to nie zaczynają od klapsa, tylko od razu od lania "bo
        zupa była za słona"!
        • Gość: mm Re: Polacy chcą bić dzieci IP: 149.156.67.* 14.07.08, 10:42
          Wiesz co zdziwiłbyś się.. mnie niby w młodości rodzice nie katowali, ale klapsy
          to też nie były... granica jest bardzo cienka, nigdy nie wiesz kiedy matce czy
          ojcu "puszczą nerwy". Ja jestem przeciwna przemocy wobec dzieci, zarówno
          psychicznej jak i fizycznej. To upokarzające i rujnuje psychikę.
          • Gość: w Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:45
            Trzeba być ZBOCZONYM albo mieć zryty beret, żeby stawiać znak równości między
            sporadycznym klapsem dla skarcenia, a laniem dzieciaka, za to że "Ryczy i
            przeszkadza w chlaniu wódy"!!
            • Gość: Przecinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:25
              No tak, ty tego znaku równości nie stawiasz, twoi rodzice zapewne
              też nie stawiali i oto dziś mamy pełną szcunku dla poglądów innych i
              kulturalną, nieagresywną personę.
              • Gość: ??? Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:04
                Z klapsem i biciem jest dokładnie tak samo, jak z molestowaniem i kąpielą dziecka!
                Za chwilę zakazane będzie kąpanie dzieci na golasa, bo to przecież molestowanie!!!
                Niektórym postępowym psychologom się troszkę w łebkach pomerdało.
                I najdowcipniejsze jest to, że ustawowy zakaz klapsa nic nie da. Bo menel, który
                bije dziecko dlatego że ryczy i przeszkadza w chlaniu wódy dalej będzie robił to
                samo.
                I dalej do szpitali będą trafiac skatowane dzieci. A postępowe matołki będa
                zdziwione co jest nie tak :P Przeciez oni chcieli dobrze...
                • Gość: Przecinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:11
                  A skąd wiesz, że nic nie da? Badania już jakieś robiłeś a priori,
                  czy jak? Rozumując w ten sposób powinnismy znieść też zprawny zakaz
                  złodziejstwa i mordowania, bo zawsze się jakiś morderca przecież
                  znajdzie, który to oleje!! To prawo wytycza szlaki, formułuje nasz
                  światopogląd. Jest podstawą do zmiany mentalności. Za prawem powinna
                  iść akcja uświadamiająca. Jedno nie tylko nie wyklucza drugiego, ale
                  wspiera. I przestań z tym kretyńskim przykładem o kąpieli dziecka,
                  który logicznie nic nie wnosi do dyskusji. Rodzic musi mieć
                  możliwość kąpania dziecka, a nie musi mieć możliwości bicia. Ale
                  dyskusja z tobą to strata czasu.
                  • Gość: w Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:16
                    Przecież już są przepisy prawne umożliwiające skuteczne karanie zwyrodnialców
                    maltretujących dzieci.
                    Ale postępowe matołki tego nie zauważają
                    żenada i żal jak się was czyta...
                    Bo widzicie tylko klapsa
                    • Gość: Przecinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:26
                      Tylko jest problem, co ty uważasz za maltretowanie. Ono sie odbywa
                      bynajniej nie tylko w domach zapijaczonych meneli, bijących dziecko
                      kablem i przypalających papierosami. Patrz przykład Anki poniżej.
                      Pan dał dziecku "tylko" klapsa, a odbił mu przy okazji nerkę. I
                      założę się, że nie był to menel. Klaps nie jest wychowawczo do
                      niczego potrzebny, a może nieść ogromną krzywdę, może (nawet ten
                      jeden jedyny) być przyczyną sporych obrażeń i traumy. Ludzie nie
                      potrafią postawić sobie granicy, zwłaszcza w złości. Więc powinno to
                      być po prostu zakazane. Czy przeciętny facet o łapie silnej jak u
                      niedźwiedzia, zwłaszcza w porównaniu z delikatnym ciałem dziecka, ma
                      decydować o tym, że jego akurat klaps to skarcenie, a bicie kablem
                      przez sąsiada to maltretowanie? Nie, i nie powinien w ogóle mieć
                      marginesu na zastanawianie się nad tym. Nigdy nie wiadomo, który
                      klaps jak kogo zmaltretuje i upokorzy, dlatego nie dajemy ich w
                      ogóle. To proste.
                      • Gość: w Opowiadasz bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:33
                        Z takimi obrażeniami - jak dała przykład Anka - to nie był klaps!!
                        Tylko uderzenie kijem/pałką/wężem/ręcznikiem związanym w węzeł!
                        Poducz się fizyki, bo na razie piszesz bzdury.

                        Poza tym, jeśli myślisz, że ustawowy zakaz klapsa zmniejszy liczbę
                        maltretowanych dzieci, to się grubo mylisz. Menel będzie miał to w d**ie, bogaty
                        i dziany - i tak ukręcą sprawie łeb, stać go na to.
                        Czy ograniczenie prędkości ograniczyło liczbę piratów drogowych? Nie!
                        Ale jakby były skuteczne kary - owszem.
                        A w polskim prawie już są przepisy pozwalające skutecznie karać zwyrodnialców
                        maltretujących dzieci. Tylko trzeba postawić na ich egzekwowanie, a nie na
                        wymyślanie nowych, nic nie dających i bezsensownych.
                        • Gość: Przecinek Re: Opowiadasz bzdury IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:47
                          Ja bym jeszcze raz przeczytała na twoim miejscu post Anki. O ile
                          umiem czytać, to tatus tłumaczył sie, że dał klapsa.

                          Oczywiście, prawo nic nie daje. Więc znieśmy wszelkie przepisy
                          prawne, tylko za co wtedy będziemy skutecznie egzekwować karę..?
                          Skoro wszystko edzie wolno? Nie oodwracaj kota ogonem. Dobrze wiesz,
                          że najpierw musi byc prawo, potem jego skuteczne egzekwowanie.
                          Oczywiste, że jedno musi wspierać drugie, czy ja gdzieś napisałam,
                          że nie?! I chodzi tu o o definicję maltretowania. moim zdaniem jak
                          najbardziej silny klaps się do tego zalicza. O to się toczy
                          dyskusja, a nie o to, czy skutecznie wyłapujemy zwyrodnialców
                          katujących dzieci kablem, bo nikt chyba nie ma wątpiwości, że należy
                          to robić.

                          • oktawianc Re: Opowiadasz bzdury 14.07.08, 15:58
                            A jak ukarzesz dziecko, które uderzy Ciebie? Złapiesz mocniej za rękę? Ale to może spowodować siniaka. To maltretowanie.
                            Nie jestem zwolennikiem przemocy, ale nie dajmy się zwariować. A jeśli ktoś faktycznie zrobi dziecku krzywdę(przed tym nie uchroni nikogo żadne prawo) to od tego jest sąd żeby to orzec i ukarać zwyrodnialca.
                          • nikodem_73 Re: Opowiadasz bzdury 14.07.08, 16:20
                            Prawo JUŻ JEST. Nie wolno Ci maltretować JAKIEGOKOLWIEK człowieka. Bez względu
                            czy ma lat 3 czy 30.

                            A efektem wprowadzenia nowych przepisów będzie to, że wg statystyk ilość dzieci
                            wobec których używana jest przemoc dramatycznie WZROŚNIE. Tak, bo do
                            dotychczasowej puli dojdą jeszcze ci rodzice, dający klapsy dziecku.

                            Sądzę, że za czas jakiś doczekamy się obligatoryjnego odbierania im praw
                            rodzicielskich z karą więzienia włącznie. Bo statystyki nie kłamią. Prawda?
                • lucusia3 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 14:22
                  Ale to wcale ni emenele najczęściej biją dzieci. Skądże. Menele tylo najczęściej przeginają, więc o nich jest glośno w telewizji. "Porządni" tatusiowie, wykształceni, zamożnie, tłuką tylko tak, że góra dziecko się wstydzi ćwiczyć na WFie. Ja miałam w klasie takż dziewczynke - tata przedsiebiorca, doskonale zarabiający. Miała też moja córka - chłopak, był praktycznie niby z jednej z "najporządniejszych" rodzin w klasie, a na 100% najbogatszej. I mam była czasmi pobita (widać pod korektorem, nawet takim od Chanel), a dzieci opowiadały o pręgach i pocięciach na nogach i plecach zarówno chłopca z klasy córki, jak i jego starszego o rok brata. Dzieci robotników, bezrobotnych czy nawet pijaczków - a było parę takich, nie miały żadnych śladów.
                  Nie trzeba nadmieniać, ze chlopcy wyrośli na wrednych brutali, bo nie dośc, że się umieli znęcać nad słabszymi (na silniejszych, jak tatus nie polowali), to jeszcze zawsze wychodziło, że to nie oni.
                  • Gość: w Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:25
                    Ale obecnie już są przepisy pozwalające na skuteczne sciganie takich
                    zwyrodnialców. Tylko trzeba to zgłaszac, gdzie nalezy.
                    A nie bać się że zwyrodnialec jest "dziany" i sprawie się ukręci łeb.
                    Zakaz klapsa w takiej sytuacji nie pomoże...
                    Co najwyżej za gnoja pójdzie siedziec ojciec, któremu puściły nerwy i dał
                    jednego klapsa.
                    • Gość: Przecinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:50
                      Pomoże, a przynajmniej jest szansa. Bo tak taki tatulek może
                      powiedzieć, że jak to, klapsa tylko dał, skarcił tylko. Kto za kogo
                      pójdzie siedzieć to osobny problem związany z ogólnym
                      funkcjonowaniem prawa i sądów w tym chorym państwie, a nie z
                      klapsami akurat.
                  • Gość: aaa Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.brnt.cable.ntl.com 14.07.08, 23:19
                    lucusia3 napisała:
                    > e. Ja miałam w klasie takż dziewczynke - tata przedsiebiorca, doskonale zarabia
                    > jący. Miała też moja córka - chłopak, był praktycznie niby z jednej z "najporzą
                    > dniejszych" rodzin w klasie, a na 100% najbogatszej. I mam była czasmi pobita (
                    > widać pod korektorem, nawet takim od Chanel), a dzieci opowiadały o pręgach i p
                    > ocięciach na nogach i plecach zarówno chłopca z klasy córki, jak i jego starsze
                    > go o rok brata.


                    I jak na to zareagowalas???
          • tbernard a molestowanie? 14.07.08, 11:52
            Też nie wiadomo dokładnie kiedy się zaczyna "zły dotyk". Może więc w przypływie
            fali politycznej poprawności zabronić przytulania i w ogóle dotykania oraz
            karmienia piersią?
            Są dzieci tak różne, że nie można uogólniać. Jedne mają predyspozycje do
            bezstresowego wychowania, inne nie. Bywają takie przypadki, że chcąc zupełnie
            odrzucić przemoc i próbując tylko słownie interweniować musielibyśmy bezsilnie
            godzić się aby dziecko na ruchliwą jezdnię wbiegło, bo akurat tak teraz chce i
            wszystkie mądre słowa (choćby to nawet superniania nadawała) ma po prostu w tym
            momencie gdzieś. No bo przytrzymanie za rękę zupełnie odpada, jeśli nie będzie
            to żelazny uścisk, to spokojnie się wyrwie. Tylko uścisk tak mocny, że nawet gdy
            zawiśnie to się nie wyrwie może nie dopuścić do tragedii lecz to już
            niewątpliwie przemoc fizyczna.
            • Gość: Przecinek Re: a molestowanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:16
              A nie widzisz logicznej różnicy między klapsem a kąpielą czy
              karmieniem piersią? Więc wyjaśniam: klaps nie jest do niczego
              potrzebny, kapiel, dotyk i karmienie piersią jak najbardziej.
              Dlatego klapsa można zakazać, a kąpieli, dotyku i karmienia piersią
              nie. To naprawdę nie jest trudne.
              • Gość: w Re: a molestowanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:21
                Za klapsa będziesz wsadzał do pierdla matołku?
                Już teraz są przepisy, które umożliwiają skuteczne karanie zwyrodnialców. Ale
                trzeba je stosować!!!
                No cóż postępowe matolstwo głupieje coraz bardziej.
                I nie dostrzega, że dzieci są RÓŻNE, jedne są wręcz aniołami, inne to wcielone
                diabły.
                • Gość: Przecinek Re: a molestowanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:58
                  Naprawdę szkoda mi twojej rodziny, mam nadzieję, że jej nie masz.
                  Dzieci są wypadkową genów, srodowiska i wychowania właśnie. Dziwię
                  się, że nie kasują twoich licznych agresywnych postów, bo zwyczajnie
                  ubliżasz ludziom. I cieszę jednocześnie, że nie muszę dyskutować z
                  tobą twarzą w tarz, bo w wyniku skarcenia pewnie bym już kila zębów
                  straciła. Kończę tę żenującą dyskusję z żenującą osobą i nie
                  pozdrawiam.
                  • tbernard Re: a molestowanie? 20.07.08, 03:55
                    > Dzieci są wypadkową genów, srodowiska i wychowania właśnie.

                    Potrafisz to udowodnić, czy tylko tak kategorycznie to wypowiadasz aby mądrzej
                    brzmiało? No to chciałbym poznać wyjaśnienie takiej zagadki: w jednej rodzinie
                    są dzieci dobre, nie sprawiające kłopotów i jedna czarna owca? Przecież ci sami
                    rodzice przekazali im geny, wychowywali ich tak samo. Zdarza się czasem w
                    najlepszych rodzinach. Jak to możliwe? Czyżby uśmiechali się do niektórych a
                    jednego olewali?
                    Łatwo się wymądrza gdy los dał tylko dobre dzieci i przypisuje sobie zasługi.
      • Gość: orient Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.ichf.edu.pl 14.07.08, 10:49
        Biedulko, jakże ci współczuję, że nie możesz pogłaskać kogoś po buzi, bo się
        boisz, że wybijesz mu zęby albo poklepać kogoś po plecach z obawy przed wybiciem
        barku. A wszystko to przez twoje pięciotonowe łapy pozbawione czucia.
    • Gość: galan12 i wyłażą z nor katolibańkie prawicowe karaczany IP: *.ath.bielsko.pl 14.07.08, 09:10
      i wyłażą z nor katolibańkie prawicowe karaczany
    • Gość: wredny trzeba być naprawde zbokiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 09:13
      by od razu kojarzyć klapsa z maltretowaniem dzieciaka tak, że ten ląduje w szpitalu
      i naprawde chorą wyobraźnię
    • Gość: palio Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 09:21
      Ciekawa dyskusja na temat klapsów z perspektywy niepoprawnej politycznie:
      willma.redblog.pomorska.pl/2008/06/06/o-klapsie-miedzy-nami-zbrodniarzami/
    • zbawieni Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 09:28
      Jestem przeciwnikiem wprowadzania zakazu kar cielesnych wobec
      dzieci. Wynaturzenia zawsze były i akurat ojciec psychopata, który
      bije dzieci, będzie je bił nadal (no chyba że trafi do więzienia).
      Co się zmieni? Przecież dziecko zawsze może pójść na policję czy
      złożyć skargę do Rzecznika Praw Dziecka.
      Kto będzie oceniał czy dziecko faktycznie dostało klapsa, czy tylko
      fantazjuje? Czy powstanie jakaś specjalna komisja?
      Może następnym krokiem będzie wprowadzenie zakazu wychowywania
      dzieci przez rodziców - przecież w wychowaniu mogą pojawić się
      błędy, wypaczenia...

      zbawieni.blox.pl
      • Gość: marajka Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 11:56
        To może zdepenalizować molestowanie seksualne? Skąd wiadomo, że
        dziecko mówi prawdę, a nie kłamie z zemsty czy podpuszczone przez
        rodzica?
    • gobi05 między klapsem a pobiciem jest ogromna różnica 14.07.08, 09:39
      kto tego nie wie niech zapyta
      mądrzejszych od siebie.

      Klaps jet karą natychmiastową i dlatego
      dziecko z łatwością rozumie, co zrobiło
      źle. Kara opóźniona w czasie traci ważny
      aspekt wychowawczy. Klaps to kara krótka
      i nie powoduje poczucia odrzucenia, tak
      jak np. zamykanie dziecka samego w pokoju.
      Klaps nie ogranicza rozwoju dziecka tak,
      jak odebranie deseru albo kieszonkowego.
      Klaps jest karą dotkliwą (dosłownie)
      i pozwala rodzicom stopniować poziom
      nieakceptowania różnych zachowań.

      Dodam jeszcze, że nie stosuję klapsów,
      bo wystarczy wytłumaczyć, nakrzyczeć
      albo zabronić oglądania telewizji.
      Uważam jednak, że dobrze jest gdy dziecko
      zdaje sobie sprawę, że jak coś naprawdę
      spsoci, to może spotkać się z dotkliwą karą.
      Uważam też, że klaps w stosunku
      do starszego dziecka oddziałuje nie bólem,
      ale upokorzeniem - duże dziecko nie chce
      być traktowane jak "głupiutki" maluch.
      Bicie starszych dzieci, ból jako kara jest
      bez sensu. To znak porażki wychowawczej.
      Wychowanie nie może sprowadzać się do kar.
      To stawianie wymagań, uczenie przewidywania,
      ostrzeganie co może się złego zdarzyć
      i podpowiadanie jak postępować _zanim_
      to się przydarzy.
      Trzeba z dzieckiem rozmawiać, i to w każdym
      wieku: od (przed) urodzenia aż do dorosłości.
      W końcu wychowujemy dziecko nie dla własnej
      wygody, tylko by mu pomóc w życiu.
      • Gość: Arnika Re: między klapsem a pobiciem jest ogromna różnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:25
        KLAPS = BICIE. Obydwa bola! Obydwa ucza przemocy fizycznej!

        Jezeli nie boli, jest to klaps erotyczny! Ktoremu daje sie
        partnerowi, nie dziecku!
        • Gość: wredny Re: między klapsem a pobiciem jest ogromna różnic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:32
          klaps = bicie? katowanie? maltretowanie?
          nie bolący klaps jest erotyczny?

          Masz chorą wyobraźnię kobieto!
          • lucusia3 Re: między klapsem a pobiciem jest ogromna różnic 14.07.08, 14:27
            Przepraszam, co to jest klaps erotyczny?
            Dla mnie to coś z rubryki sado- maso. Coś dla chorej wyobrażni
            Jak erotyka to raczej czułość a nie bicie.
            • Gość: KR$ Re: między klapsem a pobiciem jest ogromna różnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.08, 06:06
              Jestes albo glupsza niz poczatkowo myslalem albo po prostu tak zieloniutka ze
              nie powinnas sie w ogole wypowiadac na tak powazne tematy. Abstrahujac od twoich
              pomyslow na wychowanie dzieci - klaps erotyczny to cos co wiekszosc kobiet lubi.
              A sado-maso nie jest niczym chorym - to po prostu zabawa dwojga doroslych ludzi.
      • Gość: Anatol Re: między klapsem a pobiciem jest ogromna różnic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:51
        Jest róznica w sensie fizycznym.Psychika zostaje okaleczona,klaps
        to wyraz bezsilności,pobicie to okrutna przemoc.Ani jedno ani drugie
        nie jest środkiem wychowawczym,podobnie jak zezwalanie na wszystko.
        • Gość: wrrrr Re: między klapsem a pobiciem jest ogromna różnic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:54
          lepsze od klapsa jest zamykanie w łazience?
          bo nie ma wychowania bez kar
      • Gość: Adam Re: między klapsem a pobiciem jest ogromna różnic IP: *.chello.pl 14.07.08, 11:08
        Perły przed wieprze... Gdyby tak ludzie chcieli słuchać mądrzejszych od siebie. Mam tylko nadzieję, że takich ludzi jak Pani jest więcej, a "bezstresowo" wychowana młodzież nie zaszlachtuje mnie kiedyś pod blokiem na spacerze z psem...
        • tojatojatoja Re: między klapsem a pobiciem jest ogromna różnic 14.07.08, 13:21
          Gość portalu: Adam napisał(a):

          > Mam tylko nadzieję, że (...) "bezstresowo" wychowana młodzież nie zaszlachtuje
          mnie kiedyś pod blokiem na spacerze z psem...

          Myślę, że zaszlachtować przed blokiem może raczej młodzież wychowana "stresowo"
          tzn. nauczona przez rodziców, że problemy rozwiązuje się przemocą, a frustrację
          wyładowuje się fizycznie na drugim człowieku.

          Do przemocy (oprócz oczywiście przypadków chorób psychicznych i zaburzeń
          osobowości) skłonne są osoby, które same w dzieciństwie jej doznawały (zarówno
          tej fizycznej, jak i psychicznej) - wystarczy posłuchać opowieści dzieciaków z
          poprawczaków i domów dziecka. Jeśli dziecko ma silny charakter i wsparcie
          normalnych ludzi, to będzie próbowało żyć zgodnie z zasadami współżycia
          społecznego, pomimo tego, że nie było szanowane, że było bite.

          Nie jestem za tym, żeby ciągać ludzi po sądach za to, że w sytuacji ekstremalnej
          nie wytrzymali nerwowo i dali dziecku klapsa, ale jestem, za tym, byśmy w swoim
          życiu starali się stosować inne metody wychowawcze, byśmy poszukiwali
          merytorycznej wiedzy, która pomoże nam wychować swoje dzieci bez uciekania się
          do metod wiążących się z naruszaniem nietykalności fizycznej dziecka.
          • Gość: w Re: między klapsem a pobiciem jest ogromna różnic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:19
            > Nie jestem za tym, żeby ciągać ludzi po sądach za to, że w sytuacji ekstremalne
            > j
            > nie wytrzymali nerwowo i dali dziecku klapsa,
            Bo będzie to skutkować tym, że w pace będą siedzieć ludzie, którzy nie kupili
            dziecku kolejnej zabawki, a nie zwyrodnialcy, którzy i tak zakaz będą mieć w d**ie.
            • lucusia3 Re: między klapsem a pobiciem jest ogromna różnic 14.07.08, 14:50
              Sorry, ty tłuczesz dziecko, bo chce kolejną zabawkę??!!
              Boże, mam nadzieję, ze mieszkasz ode mnie bardzo daleko, i nigdy nie spotkam wychowywanych przez ciebie bandytów.
    • muriella_p Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 09:45
      Kwestia dobrego zdefiniowania "klapsa". Jeśli większości kojarzy się jako
      "niegroźne upomnienie", to ustawa i zakaz niczego nie zmieni. Obok ustawy
      można by organizować kampanie społeczne, wieszać plakaty. Być może to by
      zadziałało.
    • Gość: zigi Polacy chcą bić dzieci IP: 158.75.208.* 14.07.08, 09:48
      Czy wydaje się wam, że wystarczy zapisać coś w prawie i już od
      tegoświat będzie lepszy. Może zamiat wprowadzania kolejnych
      przeisów, których i tak nikt nie będzie brał poważnie zacząć od
      akcji edukacyjych, przekonywania, wskazywania że przemoc fizyczna
      tak naprawdę nie wychowuje a demoralizuje. Same przepisy prawa nie
      rozwiążą problemu, bo jeżeli ktoś chce skatować swoje dziecko to
      przepis mu ręki nie zatrzyma. Dopiero gdy stanie się to niewłaściwe
      w oczach społeczeństwa, godne napiętnowania i kary, wtedy można
      wkroczyć z prawem i karami.
      • Gość: Przecinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:22
        A ty uważasz, że nie ma co zapisywać niczego w prawie, tylko
        uswiadamiać, edukować i przekonywać i ludzie wtedy zaczną traktować
        to poważnie? Bo mnie się wydaje, że to właśnie prawo jest forpocztą
        pewnych zachowań i nawyków. Jeśli jest prawo, kara i egzekwowanie
        jej, to szybko pojawia się szacunek do danego zagadnienia. Zazwyczaj
        tak to działa. Co nie znaczy, że każdemy zwyrodnialcowi "zatrzyma to
        rękę", ale przynajmniej będzie podstawa do wsadzenia takiego gostka
        na wiele lat do więzienia, i może nikogo juz nie skatuje. Co nie
        znaczy też, że jestem zwolenniczką wsadzania do więzienia za klapsa,
        oczywiście.
        • nikodem_73 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 16:05
          Tylko, że takie prawo JUŻ JEST. Jeśli dziecko trafi do szpitala na dłużej niż
          tydzień (na skutek pobicia) to jest to sprawa karna Z AUTOMATU wytaczana przez
          prokuraturę.

          Ciekawym aspektem jest też to, że w takim układzie za klaps 15tolatkowi będziesz
          miał(a) sprawę z urzędu, a za takiego samego klapsa 16tolatkowi nie będzie Ci
          grozić kompletnie i całkowicie NIC (bo po klapsie nie ma z czego za bardzo
          zrobić obdukcji).
    • Gość: Kasia Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.07.08, 09:59
      Pan Cymański wychował pięcioro dzieci, a pani?
      • Gość: brum Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:32
        Wychowal? Czy wytresowal? Albo wyhodowal?
    • Gość: Evka Polacy chcą bić dzieci IP: *.range86-152.btcentralplus.com 14.07.08, 10:03
      Zawracanie głowy. Proponuję ustawodawcom skupić się na poprawie skuteczności
      zwalczania przemocy rzeczywistej, a nie tracić czas na zajmowanie się
      debilnymi pomysłami. Wystarczy zobaczyc, jaka groźna i niemiła jest młodzież w
      krajach, gdzie od dawna wychowuje się dzieci "bezstresowo", żeby zastanowić
      się, czy warto pewne modne, acz niekoniecznie właściwe, wzorce naśladować.
      • lucusia3 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 15:03
        To jest zwalczanie przemocy rzeczywistej. Bijący rodzice tworzą bandytów, którzy potem pani Evko, pobiją cię na ulicy, by zabrać ci torebkę. To jest wreszcie jakieś pociągnięcie tego rządu, które wychodzi poza okres kampanii wyborczej, bo skutki tego zobaczymy dopiero za kilkanaście lat.
    • Gość: Adam Polacy chcą bić dzieci IP: *.chello.pl 14.07.08, 10:07
      Dlaczego 78% badanych musi się mylić? Co to za autorytarne stwierdzenie, że klaps nie przynosi pozytywnych efektów? Na podstawie jakich badań? Jakiego mechanizmu? Co to w ogóle za argumentacja porównująca uderzenie dziecka i dorosłego? Czy możemy rzeczywiście postawić znak równości pomiędzy człowiekiem ukształtowanym i nieukształtowanym? Człowiekiem, który dopiero uczy się zasad społecznego współistnienia a człowiekiem, który te zasady przynajmniej powinien już znać? Czy dziecko jak dorosły jest odpowiedzialne za własne czyny? Czy dziecko jest w stanie zrozumieć i zaakceptować skomplikowaną argumentację, która wystarcza dorosłym? Jeśli w istocie tak - zakażmy bicia dzieci.

      Dalej, czy 78% badanych posiada niezbędną wiedzę pozwalającą na wychowanie porządnego człowieka bez użycia "środków przymusu bezpośredniego"? Czy przeczytali chociaż jedną książkę czy inną publikację na temat tego? Nawet jeśli, to czy posiadają niezbędne predyspozycje psychiczne (do których zalicza się np umiejętność racjonalnego zachowania nawet w sytuacji silnego stresu). Jeśli tak, zakażmy bicia dzieci.

      Dalej, sam tytuł artykułu jest głupi. Polacy chcą, aby państwo nie wtrącało się do ich metod wychowawczych, a nie chcą bić dzieci! Żaden zdrowy, względnie normalny człowiek NIE CHCE bić dzieci! Klaps to ostateczność, porażka rodzica. Klaps czasem o wiele gorzej boli bijącego.

      Ekstremalne akty przemocy, których używają jako argumentów zwolennicy i pomysłodawcy owych idiotycznych ustaw to zwykłe bestialstwo, patologia, margines - czyli kwestie których nie ureguluje żadna ustawa. Regulują je istniejące przepisy prawne.

      Podejście prezentowane przez autora artykułu i jemu podobnych jest demagogiczne, nierozsądne i szkodliwe. Przypomina piosenkę o panu, który grzecznego konia sprał. Za każdym razem kiedy zwyrodniałe jednostki dopuszczają się jakiś zbrodni, jakiś pseudointelektualista wpada na pomysł, że należałoby wprowadzić jakąś nową ustawę zakazującą czegoś wszystkim (którą oczywiście przestrzegać będą tylko porządni ludzie, którzy i tak nigdy nie byli źródłem problemu).

      Nie możecie poradzić sobie z problemem pijanych bydląt mordujących ludzi na drogach, to próbujecie ograniczać i tak ograniczoną drakońsko dozwoloną prędkość na drogach. Efekt? Bezsensowne prawo jest trudne do przestrzegania, co sprawia, że mnóstwo na prawdę porządnych ludzi go nie przestrzega. Co dalej sprawia, że przestają oni odczuwać nieprzestrzeganie prawa jako rzecz naganną. Co dalej sprawia coraz silniejszą polaryzację "MY-ONI". Niechęć i wrogość do aparatu państwowego. Który bestialskie zamordowanie małego pieska określa "niską szkodliwością społeczną" i pozostawia bez kary.

      A możeby tak dać za przykład państwo bardziej cywilizowane, jak na przykład Wielką Brytanię? Gdzie ostatnio nie mogą sobie poradzić z problemem nastolatków zarzynających przechodniów nożami na ulicach...
      • Gość: ehhh Rezultat będzie jeden IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:18
        Niejeden rodzić pójdzie siedzieć, za to że dał klapsa, a prawdziwi sadyści
        mordujący i katujący dzieci i tak będa bezkarni!
        Oni i tak te przepisy będą mieć głęboko w d**ie.
        • Gość: marajka Re: Rezultat będzie jeden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:00
          Bando oszołomów. Ustawa ta nie przewiduje penalizacji klapsa. Nic o
          projekcie nie wiecie, a już setny raz czytam o "więzieniu za klapsa".
          • Gość: kibic ŁKS-Żydzew Re: Nie brak bałwanów na tym świecie, ... IP: *.magma-net.pl 14.07.08, 18:09
            A największym jest bałwan Naczelny.
      • Gość: maks Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:40
        Gość portalu: Adam napisał(a):
        >Czy dziecko jest w stanie zrozumieć i zaakceptować skomplikowaną argumentację,
        która wystarcza dorosłym?

        A w jakich to okolicznościach zachodzi konieczność używania takiej argumentacji
        ? Podaj przynajmniej JEDEN przykład.

        > A możeby tak dać za przykład państwo bardziej cywilizowane, jak na przykład Wie
        > lką Brytanię? Gdzie ostatnio nie mogą sobie poradzić z problemem nastolatków za
        > rzynających przechodniów nożami na ulicach...

        Może uważasz że ci nożownicy zostali wychowani "bezstresowo" ?
        • Gość: :P Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:41
          > Może uważasz że ci nożownicy zostali wychowani "bezstresowo" ?
          W większości wypadków byli wychowani bezstresowo
          • Gość: maks Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:57
            Trudno mi uwierzyć by w wielodzietnych rodzinach kolorowych imigrantów stosowano
            "bezstresowe" wychowanie.
            • Gość: wrrrr Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 11:05
              A w Polsce niegrzeczne są tylko dzieci meneli i marginesu? Czy może raczej
              dzieci z tzw. "dobrych domów", gdzie pozwalano im na wszystko?
              Poza tym "kolorowi imigranci" to zupełnie obca kultura, zupełnie różna od
              europejskiej.
              • Gość: Przecinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:06
                Nie ma dla ciebie rozróżnienia między bezstreswym wychowaniem a
                rezygnacją z bicia?! Między jednym i drugim jest jeszcze ogromna
                przestrzeń. O to właśnie chodzi, żeby zrezygnować z debilnego klapsa
                na rzecz pełnego, wartościowego wychowania, bo jakoś tak jest
                właśnie, że klaps na ogół je zastępuje.
                • Gość: w Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:52
                  Zwolennik urawniłowki? I myślenia, że wszystkie dzieci odpowiadają wzorcowi z
                  książeczki?
                  • Gość: Przecinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:29

                    Zwolenniczka. I nie urawniłowki, a ludzkiego traktowania innych
                    ludzi. A na argumenty odpowiadaj argumentami, logicznymi.
                    • lucusia3 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 15:07
                      Mam wrażenie, że to właśnie o coś przeciwnego do urawniłowki chodzi. Nie tłuc za wszystko,jak leci, ale zainteresować się dzieckiem. Agresja pochodzi z frustracji, skoro masz agresywne dzieci, skąś sie im to wzięło.T też jesteś sfrustrowany ich zachowaniem, więc jesteś agresywny. Błedne koło. Tu Przecinkowi chodziło o to, że na tobie leży odpowiedzialność, żeby to błędne kolo przerwać, bo jak sam pisałeś to ty jesteś tu dorosły. A zachowujesz się jak dziecko - ty robisz też źle, a oni mają przestać, bo to oni są winni. Nie ty.
            • Gość: Adam Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.chello.pl 14.07.08, 11:23
              A skąd pomysł, że sprawdzami tych morderstw byli akurat "kolorowi"? Czyżby z rasowych uprzedzeń? Zostawmy to. Powiedzmy, że wielodzietne rodziny emigranckie są biedne, przez co bardziej podatne na przestępczość.

              Wychowanie bezstresowe to również brak wychowania. W warunkach biedy rodzic nie ma czasu (ani ochoty) wychowywać w jakikolwiek sposób. "Stresowe" może być życie "na ulicy", ale nie wychowanie, bo takiego czegoś w ogóle tam nie ma.
          • Gość: ręce mi opadają Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:20
            a dene te bierzesz z dupy, prawda?
        • Gość: Adam Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.chello.pl 14.07.08, 11:13
          Przykład? Dziecko (lat 4) próbuje wbiec pod pędzący samochód. Próba wytłumaczenia zasad mechaniki, a także interakcji biologii dziecka w kontakcie z nadwoziem czy podwoziem nie będzie skuteczna.

          Inny przykład? Dziecko (lat 4-10) próbuje kopnąć psa. Dziecko, w grupie innych dzieci znęca się nad kolegą, koleżanką. Dziecko (wiek dowolny) próbuje uderzyć rodzica.

          Wystarczy?

          AD 2, owszem. Tak właśnie uważam.
          • Gość: maks Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 11:57
            1. Klasyka, podejrzewam że większość rodziców 4 latków wbiegających pod rozpędzone samochody nawet nie próbowało z nimi rozmawiać o skutkach zderzenia. Poza tym spacer w pobliżu ruchliwej jezdni nie najlepiej świadczy o rodzicielskiej wyobraźni.
            2 i 3. Kopanie psa i znęcanie nad rówieśnikiem: Jedyne co osiągniesz to to że nie będzie tego robić w twojej obecności.
            4. To przykład obrony własnej a nie kary wychowawczej.
            • Gość: Adam Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.chello.pl 14.07.08, 12:46
              1. Nie wiem, może masz rację. Moi rodzice rozmawiali ze mną o takich rzeczach jak byłem mały. Zdażyło mi się też dostać klapsa. Odebrałem to jakoś pomiędzy "oj" a "ups". I dożyłem w jednym kawałku do dziś.

              2 i 3 - Skąd to przekonanie? Czasem może być i tak, ale nie zawsze. Czasem klaps skłania do refleksji. Kiedyś dostałem za bardziej subtelną sprawę w twarz od ojca. Zszokowało mnie to, bo mój ojciec nigdy czegoś takiego nie robił. Zawsze miał anielską cierpliwość do mnie. W tym szoku dotarło do mnie jedno - zrobiłem coś na prawdę paskudnego i chyba powinienem się nad tym zastanowić. Zastanowiłem się. Ojciec postąpił słusznie. Gdyby tego nie zrobił, być może nadal byłbym takim idiotą jak byłem wtedy.

              4. Znów racja. Ale była mowa o zakazie na klapsy w ogólności, nie było mowy o wyjątkach dotyczących obrony własnej.
          • Gość: A Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.dynamic.mnet-online.de 14.07.08, 11:59
            Człowieku, co Ty za bzdury wypisujesz

            Dziecko 4 letnie już powinno wiedzieć , że nie wychodzi (wybiega) się na ulicę,
            przechodzi się w miejscach dozwolonych, patrzy sie na światła itp i od tego są
            właśnie rodzice, żeby do tego wieku nauczyć tego dziecka (uwierz mi , da się bez
            klapsów, wystarczy tylko z dzieckiem rozmawiać)

            Inny przykład ? Dziecko lat 4-10 które próbuje kopnąć psa, lub znęca się nad
            kolegą ? Sorki, ale j.w.

            Mam dziecko w wieku 5 lat. Żadnej z podanych przez Ciebie czynności nie zrobi,
            możesz mi wierzyć. Moje dziecko nie jest bite w żaden sposób. Czy jest w związku
            z tym wychowywane bezstresowo ? (bo ja widzę, że dla większości na tym forum
            innych form wychowania nie ma).

            Moje wychowanie polega na rozmowie, na uczeniu dziecka co jest dobre a co jest
            złe, co można robić, a czego nie, co będzie sprawiało innym ból, jak się powinno
            zachowywać i gdzie itp. Moje wychowanie to tłumaczenie błędów (i uwierz
            argumentacja dociera tylko trzeba używać słów na poziomie wieku dziecka - zbyt
            trudne dla przeciętnego rodzica - taki wysiłek ?)
            Możesz mi uwierzyć, że mam naprawdę bardzo grzeczne dziecko w domu, które nie
            jest chodzącym ideałem, ma swoje gorsze dni, ale napewno nie stosuje przemocy
            wobec kogokolwiek i wie jak się zachować na ulicy, w restauracji, sklepie,
            autobusie.
            • tbernard Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 12:29
              Rozumowanie Twoje można rozszerzyć powiedzmy na raka. Moje dziecko nie ma raka,
              czyli każdy może tak wychowywać i karmić aby na raka nie zachorowało. Jeśli
              komuś dziecko zachoruje na raka to pojęcia nie ma o wychowywaniu i zdrowym
              odżywianiu. Bo wszystkie dzieci są identyczne jak towary montowane na taśmie
              fabrycznej.
              • lucusia3 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 15:16
                Według ciebie uczulenie na brzozę to ta sama kategoria, co jedzenie nożem i widelcem?
                Panie tbernard, pisze pan o rozumowaniu, ale tu widzę jego dośc duże luki.
                Jeżeli dziecko ma sprawne ręce, to można go nauczyć jeść nożem i widelcem. Zawsze.
                Uczulenie to coś, co się pojawia zazwyczaj bez większego wkładu rodziców i nawet, jakbym się bardzo starała, to zdrowe dziecko trudno rozchorowac na raka, czy alergię.
                To taka róznica. Dziecko można nauczyć jeść nożem i widelcem, nie bić zwierząt. Zawsze.
                • tbernard Re: Polacy chcą bić dzieci 20.07.08, 04:06
                  > Panie tbernard, pisze pan o rozumowaniu, ale tu widzę jego dośc duże luki.
                  > Jeżeli dziecko ma sprawne ręce, to można go nauczyć jeść nożem i widelcem.
                  Te które można, to można. Jak autystyk się zaprze akurat na tym, to choćby miał
                  nie wiem jak sprawne ręce, potrafił ładnie rysować a jeść sztućcami nie będzie i
                  kropka.
                  Wymądrzać się łatwo gdy się los uśmiecha.
              • Gość: A Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.dynamic.mnet-online.de 14.07.08, 17:48
                Twoje rozumowanie za to jest mocno jak widać ograniczone.

                Choroby nie zawsze są od nas zależne, wychowanie tak. Dzieci się
                różnią to prawda, ale to my rodzice znamy nasze dzieci najlepiej i
                powinniśmy wiedzieć w jaki sposób do nich mówić żeby dotrzeć, w jaki
                sposób pokazywać świat, jak uczyć zachowań w grupie.
                • Gość: kibic ŁKS-Żydzew Re: Podła manipulacja przewrotnej Gazety ! IP: *.magma-net.pl 14.07.08, 18:11
                • tbernard Re: Polacy chcą bić dzieci 20.07.08, 04:01
                  Proszę się zapoznać na przykład z pojęciem autyzm. Potem proszę powiedzieć
                  wszystkim rodzicom autystyków, że to wina ich złego wychowywania.
            • Gość: hihihihihi Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:06
              Nie każde dziecko odpowiada wzorcowi z książeczki postępowych psychologów od
              siedmiu boleści. Ale to do was najwyraźniej nie dociera.
              Dzieci to nie towary z fabrycznej taśmy, wszystkie jednakowe :P
            • Gość: alee Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:07
              >Możesz mi uwierzyć, że mam naprawdę bardzo grzeczne dziecko w domu

              czyli go wytresowałaś, kto wie może nawet znecając się psychicznie
              nad nim
              • Gość: A Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.dynamic.mnet-online.de 14.07.08, 17:41
                > czyli go wytresowałaś, kto wie może nawet znecając się psychicznie
                > nad nim

                po pierwsze skąd założenie , że to ON

                po drugie chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem, ja z dzieckiem
                rozmawiam i opowiadam o świecie- to wszystko, możesz mi wierzyć, że
                dalekie to od tresury, o znęcaniu nie wspominając, ale Ty
                najwyraźniej nie wiesz na czym polega nauka dziecka wiedzy o
                świecie ???? bardzo współczuję. Odpowiedz sobie jeszcze na pytanie w
                jaki sposób potrafisz odróżnić bicie od klapsa, skoro nie potrafisz
                rozmowy od znęcania psychicznego.
                Dodam tylko jeszcze do innych wypowiedzi, że dzieci rzeczywiście nie
                są jednakowe, jedne są grzeczniejsze , inne nie, jednym wystarczy
                powiedzieć raz a innym trzeba tłumaczyć wielokrotnie i powtarzać,
                ale nadal będę się upierać przy swoim, dziecko można wychować bez
                bicia, ale potrzeba na to czasu, cierpliwości i dużo mówienia,
                opowiadania, ale właśnie od tego są rodzice.

                Czy jak 4-ro latek wylatujący na ulicę dostanie w dupę to bedzie bez
                słowa wiedział za co ?
                Czy jak 4-ro latek znęcający się nad kolegą dostanie w dupę to
                bedzie wiedział, że bić nie można ?
                I analogicznie jak uderzy rodzica ?
                Jak można bić dziecko i jednocześnie tłumaczyć mu, że innych nie
                można ?

                Sorki, że to napiszę, ale jak dla kogoś jedyną metoda wychowawczą
                jest bicie, to uważam, że sam jest emocjonalnie upośledzony, może
                dlatego właśnie , że sam był bity ????
                • Gość: kibic ŁKS-Żydzew Re: Michnik podrzuca urojone problemy. IP: *.magma-net.pl 14.07.08, 17:57
                  I chce, żeby mu uwierzyć. Nie dajcie się nabrać na
                  jego manipulacjie.
          • Gość: marajka Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:04
            1. To złapać dziecko. Nie wierzę, że dziecko ma manię wskakiwanie
            pod samochody. Dzieci robią to z nieuwagi, np. widząc tatę czy wujka
            po przeciwnej stronie.

            2. Czyli rodzic ma dać klapsa i powiedzieć "bić nie wolno"? Hm...
          • Gość: Przecinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:16
            Daruj sobie te swoje przykłady. Dziecko wybiegające na ulicę należy
            przytrzymać, a nie bić. Dziecko, które kopie psa, należy od psa
            zabrać i wytłumaczyć, że słabszych istot się nie bije, bić można
            TYLKO w obronie własnej. Czy tego je nauczysz, dając mu w tym
            momencie klapsa?! Dziecko, które bije rodzica, powinno być po prostu
            powstrzymane, a rzecz powinna być wzmocniona stosowną karą.
            Wczoraj był piękny film pt. "Pan od muzyki". Kto widział, wie.
            Myslę, że byłby to najlepszy komentarz do takich postów jak twój i
            kilku innych bardziej agresywnych, wyzywajacych ludzi o innych
            poglądach od tępaków, zboczeńców itd. Symptomatyczne.
            • nikodem_73 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 13:32
              To co zrobisz jeśli dziecko wybuchnie Ci w twarz śmiechem i pobiegnie dalej
              kopać psa? Co jeśli przestanie uznawać Twoje kary? CO WTEDY? I pytanie: JAK je
              powstrzymasz bez użycia rąk?

              Dlaczego wszyscy zwolennicy penalizacji klapsów zakładają, że dziecko będzie
              zawsze kooperować?

              Kiedyś, w jakiejś książce o wychowywaniu dzieci, przeczytałem, że dzieci wciąż
              testują granice możliwości. Co im wolno, a czego nie. I uważam, że to prawda. A
              jeśli pozbawi się rodziców "broni ostatecznej" to w pewnym momencie utracą oni
              możliwość JAKIEGOKOLWIEK wpływu na dziecko.

              Równie dobrze można by zabronić policji używania jakiejkolwiek przemocy. Żeby
              np. policja podchodziła do boiskowych chuliganów i im tłumaczyła, że "słabszych
              istot się nie bije". Po czym wszyscy podaliby sobie dłonie i odjechali na
              różowych jednorożcach.
              • Gość: Przecinek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:39
                Policja, tak jak inni, nie ma prawa bić, chyba że w obronie siebie
                albo innych. Karą dla bandyty ma byc więzienie, a nie bicie. nikt
                nie mówi o zakazywaniu jakiejkolwiek przemocy. CZasem rodzic musi
                zastosować przemoc pod postacią zakazu, przytrzymania. mowa jest
                jedynie o biciu, a chyba klaps się do tego zalicza? nawet jeden
                klaps może zmasakrować dziecko.

                Co zrobię, jak mi dziecko wybuchnie śmiechem i pobiegnie kopać psa
                dalej? nie dopuszcze do tego, bo będę je kontrolować. A jak sie
                zdarzy? Znow je zabiorę, tym razem do domu. I zapowiem, że przez 3
                dni nie ma spaceru. Nikt nie mówi o powstrzymywaniu bez użycia rąk.
                Piszę przecież właśnie o tym, że należy PRZYTRZYMAĆ, ZABRAĆ. Ale nie
                bić. Ręce tez można wykorzystywać do różnych celów, nie tylko do
                jednego.
                Oczywiście że dzieci wciąż testuja granice. Tylko są różne sposoby,
                by im je wytyczać i trzymać w nich. Dorosły ma TYSIĄCE możliwości
                wpływu na dziecko, kontrolowania go, sterowania nim w odpowiedni
                sposób. Jeśli oczywiście jest mądrym i mającym poczucuie własnej
                wartości dorosłym. W innym wypadku - psychoterapia rodzinna.
                • Gość: w wiesz jak to się nazywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 14:42
                  > Co zrobię, jak mi dziecko wybuchnie śmiechem i pobiegnie kopać psa
                  > dalej? nie dopuszcze do tego, bo będę je kontrolować. A jak sie
                  > zdarzy? Znow je zabiorę, tym razem do domu. I zapowiem, że przez 3
                  > dni nie ma spaceru.
                  Przemoc psychiczna :)
                  • Gość: Przecinek Re: wiesz jak to się nazywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 15:04
                    A wiesz, że właściwie masz rację. Odmawianie świeżego powietrza to
                    pewnie jak odmawianie jedzenia. Powinnam była napisać: następnego
                    dnia zabiorę dziecko do parku i nie pozwole zbliżyc się za karę do
                    żadnego zwierzęcia. Albo za karę zabiorę w mniej atrakcyjne miejsce,
                    gdzie nie ma zwierząt. Sposobów jest tysiące :)I to jest skutek
                    postępowania dziecka, a nie przemoc psychiczna.
                    • nikodem_73 Re: wiesz jak to się nazywa 14.07.08, 15:48
                      Ha! A jak mu zabronisz zbliżać się do zwierzęcia? JAK je powstrzymasz. Sam fakt
                      powstrzymania i nieulegania woli dziecka (jeśli ono obstaje przy swoim) jest
                      powiązane z przemocą (fizyczną bądź psychiczną). Właśnie o to chodzi...
                      • Gość: Przecinek Re: wiesz jak to się nazywa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 08:48
                        Pare postów wy zej odniosłam się do kwestii przemocy, ale ty albo
                        tego nie czytasz, albo udajesz,ze nie czytasz. Otóż napisałam, że
                        przemoc wobec dziecka czasem jest konieczna, np gdy trzeba je
                        przytrzymać, czegoś zakazać. Ale nie BICIE.
                • nikodem_73 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 15:52
                  No - ale tu się mówi o zakazie dawania klapsów dzieciom przez rodziców BEZ
                  WZGLĘDU na okoliczności :>
      • lucusia3 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 15:58
        Gość portalu: Adam napisał(a):
        > Nie możecie poradzić sobie z problemem pijanych bydląt mordujących ludzi na dro
        > gach, to próbujecie ograniczać i tak ograniczoną drakońsko dozwoloną prędkość n
        > a drogach. Efekt? Bezsensowne prawo jest trudne do przestrzegania, co sprawia,
        > że mnóstwo na prawdę porządnych ludzi go nie przestrzega
        Jak jedzie pijany, to to już nie jest "porządny człowiek", tylko pijane bydlę.
        Dawniej uważano, że palenie nie jest szkodliwe (większośc tak uważała), tak samo uważano, za naturalne niewolnictwo (wiekszośc tak uważała). Gratuluję.
      • Gość: tay Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 17:11
        "Czy dziecko jest w stanie zrozumieć i zaakceptować skomplikowaną argumentację,
        która wystarcza dorosłym? Jeśli w istocie tak - zakażmy bicia dzieci."

        Dlatego trzeba dostosować przekaz do psychiki dziecka, można przecież trochę
        pościemniać, przejaskrawić, uproscić, jeśli dziecko nie rozumie to nakrzyczeć,
        odebrać jakies przywileje... Moim zdaniem przemoc czasem daje dobre rezultaty,
        ale powinno się ją stosować jako ostateczność, kiedy wszystkie inne środki
        zawiodły. Dziwię się, że tak nie wielu ludzi nie widzi w "klapsach" własnej
        klęski wychowawczej.

        Z drugiej strony trochę denerwuje to nieustanne wtrącanie sie posłów w co
        bardziej prywatne sprawy obywateli zamiast praca nad ważnymi sprawami. Ponoć
        przebywa w samej Warszawie 30 tysięcy Wietnamczyków, z czego w ciągu 20 lat
        legalne obywatelstwo dostał... jeden. No ale mamy wazniejsze sprawy, jak np.
        przepisowa długość kija którym wolno bić dziecko. Jeśli ludzie sami nie zmienią
        zwyczajów w zakresie wychowania, to nikt ich do tego nie zmusi, tym bardziej
        Polaków.
    • Gość: xdfgz Polacy chcą bić dzieci IP: *.terminus.pl 14.07.08, 10:14
      Gdyby pisałby to ktoś kto się z tym krajem i narodem utożsamia napisałby w
      tytule "chcemy bić dzieci". Mierzą mnie te tytuły eksponujące nazwę, jakby
      mówiono o Pigmejach czy Aztekach - kimś z innej kultury i świata
    • Gość: Arnika Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:23
      Bicie dzieci przyczynia sie do ich bolu, strachu, ucieczek z domu,
      samobojstw, i pogorszenia relacji (dzieci sie zamykaja) - rodzice,
      czy tego chcecie???

      Jezeli mowicie "Nie. Chce, zeby dziecko mnie sluchalo, albo chce
      wyrazic swoje silne emocje." goraco polecam Trening Skutecznego
      Rodzica metoda Thomasa Gordona. Wiecej o nim znajdziecie na
      www.gordon.edu.pl

      Ja bylam bita w dziecinstwie i do tej pory moi przodkowie nie
      traktuja mnie zbyt dobrze (krytykuja mnie, rozkazuja mi, kontroluja
      mnie, i nie daja mi zadnych cieplych slow). Zrobilam kurs dla
      instruktorow Treningu Skutecznego Rodzica i...

      ...zrozumialam, ze moi przodkowie nie traktowali mnie tak dlatego,
      ze bylam zla, tylko dlatego, ze nie umieli inaczej sie komunikowac &
      ze nie umieli sobie ze mna poradzic. Przestalam siebie nienawidziec
      i pragnac swej smierci.

      Poprzez zle mnie traktowanie, mam kompleksy, zanizone poczucie
      wlasnej wartosci, leki (np. boje sie sama zalatwiac sprawy - boje
      sie odrzucenia czy krytyki). Ba, nawet stracilam swoja kobiecosc i
      ciala. Wole tez nosic dlugie swetry, zeby zaslaniac narazona czesc
      (co jest juz podswiadome, bo juz nie jestem bita). Do dzisiaj mam
      blizny z samookaleczania sie, kiedy nienawidzilam siebie za to, ze
      moi przodkowie na mnie wrzeszczeli czy mnie nie akceptowali.

      Czy Wy naprawde chcecie bic swoje dzieci, czy chcecie polepszyc
      relacje???
      • Gość: Adam Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.chello.pl 14.07.08, 10:33
        Droga pani z reklamy. Próba przenoszenia amerykańskich metod w polskie realia na zasadzie przetłumaczenia z angielskiego może skończyć się równie owocnie co próba podłączenia amerykańskich urządzeń elektrycznych (110V) do polskiej sieci (230V). I to tak do autora jeszcze a propos przykładu Szwecji. Szanuję zarówno Polaków, Amerykanów, Szwedów i Holendrów, ale chyba nie wywołam polemiki stwierdzając, że jako społeczeństwa różnimy się dość znacznie? Ale pewnie wywołam polemikę stwierdzając, że różnimy się także dość znacznie jako jednostki. Być może jednego podniesiony głos czy broń Boże klaps skłoni do samobójstwa, ale innemu rozkosznemu malcowi może lepiej niż cokolwiek innego wyjaśni, że kopanie tej pani w pociągu jest "be".
      • Gość: psychiatra Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:37
        jeden klaps = od razu bicie, katowanie, maltretowanie?
        idź może kochana do dobrego psychologa/psychiatry, bo coś z twoją bańką nie tak :/
        pare razy dostałem w tyłek [wiem za co - rzeczywiście za karę] i bynajmniej nic
        mi z tego powodu nie dolega.
        a to co opisujesz ma sie nijak do artykułu - bo tu mamy i normalną PRZEMOC
        [czyli regularne bicie a nie sporadyczne klapsy) i terror psychiczny
    • bittftt Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 10:24
      Uważam, że tak jak temat "aborcja" to ewidentny przykład manipulacji
      mediów Opinią Publiczną. Temat jest "gorący" i bardzo
      niejednoznaczny - popularność gwarantowana. Polacy się spierają,
      ktoś na tym robi kasę, ktoś inny wygrywa kampanie. Wszystko bez
      sensu. Dlatego nienawidzę mediów.
      • Gość: Adam Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.chello.pl 14.07.08, 10:42
        Nienawidzisz mediów? ;) Czytasz, komentujesz, nienawidzisz. Logiczne :) Dodatkowo zabawne jest, że (jak wielu innych) masz ogromny żal, że media przynoszą zysk właścicielom. Ciekawe czy jest to typowe dla krajów byłego "bloku wschodniego", czy raczej dla słabiej wykształconych i słabiej zarabiających, mających stałe poczucie krzywdy? Swoim komentarzem raczej nie zaskarbię sobie Twojej sympatii, ale pozwolę sobie mimo wszystko na wyjaśnienie, że media są przez nas dobrowolnie finansowane. Podobnie jak fastfood. Gdyby ludzie nie jedli tego, nikt by nie sprzedawał.

        Inny powód tego że nie tylko media, ale także autorzy wszelakich innych treści zarabiają jest taki, że jakakolwiek działalność (jak np pisanie artykułów czy piosenek) pociąga za sobą koszty. Chociażby tworzący treść musi gdzieś mieszkać i coś jeść. A co najważniejsze, musi mieć na to czas, którego by nie miał, gdyby dajmy na to harował w fabryce, żeby zarobić na swoją charytatywną twórczość.
    • Gość: Mania Polacy chcą bić dzieci IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.07.08, 10:26
      Dzieci trzeba wychowywać od początku - tzn. również wyznaczać im granice,
      których nie wolno przekraczać, uczyć, że mają również obowiązki oprócz praw.
      Wychowane dziecko nie będzie potrzebowało nawet klapsa. Ale jeśli się człowiek
      nażarł pseudopedagogicznych pomyj wprost z USA(patrz bezstresowe wychowanie,
      metoda Gordona-która tez jest w pewnym aspekcie kontrowersyjna), które swego
      czasu były bardzo modne i lansowane u nas - nawet na uczelniach
      pedagogicznych!!!- to wtenczas i klaps nie będzie skuteczny!!! Skutki zbyt
      liberalnego podejścia do wychowania dzieci są już widoczne u nas i to nie
      tylko w programach typu Super Niania (a propos ja znam jeszcze gorsze dzieci
      niż główne gwiazdy w tym programie), ale także na ulicy, w blokach - gdzie
      dzieci mogą wszystko zniszczyć, napluć, połamać, a dorośli boją się sprzeciwić
      im!!!! W Szwecji, która jest ojczyzną praw dziecka nikt nie mówi ,ze dzieci
      mają takie same prawa jak dorośli -to bzdura. Tam jak i w całej Skandynawii
      wychowuje sie dzieci wedle zasady ile masz obowiązków tyle praw. Jeśli dziecko
      ma mniej obowiązków niż dorosły, mniejszą odpowiedzialność to ma mniej praw i
      na odwrót- to chyba prosta, zrozumiała i sprawiedliwa zasada!!!!
      • Gość: Adam Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.chello.pl 14.07.08, 10:49
        Ma Pani dużo racji w tym co pisze. Mam nadzieję, że temat szwedzki zna Pani w miarę dobrze, bo pozwala mi to zrozumieć dlaczego w Szwecji bić nie muszą. Co do dotkliwych kar... Czasem dorosłym wymierza się dotkliwe kary zgodnie z prawem. Wszędzie. Od policjanta można oberwać pałką i chyba logiczne jest, że policjant tą pałkę mieć musi, i co za tym idzie prawo użycia jej, jeśli to jest niezbędne. Wiek nie powinien być gwarancją bezkarności. Owszem, o ile dorosłemu można przylać pałką, to dziecku co najwyżej pasem i to na prawdę ostrożnie, ale są sytuacje w których należy to zrobić.
        • Gość: maks Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 11:02
          jakie sytuacje ? JEDEN przykład, jeśli łaska.
          • Gość: Adam Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.chello.pl 14.07.08, 11:32
            Przykład wyżej, w innym pod wątku. Krótko, np w sytuacji kiedy trzeba zadziałać natychmiast (i nie ma czasu na tłumaczenie). W sytuacji kiedy dziecko samo próbuje używać przemocy, np kopnąć psa czy kota, uderzyć rodzica czy młodszego kolegę.

            Dołożę jeszcze przykład z innej beczki. Niektóre dzieci(?) są tak mocno zdemoralizowane (np. przez niekompetentne wychowanie), że żadna próba racjonalnego dotarcia do nich nie ma szans powodzenia. Myślę, że "chłopcom" którzy dla zabawy podpalili psa i kopali go jeszcze jak konał, bo piesio za mało piszczał jak na ich gust, nie dałoby się wytłumaczyć dlaczego to co zrobili było złe. Myślę, że jeśli już pozwolić tym potworom na dalsze istnienie - jedynym sposobem na powstrzymanie ich zapędów jest tylko i wyłącznie przemoc. I to już nie w celach wychowawczych, bo na to za późno, a jedynie w obronie własnej i innych.

            Dalsze przykłady w prasie, a jeśli to zbyt abstrakcyjne, to można je także zaobserwować na ulicach, albo, powiedzmy w najbliższym gimnazjum, jeśli tylko się człowiek dostatecznie rozejrzy.
            • Gość: maks Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 12:04
              Zupełnie nie rozumiem z czego wnioskujesz że ci oprawcy szczeniaka nie dostawali
              nawet klapsów ?
              • nikodem_73 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 12:48
                Prosiłeś o przykład kiedy (w jakiej sytuacji) NALEŻAŁOBY dać klapsa to dostałeś.
                To czy otrzymywali oni klapsy wcześniej ma znaczenie co najwyżej trzeciorzędne.
                • Gość: maks Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 13:21
                  owszem dostałem przykłady, tutaj:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=644&w=81992163&a=82113019
                  i tam na nie odpowiedziałem

                  ale jeśli twierdzisz że trzeciorzędne znaczenie ma to czy dostawali wcześniej
                  klapsy czy nie to jednak podważasz ich znaczenie wychowawcze - bo jeśli
                  dostawali to okazały się złą metodą wychowawczą a jeśli nie dostawali to może
                  powinni ? Może spalili tego szczeniaka bo nie dostali nawet jednego klapsa...
                  jak myślisz ?


                  • nikodem_73 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 13:45
                    A czy ja twierdzę, że klapsy same w sobie mają znaczenie wychowawcze? Dla mnie
                    klaps to jest straszak - coś po co MOGĘ sięgnąć gdy już nie mam ŻADNYCH innych
                    argumentów (lub, gdy z uwagi na okoliczności, nie mam czasu na inne argumenty).
                    Klaps to ma być coś co MOŻE się przydarzyć.

                    Samo bicie jest kompletnie bezsensowne. Rodzic sam siebie pozbawia możliwości
                    eskalacji kary. A i bite dziecko przestaje odczuwać bicie jako karę a zaczyna
                    traktować jako coś "naturalnego".

                    Na tej samej zasadzie wiem, że policjant MOŻE mi przylać pałą, skuć, a nawet
                    zastrzelić. Ale wiem też, że ZWYKLE tego nie robią. Po prostu jest groźba, która
                    najczęściej lepiej skutkuje niespełniona.
                    • lucusia3 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 15:21
                      Tak, ze strony osób odpowiednio wyszkolonych i przygotowanych do zawodu. Ciekawe, czy podobałoby ci się, gdyby tak zmienić metody naboru do policji - przyjmują tylko duże i bardzo silne osoby, bez wymagań edukacyjnych, oraz im mówią, że jak ktoś coś zrobi źle, to moga bić. Powodzenia.
                      • nikodem_73 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 15:44
                        Oczywiście, bo rodzice to na ogół skończeni debile za to dysponujący nadmiarem
                        siły. I nic tylko czekają aby dziecko obić przy lada okazji.
                        • lucusia3 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 15:51
                          Patrząc co się dzieje w sklepach, na placach zabaw czy innych "rodzinnych" miejscach, albo na izbach przyjęć szpitali (media mówią tylko o przypadkasz wyjątkowo spektakularnych, setki "zwyczajnych" pobić każdego miesiąca w każdym szpitalu rejonowym mijają nas, bez cienia nagłośnienia), zgadzam się z tobą całkowicie.
                          • nikodem_73 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 15:53
                            To wiesz co? Nie wierzę, że masz dzieci.
                          • oktawianc Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 17:50
                            Głupio przejaskrawiasz. Chcesz powiedzieć, że w izbach przyjęć są ofiary klapsa?
                            Zakazanie tej, co prawda ostatecznej, metody dyscyplinowania jest po prostu głupie. Może lepiej zamiast zająć się takimi debilnymi i nieskutecznymi rozwiązaniami, edukować ludzi jak wychowywać, by nie trzeba było karać klapsem?
                            Zresztą każdy musi mieć świadomość, że przemoc rodzi przemoc. Dziecko też musi się tego nauczyć. Świat to nie jakaś sielankowa przestrzeń w której jest tylko dobro i wszystko, wszystkim można łagodnie wytłumaczyć. Szkoda, ale tak nie jest.
                            Tylko proszę bez popadania w skrajność; nie uważam żeby jakakolwiek przemoc fizyczna jak i psychiczna były dobre. Jednak czasem po prostu nie da się ich uniknąć.


                            lucusia3 napisała:

                            > Patrząc co się dzieje w sklepach, na placach zabaw czy innych "rodzinnych" miej
                            > scach, albo na izbach przyjęć szpitali (media mówią tylko o przypadkasz wyjątko
                            > wo spektakularnych, setki "zwyczajnych" pobić każdego miesiąca w każdym szpital
                            > u rejonowym mijają nas, bez cienia nagłośnienia), zgadzam się z tobą całkowicie
                            > .
                            • Gość: kibic ŁKS-Żydzew Re: ..antypolska szmata, znowu szkaluje Polaków! IP: *.magma-net.pl 14.07.08, 17:58
                              Czytaj Gazetę Wyborczą, będziesz głupszy.
                              • Gość: Kibic Re: ..antypolska szmata, znowu szkaluje Polaków! IP: *.chello.pl 15.07.08, 02:06
                                Ty możesz spokojnie czytać GW, nawet po dwadzieścia razy jeden egzemplarz, bo
                                głupszy już raczej nie będziesz. Skala się skończyła niestety
                            • Gość: kibic ŁKS-Żydzew Re: Panie michnik, nie biją Żyda, to i dzieciom .. IP: *.magma-net.pl 14.07.08, 18:02
                              Nie biją Żyda, który zasługuje na tęgie lanie, to
                              i niewinnym dzieciom krzywdy nie zrobią.
        • Gość: tay Polecam psychologa dziecięcego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 17:25
          Tym, którzy maja problemy z dziećmi polecam zabrać je do psychologa. To normalne
          że jakis tam procent dzieciaków jest nadpobudliwa albo ma inne drobne
          dysfunkcje. Może się np. okazać, że kłopoty w szkole albo na podwórku wynikają z
          tego, że diecko ma jakieś braki, ale za to posiada nie odkryty jeszcze duży
          talent w innych dziedzinach. Następna sprawa to problemy z dorastaniem... To nie
          są urban legends wymyślone z nudów przez wykształciuchów, tylko praktyka. A ilu
          dorosłych zdaje sobie dzisiaj sprawę jakim stresem dla dziecka jest czasem
          szkoła albo stosunki panujące w klasie.
      • Gość: tay Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 17:17
        Wydaje mi sie, że kiedys było podobnie jeśli chodzi o niszczenie przez dzieciaki
        własnosci publicznej (z tego co pamiętam z własnego dzieciństwa w RPLu). Nic sie
        w tym temacie nie zmieniało, oprócz tego, że kiedyś dorośli odwazniej reagowali
        :) Stosunek dorosłych do tego co "wspólne" został wypaczony za socjalizmu i to
        przechodzi na dzieciaki, a dodatkowo dzisiejsze trendy temu doskonale sprzyjają.
    • naprawdetrzezwy Wszyscy wielcy ludzie byli w dzieciństwie bici. 14.07.08, 10:34
      Piszą o tym w swych memuarach.
      I wybili się na wielkość.


      Ciekawe...
      • Gość: Alinka Re: Wszyscy wielcy ludzie byli w dzieciństwie bic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:47
        Ty chyba też byłeś bity i to po glowie.Biją prostacy i
        bezmózgowcy,dla ktorych jest to jedyna możliwość wyrażenia swoich
        emocji
        • Gość: ? Re: Wszyscy wielcy ludzie byli w dzieciństwie bic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:55
          czy ty naprawdę jesteś tak tępa?
          i nie widzisz różnicy między klapsem a maltretowaniem dzieciaka?
          • Gość: tay Re: Wszyscy wielcy ludzie byli w dzieciństwie bic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 17:32
            Napisz jeszcze dokładnie kiedy kończy się mocny klap a zaczyna bicie albo
            maltretowanie... Ciekawe co zrobisz, kiedy dziecko trochę dorośne i np.
            stwierdzi, że jego stary był zwykłym prostakiem, który potrafił tylko bić, a nie
            umiał niczego nauczyc albo wytłumaczyć. Może też stac się inaczej i kiedys
            dzieciak odda, kiedy poczuje się wystarczająco mocny, a przecież bicie to dobra
            metoda pokazania kto jest szefem.
      • Gość: titta Re: Wszyscy wielcy ludzie byli w dzieciństwie bic IP: *.botany.gu.se 14.07.08, 11:24
        Do tych wielkich ludzi zaliczaja sie przezde wszystkim czolowe
        postacie III Rzeszy. Hitler byl lany bez litosci...
    • Gość: Gość Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:37
      Klaps to wstęp do bicia.Bicie kogokolwiek :dziecka
      zwierzęcia,człowieka starego,kogoś słabszego jest wyrazem ułomności
      psychicznej,bezsilności,okrucieństwa,prostactwa,prymitywizmu.
      zaczyna sie czesto od klapsa,kończy się róznie.
      Dziecko MUSI wiedzieć,co mu wolno a czego nie.Jeśli bedziemy
      konsekwentni w zakazach klaps będzie zbędny.
      Ale najpierw pozwalamy na wszystko,bo "malutki, nie rozumie i tp. a
      potem zdziwienie,że rozbestwione, nie słucha więc przetrzpać mu
      skórę.
      A przemoc i agresja jest jak bumerang,powraca zawsze i znów rwanie
      szat.A dziecko wychowuję się od pierwszego dnia jego
      egzystencji.To,co sobie przyswoi do lat 6 pozostaje na zawsze.
      I nie żal mi tych rodziców,którym 15-latek spuszcza łomot,pracowali
      na to soldnie.
      • Gość: uh Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.08, 10:44
        > Klaps to wstęp do bicia.Bicie kogokolwiek :dziecka
        > zwierzęcia,człowieka starego,kogoś słabszego jest wyrazem ułomności
        > psychicznej,bezsilności,okrucieństwa,prostactwa,prymitywizmu.
        > zaczyna sie czesto od klapsa,kończy się róznie.
        Sranie w banię!
        Menele, katujący dzieciaki nie zaczynali od sporadycznego klapsa dla skarcenia!
        Tylko od razu od solidnego lania "bo ryczy i przeszkadza w chlaniu wódy"!!!
        Widzisz różnicę? Chyba nie bardzo!
        Bo naprawde trzeba byc tępakiem, albo niezłym przypałem żeby tego nie odróżniać!!
      • Gość: Adam Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.chello.pl 14.07.08, 11:02
        Kijem Wisły nie zawrócę, jak widzę. To co Pani tu wypisuje jest jednak tak rażąco złe i sprzeczne z rozumem, że normalnie nie mogę tego tak zostawić.

        Widzę że nie odróżnia Pani zupełnie skarcenia od przemocy. Jeśli jedynym wytłumaczeniem klapsa jest dla Pani chęć zadania bólu i odreagowania własnej frustracji ma Pani olbrzymie braki w wiedzy ogólnej, nawet nie wspominając o jakichkolwiek podstawach psychologii czy jakichkolwiek innych -logii.

        Dalej dokonując tragicznego gwałtu na rozumie pisze Pani o 15-latkach bijących rodziców, co w Pani rozumieniu jest najczęściej wynikiem stosowania klapsa jako metody wychowawczej. Owszem, zgodzę się z Panią całkowicie, że rodzice bici przez swoją 15-letnią pociechę są sobie sami winni, ale, LITOŚCI, przecież tak dzieje się właśnie, jeśli rodzice zastosują Pani podejście - i na agresję lub przemoc ze strony dziecka nie zareagują adekwatnie do sytuacji.

        Dalej bezsensownie walcząc z wiatrakami beznadziejnie spróbuję Panią oświecić, że skłonności do agresji i przemocy mamy wbudowane w genach. Nie rodzimy się dobrzy i łagodni. Z całą pewnością nie wszyscy. Gdyby zadała sobie Pani trud przeczytania kilku książek poruszających temat naturalnych predyspozycji do okrucieństwa wśród dzieci, rozumiałaby Pani, że takie problemy realnie istnieją i nie w każdej sytuacji łagodna reakcja jest reakcją właściwą.

        Gdyby chodziło tylko o nieszkodliwą prywatną opinię, nie ataktowałbym. Kiedy jednak chodzi o poglądy które wprowadzone w życie mogą wyrządzić olbrzymie szkody, reaguję.
      • Gość: Jonek Re: Polacy chcą bić dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 11:03
        Gość portalu: Gość napisał(a):

        > Klaps to wstęp do bicia.Bicie kogokolwiek :dziecka
        > zwierzęcia,człowieka starego,kogoś słabszego jest wyrazem ułomności
        > psychicznej,bezsilności,okrucieństwa,prostactwa,prymitywizmu.

        Jasne. A pisanie takich głupot to wstęp do demencji, alzheimera, debilizmu ,
        prymitywizmu...

        > zaczyna sie czesto od klapsa,kończy się róznie.

        Wszystko w życiu kończy się różnie, mądralo.

        > Dziecko MUSI wiedzieć,co mu wolno a czego nie.Jeśli bedziemy
        > konsekwentni w zakazach klaps będzie zbędny.

        A ty z pewnością wychowałeś piątkę dzieci. Stawiałeś konsekwentne zakazy
        dwulatkowi, a on ich grzecznie przestrzegał.
        Ale po co ja z takim yntelektualistą w ogóle gadam.
      • tbernard Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 13:41
        > I nie żal mi tych rodziców,którym 15-latek spuszcza łomot,pracowali
        > na to soldnie.

        Oczywiście masz też na myśli tych bezstresowych?
        • lucusia3 Re: Polacy chcą bić dzieci 14.07.08, 15:26
          Tak, mam wrażenie że chodziło o idiotów, którzy nie wychowują swoich dzieci, bez względu na to, czy je od czasu do czasu biją, czy też nie. Bezstresowo dla rodziców.
          Na 100% nie chodziło o tych, co przejmują się, by wytłumaczyc dzieciom świat, pok Tyle, że mają dużo roboty wcześniej, nie da rady oglądać telewizji w sypialni, po zapytaniu sie "pedagogicznym" : Co w szkole? Dobrze. Przycisz radio, bo mi zagłuyszasz film/mecz/teleturniej.
    • Gość: faq zacofani Polacy chca bic dzieci IP: *.lowiecka.emc-sa.pl 14.07.08, 10:58
      no trudno w takim spoleczenstwie przyszlo nam zyc.. wiec trzeba edukowac,
      tlumaczyc, przekonywac, i czekac moze jak jedno pokolenie - dwa wymrze to sie
      zmieni stosunek procentow..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka