Dodaj do ulubionych

Młodzi bez pracy

IP: 213.192.80.* 15.10.09, 08:05
Pragnę zwrócić uwagę na oczekiwania ludzi po studiach: wezmę i pracę
za 1500 zł.
W tym momencie mam pytanie: to ile mają zarabiać osoby bez studiów?
1000 zł?
I jak tacy bez studiów mają utrzymać swoje dzieci? Niech ich nie
robią? - To żadne rozwiązanie. Jeżeli dzieci mają "prawo" posiadać
tylko wykształceni, to ich dzieci też będą pchane na studia, "by nie
zaznały w przyszłości biedy". Potem będziemy mieli powtórkę z
rozrywki: nadpodaż ludzi z wyższym wykształceniem i brak ludzi do
prostych prac.

Rozwiązanie: przyznanie w końcu, że w takiej Polsce nie ma sensu
pchanie wszystkich - a nawet ponad 25% młodzieży - na studia.
Odpowiedniej pracy dla nich i tak nie będzie, więc po co mają przez
czas studiów żyć złudzeniami, że "będą żyć lepiej"? Mechanik
samochodowy bez zawodówki zarabia i tak lepiej, niż najlepszy
absolwent uniwersytetu w budżetówce.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Młodzi bez pracy IP: *.centertel.pl 25.03.10, 16:47
      Skończyłam studia na kierunku zarządzanie i marketing. Komunikacja
      marketingowa oraz badania marketingowe były moimi ulubionymi
      dziedzinami ze studiów, w których się wyrózniałam. Myślałam, że po
      ukończeniu studiów nie będę miała większych problemów ze
      znalezieniem pracy w zawodzie, gdyż niemal każda firma posiada dział
      marketingu. Okazało się, że nikt nie chce dac szansy absolwentom ze
      szczególnymi osiągnięciami, ani nikt nie chce spojrzec nawet na moje
      włsne projekty marketingowe jako moje portfolio. Liczy się tylko 3
      lata dośw. zawod. w branży marketingowej albo dobre plecy. Czyli
      okazuje sie że nigdy nie nabędę tego doświadczenia bo nikt mnie bez
      niego nie zatrudni. Wysyłałam mnóstwo aplikacji do firm
      marketingowych ale nikt nie odpowiadał. Na niektóre oferty,na które
      które wysyłałam kompter wyświetlał, że aplikuje jako np. 903 osoba.
      Wkońcu zaczęłam osobiście chodzic po biurach i roznosic swoje CV w
      Warszawie to panie na recepcji patrzyły na mnie jakbym z księżyca
      spadła i najprawdopodobniej po opuszczeniu biura moje CV trafiało do
      niszczarki. Każdy tłumaczy się wygodną wymówką, że jest kryzys i są
      zwolnienia. Jeden pracodawca powiedział, że docenia moje
      kompetencje, ale koszt utrzymania pracownika poza płacą podstawową
      (zus i inne składki) jest tak wysoki, że woli na jednego pracownika
      nałożyc pracę 3 osób. W końcu zrozumiałam, ze praca w zawodzie jest
      nierealna, myślałam, że uda mi się zaczepic przynajmniej do jakiegoś
      biura, urzędu. Znalazłam kilka ofer za 1400 netto albo mniej na
      zastępstwo i ucieszyłam się, że spełniam wszystkie wymagania podane
      w ofercie.Na większości tych stanowiski należało np. przyjmowac
      korenspondencję i wprowadzac ją do komputera, ale zawsze praca w
      biurze. Naprawdę mi na pieniądzach nie zależy, chce wreszcie miec
      godną pracę. Noi urzędy te z powodu dużej liczby chętnych
      organizowały konkursy z różnych ustaw, choc w praktyce te ustawy nie
      byłyby potrzebne i oni sami ich nie znają, ale musieli wykosic jakoś
      tylu chętnych na konkursie. Na tych konkursach było około 200
      chętnych na jedno miejsce na umowę na zastępstwo. Przygotywałam się
      z tych ustaw, okazało się że nie potrzebnie bo choc zdobywałam np.
      22 pkt na 25, czyli byłam w czołówce, pracę dostała i tak osoba
      która miała te pytania i która była już wcześniej obstawiona. Te
      konkursy to prowizorka. Okazuje się, że za dużo jest ludzi w sile
      roboczej w stosunku do miejsc pracy. Czuję się taka niepotrzebna w
      społeczeństwie, bo nikt nie chce mi dac pracy, a ja tylko chce
      uczciwie pracowac. Okazuję się że po 5 latach studiów, które mi z
      łatwością nie przyszły nadaję się byc może tylko na kasjęrkę w
      sklepie. Drażni mnie ten świat układów i układzików.
      • Gość: Stangor Re: Młodzi bez pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.10, 19:05
        Jeśli drażnią Cię układy w Polsce oraz sytuacja generująca bezrobocie spróbuj to
        zmienić. Postaraj się o kilkanaście osób pragnących zmian,
        wypracujcie program który mogą poprzeć inni, załóż stowarzyszenie, grupę
        inicjatywną itp i zacznij działać. Samo nic nie przyjdzie a obecni prominenci
        tak łatwo stołków nie oddadzą. Radżę to przemyśleć.Ja mimo 62 lat próbuję coś
        zmienić na lepsze w tym kraju.
        • Gość: Aga Re: Młodzi bez pracy IP: *.centertel.pl 26.03.10, 17:20
          Czemu nie. Jeśli są osoby chętne do współpracy, których też drażni
          ta cała sytuacja społeczna i chciałyby coś z tym zrobic niech piszą
          na tym forum. Może razem nawiązemy współpracę i wymyślimy jakiś
          sposób, aby sytuacja dla młodych absolwentów w tym kraju się
          poprawiła.
      • dystansownik Re: Młodzi bez pracy 28.03.10, 12:40
        > Liczy się tylko 3
        > lata dośw. zawod. w branży marketingowej albo dobre plecy. Czyli
        > okazuje sie że nigdy nie nabędę tego doświadczenia bo nikt mnie bez
        > niego nie zatrudni.

        Niestety wiele osób ma podobne doświadczenia. Pracodawcy przyzwyczaili się do
        postawy roszczeniowej i już tylko taką potrafią pokazać.
        Może będzie to niewielkim pocieszeniem, ale w bardzo wielu zawodach sytuacja
        jest podobna. Nawet w branżach technicznych, o których mówi się jak to brak
        inżynierów blokuje rozwój naszej gospodarki, na człowieka bez 2-3 letniego
        doświadczenia pracodawca nawet nie spojrzy, tylko będzie czekał aż mu ktoś
        podeśle pracownika z doświadczeniem. :P

        > Okazuje się, że za dużo jest ludzi w sile
        > roboczej w stosunku do miejsc pracy. Czuję się taka niepotrzebna w
        > społeczeństwie, bo nikt nie chce mi dac pracy, a ja tylko chce
        > uczciwie pracowac.

        Mam dokładnie takie same odczucia i z tego co widzę, sporo innych osób też.
        W wielu dziedzinach produkuje się masy absolwentów, którzy na rynku pracy w
        ogóle nie są potrzebni, albo w danych warunkach nie mogą zostać wykorzystani (bo
        np. nikt nie da im szansy na zdobycie doświadczenia, choć doświadczony pracownik
        by się przydał).

        To jest naprawdę śmieszna sprawa, w sytuacji, kiedy jednocześnie narzeka się, że
        za kilkanaście lat przez starzenie się społeczeństwa, może zabraknąć ludzi
        zdolnych do pracy.
        W obecnych warunkach młody człowieka jako jedno z rozwiązań (pomimo kryzysu)
        widzi emigrację. Nie mogąc znaleźć pracy tutaj, poszuka jej za granicą. Niestety
        ktoś chyba nie widzi tego, że za te kilkanaście lat ten, wtedy już trochę
        starszy człowiek, zapewne wcale nie będzie miał ochoty tutaj wracać.
        • Gość: Aga Re: Młodzi bez pracy IP: *.centertel.pl 28.03.10, 17:51
          Nasze mamy rodziły po 3,4 dzieci i teraz te dzieci są w sile roboczej i nie mają
          pracy. Młodzi teraz zazwyczaj decydują się na jedno dziecko, bo albo tak są
          zapracowani albo nie stać ich na utrzymanie większej liczby dzieci. Niestety w
          naszym społeczeństwie stopniowo wolnymi kroczkami jest coraz mniej klasy
          średniej, a Polska będzie zdominowana przez bogaczy, którzy nie mają czasu na
          dzieci, albo przez ludzi biednych których na dzieci nie stać. W konsekwencji
          faktycznie jak teraz jest nadpodaż ludzi w stosunku do miejsc pracy może być
          następnie niedobór ludzi w wieku produkcyjnym i nie będzie miał kto pracować na
          nasze emerytury. Nie wyobrażam sobie co by było w naszym kraju, gdyby wszyscy
          którzy wyjechali zagranicę chcieli wrócić do ojczyzny i pracować. Potępiam
          hitleryzm ale gdyby podczas wojny nie wymordowano tylu ludzi i oni rozmnażali
          się na jedno miejsce w przykładowym urzędzie nie byłoby już 200 chętnych tylko
          znacznie więcej.
          • dystansownik Re: Młodzi bez pracy 28.03.10, 22:12
            > Nasze mamy rodziły po 3,4 dzieci i teraz te dzieci są w sile roboczej i nie maj
            > ą
            > pracy. Młodzi teraz zazwyczaj decydują się na jedno dziecko, bo albo tak są
            > zapracowani albo nie stać ich na utrzymanie większej liczby dzieci.

            Podobno, żeby zapewnić ciągłość zastępowania pokoleń na jedną kobietę powinno
            przypadać średnio ponad 2 dzieci (2.05 chyba dokładnie). Niestety u nas w
            obecnej sytuacji jest to prawie niemożliwe, bo ludzie nie mają warunków do
            zakładania rodzin i wychowywania dzieci.

            > W konsekwencji
            > faktycznie jak teraz jest nadpodaż ludzi w stosunku do miejsc pracy może być
            > następnie niedobór ludzi w wieku produkcyjnym i nie będzie miał kto pracować na
            > nasze emerytury.

            Sprawa emerytur, to tylko jedna strona medalu. Drugą jest fakt, że pewien poziom
            usług i produkcji dóbr trzeba będzie utrzymać. Jeśli ilość ludzi w wieku
            produkcyjnym za bardzo spadnie, bez spadku ogólnej liczby ludności, to może po
            prostu zabraknąć ludzi do pracy, gdy rzeczywiście będą potrzebni.
            Choć wtedy pewnie otworzymy granice dla chińczyków, żeby doludnić nasz kraj. :P
            • Gość: Aga Re: Młodzi bez pracy IP: *.centertel.pl 29.03.10, 14:27
              W sytuacji krytycznej faktycznie Polska może być doludniona przez Chińczyków,
              którzy się tu osiedlą, założą rodziny i po części mogą zdominować nasz kraj.
              Kolejny scenariusz obecnej sytuacji społecznej, może doprowadzić, iż w zasadzie
              nie tylko w Polsce, ale i Europie, gdzie przeważa katolicyzm przy takim niżu
              demograficznym starsi wyznawcy będą umierać, a nowych rodzic się będzie coraz
              mniej. W końcu na świecie pod względem wyznania mogą się zmienić proporcje i na
              pierwszym miejscu nie będzie już katolicyzm tylko islam. Następnie rasa
              europejska będzie się krzyżowała z innymi rasami i za kilkaset lat trudno będzie
              spotkać blondynkę na ulicy.
              Trochę odbiegłam od tematu, ale to ma związek z bezrobociem, bo gdyby ludzie
              mieli pracę stać ich by było na utrzymanie dziecka i wtedy zapewniliby ciągłość
              pokoleń czyli około 2.05 dzieci na rodzinę, jak napisałeś. No cóż sytuacja jest
              niezaciekawa, a najgorsze że nasze władze nie robią nic skutecznego żeby to
              poprawić. Jednak wcale mnie to nie dziwi, bo na ich stanowiskach tak im się
              powodzi, że nie rozumieją znaczenia słowa bieda. Tylko niezamożny człowiek może
              zrozumieć co to znaczy i ma na tyle w sobie determinacji żeby walczyć i chciało
              mu się coś poprawiać, żeby było lepiej, dajmy na to zmniejszyć poziom
              bezrobocia. Dobrze by było, ale tj. nierealne by przeszło, zmniejszyć
              wynagrodzenie polityków przynajmniej o 20% to i tak im się będzie bardzo dobrze
              powodzić. Przecież i tak my, podatnicy płacimy za to, żeby oni nas
              reprezentowali, a nie za dobrze im to wychodzi. Z oszczędności tych przeznaczyć
              fundusze na zwalczanie bezrobocia. Nie potrafię może wskazać jak dokładnie te
              fundusze wykorzystać, aby dało to wymierny skutek, bo są mądrzejsi ludzie ode
              mnie od tego. Ja rzucę kilka pomysłów do czego bym zmierzała gdybym była w
              rządzie, ale nie wiem czy są to najlepsze pomysły. Potraktujmy to jako burzę
              mózgów. Każdy na tym forum ma prawo zgłaszac jakieś propozycje, nawet
              abstrakcyjne, nie krytykujmy się wzajemnie, że to jest do niczego, być może suma
              summarum wśród tych propozycji znajdziemy sensowne rozwiązanie.
              Moje propozycje:
              - Mówi się, ze pracodawcy nie chcą zatrudniać ludzi bez doświadczenia. Może
              należałoby ich do tego zachęcać by dawano szanse młodym absolwentom. Kiedyś
              prowadzano kampanie firma przyjazna młodym matkom, kiedy zwalczano, że nie
              chciano zatrudniać niewygodnych dla firm kobiet w wieku rozrodczym. Może warto
              byłoby iść w kierunku przeprowadzenia kampanii "firma przyjazna dla
              absolewntów". Przykładowa firma zyskałaby na tym poprawę PR, a absolwenci szansę
              na pracę.
              - Pracodawcy nie chcą zatrudniać pracowników, gdyż koszty poza płaca podstawową
              wszelkich składek są tak wysokie, że jest nieekonomiczne zatrudniać, skoro na
              jednego pracownika można nałożyć prace trzech osób. Może warto byłoby się
              zastanowić nad obniżeniem tych składek zachęcając pracodawców do zatrudniania
              nowych osób.
              - Pracodawcy wymagają znajomości języków obcych. Niestety prawda jest taka, że
              jeśli nie pójdziemy prywatnie na płatne kursy językowe to znajomość języka,
              którą przyswajamy na lekcjach szkolnych nie jest wystarczająca by umieć się
              komunikatywnie porozumiewać, chyba że ktoś ma szczególne predyspozycje. Teraz i
              tak dzieci uczą się języka już w przedszkolu. Niestety za moich czasów tak nie
              było. Może warto byłoby dla młodych ludzi robić jakieś dofinansowania, żeby
              mogli poza szkołą się także prywatnie uczyć języka. Ja np. w szkole uczyłam się
              rosyjskiego i niemieckiego, kiedy taki niezbędny jest angielski i w końcu
              musiałam sama prywatnie się go uczyć i płacić za kurs językowy ze skromnego
              stypendium na studiach, z którego także musiałam się jeszcze utrzymać.
              To tyle moich propozycji. Może te składanie propozycji jest bezsensu, ale to
              forum jest dobre, bo nie tylko wspólnie można myśleć jak poprawić sytuację
              naszego kraju, ale także wyrazić swe odczucia jak ciężko jest bez pracy,
              przeczytać odczucia innych. Jednakże być może wielu młodych bez pracy nie wie o
              istnieniu takiego forum. Jeżeli ktoś na nie wejdzie to warto je rozpowszechniać
              wśród swoich znajomych bezrobotnych, bo w końcu najlepszą formą reklamy jest
              poczta pantoflowa, że ktoś komuś coś poleci i tak się to rozchodzi.
              • Gość: Aga Ad. do poprzedniego postu IP: *.centertel.pl 29.03.10, 19:51
                Odnośnie wiary w poprzednim poście chodziło mi nie o katolicyzm tylko
                chrześcijaństwo, że obecnie na świecie jest najwięcej wyznawców wiary
                chrześcijańskiej, katolicyzm jest tylko odłamem tej wiary, ale że go wyznaje
                odruchowo tak napisałam.
              • Gość: Aga Ad. do poprzedniego postu IP: *.centertel.pl 29.03.10, 20:03
                Sprostowanie: w poprzednim poście zamiast katolicyzm powinnam napisać
                chrześcijaństwo, bo katolicyzm jest tylko odłamem tej wiary.
              • Gość: Kostek Re: Młodzi bez pracy IP: *.centertel.pl 01.04.10, 20:36
                Wydajesz się Aga i dystansownik tak samo, że jestescie inteligentnymi osobami.
                Szkoda, że macie problemy ze znalezieniem pracy, a u mnie w firmie pracują takie
                tumaki, które są nieruszalne. Ja co się staram to nikt tego nie zauważa, a taki
                tumak dostaje premie. Myślałem o zmianie pracy, ale tak samo nie jest to takie
                proste. Jednak mi jest lepiej szukac czegoś lepszego w międzyczasie pracując, a
                wy macie gorzej zaczynac od zera. Życze wam powodzenia, myśle że w końcu
                znajdziecie dla siebie odpowiednią pracę. A ciebie Aga podziwiam że chciałabyś w
                tym kraju zmienic coś na lepsze, jednak takie jednostki jak ty nic nie są w
                stanie wskurac. Zresztą sami zobaczycie, jak już znajdziecie prace, albo z braku
                laku weźmiecie cokolwiek, żeby juz pracowac nie będziecie zagladac na to forum,
                na wasze miejsce będą inni absolwenci, którzy doświadcza to samo co wy i będą tu
                narzekac. A w naszym kraju juz zawsze tak będzie, że jedni beda mieli pod górkę
                a drudzy tumacy ze znajomościami będą mieli farta i nic się z tym nie da zrobic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka