Dodaj do ulubionych

piractwo - bzdury

IP: *.lot.pl 23.10.09, 08:28
to może drodzy artyści i przedstawiciele przemysłu fonograficznego dostosują
ceny płyt z filmami i utworami muzycznymi do realiów płacowych Polski?
Dlaczego przez tyle czasu nie wpadli na pomysł że te 'kilkanaście milionów
ściągnięć rocznie' (wg S. Pietrzaka ) to nie są straty ponieważ jeżeli nie
byłoby takiej możliwości to ci 'piraci' ani by nie ściągali ani by nie
kupowali płyt? Dlaczego nie dostosowano cen do realiów polskich i dlaczego
firmy fonograficzne nie idą w kierunku takiego iTunes gdzie za małe pieniądze
można legalnie wypożyczać filmy ( w jakości HD nowość która zeszła z ekranów
kin można wypożyczyć na 30 dni za 5 usd, niestety dzięki zaiksowi usługa nie
działa w Polsce)) lub zakupić poszczególne utwory muzyczne? Wiem najprościej
jest usiąść przy kawce i popłakać jacy to Ci piraci źli i wyssać z palca jakie
to straty finansowe przez nich ponosimy. Powtarzam jakby nie ściągali to by
też ze względów finansowych nie kupowali płyt. Rozumiem że stworzenie modelu
biznesowego wykorzystującego efekt skali to jest coś co przerasta 'managerów'
firm fonograficznych...
Po prostu żal.
A co do piractwa np. software'u to wart podkreślić że jako użytkownik mam
prawo do sporządzenia nielimitowanej ilości kopii zapasowych płytki co
uniemożliwiają mi skutecznie polscy dystrybutorzy umieszczają różnej maści
systemy zabezpieczeń przed kopiowaniem, ciekaw jestem kiedy metro zajmie się
tym przypadkiem łamania prawa autorskiego w Polsce.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka