Gość: laici
IP: 83.12.225.*
28.12.09, 14:54
Bardzo zabawne. I smutne zarazem. To tak jakby zabawa w paintball mogła oddać
doświadczenie wojny. Trochę to naiwne. Szkoda tylko, że komercjalizacja dotyka
życia sacrum. Bo życie (nie mylić z pobytem) w klasztorze jest przejawem życia
konsekrowanego.