Dodaj do ulubionych

Raz, dwa, trzy... Dostaniesz się tylko Ty

IP: *.dclient.hispeed.ch 16.03.10, 13:32
Dlaczego po prostu nie zamknąć (sprzedać, sprywatyzować) wszystkich
państwowych przedszkoli. Skończyłoby się narzekanie, że ten się dostał, a
tamten się nie dostał bo 3 ulice dalej zameldowany albo matka ma o ćwierć
etatu za mało. Skończyłoby się wielkopaństwo jaśnie pań dyrektor, które czują
się panią i władcą czyjegoś losu kiedy za odpowiednią łapówką mogą kogoś
przyjąć do swojego-państwowego folwar^H^H^H przedszkola. Każdy by płacił za
siebie i po kłopocie.
Obserwuj wątek
    • efania Raz, dwa, trzy... Dostaniesz się tylko Ty 16.03.10, 13:46
      A Wrocław?
    • affera123 To nie te czasy, że łapówka coś mogła 16.03.10, 14:02
      Powiem szczerze, że zaczynam tęsknić do klimatów, kiedy łapówka
      mogła coś pomóc, dziś to nie jest już takie proste. A o przyjęciu
      bądź nie do takiej placówki od jakiegoś czasu decyduje system
      elektroniczny, więc skończyło się już sobiepaństwo dyrekcji, teraz
      to może być co najwyżej dobra wola, jeśli akurat zwolniło się miejce
      w ciągu roku i tak udało mi się umieścić córkę w państwowym
      przedszkolu. System elektroniczny dał mojemu dziecku kopa w tyłek, a
      przypadek (zwolnienie się miejsca w grudniu) zadecydował, że córka
      znalazła się w przedszkolu, na co wcześniej nie było szans, bo nie
      jestem samotną matką etc., więc jest mi trudniej (paradoksalnie) w
      kwestiach organizacyjnych co do edukacji przedszkolnej potomstwa.
      Dodam jeszcze, że zanim znalazło się wolne miejsce, objechaliśmy z
      mężem 10 przedszkoli (to i tak mało), a taki "pryszcz", jak wożenie
      córki tamże autobusem (w naszym przypadku dwoma) nie przeszkodził w
      świętowaniu radości z faktu zdobycia dobra rzadkiego, jakim jest
      luksus uczęszczania do przedszkola publicznego przez naszą pociechę.
      Alleluja!!!
      • Gość: mammma Re: To nie te czasy, że łapówka coś mogła IP: 94.72.127.* 16.03.10, 14:32
        ano, i ja za tym tesknie. Okazalo sie, ze rodzina typu mama pracuje+ tata
        pracuje, zyja zgodnie, nie sa uposledzeni, nie ma szans na przedszkole dla
        dziecka - ot czasow my dozyli!!!!
        • Gość: zi Niestety, nadal można załatwić sobie miejsce IP: *.chello.pl 16.03.10, 14:44
          u pani dyrektor. Przynajmniej w Warszawie.
      • anorektycznazdzira łapówka nie 16.03.10, 16:50
        Łapówka nie, nie: obecnie trzeba się rozwieść albo otruć małżonka.
    • Gość: Muzzy Raz, dwa, trzy... Dostaniesz się tylko Ty IP: *.mofnet.gov.pl 16.03.10, 14:34
      Ludność Warszawy to 1,69 mln - brakuje 5 tyś miejsc w
      przedszkolach. W Toruniu miesza 200 tyś ludzi i brakuje
      5,4 tyś
      miejsc a pan prezydent oraz radni Torunia uważają że nie
      ma żadnego problemu a za dwa lata i tak się sam rozwiąże!!!! Ręce
      opadają i brak słów.
    • Gość: Lolitessa Re: Raz, dwa, trzy... Dostaniesz się tylko Ty IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 14:52
      "Ile miejsc brakuje w przedszkolach"??? Ilu! Do jasnej cholery! "Ilu"!
    • Gość: gruberius Raz, dwa, trzy... Dostaniesz się tylko Ty IP: 81.15.160.* 16.03.10, 15:01
      niestety liczby podawane w artykule to tylko cząstka prawdy. w warszawie nie
      brakuje miejsc. brakuje ich w dzielnicach w których są dzieci (ursynów
      białołęka itp "młode" dzielnice)a jest nadmiar w śródmieściu i innych
      miejscach gdzie chwilowo dzieci jest znacznie mniej - mieszkają ludzie w wieku
      porozrodczym. to są przekłamania statystyki. pronowano ursynowianom
      przedszkola w śródmieściu, dalekiej pradze itp czyli 10 - 20 km od miejsca
      zamieszkania. jaki to sens? przedszkola do dzieci a nie dzieci do przedszkola!
      ot co!
    • Gość: robin Raz, dwa, trzy... Dostaniesz się tylko Ty IP: 195.205.71.* 16.03.10, 15:16
      A dlaczego nie są liczone miejsca w placówkach prywatnych...przecież cześć
      osób nawet nie ubiega się o miejsca w publicznych.
      A poza tym... najzwyczajniej w świecie niektóre dzieciaki zostają w domu z
      rodzicami czy dziadkami....ale nie można ludzi nie straszyć!Niech mają miesiąc
      strachu...
    • Gość: www.ratujmaluchy.p Czas odbudować polskie przedszkola! IP: 217.76.112.* 16.03.10, 16:25
      Czas odbudować polskie przedszkola! - daj dziecku szansę
      Trwa ogłoszony przez Ministerstwo Edukacji Narodowej „Rok
      Przedszkolaka”. Tymczasem w co trzeciej gminie w Polsce nie ma ani
      jednego przedszkola. W miastach przedszkola pękają w szwach. Polska
      stanowi kraj o najsłabiej rozwiniętej edukacji przedszkolnej w
      całej Unii Europejskiej!
      A przecież jeszcze kilkanaście lat temu byliśmy w europejskiej
      czołówce jeśli chodzi o upowszechnienie edukacji przedszkolnej.
      Zastanawia nas co stało się z naszymi pięknymi przedszkolami? Gdzie
      zniknęły? Według planowanej reformy edukacji już za dwa lata lata
      wszystkie 5-latki mają zostać objęte OBOWIĄZKIEM przedszkolnym.
      Zachodzimy w głowę gdzie będą go realizowały? Czy w szkołach, co
      sugerują coraz częściej autorzy reformy?
      Reforma edukacji ma przekazać jeszcze większy nadzór nad oświatą
      samorządom. Ale to właśnie samorządy pozamykały w ciągu ostatnich
      17 lat większość polskich przedszkoli. Dziś wiele samorządów
      próbuje wyrzucić sześciolatki z przedszkoli do szkół jeszcze przed
      wejściem w życie reformy. Zamiast wziąć się do pracy i budować
      przedszkola.

      Tymaczasem, jak wyczytaliśmy na stronie rządowej rodzina.gov.pl:
      1. Badania przeprowadzane w krajach UE potwierdzają tezę, że
      właśnie w okresie przedszkolnym dziecko nabywa podstawowe
      umiejętności społeczne, werbalne i emocjonalne niezbędne w dalszym
      życiu. Dzieci objęte wczesną i długotrwałą edukacją przedszkolną
      znacznie częściej odnoszą sukcesy w toku dalszej edukacji a także
      na rynku pracy.
      2. Z tego względu należy uznać, że edukacja przedszkolna ma
      fundamentalne znaczenie dla jakości kapitału ludzkiego kraju.
      3. Podkreślić należy szczególne znaczenie edukacji przedszkolnej w
      niwelowaniu różnic społecznych i rozwojowych dzieci pochodzących z
      gorzej sytuowanych grup społecznych, w szczególności z terenów
      wiejskich.
      4. Dostęp do edukacji przedszkolnej znacznie ułatwia rodzicom
      godzenie obowiązków rodzicielskich i zawodowych , a przez to
      ułatwia podjęcie decyzji o posiadaniu dziecka i wpływa korzystnie
      na współczynnik dzietności kraju.
      5. Brak dostępu do opieki w przedszkolach i żłobkach stanowi jedną
      z najczęściej wymienianych barier w możliwości powrotu rodziców (w
      szczególności matek) do zatrudnienia.
      6. W większości krajów UE poszerzanie dostępu do edukacji
      przedszkolnej i dbanie o jej jakość zostało uznane za kwestię
      priorytetową. W konsekwencji obserwuje się stały wzrost liczby
      dzieci korzystających z edukacji przedszkolnej na terenie Europy
      Zachodniej.
      7. Nasuwa się wniosek, że edukacja przedszkolna w Polsce jest
      obszarem poważnie zaniedbanym i wymaga zdecydowanej interwencji ze
      strony państwa.
      JEŚLI W TWOJEJ GMINIE BRAKUJE PRZEDSZKOLA CZY MIEJSC W PRZEDSZKOLACH

      1. Skrzyknij się z INNYMI RODZICAMI, np. na forum internetowym
      Waszej miejscowości. Wiele takich forów jest na portalu gazeta.pl.

      2. Pisz do swojego WÓJTA, BURMISTRZA, PREZYDENTA i do RADNYCH.
      Zgłaszaj telefonicznie i mailowo problem do WYDZIAŁU EDUKACJI w
      Twojej gminie. Niech to samo robią inni rodzice, ich rodziny i
      znajomi.

      3. Zgłoś się do LOKALNEJ PRASY czy TELEWIZJI (nie związanej z
      samorządem). Niech powiedzą głośno, że rodzice domagają się zmiany.

      Pamiętaj! JESTEŚ OBYWATELEM, płacisz podatki, masz prawo oczekiwać,
      że gmina zapewni taką liczbę miejsc w przedszkolach jaka jest
      potrzebna. I to bez wyrzucania z nich sześciolatków.

    • Gość: www.ratujmaluchy.p Nowa podstawa programowa IP: 217.76.112.* 16.03.10, 16:29
      Nowa podstawa programowa zakłada, że w 1klasie dzieci nauczą się
      czytać i pisać. Do tej pory nauka tych umiejętności była w praktyce
      rozdzielona na dwa lata. W zerówce dzieci poznawały litery, tak że
      na koniec roku większość z nich potrafiła już czytać. Dodatkowo
      dzieci były przygotowywane do nauki pisania: ćwiczyły rączkę lepiąc
      plastelinę, wycinając, i rysując np. szlaczki, uczyły się też
      zapisywać pierwsze proste wyrazy np. swoje imię. Oczywiście w
      różnych przedszkolach stosowano różne metody pracy, tak że poziom
      dzieci idących do szkoły nie był jednakowy. Poza tym same dzieci
      uczące się w zerówce w róznym tempie przyswajały nową wiedzę. W
      pierwszej klasie dzieci kontynuowały naukę czytania oraz
      zaczynały "na poważnie" naukę pisania, wszystkich znaków, w formie
      drukowanej oraz pisanej, stosując się do zasad kaligrafii.

      Nowa podstawa programowa zakłada, że okres nauki czytania i pisania
      będzie prowadzony jednocześnie, tak, że sześciolatki po 1klasie
      mają nie tylko czytać lektury ale także kaligrafować. Budzi to
      poważne zastrzeżenia doświadczonych metodyków nauczania.
      Aby dobrze opanować tak ważne umiejętności jak czytanie i pisanie,
      nie wolno działać pod presją czasu. Tymczasem nowa podstawa
      programowa zakłada ogromny pośpiech i brak czasu na niezbędne
      powtórki, konieczne dla prawidłowego utrwalenia wiedzy. Szczytne
      założenie, że nauka ma odbywać się przez zabawę nie jest
      realistyczne. Cały ciężar reformy spada przecież na 6latka. W
      praktyce dzieci muszą zrealizować w ciągu roku program 2lat. Siłą
      rzeczy są sadzane w ławkach aby nadganiać program i doścignąć pod
      każdym względem lepiej rozwinięte 7latki. (Po przygotowaniu w
      zerówce, starsze nawet o dwa lata, lepiej rozwinięte fizycznie,
      społecznie intelektualnie etc.). Zapewnienia niektórych dyrektorów
      szkół, że program 1klasy jest taki sam jak dawnej zerówki nie są
      zgodne z prawdą.
      Trzeba też pamiętać, że wiele dzieci uczących się wg. starej
      podstawy programowej ma w starszych klasach ogromne roblemy z
      czytaniem, określane niekiedy jako "wtórny analfabetyzm".
      Zaniedbania na początku edukacji sprawiają, że dla wielu uczniów
      problemem stają się nie tylko lektury, ale także czytanie ze
      zrozumieniem krótkich tekstów np. poleceń. Duża liczebność klas,
      częsty brak fachowej pomocy psychologicznej, zbyt mała dostępność
      zajęć wyrównawczych oraz pomocy dla uczniów z dysfunkcajmi takimi
      jak dysleksja, dysgrafia a także ADHD, jest niestety codziennością
      polskiej oświaty, której nie zmienią ambitne założenia reformy.
      Skoro nawet 7latki nie zawsze radzą sobie z obowiązkami narzucanymi
      przez szkołę, jak mają temu podołać wszystkie dzieci młodsze o rok?
      Jak wcześniejsza edukacja szkolna wpłynie na zdrowie mojego dziecka?


      a) Czy Twój maluch potrafi usiedzieć spokojnie przez 45 minut w
      ławce? Większość 6latków będzie z tym miała poważny problem. Nawet
      niektóre 7latki chodzą po klasie w czasie lekcji. Umiejętność
      skupienia uwagi
      i wykonywania poleceń to niezbędne elementy gotowości szkolnej. Ich
      brak będzie owocował poczuciem frustracji. Lekarze ostrzegają
      również przed brakiem dostatecznej ilości ruchu u małych dzieci,
      które usadzono w ławkach nie rozwijają mięśni, co skutkować może
      poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi, przede wszystkim problemami z
      kręgosłupem.

      b) Szkoła nie zapewnia regularnych posiłków a jedynie obiad w
      stołówce, często dostarczany przez firmę cateringową w plastikowych
      pojemnikach. A są i takie placówki, które nie mają w ogóle
      stołówek, za to dzieci korzystają bez ograniczeń ze sklepiku
      szkolnego żywiąc się głównie czipsami i batonikami.
      Dziecko nie otrzyma w szkole 4 posiłków o regularnych porach tak
      jak w przedszkolu. Często może nie mieć możliwości, żeby się napić.
      W warunkach szkolnych nikt nie dopilnuje, czy dziecko rzeczywiście
      zjadło obiad. Regularne posiłki wyrabiają u dzieci zdrowe nawyki
      żywieniowe i są podstawą harmonijnego rozwoju. 6latek jest w fazie
      intensywnego wzrostu.

      c) Czy dziecko będzie w stanie nosić samo plecak? Trzeba zdawać
      sobie sprawę, że do każdego przedmiotu uczeń nosi do szkoły
      podręcznik, ćwiczenia, zeszyt a do tego przybory szkolne i 2
      śniadanie. Taki plecak może ważyć często około 4 kilogramów, ale
      zdarzają się i plecaki 9 kilogramowe. Według przyjętych norm dzieci
      nie powinny nosić plecaków cięższych niż 1/10 swojej wagi. Już 7 i
      8latki, które noszą zbyt ciężkie tornistry i w późniejszych latach
      leczą się np. na skoliozę. Zastanów się czy Twoje dziecko jest
      dostatecznie rozwinięte fizycznie by nosić ciężki plecak?
      Tzw. rozporządzenie o szafkach szkolnych w praktyce nie obliguje
      dyrektorów do zakupu tego rodzaju mebli. Zapis dotyczy zresztą
      tylko 1klas. Zanim rodzicom uda się "wywalczyć" szafki może więc
      być już za późno.

      d) Gwar na przerwach przekracza dopuszczalne normy. Egzekwowanie
      tych norm w praktyce bywa niemożliwe. Czy system nerwowy Twojego
      malucha wytrzyma hałas jaki panuje w szkole?

      e) W przedszkolu dzieci myją zęby po każdym posiłku. Rok
      odpowiedniej higieny to co najmniej rok zdrowych zębów dłużej.

      f) Czy Twoje dziecko w pełni kontroluje potrzeby fizjologiczne, czy
      nie ma problemów z pęcherzem? W dużych szkołach nauczyciele boją
      się wypuszczać dzieci z zerówki i pierwszej klasy do łazienki w
      obawie o ich bezpieczeństwo.
      Chodzi przede wszystkim o starszych uczniów, którzy bywają
      agresywni w stosunku do młodszych, ale też o warunki lokalowe, np.
      strome schody. Dzieci chodzą do toalety całą grupą, więc swoje
      potrzeby muszą siłą rzeczy załatwiać na komendę. Zdarzają się też
      inne problemy: dzieci tak bardzo brzydzą się korzystać ze
      śmierdzących i obdrapanych toalet, w których nie ma papieru, że
      przez cały dzień powstrzymują się od chodzenia do łazienki. Rodzice
      często nic nie wiedzą o tych problemach swoich dzieci.
      Jak powinna wyglądać szkoła dla 6latka?
      Sprawdź jaki standard dla dzieci 6letnich proponuje szkoła i jak
      będzie wyglądała opieka
      Na co zwrócić szczególną uwagę:
      - jak liczne będą klasy?
      czy będą osobne klasy dla 6 i 7-latków?
      - jakie podręczniki zaplanował nauczyciel?
      - czy lekcje będą rozpoczynały sie o stałej porze, w godzinach
      porannych?
      rozwój fizyczny:
      - ławki i krzesła przystosowane do wzrostu maluchów,
      - zajęcia ruchowe nie tylko na szkolnym korytarzu,
      - dostęp do sali gimnastycznej i boiska,
      - plac zabaw dla młodszych dzieci,
      - miejsce z dywanem do zabawy w klasie, (na dywanie nie mogą stać
      ławki!)
      - jeśli jest ciepło dzieci powinny mieć możliwość wychodzenia w
      czasie zajęć (w ramach w-f) i przerw na dwór pod nadzorem
      nauczyciela,
      - szafki na książki dla dzieci w klasie,
      bezpieczeństwo i higiena:
      - stołówka- posiłki nie tylko wydawane, ale postawione na stole
      (gorące zupy),
      - długie przerwy śniadaniowe,
      - dzieci na oddzielnym korytarzu lub piętrze od klas 4-6,
      - liczebność i powierzchnia miejsc w świetlicy zapewniająca komfort
      dziecku (ilość krzesełek w stosunku do ilości dzieci zapisanych do
      świetlicy),
      - świetlica dla dzieci 0-3 kl,
      - świetlica cicha również do odrabiania lekcji,
      - zabezpieczone kaloryfery i ostre kanty np. parapetów,
      - szafy dobrze przytwierdzone do ścian,
      - schody nie mogą być zbyt strome, śliskie lub pozbawione poręczy
      - wieszaki w szatni dostosowane do wzrostu dzieci,
      - mydło i papier toaletowy dostępne na bieżąco w łazienkach,
      - ciepła woda w kranach,
      - toalety dostosowane do wieku dzieci i oddzielne od toalet dla
      klas starszych,
      pomoc:
      - zajęcia dodatkowe dla młodszych klas w godzinach dostosowanych do
      końca lekcji (aby dzieci nie zapisane do świetlicy też miały
      możliwość z nich skorzystać),
      - współpraca szkoły z poradnią psych.-pedagogiczną, pedagog szkolny
      z ukończonym studium terapii pedagogicznej w razie kłopotów dziecka
      z adaptacją w szkole,
      - rodzice mogą wejść do szkolnej szatni,
      Szkoła wychodząca naprzeciw potrzebom dzieci pozwala rodzic
    • Gość: ratujmaluchy.pl Czas odbudować polskie przedszkola IP: 217.76.112.* 16.03.10, 16:36
      Czas odbudować polskie przedszkola! - daj dziecku szansę
      Trwa ogłoszony przez Ministerstwo Edukacji Narodowej „Rok
      Przedszkolaka”. Tymczasem w co trzeciej gminie w Polsce nie ma ani
      jednego przedszkola. W miastach przedszkola pękają w szwach. Polska
      stanowi kraj o najsłabiej rozwiniętej edukacji przedszkolnej w
      całej Unii Europejskiej!
      A przecież jeszcze kilkanaście lat temu byliśmy w europejskiej
      czołówce jeśli chodzi o upowszechnienie edukacji przedszkolnej.
      Zastanawia nas co stało się z naszymi pięknymi przedszkolami? Gdzie
      zniknęły? Według planowanej reformy edukacji już za dwa lata lata
      wszystkie 5-latki mają zostać objęte OBOWIĄZKIEM przedszkolnym.
      Zachodzimy w głowę gdzie będą go realizowały? Czy w szkołach, co
      sugerują coraz częściej autorzy reformy?
      Reforma edukacji ma przekazać jeszcze większy nadzór nad oświatą
      samorządom. Ale to właśnie samorządy pozamykały w ciągu ostatnich
      17 lat większość polskich przedszkoli. Dziś wiele samorządów
      próbuje wyrzucić sześciolatki z przedszkoli do szkół jeszcze przed
      wejściem w życie reformy. Zamiast wziąć się do pracy i budować
      przedszkola.

      Tymaczasem, jak wyczytaliśmy na stronie rządowej rodzina.gov.pl:
      1. Badania przeprowadzane w krajach UE potwierdzają tezę, że
      właśnie w okresie przedszkolnym dziecko nabywa podstawowe
      umiejętności społeczne, werbalne i emocjonalne niezbędne w dalszym
      życiu. Dzieci objęte wczesną i długotrwałą edukacją przedszkolną
      znacznie częściej odnoszą sukcesy w toku dalszej edukacji a także
      na rynku pracy.
      2. Z tego względu należy uznać, że edukacja przedszkolna ma
      fundamentalne znaczenie dla jakości kapitału ludzkiego kraju.
      3. Podkreślić należy szczególne znaczenie edukacji przedszkolnej w
      niwelowaniu różnic społecznych i rozwojowych dzieci pochodzących z
      gorzej sytuowanych grup społecznych, w szczególności z terenów
      wiejskich.
      4. Dostęp do edukacji przedszkolnej znacznie ułatwia rodzicom
      godzenie obowiązków rodzicielskich i zawodowych , a przez to
      ułatwia podjęcie decyzji o posiadaniu dziecka i wpływa korzystnie
      na współczynnik dzietności kraju.
      5. Brak dostępu do opieki w przedszkolach i żłobkach stanowi jedną
      z najczęściej wymienianych barier w możliwości powrotu rodziców (w
      szczególności matek) do zatrudnienia.
      6. W większości krajów UE poszerzanie dostępu do edukacji
      przedszkolnej i dbanie o jej jakość zostało uznane za kwestię
      priorytetową. W konsekwencji obserwuje się stały wzrost liczby
      dzieci korzystających z edukacji przedszkolnej na terenie Europy
      Zachodniej.
      7. Nasuwa się wniosek, że edukacja przedszkolna w Polsce jest
      obszarem poważnie zaniedbanym i wymaga zdecydowanej interwencji ze
      strony państwa.
      JEŚLI W TWOJEJ GMINIE BRAKUJE PRZEDSZKOLA CZY MIEJSC W PRZEDSZKOLACH

      1. Skrzyknij się z INNYMI RODZICAMI, np. na forum internetowym
      Waszej miejscowości. Wiele takich forów jest na portalu gazeta.pl.

      2. Pisz do swojego WÓJTA, BURMISTRZA, PREZYDENTA i do RADNYCH.
      Zgłaszaj telefonicznie i mailowo problem do WYDZIAŁU EDUKACJI w
      Twojej gminie. Niech to samo robią inni rodzice, ich rodziny i
      znajomi.

      3. Zgłoś się do LOKALNEJ PRASY czy TELEWIZJI (nie związanej z
      samorządem). Niech powiedzą głośno, że rodzice domagają się zmiany.

      Pamiętaj! JESTEŚ OBYWATELEM, płacisz podatki, masz prawo oczekiwać,
      że gmina zapewni taką liczbę miejsc w przedszkolach jaka jest
      potrzebna. I to bez wyrzucania z nich sześciolatków.

    • rojberek Zlikwidować becikowe i ulgi podatkowe na dzieci... 16.03.10, 16:37
      ... a udostępnić ludziom darmowe żłobki i przedszkola - w ten sposób
      pomoglibyście rodzicom zdecydowanie bardziej niż do tej pory.
    • anorektycznazdzira No i? 16.03.10, 16:54
      No i W ILU?
      Co to za tytuł z kosmosu? Pińć miast na krzyż z, z całym szacunkiem,
      Białymstokiem na czele- a Wrocław, a Szczecin, a Łódź, a cały ten chory
      kraj? Niby CO policzyliście, bo nie widzę?
    • Gość: wolne miejsca wolne miejsca w przedszkolu szczecin IP: *.chello.pl 16.03.10, 16:59
      fifiland.pl wolne miejsca / SZCZECIN
    • man35 Toruń - metropolia. W niczym nie ustępuje 16.03.10, 17:03
      Warszawie, a nawet ją przewyższa. I tu, i tam brakuje 5 tysięcy miejsc w
      przedszkolach. I ta sama Wisła płynie. A most (nowy) ma kosztować tyle, co
      wszystkie mosty w Wawie razem wzięte.
    • Gość: Bydgoszczanin A w bydgoszczy ponoć nie brakuje zupełnie IP: *.pl 16.03.10, 17:05
      "Urzędnicy uparcie powtarzają, że problemu nie będzie, bo nie wszyscy rodzice
      posyłają dzieci do przedszkoli."
    • three-gun-max Dzieci meneli mają pierwszeństwo 16.03.10, 17:06
      Wiadomo jak to wygląda. Dzieci meneli, samotnych matek itp. wynalazków mają pierwszeństwo. Oczywiście nawet jak kobieta mieszka z fagasem, z którym spłodziła dziecko to dla urzędasów nadal jest samotna ;) ;)
      • martishia7 Re: Dzieci meneli mają pierwszeństwo 16.03.10, 17:24
        Wyobraź sobie, że w wielu miastach, samotny rodzic musi okazać: wyrok rozwodowy
        ograniczający drugiemu rodzicowi władzę rodzicielską, zaświadczenie z ZK i tym
        podobne kwiatki.
        Przede wszystkim pierwszeństwo mają dzieci których rodzeństwo chodzi do
        przedszkola oraz dzieci nauczycieli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka