baxa
22.07.10, 10:38
Nie odpowiada mi "tykanie" i jeżeli ktoś do mnie tak mówił to od razu
reagowałam nawet jezeli to była osoba w moim wieku.Uwazam że do "przejścia" po
imieniu musi byc odpowiednia chwila i oczywiście musza wyrazić zgodę obydwie
strony.Poza tym w pracy jest to pewne niebezpieczeństwo,jeżeli pracuje sie na
stanowisku nazwijmy to ostroznie odpowiedzialnym i często zdarza sie że owe
osoby zaczynają o cos prosić i wykorzystywać.Ja miałam taki problem i tak sie
zamotałam że zwolniłam sie i w następnej pracy odpowiadało mi jak słyszałam
,że jestem piła tarczowa i nieużyta.No pewnie jeszcze i gorsze gromy leciały
ale jak była sprawa w sądzie to ja byłam górą i nikt mi nie miał prawa
przypisać niczego.A sprawa ciągnęła sie kilka lat.Byłam tylko raz świadkiem.KU
PRZESTRODZE INNYM!!!!!