Świat nam odjechał

03.08.10, 13:11
Fascynuje mnie kolarstwo,choć to mało telewizyjny sport.Pod jednym względem jest użyteczny,gdyż przed odbiornikiem potrafię się wyspać i jeszcze finisz na metę można obejrzyć.Tyle żart.Podziwiam Panów Wyżykowskiego i Jarońskiego,za wytrwałość i wiarę w sukcesy dyscyplin które komentują.Gdyby nasi kolarze mieli takie umiejętności,jak on wiedzę o tej dyscyplinie,bylibyśmy potęgą w kolarstwie i biathlonie.Rozumiem że Szmy czy Sapa,to nie są kolarze klasy Contadora czy Cancelary,jednak ich wyczyny w żawodowym peletonie,nawet w roli pomocników nie zawsze są przydatni.Oglądałem włoski wyścig,tam Szmydt był świetny,we Francji już był cienie poprzedniego wcielenia.Pokładam nadzieję jeszcze w Panu Szurkowskim,który obecnie ma więce3j kłopotów na głowie ze związkiem
którym kieruje i trudno mu teraz myśleć o kolarstwie.myślę że nabliższe latawykaża progres w naszym kolarstwi i będziemy mięli mistrzów jak Szurkowski,Szozda,Mytnik,Lang,Jaskuła,życzę tego sobie i Polakom rozkochanym w tym sporcie.
    • Gość: lol Tour de Pologne. Tomasz Jaroński: Świat nam odj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.10, 18:43
      TEZ MI WYSCIG TAM ZADNEGO DOBREGO SZANUJACEGO KOLARZA NIE MA MOZE DLATEGO ZE
      TO KITOWA DATA PO TdF
    • Gość: bella1986 Tour de Pologne. Tomasz Jaroński: Świat nam odj... IP: *.chello.pl 03.08.10, 19:55
      To po prostu masakra, nikt nie myśli o prostych ludziach którzy pracują i
      muszą dojechać do pracy czy do domu. Nie mam nic przecowko spacerowi ale
      to przechodzi wszelkie granice, ludzie wracają po pracy zmęczeni,
      niektórzy z zakupami itp. Władze miasta nie myślą o innych tylko o sobie i
      swoich kieszeniach i jak je napchać kasą. Oby ta impreza była pierwsza i
      ostatnia. A jeżeli jeszcze ma się odbyć niech to będzie niedziela lub
      jakieś święto gdy centrum jest puste i nie trzeba korzystac z komunikacji
      miejskiej. Co do przebudowy centrum Katowic to co innego, ta zmiana będzie
      długotrwała i ludze sie przyzwyczają i sa już na to przygotowywani. Ten
      chory wyścig nie powinien się wogule odbyc.
      • Gość: Bolek Re: Tour de Pologne. Tomasz Jaroński: Świat nam o IP: 212.160.172.* 04.08.10, 09:28
        Tysiące ludzi nie mogły dojechać do pracy, tysiące innych nie mogły
        wrócić po pracy do domu.
        Połowę drogi z Sosnowca do Katowic musiałem przejść pieszo.
        Gdy dotarłem na dworzec PKP, okazało się, że do godz. 20 nie
        odjedzie żaden autobus.
        Władze Katowic zafundowały sobie igrzyska, ale jak widać nie dorosły
        do organizacji imprez tej rangi.
    • Gość: stary sportsmen Tour de Pologne. Tomasz Jaroński: Świat nam odj... IP: *.radom.vectranet.pl 04.08.10, 07:35
      Świat nam odjechał, wszystko będzie odjeżdżać.
      W PRLu podobno był reżim ale politycy zainteresowani byli sportem.
      Oklaskiwali Królaka, Podobasa, Magierę,Zielińskiego,Hanusika,
      Szurkowskiego, Mytnika, Szozdę, Langa, Jaskułę.....a dziś od 20 lat
      trwa polityczna wojna.
      Polacy nie potrafią się skupić na wydarzeniach sportowych, na
      kolarstwie, który miał bodaj największą popularność i oglądalność.
      Dziś musimy oglądać ryje pod Pałacem Prezydenckim zamiast wydarzenia
      sportowe. Brakuje dziennikarzy typu Jan Tomaszewski i
      Bogdan...zapomniałem nazwiska.
      Kaczyńscy odebrali Polakom telewizję publiczną, która brylowała w
      wydarzeniach sportowych i zawsze miała publicyty.
      Tylko media są w stanie przywrócić sytuację sprzed ostatnich 50 lat.
      Dziś mamy w mediach Pospieszalskich, krzyże i hieny, Błaszczaka,
      Kempę, Brudzińskiego.....
      Ministra sportu wałkowali, prześladowali PiSiaki....czy taki
      człowiek może wpłynąć na stan sportu i skupić się na nim.
      Dopóki Kaczyńskiego i PiSu z hienami nie wyruguje się z życia
      publicznego, odjeżdżać będzie wszystko, nie tylko kolarstwo.
      Tu widzę dużą rolę pana prezydenta A.Kwaśniewskiego, gdy media
      publiczne wrócą do narodu. On zna się na sporcie i go lubi.
      Mistrzowie rodzą się na podwórkach ale dziś skazani jesteśmy na
      obronę Polski przed PiSem......
      Naród nękany, wstrząsany wojenkami nie jest w stanie odrodzić się z
      zapaści, gdy aktywny i publiczny stał się swoisty Ku-Klux-
      Klan.....gdy to się wytępi, Polska znów dołączy do państw
      cywilizowanych i ktoś zajmie się kolarstwem. Sam pan Czesław nie da
      sobie rady.....bez mediów i podobnych do A.Kwaśniewskiego ludzi.
      • Gość: propis Re: Tour de Pologne. Tomasz Jaroński: Świat nam o IP: *.static.adsl.cheapnet.it 04.08.10, 18:42
        Jestes wiec kibicem pijackiego stylu zycia propagowanego przez wiecznie chorego
        na choroby tropikale Kwasniewskiego? Czy moze na co-rude-to-falszywe Donalda
        Tuska z PO ktory chce nam tu zrobic druga Irlandie, ktora w pilke, koszykowke i
        siatkowke jest slaba, nie mowiac juz o zuzlu, skokach a takze kolarstwie?

        Ja tam wole PiS ktory nam zalatwil Euro 2012 i z ktorym u wladzy w Europie sie
        liczono, bo mimo ze dwa karzelki staly u wladzy to sie wszyscy trzesli jak
        probowali cos ukartowac pod stolem bo Lech i Jarek byli zawsze czujni i
        pamietali doskonale od czego jest PRAWO Weta, ktore dla PO i SLD od zawsze bylo
        jedna z opcji prawie nigdy nie uzywanych...

        Wiec skoncz te swoje bezsensowne wywody i nie mieszaj sportu do polityki.
    • Gość: y Re: Świat nam odjechał IP: *.lodz.msk.pl 05.08.10, 17:05
      I nic dziwnego, że w Polsce kolarstwo nie może się przebić:

      Pierwsza przyczyna- doping. Kolarstwo kojarzy się z wyścigami brojlerów. Opinia
      ta jest całkowicie zasłużona- dyskwalifikacje skończyły kariery całego pokolenia
      zawodników. Obecnie nikt nie zastanawia się w przypadku zwycięzcy TdF jak
      trenował, tylko "co brał i jak to ukrył".

      Druga przyczyna: brak czytelnej rywalizacji. Parę lat temu wszyscy komentatorzy
      się zachwycali, gdy uciekał z peletonu Niemiec, z licencją Kirgistanu, w barwach
      polskiej grupy zawodowej. Dla 99% polskich kibiców był to jeden z wielu
      cudzoziemców.
      Podział na wielonarodowe grupy zawodowe jest po prostu nieczytelny. Byłoby
      inaczej, gdyby główną klasyfikacją w wyścigu była klasyfikacja drużynowa- wtedy
      można by kibicować polskim grupom, nawet jeśli polscy kolarze pełniliby
      podrzędne role.

      Swoją drogą: brakuje wyścigu wieloetapowego, w którym startowałyby reprezentacje
      narodowe. Myślę, że byłby popularny, nawet jeśli startowałby trzeci czy czwarty
      sort zawodników, albo młodzieżowcy.

      Trzecia przyczyna: jazda drużynowa. Układów taktycznych kibice nie rozumieją i
      rozumieć nie chcą, nie rozumieją funkcji lidera, sprintera i pomocników.
      Przykład: pomocnik, który po spełnieniu swojej roli zostaje z tyłu i przyjeżdża
      ze stratą kilku minut spotyka się z kpinami, a nie z szacunkiem.

      Czwarta przyczyna: wyrównany poziom. Finisz z grupy jest mało atrakcyjny, a
      czasy, kiedy kilku dobrych kolarzy rozrywało peleton na płaskich etapach minęły
      wiele lat temu. W efekcie w wieloetapowym wyścigu interesujące są może dwa, trzy
      etapy. Pozostałe to albo finisz z grupy, poprzedzony skasowaniem jakiejś
      ucieczki (na palcach jednej ręki można policzyć ucieczki, które w ostatnich
      latach TdP doszły do mety), albo odjazd outsiderów ze stratą kilkudziesięciu
      minut, którzy nikomu nie zagrażają i nikomu nie chce się ich gonić.

      Piąta przyczyna: specjalizacja. Obecnie zawodnik dobrze jeżdżący po górach ma
      małe szanse na wygranie Mistrzostw Świata, mistrz świata raczej nie wygra TdF,
      oboje przegrają jazdę na czas i przywloką się z tyłu na etapach płaskich. Czasy
      gdy Szurkowski czy Piasecki wygrywali prawie wszystko już minęły.
      Niedzielny kibic widzi gwiazdę poprzedniego etapu przyjeżdżającą z tyłu i nic z
      tego nie rozumie.
Pełna wersja