Gość: :) IP: *.chello.pl 16.08.10, 11:40 przerazajace Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: roman Szkolny przedmiot pożądania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 12:14 ej Klaudia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klaudia Re: Szkolny przedmiot pożądania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 12:14 Co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman Szkolny przedmiot pożądania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.10, 12:15 Hannah Montana ma w pupie banana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rodzic Re: Szkolny przedmiot pożądania IP: 62.159.17.* 16.08.10, 13:02 przerażające... jest to, że rodzice dają się naciągać na wszelkie badziewia trzy razy droższe tylko dlatego, że widnieje na nich Hanka Montanka... a potem narzekaja ile to kasy potrzebują... i przy okazji uczą dziecko takich nawyków, które w życiu im na pewno nie pomogą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek E tam... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.08.10, 13:33 Jakim jeździsz samochodem i gdzie robisz zakupy? Tak samo to wygląda w tych przypadkach, jedni Mercedesem za 400000, a drudzy starym VW za 4000, jedni wyrób seropodobny z Biedronki za 7,99/kg. inni Madrigala za 29zł. co w tym złego? Odpowiedz Link Zgłoś
camparis Re: E tam... 16.08.10, 13:43 Bardzo proste - wyrób seropodobny a ser to są dwa różne produkty. Wyrobu seropodobnego bym nie tknęła, bo dbam o swoje zdrowie. Natomiast dwa plecaki - jeden z modą naszywką, a drugi bez - są identyczne. Różnią się ceną za tantiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
hela6 Re: E tam... 16.08.10, 14:34 camparis napisała: > Wyrobu seropodobnego bym nie tknęła, bo dbam o swoje zdrowie. Też tego nie żre ale nie przypuszczam żeby było trujące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tay Re: E tam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.10, 15:00 Ja jem cały czas najzwyklejsze rzeczy tanie i nie choruję na nic. A dobre rzeczy powinny swoje kosztować, czemu nie... Tak samo z tantiemami, chyba normalne że bohaterowie najnowszych filmów, w które zainwestowano sporo szmalu, kosztują więcej niż jakiś Reksio z przed 15 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eru Re: E tam... IP: 149.156.232.* 19.08.10, 10:31 To ja Ci coś opowiem: Człowiek, który badał na Uniwersytecie Rolniczym znane "zue" szwedzkie mięso pokazał mi kiedyś wyniki i dla porównania wyniki współczesnych parówek - strach się bać, ale to odwodnione 20-letnie mięso miało więcej wartości odżywczych, niż wczorajsze parówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xki Szkolny przedmiot pożądania IP: *.chello.pl 16.08.10, 14:46 no jeśli rodzice z własnej woli wydają 100zł na piórnik, cokolwiek byłoby w środku, to sami są sobie winni. ceny podbijane są przez 'dobre' sklepy o kilkaset procent (akcesoria z postaciami można dostać w Smyku czy innym Empiku za 60zł a na allegro dokładnie to samo za 16, ceny w marketach są gdzieś po środku) i nic się w tej kwestii nie zmieniło od co najmniej 15 lat. grunt to nie dać się naciągać bo to wszystko i tak chińska tandeta, w dodatku z nadrukiem na który moda przeminie za pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zztop Re: Szkolny przedmiot pożądania IP: *.kielce.vectranet.pl 16.08.10, 14:48 Zidiociali rodzice wychowują zidiociałe dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Szkolny przedmiot pożądania 16.08.10, 14:57 42,-? To co tam jest? Trzy zeszyty, linijka, blok i dwa ołówki? Swoją drogą płacić za metkę to paranoja. Gdybym miała wydać 300,- na jedno dziecko, to wolałabym wydać po 150,- na dwoje... No, ale jak kogoś stać i chce pokazać, że jego dziecko ma... nie tyle najlepsze co najdroższe, to już trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: happy Szkolny przedmiot pożądania IP: 87.205.146.* 16.08.10, 15:26 Moje szczęście nie ma granic. Już nie mam dzieci w wieku szkolnym, wnuków jeszcze nie. Czniam wyprawki, podręczniki, kredki, piórniki, kapcie, hany montany i inne duperele. 1 września to dla mnie po prostu zwykła środa, którą zresztą spędzę na urlopie, w ciszy i spokoju bez szarańczy wakacyjnej. Hurrra!!Świat bez szkoły jest piękny:)) Odpowiedz Link Zgłoś