Dodaj do ulubionych

Sprzedawcy chwytają się zmysłów

IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.11, 07:35
Jeżeli ktoś zrobi zakupy bo skusiła go do tego muzyka musi mieć zgrubienie szyjne a nie głowę.

Żal mi tego pokolenia, które można urabiać jak się chce, które gotowe po roku wyrzucić dobre ubranie bo już nie modne. To jest chore.
Obserwuj wątek
    • ulanzalasem Sprzedawcy chwytają się zmysłów 11.01.11, 07:56
      Gość portalu: bumi napisał(a):
      > Jeżeli ktoś zrobi zakupy bo skusiła go do tego muzyka musi mieć zgrubienie szyj
      > ne a nie głowę. Żal mi tego pokolenia, które można urabiać jak się chce, które gotowe po roku wyrzucić dobre ubranie bo już nie modne. To jest chore.

      Marketing sensoryczny = manipulacja? Szczególnie jeśli oferta jest skierowana do dzieci i młodzieży, wiadomo liczy się zysk koncernu ale takie zagrywki powinny być ograniczane.

      • rikol Re: Sprzedawcy chwytają się zmysłów 11.01.11, 13:59
        Nie tylko dla dzieci powinno byc ograniczane. Glosna muzyka szkodzi - jesli masz ochote, mozesz sobie poczytac o negatywnych skutkach halasu. JEst to stres, agresja, choroby psychiczne, zawal serca, gorsze wyniki w nauce (nie wspominajac o oczywistosciach, np. utracie sluchu). JA nie wchodze do sklepow czy pubow, gdzie jest glosna muzyka. Muzyka powinna byc tlem, nie przeszkadzajacym w rozmowie. Nie jest normalne, ze trzeba wrzeszcec, zeby rozmowca cie slyszal.
    • Gość: hacz media markt IP: 83.13.250.* 11.01.11, 08:00
      he he, byłem w niedziele w Media Markt kupić laptopa, reklamują się ze promocja, kupuj bez vatu itd. pojechałem i chciałem skorzystać z rat 30x0% okazało się ze akurat w dniu promocji nie mozna było skorzystać z darmowych rat, to co mi zaproponowano to 1,3% w skali miesiąca... w sumie za laptopa wartego 2500zł musiałbym zapłacić 3900zł... pojechałem więc na drugi dzień, spytałem czy dzisiaj juz obowiązują raty 30x0% okazało sie ze nie ma problemu. a co z ceną laptopa po promocji?? 2500zł!! ładna mi promocja!!
      w kilka godzin zaoszczedziłem 1400zł...
      • dokto Re: media markt 11.01.11, 08:08
        Gość portalu: hacz napisał(a):

        > he he, byłem w niedziele w Media Markt kupić laptopa,
        ....
        > ładna mi promocja!!
        > w kilka godzin zaoszczedziłem 1400zł...

        I na co je teraz wydasz?
        • kalam07 Re: media markt 11.01.11, 08:15
          ja bym wydał na striptizerki, a reszte przephulał !
          • Gość: e4b5e4 Re: media markt IP: *.cdma.centertel.pl 11.01.11, 08:17
            Na picie amaretto?
            • Gość: Stary Zgred Re: media markt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 09:17
              Szukam już od pewnego czasu okazji cenowej na konkretny model telewizora Chciałbym go kupić taniej. Cóż w tym dziwnego. Po dokładnym rozeznaniu wiedziałem ze kosztuje on około 2500 zł +- 100 zł w zależności od sklepu.
              Udałem się do Media Markt na tak reklamowana szumnie sprzedaż bez VAT-u gdzie okazało się ze ten telewizor podrożał w tym dniu do 3000 zł
              Po odjęciu VAT-u otrzymywało się cenę jak zwykle i wszędzie a
              Podejrzewam ze inne ceny były ustalane w ten sam sposób wiec opuściłem z niesmakiem i więcej tam już nie pójdę.
              Media Markt rzeczywiście sklep dla idiotów. Jak dla mnie przestał istnieć.
              • Gość: hacz Re: media markt IP: 83.13.250.* 11.01.11, 12:07
                bo trzeba poczekac aż promocja się skończy ;)
              • Gość: wymiatacz Bos nie doczytal, IP: *.statoil.com 11.01.11, 13:29
                ze dzien bez VAT dotyczyl tylko sprzetu AGD. Ale oczywiscie MM winne, ze nie masz podstawowej wiedzy wyniesionej ze szkoly podstawowej.
                • Gość: 123! Re: Bos nie doczytal, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.11, 15:37
                  > ze dzien bez VAT dotyczyl tylko sprzetu AGD. Ale oczywiscie MM winne, ze nie ma
                  > sz podstawowej wiedzy wyniesionej ze szkoly podstawowej.


                  w55.wrzuta.pl/obraz/8QP78mqpt8t/mm
                  Ja tam wyraźnie widzę RTV i AGD. Ale wymiatacz oczywiście wie lepiej.
                  Więc jakiej wiedzy Ty nie wyniosłeś ze szkoły podstawowej? Tylko do połowy alfabetu doszedłeś i literek RTV jeszcze nie poznałeś?
              • Gość: mm Re: media markt IP: *.fbx.proxad.net 11.01.11, 14:36
                O Media Markcie mowie wylacznie "sklep dla idiotow" i bojkotuje te siec za pokazywanie Polakow jako idiotow w niemieckiej TV. Polak ktory tam kupuje jest idiota i durniem.
                • stereoclub Re: media markt 11.01.11, 15:28
                  MM tymczasem nic sie twoim boj-kotem nie przejmuje, i otwiera nowe sklepy.
                  Wszyscy sa durniami, oprocz ciebie :-)
            • Gość: hacz Re: media markt IP: 83.13.250.* 11.01.11, 12:26
              jaki pic to coś dobrego a nie pedalskie amaretto...
      • Gość: m Re: media markt IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 10:06
        Twoja żona powinna spisać intercyzę, chyba że też kupuje na raty pierdoły i się cieszy że oszczędziła, chociaż jeszcze nie zarobione
    • Gość: Uicwo Liwucbewi Urzekło mnie "zamawianie amaretto przy klasyce" IP: *.cdma.centertel.pl 11.01.11, 08:16
      No fakt. Jak słyszę Vivaldiego, muszę strzelić minimum pół litra amaretto, a przy Wagnerze to i literek robię. No nie wiem, tak mam, że przy klasyce tylko amaretto. A najgorzej jest, gdy słyszę RMF Classic, tam sporo klasycznej muzyki przeplatanej dźwiękami jazzującymi - kto nie nastukał się w pestkę winem mieszanym raz po raz z amaretto, ten nie wie, co to kac! A ja tak często mam, bo jak słucham jadąc gdzieś daleko autem muzy wpadam w nastrój, słysząc na stacji ostra męską muzykę otwieram portfel, kupuje i łoję to piwo jeszcze przy kasie (i tych dźwiękach), ale wiedząc, że zaraz ruszam w drogę robię zapas amaretto i wina do picia w drodze.
      A może ja tego pierwszego piwa nie powinienem pić? Znacie jakąś stację bez tego ostrego, co robi coś tam z portfelem i piwem?
      • Gość: tosia Re: Urzekło mnie "zamawianie amaretto przy klasyc IP: *.houston.hp.com 11.01.11, 14:08
        jak nie znajdziesz takiej stacji, mozesz zawsze kobiete wyslac - na nie to ostre mniej dziala :)
      • Gość: Uicwo Liwucbewi Re: Urzekło mnie "zamawianie amaretto przy klasyc IP: *.cdma.centertel.pl 11.01.11, 15:24
        Jasne. Pójdzie zapłacić za paliwo a wróci z pięcioma parami butów. Nie szkodzi, że na stacji nie sprzedają butów. Puszczą jej zapach podeszwy czy stukot obcasów i już ona coś wymyśli ;)
        • Gość: tosia Re: Urzekło mnie "zamawianie amaretto przy klasyc IP: *.europe.hp.net 12.01.11, 00:49
          no tak... wszystko jasne... milosc do butow i torebek nie przyszla sama tylko podstepni handlowcy mna manipuluja... no i jak tu teraz zyc... chyba jednak klasyki poslucham i apetyt na amaretto pobudze :)
          • bokertov1947 Re: Urzekło mnie "zamawianie amaretto przy klasyc 12.01.11, 06:27
            Gość portalu: tosia napisał(a):

            > no tak... wszystko jasne... milosc do butow i torebek nie przyszla sama tylko podstepni handlowcy mna manipuluja... no i jak tu teraz zyc... chyba jednak klasyki poslucham i apetyt na amaretto pobudze :)

            Hi,
            no moze to pomoze!
            Bo w koncu wreszcie sobie uswiadomisz, ze dzieci Twe potrzebuja wapnia – to trzeba jaki jogurcik nabyc. Ty i inne domowe kury zwapnialy juz dawno – i tylko dzieki pracujacym na pelnych obrotach madrych uczonych – dostana do rak swych jeszcze lepszy niz poprzedni, proszek do prania, czy wyganiacz szczezacych na Ciebie zeby plam.
            A maz Twoj tylko czeka, by sie do puszczy Bialowieskiej wyrwac i zubra jakiego odkapslowac (moze tez i zimnego lecha nawiedzic – bo i ten dostepny).
            I tak wszyscy mowia, ze cale te kampanie to nie dla nich – bo Polak i tak swoje wie – ale wszyscy – nawet te 10 % w UK, ktorzy zywnosc w internecie zamawiaja – za kampania (nie jako patryjoryczno-wrzesniowo, tylko reklamowo), leci.
            Pozdrawiam z Tel Avivu

            PS: Tosiu – nie bierz tego do Siebie osobiscie!
    • mariusz2010 Sprzedawcy chwytają się zmysłów 11.01.11, 08:19
      Zacięta walka o nasze pieniądze, o ochłapy pozostałe po zapłaceniu podatków...
      • Gość: Sim Re: Sprzedawcy chwytają się zmysłów IP: *.play-internet.pl 13.08.11, 11:02
        Kolego, ochłapy? Łapie Cię 76% próg podatkowy? ;> Prawda jest taka, że ochłapy to zostały z Twojej samooceny. Spróbuj z własnej kieszeni zrzucić się na instytucje publiczne, dobra komunalne etc. Powinieneś im dziękować, że kradną tylko część i nadal możesz cieszyć się wywozem śmieci i tym podobne... Chcesz żeby zostawało Ci więcej w kieszeni - zarabiaj więcej. Proste prawo kapitalizmu. Każdy ma tyle ile uda mu się zarobić... Sad but true.
    • Gość: Clarki Sprzedawcy chwytają się zmysłów IP: *.19.165.86.osk.enformatic.pl 11.01.11, 08:22
      Ale mi nowość......te metody są w użyciu od dwudziestu lat, o ile nie więcej :)
      • Gość: Ćeć Re: Sprzedawcy chwytają się zmysłów IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 08:32
        Clarki napisał(a): te metody są w użyciu od dwudziestu lat, o ile nie więcej,
        ale od dwudziestu lat i więcej nie wszystkich to otumania. Pozdrawiam !

      • bokertov1947 Re: Sprzedawcy chwytają się zmysłów 11.01.11, 10:33
        Racja - i powiem wiecej. W cywilizowanym swiecie takie strategie lapania klientow (czy moralnie w porzadku, czy nie - to juz inna sprawa), stosowane sa juz od paru pokolen.
        A w koncu chcieliscie neofici wolnosci i wolnej konkurencji plywac w morzu kolorowych produktow.
        No to teraz nie nazekajcie!
        Pozdrawiam
    • Gość: inc. Re: Sprzedawcy chwytają się zmysłów IP: *.pclk.net 11.01.11, 08:44
      żadna muzyka ani zapach nie pomogą jak ceny sa z kosmosu a obsluga niekompetentna.
      • Gość: gari Re: Sprzedawcy chwytają się zmysłów IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.11, 14:36
        > żadna muzyka ani zapach nie pomogą jak ceny sa z kosmosu a obsluga niekompetent
        > na.


        Oczywiście, nie pomogą także w sprzedaży produktu który ci się nie podoba. Ale jeśli się wahasz - to tutaj nastrój może zdziałać cuda.
      • Gość: jasne Re: Sprzedawcy chwytają się zmysłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.11, 11:00
        Masz racje inc., nawet przy watpliwosciach nastroj cudow nie zdziala, bo ceny z kosmosu, obsluga zawsze do bani, a manipulacje wtedy nas osmieszaja, gdy ustanie ich dzialanie.
    • Gość: przemomcmich Sprzedawcy chwytają się zmysłów IP: 89.174.14.* 11.01.11, 08:51
      i w sumie chyba nie wiem czy te zakupy od 15 lat to robię świadomie czy nie. Może zamiast chleba, warzyw, owoców itp powinienem kupować co innego???
      • lucusia3 Re: Sprzedawcy chwytają się zmysłów 11.01.11, 11:57
        No, a ja będę kupować ciuchy dla mojego pana i władcy, wmawiać mu, że tego właśnie potrzebuje, jeśli konsekwentnie powtarza, że najbardziej mnie lubi bez niczego, a ciucha Prady nie odróżni od szmaty z bazarku nawet pod lupą.
    • olo-international To nic nowego 11.01.11, 09:12
      W USA od lat nie sprzedaje sie produktów/usług jako takich, ale “feeling” czyli emocje/wrażenie które można przeżyć używając dany produkt/usługę. Kupuje się ciepło, bezpieczeństwo uszu, ochronę od zimna a np. czapka/szalik jest tylko sposobem tego osiągnięcia. Oczywiście muzyka/zapach wspomagają tego typu decyzje o zakupach.

      W Polsce i większości krajów europejskich nadal biegamy za produktem, szukamy najlepszego „deal’u”, czyli wartości za zapłacone pieniądze i dość obojętne są związane z tym emocje. Najważniejszą emocją jest zadowolenie, że udało się coś zdobyć po dobrej cenie. Często zdobywamy produkty w atmosferze przepychanek i nieuprzejmości w sklepie …. co nam nie przeszkadza cieszeniem się z produktu później w domu. W USA większość maiłaby z tym duży problem, gdyż istotne są emocje związane z produktem a nie sam produkt.

      Za lat kilka/kilkanaście to samo będzie u nas.
      • zazu2 Re: To nic nowego 11.01.11, 09:32
        W wiekszosci krajow Europy sprawdza sie ceny w wyszukiwarkach internetowych. Z reguly dostawy sa za darmo lub kosztuja grosze. Jesli jednak nie chcesz czekac to idziesz do najblizszego sklepu i pytasz czy sprzedadza ci za te sama cene co znalazles na strone takiej i takiej. Z reguly sie godza. Nie wiem jak w USA ale w Zachodniej Eurpie sprzedaz online juz dawno przerosla sprzedaz w sklepach i roznica ciagle sie powieksza.
        • Gość: rokokoko Re: To nic nowego IP: 217.153.161.* 11.01.11, 20:28
          bzdura.

          przykladowo UK 10% wartosci handlu to internet

          w EU w latach 2012-15 prognozy to dojscie do 20%

          Wiekszosc sprzedazy to zywnosc. To sie dlugo nie zmieni, a ta jest sprzedawana stacjonarnie.
      • kosm.aty Re: To nic nowego 11.01.11, 09:38
        > Kupuje się ciepło, bezpieczeństwo uszu, ochronę od zimna a np. czapka/szalik jest tylko sposobem tego osiągnięcia. Oczywiście muzyka/zapach wspomagają tego typu decyzje o zakupach.

        Która czapka zapewni lepsza ochronę przed zimnem, ta z lepszego materiału czy ta ze sklepu z lepszą muzyką? Piszesz jakieś bzdetne marketingowe truizmy, że czapka ma grzać w uszy. Tak jakby było to odkrycie godne nobla.

        > W USA większość maiłaby z tym duży problem, gdyż istotne są emocje związane z produktem a nie sam produkt.

        Więc nieważne jakie badziewie ci wcisną po chorych cenach. Ważne, że się ładnie uśmiechali. No i muzyczka grała! A kliencie jak przepłaciłeś to do końca miesiąca wcinasz suchary, za przyjemności się płaci! Celem tych zabiegów jest skłonienie do zakupów impulsywnych i niekorzystnych. Bo płacisz, nie za to co chcesz lub potrzebujesz (czapka), tylko za to co Ci aktualnie wciskają (muzyczka, znak towarowy, poczucie ekskluzywności do tego szmata w kształcie czapki gratis).
        • olo-international Re: To nic nowego 11.01.11, 10:03
          kosm.aty napisał:
          > Więc nieważne jakie badziewie ci wcisną po chorych cenach. Ważne, że się ładnie
          > uśmiechali. No i muzyczka grała!

          Czyli wg twojego modelu zachowania, lepiej kupic dobry towar
          (co to znaczy "dobry"? wg czyjego kryterium dobry? ), od chama który cie ochrzania,
          ma ciebie w głębokim poważniu, nawrzucawszy mu no i może jeszcze oszukawszy go.
          Ale w ten sposób wywalczyć lepszą cenę, pojechać do domu
          i cieszyć się "jaki fajny produkt zdobyłem za jaką fajną cenę". Pełnia zadowolenia!
          Gratuluję.
          • kosm.aty Re: To nic nowego 11.01.11, 10:15
            > Czyli wg twojego modelu zachowania, lepiej kupic dobry towar
            (co to znaczy "dobry"? wg czyjego kryterium dobry? ), od chama który cie ochrzania,
            ma ciebie w głębokim poważniu

            Czy ten artykuł jest o gburowatych sprzedawcach, czy o "marketingu sensorycznym"?
            To, że sprzedawca ma być miły i pomocny to Twoje kolejne genialne odkrycie. Ale to wiedział już Wokulski.
            A ja wciąż twierdze, że jeśli kupujesz czapkę albo amaretto(!?) pod wpływem "odpowiednio dobranej" muzyki to coś jest nie tak. I jeśli to jest kierunek w jakim zmierza handel detaliczny, to faktycznie widzę świetlaną przyszłość przed zakupami przez sieć, bez tej całej podprogowej otoczki, której jedynym celem jest robienie wody z mózgu klientowi.
            • Gość: fddv Re: To nic nowego IP: *.218.151.66.static.telsat.wroc.pl 11.01.11, 10:40
              100% racji.

              ale ja osobiście nie wierzę, że ktoś może kupić cokolwiek pod wpływem muzyki (kibel, młotek i drabinę - bo usłyszał trzaskające drewno w kominku?)
              jedyny sposób w jaki działa muzyka w sklepach/lokalach to to, czy nas zniechęca do wejścia, czy nie. jeśli jest neutralna/pozytywna dla mnie - okej zrobię tam zakupy, wypiję kawę - ale nie dlatego że muzyka mnie zachęci, ale dlatego że mnie NIE ZNIECHĘCI.

              natomiast zapach jak najbardziej działa. czujesz zapach pieczonej kiełbaski - masz smaka na kiełbaskę. czujesz pieczony chleb - chcesz zjeść chrupiący chleb. itd.
        • je2bny Re: To nic nowego 11.01.11, 12:56
          kosm.aty napisał:

          Która czapka zapewni lepsza ochronę przed zimnem, ta z lepszego materiału czy ta ze sklepu z lepszą muzyką? Piszesz jakieś bzdetne marketingowe truizmy, że czapka ma grzać w uszy. Tak jakby było to odkrycie godne nobla.
          ============================
          Niestety, ale pudło.
          Do tego najlepiej nadaje się beret moherowy.
          ====================================
          Kościół katolicki artykułem pierwszej potrzeby w Polsce,
          aby oszustom żyło się dostatnio
          ---------------------------------------
      • Gość: arbiter Re: To nic nowego IP: 77.236.26.* 11.01.11, 10:30
        Niestety, ale to dyrdymałki marketingowe. Marketing CHCIAŁBY, by ludzie kupowali nastrój, samopoczucie i feeling, a nie produkt per se. Lud jednak z uporem kupuje towar, a nie pierdoły. Istnieje oczywiście klient snobistyczny, urobiony przez rekalmowe pranie mózgu i zmanipulowany przez "life style-owe" mody, ale to nie klient większościowy. Taki klient pojawia się też w Bolandzie (młodzi, wyd.upceni z wielkich wsi - dla dodania sobie wartości kupują w Almie, co jest dobre głównie dla Mazgaja, bo na pewno nie dla nich). To nuworysze, którzy jeszcze wczoraj - jako studenci - wszystkiego sobie odmawiali, a dziś zarabiając (chwilowo) ponadprzeciętnie zdecydowali się wyrzucać w błoto (do kasy Almy, Bomi, Piotra i Pawła) swoje pieniądze. Oni też przejrzą na oczy, kiedy poczują wartość pieniądza. Co się zaś tyczy poszukiwaczy dealów to nigdzie nie zachowuje się konsument tak dziko jak w USA i GB w czasie masowych sales - wszyscy widzą co roku te dzikie tłumy wpadające do sklepów po otwarciu jak szarańcza. To także w USA największe obroty mają sklepy nie z ambience i feelingiem, ale dyskonty elektroniczne jak BestBuy i CircuitCity itp. Zresztą w USA jest cała gradacja sklepów z elektroniką, w zależności od lokalnego rynku.
        • kosm.aty Re: To nic nowego 11.01.11, 11:40
          > Niestety, ale to dyrdymałki marketingowe. Marketing CHCIAŁBY, by ludzie kupowal i nastrój, samopoczucie i feeling, a nie produkt per se.

          Hehe, a pamiętacie jak któryś developer sprzedawał nie mieszkania tylko marzenia? Podobno strasznie drogo sobie za te marzenia liczył.
        • Gość: yfyujn Re: To nic nowego IP: *.wroclaw.mm.pl 11.01.11, 13:47
          porównaj ceny w Almie i w sklepach Społem (oraz w Żabce i sklepach osiedlowych), a się zdziwisz.

          nie każdy ma czas przebijać się przez sporą część miasta do Tesco albo Carrefoura. Biedronka też nie jest na każdym osiedlu.
          • Gość: aneta Re: To nic nowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.11, 15:03
            ja kupuję w Almie, jest taniej niż w dużych suprmarketach, czyściej i milsza obsługa- i nie uważam się za snobkę.
            a wracając do tematu: marketing sensoryczny w wykonaniu CCC tragedia, od roku nie moge wejść do sklepu gdyż ten smród wydobywający się z dozowników jest przeokropny. Niestety, na szkodę innych sprzedawców, nie wstępuję nawet do sąsiadujących z CCC innych sklepów.
            • Gość: yfyujn Re: To nic nowego IP: *.wroclaw.mm.pl 11.01.11, 15:19
              no ja dlatego kupuję w Almie, bo to najtańszy (i dobrze zaopatrzony) sklep spożywczy w "mojej" części Wrocławia.
            • Gość: libra19 Re: To nic nowego IP: 81.190.15.* 12.01.11, 18:44
              tez nie moge zniesc tego zapachu w CCC!!!!!!!!!! ohyda!!!!!!!!!
              • bokertov1947 Re: To nic nowego 13.01.11, 08:53
                Racja, racja - to juz lepiej swojski- bo taki polski - zapach niedomytych konczyn dolnych (i nie tylko) klientek!
                Pozdrowienia z Tel Avivu!
        • Gość: gari przy zakupach bardzo często ma rozterki IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.11, 14:44
          Marketing CHCIAŁBY, by ludzie kupowali nastrój, samopoczucie i feeling, a nie produkt per se. Lud jednak z uporem kupuje towar, a nie pierdoły

          Baranku, zauważ, lud czasami przy zakupach bardzo często ma rozterki kupić - nie kupić. I wtedy zaczynają odgrywać rolę zupełnie inne pierdoły niż sam produkt i jego cena. A rozterki miewa KAŻDY i nic tu nie mają do gadania dyrdymałki takie jak snobizm czy "młodzi, wyd.upceni z wielkich wsi".
    • Gość: Głupialola Sprzedawcy chwytają się zmysłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 09:40
      W kominku to się pali drewnem,a nie drzewem...
    • heraldek Gdyby w sklepie byl zapach goowna, to wszyscy..... 11.01.11, 09:53
      .....kupiliby sedesy i rury kanalizacyjne......
      • Gość: Asss Re: Gdyby w sklepie byl zapach goowna, to wszyscy IP: 10.65.6.* 11.01.11, 11:16
        :) Doskonałe
    • fotoholik7 Sprzedawcy chwytają się zmysłów 11.01.11, 09:55
      a ja to bym kupił kabine prysznicową z gołą babą :)
    • Gość: aqqqq Re: Sprzedawcy chwytają się zmysłów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 09:56
      leroy omijam szerokim łukiem wole zrobić 25 km wiecej do innego marketu
    • panbramkarz Sprzedawcy chwytają się zmysłów 11.01.11, 10:05
      Prawdziwe promocje czyli przeceny byly tylko za komuny gdzie obowiazywaly ceny detaliczne jednakowe w kazdym sklepie wtedy zeczywiscie mozna bylo byc pewnym ze kupilo sie cos taniej. Dzis w promocji w jednym sklepie kupimy drozej niz bez promocji w innym.
      A najprostrzym sposobem na zwiekszenie sprzedazy jest zwiekszenie zarobkow, bo przy obecnych zarobkach to do wiekszosci sklepow ludzie wchodza najczesciej zima ........ zeby sie troche ogrzac.
    • emeryt21 Sklepy manipulują naszymi emocjami. Zobacz jak ... 11.01.11, 10:38
      "spoko"....na mnie napewno to nie dziala,conajwyzej przeszkadza mi w zastanawianiu nad wyborem towaru i wtedy wychodze ze sklepu.Ide tam gdzie jest spokoj i cisza....
      • Gość: Magda Liczy się statystyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.11, 15:24
        Nawet jeśli to prawda, co napisałeś, a nie poza, to jak pewnie się domyślasz, dla sklepu liczy się statystyka.

        emeryt21 napisał:

        > "spoko"....na mnie napewno to nie dziala,conajwyzej przeszkadza mi w zastanawia
        > niu nad wyborem towaru i wtedy wychodze ze sklepu.Ide tam gdzie jest spokoj i c
        > isza....
    • Gość: klm Sklepy manipulują naszymi emocjami. Zobacz jak ... IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.11, 10:59
      a w Realu na Jubilerskiej po prostu śmierdzi...
      sprzątać im się nie chce, a co dopiero rozpylać jakieś zapachy...
      • Gość: wariat Re: Sklepy manipulują naszymi emocjami. Zobacz ja IP: *.subscribers.sferia.net 11.01.11, 12:17
        Dlaczego uważasz że nie rozpylili ? Może właśnie chodziło im o taki zapach, bo marketingowiec przekonał ich że zwiększy im to sprzedaż. :)
    • Gość: autor Re: Sprzedawcy chwytają się zmysłów IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.11, 11:10
      ciekawe jak pachnie i jaka muzyka leci w ..... sexshopie? Buhahaha
    • freejazzy A dla klientów PKP... 11.01.11, 11:13
      A wszystkim podróżnym korzystającym z dworców i innych usług PKP proponowałbym w ramach marketingu sensorycznego ten kawałek:

      www.youtube.com/watch?v=iwGFalTRHDA
      Bardzo dobrze obrazuje stosunek firmy do klienta :)
    • Gość: * Sklepy manipulują naszymi emocjami. Zobacz jak ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.01.11, 11:13
      Artykuł o niczym.
    • Gość: dzemski Sklepy manipulują naszymi emocjami. Zobacz jak ... IP: 212.182.35.* 11.01.11, 11:43
      img403.imageshack.us/img403/5318/16317113955451069471781.jpg
      Zdjecie po lewej z 3 stycznia. Po prawej z 7 stycznia - początek promocji, zakupy bez VATu
      • Gość: Olka Re: Sklepy manipulują naszymi emocjami. Zobacz ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.11, 12:48
        Dużo sklepów stosuje takie triki. W Tesco ostatnio była promocja na kawę 12,99 i niby przeceniona z 16,99. Dziwne, że ja zawszę tę kawę w Tesco kupowałam po 12,69 :D

        • Gość: kibuc Re: Sklepy manipulują naszymi emocjami. Zobacz ja IP: 193.22.252.* 11.01.11, 14:31
          "Takie triki" są nielegalne, a sprawa powinna zainteresować UOKiK
          • Gość: 666 Re: Sklepy manipulują naszymi emocjami. Zobacz ja IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.11, 15:02
            UOKiK sam z siebie nie zainteresuje się taką sprawą ale konsument też ma prawo pozwać nieuczciwego sprzedawce tylko że jest jeden problem taki konsument nic z tego nie będzie miał dla siebie dlatego takie numery z cenami przechodzą bezkarnie.
            Dosłownie tydzień temu próbowałem zrobić reklamację za pośrednictwem rzecznika konsumentów i okazało się, że rzecznik ma tak za dużo spraw i od razu odesłał mnie do UKE. Biorąc pod uwagę, że UKE rozwiązuje sprawy 6 miesięcy i dłużej sprawa trafi do sądu.
            Nie zdziwię się jak kiedyś jakiś oszukany klient wpadnie z kałachem do sklepu i zrobi rozpierduchę.
    • 4dagome1 Sklepy manipulują naszymi emocjami. Zobacz jak ... 11.01.11, 13:03
      a co tu się dziwic młode poklolenie jest teraz na poziomie buraków .I te buraki wybrali do rządzenia buraków .
      • stereoclub Re: Sklepy manipulują naszymi emocjami. Zobacz ja 11.01.11, 15:36
        Pamietasz jak wygladaly sklepy i rzadzenie za czasow tzw starszego pokolenia? Mam na mysli lata 70/80. Puste polki, haki, regaly, personel ziewajacy, oparty lokciami na ladach.
        Tesknota za komuna przybiera rozne formy.
    • Gość: 666 Prawda jest taka że kupujący to w IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.11, 13:16
      większości debile, najpierw coś kupują potem się zastanawiają co kupili.
      Już nie raz miałem takie przypadki że kupującemu nie spodobał się towar to próbował go reklamować.
      A sztuczki z reklamami stosują prawie wyłącznie duże sieci handlowe one nie są nastawione na zadowolenie klienta tylko na wielkość sprzedaży, zawsze znajdzie się jeleń który kupi nawet najgorsze badziewie które było np. w promocji.
      • Gość: marek Re: Prawda jest taka że kupujący to w IP: 193.107.32.* 11.01.11, 14:03
        a ja wolę, jak mi do amaretto przygrywa Eine kleine nacht Musik.
    • skuba25 Sklepy manipulują naszymi emocjami. Zobacz jak ... 11.01.11, 14:06
      Najlepsze w tym wszystkim jest to, że co roku pisze się to samo a ludzie w dalszym ciągu są jak ćmy
    • Gość: jot23 Doktor od marketingu, Jacek Wójcik, się myli. IP: 98.143.100.* 11.01.11, 14:12
      Pewnie zbyt długo stoi w korku żeby zdążyć do sklepu...
    • Gość: gari Re: Sprzedawcy chwytają się zmysłów IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.11, 14:33
      > Jeżeli ktoś zrobi zakupy bo skusiła go do tego muzyka musi mieć zgrubienie szyj
      > ne a nie głowę.


      Zgrubienie szyjne zamiast głowy ma ktoś kto nie potrafi zrozumieć prostego faktu, że nastrój człowieka ma ogromny wpływ na różne decyzje, w tym decyzje zakupu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka