Dodaj do ulubionych

Kto wkręca młodych w skręty

IP: *.dynamic.chello.pl 10.02.12, 22:05
Każdy nałóg jest szkodliwy, a trawa to zbyt dochodowy interes żeby ją zalegalizować.
Obserwuj wątek
    • poborowy102 Kto wkręca młodych w skręty 10.02.12, 22:10
      po czym można zauważyć, ze:
      1. społeczeńśtwo ubożeje
      2. zaczyna cześciej sięgać po inne używki niż te dopuszczone do obrotu przez łaskwe państwo?
      Po zmniejszającej się liczbie knjap! Ostatnio liczyłem i wyszło mi, ze w promieniu 5 km zniknęło aż 6 barów piwnych. Niektóre istniały po kilkanaście lat, a jednak zniknęły. I co teraz? Teraz są dwie opcje:
      1. naczelni eksperci muszą intensywniej przekonywać o szkodliwości narkotyków jednoczesnie podkreślać zdrowotny wpływ alkoholu,
      2. Legalizujemy marychunę i powstają w miejsce upadających knajp, w pustostanach, jakieś sklepy albo knajpy z tym.
      • Gość: holly Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 08:21
        Nie wiem czy ty tak na poważnie to napisałeś? Bo się uśmiałam doprawdy :)
        • Gość: w Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:07
          co tu sie smiac, to sama prawda. popatrz na czechy
          • Gość: holly Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:50
            akurat znikanie barów piwnych jest skutkiem przede wszystkim kosztów czynszu i ewolucji preferencji społeczeństw. Pijemy mniej, zmieniamy preferencje co do alkoholu.

            tutaj jest tak wiele uwarunkowań, które należy wziąć pod uwagę: ekonomicznych, socjologicznych, takie wnioskowanie wprost jest niedopuszczalnym uproszczeniem.

            Społeczeństwo ubożeje, bo mi 6 barów piwnych zamknęli pod domem? Jak dla mnie to jest śmieszne, zwłaszcza że wyszło spod ręki człowieka, który "zachęca do spróbowania bezpieczniejszych narkotyków i przekonania się, że LSD i amfetamina to 2 zupełnie różne banie" (do 3 lat pozbawienia wolności - art. 58 par.1 KK)
            • poborowy102 Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 12:09
              nie zachęcam nikogo, tylko zaznaczam, ze nie ma sensu teoretyzować i uogólniać jeśli się nie jest w temacie.
              Ja tam wiem jak to działa - konopie przytępiają, a amfetamina pobudza. Więc to jest coś skrajnie różne i też ma różne zastosowania. Tymczasem wielu twierdzi, powstarzając bzdury monarowskie, że to jest jakas tam gradacja - coraz silniejsze, coraz większe doznania. To są zupełnie różne doznania i działania, i zastosowania. Amfetamina to wg mnie narkotyk stricte użytkowy (biorą go imprezowicze, zeby nie zasnąć za szybko na iprezie, zeby sie nie upić, zeby wytrzeźwieć; karierowicze, żeby wydajniej pracowac, dłuzej, zeby być w gazie, natomiast takie LSD to tylko dla eksperymentu, przecież nie da się pod wpływem tego funkcjonowac w spiołeczeństwie. Z kolei trawa jest uzywana dla rozluźnienia się, dla zamieszania sobie w głowie itp. itd..
              Mozna by poustawiać w rzędzie jak chodzi o szybkość uzależnienia (i tu n.p. niktoyna byłaby wyżej od niejednego narkotyku), mozna pod wpływem szkodliwosci na organizm (i tu alkohol byłby bardzo wysoko), ale takie stawianie sprawy, ze jest to jakas prosta droga typu od marihuany do czegoś innego to bzdura, bo ludzie mają rózne preferencje chociazby i różne organizmy.
              • poborowy102 Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 12:11
                PS nie histeryzuj, są narkotyki ogólnodostępne i bezpłatne (bieluń, grzyby - rosna w Polsce mimo zakazów), a jednak świat się nie zawalił.
    • popijajac_piwo Ależ kto będzie kupował alkohol i płacił akcyzę 10.02.12, 22:11
      jeśli młodzi się przerzucą na konopie... Toż to działalność wywrotowa.
      • Gość: belzebub wprowadzą podatek od uprawy krzaka konopi IP: *.amplus.net.pl 10.02.12, 22:59
        ryże złodzieje ze wszystkim sobie poradzą.
        • Gość: mk Re: wprowadzą podatek od uprawy krzaka konopi IP: *.internetia.net.pl 10.02.12, 23:55
          lepszy podatek niż zamykanie w pierdlu za to.
        • Gość: holly Re: wprowadzą podatek od uprawy krzaka konopi IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 08:17
          i bardzo dobrze, bo inaczej mafiozi uprawiający konopie w Czechach, na Mazurach i Ukrainie będą legalnie i bez żadnych opłat uprawiali ją w domach jarających dzieciaków, którzy będą dostawali wzwodu na myśl, że mają krzaki w domu, bo ktoś im założył hodowlę. I będą posikani ze szczęscia, że będą mogli sobie jarać ze swoich krzaków i może nawet coś na tym jeszcze zarobią. A mafia będzie bezpieczna i nieopodatkowana. Widziałeś kiedyś ludzi, którzy z tego żyją? Tych bossów? Radzę Ci zajrzeć sobie następnym razem do vip-roomu na imprezie po paradzie na rzecz legalizacji, płacą za nie - to i lubią zajrzeć, dopilnować czy wszystko idzie po ich myśli. Zobacz sobie czym przylatują, przyjeżdżają, że mają na ręce zegarek za 60-100tys. PLN, których Ty - ambitny jaraczu nie mógłbyś odłożyć pewnie przez 10 lat.

          Tego bronisz, GRATULUJĘ!
          • rlnd Re: wprowadzą podatek od uprawy krzaka konopi 11.02.12, 09:32
            > A mafia będzie bezpie
            > czna i nieopodatkowana

            Po legalizacji ?
            Zastanow sie jakie zyski ze sprzedazy alkoholu ma panstwo polskie, a jakie ma mafia.
            • Gość: w Re: wprowadzą podatek od uprawy krzaka konopi IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:10
              orka2.sejm.gov.pl/IZ5.nsf/main/23A0ADCF

              dochod z akcyzy alkoholi mocnych w 2005 roku - 4 MLD ZL
              • Gość: w Re: wprowadzą podatek od uprawy krzaka konopi IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:11
                Według założeń ministerstwa finansów w 2009 roku do wpływy z akcyzy na wyroby spirytusowe miały wynieść 6,55 mld złotych.
            • Gość: holly Re: wprowadzą podatek od uprawy krzaka konopi IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:36
              Nie po legalizacji. Może napisałam mgliście i niespójnie ale chodzi o zwolnienie od opodatkowania krzaków na własny użytek. Jeśli by tak było to nagle okazałoby się, że odsetek upraw na własny użytek wśród rencistów jest istotnie imponujący.

              Mafia będzie bezpieczna i nieopodatkowana.

              No ale żeby to dostrzec trzeba spojrzeć poza ZŁE PAŃSTWO, które chce położyć łapę na wszystkim. I wziąć pod uwagę, że akcyza z wszelkich używek powinna pokryć koszty leczenia konsekwencji używania ich. Alkohol a wypadki - odcięcie ręki, upadki, pobicia, wypadki samochodowe itp.
      • krzysztofczyz Re: Ależ kto będzie kupował alkohol i płacił akcy 11.02.12, 09:02
        Czy przypuszczasz, że maryśka będzie wolna od akcyzy. Błąd wraz ze wzrostem zapotrzebowania będzie coraz wyższa na tzw. walkę z uzależnieniami.
        • Gość: holly Re: Ależ kto będzie kupował alkohol i płacił akcy IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:39
          i jest to słuszne, przynajmniej w teorii - dobrze byłoby gdyby te pieniądze faktycznie trafiały na ten cel i by kampanie na rzecz przeciwdziałania uzależnieniom były skuteczne.

          Poza tym po legalizacji powinien powstać instytut ds. kontroli jakości narkotyków i ośrodek badania konsekwencji używania tych nowozalegalizowanych środków psychoaktywnych.

          I na to powinny być przeznaczone opłaty akcyzowe.
    • Gość: ech... Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 10.02.12, 22:14
      nikt młodych w nic nie wkręca, następuje zmiana obyczajowości, już wódeczka nie jest cool, kiedyś tak, kiedyś była, ale mody i gusta się zmieniają, już naprać się i pobełkotać do pijanej laski na dyskotece, żeby ją zaciągnąć w krzaki nie jest żadnym szpanem.
      • Gość: Lim Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.02.12, 23:22
        Dzisiaj szpanem jest ufurać się i bełkotać jak potłuczony, brechtając się jak debil.
        • Gość: ech Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 10.02.12, 23:34
          no i trudno, nic twoja zmarszczona nie poradzi na to. Nawet Tusk nic tu nie poradzi, chociaż groźnie nóżką tupie.
          PS Skończyła się sprawa Madzi POra na KOLEJNY TEMAT ZASTĘPCZY.
          No to startujemy!
    • kieliszki Kto wkręca młodych w skręty 10.02.12, 22:14
      Kto odsłonił zasłony i otworzył okno?!!!

      Nie, dzieci, nie! Nie patrzcie w tę stronę! Nie! Odwróćcie się! Niee! Dzieci Nieeeeeeeeee...... !
      • krzysztofczyz Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 09:10
        Może i racja ale z innej strony to jak mityczna puszka pandory. Czy ktoś jest w stanie przewidzieć jakie skutki to pociągnie. Pojawią się inne narkotyki, też lekkie. Przecież musi istnieć wolny rynek. Nie poprzestanie się na jednym asortymencie. To tak jak z alkoholem, jest piwo , wino , wódka koniaki itd. Za lat dwadzieścia pojawią się proplemy patologiczne nowego formatu. I co wtedy ? Miłe złego początki. Jako demokrata uważam, że im mniej zakazów tym mniej przestępstw ale teraz mam wątpliwości - duże wątpliwości.
        • poborowy102 Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 09:25
          jakoś Holandia istnieje.
          • Gość: holly Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:53
            no istnieje, ale Holendrzy marihuany prawie nie palą - oni zarabiają na turystach, przyjeżdżają do nich na jointa Belgowie, Francuzi, Niemcy z przygranicznych terenów.
    • Gość: MonX A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.wroclaw.mm.pl 10.02.12, 22:18
      No, panie Jabłoński. Dawaj pan! Jaka jest ta straszna szkodliwość ziółka?
      • Gość: hehe Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 10.02.12, 22:32
        marskość wątroby!!!;)
        Jeszcze niedawno wybiórcza sama była za legalizacją, teraz gdy spadają wpływy z akcyzy (a spadają, bo pokolenie "alkoholowe" wymiera w przyspieszonym tempie (serce, wątroba), młodzi się nie garną do wlewania wódy w nadmiarze (zresztą to dziś już nie wchodzi w grę, za komuny wchodziło, bo praca była obowiązkowa, a kierownik przymykał oko, gdy ktoś zapił i na wstecznym pracował), to trzeba bić w dzwony.... Spadają wpływy z akcyzy!!!!!
        Jeszcze jest nadzieja w radarach...
      • Gość: abc Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.54.249.32.smlw-legionowo.pl 11.02.12, 00:55
        zioło rypie pamięć. bardzo.
        • Gość: korek Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 01:12
          Nikt cie nie zmusza do palenia 3g dziennie. W ogóle nikt cię do niczego nie zmusza, wiec gdzie tu widzisz problem ?
          • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 08:38
            człowieku, jakie 3g dziennie? hahaha, bo tobie się wydaje, że z narkotykami jest jak z alkoholem? Że im więcej tym bardziej? i że trzeba 3g dziennie codziennie żeby coś ci było? Otóż mylisz się i to bardzo. Sam do tego dojdziesz tylko za 5-10 lat.
            Bo każdy kto pali jest taki przemądrzały i nikogo kto mówi co innego nie słucha.

            Dodam jeszcze tylko, że marihuana w latach '70, '80 i '90 to była marihuana a od wczesnych lat 20go stulecia na rynku pojawiły się konopie uprawiane na chemikaliach, a przede wszystkim modyfikowane genetycznie nasiona - tak, zeby ich skutki były dla palacza "bardziej odczuwalne" (co nie oznacza, ze "zioło" jest mocniejsze tylko ma stymulować mózg tak, żebyś miał bardziej zaburzone postrzeganie - bardziej zaburzone - znaczy działa!) i żeby były łatwiejsze w uprawie, miały namieszane w okresie wegetacji. Ach, no i żeby było jak najwięcej żeńskich krzaków, tylko żeńskie!

            Poza tym geniuszu, nie wiem czy wiesz, że zioło nabiera "mocy" dopiero przed sprzedażą - trochę jak z dopalaczami było. Masz susz, który spryskują rozpuszczoną mieszanką substancji chemicznych - oto tajemnica tego cudownego jarania. Eko staffik, pure natural, hahaha!

            No i sam sobie też nie wyhodujesz eko-staffiku, bo musiałbyś wsiąść w wehikuł czasu i przywieźć niezmutowane nasiona. Powodzenia Panie "nie palę 3g dziennie". A problem to jest twoje postrzeganie palenia i powszechna niewiedza rozlana po społeczeństwie.
            • Gość: palebolubie Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.sgyl.cable.virginmedia.com 11.02.12, 09:03
              pleciesz glupoty za przeproszeniem. nie myl genetycznych modyfikacji typu krzyzowanie pomidora ze skorpionem, to co robia seed-banki to krzyzowanie roznych odmian tej samej rosliny - konopii. Tak jak jablek, pomidorow, ogorkow tak i konopii od _zawsze_ bylo wiele odmian. Poza tym 3g dziennie to wcale nie tak duzo. Pozdrawiam, milego dnia zycze. buh buh :)
              • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 09:13
                :)
                Wow, jaki mądry - chyba Jah cię uświęcił dotykiem mądrości!

                Prze-mądrości! Przemądrzałości!

                Najwidoczniej nie masz pojęcia na czym polegają genetyczne modyfikacje i co to jest GMO. Poczytaj, chyba, że masz uczulenie na wiedzę...
                • Gość: heh.. Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.corbina.net 11.02.12, 09:17
                  Jak narazie w moim odczuciu to Ty jesteś odporna na wiedzę, za to manipulantka i ignorantka z Ciebie zacna.
                  • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:03
                    jestem otwarta tylko trudno dyskutować z brakiem argumentów.

                    "Jesteś głupia i masz wszy!" - to żaden argument, to dziecinada.
                    • Gość: heh.. Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.anonymizer.ccc.de 11.02.12, 10:38
                      Po pierwsze z ignorancją nie ma co dyskutować - piszę o Tobie, dostałaś argumenty w poście wyżej, albo niżej i wykazałaś zero polemiki, bo nie można tak nazwać tego co odpisałaś :DD

                      Zobacz gdzieś niżej jak odniosłaś się do tego co napisał poborowy102, tylko przez to ze nie potrafisz czytać ze zrozumieniem :) (dla przypomnienia wkleję)


                      ">nie ma w tym nic zaskakującego. Bo to tak samo jakby zaskakujące było stwierdzenie, że
                      >palenie papierosów zwiększa prawdopodobieństwo uzależnienia od alkoholu.
                      >Ten jeden wielki wór, który bywa określany jednym rzeczownikiem "narkotyki" to całe stado
                      >różnistych substancji uzależniających bardzo, słabo lub wcale i o skrajnie różnych działaniach.
                      >Zresztą wg Światowej Org. zdrowia w tym worze jest też nikotyna i alkohol. Gdyby były w
                      >Polsce nielegalne pewnie też jakieś oszołomy twierdziłyby, ze palenie papierosów to prosta
                      >droga to uzależnienia się od heroiny, a picie piwa zwiększa ryzyko wciągania koki.
                      >Radzę poczytać podział narkotyków na grupy i samemu nawet popróbować te
                      >bezpieczniejsze, zeby stwierdzić, ze LSD a amfetamina to coś kompletnie przeciwnego i nie
                      >ma opcji, ze ktos komu się spodobało jedno przerzuci się na drugie - to bez sensu...

                      jesteś jednak jeszcze głupszy niż przypuszczałam...

                      po pierwsze: bezpieczniejsze narkotyki? BEZPIECZNIEJSZE NARKOTYKI????????
                      Co to są bezpieczniejsze narkotyki???????? Według ciebie LSD i Amfetamina????????????????

                      Poza tym gratuluje inteligencji na poziomie pierwotniaka pantofelka - nakłanianie do spożywania narkotyków jest karalne ćpunie. "

                      =====

                      Gdzieś poniżej napisalaś ze jakoby 15 lat paliłaś, a ponieważ akkoholikiem czy narkomanem jest się do końca życia, sama też wg włąsnych standardów jesteś ćpunką... oraz trolem :D
                      • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 11:43
                        Utonęłam w morzu twoich argumentów!

                        Nie umiesz napisać nic w temacie dyskusji tylko że jestem trolem, haha :)
                        Zmień forum bo chcesz tylko powyzywać ludzi, na każdym sobie takich znajdziesz - atakujesz nie moje argumenty ale mnie personalnie. I to jest fakt

                        Może wytłumacz mi tę mądrość poniższą, skoro jej nie zrozumiałam:

                        >Radzę poczytać podział narkotyków na grupy i samemu nawet popróbować te
                        > bezpieczniejsze, zeby stwierdzić, ze LSD a amfetamina to coś kompletnie pr
                        > zeciwnego i nie
                        > ma opcji, ze ktos komu się spodobało jedno przerzuci się na drugie - to be
                        > z sensu...
                        • Gość: heh.. Q.E.D. IP: *.torservers.net 11.02.12, 12:08
                          > Utonęłam w morzu twoich argumentów!
                          >
                          > Nie umiesz napisać nic w temacie dyskusji tylko że jestem trolem,

                          Poczytaj moje posty powyżej i powiedz jeszcze raz ze nie mam nic do powiedzenia :D Może wtedy stanie się to prawdą, chociaż chyba niee ...

                          Są chyba w najwyższym poście, jakoś do tej pory nie odniosłaś się do inżynierri genetycznej konopi gdzie jasno twierdzisz ze w nasiona wszczepiane jest obce DNA (bo to jest wlasnie GMO), oraz pozostaych rewelacji.

                          Ja nigdzie nie naisałem ze MJ jest świetna i zupełnie nieszkodliwa, ale nie trawię podejścia "bo ja wiem lepiej i nie potrzebuje na to żadnych dowodów". Oczywiście bardzo wygodnie jest powiedzieć ze WIELOLETNIE badania WHO opublikowane w raporcie z 1999 po 13 latach można sobie "wsadzić w zad" :)

                          Ta sama roślina która twierdzisz iż wywołuje np schizofrenie posiada kanabinol (chyba CBN) który przeciwdziała schizofrenii oraz wiele innych które również mogłyby mieć zastosowanie farmaceutyczne. Tylko ze tej rośliny nie da się opatentować i to boli koncerny farmaceutyczne i stąd też znikoma ilość badań wykonanych przez inne instytucje niż WHO itp.
                          Są nawet śodki farmaceutyczne, sztuczne thc (mie pamiętam nazw), tylko że udowodniono iż nawet przy przeciwdziałaniu skutków ubocznych chemioterapii u chorych na raka nie umywa się do naturalnego thc. Nie wspominając iż nie ma w nim pozostałych kanabinoli (CBD, CBN itd)

                          Co do czystości od chemikaliów itd , w tym celu jest właśnie potrzebna legalizacja. Natomiast w akademickiej rozmowie o MJ jako takiej nie powinno byc w ogóle argumentów o tym ze jest zanieczyszczana przez dilerów.
                          • Gość: holly Re: Q.E.D. IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 16:17
                            Bo ważne jest tylko to, że MJ nie jest obojętna dla zdrowia - to wymysł hemp lobby, chętnie powielany przez entuzjastów palenia.

                            Marihuana jest cennym specyfikiem z medycznego punktu widzenia, w ściśle kontrolowanych dawkach i niektórych przypadłościach (np. dla osób terminalnie chorych) działa cuda ale zdrowym ludziom szkodzi. Nie każdemu i nie każdemu tak samo ale niestety jest takie ryzyko i nie ma metody weryfikacji komu zaszkodzi a komu nie. Niepsychotyczne choroby psychiczne takie jak cyklotymia, dystymia, depresja, CHAD występują nawet wiele lat po odstawieniu; często można je zaobserwować albo zdiagnozowac dopiero po odstawieniu. I najgorsze, moim zdaniem, bo niepodlegające leczeniu są zaburzenia osobowości...

                            No i na tym właśnie polega problem z medycyną: ta sama substancja, która ratuje życie potrafi być zagrożeniem dla życia. MDMA leczy Parkinsona ale jednoczesnie też tego Parkinsona u zdrowych wywołuje, ot taka przewrotność.

                            No z tym raportem WHO niestety tak jest ale to tylko powód żeby się cieszyć, 20 lat temu nie potrafiliśmy leczyć raka a dzisiaj odpowiednio wcześnie zdiagnozowany jest uleczalny nawet w 100%, 13 lat temu nie było urządzeń do badania, którymi dysponujemy teraz - nie było PET CT, nie było rezonansu magnetycznego, nie wspominając o fMRI a depresje leczono elektrowstrząsami także przykro mi, ze postęp w nauce i diagnostyce jest ci nie na rękę.

                            Truskawka i poziomka to to samo wg ciebie? Bo teoretycznie truskawka to tylko krzyżówka poziomki a moim zdaniem smakuje zupełnie inaczej. Poza tym truskawki są silnym alergenem a będąc uczulonym na truskawki można nie być uczulonym na poziomki.

                            I naprawdę według ciebie Indika skrzyżowana z Sativą i Ruderalis z autofloweringiem, skarłowaciałe, zagęszczone maszkarony, które zbiera się po 2 miesiącach to to samo co było na rynku 15 lat temu? Popatrz sobie na truskawkę i reakcje ludzkiego organizmu na nią i spróbuj odpowiedzieć na to pytanie sam.

                            A dowody na zmiany osobowości i problemy emocjonalne i społeczne chodzą po ulicach. Zawieszeni ludzie ze zrytymi beretami - czyż nie jest to najlepszy dowód?
                            Dowody chodzą do psychiatrów i psychologów i rzadko mówią o tym głośno, bo czym się chwalić...
                            • Gość: heh.. Re: Q.E.D. IP: *.torservers.net 12.02.12, 09:38
                              Znając zagrozenia i skutki uboczne picia alkoholu należałoby go również sprzedawać na receptę w ściśle określonych dawkach. Swoją drogą ciekawe jak miałyby wyglądać ściśle określone dawki marii.
                              Do wyboru zamordyzm, albo pozwolenie ludziom na życie jak chcą, ponoszenie konsekwencji i należy prowadzić kampanie informacyjne oparte na prawdziwych badaniach - na każdy temat, alkoholu oraz nikotyny również. Miliardy wpływów z samej akcyzy powinny wystarczyć na te cele...

                              "...I naprawdę według ciebie Indika skrzyżowana z Sativą i Ruderalis z autofloweringiem, skarłowaciałe, zagęszczone maszkarony, które zbiera się po 2 miesiącach to to samo co było na rynku 15 lat temu? ..."

                              No właśnie, co by się stało gdyby afrykańczyk bzyknął marokankę, mieli córkę w której poźniej zakochałby się mongoł i mieliby dzieci. Mam nadzieję że metafora jest zrozumiała.
                              Autokwitnące odmiany poza fotoobojętnścią ani nie dająe większych plonów ani nic bardziej specjalnego niż regularne porównywalne wielkością krzyzówki bez rudealis. Są wręcz słabsze.

                              "...A dowody na zmiany osobowości i problemy emocjonalne i społeczne chodzą po ulicach. Zawieszeni ludzie ze zrytymi beretami - czyż nie jest to najlepszy dowód? ..."

                              Tak tak :D Wszyscy na ulicach idący gdzieśtam, zawieszeni we własnych myślach mają zryte berety bo na studiach zapalili chociaż jeden raz :) Naprawdę jest tyle przyczyn takiego "zachowania" a Ty uczepiłaś się tej trawy. Cos mi sie wydaje ze dokonujesz projekcji siebie na innych.
                • Gość: bzdur100 Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.12, 08:38
                  Według mnie to ty jesteś przemądrzały mądruś. Pewnie jesteś policjantem i boisz się że stracisz łatwą robotę po legalizacji. Codziennie żresz jedzenie nafaszerowane chemikaliami GMO i to ci nie przeszkadza (na razie). Szkoda że Jah ciebie nie chce uświęcić swoją miłością i mądrością.
            • Gość: heh.. Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.riseup.net 11.02.12, 09:12
              "konopie uprawiane na chemikaliach, a przede wszystkim modyfikowane genetycznie nasiona"

              tak tak :DDD uprawiane na nawozach i krzyżowane między gatunkowo tak jak każde inne rośliny uprawne... (to nie monsanto)

              tylko żeńskie nasiona to również technologia rolnicza z nasiennictwa a nie jakiś inżynieryjno genetyczny hokus pokus.... polega na tym ze wszystkie nasina od osobnika hermafrodytyzowanego bedą właśnie żeńśkie.

              o pryskaniu chemią piszesz jedynie o dilerach, w momencie dozwolonej uprawy na własny użytek nawet jednej rośliny na osobę ten problem przestaje istnieć... co do mocy masz troche racji ale nie wiesz dlaczego :D kanabinoidy podczas suszenia i curingu podczas zachodzących reakcji w roślinie zmieniają sie w kanabinole. Jest ich bodajże prawie 70, jedne o działaniu przeciwzapalnym, inne przeciw psychotycznym a nawet antykarcynogeny.

              Jak na "tak obeznaną" osobę na jaką pozujesz, sama jesteś mocno niedouczona i na dodatek ignorantką :)

              Pozdrawiam
              • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:05
                Możesz mnie nazywać jak chcesz - nie zamierzam i nie zamierzałam tutaj rozpisywac się szczegółowo na ten temat.

                Jak dla mnie możesz nawet wierzyć, że przemysł konopny to garść hobbystów, oddanych idei boskiego środka uciskanych przez okropne aparaty państwowe tak jak wynalazcy silników na wodę są uciskani przez koncerny naftowe.

                Śmieszne, ze odniosłeś się tylko do tej mojej wypowiedzi, który dotyczy jakości obecnej produkcji. To może jednak nie miałbyś nic przeciwko Państwowej Inspekcji Jakości Narkotyków? Ja bym nie miała.
                • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:16
                  no pewnie ze nie bedziesz sie rozpisywac na ten temat bo podstawowej wiedzy nie masz, twoje domysly zaslyszane w kosciele sa wrecz glupie i naciagane. podaj jakis fakt a nie plotki. moze jeszcze powiesz ze od marihuany dziennie umiera milion ludzi? a ja ci powiem ze marihuane ludzkosc pali od ponad 2000 lat /udowodnione/, i od tamtej pory od tego NIKT nie umarl. Umieralnosc = ZERO.
                  • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:27
                    :) Tak tak, marihuana to jest ambrozja do zawijania w bibułkę, przynosi długowieczność i urodę.

                    Nie będę się rozpisywała, bo to nie ma sensu dyskusja nt jakości narkotyków, która wywołuje tu takie emocje i zaburza światopogląd. Niech ci będzie, że to pure natural z czystych ekologicznie upraw; i jeszcze kokaina jest tylko taka naturalna :)

                    Po 15 latach działania w organizacjach na rzecz legalizacji wiem co mówię. I niech sobie pali każdy kto chce i absolutnie nie powinno być to karane tylko opodatkowane. Tylko dość mam zakłamania.

                    Palenie marihuany powoduje zanikanie istoty szarej mózgu (głupienie), zmniejszenie płata przedczołowego i skroniowego (takie zjawisko występuje bezpośrednio przed napadem schizofrenii) oraz redukuje połączenia pomiędzy brzuszno-przyśrodkową korą przedczołową (odpowiedzialną za empatię) a amygdalą (regulującą strach i lęk) co jest charakterystyczne dla funkcjonalnej budowy mózgu psychopatów i socjopatów. Poza tym powoduje upośledzenie mechanizmu wychwytu zwrotnego serotoniny - jest odpowiedzialna za poczucie bezsensu i beznadziei, brak motywacji do działania, wytworzenie mechanizmu unikania. Prawie zawsze wywołuje cyklotymię lub dystymię, bardzo trudne do zdiagnozowania zespoły łagodniejsze niż depresja ale na długą metę przykre i prowadządze do konsekwencji społecznych.
                    Nie każdy kto zapali dostanie schizofrenii ale nie ma możliwości weryfikacji u kogo schizofrenia wystąpi a u kogo nie. Acha i z tym jest jak z seksem i ciążą - wystarczy jeden raz.

                    I to jest kilka faktów.

                    A twoja naszpikowana faktami wypowiedź naprawdę mnie ubawiła. Pozdrawiam faktologa w!
                    • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:17
                      ubawiły cię fakty? a to ciekawe.. przeczytalas raport WHO z 1999 roku odnosnie uzywania chronicznie marihuany? chronicznie = ilosc taka ze przez piec lat pali sie 20 skretow dziennie = nikt tyle nie bierze.

                      wnioski = szkodliwosc nieudowodniona.
                      • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 11:21
                        A pamiętasz jak WHO ogłosiło pandemię grypy AH1N1, której nie było?

                        A to kosztowało firmę farmaceutyczną tylko 3mln Euro.
                        • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:26
                          czyli zaprzeczasz badaniom WHO na temat marihuany? czy tylko zmieniasz temat bo nie masz zadnych argumentow na temat twojego belkotu na temat glupienia po marihuanie?
                          • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 11:42
                            Pokaż mi coś aktualnego.
                            • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:50
                              moja droga, badania naukowe maja uniwersalna wlasciwosc ze sie nie przeterminowuja.

                              czy prawa fizyki Newtona sprzed setek lat sa nieaktualne bo mamy 2012 rok? heh.

                              Durna jestes i tyle. Jedyne co moze cie uratowac to podanie jakichkolwiek zrodel naukowych ktore popieraja twoje tezy o glupieniu, niszczeniu mozgu i innych bzdurach.

                              Ale ich nie podasz bo one nie istnieja. A twoje argumenty sa na poziomie zaslyszanych plotek na osiedlu.

                              Łyso ci niedouczona ignorantko?
                              • Gość: heh.. Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.torservers.net 11.02.12, 12:12
                                Nie bój, zaraz Ci świętoszka odpisze ze pisz se co chcesz i ze nie operujesz argumentami i ze tak na prawdę to ona i tak wie lepiej :D:D:D
                                • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 12:19
                                  A czemu tak ci przeszkadza, żeby ludzie mieli świadomość zagrożenia.

                                  Czemu tak cię to boli, czemu nie możesz po prostu napisać że wg ciebie to nie jest udowodnione tylko potencjalne?

                                  No i nikt mi nie odpisał dlaczego jest stereotyp człowieka zawieszonego, spowolnionego, wolniej łapiącego, wolniej kojarzącego - stały motyw głupawych komedii z resztą i to całkiem śmieszny. Skąd się wziął skoro marihuana nie czyni żadnych zmian w mózgu?
                                  • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 12:30
                                    kobieto skompromitowalas sie po calosci wiec juz nie wyjezdzaj z tymi zagrozeniami ktore wymyslilas.
                                    • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 12:36
                                      Dawno się tak nie uśmiałam jak czytając twoje komentarze - zaklinasz rzeczywistość jak retoryk PiSu.

                                      :)
                                      • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 12:41
                                        zaklinam rzeczywistosc? jest calkowicie odwrotnie - to ty ja zaklinasz i wciskasz jakies teorie z sufitu i oglupieniu, szarych komorkach i schizofrenii, a poproszona o dowody to wklejasz linki znalezione w google ktore przecza twoim teoriom. wiec to ty zaklinasz rzeczywistosc ktorych nie potrafisz poprzec niczym innym jak "stereotypowi" palacza marihuany jaki panuje w spoleczenstwie.

                                        pal na zdrowie i nie pier.ol
                                      • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 12:48
                                        prosze na odkleglosc klika myszka masz badania

                                        www.bisdro.uni-bremen.de/boellinger/cannabis/08-zi-mo.pdf
                                        uwaga wklejam


                                        CLAIM #8: MARIJUANA CAUSES BRAIN DAMAGE

                                        In the most recently published study, rhesus monkeys, through face-mask inhalation,
                                        were exposed to the equivalent of 4-5 joints per day for an entire year. When sacraficed
                                        seven months later, there was no observed alteration of hippocampal architecture, cell
                                        size, cell number, or synaptic configuration.

                                        znasz kogos kto pali przez caly rok dzien w dzien 4-5 jointow SAM ??? a skutki - brak zmian w mozgu.

                                        No post-mortem examinations of the brains of human marijuana users have ever been
                                        conducted.

                                        • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 18:35
                                          małpy?

                                          lepiej się chyba musiałbys postarać, chyba ty masz taki mózg jak te małpy, co jest wielce prawdopodobne.
                                  • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 12:37
                                    aha czyli juz zmieniamy temat i dyskutujemy na temat "stereotypu" w spoleczenstwie ze czlowiek przywieszony i przymulony to na pewno po marihuanie.

                                    koniec dyskusji, durna jestes i tyle. ide o zaklad ze w zyciu marihuany mialas tyle wspolnego ze ktos dal ci sie zaciagnac, wystraszylas sie ze ci serce stanie, i teraz wypisujesz pierdoly o schizofrenii podpierajac sie pierdami na poziomie Faktu i Focusa czy inne pseudonaukowe wypociny.
                                    • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 18:46
                                      a co się tak tej schizofrenii uczepiłeś? tylko 1% społeczeństwa na nią cierpi.

                                      A dlaczego nie odniesiesz się do niepsychotycznych zaburzeń psychicznych i emocjonalnych, zmian osobowości, które dotykają prawie każdego kto pali? Dlaczego nie odniesiesz się do męskiej bezpłodności? - badanie zrobili niemieccy uczeni, więc sobie na pewno znajdziesz jak będziesz chciał.

                                      I tylko potrafisz wkleić coś nt małp jarających jointy :)

                                      Poproś kogoś dorosłego, żeby przeczytał to co piszesz zanim naciśniesz wyślij bo troche nie po polskiemu te twoje byle jak wypluwane wyrazy się układają :)
                              • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 12:15
                                hahhahahahahahahahahahahahahaha

                                Badania medyczne się nie przeterminowują?
                                Te, które ci pasują chyba :) Bo nie wiem na jakiej planecie żyjesz ale w medycynie każdego dnia pojawiają się nowe odkrycia i korygujące dotychczasową wiedzę badania, nowe metody badawcze i urządzenia. I chyba się już zjarałeś w trakcie tej wymiany zdań żeby porównywać badania medyczne do podstaw fizyki :)

                                Mnie uratować? ależ ja jestem uratowana!

                                A niedouczenie mi nie grozi :)

                                Proszę geniuszu: www.ccnmd.pitt.edu/Pages/Research/projectabst.html

                                po całość badania musisz się udać do biblioteki Uniwersytetu Medycznego, to takie miejsce, gdzie mieszkają książki i zamówić to badanie z uniwersytetu w Pittsburgu.
                                • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 12:35
                                  wkleilas badania nad schizofrenia i wplywem konkretnych wynikow substancji w mozgu. Ani slowa o marihuanie, THC. moze oswiec nas na czym polega wplyw marihuany na schizofrenie skoro ani slowa o marihuanie w artykule?
                    • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:18
                      alez to ciekawe co piszesz o mozgu. badania i raporty WHO twierdza zupelnie co innego, nie udowodniono zadnego wplywu na mozg i schizofrenie.

                      daj chociaz jednego linka na potwierdzenie twoich slow = typu ze sie 'glupieje' :-)

                      bo jak na razie to zglupialas, ale do reszty TY
                      • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 11:40
                        no i na tym polega różnica między nami - moja wiedza nie pochodzi z internetu :)
                        Raport z 1999 roku? proszę cię - mamy 2012...
                        Przede wszyskim wiedza nt mechanizmów dot chorób psychicznych jest diametralnie różna.

                        Popatrz na swoich znajomych, którzy lubią palić i palą trochę i powiedz z ręką na sercu, że wszystko z nimi super, że nie są zawieszeni, że mają genialną pamięć, błyskawiczne reakcje...

                        więc skąd ten stereotyp palacza? no powiedz mi skąd, skoro marihuana nie wpływa na zdolności poznawcze i funkcje mózgu?

                        Przede wszystkim marihuana upośledza działanie receptorów neuroprzekaźników, i ich wydzielanie, dlatego uszkodzenia w budowie mózgu nie zawsze są groźne za to nieprawidłowe funkcjonowanie neuroprzekaźników zawsze tak. Przy zaburzonym stężeniu poszczególnych

                        facet.interia.pl/obyczaje/nauka/news/cala-prawda-o-marihuanie,915371,4822
                        www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/marihuana-a-schizofrenia/
                        www.monar.net.pl/Article2692.html
                        • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:48
                          wiec twoje argumenty polegaja na tym, ze raport z 1999 roku jest juz nieaktualny w 2012.

                          jesli masz jakies nowsze badania naukowe to podaj zrodla!

                          A tak, wlasnie tak - jestes TROLEM. Trol internetowy to ktos kto bez faktow kloci sie, nie podajac zadnych zrodel, a wiedze czerpie spod warzywniaka.
                          • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 11:56
                            No gdyby podręczniki medyczne były publikowane w internecie to każdy mógłby być lekarzem - nie zaraz, przecież w Polsce wszyscy są najlepszymi lekarzami i ekonomistami!

                            Tak bardzo cie boli, ze twoje magiczne ziolo zostało odczarowane? Mnie jest naprawdę wszystko jedno co ty sobie myślisz o marihuanie - tylko ważne, żeby ludzie

                            a) mieli do niej dostęp
                            b) mieli dostęp do prawdziwych informacji i zagrożeń

                            palmy świadomie!
                            • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 12:05
                              ale co gdzie zostalo odczarowane? wkleilas trzy artykuly w ktorych wynika ze badania naukowe dowodza moim tezom, nie ma dowodow na szkodliwosc marihuany, nie ma dowodow na uzaleznienie od marihuany, nie ma dowodow na schizofrenie.

                              co ma mnie bolec? Twoje linki wrecz przekonaly mnie jeszcze bardziej do tego co wiedzialem wczesniej - w 2012 roku srodowisko naukowe twierdzi ze marihuana nie szkodzi.

                              poprosilem cie o ksiazki naukowe. odpowiedz - linki do interii onetu, ktore przecza szkodliwosci. pytam sie o tytuly ksiazek w bibliotece = odpowiedz taka ze ksiazek nie ma w internecie.

                              a teraz uwaga odkrywam cala prawde - jestes wierna sluchaczka radia maryja, ktora mysli ze marihuana nie jest z konopii, ma 40 lat, jest dziewica i mieszka z rodzicami.

                              typowy TROL
                              • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 12:32
                                Może przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. Podejdź dziecko do biblioteki, jeśli cie to interesuje i wklep w bazie GABA study albo schizophrenia study z ostatnich 5 lat i znajdziesz tam badania z instytutu psychiatrii z Pittsburga oraz z Bristolu. Trzeba się tylko wysilić niestety.

                                • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 12:44
                                  juz dawno zostalo powiedziane ze te badania sa o kant dupy rozbic, bo pokazuja tylko i wylacznie to ze schizofrenicy pala czesciej marihuane niz zwykli ludzie i nie ma zadnego zwiazku ze palenie marihuany zwieksza zachorowalnosc na schizofrenie.. rozumiesz to czy nie?

                                  zreszta schizofrenia jest w spoleczenstwie od zawsze na poziomie 1%, a palenie marihuany jest rozne rozniaste zalezne od czasu i kraju, jakos nie ma roznic w ilosci chorych na schizofrenie? cos dziwne co?
                            • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 12:09
                              podziwiam ze ktos wciskajacy kity nawoluje zeby palic. tylko z tym moge sie zgodzic ;-)

                              palmy palmy.

                              tylko nie siej bzdur, ze marihuana powoduje jakies choroby bo nie ma na to zadnych dowodow.
                        • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:51
                          a skad pochodzi twoja wiedza? no skad? moja nie pochodzi z internetu, ale z biblioteki wyzszej uczelni gdzie przeczytalem troche lektur podsumowujacych badania naukowe.

                          Skad pochodzi twoja wiedza?
                          • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 12:30
                            Gratuluję, że Cię wpuścili.

                            A ja jestem asystentką na uczelni. ponieważ najdalej na uczelnię wyższą wpuścili cie do biblioteki pozwól, że wytłumaczę - to taka nazwa stanowiska naukowego.
                            • Gość: heh.. Tam gdzie konczą się argumenty IP: *.a01.ca 11.02.12, 12:46
                              zaczyna się wymądrzanie. Skoro jak gdzieś tutaj napisałaś, paliłaś 15 lat, to jak to możliwe ze jesteś asystentką (doktorantką jak mniemam) skoro marihuana powoduje zmiany w mózgu i ogłupia ?? Coś kręcisz ;) Bo jeśli nie, jest to dowodem na głęboki spadek poziomu polskiego szkolnictwa wyższego i ze każdy przejarany narkus z nieodwracalnymi zmianami (wg ciebie) w mózgu może starać się o doktorat :D
                    • rlnd Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? 11.02.12, 11:36
                      No to ja poprosze linki do naukowych opracowan, ktore potwierdzaja to co piszesz. Szczegolnie o schizofrenii.
                      • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 11:44
                        facet.interia.pl/obyczaje/nauka/news/cala-prawda-o-marihuanie,915371,4822
                        www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/marihuana-a-schizofrenia/
                        www.monar.net.pl/Article2692.html

                        Proszę - masz tam namiary na badania w całości i w oryginale.
                        • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:54
                          o kurde... to opierasz swoja wiedze na podstawie ksiazek z badaniami naukowymi, dostepnymi na uniwersytecie medycznym, czy wpisalas w google "szkodliwosc marihuany" i wyskoczyly ci trzy linki do wydawnictw pokroju interii, onetu i faktu ???

                          powaznie jestes tak durna?
                        • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:55
                          najciekawsze jest to, ze wklejasz tresci, ktore przecza twoim tezom ...

                          uwaga, to tekst z twojego linka

                          "Wytłumaczenie tego zjawiska może być takie, że to nie marihuana zwiększa ryzyko psychoz, ale po prostu osoby predysponowane lub już chorujące np. na schizofrenię częściej niż inni sięgają po używki działające na centralny system nerwowy. "

                          no to rzeczywiscie masz 100% racji... czytac ze zrozumieniem potrafisz?
                          • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 12:56
                            wpisałam w google bo chciałeś sobie przeczytać - to sobie czytaj.

                            W jaki sposób to zdanie przeczy temu wszystkiemu co powoduje marihuana?
                            tutaj jest tylko napisane, że wśród palących marihuanę zaburzenia przychotyczne typu schizoidalnego występują z częstością o 40-60% większą niż w całym społeczeństwie (całe społeczeństwo obejmuje też palących) i że nie są pewni czy występuje korelacja zjawiska tj czy najpierw jest problem z głową a potem narkotyki czy problem z głową występuje w wyniku palenia marihuany. Pewnie i tak i tak, no ale jeśli ktoś nie miał zaburzeń psychotycznych, zaczął palić i ma to każdy sobie może to sam wytłumaczyć.

                            To tak jak z toba, nie wiadomo czy najpierw byles glupi a potem zaczales palic czy taki glupi się zrobiłeś po paleniu. Moim zdaniem marihuana nie wpłynęła na ciebie negatywnie.

                            Cyklotymia, dystymia, CHAD, depresja - to są wszystko zaburzenia niepsychotyczne, występujące u większości osób, które palą a zwłaszcza paliły.

                            Oglądałam kilka fMRI osób "tylko marihuanę" palących, które zgłosiły się na neurologię i miały zmiany w połaczeniach kory przedczołowej ale nie o to chodzi tylko o poziom neuroprzekaźników a dowodem na zaburzenia w tym obszarze jest działanie marihuany samo w sobie :) bo na tym polega geniuszu
                        • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:56
                          holly to co wkleilas calkowicie ciebie skompromitowalo. wklejam uwaga

                          "Szwajcarski rząd kwestionuje badania nad konopiami

                          Szwajcarski rząd kwestionuje wyniki badania pokazującego link pomiędzy konopiami i schizofrenią.

                          Badanie uniwersytet w Zurychu pokazało większą liczbę przypadków schizofrenii w grupie wiekowej młodzieży z lat 90-tych którzy używali konopi.

                          'Wiemy z innych eksperymentalnych badań, że konopie mogą powodować (czasowe) psychozy, lecz teraz mamy po raz pierwszy jasny link z schizofrenią”, twierdzi współautor badania Wulf Rossler.

                          Swissinfo podało, iż Federalne Biuro Zdrowia kwestionuje raport, mówiąc iż historie narkotykowe i inne medyczne szczegóły pozostały niewiadomą.

                          'To nie ukazuje medycznej historii pacjentów, dla przykładu konsumpcji (innych) psychoaktywnych substancji i innych czynników które mogą powodować choroby psychiczne”, czytamy w oficjalnym stanowisku biura."

                          no to rzeczywiscie, Twoja wiedza nie pochodzi z internetu - wcale. Do tego nie potrafisz nawet przeczytac ze zrozumieniem co sama wkleilas.

                          Haha co za trol ;-)
                        • rlnd Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? 11.02.12, 12:14
                          No to po kolei.
                          Pierwszy link jest mocno popularno, malo naukowy. Autorka artykulu nie podaje absolutnie zadnych zrodel skad czerpie swoja wiedze. Najnowsze badania francuskie ... Jakie, gdzie, kiedy ?

                          Link monaru. Tylko zacytuje co tam jest napisane:
                          "Nie do końca zgadza się z tym prof. Leslie Iverson z University of Oxford. W wywiadzie dla stacji BBC przypomina on, że od prawie 30 lat liczba zachorowań na schizofrenię pozostaje mniej więcej ta sama (wynosi 1 proc. ). Tymczasem liczba osób stosujących marihuanę wzrosła przecież wielokrotnie.

                          Wytłumaczenie tego zjawiska może być takie, że to nie marihuana zwiększa ryzyko psychoz, ale po prostu osoby predysponowane lub już chorujące np. na schizofrenię częściej niż inni sięgają po używki działające na centralny system nerwowy."


                          Jedynie link do focusa cos niecos przebakuje o badaniach z Pittsburga dr Levisa. Ale znow - zadnego tytulu artykulu, abstraktu, nic. Na szczescie jest to nazwisko i mniej wiecej zakres badan, mozna sie od biedy przyjrzec.
                          • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 18:57
                            wkleiłam pierwsze lepsze artykuły, bo kolega nie słyszał, że marihuana szkodzi.

                            Schizofrenia to jest mała pierdoła, jest tak rzadko występującym schorzeniem, że chyba można ją sobie odpuścić w tej zaciętej debacie. Ciekawe że nikt nie odnosi się do tych bardzo często występujących powikłań niepsychotycznych: dystymii, depresji, CHAD, cyklotymii, nie wspomnę o upośledzeniu zdolności poznawczych.

                            Bo to a nie schizofrenia jest głównym problemem MJ.
                            • rlnd Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? 11.02.12, 19:18
                              Ciezko to nazwac artykulami, latwiej notkami w prasie popularnej. A jedyne powazniejsze zrodlo (o ile Monar mozna nazwac powaznym zrodlem, jako ze jest zainteresowanym w sprawie) samo zaprzecza podawanym przez Ciebie rewelacjom.
                              Wszedzie wstawiasz dystymie, depresje, CHAD, cyklotymie, wlasciwie tym spamujesz i znow - bez linkow do czegokolwiek.
                              • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 20:01
                                wstawiam, bo jeszcze nikt się do tego nie ustosunkował. Niewygodna prawda, więc się ją przemilcza.

                                kochanie, nie czerpię wiedzy z internetu. jeśli chcesz być rzetelny to popytaj znajomych palących, którzy nie palili od co najmniej 2 tygodni o to jak się czują, jak nastrój, drażliwość, smutek/radosć, obawy, lęki, motywacja.

                                Sam sobie zrób badanie naukowe jeśli cię to intersuje a jesli interesuje cie tylko opluwanie kogoś i bezcelowa polemika to poszukaj sobie innego jelenia. Goodbye.
                                • rlnd Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? 11.02.12, 23:12
                                  > Niewygodna prawda, więc
                                  > się ją przemilcza.

                                  Juz Ci o tym pisalem. Jaka niewygodna ? Przeciez rzad, minister zdrowia etc powinni z radoscia rozglaszac taka "prawde", to wszak woda na ich mlyn.

                                  > Sam sobie zrób badanie naukowe jeśli cię to intersuje a jesli interesuje cie ty
                                  > lko opluwanie kogoś i bezcelowa polemika to poszukaj sobie innego jelenia. Good
                                  > bye.

                                  Interesuja mnie fakty. Na razie wrzucasz sobie jakies historyjki, na ktore nie masz pokrycia w badaniach naukowych. A jesli prosbe o podanie linka uwazasz za opluwanie, to rzeczywiscie poszukaj sobie innego jelenia.
                • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:19
                  ależ to jest część wszystkiego co proponuja ludzie za legalizacja! kontrola uprawy i sprzedaz w licencjonowanych sklepach, legitymowanie kupujacych w ograniczonych ilosciach. To wszystko jest juz wymyslone i funkcjonuje w wielu krajach! wtedy dostep do tej uzywki maja tylko dorosli.

                  Wiesz ze polska graniczy z czechami gdzie mozna sobie hodowac u siebie w domu, palic sobie, i miec przy sobie 15g? i co? zalamanie jakies w czechach jest? IQ spada? LOL

                  a wiesz ze polska graniczy z Niemcami? Zarobki w Niemczech sa 4x wyzsze niz w Polsce. A w Berlinie jak cie policja zlapie z 10g marihuany, to cie poinformuja zeby nie palic w miejscu publicznym bo dzieci moga zobaczyc i zeby isc do domu.
                  • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 11:18
                    Ale doprawdy nie wiem o czym piszesz, ponieważ ja w każdym poście pisze o depenalizacji i legalizacji.

                    To jest jedyne słuszne rozwiązanie i mądrze napisana ustawa jest szansą na pozbawienie hemp lobby monopolu na zyski.

                    Tylko w jaki sposób funkcjonowanie państw, w których występuje częściowa legalizacji i depenalizacja miałoby być argumentem na nieszkodliwość marihuany?

                    To, że jest to jedyne słuszne rozwiązanie do którego powinniśmy dążyć nie oznacza, ze możemy dalej oszukiwać się, ze marihuana to prawie placebo bo tak nie jest.

                    Spadek IQ nie jest konsekwencją palenia marihuany której powinniśmy się najbardziej obawiać. Są nimi natomiast choroby psychiczne i zmiany osobowości a jeśli poczytasz jak zmieniła się ich liczba to może się nad tym zastanowisz. Bo jak się zastanowić to choroby psychiczne i neurologiczne są naprawdę gorsze niż schorzenia, które "widać" i ich konsekwencje bardziej rozlewają się społecznie.
                    • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:27
                      jestes niezle poinformowana o tych chorobach psychicznych - ale jakos zrodel naukowych nie podajesz nigdzie wiec mniemam ze niezle ci beret porylo bo masz wybujala wyobraznie na temat tej szarej masy mozgowej i glupienia ;-0
                      • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 11:48
                        Przykro mi aniołku ale taką wiedzę czerpie się z książek, nie z internetu - zapraszam do biblioteki uniwersytetu medycznego, wystarczy się tam wybrać i poszukać w bazie przeprowadzonych badań.
                        • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:51
                          O, sa jakies ksiazki na uniwerku. Spoko - podaj TYTUL. Czekam! Jeszcze dzis jade do bilbioteki.

                          czekamy!
                        • Gość: heh.. Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.noisetor.net 11.02.12, 12:33
                          Słuchaj skarbie, czy zdajesz sobie sprawę jak wyglądały badania "na zamóienie" Nixona (albo Hoovera, nie pomne teraz) ? Ano jedne (obiektywne) nie potwierdziły szkodliwości, ale Nixon i tak wprowadził kary więzienia, bo jakże łątwo mógł zapuszkować wszystkich protestujących przeciwko wojnom w korei i wietnamie :)

                          Drugie właśnie to na zamówienie było wykonane w taki sposób że małpki miały maski gazowe i pompowano im tam dym z marihuany. Małpki oczywiście zmarły bo zostały ZA GA ZO WA NE. Oprócz dymu nie dostawały wcale tlenu :D Co miało być oczywiśćie dowodem na zmiany w mózgu - jakie w tym przypadku zostało spowodowane niedotlenieniem mózgu.

                          Co do książek do których się odnosisz, tych z biblioteki uniersyteckiej, wątpie iż przedstawiają dużo aktualniejsze badania niz raport WHO z 1999. A już na pewno polskie.

                          Na koniec, w odróżnieniu od Ciebie, podam autorów i tytuł jednej z książek (bo podpieraniem się tekstami z onetu, albo pani domu uważam za delikatnie pisząc niepoważne):

                          John P. Morgan and Lynn Zimmer - Exposing Marijuana Myths: A Review of the Scientific Evidence.
                • Gość: heh.. Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.torservers.net 11.02.12, 10:25
                  Po pierwsze szczegółowo chyba jednak nie potrafisz bo wykazałoby to Twoją jeszcze większą niewiedzę.

                  Jasne ze nie mam nic przeciwko służbom sprwdzającym jakość. Alkohol i papierosy są legalne i zakłądy produkcyjne mają kontrolę jakości oraz muszą sie z niej wyspowiadać. Zalegalizujmy marihuanę to bedzie i kontrola jakości i większa niż obecna kontrola sprzedaży nieletnim.

                  Co do 2giego akapitu to jak sądzisz, kto jest za legalizacją ? Bo przecież nie grupy któe obecnie zajmują się jej sprzedażą... nie płącą akcyzy, nie płącą podatków... im w to graj. Napisz jeszcze ze politycy nie czerpią korzyści z utrzymywania obecnego stanu rzeczy :)

                  Śmieszne to jest to iż nie mielisz już o gmo i inżynierii genetycznej
            • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:13
              skad ta wiedze czerpiesz bo widze ze jestes niezle poinformowany? gdzie takie glupoty wypisuja? spryskac chemia? LOL
              • Gość: holly Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:18
                :) pal sobie swój eko-staffik na zdrowie, różnica między nami polega na tym, że twoja wiedza nt tego, co zawijasz w bibułkę pochodzi z internetu.
                • Gość: w Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:19
                  z internetu? nie - z badan naukowych organizacji WHO.

                  a Twoja wiedza skad pochodzi? od cioci Zofii na umieninach uslyszalas, ze jej przyjaciolka w aptece slyszala ze mairhuana powoduje glupienie?
                  haha
            • Gość: Prison Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.12, 08:30
              Co ty tam marudzisz? Po co ty się odzywasz? Nie masz nic ciekawego do powiedzenia to siedź cicho. Chlej wóde jak ci dobrze po niej i na razie jeszcze nie masz bólów wątroby i sraki. Ale proszę cie nie drzyj ryja w środku nocy i nie rzygaj po klatkach schodowych. Nie demoluj przystanków. Ciężko ci będzie spełnić te wymagania po wódzie. Jestem nawet pewny że ci się nie uda. Co do ganji to masz rację i nie masz racji. Konopie indyjskie jest najprawdopodobniej modyfikowane genetycznie, ale w obecnych czasach jest mało roślin modyfikowanych genetycznie. Najwięcej w dziedzinie modyfikacji genetycznych broi koncern mafijno-farmaceutyczno-polityczny Dupont. Sprzedają nasiona zmodyfikowanych roślin, które bez środków ochrony roślin firmy Dupont (lub powiązanych firm) nie będą w stanie normalnie zdrowo wyrosnąć. W latach 1970-2000 większość roślin, nie tylko konopie były naturalne. Co to za brednie piszesz o stymulacji mózgu? Jakie to niby substancje są dodane żeby stymulować mózg? Konopie mają albo więcej kannabinoidów albo mniej. Jak roślina ma więcej THC to człowiek jest w stanie spalić mniejszą ilość. Nikt nie spali więcej bo nie da rady. A co do nabierania mocy przed sprzedażą, geniuszu, to ci powiem, że jak ktoś sadzi sobie swoje krzaki to nie jest narażony na kupowanie spryskiwanego suszu roślinnego. Istnieją ludzie zajmujący się jeżdżeniem po świecie i szukaniem starych, rdzennych odmian, np; Durban Poison, afghan, maroc itd.
        • Gość: Sweter Re: A jaka jest ta prawda o szkodliwości? IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.12, 08:02
          Nawet jak ktoś palił susz kwiatów konopi przez okrągły rok dzień w dzień, jak się wyśpi porządnie i odpocznie, to po 3 - 5 dniach wszystko wraca do normy. Z pamięcią też nie ma problemów. Alkohol rypie pamięć i zabija szare komórki i nikomu to nie przeszkadza. Skończ Waść.
    • Gość: Off Palmy skręty IP: *.bielskpodlaski.mm.pl 10.02.12, 22:23
      Na zdrowie!
      • Gość: ricardo543 Palikota rozpiera duma. IP: 91.210.242.* 10.02.12, 22:39
        Robić, mówić i efekty są ;((

        A KTO czerpie z tego profity ?
        Które "osły" ?
        • rlnd Re: Palikota rozpiera duma. 10.02.12, 23:13
          Profity z tego ze wiecej osob sie przyznaje do palenia ?
          No chyba policja i prokuratorzy.
    • Gość: cezar85 Kto wkręca młodych w skręty IP: *.wolv.cable.virginmedia.com 10.02.12, 22:41
      wzrost palenia czy wzrost piętnowania za raczenie się boskim dziełem?
      • Gość: holly Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 08:45
        człowieku, nawet kilku zdań ze zrozumieniem nie potrafisz przeczytać - tyle na temat twojego "boskiego dzieła"
    • Gość: szmatan Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 22:42
      trawa dochodowa ? niezbyt

      ale dzięki jej nielegalności to otwiera możliwość dotarcia do zajebiście dużej grupy docelowej na coś bardziej dochodowego (amfetamina, heroina)

      pismak nawet zdaje się że przekleił kilka możliwych wytłumaczeń zjawiska: spadek dostępności dopalaczy, lepsza edukacja - ale wnioski musiał dać po linii programowej - winny Utleniacz Kotów z Biłograja
    • ulanzalasem Kto wkręca młodych w skręty 10.02.12, 22:47
      Do jednej używki dołóżmy(?) drugą, bo problemów jest za mało, polecam wywiad:
      www.polityka.pl/nauka/zdrowie/1522253,1,nalogi-to-rodzaj-choroby---jak-to-leczyc.read
      "Rozmowa z prof. Herbertem D. Kleberem, psychiatrą, o tym, dlaczego ludzie się uzależniają od narkotyków i czy warto legalizować marihuanę i heroinę"

      Profesor psychiatrii w Columbia University, od ponad 20 lat zajmuje się badaniem uzależnień, dyrektor jednostki "Dział Nadużywania Substancji", 40 lat pracy, 250 prac :
      - Jedna na dziesięć osób uzależnia się od marihuany ( od kokainy 1 na 5)
      - Za uzależnienie odpowiadają m.in. rodzina, środowisko, dostępność; To ostatnie jest bardzo istotne, jeśli w twoim otoczeniu nie ma narkotyków, bardzo trudno się uzależnić.
      - Wczesne zażywanie narkotyków: Na przykład im młodszy jesteś, gdy pierwszy raz palisz marihuanę, tym większe prawdopodobieństwo, że będziesz miał kłopoty z marihuaną i że rozwinie się u ciebie schizofrenia i uzależnisz się od innych narkotyków
      - dzisiaj w USA 270 tys. osób utrzymuje się na metadonie (za leczenie w USA trzeba płacić, u nas nie), wspaniała perspektywa
      Dzienn: Czy legalizacja narkotyków byłaby, pana zdaniem, użyteczną formą ich kontroli?
      Prof: A czy prohibicja alkoholu w USA była sukcesem?
      Dzienn: Nie.
      Prof: Prohibicja była sukcesem.
      Dzienn: Naprawdę?
      Prof: Oczywiście, zależy, co się mierzy. Jeśli zdrowie publiczne, to rozpowszechnienie alkoholizmu, przypadków marskości wątroby i przemocy domowej dzięki prohibicji spadło!
      Dzienn: Dlaczego więc ją zniesiono?
      Prof: Bo Amerykanie, którzy nie mieli kłopotów z alkoholem, nie chcieli rezygnować ze swojego toniku z wódką. Plus podatki, które państwo zamierzało pobierać ze sprzedaży trunków. Nawiasem mówiąc, to był błąd w rozumowaniu. Każdy dolar z podatków pobieranych ze sprzedaży alkoholu czy tytoniu kosztuje 9 dol., które idą na opiekę zdrowotną, konsekwencje przemocy domowej i wypadków drogowych. Tyle że te dolary pochodzą z innych kieszeni. A ludzie dziś mówią: jeśli zalegalizujemy marihuanę i heroinę, ile zyskamy z podatków! Czy wie pan zresztą, co się dzieje w Kalifornii i Kolorado po legalizacji tak zwanej medycznej marihuany?
      Dzienn: Liczba biorących wzrasta?
      Prof: Tak, wzrasta. Mamy w USA ok. 45 mln osób uzależnionych od nikotyny, 15 mln alkoholików, 800 tys. uzależnionych od heroiny, 2–3 mln od kokainy i 6 mln od marihuany. Gdyby heroina, kokaina i marihuana były równie dostępne jak alkohol i tytoń, byłoby ich jeszcze więcej! Myślę, że legalizacja narkotyków jest fałszywym tropem. Z drugiej strony nie sądzę, że powinniśmy posyłać ludzi do więzienia za posiadanie małej ilości narkotyków.

      Mamy około 10 mln uzależnionych od rożnych narkotyków przy sytuacji braku ich legalności! Legalizacja medycznej marihuany powoduje wzrost liczy biorących. Ja wiem, że im bardziej tępe, zaślepione i niezdolne do świadomych decyzji społeczeństwo tym łatwiej się je zastrasza, okrada i nim steruje, ale czy tego chcemy ?

      Zanim jakiś fanatyk PO zarzuci mi popieranie PiSu i Kaczyńskiego, radzę udać się do psychiatry i zastanowić się czy każdy kto nie popiera Platformy musi być za PiSem i czy dla POkemonów nie ma innej drogi, innego wybory niż POPiS. Zastanawiam się kto jest bardziej zaślepiony moherowe berety czy fanatycy PO/Palikota.
      • rlnd Re: Kto wkręca młodych w skręty 10.02.12, 23:08
        Rozumiem ze opowiadasz sie za delegalizacja nikotyny (45 mln) i alkoholu (15 mln) ?
        Zdefiniuj mi tez uzaleznienie od marihuany.
        Bo te 15 mln to alkoholicy, a ilu po prostu uzywa tego narkotyku (alkoholu) ?
      • malkavian4 Re: Kto wkręca młodych w skręty 10.02.12, 23:48
        1. "- Jedna na dziesięć osób uzależnia się od marihuany ( od kokainy 1 na 5)"

        Wg badań WHO uzależnienie od marihuany występuje u około 3% regularnie palących. Wśród swoich dawnych znajomych, którzy od tego specyfiku nie stronili (jakieś 30-40 osób mógłbym co najmniej wymienić) problemy z narkotykami ma jedna (chociaż i tu ciężko powiedzieć, bo głównie chleje wódę). Podobnie nie ma żadnych naukowych przesłanek na to, że palenie maruhuany zwiększa prawdopodobienstwo sięgnięcia po twarde narkotyki (co mnie samego zaskoczyło).

        2. "> - Wczesne zażywanie narkotyków: Na przykład im młodszy jesteś, gdy pierwszy raz
        > palisz marihuanę, tym większe prawdopodobieństwo, że będziesz miał kłopoty z m
        > arihuaną i że rozwinie się u ciebie schizofrenia i uzależnisz się od innych nar
        > kotyków"

        Sam pierwszy raz zapaliłem mając 15 lat, ostatni - kiedy miałem 19. Aktualnie mam over 25. Szanse na schizofrenie rzeczywiście rosną wobec grupy kontrolnej, ale podobne masz szanse na perforację przewodu pokarmowego (głównie żołądek i dwunastnica) po wcinaniu NLPZów, typu ibuprom czy do uszkodzenia szpiku po Pyralginię (swoją drogą metamizol jest legalny tylko w zaściankowych panstwach byłego bloku wschodniego, u nas bez recepty) Co do innych narkotyków - jak wyżej.

        3. "800 tys. uzależnionych od heroiny (w USA - mój przypis)"

        Firstly, co to ma do marihuany? Równie dobrze możesz to korelować ze spożyciem czekolady :) (swoją drogą też zawierającej kannabinoidy). Secondly, czyli 0,27% Amerykanów? Zdziwiłbym się, gdyby ten odsetek w Polsce był specjalnie mniejszy. Większym problemem społecznym i obciążeniem dla służby zdrowia w Stanach (zresztą i u nas) są choroby sercowo-naczyniowe spowodowane wcinaniem BigMaców, to tak jeśli mielibyśmy się licytować.

        Co do samego Pana Profesora i jego autorytetu - chcesz straszyć? Podaj linki do badań i publikacji w uznanych medical journals na dużej próbie. Paradygmat evidence based medicine się kłania.

        Już daruje sobie gadkę o tym, że te same mechanizmy co marihuana wykorzystują endokannabinoidy u każdego z nas (wliczając w to te wydzielane podczas porodu).

        Pozdrawiam
        • rlnd Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 00:01
          Jedna uwaga a propos schizofrenii:
          loopylettuce.wordpress.com/2010/01/04/marijuana-myth-pot-increases-the-risk-of-schizophrenia/
          Generalnie - nie ma dowodow na to, ze marihuana prowadzi do schizofrenii. Natomiast schizofrenicy na ogol siegaja po narkotyki, w tym marihuane.

          • Gość: w Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:28
            najciekawsze jest to ze przeciwnicy legalizacji siegaja po jakies paranaukowe zrodla z ktorych tak naprawde nic nie wynika, naciagaja fakty i krzywo tlumacza pod swoja filozofie.

            a ja oczekuje jasnych badan naukowych. jak widze czlowieka uzaleznionego od heroiny z rozjebanym ukladem nerwowym, wyniszczona wątrobą alkoholika umierającym w szpitalu, jak widzę umierającego na raka krtani palacza tytoniu w szpitalu - to są fakty. chciałbym takich samych ludzi zobaczyć ktorzy cierpia od marihuany. Gdzie ich znajdę?

            W szpitalach psychiatrycznych moze od schizofrenii? Nie ma ich tam - czytałem badania naukowe i nie ma powiązania, po prostu schizofrenicy szukają lekarstw i częściej palą marihuanę.

            Czy w Monarze są palacze marihuany wykolejeni z życia? Nie ma, tam same narkusy twardych narkotyków, kompoty heroiny itp.
        • poborowy102 Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 00:03

          > ciaż i tu ciężko powiedzieć, bo głównie chleje wódę). Podobnie nie ma żadnych n
          > aukowych przesłanek na to, że palenie maruhuany zwiększa prawdopodobienstwo się
          > gnięcia po twarde narkotyki (co mnie samego zaskoczyło).


          nie ma w tym nic zaskakującego. Bo to tak samo jakby zaskakujące było stwierdzenie, że palenie papierosów zwiększa prawdopodobieństwo uzależnienia od alkoholu.
          Ten jeden wielki wór, który bywa określany jednym rzeczownikiem "narkotyki" to całe stado różnistych substancji uzależniających bardzo, słabo lub wcale i o skrajnie różnych działaniach.
          Zresztą wg Światowej Org. zdrowia w tym worze jest też nikotyna i alkohol. Gdyby były w Polsce nielegalne pewnie też jakieś oszołomy twierdziłyby, ze palenie papierosów to prosta droga to uzależnienia się od heroiny, a picie piwa zwiększa ryzyko wciągania koki.
          Radzę poczytać podział narkotyków na grupy i samemu nawet popróbować te bezpieczniejsze, zeby stwierdzić, ze LSD a amfetamina to coś kompletnie przeciwnego i nie ma opcji, ze ktos komu się spodobało jedno przerzuci się na drugie - to bez sensu...
          • Gość: holly Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 09:08
            >nie ma w tym nic zaskakującego. Bo to tak samo jakby zaskakujące było stwierdzenie, że >palenie papierosów zwiększa prawdopodobieństwo uzależnienia od alkoholu.
            >Ten jeden wielki wór, który bywa określany jednym rzeczownikiem "narkotyki" to całe stado >różnistych substancji uzależniających bardzo, słabo lub wcale i o skrajnie różnych działaniach.
            >Zresztą wg Światowej Org. zdrowia w tym worze jest też nikotyna i alkohol. Gdyby były w >Polsce nielegalne pewnie też jakieś oszołomy twierdziłyby, ze palenie papierosów to prosta >droga to uzależnienia się od heroiny, a picie piwa zwiększa ryzyko wciągania koki.
            >Radzę poczytać podział narkotyków na grupy i samemu nawet popróbować te >bezpieczniejsze, zeby stwierdzić, ze LSD a amfetamina to coś kompletnie przeciwnego i nie >ma opcji, ze ktos komu się spodobało jedno przerzuci się na drugie - to bez sensu...

            jesteś jednak jeszcze głupszy niż przypuszczałam...

            po pierwsze: bezpieczniejsze narkotyki? BEZPIECZNIEJSZE NARKOTYKI????????
            Co to są bezpieczniejsze narkotyki???????? Według ciebie LSD i Amfetamina????????????????

            Poza tym gratuluje inteligencji na poziomie pierwotniaka pantofelka - nakłanianie do spożywania narkotyków jest karalne ćpunie.
            • rlnd Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 09:28
              > po pierwsze: bezpieczniejsze narkotyki? BEZPIECZNIEJSZE NARKOTYKI????????
              > Co to są bezpieczniejsze narkotyki???????? Według ciebie LSD i Amfetamina??????
              > ??????????

              No nie wiem, chyba te dopuszczone do obiegu, nie ?
              Alkohol, nikotyna, kawa, srodki przeciwbolowe, galka muszkatolowa.
              Wszystkie bezpieczniejsze niz marihuana (sadzac po twoich wywodach), a nie ?
              • Gość: holly Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 11:06
                nie ma sensu dyskusja z kimś z takim nastawieniem.
                nie możesz dopuścić to swojego ciasnego umysłu, że marihuana nie jest obojętna medycznie dla organizmu, bo to jest ta bzdura, ten głupi mit powielany wszędzie.

                Gałka muszkatołowa jest bardziej szkodliwa niż marihuana? na pewno, zależy dla kogo.

                Truskawki, orzechy i sery pleśniowe są szkodliwe i prowadzą do zgonu jeżeli jesteś na nie uczulony.
                Dlaczego nie zestawić liczby zgonów po zjedzeniu truskawek z liczbą zgonów po marihuanie? To by była sensacja!!!! Miliony ludzi umierają po zjedzeniu truskawek a można je wszędzie kupić, hodowac w ogródku i w ogóle! Nie to co zupełnie nieszkodliwa marihuana...
                • Gość: w Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:21
                  mozesz sobie zestawiac, po marihuanie liczba zgonow = ZERO.
                  • Gość: holly Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 17:51
                    Człowieku a kto mówił o jakichkolwiek zgonach???????????
                    • rlnd Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 19:33
                      A Ty:
                      "Dlaczego nie zestawić liczby zgonów po zjedzeniu truskawek z liczbą zgonów po marihuanie?"

                    • rlnd Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 19:52
                      Ok, rozumiem, zgadzasz sie ze nie ma zgonow po marihuanie. I porownujesz z truskawkami.
                      Ale dlaczego z truskawkami ? Galka muszkatolowa przynajmniej ma wlasciwosci odurzajace. I calkiem niebezpieczne efekty uboczne.
                      Ale dobrze, zestaw sobie marihuane (zakazana) z alkoholem (legalnym i opodatkowanym), bo z tego co widze ten watek dyskusji przeskoczylas zupelnie.
                      • Gość: heh.. Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.torservers.net 11.02.12, 22:02
                        Legalnym, opodatkowanym oraz dokladnie znamy skutki nadużywania. Mając tą wiedzę, patrząc na stan odnośnie marihuany, należałoby NATYCHMIAST zdelegalizować alkohol :)
                • rlnd Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 11:32
                  > Gałka muszkatołowa jest bardziej szkodliwa niż marihuana? na pewno, zależy dla
                  > kogo.

                  "Spożyta w ilości 5-15 gramów ma działanie psychoaktywne z powodu obecności mirystycyny. Ze względu na towarzyszące nieprzyjemne efekty uboczne, rzadko jest stosowana w celach rekreacyjnych. Duże ilości, rzędu 60 g (~12 łyżeczek) i więcej, są niebezpieczne, powodując konwulsje, palpitacje, nudności, w niektórych przypadkach odwodnienie i ogólne uczucie bólu. Po zażyciu dużych ilości doświadczano silnego działania delirycznego. Osoby spożywające gałkę w znacznych ilościach mówią o nieprzyjemnych, trudnych doświadczeniach, włączając w to zaburzenia widzenia (halucynacje) i w wielu przypadkach stany lękowe. Innym efektem spożycia gałki w nadmiernych ilościach jest uczucie oszołomienia związane z napływem krwi do głowy. Do 2001 opisano jeden przypadek śmiertelny, po spożyciu gałki muszkatołowej w kombinacji z flunitrazepamem[2]"
                  Tyle Wikipedia
                  pl.wikipedia.org/wiki/Muszkato%C5%82owiec_korzenny
                  > nie możesz dopuścić to swojego ciasnego umysłu, że marihuana nie jest obojętna
                  > medycznie dla organizmu, bo to jest ta bzdura, ten głupi mit powielany wszędzi
                  > e.

                  Nie nie jest obojetna medycznie, zgoda.

                  "Ma ona w zależności od warunków działanie: uspokajające, lekko euforyzujące i przeciwbólowe, pobudzające apetyt, rozkurczające mięśnie, zmniejszające ciśnienie śródgałkowe i rozszerzające oskrzela."
                  "Delta-9-THC, jest skutecznym środkiem w leczeniu glejaka ludzkiego mózgu. Jej nietoksyczna dawka zabija komórki glejaka, nie niszcząc zdrowych komórek[4][5]."
                  "Wykazano, że kannabinoidy zawarte w ekstrakcie z konopi (głównie THC i kannabidiol) mogą skutecznie znosić silne bóle neuropatyczne. Wskazania obejmują bóle neuropatyczne w przebiegu stwardnienia rozsianego (SM), leczenie wspomagające średniego i silnego bólu u chorych z zaawansowanym nowotworem, cierpiących mimo stosowania największych tolerowanych dawek opioidów. "
                  "Obecnie trwają też badania nad innymi wskazaniami do Sativexu. Obejmują one stwardnienie rozsiane (niedowład spastyczny i zaburzenia funkcji pęcherza moczowego), allodynię, neuropatię cukrzycową, bóle splotu ramiennego, bóle w przebiegu urazów rdzenia kręgowego."

                  Tez Wikipedia.

                  > > Dlaczego nie zestawić liczby zgonów po zjedzeniu truskawek z liczbą zgonów po m
                  > arihuanie?

                  Poprosze o zrodlo na temat zgonow po marihuanie.
                  Wedlug mojej wiedzy nie da sie zazyc (wypalic) dawki smiertelnej.
                  • Gość: w Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:38
                    no wlasnie chetnie zestawimy liczbe zgonow po truskawkach i po mairhuanie.

                    X do ZERA.

                    gdzie X dowolnie wielka liczba zgonow po spozyciu truskawek przez osoby uczulone.

                    łyso Holly?
                  • poborowy102 Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 11:59
                    A LSD było wykorzystywane eksperymentalnie w USA jako środek leczenia uzależnienia od alkoholu. Nie wiem jak to się skończyło, a moze jeszcze trwa, faktem jest, ze człowiek pod wpływem LSD nie jest w stanie nawet patrzeć na alkohol i słyszałem o historyjce, ze jeden chłopak, nadużywający alkoholu, będąc pod wpływem LSD doznał takiego szoku na widok pijanego człowieka, ze przestał pić. To możliwe, ale pewnie jest to indywidualna sprawa.
            • poborowy102 Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 09:31
              Ja nie jestem ćpunem, po prostu uważam, ze dobrze jest samemu sprawdzić, zeby się wypowiadać. Ja mogę, a ty idź pobluzgac pod budką z piwem.
              Telepie sie ze strachu koitka na samo hasło LSD, a zabiera głos, zenada.
            • Gość: E.O.T. Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.is.a.tor.exit.server.torland.me 11.02.12, 10:06
              Lepiej sie nie odzywać niż rozwiać wszystkie wąpliwości...

              trolu, potrafisz w ogóle czytać ze zrozumieniem, czy jesteś tak zafiksowana ze myślenie dawno poszło spać i zostały tylko argumenty na poziomie przeciwniczki-neurotyczki? Zero sprawdzonych argumentów za to same oklepane ogólniki rodem z pani domu...
            • Gość: w Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:31
              mozesz sobie wyzywac od cpunow, ale wlasnie tak, amfetamina i lsd to sa bezpieczniejsze narkotyki w porownaniu do alkoholu i heroiny. wiele ludzi cpa lsd czy amfetamine wiele lat, po czym zaklada rodziny i dozywa pozniej starosci. to ze przez swoj wybor, wieloletnie uzywanie, maja zniszczone zdrowie, to ich wybor. ze maja obnizona odpornosc, wyniszczony uklad nerwowy - to wybor tej garstki ktorej sie to bardzo spodobalo. Ale chyba lepiej niz ci ktorzy gina codziennie w wypadkach po pijaku? zamarzaja po pijanemu? wlaza na zamarzniete jeziora po pijaku i tona w wodzie 4C? no
        • Gość: gość Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.02.12, 02:23
          Wystarczy skonfrontować podane tu liczby z życiem. Po pierwsze i najważniejsze praktycznie *każdy* wieloletni narkoman przyzna, że w początkowym okresie palił marihuanę, a potem potrzebował i spróbował mocniejszych doznań, których efektem było fizyczne ciężkie i wyniszczające uzależnienie, choć nie koniecznie już od wcześniej wspomnianego narkotyku. Po wtóre specyfika wszystkich substancji uzależniających polega przede wszystkim na tym, że oszukują instynkt samozachowawczy. Sprawiają, że ma się złudne poczucie samokontroli, które jest z gruntu groźne, a w wielu przykładach nieprawdziwe. Jedne z nich uzależniają fizycznie już od pierwszego podania, inne po dłuższym czasie. Mechanizm jest jednak wspólny.
          • rlnd Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 02:29
            > Po pierwsze i najważniejsze
            > praktycznie *każdy* wieloletni narkoman przyzna, że w początkowym okresie palił
            > marihuanę, a potem potrzebował i spróbował mocniejszych doznań, których efekte
            > m było fizyczne ciężkie i wyniszczające uzależnienie, choć nie koniecznie już o
            > d wcześniej wspomnianego narkotyku.

            Alkohol tez spozywal ?
            Zdajesz sobie sprawe ze fakt, iz narkoman zazywajacy tzw. ciezkie narkotyki, kiedys tam palil marihuane nie oznacza wcale ze marihuana jest brama do ciezkich narkotykow ?
            Bo wielu ludzi pali marihuane bez siegania po dalsze rzeczy.

            Tak jak pewnie kazdy alkoholik powie, iz kiedys tam siegal po piwo, ale dla mocniejszych wrazen i szybszego dzialania pije wodke/whisky/cokolwiek.
            Ale nie kazdy kto pije piwo od razu bedzie alkoholikiem. Prawda ?
          • rlnd Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 02:30
            > Jedne z nich uzależniają fizycznie już od pierwszego podania, inne po dłuższym czasie.

            Marihuana ?
            • Gość: w Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:33
              no wlasnie chcialbym zobaczyc czlowieka uzaleznionego fizycznie od marihuany. na czym to polega?
          • poborowy102 Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 08:51
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Wystarczy skonfrontować podane tu liczby z życiem. Po pierwsze i najważniejsze
            > praktycznie *każdy* wieloletni narkoman przyzna, że w początkowym okresie palił
            > marihuanę, a potem potrzebował i spróbował mocniejszych doznań, których efekte


            Głupoty pisze, jeśli już ro INNYCH doznań, a nie intensywniejszych.
            Maryha usypia, uspokoja, zmienia postrzeganie - tak ogólnie,
            a amfetamina przecież zupełnie przeciwnie - pobudza, nie zmienia postrzegania, wyostrza postrzeganie,
            LSD to z kolei powodują halucynacje wzrokowe, słuchowe, wszelakie (nie sposób się od tego uzależnić, bo też nie da sie po tym funkcjonować i doznania mogą byc nieprzyjemne,
            NIE MA GRADACJI, są tylko różne działania, narkotyki są tak samo różne jaak papierosy i alkohol.
            • poborowy102 Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 09:38
              wizadomo o co chodzi - po takim LSD nie ma mozlwości funkcjonowania w społeczeńśtwie, nie da się działać, tak samo jak po spożyciu nadmiernej ilości n.p. alkoholu. Natomiast właśnie po amfetaminie spokojnie można iść do pracy i będzie sie nawet wydajniejszym - przez co od tej amfy można się uzależnić, a od LSD - mało prawdopodobne - kto by chciał regularnie mieć halucyacje? W każdym razie zupełnie inne sprawy, a nie żadna tam gradacja doznań, w domyśle podobnych, to takie rozumowanie alkoholików, że po piwie lekko, po wóce bardziej, a to nie jest tak przecież, każda grupa narkotyków to zupełnie co innego często albo spore różnice. Zupełnie przeciwstawna jest n.p. amfa do trawy, ale juz n.p. grzyby i LSD można byłoby porównywać.
          • Gość: w Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:33
            ten argument ze zaczynal od marihuany jest kompletnie bzdurny. rownie dobrze mozna winic czekolade bo wszak kazdy narkoman jadl czekolade. a moze i jeszcze jezdzil samochodem, wiec to na pewno przez to ze ma prawo jazdy.

          • Gość: katarinatrala Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.14, 19:52
            czy ja wiem. u mnie poszło tak:
            cukier --> kawa --> alkohol --> szlugi --> jedna ze standardowych ścieżek pacjenta psychiatrycznego

            winiłabym cukier.
            ale już nie jestem uzależniona. (to nie trolling, serio rzuciłam cukier i większość węglowodanów)
      • Gość: w Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:23
        pierdy jakiegos profesorka nie poparte zadnymi faktami.

        prosty fakt stawiajacy wszystkie te jego prace pod znakiem zapytania - co to znaczy byc uzaleznionym od marihuany? Uzaleznienie od wodki czy innych narkotykow, to przymus brania + efekty fizyczne, wychudzenie, torsje, zaburzenia widzenia, głód fizyczny, zaniedbywanie wszystkiego byleby zdobyc używkę.

        jakoś sobie nie mogę wyobrazić kogokolwiek kto jest uzalezniony od marihuany w tym sensie? jedyne uzaleznienie jakie mozna sobie wyrobic to takie samo jak uzaleznienie od jedzenia czekolady, albo strzykania palcami.
    • Gość: lukde Kto wkręca młodych w skręty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 22:49
      wyniki tych badań pokazują "cudowną" politykę antynarkotykową
      :)

      trochę im nie wyszło

    • szefkrytykow Kto wkręca młodych w skręty 10.02.12, 22:49
      GWno prawda. Po prostu dzieciaki zaczynają o tym mówić bez skrępowania, czują się mniej zaszczuci przez oszołomów którzy nie mają zielonego pojęcie co i jak i dlaczego i próbują ludziom od lat wmawiać, że marihuana prowadzi prosto do walenia w żyłę "polskiego kompotu".
      • Gość: 44 Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: 31.42.6.* 10.02.12, 23:00
        taka reakcja na "prace" qrw z ulicy wiejskiej .
      • Gość: gość Re: młody to głupi, uzależniony to głodny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.02.12, 02:04
        Popracuj z narkomanami, wysłuchaj ich historii i doświadczeń. Zapewniam, że przestaniesz gadać pierdoły o tym co do czego nie pasuje. Pracowałem z narkomanami z 10-15 letnim "stażem" - każdy zaczynał od "zioła", kończyli na tzw. twardych narkotykach, byli ostatnimi żywymi ze swego środowiska. Spotkaliśmy się, bo przyszła praktycznie ostatnia refleksja i chęć opamiętania.

        Wśród osobistych znajomych pamiętam koleżankę, która w czasach licealnych żywo fascynowała się m.in. środowiskiem Słomy, tego od bębnów. Dziewczyna miała po jednym z wyjazdów trwałe (to trwało lata), mimiczne skurcze twarzy, zupełnie jakby się ciągle na siłę uśmiechała. To było "tylko" po bardzo intensywnym przepaleniu "ziołem".

        Każdy narkoman czy alkoholik będzie przekonywał i wmawiał, że nad wszystkim panuje i ew. ostatni przed sobą przyzna się, że to wszystko pic na wodę, że nie rządzi już swoim życiem, że jest na rosnącym głodzie. Dodatkowo będzie twierdził, że otoczenie nie ma najmniejszego pojęcia o czym do niego mówi, że najpierw sami muszą "spróbować", żeby się wypowiadać.
        • rlnd Re: młody to głupi, uzależniony to głodny 11.02.12, 02:21
          "Pracowałem z narkomanami z 10-15 letnim "stażem" - każdy zaczynał od "zioła", kończyli na tzw. twardych narkotykach, byli ostatnimi żywymi ze swego środowiska. "

          Nikt oczywiscie z nich nie pil piwa, nie palil papierosow ?
          A miales tez do czynienia z takimi co nie zazywali tzw. twardych narkotykow ?

          > Każdy narkoman czy alkoholik będzie przekonywał i wmawiał,

          Ilu z pijacych piwo ze znajomymi w weekend w barze zostaje alkoholikami ?
        • Gość: w Re: młody to głupi, uzależniony to głodny IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:35
          co z tego ze "zaczynal" od marihuany? czy jesli wczesniej palil papierosy to jest wina papierosow? alkoholu? czekolady? ostrych przypraw w jedzeniu? a moze to wina tego ze przeklinal?
        • Gość: w Re: młody to głupi, uzależniony to głodny IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:36
          skurcz twarzy po jednym przypaleniu ziolem powiadasz... no to niesamowite rzeczywiscie.
      • Gość: gość Re: młody to głupi, uzależniony to "głodny" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.02.12, 02:05
        Popracuj z narkomanami, wysłuchaj ich historii i doświadczeń. Zapewniam, że przestaniesz gadać pierdoły o tym co do czego nie pasuje. Pracowałem z narkomanami z 10-15 letnim "stażem" - każdy zaczynał od "zioła", kończyli na tzw. twardych narkotykach, byli ostatnimi żywymi ze swego środowiska. Spotkaliśmy się, bo przyszła praktycznie ostatnia refleksja i chęć opamiętania.

        Wśród osobistych znajomych pamiętam koleżankę, która w czasach licealnych żywo fascynowała się m.in. środowiskiem Słomy, tego od bębnów. Dziewczyna miała po jednym z wyjazdów trwałe (to trwało lata), mimiczne skurcze twarzy, zupełnie jakby się ciągle na siłę uśmiechała. To było "tylko" po bardzo intensywnym przepaleniu "ziołem".

        Każdy narkoman czy alkoholik będzie przekonywał i wmawiał, że nad wszystkim panuje i ew. ostatni przed sobą przyzna się, że to wszystko pic na wodę, że nie rządzi już swoim życiem, że jest na rosnącym głodzie. Dodatkowo będzie twierdził, że otoczenie nie ma najmniejszego pojęcia o czym do niego mówi, że najpierw sami muszą "spróbować", żeby się wypowiadać.
      • Gość: holly Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.dynamic.chello.pl 11.02.12, 10:14
        No właśnie o to chodzi! Że jesteśmy kompletnie nieprzygotowani do debaty na temat narkotyków, dlatego, ze politycy nic nie wiedza na żaden temat a na każdy dyskutują. Bezsensownie z resztą.

        Narkotyki są szkodliwe, zioło jest szkodliwe! To powinniśmy mówić...

        Posiadanie go powinno być zdepenalizowane ale o prawdziwych skutkach, medycznych - powinniśmy mówić jasno i wyraźnie.

        Bo póki co jest banda frajerów w garniakach, którzy mówią, że palenie to zło i prowadzi na dno, wywołuje niechciane ciąze, demoralizację i prowadzi do ćpania heroiny i metamfetaminy kontra paka nieświadomych pseudointelektualistów, którzy naprawdę wierzą w nieszkodliwość zioła, bo tak im wygodnie i mają wykresy i tabelki zestawiające liczbę zgonów po alkoholu, tytoniu i marihuanie, co jest po prostu bzdurą.

        Nikt nie mówi, że Palenie marihuany powoduje zanikanie istoty szarej mózgu (głupienie), zmniejszenie płata przedczołowego i skroniowego (takie zjawisko występuje bezpośrednio przed napadem schizofrenii) oraz redukuje połączenia pomiędzy brzuszno-przyśrodkową korą przedczołową (odpowiedzialną za empatię) a amygdalą (regulującą strach i lęk) co jest charakterystyczne dla funkcjonalnej budowy mózgu psychopatów i socjopatów. Poza tym powoduje upośledzenie mechanizmu wychwytu zwrotnego serotoniny - jest odpowiedzialna za poczucie bezsensu i beznadziei, brak motywacji do działania, wytworzenie mechanizmu unikania. Prawie zawsze wywołuje cyklotymię lub dystymię, bardzo trudne do zdiagnozowania zespoły łagodniejsze niż depresja ale na długą metę przykre i prowadządze do konsekwencji społecznych.
        Nie każdy kto zapali dostanie schizofrenii ale nie ma możliwości weryfikacji u kogo schizofrenia wystąpi a u kogo nie. Acha i z tym jest jak z seksem i ciążą - wystarczy jeden raz.
        • Gość: w Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 11:23
          skad czerpiesz wiedze na temat zanikania szarej istoty mozgu i glupienie?

          daj jakis tytul badan naukowych, jaka uczelnia je przeprowadzila, jakie byly wnioski?

          ja posiadam zestaw badan naukowych ktore mowia zupelnie cos przeciwnego.
    • michalng Re: Kto wkręca młodych w skręty 10.02.12, 23:00
      Tylko ze badania nie mówią jaki procent używa marihuany tylko jaki procent się do tego przyznaje ;-).
    • Gość: pepe bzdura.nie wzrosła ilość palących... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 23:02
      ...tylko przyznających się
      • Gość: ricardo543 Palikota rozpiera duma. IP: 91.210.242.* 10.02.12, 23:06
        Yes, yes, yes - rzekł Marcinkewicz do Janusza.
        No to dzielimy kasę po równo !
        • Gość: pepe zmień leki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 23:32
          ...
      • poborowy102 Re: bzdura.nie wzrosła ilość palących... 11.02.12, 00:08
        wzrosła, wzrosła i będzie rosła, politycy i ich zdanie nie ma tu nic do rzeczy.
    • rlnd Re: Kto wkręca młodych w skręty 10.02.12, 23:05
      "marihuana to substancja bezpieczna i atrakcyjna"

      Przeciez od dawna wiadomo, ze to alkohol jest substancja bezpieczna i atrakcyjna.
    • Gość: ~gość portalu Kto wkręca młodych w skręty IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.02.12, 23:08
      A może państwo zalegalizuje zioło, opodatkuje jak alkohol i wprowadzi prawo takie jak do alkoholu? (np. zakaz jazdy pod wpływem itp.) - problem zniknie, a nawet kaska do budżetu wpadnie. Nie ma sensu karać za coś, co w innych krajach jest dozwolone.
      • Gość: w Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:37
        akurat zakaz jazdy jest bez sensu bo pod wplywem THC jezdzi sie bezpieczniej, wolniej.
    • Gość: hahaha Kto wkręca młodych w skręty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 23:13
      hey hey hey hey
      smoke weed everyday
    • Gość: Ćpacz_smakowniczek Po 25 latach palenia chciałbym się w końcu IP: *.wroclaw.mm.pl 10.02.12, 23:17
      dowiedzieć - jaka u diabła jest ta potworna szkodliwość marihuany? Wątroba wysiada? Człowiek rzyga jak świnia? Urywa mu się film? Serce przestaje pracować? Staje się agresywny, bije żonę i dzieci? Bo ja palę od liceum, i jakoś nic strasznego się nie dzieje. Za to moi koledzy, którzy poszli w alkohole i fajki, to przekręcają się raz po raz.
    • jbest Jestem młody (względnie), lubię jarać, 10.02.12, 23:18
      głównie plasteline jak jest, bo jest fajniejsza, ale jakbym miał Palikota na wyciągnięcie ręki to by napluł w pysk i dał kopa, że do limuzyny by spieprzał na czworaka
      • Gość: szmatan Re: Jestem młody (względnie), lubię jarać, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 00:19
        tego rodzaju odczucia co do polityka są całkowicie zdrowe, ale kiedy otwierasz się z tym na forum publicznym, wypada podać jakąś przyczynę (dajmy na to: całokształt)
        • babaqba Re: Jestem młody (względnie), lubię jarać, 11.02.12, 02:14
          Po maryśce pamięć już nie ta, więc skąd on ma wiedzieć za co? Odpuść.
          • Gość: w Re: Jestem młody (względnie), lubię jarać, IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:38
            a ty co, pamiec ci siadla od palenia ze wiesz ze tak jest, czy gdzies przeczytales, chetnie tez przeczytam?
    • Gość: twojasatara Kto wkręca młodych w skręty IP: *.echostar.pl 10.02.12, 23:56
      nie wiem co za debil wysnuwa takie wnioski, ze im czesciej janusz o tym mowi tym chetniej sie jara, ale na bank autor tego stwierdzenia jest niekompetentnym debilem. do potegi.

      idz czleku żenujacy skuc swoj mozg alkoholem lub rosolem, czegokolwiek tam uzywasz, ale przestan sie kompromitowac, polmozgu.
      • poborowy102 Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 00:12
        No, taka prawda, prostactwo propagandy GW sięga dna...
    • Gość: y.y Kto wkręca młodych w skręty IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.02.12, 23:57
      "Ale zdaniem szefa Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, w debacie, która od miesięcy toczy się w Polsce, właśnie takiej informacji brakuje. - Zacznijmy dostarczać młodym ludziom prawdziwą wiedzę o szkodliwości narkotyków. Bo jak widać, skupienie się na promowaniu legalizacji marihuany przynosi odwrotny skutek - ripostuje."

      Czyli jak rozumiem, za wiedzą obu rozmówców autorka zestawiła ich wypowiedzi, w taki sposób, że jedno ripostowało na to, co powiedziało pierwsze, prawda? Wcale nie jest tak, że oni nie wiedzieli o tym i każde wypowiadało się niezależnie od siebie, więc to wcale ni jest manipulacja, prawda?:)
      • Gość: w Re: Kto wkręca młodych w skręty IP: *.internetia.net.pl 11.02.12, 10:39
        no ja czytam czytam i chetnie bym poczytal o szkodliwosci marihuany. Ale od ekspertow jakos nie moge sie tego doczekac?

        Jakie sa minusy od marihuany, no jakie! umiera sie? rak? watroba siada? pamiec? cokolwiek. prosze o informacje
    • Gość: m Kto wkręca młodych w skręty IP: *.toya.net.pl 11.02.12, 00:29
      jak to ? przecież ksiądz z nauczycielem mówią że nie wolno!
    • Gość: www.ICMAG.com Kto wkręca młodych w skręty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.12, 00:38
      Ale podali...
      To, że 3 razy więcej małolatów pije, jak pali zioło( w tym samym badaniu), to już nie łaska podać.

      Całość jest marnej jakosci propagandą pro prohibicyjna.
    • wentyl77 Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 00:38
      Pierwszą i naczelną uwagą, która mi się nasuwa, to pewien błąd metodologii - który dał nam błędny obraz zjawiska. Przecież pytanie, na które odpowiadali młodzi, dotyczyło tego czy się p r z y z n a j ą , a nie skali samego korzystania z używki. Skala używania konopii mógł się nie zmienić.
      Gdy pytam o to, czy użytkownik trawki przyznaje się do palenia, badam tak naprawdę rozmiar jego prawdomówności. A ta, jak wiadomo, jest zależna od nastawienia otoczenia. Mówiąc krótko - przyznać się do palenia jest łatwiej, gdy inni też się przyznają do palenia (tzw. społeczny dowód słuszności). A jeśli dodatkowo w otoczeniu, czyli np. w mediach, pojawia się ktoś taki jak Palikot, otwarcie i szczerze mówiący o paleniu, młody człowiek dochodzi do wniosku, że szczerość popłaca.
      Ot, tajemnica "zaskakującego wzrostu".
      • i-tyle Re: Kto wkręca młodych w skręty 11.02.12, 00:54
        takie "czary" to już wyższa matematyka:)

        "Ekspert" takiego czegoś nie bierze pod uwagę. Wykracza to poza jego działkę;)
    • ktosmadrzejszy ja to normalnie jak slysze Palikota 11.02.12, 00:42
      to od razu czuje potrzebe by zapalic skreta z maryski - pomimo tego ze normalnie nie pale!

      Powyzsze stwierdzenie jest tak samo madre jak caly komentowany artykul....


      Najbardziej mnie rozsmieszyl ten debil ktory wypowiadal sie na temat prohibicji w USA - ze za prohibicji ludzie mniej chorowali na marskosc watroby, etc. Oczywiscie - wowczas przyczyny smierci byly bardziej prozaiczne - np. pare gram olowiu w sercu...
      • i-tyle Re: ja to normalnie jak slysze Palikota 11.02.12, 01:06
        trzeba przyznać, że już same znalezienie kogoś kto powołuje się na "sukces" prohibicji alkoholowej jest mistrzostwem świata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka