Gość: kedy IP: *.acn.waw.pl 03.04.12, 09:09 w Europie sie placi bo sa kolowrotki i automaty, w USA tez nie wpuszczaja do toalet turystow z ulicy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Rex Ale obciach... IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 10:06 Podróżuję po całym świecie i to co przeczytałam świadczy o tym ze Polska to wiocha :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OK-boy napiszę z perspektywy gościa restauracji IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 11:12 pielgrzymki ludzi z ulicy do restauracyjnej ubikacji psują atmosferę miejsca, powodują dyskomfort u klientów dla mnie artykuł jest reklamą resturacji i chętnie się do niej wybiorę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: napiszę z perspektywy gościa restauracji IP: *.com 03.04.12, 12:02 bzdury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vvv ludzie idźta sr... do AGORA SA jak wam sie zachce IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 13:06 nagle na mieście względnie jak w domu byście chcieli przyoszczęzić to też śmiało walić do AGORA SA i sr... im w kiblu redaktora naczelnego gazety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pm Re: ludzie idźta sr... do AGORA SA jak wam sie za IP: *.rtr.net.icm.edu.pl 03.04.12, 13:24 'Na Euro będą dostawione toalety przenośne, powinno wystarczyć.' takie, w których można też umyć ręce? :) no no... ech, z higieną to Polacy są dopiero na początku XX w. Odpowiedz Link Zgłoś
dd_heretyk Re: ludzie idźta sr... do AGORA SA jak wam sie za 03.04.12, 13:30 Coś czuję, że na Euro, to będzie jedna, wielka kompromitacja. Oby goście nie trafili do tej rumuńskiej "Romy"... Może do tego czasu zplajtuje? (OBY) Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: ludzie idźta sr... do AGORA SA jak wam sie za 03.04.12, 13:42 Fajny pomysł :) Wtedy niektórzy zrozumieją o co chodzi. Powinny być toalety publiczne! A nie że się korzysta z prywatnych. Swego czasu przyjechałem spóźnionym pociągiem do Warszawy w nocy i musiałem wstrzymywać się 4 godziny! A to był Dworzec Centralny! Najbardziej centralne centrum Warszawy i ani na dworcach ani w okolicy 500 m nie było żadnego kibla! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: ludzie idźta sr... do AGORA SA jak wam sie za IP: *.acn.waw.pl 03.04.12, 14:36 jak ktos jest slepy,to i sciany nie zauwazy na Dworcu sa toalety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: manhu Re: ludzie idźta sr... do AGORA SA jak wam sie za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 15:16 ... ale były zamknięte. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur A jak się zachce w kościele podczas mszy? 03.04.12, 17:20 Albo chociaż w pobliżu kościoła? Odpowiedz Link Zgłoś
dd_heretyk Re: A jak się zachce w kościele podczas mszy? 03.04.12, 17:23 zigzaur napisał: > Albo chociaż w pobliżu kościoła? To nie będzie Cię stać na siusiu ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: A jak się zachce w kościele podczas mszy? 03.04.12, 17:30 I tu się mylisz. Można wejść do kabiny zwanej konfesjonałem. A potem głośno krzyknąć "Gdzie jest papier?!" Odpowiedz Link Zgłoś
dd_heretyk Re: A jak się zachce w kościele podczas mszy? 03.04.12, 17:33 hahahah :DDD A "menagier" w czarnej kiecce jeszcze przyniósłby "wodę" do umycia rąk. :D Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: A jak się zachce w kościele podczas mszy? 03.04.12, 17:35 Woda jest w kruchcie. Wprawdzie bez kranu i mydła i lekko osolona, ale zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aurelia Re: ludzie idźta sr... do AGORA SA jak wam sie za IP: 85.222.119.* 03.04.12, 21:27 Akurat w Agorze jest dostępna bezpłatna toaleta, w holu recepcyjnym (za regałami Cafe Gazeta). Każdy może z niej skorzystać, nie trzeba dzierzyć w ręku Gazety Wyborczej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaco Re: napiszę z perspektywy gościa restauracji IP: *.raznet.co.uk 03.04.12, 12:05 Oho, widzę że się pan menedżerek ładnie obsrał na miętowo :) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Ja nie: 'swiezych malzy' z mrozonki nie jadam 03.04.12, 12:43 Jeszcze az tak nie 'spanialam'.;) A gdyby je nawet wprost od rybaka helikopterem wiezli (w co watpie), to ja tej knajpie nie zaufam - z tymi 'swiezymi' malzami roznie bywa. Szczegolnie, ze - co widac - wlasciciel i personel tej knajpy wielce pazerny. Za swieza szczezuje wislana tez pieknie dziekuje! W sezonie mam w podobnej cenie...ostrygi.;) A jesli chodzi o atmosfere, to - wybacz - nie lubie knajp, w ktorych wejscie do (pardon) sracza jest z sali jadalnej - a to wynika z twego opisu (co by ci przeszkadzal ruch ludzi z ulicy w korytarzu przy szatni?) I to nawet wowczas, gdy w toalecie jest 'mydelko w plynie': temu prymitywowi-managerowi tej jego 'dumy' niepredko zapomne. Odpowiednia 'atmosfere' przybytku dla nagle wzbogaconego chama juz 'Romie' zrobil.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Ja nie: 'swiezych malzy' z mrozonki nie jadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:48 ale jedz w McD i tam masz świeżo, darmo..... raj na ziemi ale się nie wysilaj w wywodach bo są żałosne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kula Co, dupku? IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 12:56 Niewiele masz do powiedzenia, popierdujesz tylko w desperacji, a i tak nie masz racji. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd A w ktorym McD. w Warszawce podaja ostrygi? 03.04.12, 12:56 No, no... A myslalam, ze szczytem luksusu jest - jak dla chama z 'Romy' - owo 'mydelko w plynie'.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
dd_heretyk Re: A w ktorym McD. w Warszawce podaja ostrygi? 03.04.12, 12:58 ciotka_ltd napisała: > No, no... A myslalam, ze szczytem luksusu jest - jak dla chama z 'Romy' - owo ' > mydelko w plynie'.:))) Tja... za 10 zł! :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zin Re: Ja nie: 'swiezych malzy' z mrozonki nie jadam IP: *.unknown.vectranet.pl 03.04.12, 23:05 Ludzie z ulicy włażą do resauracji po czym zawalają bezczelnie kibel, podłogę, umywalkę, ściany -wszystko. To jest plaga, szczególnie w mniej renomowanych restauracjach. Uważacie, że pracownik restauracji ma dodatkowy obowiązek czyścic kibel po przypadkowych ludziach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: napiszę z perspektywy gościa restauracji IP: *.multi-play.net.pl 03.04.12, 13:34 Zupełna racja. Jakby ludzie nie nadużywali nie byłoby pewnie problemu. To nie publiczna toaleta a restauracja. Ale ten menedżer przegiął, jeśli rzeczywiście to jego wypowiedź nie świadczy to najlepiej o klasie tej restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: napiszę z perspektywy gościa restauracji 03.04.12, 14:39 Ale słabość - pan menadżer to po prostu żenada! Robić z kibla jakiś wielką sprawę. Jaki przekaz dostała publika - kible w Romie to 10 zł dla ludzi z ulicy! Zyczę miliona klientów dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: restauratorka Re: napiszę z perspektywy gościa restauracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.12, 20:27 Po pierwsze - z tych 10zł pobranych z karty 40% to podatki - tak jest wszędzie; Po drugie - czasami pielgrzymki do restauracyjnej toalety są nie do ogarnięcia, a jak jest dużo gości to kto upilnuje korzystających z toalety czy przypadkiem nie przywłaszczą sobie czegoś z wiszących na wieszaku nakryć gości restauracji; Po trzecie - jak jest dużo gości to uwierzcie, nic sympatycznego nie ma w kręcących się po restauracji intruzach tylko duży dyskomfort dla gości restauracji; Po czwarte - czasami wejście do toalety jest z głównej sali, a nieprzyjemne i skumulowane zapachy rozchodzą się ze zdwojoną siłą. Również nic przyjemnego dla gości restauracji. Po piąte - nawet najbardziej zirytowany kelner czy meneger, jeśli jest profesjonalistą nigdy nie użyje wulgaryzmów lub nieeleganckich słów do gości czy nawet chętnych do skorzystania z toalety; Po szóste - więcej toalet publicznych i sprawa sama się rozwiąże. Pozdrawiam wszystkich, którzy zrozumieli i zgadzają się z tym co napisałam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TM Re: Ale obciach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:34 W Niemczech, Austrii, i we Włoszech - na każdej stacji paliw płacisz za toaletę(stoi ktoś i zbiera, lub jest automat do którego wrzucasz od 1 do 2 euro w zalezności czy do samej kabiny czy do całej toalety jest dostęp) , (zauważam że w Polsce na stacjach benzynowych toalety sa darmowe). W stanach nie płacisz, ale musisz zazwyczaj być klientem, bo Cie nie wpuszczą. Prosta sprawa. Facet ma restaurację przy przystanku i jakby miał darmowe WC to miałby pielgrzymki chętnych. Przypuszczam że dla klientów ma za darmo, często są wywieszone informacje toaleta płatna .....PLN , dla klientów lokalu za darmo. A sprawa publicznych toalet powinno zająć sie miasto żeby nie było wszystko obsikame. W Krakowie są publiczne toalety na PLantach w kilku miejscach + koło Wawelu + rynek Sukiennice - wszystkie płatne, zakres powyżej 2 PLN. To dlaczego ktos posiadając własny biznes polegajacy zupełnie na czym innym niz obsługa sanitarna miasta ma świadczyć usługi ludziom którego miasto z powodu zaniedbań nie jest w stanie świadczyć. Rozumiem że to jest duzy problem jak ktoś jest w mieście i potrzebuje skorzystać z toalety, i takowe powinny byc zagwarantowane przez miasto, tak samo jak ulice , chodniki powinne być publiczne toalety. W Amsterdamie sa postawione w centrum cos w rodzaju naszych TOI TOI - taki słupek na który mozna sie wysikac i spływa a do plynu neutralizujacego (opcja dla facetów) dla kobiet zwykłe toi toiki. Natomiast w knajpkach jest albo dla klientów albo automat płatny, wrzucasz kasę. (oczywiście są tez puby gdzie jest za darmo). Spotkałem się z MCdonaldami gdzie równiez pobieraja pieniądze za skorzystanie z toalety - np w Budapeszcie w centrum. W Krakowie na Floraińskiej też sa oplaty- ustawialy sie kolejki turystów, niebedących klientami. W wielu pubach i klubach, restauracjach w kr toaleta jest za darmo nawet dla ludzi spoza klienteli. Opłata to nie jest dzikosc - tylko w pewnych sytuacjch gdzie nagminnie ludzie z ulicy korzystaja z toalet w lokalach właściciele wprowadzaja opłaty i gwarantuje Ci że nie wcelu zarobkowym, ale tylko po to żeby zapewnić komfort pozostałym uzytkownikom lokalu. Postaw się w sytuacji że masz restauracje w takim punkcie gdzie przyjeżdżaja ludzie specjalnie do twojej restauracji - nie ma przypadkowych przechodniów, czy wprowadziłbyś opłaty za WC jeżeli przypadek skorzystania z toalety w twoim lokalu przez "nieklienta" zdarzałby się raz na kiolka dni ? A teraz druga sytuacja masz restaurację koło przystanku przesiadkowego gdzie setki ludzi wraca do somów z zakupów spacerów itd... wielu by chetnie skorzystalo z toalety i jak będzie miało możliwośc za darmo to skorzysta i będza wtedy wręcz kolejki do toalety przy ludziach jedzących kotleta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Ale obciach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:45 ale to tłumaczenie dla inteligentnych... większość nie łapie o co chodzi bo było w Anglii/USa raz w knajpie i opłat nie było - a że to lokale przy małym ruchu to nikt nie zajmował się pilnowaniem toalety - a le dla niech to cały świat, jedna miejscowość "na zachodzie" Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd 'Swiatowcy'...od 'mydelka w plynie'.:) 03.04.12, 12:50 Juz bys sie lepiej warszawiaku zza Buga nie kompromitowal. Ta klientka nie byla 'patologia', cham manager nie wyczul. I narobil firmie obciachu. I tyle. U mnie by juz nie pracowal - nie nadaje sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TM Re: 'Swiatowcy'...od 'mydelka w plynie'.:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:59 Acha - Czyli Pani która napisał do gazety nie jest patologią , a pani/pan z siatką z zakupami to patologia czy nie ? a wucieczka 1 klasistów - patologia czy nie patologia ? hmmm dziwne postrzeganie świata. Już kiedys takie było. POsuniesz sie dalej ??? a Żyd, Arab, Rumun ???? to patologia , a może Niemiec nie patologia.. - Musisz sobie zoapisac kto jest patologia a kto nie, bo co będzie jak sie pomylisz. Robotnik - patologia, Mernadżer nie patologia , Kobieta w ciązy - nie patologia, Pielęgniraka - patologia , lekarz niepatologia, Kierowca fiata uno - patalogia, kierowca Audi A5 - niepatologia ... Stuknij sie główke - a potem zacznij ludzi dzielić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: 'Swiatowcy'...od 'mydelka w plynie'.:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 13:02 przypominasz mi stylem takich granatem od pługa oderwanych, co wylądowali na "Świecie" czyli w skrócie tyrają w Anglii i po roku są ekspertami we wszelkich dziedzinach bo zmywak rozwija.... także nie jesteś w stanie mnie obrazić bo mi Cie szkoda - ot nie idzie ci w życiu i musisz się wyładować Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: 'Swiatowcy'...od 'mydelka w plynie'.:) IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 13:06 Z twoich wywodów zajeżdża słomą. Chodziłeś sr... za stodołę, to i kibel w restauracji uważasz za luksus godny opłaty. Tylko współczuć. Weekend i święta się zbliżają, czas do "ojców" po świniaka na cały miesiąc wyżerki popylać i nie zapomnij, że tam się sra do sławojki, a łazienka to na pokaz dla gości... Odpowiedz Link Zgłoś
dd_heretyk Re: 'Swiatowcy'...od 'mydelka w plynie'.:) 03.04.12, 13:08 Hahaha Kasiu! Dobrze temu burakowi napisałaś! ;))) Pozdrawiam! :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAX Zluzuj... IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.04.12, 13:03 Pewnie i tak by u ciebie nie pracował, bo ilu managerów restauracji zatrudniasz? Obserwując twoje wypociny na różnych forach nie sposób nie oprzeć się wrażeniu, że coś ci w życiu brakuje i to niezależenie od tego, jak często będziesz się chwaliła (raczej przechwalała, jak przekupa) swoimi zarobkami, pracą, kontaktami, możliwościami, pochodzeniem i czym tam jeszcze. Zluzuj, bo się sama ośmieszasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Restauracja czy kibel - co tu jest biznesem? IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 13:03 Wybacz, nowobogacki ćwoku z Koziej Wólki, ale oprócz wykształcenia brakuje ci obycia i wyczucia sytuacji. Właściciel "Romy" też lubi się, jak widać, rozdrabniać, niech jeszcze szatnia będzie płatna, w końcu mamy kryzys i każdy grosz się liczy. Widać knajpa marna, skoro menedżerowie muszą pobierać haracz od tych, co ich przypiliło i są w desperacji, żeby się nie posikać na środku ulicy, żeby tylko biznes mógł się dalej kręcić. Jak ktoś ma klasę, to o defekacji nie dyskutuje, a klient, którego się nie tarmosi o 10 zeta za, jak to się wyraził pan menedżer literacko, kibel, pozostawi w głowie miłe wrażenie i być może wróci, żeby wydać 100 złotych, bo taki oskubany i poniżony przy okazji płatności kartą za wydalanie, choćby miał jeść ze śmietnika, do takiego chamskiego lokalu nie powróci. Kto ma minimum wyczucia biznesowo-marketingowego, zrozumie to od razu. A buraki mogą dalej udawać, że prowadzą elegancki lokal, w którym trzeba się rozliczać ze stanu swoich kiszek. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Restauracja czy kibel - co tu jest biznesem? 03.04.12, 15:36 Dokladnie. W cywilizowanym lokalu mozna korzystac z toalety ZA DARMO. Odpowiedz Link Zgłoś
tera_misiu Re: Restauracja czy kibel - co tu jest biznesem? 03.04.12, 20:48 pod warunkiem, że jest się klientem. jakoś nie widzę siebie jedzącego obiad, gdy koło stolika biegają tłumy do łazienki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bywalec knajp To wpuść Polaka do publicznej toalety IP: *.warszawa.mm.pl 03.04.12, 16:22 Ta restauracja jest restauracją o określonym poziomie obsługi. Widać że do takich nie chadzasz, bo w odróżnieniu od swego aderesata przecież nie jesteś "nowobogackim ćwokiem z Koziej Wólki" ale... No właśnie kim ? - bo sądząc po słownictwie, na pewno nie jesteś żadną "damą"... No więc w trosce o Twoją wiedzę, informuję Cię, że w odróżnieniu od różnych "pubów" i dyskotek z piwem jako danie główne, w takich restauracjach i toaleta, i szatnia są bezpłatne i dostępne bez ograniczeń, tyle że WYŁĄCZNIE dla klientów. W takich lokalach personel na bieżąco sprawdza stan toalety i w razie czego natychmiast ją sprząta. Restauracja jest obok przystanku, więc w sytuacji "otwarcia toalety" dla ludzi z ulicy klient albo zmuszony by był stać w kolejce, albo załatwiał by potrzebę w warunkach nazwijmy to niezbyt ciekawych, bo do tego dochodzi "poziom" zachowania Polaka w publicznej toalecie - zwłaszcza jak ma "awarię".... Toaleta po takiej wizycie najczęściej wygląda jak po wybuchu granatu z gównem, bo dla takiego bydła dalej standardem jest wchodzenie nogami na deskę i sranie gdzie popadnie. O tym by sprzatnąć po sobie nawet nie ma mowy, bo to poniżej honoru, podobnie jak sprzątnięcie gówna po własnym psie. Za Komuny receptą na takie bydło była "Babcia klozetowa", która albo od razu kasowała klienta na dodatkowe dwie dychy, albo nie mogąc wyegzekwować gotówki dawała sobie upust, tłukąc takiego po łbie mokrą ścierą od podłogi. No ale spróbuj dziś takiego ważniaka ruszyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mods Re: Restauracja czy kibel - co tu jest biznesem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.12, 17:32 Karolinko w ramach wszechogarniającego socjalistycznego dobrobytu od dzisiaj można sr... do woli u ciebie w mieszkaniu. Jeśli kogoś nie wpuścisz lub zaproponujesz opłatę porównamy cię do prostaków z Pieścirogów. Poza tym tylko naziści odmawiają. Odpowiedz Link Zgłoś
23ft_under Re: Ale obciach... 03.04.12, 14:10 Ale zdaniem autora artykulu Niemcy, Włochy czy Austria to chyba Afryka. W Europie za kibel przeciez sie nie placi ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tigger Re: Ale obciach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 17:21 Nareszcie sensowna wypowiedź! Odpowiedz Link Zgłoś
zyzix Re: Ale obciach... 03.04.12, 14:42 mieszkam przy przystanku autobusowym, dosyć popularnym, Czy to znaczy, że każdemu, któremu się zachce mam udostępniać swój kibelek? Oczywiście za darmo, no i nie pozwolić sobie choćby na nierówne ułożenie papieru, bo jeszcze skrytykuje i napisze do gazety, jakie to chamstwo tam mieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ee Re: Ale obciach... IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 03.04.12, 16:16 mieszkasz w restauracji jelopie? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ale obciach... 03.04.12, 17:33 Przypomina się scena z "Misia", patrz "Dzień pieszego pasażera". Odpowiedz Link Zgłoś
zyzix Re: Ale obciach... 03.04.12, 21:41 nie, inteligencie, ale zarówno kibel w mieszkaniu jak i w restauracji jest prywatną własnością, a nie publicznym klopem, którego zapewnienie leży po stronie miasta, a nie restauratora Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: 194.181.99.* 03.04.12, 10:08 co za bzdura..oczywiście ze się płaci.. przykład Niemcy, wszędzie płatne toalety - może poza paroma wyjątkami przy autostradach. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 15:37 to ciekawe, bo ja sobie platnej toalety w Niemczech nie przypominam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.me.uk 03.04.12, 18:56 Np. na autostradach w systemie SANIFAIR; otrzymany w zamian kupon klienci lokalu mogą wykorzystać przy zakupie posiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
tera_misiu Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 20:54 mieszkam w Berlinie. Gwarantuję, że wszystkie toalety publiczne są płatne. Nie pomyliłeś łazienki z krzakami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalny 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.icpnet.pl 03.04.12, 10:10 oczywiście że się płaci, jeśli nie jest się klientem danej restauracji.... w Niemczech dla osób z zewnątrz ce 5euro to normalka (22zł) więc 10 w PL to i tak mniej niż połowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 11:59 A przeliczyłeś na złote ile zarabiają Polacy w porównaniu do Niemców ćwierćinteligencie? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 12:05 > emczech dla osób z zewnątrz ce 5euro to normalka (22zł) więc 10 chyba jak widza takiego brudasa to normalka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 12:05 Jasne, 5E ;))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed cena nie ważna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:32 cena nie ważna ważna jest "kultura" normalny człowiek skorzysta to coś zamówi lub jasno się zapyta ... polski cham wejdzie nabrudzi i jeszcze do gazety pójdzie jak mu każą zapłacić, popatrzcie na gówna psie na każdym trawniku w każdym polskim mieście, taka tu kultura i nie ma co dyskutować, ja osobiście wole restauracje gdzie nie ma kibla publicznego tylko dla gości i nie obsrane trawniki - ale ja jestem patrze mniejszością na tym forum ps oj nie raz widziałem polaczków we Włoszech realizujących plan darmowego wypróżnienia się , bo mimo że rodzina mercedesem na wakacjach to kawa za 1 euro by zostać klientem/gościem i skorzystać z WC jak człowiek ich przerastała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamparciena wentyl 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 10:11 A wlasnie ze w USA i Kanadzie nie maja publicznych szaletow wogole i sobie radza bo nie ma problemu wejsc w knajpie sklepie czy gdzie indziej i nie ma czegos takiego jak oplata tam nikt nie wie co to oplata za toalete to tylko polskie skapstwo.A wiem bo bylem tam 25 lat Odpowiedz Link Zgłoś
armandoso Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 23.04.12, 23:13 Polacy to gdyby mogli to nawet liczyliby drobniaki za każdy krok postawiony na ich terenie :) --- fotograf Śląsk firma sprzątająca gdańsk sklep komputerowy Olsztyn Perfumeria Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swan właśnie z tego powodu; płatnych kibli IP: 89.174.254.* 03.04.12, 10:28 zrezygnowałem z korzystania z usług kilku knajp... Na przykład kiedyś czesto korzystałem z usług restauracji "Górskiej" (przy trasie katowickiej niedaleko Piotrkowa T.) ale zrezygnowałem gdy kazali sobie płacić złotówkę za korzystanie z kibla.... Skoro nie potrafią tego kibla wkalkulować w schabowego czy kawę to nich sami siebie żywią... Stosunek do toalety tak naprawdę jest probierzem rozwoju cywilizacyjnego i jesli ktoś jest dziki to niech sobie instaluje automaty wrzutowe przy drzwiach... Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd O CZYM ty pitolisz, szalencu? 03.04.12, 10:29 Wskaz mi choc jedna restauracje w Londynie, gdzie od goscia wymaga sie szmalu za skorzystanie z toalety. To samo w Monachium, Kolonii, Paryzu, Sztokholmie. I sie nie wstydz: wymien nazwy, napietnuj... A nie-goscia do knajpy sie nie wpuszcza lub sie go z niej wyprasza, proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RM Re: O CZYM ty pitolisz, szalencu? IP: *.honeywell.com 03.04.12, 10:31 Ale opłata jest dla ludzi z zewnątrz, z tego co rozumiem, goście nie płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Wskaz mi w swiecie 00 po 3 dolary, 2 funty 03.04.12, 10:45 czy 2,5 euro od siusiu. Cham na leb upadl. Gdybym nie miala lepszych miejsc do wypoczynku czy biznesu i wybrala sie do Warszawy, to lokali tego pana napewno nie odwiedze. A jeszcze i zrobie mu wsrod znajomych odpowiednia 'reklame'... Najgorzej, gdy czerstwy zlob nagle 'spanieje'.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mag Re: Wskaz mi w swiecie 00 po 3 dolary, 2 funty IP: *.aster.pl 03.04.12, 12:10 A on już się boi, że nie skorzystasz z jego kibla. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Zreszta nietakt po obu stronach... 03.04.12, 10:40 Gdy w Niemczech czy UK nie mam pod reka toalety publicznej i musze skorzystac z jakiegos lokalu, to dla przyzwoitosci choc wode mineralna czy kawe po tym zamawiam: grzecznosc za grzeczniosc. Inaczej sama bym sie glupio czula. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Zreszta nietakt po obu stronach... 03.04.12, 12:07 > jakiegos lokalu, to dla przyzwoitosci choc wode miner tu gdzi emieszkam nie dosc ze w pubie kibelek za darmo to i jeszcze kranowki sie mozna napic tez za darmo Odpowiedz Link Zgłoś
zyzix Re: Zreszta nietakt po obu stronach... 03.04.12, 14:35 tyle, że "Pani oburzona" nie zamówiła dla przyzwoitości chociaż wody, nie spytała czy można" tylko wlazła do wuceta "bo jej się należy". Restauracja to jakiś darmowy kibel przy przystanku dla każdego komu się zachce? Może mieć cenę jaką tylko sobie wymyśli. Klient - proszę bardzo, niech Pan/Pani korzysta ze wszystkich zasobów lokalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: other Re: O CZYM ty pitolisz, szalencu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 10:54 Najdroższą toaletę widziałem w KFC w Sopocie - życzą sobie 30 zł za wejście, chyba że coś kupiłeś. Wszyscy wolą stać w kolejce i kupić coś najtańszego.. I tak zwiększa im się obrót. Dobry pomysł. A co do toalet na Zachodzie to owszem są zazwyczaj płatne - np. w Belgii nawet w kinie, klubie czy restauracji z której korzystamy.. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Powaznie? Sw.Toaleta to chyba katolicka 03.04.12, 11:13 specjalnosc, bo juz u Holendrow mozesz siusiac w lokalu za frajer. Podaj nazwe tej knajpy - bede omijac z daleka, bo wlasciciel to chyba...cham z Polski. Akces tez od 2,5 euro w gore? Do dobrej knajpy w Londynie po prostu na siusiu nie wejdziesz - sam nie bedziesz mial smialosci bez ciuchow z Saville Row ;) Niemniej gdy juz znajdziesz sie w srodku - siusianie za darmo. I 'mydelko w plynie' tez. Ba, jednorazowe nakladki na deske takoz.:)))) Ale na siusiu do pubu to i owszem, na kazde zadanie, choc na wsiach maja taki zwyczaj (tez mnie rozsmieszyl), ze po klucz do przybytku udajesz sie do barmana. Niemniej stwarza to taka psychologiczna sytuacje, ze - chcial nie chcial - robisz sobie przerwe w podrozy i cos zamawiasz. I biznes sie kreci... Odpowiedz Link Zgłoś
poenari Re: Powaznie? Sw.Toaleta to chyba katolicka 03.04.12, 11:58 Toaleta w lokalu w Arnhem - niedaleko słynnego mostu (nazwy nie pamiętam). Dla gości lokalu - darmo, dla gości z ulicy - 1,5 Euro. Jedliśmy tam obiad i przy okazji zwróciłem uwagę na dużą tabliczkę przy wejściu do toalety. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Powaznie? Sw.Toaleta to chyba katolicka 03.04.12, 17:40 Most imienia pułkownika Johna Frosta, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: O CZYM ty pitolisz, szalencu? 03.04.12, 12:16 > Najdroższą toaletę widziałem w KFC w Sopocie - życzą sobie 30 zł za wejście, > chyba że coś kupiłeś. Wszyscy wolą stać w kolejce i kupić coś najtańszego.. Ale po co? Podbijasz do pierwszego lepszego gościa przy stoliku i prosisz o paragon... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: O CZYM ty pitolisz, szalencu? IP: *.multi-play.net.pl 03.04.12, 13:18 Oż to polskie podejście właśnie. Pokombinować jak tu nie zapłacić i nie dać komuś zarobić. Utrzymanie toalet też kosztuje i już rzadko spotyka się żeby nie było płatne. Jesli na Zachodzie na tym zarabiają, czemu nie w Polsce. Ile to już inna sprawa, choć restauracja to restauracja a publiczna toaleta to co innego. A że ludzie nie mają umiaru i kultury widocznie wymuszają takie zachowania właścicieli... Inny fakt że toalet jest bardzo mało, szczególnie w centrum miasta i żenada ze trzeba z restauracyjnej korzystać bo nie ma wyjścia. No chyba ze Pan przezywa kryzys w jedzeniu i zarabia na toalecie... Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: O CZYM ty pitolisz, szalencu? 03.04.12, 15:41 Bez przesady. Jesli w restauracji jest 30 gosci, to KAZDY pojdzie do toalety, chocby po to, zeby umyc rece przed jedzeniem. Koszty utrzymania toalety powinny byc wkalkulowane w cene potrawy. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: O CZYM ty pitolisz, szalencu? 03.04.12, 17:29 O ile jest woda i mydło, oczywiście. Bo nie zawsze jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaxxx Re: O CZYM ty pitolisz, szalencu? IP: *.bb.sky.com 03.04.12, 12:20 w centrum Londynu w kilku toaletach publicznych pobieraja oplaty, jesli chodzi o restauracje, to tez sie placi (w nie wszystkich) W Amsterdamie wszedzie sie placi za toalete, nawet w Burger Kingu i nie jest wazne czy jestes klientem- zamawiales cos czy przychodzisz z ulicy tylko na siku. W prawie wszystkich pubach, pizzeriach, burgerowniach, hasz barach trzeba placic za toalete. Ogolnie, im wieksze turystyczne miasto i wieksze skupisko turystow, tym wiecej chca zarobic na wszystkim nawet na kiblu Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: O CZYM ty pitolisz, szalencu? 03.04.12, 15:45 Gdzie w Londynie w restauracji placi sie za toalete? Bardzo rzadko sie placi za toalety publliczne, np. na dworcu ,ale w parkach czy w centrach handlowych wszystko jest za darmo. co wiecej, w pubie czy w restauracji wlasciciel ma OBOWIAZEK podac wode z kranu za darmo, jesli gosc sobie zyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yutraniebedzie Re: O CZYM ty pitolisz, szalencu? IP: 109.95.204.* 03.04.12, 12:43 W Sztokholmie skorzystanie z toalety z McDonaldzie - 5 koron, w centrum handlowym 10 koron. W Wiedniu w McDonaldzie - 50 centów. Wymieniać dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.s.m Re: O CZYM ty pitolisz, szalencu? 03.04.12, 13:19 W Paryżu, Wiedniu, Nicei, w Niemczech (stacja benzynowa przy autostradzie) i innych miastach i owszem płaciłem za toaletę. Choć w tych samych miastach, w innych miejscach zdarzały się toalety bezpłatne. Więc to nie do końca tak, że wszędzie są darmowe a tylko w Polsce nie. Wszędzie jedne toalety są darmowe a inne nie. Jak to ktoś już napisał - zależy jak duży jest potok turystów, czy też generalnie chętnych do skorzystania (nie będąc klientem). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nika Re: O CZYM ty pitolisz, szalencu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.12, 06:42 nie ma to jak czytac ze zrozumieniem.... czy jak Pania 'skarzaca sie do gazety' by wyprosili, a nie kazali jej placic 10 zeta, to byloby lepiej? z art. wynika, ze gosciem nie byla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz chyba ty IP: *.as13285.net 13.04.12, 03:52 tobie sie chyba cos pomylilo. mieszkam w londynie juz trzeci rok i chodzac po miescie lalem wszedzie, od malenkiej kawiarni po elegancka restauracje. wszyscy tam mieli gdzies, ze ktos z ulicy uzywa ich toalety. tylko raz w jednym pubie powiedzieli, ze mam w zamian wrzucic co laska do puszki charytatywnej. sam pracuje w barze i wszyscy lacznie z managerem maja gdzies czy ktos jest klientem czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nick PLACI SIE! IP: *.FreeBSD.org.pl 03.04.12, 10:31 Na wszystkich stacjach benzynowych w Niemczech sa kolowrotki i placi sie. Tak samo we Francji. Darmowe sa tylko toalety na lesnych parkingach, ale zazwyczaj sa w takim stanie, ze lepiej isc do lasu. Za toalete placilem rowniez w Belgii, Holandii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Czechach i na Slowacji. Polska pod tym wzgledem nie odbiega od reszty krajow europejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd ILE? 2,5-3 euro od siusiu? 03.04.12, 10:52 Wskaz mi te 'luksusy' - w UK tez mam kolowroty w toaletach PUBLICZNYCH, ale po 20 do 50 pensow. A toalety wewnatrz nie mniej 'luksusowe': gdy Polak da troche blachy kwasoodpornej i ma - buhahaha! - 'mydelko w plynie', to juz mu sie wydaje, ze 'punem' sie ostal i bez kija ani przystap. :) W knajpach, gdy nie ma innego wyjscia, toalety bezplatne, ale sama bym sie glupio czula, gdybym w rewanzu za grzecznosc czegos nie zamowila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nick Re: ILE? 2,5-3 euro od siusiu? IP: *.FreeBSD.org.pl 03.04.12, 11:07 To nie jest kwestia "ile" - ja tylko pokazuje, ze wbrew temu, co czesto pisza dziennikarze, toalety na Zachodzie SA PLATNE. Nie wnikam w wysokosc oplaty ani jej zasadnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd A zauwazyles, ze sa i bezplatne? 03.04.12, 11:29 W Bawarii i Anglii te bezplatne sa na ulicy - i sa zwykle zapyziale . Bezplatne toalety maja tez szanujace sie supermarkety i centra handlowe, szpitale, gminy, sady etc. - zwykle duzo czysciejsze nizli te uliczne, z toaleta dla inwalidow i 'przewijarka' dla bobasow. Te platne sa na dworcach, stacjach benzynowych, czasem w centrach handlowych itp., i standard jak w owej 'Romie'. 'Mydelko w plynie' tez. ;) Tyle, ze za 10% tej sumy. W knajpach platnego klopa jeszcze nie widzialam; moze dlatego, ze jako 'czlowiek z ulicy' bardzo rzadko musialam z nich korzystac - istnieja przeciez te platne publiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nick Re: A zauwazyles, ze sa i bezplatne? IP: *.FreeBSD.org.pl 03.04.12, 11:39 Czasem sa. Ale nie we Francji, gdzie mieszkalem przez cztery lata, i nie w sasiedniej Belgii. I podkreslam - nie dyskutuje o wysokosci oplaty, tylko obalam mit, ze na Zachodzie sa BEZPLATNE toalety, bo nie zawsze sa. Odpowiedz Link Zgłoś
shannyn Re: PLACI SIE! 03.04.12, 11:22 Odbiega. Jakością toalet na tych stacjach. Przynajmniej w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nick Re: PLACI SIE! IP: *.FreeBSD.org.pl 03.04.12, 11:41 Z Niemiec mam doswiadczenia tylko z autostrad (platne zazwyczaj ok. 50 centow, standard b. wysoki). Ale toalety belgijskie sa straszne (we Francji jest dowcip: dlaczego w Belgii nad toaletami jest napis "les toalettes" [toalety; we Francji - "la toalette" - toaleta]? Bo trzeba obejsc kilka, zeby znalezc czysta...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: PLACI SIE! IP: *.srv.volvo.com 03.04.12, 12:11 sa kolowrotki , placi sie 50eurocentow , tylko ze pozniej za ten "bilet" kawe mozna dostac . Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: PLACI SIE! 03.04.12, 17:43 Ta inwestycja się zwraca. Kawa jest moczopędna i powoduje kolejną wizytę w toalecie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinarcin Re: PLACI SIE! 19.04.12, 21:50 Co racja , to racja - ciągnie nas do zachodu --- Tworzenie programów dla firm filtry wody, osmoza mecze na żywo serwis lcd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k ... i żebrzący "kominiarze" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 10:35 Roma nie chwali się za to, że wpuszcza do restauracji żebraków przebranych za kominiarzy, którzy wymuszają na gościach datki. W tym czasie cała obsługa chowa się na zapleczu i udaje, że nic się nie dzieje. Manager lokalu nie był łaskaw odpowiedzieć na email w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
agatsu Re: ... i żebrzący "kominiarze" 03.04.12, 16:20 No niestety Roma już od dawna nie jest restauracją wybitną. Polecam przeczytać opinie na gastronautach. Sama byłam tam rok temu, i choć blisko mieszkam, nie pójdę jeszcze raz. Jedzenie było nieciekawe. Tuż obok jest kilka o wiele smaczniejszych / tańszych / bardziej klimatycznych miejsc, z bezpłatną toaletą na dokładkę. Tyle, że dalej od przystanku autobusowego. A, i przy okazji pobliskich hotelów i toalety - da się skorzystać bezpłatnie w co najmniej w jednym z pobliskich trzech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Jak nic, czas zeskłotować kible IP: 91.198.145.* 03.04.12, 10:35 Kibel należy się. Dość restauracji w centrach miast! Żądamy darmowego dostępu do szaletów dla każdego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.countshockula.com 03.04.12, 10:39 A myślałem urządzić tam imprezę rodzinną na kilkanaście osób. Po tym artykule jednak tego nie zrobię. Będę trzymał się jak najdalej od lokalu, którego menedżer jest prostakiem. Może napluje mi do zupy bo nie spodoba mu się moja twarz? Zarobiliście 10 zł, za to straciliście kilkaset moich a z pewnością nie tylko moich. Rozumiem nie wpuszczać żuli ale kulturalnie wyglądającą kobietę za potrzebą? Ja bym był dla niej tak samo miły jak dla klientów lokalu. To procentuje, zapamiętałaby że została miło potraktowana i być może wróciła albo pochwaliła lokal znajomym. Menedżerowi restauracji winszuję wyczucia marketingowego, widzę że gościu tkwi jeszcze głęboko w PRL. Mógł na wizycie wygrać a tak narobił sobie tylko syfu w mediach. O wieele większego niż po wizycie śmierdzącego żula w jego "kiblu". Właściciel powinien sobie dokładnie przemyśleć wkład tego "menedżera" do renomy jego miejsca oraz własnych zysków i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś
tiato Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 11:06 Mnie jednak nie przeszkadza menedżer pragmatycznie zarządzający swoim lokalem. Mnie za to irytują komentarze "A ja wam pokażę i nie przyjdę do was..." Niniejszym deklaruję, że odwiedzę tę restaurację z całą rodziną przy najbliższej okazji z całą rodziną, a jeśli jedzenie nam się spodoba, zamówię przyjęcie urodzinowe dla kilkudziesięciu gości, chociażby w celu zrekompensowania im możliwej utraty utargu od kilku szantażystów tu się wypowiadających. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byslaf Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.free.aero2.net.pl 03.04.12, 11:42 Zazdroszczę zatem jedzenia w miłej atmosferze zapewnionej przez tego sympatycznego pana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.pho.be 03.04.12, 11:54 A proszę bardzo. Radziłbym jednak uważać na słowa i zachowanie podczas pobytu bo poziom kultury tego pana każe podejrzewać że w waszym jedzeniu może znaleźć się coś czego nie zamawialiście. A może i wasze miłe zachowanie nie pomóc jeżeli uzna że was np. z jakichś względów nie lubi i zasługujecie na bonus. Odpowiedz Link Zgłoś
tiato Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 12:12 A dziękuję, ale nie sądzę. Z doświadczenia wiem że ludzie którzy trzeźwo myślą i dbają o swój lokal to zazwyczaj nie nerwusy którzy muszą wszelkimi sposobami pokazywać że to oni ma rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: 66.230.230.* 03.04.12, 12:21 "- Ustaliliśmy taką zaporową kwotę, żeby zniechęcić przypadkowych ludzi. Mamy takie prawo i wiemy, że klient z ulicy nie wejdzie i nie zanieczyści naszego kibla - irytuje się Bogucki, pytany o kosmiczną cenę za toaletę. - Mamy eleganckie mydełko w płynie, krem do rąk, waciki kosmetyczne i za to wszystko musimy płacić. Co chwila ginie nam papier toaletowy. Obok jest hotel, jak ktoś nie ma pieniędzy, niech biegnie tam, tylko uprzedzam boy hotelowy nawet go do hallu nie wpuści." Rzeczywiście nie nerwus. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszygeorge Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 14:48 Mnie przekonuje to 'eleganckie mydełko w płynie'... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 12:45 Cóż, mnie najbardziej przeszkadza język jakim ten ekhm ekhm "menadżer" się posługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:16 brednie piszesz bo nigdy nie robiłes/as takiej imprezy, jak byś robił/ła to bys wiedziała jak przeszkadza sznur ludzi z przystanku, zafajdane w 5 minut toalety W restauracji toaleta jest dla gości i kropka tak jest na całym świecie w miarę cywilizowanym i kulturalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
arichi 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 10:46 Bardzo dobrze - restauracyjna toaleta to nie publiczny szalet. Gdyby płatność była po 1zł jak na centralnym, to mogłoby dojść do sytuacji, że goście chcący skorzystać z toalety musieliby np. stać w kolejce albo toaleta byłaby cała brudna. Wiem z doświadczenia - knajpa w centrum miasta, a ludzie z ulicy skądś tam przychodzą skorzystać z toalety. To nie był pojedynczy wypadek - takich osób było nawet kilka dziennie. Zgadnijcie teraz, kto to musiał wszystko później sprzątać.. Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd Odpowiedz prosta: sprzatales TY 03.04.12, 11:02 Bo - sadzac po twoim poscie - tylko do tego sie, cwoku, nadajesz. Nb. Toalety sa od tego, by je regularnie, pare razy dziennie sprzatac - na Zachodzie sa nawet samitarne normy, co do tego zmuszaja (np. w klinikach musza byc sprzatane i dezynfekowane co godzine, ze o dostepie do jednorazowych nakladek na deske nie wspomne). Nie wiedziales, 'byznesmenie Jewropy' w bialych frotkach? Ty pewnie goowno bys klientom z tylka wygrzebal, byle ci czystej toalety nie zafajdali. Odpowiedz Link Zgłoś
dd_heretyk Re: Odpowiedz prosta: sprzatales TY 03.04.12, 11:29 Droga ciociu (mam nadzieję, że nie obrazisz się? ;))... Masz rację, ale Ty żyjesz tam, na zachodzie, gdzie obowiązują inne standardy. Tu w Polsce, panuje dzicz, a ludzie do tego polskiego syfu się przyzwyczaili. Stąd też komentarze "nierozumnych" istot... taki "homo-sovieticus". To także kwestia wychowania i kultury osobistej. Polak, gdy zasra kibel, to nawet wody nie spuści, ale jak każe mu się płacić za "usługę" (co oczywiście jest idiotyczne!) to wielce się obraża! Polska, to bardzo dziwny kraj, w którym wszyscy myślą, że "jakoś to będzie"... Byle jak, ale "jakoś"... Pozdrawiam. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd To samobojczy 'biznes po polskiemu' 03.04.12, 11:45 Sama juz na wsi w tzw. Sercu Anglii biegalam po klucz do barmana, choc toaleta byla darmowa. I choc mnie to rozsmieszylo, to - zdajac sobie sprawe z socjo-psychologicznego mechanizmu calej tej sytuacji - sie tej sytuacji poddalam. Jak pisze wyzej, zrobilam przerwe w podrozy i zjadlam obiad; kontakt oko w oko z milym i usluznym barmanem, co pensa ode mnie za owo 'loo' nie zazadal, mnie do tego zobowiazal. I choc nie wiem, kiedy znow przez te wioske bede przejezdzac, to wlasciciel tego pubu ma we mnie klientle jak w banku, a i innym go polece. Managera tej calej 'Romy' wywalilabym z roboty na zbity pysk. Odpowiedz Link Zgłoś
dd_heretyk Re: To samobojczy 'biznes po polskiemu' 03.04.12, 11:50 Owy "menagier" Romy, pewnie zaczynał jako jakiś karierowicz w czasach PRLu... Niestety, znam tego typu ludzi, którzy za grosz nie mają "żyłki" do interesu... Bez wątpienia, owy "menagier" jej nie ma. Ja będę szerokim łukiem omijał tą jego spelunę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: To samobojczy 'biznes po polskiemu' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:23 będziesz omijał to super z zyskiem dla restauracji i klimatu w niej nawiedzaj MCDonaldy twój poziom tylko się nie zdziw ze WC będzie na kod lub płatne:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
dd_heretyk Re: To samobojczy 'biznes po polskiemu' 03.04.12, 12:43 Stać mnie na lepsze restauracje, niż ten twój McDonalds czy taka "Roma", gdzie NIKT nie każe płacić mi za toaletę. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoonnkkk ciotka ty jesteś chora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 11:50 bo przewyższasz chamstwem nawet warszawskiego lumpa... to musi być choroba Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd A moze bys to 'chamstwo' wskazal? 03.04.12, 11:57 Dla postkomucha z duszyczka z PRLu kazde sensowne porownanie do reszty swiata to 'obraza'. Urban ma swieta racje: Polak to najwyzsza forma nadecia sie.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ed Re: Odpowiedz prosta: sprzatales TY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.12, 12:40 aleś głupi, w restauracji (może masz obrazek z Mc Donaldsa) gdzie panienka co 10 minut szoruje z mopem do WC przez salę ) a wiec w restauracji się JE i miło spędza czas, jak ktoś da sobie zrobić z restauracji kibel. lub szpital to ludzie tam będą choć sikas a nie jeść proste? ale chyba nie dla Ciebie czekam na to aż uruchomisz lokal z WC dezynfekowanym co godzinę z nakładkami wszystko za darmo w ruchliwym punkcie miasta przy przystanku.... Odpowiedz Link Zgłoś
ciotka_ltd To nakladki to w Warszawce novum? 03.04.12, 12:54 A ja myslalam, ze to juz europejska sanitarna NORMA. Zreszta moga byc platne, po pare groszy, w automacie (jak w dworcowych ubikacjach w UK), skoro to taki wielki deal dla wielkich polskich restauratorow.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Odpowiedz prosta: sprzatales TY 03.04.12, 17:48 Owszem, w restauracji się je. Niekiedy jednak zdarza się, że po zjedzeniu (czy nawet napoczęciu) dania można się zrzygać. Odpowiedz Link Zgłoś
arichi Re: Odpowiedz prosta: sprzatales TY 03.04.12, 14:34 Co za wyszukane słownictwo i poziom konwersacji... Czemu w swoim mieszkaniu nie zrobisz publicznej toalety? Teraz rozumiesz różnicę między lokalem prywatnym a publiczną placówką? Jak nie rozumiesz, że w swojej restauracji mogę zażądać milion dolarów za skorzystanie z kibla przez osobę, która nie jest klientem restauracji, to nie mamy o czym gadać. Na jednego w potrzebie trafi się 15 lumpów Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Odpowiedz prosta: sprzatales TY 03.04.12, 15:50 Restauracja jest lokalem PUBLICZNYM, jakbys nie wiedzial. Odpowiedz Link Zgłoś
zyzix Re: Odpowiedz prosta: sprzatales TY 03.04.12, 16:07 miejsce publiczne no i? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aapp Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: 80.68.239.* 03.04.12, 11:56 W pizza Hut we Wrocławiui, jeszcze w ubiegłym roku toaleta była bezpłatna, nagminnie przychodzili ludzie z ulicy, bez pytania czy moga z niej skorzystać i często zostawiali w niej "chlew", trudno powiedzieć czy tak robią tez u siebie i nie potrafią korzystać z toalet czy tulko na występach gościnnych, wcale się nie dziwię obsłudze, bo jak mieliby za każdym razem sprzątać po takich tzw gościach to juz lepiej nie wpuścić bo: -nic na nich nie zarobią; -goście, którzy przyszli coś zjeść skarżą się, że brudno i śmierdzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: _bywalec_szaletów Byłe, widziałem i... IP: 94.75.91.* 03.04.12, 10:47 ...nie warto. Taki kibel w kiblu (że pozwolę sobie użyć sformułowania "menedżera"), jakim jest Roma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aki ross Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: 195.117.128.* 03.04.12, 10:48 Najlepsze, że właścicielom tych knajp wydaje się, że to świadczy o ich klasie. Niestety wręcz przeciwnie. Wiocha na całego. Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 10:56 żebyś się kiedyś menago nie zdziwił, jak ktoś, komu odmówiono prawa skorzystania z toalety ściągnie gacie i narobi na środek restauracji chamstwo chamstwem zwalczać trzeba :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Toaletę a nie kibel IP: *.home.aster.pl 03.04.12, 11:01 Toaletę a nie kibel debilu menedżerze Bogucki się mówi!!!! Kibel to możesz do kolegów mówić!!! Skoro tak kulturalny jest w swojej wypowiedzi menedżer Bogucki to chyba nie warto chodzić do "Romy" bo może nas powitać kelner słowami "czego?" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dw wyciągnij kij z d. IP: *.ip.netia.com.pl 03.04.12, 12:07 Bo zesztywniejesz do reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
boderek 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 11:01 Antyreklama Romy. ja tam na pewno nie zajrzę...jeszcze bym im w kiblu napaskudziła i co? Odpowiedz Link Zgłoś
pastor Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 12:27 kulturalny człowiek sprząta po sobie również w toalecie. Myślę, że w Romie ucieszą się, że nie przyjdzie do nich świnia publicznie chwaląca się paskudzeniem w toalecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.play-internet.pl 03.04.12, 11:04 Znowu gazeta szuka problemu tam gdzie nie ma, mamy kapitalizm - właściciel toalety może sobie chcieć i 100 zł za skorzystanie jeśli tylko uzna, że będzie mu się to opłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 12:50 No właśnie, kapitalizm - tak jak właściciel może sobie zaśpiewać i milion złotych za skorzystanie z toalety, to dokładnie tak samo ludzie mogą to obśmiać i zrobić mu "reklamę". Może niech wreszcie biedni, wiecznie krzywdzeni przedsiębiorcy zrozumieją, że sam fakt, że prowadzą jakoś działalność NIE czyni z nich nadludzi, którym trzeba się w pas kłaniać BO PŁACĄ PODATKI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jml13060 Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.ite.waw.pl 03.04.12, 13:39 Są jeszcze podatki. Proponuję by USkarb naliczył 200% podatku (tj. 20 złotych) od tej transakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 17:54 Ciekawe, czy wydają paragony fiskalne. Bo jeśli nie, to już jest przestępstwo podatkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oscar 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.ey.nl 03.04.12, 11:12 Rondo Royal nie istnieje od 2009 roku - błąd czy odgrzewany kotlet? Odpowiedz Link Zgłoś
jurek_dzbonie Ale o co chodzi? Mogła pani zamówić kawę... 03.04.12, 11:17 To by za toaletę nie zapłaciła. Psim obowiązkiem miasta zapewnić jest toalety publiczne, a nie wpychać ludzi do kawiarni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kitka W Europie się nie płaci, jasne IP: *.starnettelecom.pl 19.04.12, 12:49 W Stanach się nie płaci w europie się płaci i to ile!! 2-3 EUR Odpowiedz Link Zgłoś
freelab.org.pl 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 11:41 Taaa, znamy to już: klabaternik.wordpress.com/2012/03/25/trudne-slowo-gentryfikacja/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: 83.238.102.* 03.04.12, 11:55 A przepraszam, gdzie jest Rondo Royal? Jeśli sie nie mylę to tej restauracji nie ma już od ponad roku.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sikacz 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.171.83.163.static.crowley.pl 03.04.12, 12:00 Idźcie do fast fooda koło kina Femina - do kibla nie wejdziesz bez kodu który masz na paragonie. Dla mnie jest to normalne ale czasem jak człowieka przyciśnie to się gubi. Miałem kilka takich przygód np. w Berlinie musiałem lać do Bramą B bo mnie nie wpuścili do hotelu. Cóż życie. Ale na ojro to będzie więcej ludzkich kup niż psich - może terby trzeba rozstawić - zresztą jest to następny gó...any temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podróżnik Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.12, 12:28 dziwne, mnie wpuścili, byliśmy żoną, zapytałem o możliwość skorzystania z toalety i jakoś z Kempinsky nas nikt nie pogonił ani się nie zdziwił i nie żądał opłat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieciek Re: 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: *.morag.vectranet.pl 03.04.12, 13:22 Kilka lat temu będąc w Holandii jeździłem rowerem wypożyczonym i wypuściłem się za duże miasto.Przejeżdżałem przez wiele małych miasteczek ,aż tu w pewnym momencie ...trza na kibelek .Akurat w centrum miasteczka był niewielki hotelik.Podjechałem ,zagadałem in inglisz, kobieta z recepcji poprowadziła korytarzem ,pokazała gdzie jest toaleta. Hotelik mały ale zadbany,tak samo jak i kibelek . Po załatwieniu sprawy podchodzę do recepcji i pytam ,ile płacę,a ona mówi -nic. Byłem mocno zdziwiony ,bo w naszym kraju w takiej sytuacji bym zabulił za sracz bezwzględnie. Ale tak to już jest ,ze my jesteśmy na innym poziomie w stosunku do nich niestety.Na poziomie mentalnym dużo niższym niż cały zach.europy.Lata ,lata komuny swoje zrobiły niestety.A teraz wychodzi słoma z butów,i u restauratorów,i u klientów,i hotelarzy,sprzedawców,urzedników,poltykierów.Taki kraj ku... jego mać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forelle15 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy IP: 194.196.95.* 03.04.12, 12:03 blizej Romow niz Wlochow Odpowiedz Link Zgłoś
zegrz 10 zł za toaletę Najdroższe siku w stolicy 03.04.12, 12:05 O ile pamiętam to ostatnio emeryt wygrał sprawę z bankami o dostęp do toalety w publicznym lokalu. Tak więc dostęp musi byc. Czy płatny? Trudno powiedzieć, wiele tu zależy od "polityki" lokalu. Jeśli jednak musimy skorzystać z toalety, a to że ludzie co jakiś czas sikają i - za przeproszeniem - sr*ją, do tej pory nie dotarło do władz Warszawy, to należy: - zawsze zachować się kulturalnie, - wejść do lokalu, - usiąść, obejrzeć kartę, - skorzystać z toalety, - wyjść. W końcu nie musi nam pasować to co jest w karcie, albo ceny mogą być za wysokie itp. Odpowiedz Link Zgłoś