Gość: Tryton IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.05, 14:33 Bylbym wdzieczny za informacje, dlaczego Adam Michnik uzywal w "Gazecie Wyborczej" pseudonimu? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sqz Re: Andrzej Zagozda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 16:16 Bo w Gazecie lubia pseudonimy. Np. Ketman... Odpowiedz Link Zgłoś
mafik Re: Andrzej Zagozda 13.02.05, 16:55 sqz, przerażające jest kiedy fascynacja obraca się w fanatyzm Odpowiedz Link Zgłoś
pressforum Re: Andrzej Zagozda 13.02.05, 17:17 niby jo, ale pseudonim wtedy moim zdaniem byl zbyteczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Anonim do Koryntian IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.02.05, 17:58 20.08.04, nr 195 MACIEJ RYBIŃSKI Anonim do Koryntian Dziwne się u nas ostatnio rzeczy dzieją i chyba nie wszystko można zwalić na upał. O świcie jest całkiem chłodno. "Gazeta Wyborcza" opublikowała wczoraj, w rubryce "Listy", list podpisany nazwiskiem Andrzej Zagozda. Jest to, jak podobno wszyscy wiedzą, albo powinni jako ludzie kulturalni i obyci wiedzieć (ja w każdym razie wiem) pseudonim redaktora naczelnego "Gazety", Adama Michnika. To dość niezwykła sytuacja, raczej rzadko praktykowana, że redaktor naczelny pisze list do własnej gazety, w dodatku pod pseudonimem. Jeszcze osobliwsze jest to, że jednym z bohaterów listu jest Adam Michnik. Adam Michnik pod pseudonimem broni w liście do swojej redakcji Adama Michnika au natur?l przed pomówieniami o kontakty z Sulikiem i Kwiatkowskim. Wszystko razem jest zawikłane jak diabli i potrzebna by była nowa komisja śledcza, która powinna ustalić, jakie były stosunki towarzyskie Sulika, Michnika, Kwiatkowskiego, Niemczyckiego i Rapaczyńskiej. Na komisję nie można liczyć, więc niech przynajmniej wszyscy zainteresowani napiszą listy w tej sprawie, najlepiej pod pseudonimami, co niewątpliwie przyda im (tym listom) wiarygodności. Sam list Zagozdy vel Michnika jest polemiką z jakimś tekstem o Bolesławie Suliku opublikowanym przez Piotra Zarembę w "Newsweeku", ale ma wszystkie cechy listu pasterskiego, pełnego przestróg i nauk moralnych dla grzesznika. "Kłamstwo nawet wielokrotnie powtórzone nie staje się prawdą. Zaś uporczywy nawyk kłamstwa jest brzydkim rysem charakteru". Bardzo pięknie. Uderza fundamentalna słuszność tych dwóch zdań i ich szlachetne przesłanie. Tylko dlaczego nie można było tego podpisać nazwiskiem? Przecież pod pseudonimem nie da się nawracać grzeszników. Pod pseudonimem nie zyskuje się wiernych i nie tworzy kościoła. Gdyby święty Paweł pisał do Koryntian anonimy albo podpisywał się jako Poncjusz Piłat, nigdy nie zdobyłby autorytetu moralnego, tylko byłby podejrzany, że coś kombinuje. Cała ta historia z listem Michnika nie jest ważna, bo list dotyczy paru osób, które może rozumieją, o co tu chodzi, a może i nie. Ale jest charakterystyczna dla atmosfery, jaka otacza pewne z naszych środowisk opiniotwórczych, w których możliwe są pouczenia moralne i połajanki etyczne pod pseudonimem. Za parawanem. Z cienia, w którym już nie wiadomo, kto się chowa, pseudonim czy jego oryginał. (nazwisko znane redakcji) www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040820/publicystyka/publicystyka_a_11.html Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia A jak się pastwił nad Widsteinem? 16.02.05, 01:31 Też pod pseudonimem a za to, że Wildstein niemiłosiernie zjechał ten słynny tekst "I ty zostaniesz konfidentem":) To chyba od tego czasu panowie mają na siebie okropną alergie. A i wcześniej się nie lubili, bo Wildstein w koło Macieju: "dekomunizować i lustrować" a Michnik odwrotnie: "kochajmy się, wybierzmy przyszłość". WIDSTEIN GÓRĄ:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Andrzej Zagozda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 19:52 M.przekracza juz granice absurdu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sqz Re: Andrzej Zagozda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 12:51 >>sqz, przerażające jest kiedy fascynacja obraca się w fanatyzm<< Używaj tylko słów, których znaczenie rozumiesz. Nawet jeśli okaże się, że zostanie ich tylko 150. Moim zdaniem gazeta Wyborcza kompromituje się w skandaliczny sposób utrzymując w swoim gronie p. Maleszkę. Nigdy dość przypominania o tym skandalu (jednym z największych w historii naszych mediów po 89 roku). I gdzie tu fanatyzm? Odpowiedz Link Zgłoś
mafik Re: Andrzej Zagozda 16.02.05, 10:10 W pisaniu o tym, w każdym z możliwych postów. Fanatyzm tkwi w Twoim własnym stwierdzeniu "Nigdy dość", a zwłaszcza w słowie "nigdy". Odpowiedz Link Zgłoś
m635 Re: Andrzej Zagozda 16.02.05, 12:12 mafik napisał: > W pisaniu o tym, w każdym z możliwych postów. Fanatyzm tkwi w Twoim własnym > stwierdzeniu "Nigdy dość", a zwłaszcza w słowie "nigdy". Wtrącę się. Czepiasz się słówek. Też uważam, że należy przy każdej stosownej do tego okazji przypominać Wyborczej haniebną obronę kapusiów SB oraz zatrudnianie w redakcji podłego śmiecia, który za pieniądze z wielką gorliwością donosił bezpiece na swoich kolegów, skłócał ich ze sobą i wystawiał na ciosy SB. To nie są żarty, to nie jest przypadek gościa piszącego donos na sąsiada za wyprowadzanie psa na trawnik! Ten facet ma krew na rękach! Zgodzę się z Tobą, że niesłuszne jest stwierdzenie "nigdy dość". Można powiedzieć "dość" po oczyszczeniu redakcji GW z esbeckich śmieci oraz przeproszeniu czytelników za to, że takowi redagowali ją w ostatnich latach. Używam liczby mnogiej bo nie wiem czy przypadek Maleszki jest odosobniony. Może Agora ma dobre serduszko także w stosunku do innych kapusiów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sqz Re: Andrzej Zagozda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 23:28 ...a ja nie będę pisał o "esbeckich śmieciach", bo nie mam nastroju na głupie zacietrzewienie. Chcę natomiast zwrócić uwagę na jeszcze jedną niemiłą konsekwencję pozostawiania pana M. na stanowisku: stawia to w niezwykle głupiej sytuacji pozostałych dziennikarzy GW. Każdy z nich chcąc-niechcąc jest kolegą z pracy kapusia. PS. A jeśli im to nie przeszkadza, to jeszcze gorzej. Pozdrawiam! PS. Panie Mafik, dlaczego protestowanie na ulicy np. w obronie ginącego gatunku ptaszka uważa Pan za emanację społeczeństwa obywatelskiego, a napisanie z nudów kilku listów na forum, po przyjściu z pracy, to od razu FANATYZM? polecam zimny okład na rozpaloną głowę. Odpowiedz Link Zgłoś