Dodaj do ulubionych

Tekst za kasę

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.03.05, 14:47
Spotkałęm ostatnio kumpla z pewnego powaznego dziennika, ktory powiedzial mi
w zaufaniu, że tłucze kasę współpracując z macierzystym działem
reklamy. "Garniaki" proponują mu "napisz Waldek o panu Z z firmy Y", bo mamy
zlecenie, koleś pisze i kaska leci....Spotkaliście się z czymś takim? Bo
jakoś mit obiektynej prasy mi się zawalił....
Obserwuj wątek
    • Gość: piecyk gazowy Re: Tekst za kasę IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 11.03.05, 14:52
      Ja nie widzę w tym nic zdrożnego – dziennikarstwo to przede wszystkim solidny
      warsztat, a tekst reklamowy to rodzaj „sztuki przemysłowej” (napisać coś, co się
      dobrze „sprzeda”). Moim zdaniem jedno nie koliduje z drugim.

      Można być obiektywnym pisząc artykuły i jednocześnie pisać teksty reklamowe,
      które obiektywne nie są i być nie muszą.. Jak piszesz swoje CV to też nie jesteś
      obiektywny.
      • Gość: czołguś Re: Tekst za kasę IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.03.05, 14:58
        No ale chyba nie powiesz, ze jak piszesz tekst reklamowy a on ukazuje się bez
        żadnej wzmianki że jest sponsorowany, to wszystko jes ok???? To taka laurka na
        temat pana prezesa ma być obiektywna???
        • Gość: piecyk gazowy Re: Tekst za kasę IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 11.03.05, 15:00
          He, he! A nic nie pisałeś o tym, że tekst jest bez wzmianki! :-P Myślałem, że
          chodzi o "artykuł promocyjny".
          • Gość: czołguś Re: Tekst za kasę IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.03.05, 15:05
            no właśnie w tym cały pic....:-)
            • pressforum Re: Tekst za kasę 11.03.05, 15:28
              dziennikarz nie moze pisac ani art. sponsorowanych ani krypcioch - to prosta zasada
              • Gość: kiki Re: Tekst za kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 15:50
                Jest jeden miesięcznik, bardzo ładnie wydawany, w którym każdy tekst jest za
                kasę. Oczywiście tylko nieliczni o tym wiedzą.
                • Gość: czołgus Re: Tekst za kasę IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 17.03.05, 16:49
                  czyli?
                  • dublin2 wydawnictwo JMG 17.03.05, 22:38
                    Masz na mysli Playboya, Voyage, CKM i reszte?
              • Gość: Antyknajak Konkretny przykład takiego tekstu z GW Szczecin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 06:35
                Nowy sklep z butami w CH Galaxy
                ola 22-03-2005, ostatnia aktualizacja 22-03-2005 16:36
                Buty ulubionego projektanta Madonny i Stinga, kozaczki firmowane przez
                Ceruttiego - taki asortyment znajdziecie w nowo otwartym sklepie Prima Moda
                Mieści się na pierwszym piętrze CH Galaxy. Idąc tam na zakupy, trzeba się
                przygotować na spore wydatki - buty popularnych włoskich projektantów są nie
                tylko eleganckie, ale też drogie.
                Średnio za parę zapłacimy 400-600 zł. Np. zielone, skórzane balerinki
                kosztują 399 zł, szpilki z zaokrąglonym noskiem 349 zł. 949 zł zapłacimy za
                skórzane buty ozdobione kryształami od Svarowskiego. Ale i to nie najdroższa
                oferta:
                - Za parę od Ceruttiego trzeba wydać około 2 tys. zł - mówi Agnieszka
                Lisowska, menedżer w Prima Moda. - Mamy także buty od Romanelliego,
                ulubionego projektanta Madonny i Stinga.
                Oferta sklepu to odzwierciedlenie tego, co tej wiosny nosić będą modni Włosi
                i Włoszki.
                - W tym sezonie króluje kolor zielony i niebieski. Tegoroczna moda jest
                wyjątkowo łaskawa, bowiem modne są zarówno buty ze szpiczastym czubkiem, jak
                i te zaokrąglone, stylizowane na lata 40. - podkreśla Lisowska.
                To pierwszy sklep tej firmy w Szczecinie. Otwarto go w sobotę. W całym kraju
                Prima Moda ma 15 ekskluzywnych salonów obuwniczych.


    • Gość: m Re: Tekst za kasę IP: *.smstv.pl 12.03.05, 07:44
      Każda większa gazeta ma dział art. sponsorowanych. Taki artykuł musi być
      opisany jako taki. Ale....i tu zaczyna się komercja, nieuczciwość, itd.
      Gdyby Urząd Skarbowy to znalazł może miałby, co liczyć....
      Prasa już dawno przestała być niezależna. Takie sformułowanie w ogóle nie ma
      sensu, bo zawsze prezentuje się pewne tendencje. Nawet zwykłe fakty trudno
      przedstawić neutralnie, bo odpowiedni kontekst dodatkowych informacji stawia
      często sprawy w dwuznacznym świetle.
    • kropekuk Normalka. Pod warunkiem adnotacji "Tekst 17.03.05, 05:32
      sponsorowany"...
    • Gość: lump_dziennikarski We Wprost wszystkie teksty gospodarcze sa za kase IP: 213.25.23.* 18.03.05, 00:11
      bez dodatku "sponsorowany". Wspolpracowalem z ta szmata z dzialem biznes jakis
      czas.Dostawalem dyspozycje: o tym dobrze, a temu dojebac (bo oplacila to
      konkurencja). W innych podobno jest podobnie ale nie az dotego stopnia jak w
      organie tow. krola, agenta UB (wszystkie interesy ubeckie mialy byc opisywane
      na cacy)
      • Gość: Vp Re: We Wprost wszystkie teksty gospodarcze sa za IP: 195.117.30.* 18.03.05, 12:52
        > W innych podobno jest podobnie ale nie az dotego stopnia jak w
        > organie tow. krola, agenta UB (wszystkie interesy ubeckie mialy byc opisywane
        > na cacy)

        Ależ oczywiście, że do tego i znacznie większego stopnia. Sens istnienia
        WSZYSTKICH dodatków "branżowych" typu budownictwo, motoryzacja, komputery,
        zdrowie, moda itp. zasadza się na reklamach. Reklamy osobno, tekst poradnikowy
        osobno, ale dziwnym zbiegiem okoliczności w "obiektywnym" tekście co chwila
        pojawiają się "porady eksperta", który twierdzi że tylko taki-a-siaki materiał
        budowlany spełnia szereg norm i poza tym jest tani, zdrowy i łatwy w montażu.
        Pan ekspert przestrzega jednocześnie przed kupowaniem "podróbek" i poleca
        korzystanie z renomowanych sklepów. No pełna obiektywność. A w reklamie obok
        jak wół można przeczytać że firma X jest "jedynym renomowanym" składem w
        regionie, że materiał taki-a-siaki ma parametry identyczne jak wymienione
        w "poradnikowym, obiektywnym" artykule. A wszyscy wiedzą, że wymieniony z
        imienia i nazwiska ekspert jest prezesem firmy X. Niewykluczone, że parę stron
        dalej będzie "obiektywny" wywiad z tym panem, gdzie oczywiście będzie
        wymieniona nazwa jego firmy X, a artykuł będzie dotyczył powiedzmy przeszkód na
        drodze do rozwoju gospodarczego. I pan prezes będzie wykreowany na dobroczyńcę,
        którego największym marzeniem jest zatrudniać nowych pracowników, bo firma jest
        super, rozwija się, a tylko ci wredni urzędnicy i nieżyciowe przepisy
        uniemożliwiają mu rozwój - jakieś kontrole nasyłają, każą oczywiście z czystej
        złośliwości starać się o jakieś pozwolenia, a biedny biznesmen ma związane ręce
        (w domyśle np. kodeksem pracy, który każe mu płacić za nadgodziny, nie pozwala
        wywalić pracownika bez odprawy itd, itp.) Pełna obiektywność jak na dłoni. I to
        wcale nie jest żaden ewenement. Gdyby tego nie było, to by firma X nie
        zapłaciła za 1/4 strony reklamy, a z tego gazeta żyje. Z nieoficjalnych zapłat
        żyją dziennikarze, często odpalają działkę naczelnemu, który "nie zauważy"
        kryptoreklamy. I biznes się kręci.
        • Gość: czołguś Re: We Wprost wszystkie teksty gospodarcze sa za IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.03.05, 13:29
          Czyli w takim razie między bajki można wepchnąć mity o obiektywnym
          dziennikarstwie, zwłaszcza biznesowym? No i co na to prawo prasowe i
          zasiedziali redaktorzy na swoich naczelnych stołkach? W jaki sposób szary
          czytelnik ma wiedzieć co jest obiektywne, a co sponsorowane? Przecież to
          nabijanie ludzi w butelke.
          • al_an.ski Re: We Wprost wszystkie teksty gospodarcze sa za 18.03.05, 13:45
            Gość portalu: czołguś napisał(a):

            > Czyli w takim razie między bajki można wepchnąć mity o obiektywnym
            > dziennikarstwie, zwłaszcza biznesowym? No i co na to prawo prasowe i
            > zasiedziali redaktorzy na swoich naczelnych stołkach?

            Oni wlasnie maja z tego szmal. A mity o niezaleznym obiektywnym dziennikarstwie
            mozna dzieciom opowiadac
            • Gość: czolguś Re: We Wprost wszystkie teksty gospodarcze sa za IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.03.05, 14:28
              Czyli - generalnie - panowie z BusinessWeek-ów, Businessmanów Magazinów,
              Forbesów, Rzep i dziesiątek branzówek siedza w kieszeni prezesów korporacji? No
              jeśli tak, to ja emigruję dio Australii, toż to 3 świat.
              • david.locke Re: We Wprost wszystkie teksty gospodarcze sa za 18.03.05, 17:34

                Gość portalu: czolguś napisał(a):

                > Czyli - generalnie - panowie z BusinessWeek-ów, Businessmanów Magazinów,
                > Forbesów, Rzep i dziesiątek branzówek siedza w kieszeni prezesów korporacji?
                No
                >
                > jeśli tak, to ja emigruję dio Australii, toż to 3 świat.

                Moge mowic za siebie pracuje od dawna w BusinessWeeku (a wlasciwie
                wspolparcuje) gdyby Naczelny dowiedzial sie, ze bierzemyy od kogos kase za
                teksty w tym momencie wywaliby nas na zbity pysk z 25 pietra.

                Nie slyszalem zeby jakikolwiek tekst powstal we wspolpracy z biurem reklamy.
                Wrecz przeciwnie jest pelne rozdzielenie reklamy i czesci merytorycznej.
                Na "kupione" teksty nie pozwoliby takze licencjonodawca czyli BusinessWeek Inc.
                Amerykaniemiaja fiola na tym punkcie.

                Co do tekstow spononsowrawnych czytaj kupowanych - heh kiedys sporo tego bylo w
                pewnym duzym dzienniku mieniacyn sie autorytetem moralnym kraju. Oczywiscie
                glwonie na stronach gospodarczcyh i wcale nie mam na mysli zielonych stron
                Rzepy - :) Zgadnijcie jaki dziennik to moze byc ;)

                W rzeczonej gazecie zrobiono rzez niewiniatek i wywalono duza czesc dzialu, ale
                czy teraz to sie nie powtarza - hmmm czasem atakuja dziwne firmy. Nie mowiac o
                tym, ze wykanczaja niewygodne dla nich partie ;)

                No i zle zainwestowali w Unie WOlnosci (ale to juz na marginesie ;)

                Znany jest tez pewien dziennikarz ekonomiczny z TV (nie powiem, ktorej bo nigdy
                mu niczego oficjalnie nie udowodniono), ktory ponoc ma druga pensje od firm
                zeby je dobrze pokazac w jednym z czolowych programow infromacyjnych. Ale moze
                to wszytsko plotki ;)p

                O rzetelnym dziennikarstwie w wielu wypadkach mozecie zapomniec tyle, ze
                najmniej rzetelne okazuja sie te wielkie ambitne media majace geby pelne
                frazesow o uczciwosci, misji i standardach ;)))

                --
                Zawód reporter to zawód... miłosny
                • Gość: Jakb Re: We Wprost wszystkie teksty gospodarcze sa za IP: 217.153.62.* 20.03.05, 09:24
                  Wyborcza robi to nadal
    • lilith76 Re: Tekst za kasę 18.03.05, 16:17
      wzruszył mnie ten wątek. siedzę w tym po uszy i dawno straciłam wiarę i
      niewinność. przeglądając gazetę z newsów, zdjęć, notek wyłapuję kto wypłacił
      wydawnictwu pensje w tym miesiącu. przoduje w tym prasa kobieca i
      specjalistyczna.
      choć, to prawda, że co do tygodników i dzienników miałam jeszcze wiarę.
      skoro nie ufamy ślepo reklamom w telewizji, wątpimy w obiektywność stacji
      telwizyjnych, to dlaczego prasa ma być świętością? zamiast konsumować gotowe
      prawdy, trzeba się do nich samodzielnie dokopywać.
      • Gość: czołguś Re: Tekst za kasę IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.03.05, 16:59
        lilith, mowisz, ze siedzisz w tym po uszy, czy to znaczy, że sama piszesz
        reklamowe teksty czy widzisz po prostu co dzieje się obok ciebie?
    • Gość: payoff Re: Tekst za kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 17:46
      Oczywiście że tak. Sama "Wybiórcza" jest tego doskonałym prykładem.
    • oremus Re: Tekst za kasę - nieco smacznych realiów 18.03.05, 17:58
      Witajcie:

      Kilka lat temu miałem pomysł,żeby zareklamowac firmę X - napisałem kilka
      „kawałków” do znanego pisma biznesowego, część poszła jako artykuły sponsorowane
      …. a część nie.

      Wyobraźcie sobie, że zrobiłem wywiad z gościem – właścicielem firmy (zobaczył go
      dopiero po skończeniu), redakcja w miejsce pustego pola wstawiła nazwisko
      redaktora, który ten wywiad przeprowadził. Bardzo znane pismo biznesowe, bardzo.

      Śmieję się z tego do dziś dnia.

      Kilka dni temu przejrzałem znów to pismo i te snobistyczne dodatki, aż przykro
      patrzeć, kto coś takiego czyta? Z drugiej strony rozumiem ich sytuację i
      współczuję im, że idą na takie numery.

      Z trzeciej strony – generalnie mam bardzo duży szacunek dla dziennikarzy.

      • Gość: czołguś Re: Tekst za kasę - nieco smacznych realiów IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.03.05, 10:28
        wydawnictwo polskie czy niemce?
    • Gość: Lukasz Wystarczy poczytac GW czy Rzepe by to dostrzec IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.05, 00:08
      Rzepa wydawaloby sie ze gazeta powazna a juz w szczegolnosci "zolte strony" ale
      jak sie dobrze posmaruje to artykuliki leca same i reklama gratis
    • Gość: x Re: Tekst za kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 12:34
      To jest takie pitolenie babci w bambus. Pieniądze daje się tym od ktorych coś
      zależy. Dziennikarz mógłby wziąć pieniądze i obiecać komuś artykuł
      sponsorowany, ale naczelny mógłby mu tego artykułu nie puścić i po zupie.
      Myślę, że szregowi dziennikarze nie maja szans bawic się w artykuły
      sponsorowane.
      • Gość: czołguś Re: Tekst za kasę IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 21.03.05, 10:29
        Masz rację - chodzi o nieformalny wpływ działów reklamy na zawartośc pisma.
    • qwww Re: Tekst za kasę 19.03.05, 13:13
      > Spotkałęm ostatnio kumpla z pewnego powaznego dziennika, ktory powiedzial mi

      a które są "poważne", chyba nie "GW" ?

      > jakoś mit obiektynej prasy mi się zawalił....

      "obiektywna" ? które pisemka sa takie ? może "Polityka" i artykuły prof.
      Garlickiego TW "Pedagog"?
    • Gość: RM Tylko Radio Maryja! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.05, 14:21
      Jedynie to radio opiera się masońskiej nagonce i demaskuje biznesowo-
      polityczne spiski przeciwko Narodowi Polskiemu i dlatego jest tak ostro
      atakowane, ponieważ prawda w oczy kole. W odpowiedzi inne media próbuję je
      ośmieszyć i wyzwać od psycholi albo moherowych beretów. I dalej manipulować
      prawdą i wpływać na społeczeństwo, jeszcze żądając abonamentu za to.
      • Gość: Monika pisma niskonakladowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 09:13
        od kilku dobrych lat dzialam na rynku pism biznesowych, specjalistycznych - ale
        niskonakladowych i tez anglojezycznych. I... moze Was to bardzo zdziwi, ale w
        tego typu wydawnictwach, gdzie byc albo nie byc zalezy od reklamodawcow, bardzo
        duzy nacisk kladzie sie na przejrzystosc i niezaleznosc dziennikarska.
        Wychodzi sie z zalozenia, ze po prostu nie mozemy sobie pozwolic na uleganie
        naciskom, bo wejdziemy w slepy zaulek, stracimy pozycje, a wszystkich i tak sie
        nie da "zadowolic" ;-)
        jestem odpowiedzialna za sprzedaz, stad doskonale wiem, jak trudno sie takim
        naciskom przeciwstawic, ale walcze :-) Na razie z dobrym efektem - bo dosc
        latwo przy periodykach niszowych mozna zobaczyc, jak nas ocenia srodowisko.
        Aa mam tez wrazenie, ze owe naciski sa wywierane najczesciej przez ludzi z hmm
        polskich firemek, w rozmowach z przedstawicielami firm zagranicznych,
        profesjonalistami z pewnym pionem, nie spotykalam sie z tego typu sugestiami.
        Mysle, ze to jest bardzo wazne, aby po prostu nie dawac sie. Jasne, ze jesli
        czesc ludzi psuje rynek, to innym jest ciezej. A nie gadac, ze
        wydawnictwa "siedza w kieszeniach reklamodawcow", bo czesto tak nie jest. Nawet
        boje sie myslec jak to jest w Wielkich Wydawnictwach, bo w tych calkiem
        malutkich, to sprzedaz i redakcja non stop sie wspiera, zeby nie pozwolic sie
        chebodawcy (bo koniec koncow ten klient nim jest) wpuscic w maliny :-)
        Bo kto wowczas bedzie zarzadzal gazeta?!


    • Gość: Jakb Re: Tekst za kasę IP: 217.153.62.* 20.03.05, 09:15
      Pewnie.Wyborcza tak robi.Zapytaj sie ich.
    • z3r0 PULS BIZNESU 20.03.05, 09:17
      Nie potrzebuje dowodow, historii z zycia, legend. Wystarczy mi "tak" albo "nie"- czy artykuly sponsorowane, udajace teksty obiektywne pojawiaja sie w Pulsie Biznesu?
      • Gość: Jakb Re: PULS BIZNESU IP: 217.153.62.* 20.03.05, 09:21
        wyborcza bierze 10 tys. PLN od firmy za tekst,wyglada na obiektywny a
        przynajmniej nie informuja o tym ze jest to na zlecenie i sami to proponuja
      • yxmena Re: PULS BIZNESU 20.03.05, 09:24
        Pojawiają się w każdej gazecie,obojętnie czy jest to dziennik,tygodnik,czy
        miesięcznik.Jest tylko jedno ale,jeśli w zakończeniu tekstu pod spodem pojawia
        się literka r w kółeczku to wszystko jest okey.Szkopuł w tym iż niektórzy
        wydawcy nie życzą sobie takich literek i tek leci jako zwykły a nie
        reklamówka.Puls Biznesu nie jest inny od innych gazet.
    • lilith76 Re: Tekst za kasę 20.03.05, 14:26
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2608504.html
      artykuł z sobotniej GW na ten temat. tylko mi też się wydaje, że szybko powstaną mechanizmy omijania tych przepisów.
    • emerytowanyred Re: Tekst za kasę 20.03.05, 21:52
      Pracowałem w jednym z wiodących miesięczników biznesowych. Teksty
      kryptoreklamowe to tam codzienność, zresztą u konkurencji nie jest inaczej
      (wystarczy tylko uważnie czytać artykuły i oglądać reklamy). Są to artykuły
      sponsorowane (firma daje reklamę, w zamian opisuje się jej usługi lub produkty,
      czasem to zwykła próżność pt. "wywiad z prezesem") lub też dział handlowy używa
      w negocjacjach argumentu pt. "to może państwa prezes wypowie się w naszym
      artykule". Dziennikarze robią to niechętnie, ale są zmuszani - w najbardziej
      ewidentnych przypadkach podpisują krypciochę pseudonimem. Po prostu nie wierzę
      w jedno słowo, które piszą w tych szmatławcach. Wiarygodność nie ma dla
      zarządzających tymi tytułami żadnego znaczenia, liczy się tylko "wyrobienie
      budżetu" przez dział handlowy. A potem dziwią się, że nikt tego nie czyta.
      Najśmieszniej jest, jak pada firma, która w zeszłym miesiącu miała w takim
      miesięczniku artykuł pt. "najlepsi i najwięksi na rynku" :). Cykl wydawniczy w
      takiej gazecie jest długi i tyle, zdarza się.



    • Gość: nastka Re: Tekst za kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 09:24
      Z życia wzięte. Dostałam kiedyś ofertę napisania dla pewnego wydawcy tekstów
      reklamujących jego książki, za co miałam dostać pieniądze, a owe teksty miały
      się ukazać w jednym z ogolnopolskich dziennikow podpisane przez kogoś innego ;(
    • limoneczka Re: Tekst za kasę 21.03.05, 23:17
      polecam artykuł z ostatniego Pressa'a pod tytułem Partnerstwo? strona 54. O tym jak można wymusic na wydawnictwie współprace PR.
      Inna sprawa:małe wydawnictwa branżowe sa tak zależne od reklamodawcow, zę zgadzają sie na wiele rzeczy. utrata kilku kluczowych kliebntów może sie skończyc po prostu kapitulacją tytułu.
      Ps. Lilith pozdrawiam :)
    • al_an.ski Czasem jeden szmatławiec płaci drugiemu. 30.03.05, 13:49
      Przykład: wynurzenia niejakiej Marianny Rokity w FAKCIE sprzed tygodnia w celu
      skompromitowania n iejakiego JSM, który procesuje się z "Wprostem" (właśnie
      wygrał przed sądem gruby szmal). Jak myślicie, kto był zainteresowany ta
      puiblikacją i kto wynajął najpojemniejszą polska panienkę do wynajęcia? Kto
      miał w tym interes?
      • Gość: Hehe Re: Czasem jeden szmatławiec płaci drugiemu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 18:48
        Jak zdrówko Panie Mac? Pan chyba lubi takie klimaty jak Paulina K. Swoją drogą
        nie było ładniejszych?
        • gni Re: Czasem jeden szmatławiec płaci drugiemu. 30.03.05, 21:18
          wiesz, w jego wieku to juz trudno wybierać. A szpetna jest to fakt. A teraz
          podobno i zęba nie ma z przodu. Slicznota po prostu.
          • Gość: robert Re: Czasem jeden szmatławiec płaci drugiemu. IP: *.acn.waw.pl 30.03.05, 21:36
            zeba wstawi, a ty za niego jej zaplacisz, bo ty go wybiles.
            Mac klonuje byty..... Idz sie lepiej porwij :)






    • Gość: lupo Re: Tekst za kasę IP: *.chello.pl 30.03.05, 23:02
      rzepa niestety tez w tym szambie jest unurzana. dlugo nie chciala reklamowac
      sie tam tpsa, az wreszcie dogadali sie, ale kazdy text nt. tpsa przed
      publikacja w rzepie mial trafiac do akceptacji kierownictwa tpsa. i tpsa sie
      zaczela w rzepie reklamowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka