Dodaj do ulubionych

Polscy faceci ruszą do garów?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 11:28
Taaaa - jeszcze troche feminizmu - kobiety w Polsce zostaną starymi pannami -
albo wyjadą na zachód w poszukiwaniu mężów. Bo już teraz odbywa się inwazja -
seksownych, lubiącuch tradycyjny model rodziny - dziewczyn ze wschodu.
Obserwuj wątek
    • Gość: zz przecież to jest taki model rodziny, który lansują IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.07.05, 11:33
      Giertychy i ich faszyści z Młodzieży Wszechpolskiej - wszechpomocnej rodzinie
      buhahaha
      • Gość: zzdzira Przecież to jest stereotyp utrwalany przez środy.. IP: *.aster.pl 01.07.05, 23:06
        ...i jarugi.

        Gość portalu: zz nabździła aż śmierdzi :

        > Giertychy i ich faszyści z Młodzieży Wszechpolskiej - wszechpomocnej rodzinie
        > buhahaha


        Jaki model ? Kto ? Gdzie ? Konkretnie lebiego a nie z sufitu, czy z brudnego
        palucha. Może zajrzyj do telewizji kto uczy gotować. Jest tam jakaś baba, bo
        nie przypominam sobie.
        Co jedna to głupsza, powtarza bzdury utrwalając stereotypy.
        • Gość: duh Re: Przecież to jest stereotyp utrwalany przez śr IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.05, 12:14
          Co jeden, to wychodza z niego kompleksy i obraza forumowiczow. Masturbacja moze
          cie rozladuje, albo gumowa lala.
        • Gość: ja Re: Przecież to jest stereotyp utrwalany przez śr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 18:11
          poczytaj sobie wypowiedzy kandydata na prezydenta Macieja Giertycha to sie dowiesz.
        • Gość: man Re: Przecież to jest stereotyp utrwalany przez śr IP: 158.75.197.* 14.07.05, 12:55
          Ludzie gońcie stereotypy bo Was zniewalają. Siedza teraz matki-Polki w domu przy
          internecie i czatują a dzieciaki na dwór bo gorąco. Na kuchni przypalona nie
          słona zupa a jak wejdziesz do dom po 10 godzinach i siadzieszz, to słyszysz
          tylko, że w domu nic nie robisz. Pewnie to zależy od tego co robisz przez te 10
          godzin, czy siedzisz za biurkiem czy naprawiasz samochody.
          I ty i ona są zmeczeni- uświadomcie sobie jedno ona kończy etat i ty kończysz
          etat , razem zaczynacie drugi. Kwestia sumienia po obu stronach co tym zrobi
          każda para z osobna żadne kreskowki nie pomoga wypłacili by kobitkom na
          wychowawczym te 2mln € rocznie i by było OK.
      • Gość: NIE obraza Ojca Sw Wzgardz srebrnikami - nie sprzedaj – NIE IP: *.dyn.optonline.net 03.07.05, 15:19
        NIE – obraza Ojca Swietego

        Dlaczego Ojciec Swiety zrezygnowal z pochowku w Polsce?
    • Gość: KHysiek Może zrobić Kodeks Rodzinny IP: 195.136.189.* 01.07.05, 11:46
      jak facet nie będzie chciał, to mu się walnie kary pieniężne, ograniczy widzenia
      z dziećmi albo od razu go do kamieniołomów.
      Trzeba przyznać że takie pomysły na pewno porawią stosunki między małżonkami,
      będa same szczęśliwe rodzinki.
    • Gość: marco Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.05, 12:19
      "Pokazać im, że zajmując się dziećmi, sami mogą skorzystać. Przecież nie każdy
      chce być macho. Trzeba tylko głośno powiedzieć, że ma to tego prawo - ocenia
      Piotrowska" Gratulacje taką argumentacją z pewnością wszystkich się przekona. W
      rzeczywistości to jest konserwowanie stereotypu że macho (a więc facet
      bardzo "męski") nie zajmuje sie dzieckiem, domem. Ale przecież można wybrać
      model bycia "niemęskim" i zacząc wykonywać prace domowe. BRAWO!! A gdzie do
      cholery jest napisane że facet zajmujący się dzieckiem i domem nie może być
      męski i "macho". Uważam że pranie, sprzątanie i prasowanie w niczm męskości nie
      umniejsza i taki pogląd należy upowszechniać.
    • Gość: Zenon Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.biol.uni.lodz.pl 01.07.05, 12:36
      Jeśli praca kobiety w domu jest warta 1000 zl, to ja do swojej zony i tak sporo
      doplacam. może więc lepiej, że ja pracuję więcej poza domem, a ona w domu?
      Skandalem jest natomiast to, że za moje pieniądze ktoś będzie wciskał ludziom
      ciemnotę o wyrownywaniu ról. Pachnie to socjalizmem w pełni - baba na traktorze
      i orze...
      • Gość: jagua Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 13:45
        nie za twoje a unijne, poza tym zapomniales, kotek, ze kobiety w wiekszosci
        przypadkow polskich rodzin pracuja zazwyczaj na dwa etaty... z tym, ze drugi
        jest bezplatny... Uwazam, ze pomysl na wciagniecie panow do prac domowych jest
        super...
        • Gość: japi Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.07.05, 14:17
          Ja zarabiam 2000 /m-c moja żona 1100, a zawsze tak jakos wychodzi, ze mi
          zostaje 1000, a reszta idzie na moją muzę :)
        • Gość: abc Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.05, 12:41
          > nie za twoje a unijne

          troche logiki dziewczyno - w unii to pieniadze na drzewie rosna, tak ?
          • Gość: chosia Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.cs.vu.nl 13.07.05, 15:03
            > troche logiki dziewczyno - w unii to pieniadze na drzewie rosna, tak ?

            troche logiki chlopcze, wszyscy wiedza ze w Unii pieniadze nie rosna na drzewie
            tylko pochodza z Holandii, czyli z MOICH podatkow, a nie twoich, czy Zenona
    • Gość: iwo zdrowe relacje damsko-męskie IP: *.dystrybucja.ksk.com.pl 01.07.05, 13:43
      Partnerstwo w związku jeszcze w naszym kraju raczkuje.
      Ale z mojego punktu widzenia, to zdrowe i sprawiedliwe relacje, które wiadomo
      wcale nie są w interesie mężczyzn, bo po co się przemęczać.
      Ja sama sobie nie wyobrażam innego związku niż partnerski, ale wiem jak ciężko
      znaleźć mężczyznę, który nie jest zwolennikiem tradycyjnego modelu rodziny.
      Nie sposób brać w związku, trzeba też coś dać w zamian, więc bardzo
      prawdopodobne, że zostanę jedną z tych samotnych kobiet, które nie sprzedają
      siebie tylko dlatego, żeby nie być same.
      • Gość: Hrabini Kozel Bawimy sie jak damy-jak nie damy to sie nie bawimy IP: 152.75.60.* 03.07.05, 21:44
    • Gość: koteczka Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 14:11
      Coz... u mnie w domu, to ja po pracy nic nie robie, a moj mezczyzna pierze,
      gotuje, sprzata, robi zakupy... taki podzial pracy, ja pracuje poza domem, a on
      w domu, gdybysmy oboje pracowali wowczas jakos musielibysmy jakos sie
      obowiazkami podzielic...
    • Gość: ant-anty-anty Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.onlink.net 01.07.05, 14:59
      te seksowne dziewczyny ze wschodu sluza tylko jednemu celowi, pozniej zgarniaja
      kase i wracaja do swoich facetow a z wami nikt zostac nie chce .Ani te ze
      wschodu ani te rodzime "bosta" niemozliwe bachadzioly i cholernie rozpuszczone
      przez wlasne mamuski lenie.
    • Gość: Delfina Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 01.07.05, 15:02
      Do sfrustrowanego-nie frustruj się tak, jeśli zaczniesz pomagać w domu to twoja
      żona to doceni, a umiemy się odwdzięczać, grr:) A jeśli chodzi o te piękności
      ze wschodu to one wcale nie garną się do prac domowych, po prostu wiele z nich
      sprzedaje się za pieniądze i wychodzi za mąż za kogokolwiek, byle się wyrwać z
      biedy. Chciałbyś mieć taką żonę? Jeśli tak to gratuluję ambicji, na tej samej
      zasadzie Niemcy itp. chwalą sobie polskie żony, które też są bardzo pracowite w
      porównaniu z ich rodaczkami
      • Gość: Tomek Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.246.jawnet.pl 01.07.05, 16:08
        Ten artykul to jakaś obelga dla mnie. Szkoda pieniedzy na takie bzdury.
        Przypominam, że unijne pieniadze biora sie z polskiej składki. Unia to nie
        organizacja charytatywna tylko handlowa. Na szczescie u mnie w domu wszystko
        jest jak ma być i rodzice sobie pomagaja w domu. Ja natomiast nie mam zamiaru
        sie wiązać z żadna kobieta bo wyrosło takie roszczeniowe pokolenie kobiet.
        Samotne kobiety sa naprawde najlepsze. Jest też grupa tych wyzwolonych co się
        pod koniec studiów "prostuje". W każdym razie wybór normalnych kobiet jest dość
        duży. Co do tych seksownych ze wschodu to zetknałem się z kilkoma przypadkami i
        zgadzam sie z wypowiedzią którejś z internautek. Bo jak nazwać małżeństwo
        atrakcyjnej, seksownej, drobniutkiej, inteligentnej, młodej kobiety z wysokim,
        spasionym, wiecznie spoconym, prymitywnym, drabem. Wsumie to najbardziej
        straciły na zmianach przeambitne, a małointeligentne kobiety. Cóż nie mój
        problem.
    • megarolnik Re: Polscy faceci ruszą do garów? NIE 01.07.05, 19:03
      Kretyni.
    • Gość: WoRaS Jak myję gary, moja laska mi robi lodzika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 19:29
      No i proszę: i wilk syty i owca cała.
      • Gość: Gary Jaku umyję laske, moja stara pozwala mi wlozyc. IP: 152.75.60.* 03.07.05, 21:39
    • Gość: WN Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 20:05
      Przecież mieszkańcy Białegostoku są bardzo tradycjni w tych sprawach. Są
      demonstracyjnie religijni i mają bardzo wyraźny podział ról w rodzinie. Zgodnie
      z tym modelem facet przy garach, albo robiący pranie jest co najmniej nie
      męski. Niejedna baba pomyślałaby, że wyszła za mąż za "pedała". Sporo młodych
      kobiet nie akceptuje metroseksualnych mężczyzn, choć z definicji wiadomo, że są
      oni hetero. Nie mówiąc już o facetach, którzy boją się zadbać o siebie ponad
      ustaloną społecznie normę, w obawie przed posądzeniem o "pedalstwo". Dlatego
      białostockie badania nie są reprezentatywne dla całego kraju. Już w centralnej
      Polsce stosunek do tych samych spraw jest inny.
      Inna sprawa to funkcja, jaką pełni w życiu kobiety "zapracowywanie się na
      śmierć". Gdyby nie nawał domowych obowiązków, a potem zmęczenia, a potem
      miesiączki, a potem bólu głowy, to czym uzasadniłaby niechęć do seksu
      (zwłaszcza po urodzeniu dziecka). Podobno tylko 17% Polek jest aktywnych w
      łóżku.
      Dobre podejście to takie - jak najmniejszym nakładem kosztów, jak nalepsze
      efekty. Miłe Panie, musicie obniżyć koszty, bo pójdziecie z torbami.
      • Gość: wujek dobra rada Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.qdnet.pl 01.07.05, 21:40
        W pełni popieram kobiety są zbyt drogie - moja żona robi wszystko w domu - jej
        praca jest podpobno warta ok 1,5 do 2 tys zł miesięcznie Pracuje niewiele - dwa
        dni w tygodniu po to nie tracić kontaktu z zawodem i praca za 1000 zł (asystent
        na uczelni) - starcza na waciki, kosmetyki i paliwo do jej samochodu,
        Ja zarabiam miesięcznie ok 10 -11 tys zł - tyram po 12-15 godz po 6 dni w
        tygodniu. No i jak porównanie ona daje 3 tys ja 10 tys. I jak jeszcze mam
        prasowac koszule albo sprzątać??? Miłe panie z checią sie bym zamienił ale
        wtedy nie byłoby to opłacalne ....
        A co do Ukrainki, Rosjanki - bez problemów mozna mieć ładna, pracowitą, chetną
        do łóżka która jak dac jej troche ciepła i lepszego świata to bedzie facetowi
        dogadzac jak żadna inna. Mój kolega ma taką - niebo na ziemi, raj w łóżku,
        wersal w kuchni. Uczcie sią Polki bo jak przyjdą Azjatki -z Azji Pd- Wsch to
        jeszcze lepiej bedzie facetom. Mój kuzyn ma żone z Filipin. Mieszka w Brytanii
        teraz, ale poznał ja tam. Ten to ma życie...Wszystko zrobione,podane,
        przygotowane na czas z uśmiechem, gracją, wdziekiem, No i nie ma wymówek w
        łoźku że głowa boli, że zmęczona - nie opowiada szczegółów ale sądze, po
        tajemniczym uśmiechu, ze musi być super ....


        • Gość: Tomek Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.b.jawnet.pl 01.07.05, 21:47
          Wujku dobra rada bo kawalerem jestem i na szczescie nie asystentem na uczelni.
          Powiedz mi jaki zawód wykonujesz, bo nie ukrywam że ciekawy jestem. Co do
          kobitek to masz 100 % racji. Co do gotowania to umiem i lubie.
          • Gość: wujek dobra rada Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.qdnet.pl 01.07.05, 22:03
            Zawodów mam wiele - mimo, że mam 35 lat - dwa kierunki studiow (prawo i
            ekonomia+ uprawnienia radcy prawnego), studia podyplomowe tez za granicą
            (USA) mówie w dwóch jezykach obcych, a głównie jako doradca w biznesie -
            restrukturyzacje, przekształcenia, doradztwo podatkowe.
            • Gość: emigrantka Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.05, 12:09
              Wykształcony, nie znaczy mądry. Może wręcz oznaczać idiotę w stosunkach
              międzyludzkich, nadmuchanego bufona i prymitywa o przerośniętym ego. Życzę Tobie
              i Twojej żonie, abyś to jednak nie był Ty. Po takich wypowiedziach jak Twoja i
              po fantastycznym obiedzie przygotowanym przez męża pomyślę dziś sobie: co za
              szczęście, że mój życiowy mężczyzna nie okazał się Polakiem :P Skutecznie mnie
              wyleczył z bólów głowy ;) Dom jest prowadzony na równych zasadach :) Traktuje
              mnie jak królową i jest traktowany jak król ;) No Polaczki, niedługo to z musu
              te Ruski będziecie brać, bo sami zostaniecie :P
              • Gość: wujek dobra rada Odpowiedź emigrantce i innym kobietom IP: *.qdnet.pl 03.07.05, 15:47
                OK rozumiem - ale czemu wyjechałaś i wyszłas tam za mąz(chyba za Niemca- to po
                sieci skad pieszesz)? Czy tylko miłość czy też sprawy ekonomiczne - ale
                szczerze? TO tak a propos Polaczków - hmmm znam takich co po 10 latach w USA
                mówili - ja polski very well rozumieć but let's talk in English...
                Wiesz ja po prostu chciałem napisać, że są kobiety które mają coś za coś -
                moja zona nie musi pracować zawodowo(robi to bo lubi), chce mieć pomoc do domu
                to nie ma problemu stac mnie na to - były parę razy wynajmowane Panie do pomocy
                przy różnych sprawach - także na dłużej
                Ale drogie Panie, które mnie krytykujecie - przeczytajcie całość.
                Po prostu utrzymuje dom pracując po 70-90 godz tygodniowo i w zamian oczekuje
                że będzie coś gotowe, na poziomie (dom, kuchnia, doplinowanie dziecka itp), a w
                domu będe miał chwilę odpoczynku.
                Nie rozliczam żony z wydatków w granicach rozsądku, z kasy korzysta swodobnie,
                ale małżeństwo to jest pewien układ też finansowy. Ja zarabiam tak, aby nie
                trzeba było się martwić o nic i stać nas było np na wspólne urlopy tam gdzie
                chcemy, duże mieszkanie, dwa samochody, różne przyjemności życia (np koncert,
                zakupy za granicą). I tak jest bo to co robie przynosi dużo wiekszą kasę niż
                ewentualna jej praca na pełnym etacie, a moja ewentualnie w domu. Rachunek
                ekonomiczny jest prosty
                Ocywiście że można oczekiwać ze po przyjściu z pracy o 21 czy 22, po 13-14
                godzinach, że jeszcze będe gotował - ale nie jestem supermenem ... i padam na
                pysk.
                Od razu zastrzgam - rozczaruje was ale uczucie tez jest....znamy się lat prawie
                15 (początek studiów)
                Czy mam przerośnięte ego, czy jestem idiotą- nie wiem lecz będą złośliwym
                mógłbym odpowiedzieć że moja żona nie musi i nie musiała nigdy i nigdzie
                wyjeżdzac za granice i szukać szcześcia tam.
                Jest mądra, wykształcona - kończy doktorat, studiowała, prowadziała badania
                wiele razy za granicą (USA, Szwecja - tak zna Skandynawów dobrze, Holandia,
                Izrael). Oczywiście, że wyjadzajac nie musia martwić sie o pieniądze, tylko
                poświecała się temu po co tam pojechała - zbieraniu informacji, danych ,
                badaniu... To oczywiście wg Ciebie to nic ....
                Nie miałaby problemów z pracą gdziekolwiek za granicą .... i jak sądze jest
                szczęśliwa...bo mieszka tu i nie musi wyjeżdzać ...
                A to że zajmuje się domem, a ja nie gdyż pracuje .... no cóż - inny układ
                byłyby mniej dla nas ciekawy ....
                A co do Rosjanek, Tajek czy innych obcych kobiet z Azji Pd -Wsch - o ile wiem
                to mają wieszką popularność na Zachodzie niż Polki. WIem że to bedzie bolało,
                ale Polki (nie mówię o mojej żonie) są ostatnio bardzo wyemancypowane,
                wymagajace,ale niestety niewiele potrafią dać z siebie (wiedza, dom,
                wykształcenie, seks) Równouprawnienie - prosze ale od razu zaznaczają, że nie
                we wszystkim, aspiracje tak ale tylko wobec mężczyzny - ma być piekny, zadbany,
                bogaty, wykształcony, inteligenty, ksiaze na białym koniu i rycerz w jednym. A
                za granicą - sorry jak kogoś uraże - ale często - to jest tylko brzuchaty
                giermek w tamtejszych stosunkach. Znam to z własnych obserwacji z Niemiec, USA,
                Włoch, Wielkiej Brytanii
                Pozdrawiam prawdziwe kobiety w Polsce ...
                • haganna Re: Odpowiedź emigrantce i innym kobietom 03.07.05, 21:39
                  Wujeczku, twoje poglądy są co najmniej kuriozalne. Czy twoja żona je podziela i
                  zdaje sobie z nich sprawę? Pracowałam kiedyś z takim "macho", odbyliśmy wiele
                  burzliwych rozmów ad vocem. Cóż, jest teraz na kolejnym projekcie za granicą,
                  zarabia jeszcze większą kasę i jak to określiłeś "pada na pysk", ale z żoną to
                  jest w separacji, bo kto by znósł wiecznie nieobecnego, zmęczonego partnera z
                  roszczeniową postawą.
                  Co do tych twoich zachwytów nad Tajkami i Rosjankami i handlem wymiennym (jak
                  to nazwałeś "coś za coś"), to sorry, ale pierwsze słyszę, żeby małżeństwo,
                  związek, który się na takim trad'zie opiera przetrwał w długim okresie. Ciekawe
                  co by było, gdyby rzeczona Rosjanka poznała kogoś bardziej zamożnego,
                  wpływowego, urodziwego. Myślisz, że zostałaby przy brzuchatym, obleśnym,
                  roszczeniowym gachu? Jak handel, to handel, wygrywa najlepsza oferta ;).
                  • Gość: wujek dobra rada Re: Odpowiedź emigrantce i innym kobietom IP: *.qdnet.pl 03.07.05, 22:17
                    Krótko - chyba tak jej to odpowiada - gdzies już pisałem znamy sie 15 lat, po
                    ślubie 10 i przez ten cały czas jest ze mna , mimo, ze wyjaźdzała za granice i
                    miała mozliwosci zostać lub znaleźć kogos innego, mimo że nie było dziecka.
                    Teraz mamy wspólne wakacje, noce i poranki, niedziele. Twój przykład jest
                    troche nieadekwatny, gdyż ja pracuje 11 km od domu a nie za granicą.
                    CO do wyjazdów to wyjażdzamy w miarę mozności wspólnie, po prostu biore laptopa
                    Małżenstwo to także wspólnota celów, ekonomiczna ...A roszczeniowa postawa -
                    nie wiem o co chodzi - trzeba miec jasne układy, wiemy do kogo co nalezy i za
                    co kto odpowiada.
                    Wiesz moze to być dla kogos schematyczne, mało twórcze ale należy spojrzeć na
                    to, że żona na zaufnie do mnie, że nam nie zabraknie na coś czego potrzeba (w
                    szerokich granicach rozsądku), że nie musi zastanawiać sie czy nad potrzebami
                    dziecka.O ile wiem co jest odpowiedzialnosc, stabilnosc, bezpieczeństwo a to
                    chyba kobiety sobie cenia. Co do zarzutu sprowadzenie tego do sfery wymiany
                    (wole to słowo od handlu) Tak małżeństwo to również wymiana wzajemna i
                    uzupełnianie się, dawania wielu rzeczy nawzajem - a o ile istnieje
                    ekwiwalentość świadczeń to jest to uczciwe, dobre I daje to zadowolenie obu
                    stron. Oczywiście nie może to być tylko wymiana - uczucie, miłośc zawsze musi
                    być .....
                    Wiem, że moja zona moze sobie pozwolic na pewne rzeczy na które inne kobiety
                    nie mogą - dawanie tego sprawia mi przyjemnośc
                    Wiem że od razu inne kobiety oburza się - materializm, kasa, a nie uczucie -
                    ale moze daje sie to pogodzic ?! I nie jest to złe ... A przeciez wiekszosc z
                    was byłaby zadowolona z możliwości chodzenia do kosmentyczki, po markowe ciuchy
                    i kosmetyki, nie ogladania sie na cene, ale na to czy sie jej podoba i jakby
                    jeszcze miały kochanego faceta, nawet gdyby musiały zajmowac się domem.....
                    CO do lepszych ofert- znamy sie od studiow i na studiach i jakies dwa- trzy
                    lata po nich, nie przelewało sie nam, chociaż i nie było biednie....Tak wiec
                    nie sądze, że inne oferty moga mnie przebic w jej przypadku ...
                    Rosjanki, Tajki itp w przypadku facetów - powiedzmy niezle sytuowanych, w
                    miare wygladających, nie głupich, dających im troche ciepła, uczucia - one
                    szaleją, dbają, poświecają się , są super gospodyniami, matkami,kochankami
                    Znam dwa przykłady o których wspomninałem - oba małzeństwa trawają już po wiele
                    lat (Ukrainka - 6, Tajka -11) i wiesz nie wiedze zagrożen innymi oferentami....
                    A kobiety starają sie jakby mieli jeszcze slub brac za parę miesięcy....
                    Obie nie musza pracowac ale i o męzów dbają superrrr.....
                    I to jest powiedzy "zagorżeń" dla Polek zbyt wyemancypowanych, pewnych siebie
                    • haganna Re: Odpowiedź emigrantce i innym kobietom 04.07.05, 00:20
                      materializm, kasa, a nie uczucie -
                      > ale moze daje sie to pogodzic ?! I nie jest to złe ... A przeciez wiekszosc z
                      > was byłaby zadowolona z możliwości chodzenia do kosmentyczki, po markowe
                      ciuchy
                      >
                      > i kosmetyki, nie ogladania sie na cene, ale na to czy sie jej podoba i jakby
                      > jeszcze miały kochanego faceta, nawet gdyby musiały zajmowac się domem

                      Na takim podejściu nie zajedziesz zbyt daleko, wierz mi. To jest zwykłe
                      sprzedawanie się, nic innego. Trochę ciepła, uczucia? Przecież to iluzja.
                      Nędzne popłuczyny prawdziwej miłości. Czysty biznes. Dokąd to
                      prowadzi? "Przehandlować" siebie w zamian za ciuchy, kosmetyki i inne bzdety?
                      "Jasne układy", o których piszesz kończą się happy end-em jedynie w tanich
                      romansidłach.

                      > nie sądze, że inne oferty moga mnie przebic
                      Hihihi, niezłe masz mniemanie o sobie.
                      Mój mąż Ciebie przebija, pod każdym względem.
                • Gość: emigrantka Re: Odpowiedź emigrantce i innym kobietom IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.05, 17:03
                  No jestem znowu po wielu dniach.. Pracowalam.. Bo chcialam i musiałam ;)
                  Przerażają mnie Twoje wypowiedzi, opisy Waszego życia. Ale skoro Twoja żona jest
                  szczęśliwa z facetem, którego całymi dniami nie ma w domu, a jak jest to
                  zmęczony (i palcem kiwa jedynie na wakacje na plaży- raczej nikła ilość dni w
                  stosunku do całego roku), więc zastępuje go sobie i usprawiedliwia markowymi
                  ciuchami i kosmetykami, w których sprząta dom i gotuje...I to jest jej
                  szczęście, które znalazła w Polsce. Badania naukowe rozumiem były dość nudne i
                  raczej kwestią ambicji: Pani Mgr Dr Gosp. Dom. naukowiec z nudów, albo żeby nie
                  zwariować przy cyklicznym praniu brudnych koszul (jedyny ślad pobytu męża w
                  domu). To ok. Wasz wybór, Wasza (czy Twoja?) wizja szczęścia.
                  Ja wyszłam za faceta, z którym prowadzimy dom razem, lubi zajmować się domem i
                  dziecmi- to tu jest dla niego prawdziwe życie, nie w pracy, dlatego kto inny
                  gasi tam codziennie światła- pewnie ktoś taki jak Ty- (ok19 jest w domu, tak jak
                  ja zazwyczaj, tak to w Niemczech, gdzie chwilowo żyjemy), który przynosi do domu
                  więcej kasy niz ja (mniej niz Ty zapewne), ale za to nie ma roszczeniowej
                  postawy (ani ja nie muszę mieć służalczej), bo nie potrzebuję markowych ciuchów,
                  ani drogich kosmetyków, żeby być szczęśliwą, tylko obecności i wsparcia tego
                  człowieka. Po prostu żyjemy na partnerskich zasadach i pomagamy sobie nawzajem.
                  Bez rywalizacji, wymiany i handlu. I nawet w Hiszpanii bywamy dwa razy do roku
                  :o , a kidyś może i na stałe (bo stamtąd pochodzi :P ). Nie musiałam wyjeżdżać z
                  Polski, żeby szukać szczęścia. Ale całe szczęście znalazłam je poza :) i nie
                  zadecydowały o tym "sprawy ekonomiczne", a zwykła fascynacja, szacunek i
                  oddanie. Pozdrawiam wszystkich- tych szczęśliwych i tych szukających szczęścia
                  obojętne gdzie :) Świat jest mały :)
              • Gość: Emilka Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.chem.uni.torun.pl 12.07.05, 13:05
                nie trzeba szukać obcokrajowca, żeby mieć rozsądny podział obowiązków-to chyba
                kwestia co się zaproponuje i jak się sobie zorganizuje związek. Mój mąż wstaje
                wcześniej-budzi mnie śniadanko i kawka, zakupy i obiadek to moja działka, garów
                w zlewie się nie dotykam; sprzątamy, prasujemy razem... A jak kobiety zaczynają
                od udowadniania, że z nimi to będzie chłopu lepiej niż z mamusią, to same są
                sobie winne. ;-)
                • Gość: emigrantka Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.05, 17:14
                  Racja! ;) Gorzej jeżeli facet jest niereformowalny i robi życiowy problem z
                  każdej nieumytej przez ciebie filiżanki (on demonstracyjnie jej nie dotknie), a
                  kobieta zbyt słaba, żeby go zostawić tej mamusi. Swoją drogą kobiety uważajcie,
                  jak wychowujecie synów! ;)
              • Gość: eh Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 21:18
                ten wujek to rzeczywiście palant (cholera, podobno jedwabiście wyksztalcony).
                po 12 godzinach przychodzi dogodzić swojej zapracowanej kobitce, hehe, a fu,
                nie można tak kłamac
    • Gość: Tradycyjny Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 21:47
      Z mojego i moich znajomych doświadczenia wynika, że jak kobieta zajmuje się
      domem i o niego dba to nie myśli o głupotach. Kobieta staje się lepszą osobą.
      Dlatego najmniej rozwodów jest tam gdzie jest tradycyjny podział ról, niż tam
      gdzie kobieta ma luz i wyręcza się facetem.
      • johngalt to nie myśli o głupotach 01.07.05, 22:14
        > i o niego dba to nie myśli o głupotach

        Nie mysli o glupotach? Takich jak ... ciekawe zycie, bo to przeciez nie jej
        powolanie, ona jest od garnkow i dzieciakow...
      • Gość: tradycyjna Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.05, 12:24
        Mój Ś.P. Dziadek zajmował się po pracy domem. Lubił, gotował, prał, kochał.
        Babcia też pracowała. Nie myślała o głupotach. Stworzyli szczęśliwą rodzinę,
        gdzie wszyscy się szanowali. Tak teraz funkcjonuje mój dom. Tradycyjnie- oparty
        na miłości, nie rywalizacji.
        • Gość: kiniox Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: 217.64.253.* 03.07.05, 13:47
          Nareszcie ludzka wypowiedź na tym forum. Czytając wypowiedzi większości
          internautów nie sposób oprzeć się wrażeniu, że rodina według nich to wieczna
          rywalizacja, fabryka, rozliczanie zasług, walka, wzajemne utrudnianie sobie
          życia. A tymczasem rodzina to przede wszystkim miłość i wzajemna pomoc. Jeśi
          każdy (a więc także dzieci) daje z siebie wszystko, aby pozostałym ułatwić i
          uprzyjemnić życie, to wszystko działa na medal. Na moim ślubie dostaliśmy
          życzenia: "rozpieszczajcie się wzajemnie". I to są bardzo mądre życzenia, które
          już od paru lat świetnie nam się w życiu sprawdzają. Czego i Wam życzę.
    • johngalt O czym Ty mowisz? 01.07.05, 22:38
      Gość portalu: sfrustrowany napisał(a):

      > Bo już teraz odbywa się inwazja -
      > seksownych, lubiącuch tradycyjny model rodziny - dziewczyn ze wschodu.

      Kto by sie ozenil ze sluzaca?
    • Gość: zyt Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.damovo.com 01.07.05, 23:32
      ja tam sie zgadzam, kto pierwszy wraca do domu ten gotuje, przynajmniej u mnie
      tak jest, co do prania to nie przesadzajmy ze wielkim problemem jest wsadzenie
      brudnych rzeczy do pralki :P jak kazdy po sobie pozmywa tez bedzie ok, i
      problemu nie ma
    • sanchez3 Re: Wujek 02.07.05, 10:27
      Moj maz anglik gotuje, sprzata na przemian ze mna, oboje pracujemy zawodowo a
      on nie widzi w udzielaniu sie w domu nic antymacho. Uwazaj wujek jak sie twoja
      przepowiednia przeciw tobie obroci. Polskie panie zostawia na ladzie takich
      zadufanych upierdkow jak ty, ktorych mamunia przy cycku za dluga trzymala i
      zwroca sie w strone skandynawow i anglikow. Zostana wam babki z Rosji albo
      jeszcze lepiej Tajlandi ktore sie mile usmiechaja przez pierwsze dwa lata a jak
      uzbieraja pieniadze to wroca do swoich mezow w swoim kraju. A swoja droga to
      zwykle faceci ktorzy maja deficyt w wygladzie tak mysla - brzydal jestes??
      Przyznaj sie kroliczku??

      Chyle czola przed panami ktorzy zauwazyli ze kobieta to nie sprzytaczka i
      kelnerka.
      • Gość: tomek Re: Wujek IP: *.b.jawnet.pl 02.07.05, 12:05
        sanchez3 - wiesz łaski nie robisz, masz prawo emigrować
        • sanchez3 Re: Wujek 02.07.05, 13:56
          Tomek i Gosc abc wiesz masz racje Tomek i reszta dziewczyn podazy moja droga a
          ostatnia zgasi swiatlo. Jesli maja sie wiazac z takim typem mezczyzny ktory tu
          sie wypowiada (niestety wiekszosc wypowiedzi na tej stronie) Dzieki takim
          postawom Polska jest w dalszym ciagu uwazana za zacofany i zasciankowy kraj
          gdzie faceci otwieraja drzwi kobietom zeby przeszly pierwsze a w domu traktuja
          jak sluzbe domowa. Smetkiem traci ta strona. A swoja droga to ile kobiet z
          rozwinietych krajow wiaze sie z Polakami?? mala liczba!! A te Rosjanki i inne z
          kolei w wielkich ilosciach. Wniosek raczej smutny nasowa sie sam.
          • Gość: maks hahahaha IP: *.sti.net.pl / 83.238.81.* 03.07.05, 17:33
            a kim ty jestes kobieto ? boginia jakąś czy co ? 99 procent kobiet bez faceta
            mogłoby conajwyzej usiasc na kamieniu i rozpaczac ... wcale mnie to nei cieszy
            ale taka jest prawda - a jak chcesz zostac słuzacą jakiegos starego , grubego
            obcokrajowca to uwierz mi ze wcale nie musisz brac z nim slubu ... po prostu
            sie u niego zatrudnij
      • Gość: abc Re: Wujek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.05, 12:50
        wiesz dla skandynawow itp to wlasnie dziewuchy z Polski to takie Ukrainki,
        Tajlandki - gratuluje porownania i dobrej samooceny ;)
        • Gość: emigrantka Re: Wujek IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.05, 12:39
          To że Tobie tak się wydaje, niekoniecznie znaczy, że tak jest. Ale to typowe dla
          Polaków. Zresztą zastanów się dlaczego Tajlandki i Ruski- fantastyczne przecież
          kobiety wyjeżdżają ze swoich krajów, wtedy poznasz zdanie Zachodu na temat
          Polski i Polaków :P
      • Gość: wujek dobra radca Re: Wujek IP: *.qdnet.pl 03.07.05, 16:10
        Wpierw ale przeczytaj całość moja żona nie musi pracować po pierwsze a robi to
        bo lubi a mnie stać aby zapewnić jej ten komfort robienia tego co lubi.... Po
        drugie od 2-iego roku studiów sam sie utrzymywałem i nigdy nie byłem
        mamisynkiem, a co najwyżej kujonem- pzyznaję się do tego, gdyż doszedłem do
        wszystkiego własną wiedzą i pracą.
        A co urody do Anglików czy Skandynawów - oj znam ich z pobytów w Hiszpanii
        (Costa del sol, Costa Brava, Teneryfa, Grand Canaria, - uwielbiam Hiszpanię i
        jezdze tam co roku) jak też z kilku moich w Wielkiej Brytanii czy Szwecji i
        Danii - rzeczywiście super faceci,piwo żłopy, tatuaze, rudzielce lub swinski
        blond (Skandynawia). NIe zapomiałbym też o beżowatych wymieszanych, czarnych,
        Hindusach - tego w WB jest dużo (ale z reguły to niższa klasa). Rzeczywiście
        jest na co patrzec ...super przystojni - hihihi, nie mają nawet deficytów urody
        gdyż w ogóle jej nie mają. Jestem chyba o wiele przystojniejszy niż niejeden
        Angol a w Polsce nie narzekam na brak powodzenia.
        No i jeszcze zauwazam, że moja zona jest sprzątaczką i kelnerką ale wyłącznie u
        siebie w domu a nie gdzies w Londynie u Hindusa, czy Włocha i to docenia, gdyż
        jej zapewniam i gwarantuje cos za coś. A co do Ukrainki - to czasem przychodzi
        nam pomóc sprzątać .....
        • Gość: Minerwa33 Re:ZALOSNY JESTES WUJEK... IP: *.dsl.fiberworld.nl 03.07.05, 18:37
          Costa de sol,Costa Brava,Teneryfa,Grand Canaria...
          Sloneczko tam wybiera sie rozpijaczona mlodziez,elita wybiera bardziej
          wysublimowane miejsca.Z tymi Twoimi 11 tysiacami wybralabym cos bardziej
          ambitnego.Co do poziomu Twojego jezyka...
          Zalosny jestes z tymi swoimi przechwlkami.
          • Gość: wujek dobra rada Re:ZALOSNY JESTES WUJEK... IP: *.qdnet.pl 03.07.05, 18:58
            Co do miejsc wysublimowanych i elitarnych - wiesz byłem w wielu miejscach
            lubie podróze np Lazurowym Wybrzezu - Cannes , moj znajomy jest rezydentem w
            Monaco - mieszkałem przez dwa tygodnie tam, byłem na Florydzie, Grand Canyon,
            Seszelach, w Meksyku (Cancun), na Kubie i na St Martin (St Marteen) w zimie
            wiele razy w Alpach a Austrii , Włoszech i Niemczech.OK jak mi zazdrościsz to
            trudno - ale Hiszpania i Hiszpanie najbardziej mi odpowiadają - stad te moje
            przykłady
            • Gość: chosia Re:ZALOSNY JESTES WUJEK... IP: *.cs.vu.nl 13.07.05, 15:20
              przejrzyj jeszcze raz fotki z wakacji, czy na pewno jakiegos kraju nie
              zapomniales, hi, hi. alez z ciebie obiezyswiat!

              a tak na serio, wujek, to czy ty jestes prawdziwy, czy tylko nas podpuszczasz?
              bo mi sie jakos nie chce wierzyc, ze tacy ludzie istnieja. a jak sie okaze, ze
              istnieja, to ja chyba wyemigruje..

              a nie.. ja juz wyemigrowalam.. uff.

              ;)
    • dzikamalpa Re: Polscy faceci ruszą do garów? 02.07.05, 12:35
      kolejny artykul promujacy feministyczne bzdury... przeciez to jest naturalne ze
      mezczyzna zajmuje sie zarabianiem pieniedzy i dbaniem o bezpieczenstwo
      rodziny... a kobieta troszczy sie o dom i wspiera swojego mezczyzne w jego
      decyzjach... taki podzial rol jest jak najbardziej konieczny dla prawidlowego
      funkcjonowania podstawowej komorki spolecznej jaka jest rodzina...
      • johngalt "Naturalny: 02.07.05, 14:39
        dzikamalpa napisał:

        > kolejny artykul promujacy feministyczne bzdury... przeciez to jest naturalne ze
        > mezczyzna zajmuje sie zarabianiem pieniedzy

        Mniej wiecej tak samo naturalne jak to, ze bialy jest wlascicielem plantacji
        bawelny w Alabamie a czarni sa jego niewolnikami.

        > taki podzial rol jest jak najbardziej konieczny dla prawidlowego
        > funkcjonowania podstawowej komorki spolecznej jaka jest rodzina...

        Tak podzial rol byl jak najbardziej konieczny dla prawidlowego rozwoju Poludnia.
      • Gość: terenia Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.wroclaw.mm.pl 03.07.05, 13:05
        Faceci patrza oczami facetow sprzed 100 lat. Wtedy taki a nie inny model
        rodziny mogl istniec, bo kobiety nie byly wyksztalcone, wiec nie pracowaly
        zawodowo. A dzis. Wiecej kobiet niz mężczyzn sie kształci i dokśztałca. Kobiety
        z natury , sa bardziej pracowite i konsekwentne. Panowie, zobaczcie co sie
        dzieje. Bardzo wiele kobiet marzy o byciu zoną i matką . I dobrze . Ale to Wy
        ciamajdy, nie umiecie utrzymac rodziny. Jestescie leniwi i dajac 1000 zl
        kazecie kobiecie zarzadzac BUDZETEM. I co? Musi żona, chocby nie chciała, iść
        do pracy, bo poumieracie z glodu. Ja uwazam ,ze to co robi kobieta, żona ,
        matka w domu, jest nie do przecenienia. Bez domowego uniwersytetu, mozna
        pozamykać wszystkie inne. Ale tylko jednostki płci męskiej stac na taką żonę.
        To luksus!!!!!! A znakomita wiekszośc z Was, Panów, rości sobie pretensje do
        takiej 100 % kobietki w domu. A ,ze fajnie by było,aby jeszcze sie z nią tu i
        ówdzie pokazać, aby miala studia i była światowa... i zamyka sie koło.. sami
        nie wiecie czego od nas chcecie....
    • dzikamalpa Re: Polscy faceci ruszą do garów? 02.07.05, 12:37
      P.S. poslugujac sie matefora z zakresu teorii polityki... mezczyzna posiada
      wladze ustawodawcza, wykonawcza i sadownicza... kobieta funkcjonuje jako cialo
      doradcze, ktorego opinie nie sa dla mezczyzny w zadnym stopniu wiazace
      • Gość: Tomek Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.246.jawnet.pl 02.07.05, 14:13
        Sancez3 - nie wiem co zrobi reszta dziewczyn i nie wiem skąd ty wiesz lecz ja
        mysle, opierajac się na własnych z nimi doświadczeniach, że znakomita ich
        wiekszość nie podziela zapału emigracji matrymonialnej, a wrecz przzeciwnie.
    • Gość: Martyna Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.bflony.adelphia.net 02.07.05, 17:53
      Tradycyjny 01.07.2005 21:47 + odpowiedz


      Z mojego i moich znajomych doświadczenia wynika, że jak kobieta zajmuje się
      domem i o niego dba to nie myśli o głupotach. Kobieta staje się lepszą osobą.
      Dlatego najmniej rozwodów jest tam gdzie jest tradycyjny podział ról, niż tam
      gdzie kobieta ma luz i wyręcza się facetem.

      Co to znaczy nie mysli o glupotach?i podaj swoja definicje lepszej osoby.
      Piszac o tradycyjnym podziale masz na mysli, ze kobieta pracuje i zajmuje sie
      domem czy tylko, ze zajmuje sie domem?


    • Gość: MARTYNA Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.bflony.adelphia.net 02.07.05, 17:58

      Ale zawsze pozostana faceci na zachodzie. W usa np wiele facetow takich z
      dobra praca, domem , samochodem nie moze znalezc kobiety bo Amerykanki szukaja
      tyhc naprawde przy duzej kasie albo jak nie ma kasy to conajmniej musi byc
      super przystojny najczesciej mlodszy. Wiele kobiet w Ameryce nie pracuje ani
      nie zajmuje sie domem maja opekunki do dzieci i panie do sprzatnia a jadaja w
      restauracjach. Faceci cieszcie sie, ze Polki jeszcze takie nie sa. W usa gdzie
      prostytucja jest nielegalna faceci, ktorzy chce miec dziewczyna i partnerke do
      seksu musza nadskakiwac kobietam jesli sa tylko przecietnie przystojni i nie
      maja zbyt duzej kasy -wiec wiele z nich wzieloby taka kobiete z Polski z
      pocalowaniem reki.
      • Gość: żona_stara Zgoda IP: *.teldom.pl / *.teldom.pl 03.07.05, 10:41
        W sumie nie chodzi o to, który model rodziny jest cacy, a który be, tylko o to,
        by dwojgu ludziom w związku pasował.
        Jeśli parze pasuje tradycyjny - w porządku, jeśli jednak jedna ze stron
        (przeważnie kobieta) czuje się wykorzystywana to druga strona - skoro kocha i
        zależy jej na partnerze - powinna się zastanowić co może zmienić.
        Czasem nie trzeba wcale dużo - często chodzi po prostu o docenienie tej
        codziennej, niewidocznej, mrówczej pracy. Wielu partnerów (przeważnie
        mężczyzn) uważa, że kobieta to NIC nie robi, choć nie wiedzieć czemu to ON ma
        czas na swoje hobby, na piwo z kolegami, na poleżenie i poczytanie gazety czy
        pogapienie się w tv, a ONA z tego nicnierobienia jakoś cały dzień na nogach.

        Co do uwag odnośnie jak to wstrętne kobiety nie mają ochoty na sex: panowie - a
        jak wygląda wasze zaproszenie do niego? Czy jest troche romantyzmu,
        komplementów, odciążenia choć tego dnia od obowiązków? Czy "stara-mam ochote!".
        Wiem, że przerysowuję, ale tak to po kilku - kilkunastu latach małżeństwa
        przeważnie wygląda.
        Poza tym - to, że kobieta nie chce,to stereotyp już dziś - kobieta po 30stce to
        kobieta rozbudzona i często to partner odmawia. A jeśli odmawia kobieta to
        znaczy, że partner daje z siebie za mało. Żona to nie prostytutka, której
        wystarczy przynieść pensję, żeby była chętna za każdym razem kiedy zażyczy
        sobie tego Pan i Władca!
        A czasem może wystarczyłoby kupić i przeczytać jakąś książke na temat : czego
        potrzebuje kobieta. W pracy gotowi jesteście panowie czytać i się kształcić,
        więc może warto zrobić to także w życiu prywatnym, aby ta ważna sfera życia
        działała jak najlepiej?
        Chyba, że najłatwiej komuś narzekać i szukać zawsze winy w innych...ale z tym
        to już na terapię polecam.

        W Europie obecnie nie spodziewajcie się po kobietach zachowań z XIX wieku -
        wyjściem dla panów tego pragnących jest faktycznie Azjatka.

        • Gość: terenia Re: Zgoda IP: *.wroclaw.mm.pl 03.07.05, 12:54
          Podpisuje sie obiema rekami. Dokladnie taki "tradycyjny" model wykończyl moje
          małżenstwo. Ja slużca od wszystkiego. A do tego doskonale zarabiajaca żona. Gdy
          padalam o 22 i szlam spac, on jeszcze , niczym nie zmeczony ogladal do konca
          program tv. A w środku nocy przypominal sobie ,ze w łózku jest kobieta..... Po
          4-5 latch malzenstwa, widząc, ze nie sie nie zmieni, skonczyłam swiadzenie
          usług seksualnych. I tak trwamy juz 30 lat, tracąc z powodu lenistwa mężczyzny
          kawałek radości życia.. Wiem, że tak jest w bardzo wielu domach. Ale to WYBÓR
          naszych mężów. Bardziej cenią w nas służącą niż żonę i partnerkę.
          • Gość: Tomek Re: Zgoda IP: *.b.jawnet.pl 03.07.05, 13:18
            Przyznam sie wam ze kiedys to i moze byłem takim zwolennikiem tego calego
            równouprawnienia ale kobiety mnie wyleczyły. Łatwych nie brakuje. Powiem wiecej
            jak sie pobajeruje to prawie każda jest do wychaczenia nawet dla
            nieatrakcyjnego więc niech kobiety nie straszą. Poza tym ten seks to znowu nie
            jest takie niewiadomo co dla którego wartobybyło dawać sie poniżać. Jesli komuś
            to odpowiada bo sie zakochał to jego sprawa. Oprócz seksu jest tyle innych
            ciekawych zajęć. Jak ich nie znacie to jesteście biedni.
          • Gość: Hektor Panowie, nie jest źle:) IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.07.05, 13:21
            Panowie, nie jest tak źle, spróbujcie trochę wychować swoje kobiety, a
            zobaczycie jak z "emancypantek" przerodzą się we wspaniale partnerki. I zasada,
            więcej czasu poświęcajcie swoim partnerkom, żeby nie mogły spotykać się e
            swoimi wyzwolonymi koleżankami :).
      • Gość: Machowiątko Re: Polscy faceci ruszą do garów? IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.07.05, 14:25
        KOBIETY DO USA!!! Albo na MARSA! Podobno między wojną , a miłością jest cienka
        linia :)
    • Gość: jerry po wyborach te kreskówki się skończą IP: *.server.ntli.net 03.07.05, 13:24
      Kiedy do władzy dojdzie PiS skończą się te feministyczne "wybryki". Wróci
      tradycyjny model rodziny.
      • Gość: :D Re: po wyborach te kreskówki się skończą IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.05, 13:37
        Tradycyjny model rodziny, czyli wykończona sfrustrowana żona, arogancki mąż,
        kochanka? Tak było w epoce dinozaurów, czasy się zmieniły, kobiety zmądrzały, a
        faceci jak widać nie nadąrzają i tkwią w poprzedniej epoce, zamiast zmienić się
        w prawdziwych kochanych i kochających partnerów. Mężczyźni po ślubie się
        rozleniwiają. Jakie szczęście, że się uwolniłam od takiego toksycznego związku.
        • Gość: Tomek Re: po wyborach te kreskówki się skończą IP: *.b.jawnet.pl 03.07.05, 14:28
          Co do dojscia do władzy wspomnianego przez kogoś PiSu. Toż to gorsze niż
          polskie beznadzijne kobiety.
    • Gość: Tytus Skandynawia- raj dla mężczyzn ? :) IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.07.05, 14:37
      Kobiety na forum często zachwycają się partnerami ze Skandynawii, no cóż ja
      byłem , krótko bo krótko, na stażu w Finlandii i ze względu na układ
      demograficzny (4 kobiety na 1 mężczyznę- przynajmnie w regionie, w którym
      przebywałem)kobiety mają wysoki status społeczny, zajmują ważne stanowiska i
      mężczyźni liczą się z ich głosem. Ale jeśli chodzi o zabieganie o względy
      któreś ze stron to raj na ziemi. Kobiety walczą o mężczyznę- naprawdę i mają
      wiele wyrafinowanym metod na zdobycie serca ukochanego. Jaka pomoc w kuchnii,
      czy przy garach. Kobiety są w stanie zaakceptować naprawdę wiele tylko żeby
      wygrać. Tak więc panowie czas wyjechać do Skandynawii :)
      • Gość: Tomek Re: Skandynawia- raj dla mężczyzn ? :) IP: *.b.jawnet.pl 03.07.05, 14:47
        Ja do tego przywykłem w Polsce, ale jak widze co sie u nas zaczyna wyrabiać
        (przynajmniej w internecie) to może warto obczaić laski z Skandynawii choćby
        tak z ciekawości dla celów porównawczych.
    • Gość: NIE obraza Ojca Sw Wzgardz srebrnikami - nie sprzedaj – NIE IP: *.dyn.optonline.net 03.07.05, 15:29
      NIE – obraza Ojca Swietego

      Dlaczego Ojciec Swiety zrezygnowal z pochowku w Polsce?

      Wzgardz srebrnikami – nie badz Judaszem - nie sprzedaj – NIE
      Nie pomagaj przy produkcji –NIE –
      Drukarzu, , dystrybutorze, Kierowco, kioskarzu….!
    • Gość: zxc Autorka - Angelika Swoboda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 20:23
      Żarty na bok. Czego się można spodziewać od kogoś kto ma na imię "Angelika"?
      Takie coś boli całe życie, też bym szukał sposobów na rozładowanie frustracji.
      • Gość: Jozek Ja sie nazywam Jozek i tez mnie boli! IP: 152.75.60.* 03.07.05, 21:40
    • swift073 Re: Polscy faceci ruszą do garów? 03.07.05, 20:54
      Jakie stare panny ? Teraz juz nie ma starych panien! Teraz są SINGIELKI .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka