Dodaj do ulubionych

Brzuch wróg publiczny

    • Gość: bodycon Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.server.ntli.net 07.08.05, 18:49
      A mnie dziwi, że ludzie tacy jak ten jegomość z brzuchem i kobieta z
      michelinami mają odwagę w ogole wychodzic z domu! zamiast razic estetyczne
      uczucia roznych kawiarnianych snobow powinni siedziec w domu we wlosiennicach
      (oczywiscie w odpowiednim rozmiarze, dluzszych i nieco luszniejszych), biczowc
      sie o poscic.
    • Gość: bodycon obrzydliwosc IP: *.server.ntli.net 07.08.05, 18:50
      A mnie dziwi, że ludzie tacy jak ten jegomość z brzuchem i kobieta z
      michelinami mają odwagę w ogole wychodzic z domu! zamiast razic estetyczne
      uczucia roznych kawiarnianych snobow powinni siedziec w domu we wlosiennicach
      (oczywiscie w odpowiednim rozmiarze, dluzszych i nieco luszniejszych), biczowc
      sie o poscic
      • magdallena1985 idiotyzm 08.08.05, 11:19
        W ogóle jesteście śmieszni. " Uczucia estetyczne " jak mi waidomo są pojęciem
        względnym. POza tym, jak wam sie nie podoba, to na za przeprozeniem - chu..-
        patrzycie. Podobno żyjemy w wolnym kraju... Nie dość, że politycy przekonują
        nas ciągle, że tak nie jest, to jeszcze społeczenstwo otępiałe.
    • Gość: bez brzucha Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.dsl.irvnca.pacbell.net 07.08.05, 20:35
      Zapomnieli dopisac: Artykul sponsorowany
    • Gość: ZZ Ku pocieszeniu IP: *.eranet.pl 07.08.05, 20:48
      Kto nie ma brzucha,

      ten kiepsko dmucha!

      (można ewentualnie wstawić inne słowo do rymu)
    • Gość: m_m Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.05, 20:52
      "- Fałdy występują często u kobiet, które przeszły kilka porodów - wyjaśnia. -
      Widać, że u niej mięśnie już zwiotczały, skóra się rozciągnęła. Ona samymi
      ćwiczeniami już nie osiągnie satysfakcjonującego efektu. Potrzebna jest
      operacja plastyczna - część tkanki odciąć i naciągnąć skórę."

      Dooobre: prawie kazda kobieta po porodzie ma fałdki czy rozstępy. Trudno, żeby
      skóra z brzucha, który przez wiele miesięcy mieścił w sobie dziecko, powróciła
      do poprzedniego stanu. Czy to początek eksterminacji wszystkich, które nie
      wygladają na ludzi- hybrydy: modelki o wąskich biodrach 13- latek i twarzach
      znużonych życiem prostytutek?
      Jeśli nie zrobisz sobie plastyki po porodzie, to znaczy, że obrażasz resztę
      społeczeństwa?

      Styl rozmówców- przychylam się do opinii juz wyrażonych- typowo polski.
      Kondratiuk ucieszyłby się;-)


      "- Ale pępek ma ładny? - wypatrzyła Monika.

      - Ładny, bo nieduży i płaski - przyznaje dr Okulewicz-Gojlik."


      szczęściara, nie wyslą jej do gazu;-)))
      M.



      • Gość: carlo Czy Marcin Meller.... IP: *.aster.pl 07.08.05, 20:57
        to ten sam , który w latch 88/89 grał opzycjonistę na UW ???? Jeśli tak , to
        niech w lustro popatrzy;))))
    • Gość: maartenz Oto Polska wlasnie IP: *.server.ntli.net 07.08.05, 22:08
      Oto Polska wlasnie!!! Wszyscy tylko komentuja innych!!! Jestem obecnie w Anglii
      i tu nikt nie przejmuje sie niczym! Ludzie sa szczesliwi bo nikt nikogo nie
      ocenia po wygladzie! Nikt na ciebie nie zwroci nawet najmniejszej uwagi jesli
      nawet na ulice wylegniesz w kimonie:)) Wiem to z autopsji:)
      • Gość: kachna Re: Oto Polska wlasnie IP: *.kalisz.mm.pl 07.08.05, 22:29
        Ale to nie Anglia tylko Polska i tutaj nawet ksztalt pepka wpedza ludzi w
        obrzydzenie :) Nigdy nic mnie tak nie martwilo niz ksztalt mojego pepka. Ale
        tak serio-w obrzydzenie mnie wprawiaja takie artykuly.
      • Gość: Chudy maartenz...wiesz co.....masz racje !!!!!!!! IP: *.qld.bigpond.net.au 07.08.05, 22:46
        Oto polska jest dobrym okresleniem...... Polaczki i Polandia taka jest
        wlasnie..... Kto jak sie ubiera, jaki kto ma brzuch, ile sadla lub czy nie jest
        za chudy !!! az chce sie wrzasnac....idzcie na szczaw !!!!! co was to
        obchodzi...dajcie zyc drugiemu czlowiekowi....a moze ktos wlasnie lubi ten
        brzuch !!! jak chce ci sie rzygac na taki widok..to rzygaj.... prosze
        bardzo !!!! zle pojeta demokracja i wolnosc...jest tutaj tego wlasnie
        przykladem !!!!!Polaczki, polaczki..... kiedy wy sie zmienicie !!!!! Plotki,
        obgadywania, czepianie sie innych bez powodu !!!!!! Wezcie sie za robote....
        ciegle narzekacie ze wam zle , a sami nic nie robicie zeby bylo
        lepiej.....tracac czas na to kto ma ile sadla !!!! idzcie na szczaw !!!!!
        • Gość: irka Re: maartenz...wiesz co.....masz racje !!!!!!!! IP: *.home1.cgocable.net 08.08.05, 07:51
          idz na szczaw, chudy i sie nie podniecaj, zes z kangurowa.
          A pamietacie takie cos : bez dupy i brzucha to nie dziewucha? :)
    • qweta0 Re: Brzuch wróg publiczny 07.08.05, 22:31
      największy obciach lata: ocenianie innych przez celebrities lub ultrakatolicką
      opinię publiczną...
    • Gość: ann tandetna reklama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 23:24
      "...Danutą Okulewicz-Gojlik, chirurg plastyczną z wrocławskiego ośrodka
      chirurgii plastycznej "Ogrody"
    • Gość: a Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 23:32
      niekoniecznie, popatrz na to tak: jesli by zalozyc, ze wyglad jest dopelnieniem,
      a podmiot jest domyslny, to wszystko byloby ok. wszystko zalezy od tego, jak sie
      spojrzy na to zdanie:)
    • Gość: ZoeZ Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 23:47
      Irytujące są sugestie, że jak już się urodzi kilkoro dzieci, to należy się
      poddać operacji plastycznej BRZUCHA, bo inne metody – to fakt, nie dadzą
      rezultatu! A kobiety, których na to nie stać, czyli większość Polek, mają
      pewnie wręcz marzyć o takiej operacji i mieć poczucie winy za swój wygląd do
      końca życia. Pomijam milczeniem kwestię komplikacji po takim zabiegu... A może
      można by operacyjnie wydłużyć i odchudzić nogi całej masie kobiet? A te
      wszystkie szpecące wady wzroku (w pracy zmuszona jestem od pewnego czasu
      wysłuchiwać opowieści ludzi „zdrowych” o pewnej dziewczynie, która nosi
      grube szkła, bardzo zniekształcające jej oczy – opowieści w tym tonie: no coś
      okropnego, aż litość bierze, powinna przecież coś z tym zrobić, jakąś
      operację, jakieś leczenie.... )
      Wracając do tematu – jeśli tylko ten brzuchaty pan nie śmierdział potem, to
      tylko można by się zastanawiać, czy na Starówce wypada się tak roznegliżować i
      czy nie powinien trochę schudnąć. Co do kobiety – też niedawno widziałam gdzieś
      w parku gołobrzuchą kobietę po czterdziestce, na dodatek z blizną, jak po
      starej cesarce na opalonym tłuściutkim brzuchu – wyglądała młodziej i
      estetyczniej niż większość kobiet w jej wieku. A z płaskimi brzuchami jest tak
      jak z długimi nogami czy dużymi oczami – natura dała albo nie dała.
    • Gość: yka Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.chello.pl 07.08.05, 23:51
      A fuj, Panie Jurku, woli Pan szczuplejszych mężczyzn?
      Co za rasizm, nie ma Pan lepszych tematów? A może komuś innemu na Pana widok
      wszystko podchodzi do gardła, bynajmniej nie z powodu oponek??? zanim znów
      opluje Pan innych proszę uprzejmie o wstawienie swojej fotki, żeby było
      wiadomo, z kim mamy do czynienia.
    • Gość: sceptyk Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.dyn.optonline.net 08.08.05, 02:33
      Glupota i brak wlasnych oryginalnych mysli sa wrogiem publicznym numer 1.Pan
      redaktor prezentuje je soba w stopniu doskonalym.
    • Gość: rilwen Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 03:58
      fakt, takie byki może solić tylko cham, który głośno komentuje czyjś wygląd...
      też czasami krytycznie patrzę na innych, ale nawet w towarzystwie dobrych
      znajonych głośno nie krytykuję... a to tutaj to chamówa, i tyle ;)
    • Gość: patrokles Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.ny5030.east.verizon.net 08.08.05, 04:54
      hipokryci!!!!
      sami marza tylko o tym by wyjsc na ulice i nie przejmowac sie niczyim
      spojrzeniem i jezykiem, bo wiedza jak moga byc one kasliwe...
      zazdroszcze tym ktorzy nie przejmuja sie wygladem i robia to na co maja ochote,
      a co na to inni?a co nas to opwinno tak naprawde obchodzic, przeciez nas samych
      tez nikt nie pyta sie jak ma sie ubrac
      to tak na wakacje
    • krecilapka Re: Brzuch wróg publiczny 08.08.05, 06:27
      Co to za artykul? Skad tyle prostackiego zadecia? Skad taka "wioskowa"
      dziennikare naczzelni wytargali? Bosz... to babsko jest zdecydowana krolowa
      snobek.
    • Gość: Kaśka Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 08:27
      Sklep Nomi...Szczecin - stoisko Obsługa Klienta:stoje w długiej kolejce...dwie
      Panie usiłują obsłużyć klientów...stoje i czekam...długo..w tym czasie jedna z
      Pań raczy mnie widokiem swoich gołych pleców i brzucha z rozstępami...niemiły
      widok.Brak szacunku dla nas Klientów. Z tyłu fartucha czytam napis:NA NAS
      MOŻESZ LICZYĆ. ...mało zabawne...raczej smutne!
    • chimba Re: Brzuch wróg publiczny 08.08.05, 08:58
      Cały artykuł to jedna wielka żenada.
      I z mojego podwórka - zanim zaszłam w ciążę, byłam szczupła - 52kg, płaska - w
      ciąży przytyłam 30 kg i to n ie dlatego, iż się opychałam, dbałam aby nie jeść
      za dużo, a mimo to przytyłam tyle ile przytyłam i co mam teraz isć i powiesić
      sie bo komuś może sie nie podobam? Czy żyć i cieszyć się, ze mam zdrowego
      synka? Bo juz nie wiem.
      A Pani chirurg jak jest taka mądra to niech wszystkim mamom - za darmo -
      zoperuje brzuchy - przecież w tym chorym świecie kogo stać na operacje
      plastyczne? Wtedy nie będą razić gołe brzuchy - te troszkę grubsze - no tak ale
      jak juz zoperuje wszystkie brzuchy, to następny punkt moze być tłuste uda, zbyt
      brzydki nos.
      A czy osobiście mnie rażą takie brzuchy gołe - szczerze mam to gdzieś. ważne
      aby ludzie dbali chociaż o podstawową higienę i kulturę.
      Pozdrawiam
    • Gość: @nia Co to znaczy,ze facet moze byc tlusty, a kobieta . IP: 212.113.19.* 08.08.05, 08:58
      Jak ta Pani Monika może mowic cos takiego, fuj, fuj,fuj, facet może mieć wielki
      bęben a kobieta nie? a niby z jakiej racji takie nierówne traktowanie?????
    • Gość: joanna.pankow@zak. Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.zak.com.pl / *.zak.com.pl 08.08.05, 09:30
      Mam 35 lat, urodziłam dwókę dzieci.
      Mam to szczęście, że przy wzroście 176 cm ważę 55 kg i śmiało mogę pokazać swój
      płaski brzuszek.
      Jednak tego nie robię i wstydzę się za kobiety i dziewczyny będące
      nieszczęśliwymi posiadaczkami 2,3lub 4 "opon", próbujące na siłę uszczęśliwić
      same siebie wciskając swoje wielkie cztery litery w obcisłe dżinsy, znad
      których wypływa "coś". Przecież żaden mężczyzna nie obejrzy się za taką
      kobietą! Jakże dużo bardziej urokliwe jest ubranie normalnych dżinsów i
      koszuli. Mężczyźni bardziej "delektują" się kobietą, która jest ubrana.
      Często pytam mojego męża - czy populację męską podnieca widok grubej kobiety,
      odzianej w biodrówki rozmiar XXL i do tego wylewający się brzuch. W żadnym
      wypadku!!!
      Więcej samokrytyki, a ulice bądą dużo bardziej "smaczniejsze".
      • Gość: Maverick Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.gaz.zabrze.pl / *.gaz.zabrze.pl 08.08.05, 11:57
        Dokladnie, wiecej samokrytyki! Oceniesz gusta wszystkich mezczyzn po zdaniu swojego meza? Czy on jest jakas wyrocznia?
        "Przecież żaden mężczyzna nie obejrzy się za taką kobietą!" A skad ta pewnosc?
        Niektorzy lubia 55kg, a niektorzy 80kg, itd.
        Jak dla mnie moglabys troche przytyc...
        • fikus28 Re: Brzuch wróg publiczny 08.08.05, 13:42
          Popieram! Faktem jest, że panowie oglądają się za szczupłymi panienkami z
          płaskimi brzuchami, ale niestety w większości żenią się z tymi grubasami z
          miszelinami. Ja sama nigdy nie byłam zabiedzoną chudziną z płaskim brzuchem ale
          nigdy nie narzekałam na brak powodzenia u płci przeciwnej. I nadal nie
          narzekam:). Ale z brzuchem na wierzchu nie chadzam to fakt. Natomiast jedno
          mnie mocno irytuje mianowicie fakt że w sklepach nie ma fajnych ciuchów
          pozwalających na estetyczne ubieranie się w rozmiarach 42, 44, 46. W większości
          największy rozmiar to 38 lub 40, a jeśli już są rozmiary większe to ubrania są
          tak paskudne że faktycznie rzygac się chce. I jeszcze jedno, wszystkie bluzki
          koszulowe są szyte na "płaszczaki", no jak pragnę, niektóre kobiety mają talię,
          szerokie biodra i biust w rozmiarze większym niż miseczka A.
    • Gość: herbatnik Re: Brzuch wróg publiczny IP: *.imet.tu-clausthal.de 08.08.05, 10:10
      Mili Panstwo, takze autorzy artykulu,

      przyjedzcie do Niemiec, czy Wielkiej Brytanii (o Stanach nie wspominam) i
      przejdzcie sie po jakimkolwiek wiekszym miescie. Tam brzuchy kobiece widac na
      kazdyn kroku i wbrew przypuszczewniom nie sa to ladne smukle male brzuszki, ale
      "tony" zwisajacego tluszczu. Co moze dziwic u panow tego nie widac, sa o wiele
      lepiej ubrani niy panie. to pokazywanie brzucha swiadczy w tych krajach o
      poczuciu akceptacji samego siebie, "jestem jaka jestem, wygladam jak wygladam i
      tego nie zmienie, a pomimo wszystko czuje sie dobrze, wiec czemu nie mam sie
      seksownie ubierac." Dla mnie osobiscie jest to oznaka braku gustu i dobrego
      smaku, ale wielu anglikow i niemcow z ktorymi rozmawiam nie widzi w tym nic
      zlego. weszlismy do europy, przyjelismy europejskie normy na zywnosc, teraz
      musimy sie oswoic z tym ze coraz wiecej, przede wszystkim mlodych dziewczyn,
      bedzie (dzieki tej zywnosci) mialo problemy z nadwaga i cellulitem/itisem.
      tutaj jest to juz norma. nikt nawet nie probuje tego zwalczac, zbyt duzo kobiet
      ma "brzuchy" aby ktokolwiek zwrocil na to uwage...

      pozdrawiam
      • joasia101 Re: Brzuch wróg publiczny 08.08.05, 11:10
        dziewczyny grube, wkładające obcisłe bluzki, chcą wyglądać jak np Britney
        Spears i wydaje im sie ze jak sie ubiora w skąpą bluzkę, taką jak widzą na
        teledyskach lub w Bravo Girl, to będą wyglądać jak ona i chłopaki będą na nią
        lecieć. Starsze kobiety zaś tęsknią za młodymi latami.
    • Gość: lid U faceta to jeszcze taki brzuchol można przeżyć??? IP: *.fbx.proxad.net 08.08.05, 10:25
      "U faceta to jeszcze taki piwny brzuchol można przeżyć, ale popatrzcie na
      kobietę, która toczy się za nim - zauważa Monika."

      nie rozumiem(!!!): a niby dlaczego u faceta to mnej przeszkadza???
    • Gość: A zapluty Adaś? GRUPKA CHAMÓW NAŚMIEWA SIĘ Z GRUBASÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 10:45
      Grupka chamów naśmiewa się z grubasów. Czyli przyganiał kocioł garnkowi. Jedyna
      różnica polega na tym, że wśród ludzi grubych można spotkać osoby na poziomie.
      Natomiast wśród chamów spotyka się głównie autorytety Gazety Wyborczej. Zawsze
      wiedziałem, że GW stawia estetykę na pierwszym miejscu. Wystarczy przyjrzeć się
      zaplutemu Adasiowi. Ciekawe co na jego temat powiedziało by szanowne
      towarzystwo ?
    • Gość: PEDAŁ=GRUBAS ? PEDAŁ WRÓG PUBLICZNY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:01
      Wyobraźcie sobie, co by się działo gdyby w tym "artykule" w miejsce
      słowa "grubas" podstawić "pedał". Jakby rozdarły się wielkie ETYCZNE
      autorytety!!! Jakby się nadęło szanowne Gazeciarskie towarzystwo! Jakby
      gdakali, jakby kwękali, jakby się święcie oburzali ?! I dlaczegóż to ? Bo
      grupce trendi-pipl chcę się rzygać na widok jakiegoś pedaliszcza gwałcącego
      swoim zniewieściałym cielskiem malowniczą starówkę ? To przecież takie
      normalne.
    • Gość: Ciekawski A CO ZE ŚMIERDZĄCYMI CZOSNKIEM WYCIECZKAMI ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:07
      Znam ludzi, "którzy rzygają na widok zadeptujących Warszawę wycieczek oliwkowo
      cerych osobników, próbujących ukryć smród czosnku pod śmiesznymi biało
      niebieskimi szmatkami". Czy Gazeta Wyborcza zamieści także taką dyskusje na
      swoim forum? Obawiam się, że GW naprawdę zeszła na poziom gadzinówki. Proponuje
      jeszcze konkurs na artykuł pod hasłem "Grubasy, tłuszcz i otyłość uliczna".
    • jak_tak Re: Brzuch wróg publiczny 08.08.05, 11:09
      A ja tez mam troche wiecej brzucha niz panie na okladce Cosmopolitan i co?
      Na codzien staram sie go nie pokazywac, bo o ile tak strasznie mi on w zyciu nie przeszkadza to
      glupich komentarzy sluchac nie mam ochoty. Ale za tydzien jade na wakacje nad morze i wiecie co?
      Odechcialo mi sie jechac, bo w swetrze po plazy chodzic nie zamierzam...
      Serdeczne podziekowania dla autorow
      • jak_tak Mile slowa na dzien-dobry 08.08.05, 11:19
        ... no i moze jestem zalosna, ale tak do konca nie potrafie ignorowac takich komentarzy i jakos tak mi
        sie humor popsul na poczatek dnia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka