Dodaj do ulubionych

W Polsce nie robię!

    • Gość: Magic Re: W Polsce nie robię! IP: *.ir.intel.com / *.ir.intel.com 07.02.06, 12:55
      Cyt. "Praca za granicą jest atrakcyjna przede wszystkim dla dwóch grup
      bezrobotnych: absolwentów szkół i osób długotrwale pozostających bez pracy"

      Z tym sie calkowicie nie zgadzam. Mieszkam w Irlandi, obserwujac moje
      najblizsze otoczenie widze mase ludzi z wyzszym wyksztalceniem z min. 5 lat
      doswiadczenia pracujacych na roznych stanowiskach technicznych. Nowi ciagle
      przyjezdzaja. Sa witani z otwartymi rekoma - bo brak tu takich pracownikow. Sa
      to ludzie w wieku produkcyjnym, specjalisci - mysle ze PL gwaltownie na tym
      traci. Dziwne jest ze nawet gdy ta tendencja jest zauwazana to koncowo padaja
      slowa - ta grupa ludzi nie jest liczna, nie ma powodow do obaw. Moim skromny
      zdaniem SA i to jak najbardziej (chociaz to juz zalezy od punktu widzenia - dla
      nich/nas mieszkajacych poza krajem nie ma to juz znaczenia).

      Pozdrawiam,
      -M.
      • Gość: mrowa 2 Re: W Polsce nie robię! IP: 194.168.231.* 07.02.06, 16:17
        W Irlandii Poln. ( populacja ok. 1,5 mln) do dzisiaj pracuje ok. 50 - 60
        polskich SPECJALISTOW ( II stopien ) medykow . Z kazdym tygodniem ich przybywa.
        Wiecie , jaka odpowiedz udzielilo Min. Zdrowia , na pytanie , czy to nie zubaza
        polskiego rynku uslug zdrowotnych ?
        _ Cieszysmy sie , ze Nasi specjalisci znajduja uznanie poza granicami kraju.
        Macie pytania ?
        No to wszystkiego dobrego w nowej , IV RP.
        • Gość: mrowa2 Re: W Polsce nie robię! IP: 194.168.231.* 07.02.06, 16:28
          Smutne jest to wszystko , co piszecie. Tu w UK , ide do Inland Revenue( Urzad
          Skarbowy ) , gdzie wita mnie w drzwiach mily porter, potem spokojnie i z
          usmiechami rozmawiamy z paniami urzedniczkami . Bez pospiechu,
          zprzeprosinami , ze czekalem ( 30 sekund ) itd. I wiecie dlaczego ? Bo place
          tu podatki . Nie unikam , ale place ! A te panie sa dla mnie , a nie odrotnie.
          I to jest ta cala roznica.
    • Gość: FreakyMisfit Re: W Polsce nie robię! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.02.06, 13:11
      A jednak... czyżby te liberalne państwa okazywały się lepsze niż prospołeczna 4RP? To przecież tam miały być puste lodówki, a jest chyba na odwrót... co to się porobiło :)
    • 1309alek Re: W Polsce nie robię! 07.02.06, 13:11
      Urzedy Pracy do roboty,czy to tak trudno sprawdzic czy dany obywatel jest w
      kraju,a niech napisze w urzedzie z czego utrzymuje rodzine,powoli byscie
      wytepili szara strefe i wyludzajacych bezprawnie pieniadze.Za duzo ludzi za
      biurkami a za malo w terenienp.urzad pracy na Grochowskiej w Warszawie,ile tam
      jest Pan i Panienek,ktore tylko zapisuja i nic nie oferuja,po co jest taki
      urzad,a wzywac ,sprawdzac co robia bezrobotni w naszym kraju bezrobocie to
      czest fikcja.Najgorsze to ze pracodawcy to wykorzystuja i placa ludziom
      uczciwym najnizsze stawki sami sie niemilosiernie bogaca.
    • Gość: ja tylko tak Re: W Polsce nie robię! IP: *.elk.mm.pl 07.02.06, 13:12
      To bujda jest, przecież niezależnie od tego, czy pobieram zasiłek, czy nie muszę
      co miesiąc rejestrować się w zatrudniaku, a jeżeli nie zgłoszę się, to w ciągu 3
      miesięcy tracę status OSOBY BEZROBOTNEJ.Rejestracja jest wymagana nawet jeżeli
      jestem ubezpieczony z tytułu pracy współmałżonki.To po co się rejestruję?Po to
      żeby im statystyki nie poprawiać!
      • Gość: parigot Przymusem nic nie zdzialacie pieniacze ! IP: *.net81-64-40.noos.fr 07.02.06, 13:36
        1.Przedewszystkim trzeba uregulowac chory system ubezpieczen spolecznych w
        Polsce: zlikwidowac niesprawiedliwy KRUS , wprowadzic podadek dochodowy od
        rolnikow - to jest glowna patologia tego kraju.Pracuje od 7 lat za granica i
        wszystcy ktorych tu znam sa w Polsce rolnikami i krusowcami , smieja sie z
        takich jak ja ktorzy placa podatki i skladki.
        2. Wprowadzic specjalny system ulg dla pracujacych za granica a placacych
        podatki w kraju .Mozna wziasc przyklad z Portugali ,gdzie kazdy ktory pracuje za
        granica i chce placic podatki w kraju ma ulgi kredytowe czy specjalne rabaty w
        skladkach .I Portugalczycy buduja sobie domy ,kupuja nowe samochody chociaz kraj
        jeden z biedniejszych statystycznie w Europie ,gdyz co treci portugalczyk
        pracuje za granica a inwestuje w Ojczyznie dajac tym samym pozostalym krajanom
        zajecie.
        P.s . Nie lubie osobiscie "portugali" a podalem to tylko jako przyklad .
    • Gość: Stary solidaruch Re: W Polsce nie robię! IP: *.116.193.200.debica193.tnp.pl 07.02.06, 13:23
      To znowu są NIELEGALNE wyjazdy za granicę?!!!!
      Powinniśmy umrzeć z głodu w Polsce,aby zapewnić dobre samopoczucie
      BIUROKRATÓw?!!
    • Gość: Sprawiedliwy Re: W Polsce nie robię! Póki Rząd!! nie zlikwiduje IP: *.localnet / 81.15.226.* 07.02.06, 13:46
      Ależ kochani, nie tędy droga! Zacznijcie od Rządu i od... pracodawców.!
      1/ Póki nie będzie pracy w kraju, ludzie ZMUSZENI!!! są wyjeżdżać za granicę za
      chlebem. I wcale nei dlatego, że chcą!
      2/ pracodawcy w kraju zatrudniają pracowników albo na czarno, albo na umowy, w
      ramach których pracownikowi nie należy się nawet!!!!!!!!! ubezpieczenie! (np.
      umowa o dzieło).
      Znam przypadki, gdy pracodawca nie chce zatrudnić inaczej niż na umowę o
      dzieło. Pracownicy pracują tam długo, a jak zachorują, to muszą!!! leczyć się
      prywatnie. I nie ma siły na takiego pracodawcę!!!! Pracownicy siedzą cicho i
      ciężko pracują, bo inaczej straciliby nawet ten wyzyskiwany przez pracodawcę u
      nich grosz. A pracują ponad miarę i siły: dźwigają ciężary niedopuszczalne,
      pracują od rana do nocy - i to za grosze.
      Rząd kategorycznie powinien wprowadzić zasadę, że każda!!! umowa uprawnia do
      bezpłatnego leczenia na ogólnych zasadach.
      Póki Rząd!!!! nie zlikwiduje bezrobocia w kraju, nie wolno wprowadzać
      restrykcji w stosunku do tych, którzy ani nie chcą przymierać głodem w kraju,
      ani nie chcą kraść, ani nie chcą iść do kasy państwowej po zapomogę.
      A więc szukanie innych wykrętów jak wspomniane w artykule to nie tędy droga!!!
      Nie jestem bezrobotna, pracę mam stałą od wielu lat, ale doskonale potrafię
      zrozumieć determinację GŁODNYCH ludzi!!!. A że są między nimi i nieuczciwi? -
      cóż, nieuczciwi byli, są i będą zawsze! A jeśli już mierzyć tą miarą, to ryba
      psuje się od głowy. Ot, co.
    • gorby problem jest w KRUS - nie w bezplatnej opiece 07.02.06, 13:51
      Ci ludzie czesto sa ubezpieczeni poprzez KRUS. Placa groszowe skladki i za
      kilkanascie lat jako falszywi rolnicy beda mieli wieksze swiadczenia niz
      ci,ktorzy pracuja firmach za marne pieniadze 30 lat.
      Dziwi mnie zwracanie uwagi w tym niby katolickim i humanitarnym kraju wlasnie
      na bezplatna opieke lekarska.Watpie czy zarabiajacy za granica bija sie o wstep
      do panstwowego dentysty lub panstwowego lekarza.
    • itziar www.oznakowani.pl 07.02.06, 13:55
      Niedlugo może dojść jeszcze sporo nowych powodów do emigracji...
    • Gość: lukrad Re: W Polsce nie robię! IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 07.02.06, 14:12
      Ależ oni mają dobre samopoczucie. Zwróćcie uwagę na te sformułowania: "wyjeżdżają ludzie którzy NIE POTRAFILI znaleźć sobie ZAJĘCIA w Polsce", "po maturze z małych wsi i miast" itp. Tak, tak, oczywiście, poprawiajcie sobie nastrój dalej. Skończyłem AE, w Polsce pracowałem 5 lat w kraju i jakoś tez mi sie chcialo wyjechac, zrezygnowałem z pracy w hurtowni za 1400 zł (3 lata temu). O powodach decyzji nie ma się co rozpisywać. I co na to jedynie słuszna propaganda ? Dodam że ludzi takich jak ja sa stysiace, ale oczywiście my "nie potrafiliśmy znależć zajecia" w kraju miodem i mlekiem płynącym...
    • Gość: Bezrobotny Re: W Polsce nie robię! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 14:23
      Pracuje na czarno-mam zdechnąć z głodu- płace podatki jak wszyscy przecież są w
      toważe-lecz lat pracy mi nie przybywa-takie państwo 3milionom ludzi zafundowało
      życie w ojczyżnie-najlepiej jest tym co niewytważają żadnych dóbr-tylko pensje
      mają z podatków
    • Gość: nuvi Re: W Polsce nie robię! IP: *.aster.pl 07.02.06, 14:24
      a niby jak ci wszyscy bezrobotni bez zasiłku (który i tak nie starczy na nic)
      mają żyć? Statystyki to nie życie. Jeżeli ktoś od lat jest bezrobotny to z
      czego niby żyje? Pewnie, że coś musi robić. Bo by umarł z głodu.
    • Gość: adamski Re: W Polsce nie robię! IP: *.url.lgfl.synetrix.local / 212.85.15.* 07.02.06, 14:39
      To prawda ze duzo Polakow wyjezdza za granice bo nie ma dla nich pracy w
      Polsce. Ale po powrocie do kraju musza zaplacic ogromny podatek od tych ciezko
      zarobionych pieniedzy, bardzo czesto zdala od rodziny. I nasz prorodzinny i
      sprawiedliwy -ponoc- rzad nie ma zadnych zachamowan w pobieraniu tego podatku.
      Wiec nie dos,ze nie potrafi zapewnic miejsc pracy, to jeszcze wykorzystuje
      tych, ktorzy robia wszystko zeby przetrwac i cos w zyciu osiagnac.
      Brawo PiS,LPR,i Samoobrona
      A mialo byc tak pieknie
    • janma46 Re: W Polsce nie robię! 07.02.06, 14:43
      Bo za granicą uczciwie płacą za pracę.A u nas dają ochłapy albo zalegają z
      wypłatami całe miesiące za które trudno wyżyć.Za granicą pracownik i jego praca
      jest doceniana a u nas pracownika traktuje się jak niewolnika lub zwierzę
      pociągowe.U nas nikt nie jest pewien następnego dnia,czy będzie miał pracę czy
      nie,bo zależy to od tego czy pożal się boże pracodawca będzie miał humor czy nie
      (przepraszam uczciwych pracodawów).
    • Gość: simoni Re: W Polsce nie robię! IP: 217.169.34.* 07.02.06, 14:46
      Jestem absolwentem. W polsce (w. slaskie) pracowalem rok na managerskim
      stanowisku zarabiajac 1400zl netto nie mogac doczekac sie docenienia mojej
      pracy i podwyzki zlozylem wymowienie (prosilem o podwyzke 2-krotnie).
      Wyjechalem do Londynu. Nie jestem zarejestrowany w polskim bezrobociu.
      Nie "okradam panstwa polskiego". Nie zgadzam sie tez z opinia ze w calej
      wielkiej brytani jest 190 tys polakow. taka ilosc jest zapewne w samym
      londynie. W kazdym autobusie, w kazdym metrze slychac jezyk polski.

      Teraz w londynie zarabiam 1300 funtow/miesiac netto. To mi wystarcza na
      mieszkanie i podstawowe wydatki a jeszcze cos odloze. Moj przypadek nie jest
      jedynym. Do anglii nie wyjezdzaja tylko zrozpaczeni bezrobotni (po szkole
      sredniej) ale absolwenci ktorzy nie zgadzaja sie na prace za przyslowiowa
      kromke chleba. Ktos kto zainwestowal w swoja edukacje, spodziewa sie uzyskac
      odpowiedni profit ze swojej pracy.

      Nie jestem szczesliwy z tego powodu ze musialem zostawic swoja wioske,
      rodzicow, przyjaciol, wszystkie organizacje do ktorych nalezalem. Pozostajac w
      polsce i pracujac za 1400 zl nie bylbym w stanie utrzymac rodziny. Uciekalem
      przed wyginieciem ... Polski rzad jest nadal slepy. Polacy wyzezdzaja bo
      musza... Nie chca wegetowac z zasilku, lub zyc na garnuszku rodzicow lub
      dziadkow. Pikanterii sprawie dodaje fakt ze polski rzad che podwojnie
      opodatkowac polakow pracujacych w anglii. Ciekawe dlaczego pracujacy w
      niemczech lub w irlandii placa podatek tylko w kraju w ktorym zarabiaja.

      Dzisiaj kiedy czytam lekture gazeta.pl czy onet.pl to rosnie mi kluska w
      gardle. Ten kraj znowu sie stacza, cenzura, nacjonalizm, wszedobylskie
      cwaniactwo.

      moje propozycje
      1. Zamienic Urzad dla bezrobotnych na "centrum pracy" wzorem Anglii.
      2. W ofertach pracy zamieszczac wysokosc spodziewanego wynagrodzenia.
      3. Obnizyc podatki
    • Gość: Jacenty Bezrobotny kontra rencista. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 14:47
      Zasiłek dla bezrobotnych, to śmieszne pieniądze nie mówiąc już o tym ,że pobierać go można przez jedyne 6 miesięcy. Ten problem istnieje w każdym normalnym kraju. Prawdziwym problemem w Polsce są renciści-cwaniacy, na których wszyscy płacimy składki, a oni do tego mogą jeszcze LEGALNIE pracować. Naturalnie żaden z innych cwaniaków na Wspólnej nie przeprowadzi totalnej weryfikacji prawdziwych naciągaczy, bo to przecież miliony elektoratu. Mówienie o bezrobotnych to wyłącznie zasłona dymna dla naiwnych.
    • Gość: m Re: W Polsce nie robię! IP: *.vasa.abo.fi 07.02.06, 14:51
      od kiedy Czapinski jest socjologiem??? Przeciez to psycholog, owszem spoleczny,
      ale jest jednak roznica miedzy socjologiem a psychologiem
      • wylkot Re: W Polsce nie robię! 07.02.06, 14:54
        Gość portalu: m napisał(a):

        > od kiedy Czapinski jest socjologiem??? Przeciez to psycholog, owszem
        spoleczny,
        >
        > ale jest jednak roznica miedzy socjologiem a psychologiem

        Zastanawiam się, czy jednak raczej psychol niż psycholog.
    • Gość: kamilzet W Polsce nie robię!?? bo nikt nie daje mi szansy!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 14:54
      skończyłem studia, odbyłem 6 miesięczny staż w Urzędzie Skarbowym za 450 zł z
      dojazdem do miejsca tażu (200zł) i po tym okresie żadnej propozycji pracy.
      Pojecałem do legalnej pracy do niemiec. Pracuje u rolnika (jestem po polskich
      studiach ekonomicznych!). Pracuje tam 2 miesiące w roku (legalnie). Mam teraz
      BMW. Ludzie bójcie się. Jeśłi za granicą moge dorobic sie w 2 miesiace BMW to
      ile bym miał, gdybym pracował 12 miesięcy?! Szkoda, ale to państwo nie dba o
      swoich obywateli, wykształconych.. ja chce tylko godnie życ, chyba mam prawo? a
      w Polsce nikogo nie obchodzi co sie ze ma dzieje!!!
    • Gość: bognus Naduzycia? IP: .2P1D* / 195.124.114.* 07.02.06, 15:17
      Uwazam ze dyskusja o rzekomych naduzyciach bezrobotnych zaczyna przybierac
      histeryczne formy. W Polsce pobiera sie zasilek przez 0,5 roku, to chyba
      najmniej w calej Europie i na pewno nie wiecej niz USA. Zakladam ze w tym
      czasie ludzie szukaja pracy w miejscu zamieszkania, przy tak wysokim bezrobociu
      poszukanie pracy w przeciagu 6 mies. to i tak wielka sztuka. Gdy nic nie
      znajduja pakuja manatki i wyjezdzaja za granice. Jesli pracuja tam legalnie to
      musza placic tam podatki i ubezpieczenia socjalne a wiec ZUSu praktycznie nie
      potrzebuja. Jesli pracuja na czarno musza w razie choroby wrocic do kraju i
      poddac sie leczeniu - to oznacza koszty podrozy i strate dochodu. Takich rzeczy
      sie nie robi z powodu grypy lub kataru. Na Zachodzie jest duzo polskich
      lekarzy, ktorzy pomagaja w takich wypadkach za stosunkowo niska sume. Mozna
      jeszcze leczyc sie na miejscu i na podstawie umow miedzynarodowych zmusic ZUS
      do pokrycia kosztow , ale to nie jest takie proste i dotyczy tylko jakis
      naglych i niebezpiecznych dla zycia wypadkow. A wiec w jakim miejscu ci biedni
      bezrobotni pracujacy za granica obciazaja kase? Co najwyzej ich dzieci
      korzystaja z opieki zdrowotnej. Ale i to jest watpliwe. Znam ludzi ktorzy
      wlasnie dlatego pracuja na Zachodzie zeby moc oplacic opieke lekarska swoim
      dzieciom. To co obciaza kase to 50-letni rencisci i emeryci. Ale to wynik
      krotkowzrocznej polityki lat 90-tych. Z drugiej strony gdyby ci wszyscy niby
      rencisci pojawili sie na rynku pracy to w Polsce byloby bezrobocie rzedu 30%
    • Gość: cy24 Zapowiedziami i rozliczenia trudno wyzywić rodzinę IP: *.chello.pl 07.02.06, 15:37
      Pewnie ścigać i pozbawiać, będzie więcej dla urzędników, łazieneczki przy
      gabinetach, na paliwo dla samochodów ministerialnych, ściganie niuepokornych i
      ... budowę IV RP. Kolejnych kilkanascie tysięcy Polaków podziękuje za życie w
      tym kraju.
    • Gość: Jurek Panstwo robione w konia. Bezrobotny powinien oso IP: *.hsd1.ma.comcast.net 07.02.06, 15:38
      biscie zglaszac sie co tydzien po zasilek do urzedu, chodzic na kursy, ktore mu
      urzad zaproponuje i zglaszac sie do pracodawcow, ktorzy sie oglaszaja. Jezeli
      nie, to utrata zasilku, za oszustwa dodatkowa kara. Nie jest to chyba az tak
      skomplikowane. Poza tem, jezeli ktos oficjalnie pracuje za granica a w Polsce
      jest bezrobotnym, to mozna bardzo szybko elektronicznie przeslac informacje do
      urzedu zatrudnienia w Polsce.
    • Gość: nadmakaron Re: W Polsce nie robię! IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.06, 15:50
      Urzędy pracy powinno się natychmiast zlikwidować, a pieniądze które się
      zaoszczędzi przeznaczyć na wypasioną pielgrzymkę Nowego Papieża. (budżet tej
      pielgrzymki powinien wynosić minimum miliard złotych)! Prawa do transmisji można
      sprzedać wszystkim telewizją (napewną będą chcieli zobaczyć jak się bawią
      polskie prymitywy)
    • Gość: as200 Re: W Polsce nie robię! IP: *.nys.biz.rr.com 07.02.06, 15:51
      Oto rezultat braku warstwy inteligenckiej - profesjonalistow wszelkiego
      rodzaju organizujacych zycie gospodarcze (i kulturalne).
      Inteligencja polska zajmowala sie konspiracja, powstaniami i wojnami ..
      konczyla w ziemi, na Syberii albo na emigracji.
      Przedtem spoleczenstwo bylo dwuklasowe - ziemianie (szlachta) i panszczyzniani
      chlopi. Role inteligencji pelnili cudzoziemcy - glownie Zydzi. Teraz
      inteligencji brak - w dostatecznej ilosci - brak masy krytycznej. Poza tym
      inteligencja nie bierze sie z wyksztalcenia - to tylko pierwszy etap. Musza
      sie wyksztalcic tradycje inteligenckie, a ich brak .
      A wiec Polak musi jechac tam, gdzie jest inteligencja organizujaca gospodarke i
      potrzebujaca pracownikow.
      Przeszkoleni emigranci mogli by wracac, ale nie ma warunkow po temu ani
      zrozumienia potrzeby. W 20-leciu miedzywojennym byla, wielu reemigrantow mialo
      wysokie stanowiska w polskim przemysle, wojsku i nauce ....
    • kickme Re: W Polsce nie robię! 07.02.06, 16:13
      No nie wiem jak mozna bez dochodu przezyc przez 5 lat.
      • Gość: Delf Re: W Polsce nie robię! IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 07.02.06, 16:26
        Można, na przykład z pensji męża/żony lub z pracy na czarno
    • Gość: aekielski Nie znam tematu-nie piszę wypracowania. IP: *.in / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 16:35
      Wstydzę się za treść,tytuł i tendencyjność tego artykułu.Pytam czy zbieranie
      puszek po śmietnikach to jest nielegalna praca? Czy jakakolwiek praca z chęci
      utrzymania przy życiu siebie i rodziny jest nielegalna? Nie słyszałem, by ktoś z
      dobrobytu zgodził się na Nielegalne ZATRUDNIENIE.Może teraz dotarło do Pana
      Redaktora w czym rzecz.
    • Gość: maria Re: W Polsce nie robię! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 07.02.06, 16:49
      w angli bezrobotny pobierajacy zasilek ma obowiazek zgloszenia sie co tydzien o
      wyznaczonym dniu i godzinie do urzedu i podpisu.
      • moped obserwacja pasazera lini lotniczej Lot 07.02.06, 16:57

        W ubieglym roku bylem pasazerem samolotu lini lotniczej LOT na trasie Warszawa –
        Londyn Heathrow.
        99% pasazerow to mezczyzni, w wieku 30 – do 45 lat.
        Nie bede przesadzal jesli okresle ze 80% mezczyzn byla pod duzym wplywem
        alkoholu.
        Obraz mezczyzn sporawial bardzo przykre wrazenie gdyz wszyscy mieli wspolna
        ceche w swoim wygladzie-
        A bylo to ciezkie przerazenie w oczach przed nie wiadoma jak ich czeka.

        Rozmawialem na ten temat z stewardesa Lot’u,
        ktora powiedziala, ze to wiekszosc naszych pasazerow jakich ostatnio
        przewozimy to ludzie jadacy do pracy.

        Pomyslem sobie – jakie to strasznie jest przykre, ze kraj nie moze przygotowac
        miejsc pracy dla swojego spoleczenstwa na miejscu…
        Nasynelo mi sie kilka refleksji:
        Moze to jest obraz cwaniactwa, beda w kraju na bezrobociu, po za krajem pracuje
        nielegalnie?
        Moze to obraz pokazujacy jak spoleczenstwo nie rozumie swego obywatelskiego
        obowiazku?
        Moze to obraz nie zrozumienia aby podwziasc inicjatywe wlasne rece?

        Siak czy owak – bardzo byl to b. przykry widok, ktory jeszcze bardziej
        odepchnal mnie od przyjaznego spojrzenia na Europe.
        Ludzie szukajacy pracy daleko od swoich rodzin – to nic dobrego nie rokuje na
        dalsza droge….

        PS..swoja droga nie rozumiem zdania, ktore autor wypowiedzial...
        nielegalna praca?
        Chyba wolno czlowiekowi pracowac gdzie chce w EWropie?
        czy dalej wisi miecz kontroli nad migracja ludzi(jak za czasow PRL'u)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka