Gość: shocking truth
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.02.06, 19:49
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3174121.html
Jak to się ładnie komponuje z karykaturami Mahometa. I nic gadowi nie
pomogło, że odwołał swoje 'niewłaściwe' poglądy :-)
Za parawanem 'liberalnej demokracji' i 'wolności słowa' objawił się nam
prawdziwy suweren definiując co jest 'prawdziwe' i 'słuszne', a co raczej
nie.
W Stańczyku przeczytałem interesujące porównanie: za negowanie komór można
zostac pobitym, oblanym kwasem, osadzonym w więzieniu lub nawet zginąc w
zamachu. Za negowanie istnienia Boga można zrobic niezłą karierę.